Arturek Gburek a Konrad w DP

24.08.12, 16:12
Powiem szczerze, ze 100x bardziej wolę postać Arturka niż Konrada i zupełnie nie rozumiem, dlaczego MM swoją szalę sympatii w książce wyraźnie przechyla w stronę Konrada. Co jest takiego cudownego w tej nawiedzonej, zafascynowanej teatrem mameji? Przecież on już od pierwszego wersu kojarzy się z humorzastym gejem- te stroje ( szlachetne brązy, czernie), te humory ( wiecznie się obraża), dąsy ( " jadł obiad nadąsany, bo był wciąż obrażony na Aurelię") ? W zyciu bym takiej cioty z obwoźnym teatrzykiem nie chciała. Wolałabym zrównowazonego, męskiego i konkretnego Arturka. Słowo daję.
    • kolczykizoldy Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 16:43
      Wiecie co, weszłam właśnie na forum, otworzyłam najświeższy wątek i opadło mi dosłownie wszystko. Czy to prowokacja jakaś, czy ty tak poważnie? Co to za słownictwo, rodem z ultraprawicowych młodzieżówek? Wyobrażam sobie, że w ten sposób reagowali na Konrada i Lisieccy i ci dresiarze z Pobiedzisk. Taka sama agresywna poetyka. Później przechodzili do rękoczynów.

      Rozumiem, że Kozia można z wielu powodów nie lubić, ale dlatego że wygląda jak (humorzasty!) gej?! No ludzie. Ja do Kozia akurat nic nie mam, a nawet wydaje mi się wysoce prawdopodobne, że na tamtym etapie życia Aurelii Konrad wydał się jej atrakcyjny (nie tylko i nie przede wszystkim fizycznie, ale właśnie intelektualnie i emocjonalnie). Ale nie mam ochoty o tym dyskutować, jeśli ktoś stawia tezę, że Kozio jest be, bo to taka 'ciota z obwoźnym...', zresztą, szkoda słów.
      • jasnecappucino Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 16:51
        Mnie się szczery wpis Karoliny podoba:) Musi być poprawna?
        • the_dzidka Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 16:57
          Na tym forum panuje zasada, że nowe osoby zaczynają od Dzień dobry - i nie mówię tego pouczająco, tylko informująco.

          Ad meritum: nie bardzo rozumiem słowo "poprawna". Co przez to rozumiesz? Wychwalanie Kozia? No, mało tu takich... Ja sama go nie lubię, a są tu osoby, które na samą wzmiankę o tym zgrzytają zębami...

          Generalnie rzecz biorąc, Karolina ma rację, jak zresztą ma ją często. W tym konkretnym przypadku chodzi jednak o to, jak to ujęła.
          • jasnecappucino Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 17:02
            Przepraszam, mówię Dzień Dobry:) weszłam i napisałam ad hoc.
            Mnie nie razi sformułowanie Karoliny, ze Konrad to ciota- pokazcie mi palcem takiego, który nie używa takich słów, nie wierzę. Za to oburzenie i porównanie do prawicowych srodowisk Izoldy mnie mierzi. Izoldo,nigdy nie uzyłas słowa " ciota"?
            • truscaveczka Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 17:05
              Na Jowisza, JA nie używam tego słowa.
              Oraz o.O
            • the_dzidka Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 17:07
              > Przepraszam, mówię Dzień Dobry:) weszłam i napisałam ad hoc.

              Dzień dobry, cześć i czołem, witaj ;)

              > Mnie nie razi sformułowanie Karoliny, ze Konrad to ciota- pokazcie mi palcem ta
              > kiego, który nie używa takich słów, nie wierzę.

              Ależ oczywiście. Ja sama używam, mimo sympatii do znajomych gejów :) - mało tego, zdarza mi się nawet rzucić (choć najczęściej w myślach, fakt) coś o pedalskim głosiku czy pedalskim uczesaniu itp., w negatywnym znaczeniu. Tylko że... dobra, znowu wyjdę na ciotkę nauczycielkę, ale trudno: zgrzyta to na forum, na którym zgodnie z niepisaną umową dbamy o poprawność języka polskiego i ogólnie dobrze zachowanie :) Człowiek jest tylko człowiekiem i zdarza się, że mu się wymsknie to i owo (mnie się parę razy też wysmykało), dlatego mnie osobiście określenie Karoliny nie zbulwersowało, ale rozumiem, że mogło.

              Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej? :)
              • kolczykizoldy Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:00
                the_dzidka napisała:

                Tylko że... dobra, znowu wyjdę na ciotkę nauczycielkę, ale trudno: zgrzyta to na forum, na którym zgodnie z niepisaną umową dbamy o poprawność języka polskiego i ogólnie dobrze zachowanie :)

                Dziękuję, Dzidko, coś takiego właśnie miałam napisać. Chociaż akurat nie używam słowa 'ciota', mogę przyjąć do wiadomości (łaskawie ;-), że wyrażenie Karoliny miało być w zamyśle raczej żartobliwe niż pogardliwe. Poza tym, pewne rzeczy brzmią inaczej na forum publicznym niż w prywatnej przyjacielskiej rozmowie.

                Ad meritum, Karolina napisała, że Konrad z miejsca jej wygląda na geja, bo cały w brązach i w dąsach i z teatrzykiem. Więc co ta Aurelia z nim robi.
                W książce Konrad nie zdradza żadnego zainteresowania przedstawicielami swojej płci, za to zdradza duże zainteresowanie Aurelią. Dla znerwicowanej, pogubionej dziewczyny takie zainteresowanie, to dużo.
                Oboje Konrad i Aurelia mają pokręcone historie rodzinne, mają problemy emocjonalne i czują się outsiderami. To ich mocno łączy.
                Oboje są tzw. artystycznymi duszami. łączy ich zainteresowanie co najmniej dwiema dziedzinami - sztuką i teatrem.
                Teatrzyk Konrada to nie jakieś tam byle badziewie - zdaniem narratora a także samej Aurelii. Kukiełki są wykonane kunsztownie i niebanalnie, a przedstawienie 'Wesela' robi na Aurelii ogromne wrażenie.
                W końcu, Konrad jest ładny urodą raczej subtelną i zawsze jest dobrze ubrany, dla takiej estetki jak Aurelia to również musiało mieć znaczenie.

                Gdzie tam gburowatemu, przaśnemu Arturowi do Konrada. Ja bym widziala Aurelię i Konrada chodzących ze sobą w czasach licelanych, później ich drogi powinny się rozejść (ze względu na ich neurotyczne osobowości). Niestety, MM postanowiła trzymać się swojej konwencji i ich ożenić...


                • anutek115 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:54
                  kolczykizoldy napisała:

                  > Ad meritum, Karolina napisała, że Konrad z miejsca jej wygląda na geja, bo cały
                  > w brązach i w dąsach i z teatrzykiem. Więc co ta Aurelia z nim robi.
                  > W książce Konrad nie zdradza żadnego zainteresowania przedstawicielami swojej p
                  > łci, za to zdradza duże zainteresowanie Aurelią. Dla znerwicowanej, pogubionej
                  > dziewczyny takie zainteresowanie, to dużo.
                  > Oboje Konrad i Aurelia mają pokręcone historie rodzinne, mają problemy emocjona
                  > lne i czują się outsiderami. To ich mocno łączy.
                  > Oboje są tzw. artystycznymi duszami. łączy ich zainteresowanie co najmniej dwie
                  > ma dziedzinami - sztuką i teatrem.
                  > Teatrzyk Konrada to nie jakieś tam byle badziewie - zdaniem narratora a także s
                  > amej Aurelii. Kukiełki są wykonane kunsztownie i niebanalnie, a przedstawienie
                  > 'Wesela' robi na Aurelii ogromne wrażenie.
                  > W końcu, Konrad jest ładny urodą raczej subtelną i zawsze jest dobrze ubrany, d
                  > la takiej estetki jak Aurelia to również musiało mieć znaczenie.

                  Ja nienawidzę Konrada, chociaż do glowy by mi nie przyszło, że jest gejem. A nawet gdyby, do głowy by mi nie przyszlo nienawidzić go z tego powodu. Bezinteresownie go nienawidzę, rzeklabym ;). Ponadto uważam, ze jest IMHO nadętym, zadzierającym nosa, patrzacym z góry na wszystkich, antypatycznym zarozumialcem.

                  Tym niemniej uważam, że mogl zrobic wrażenie na Aurelii, tą otoczką niezrozumianego, chmurnego artysty, a także tym, że tworzył piękne rzeczy. I wcale nie zmienia to faktu, że uważam go i Aurelię za najbardziej nieudane małżeństwo Jeżycjady.
                  >
                  > Gdzie tam gburowatemu, przaśnemu Arturowi do Konrada.

                  Nawet nie "gdzie mu tam do", ale rzeczywiście, co mogła zobaczyś wrażliwa, subtelna dziewczyna w tym, ekhm, pięknym, choć prostym w obejsciu chłopcu?

                  Ja bym widziala Aurelię i
                  > Konrada chodzących ze sobą w czasach licelanych, później ich drogi powinny się
                  > rozejść (ze względu na ich neurotyczne osobowości). Niestety, MM postanowiła t
                  > rzymać się swojej konwencji i ich ożenić...
                  >
                  Tak jest. Idealna para licealna, fatalne małżenstwo, oraz moja "number one" najnieszczęśliwsza żona Jeżycjady.
                  • the_dzidka Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:00
                    > Tym niemniej uważam, że mogl zrobic wrażenie na Aurelii, tą otoczką niezrozumia
                    > nego, chmurnego artysty, a także tym, że tworzył piękne rzeczy. I wcale nie zmi
                    > enia to faktu, że uważam go i Aurelię za najbardziej nieudane małżeństwo Jeżycj
                    > ady.

                    Była już o tym mowa milionkrotnie, ale mnie szczególnie to małżeństwo doprowadza do szewskiej pasji: musiała MM? Musiała? Nosz kurna, musiała w swoim szale żenienia wszystkich nastoletnich par pożenić także i tę?
                    Na litość borską, naprawdę choć raz nie można było pokazać Aurelii w Żabie pożenionej z jakimś obcym Iksińskim, ale przy tej okazji wspomnieć, że nadal utrzymuje kontakty ze swoim charyzmatycznym , ekscentrycznym przyjacielem Konradem, trudnym i wrażliwym, którego tylko Geniusia potrafi zrozumieć?
                    Ożenienie Aurelii z Koziem to jeden z większych fapfapów Jeżycjady.
                    • kopiec_esmeralda Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:09
                      Albo pozostawić ją jako interesującą singielkę. I nie nauczycielkę, do licha. Za dużo tych nauczycieli, a jej osobowośc nie jest nauczycielska, moim skromnym zdaniem, nie ma wsobie nic z dydaktyzmu. Zrobić socjolożkę, etnografkę, która nadal łaziłaby po domach i badała obyczaje. Albo z grubej rury - feministkę! I może choć jedna bez pożeniania i dzidziusiów, wolny związek z kimś nowym, lecz znacznie bardziej męskim i z poczuciem humoru, niż ten nieszczęsny pretensjonalny emo. Mała Geniusia miała poczucie humoru, wyraźną osobowość i pomysły - gdzie się to wszystko podziało?
                      • bupu Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:23
                        kopiec_esmeralda napisał(a):

                        > Albo pozostawić ją jako interesującą singielkę. I nie nauczycielkę, do licha. Z
                        > a dużo tych nauczycieli, a jej osobowośc nie jest nauczycielska, moim skromnym
                        > zdaniem, nie ma wsobie nic z dydaktyzmu. Zrobić socjolożkę, etnografkę, która n
                        > adal łaziłaby po domach i badała obyczaje. Albo z grubej rury - feministkę! I m
                        > oże choć jedna bez pożeniania i dzidziusiów, wolny związek z kimś nowym, lecz z
                        > nacznie bardziej męskim i z poczuciem humoru, niż ten nieszczęsny pretensjonaln
                        > y emo.

                        Postać pozytywna, będąca spełnioną singielką i do tego może jeszcze feministką? Tosienieda, nie w świecie, gdzie kobiety spełniają się tylko przez wypełnienie (ramion), a gdy im do spełnienia trzeba czegoś więcej to są, w najlepszym razie, postrzelone.

                        Mała Geniusia miała poczucie humoru, wyraźną osobowość i pomysły - gdzie
                        > się to wszystko podziało?

                        Mała Nutria też miała. I nastoletni Robrojek. Przeminęło, z wiatrem na którym powiewają firany.
                      • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:28
                        Zacznę od tego, że dużo, dużo bardziej wolałabym, gdyby Aurelia skończyła DP jako singielka. I nie sama, ale otoczona rodziną, z nadzieją na bliższe kontakty z ojcem, z nowymi przyjaciółmi i nareszcie pogodzona z traumą po śmierci matce. Żadne Konradki, Gustawki czy inne Arturki nie były jej potrzebne. Jeśli MM mogłaby się choć raz powstrzymać od wpakowania na siłę swojej ulubionej koncepcji tworzenia pary, to mogłaby tutaj. Fabuła, a właściwie rodzaj i ciężar przekazu tego nie wymagał, ba, odwracało to uwagę od sedna sprawy - radzenia sobie z tragedią życiową, umiejętność pogodzenia się z najbliższymi i uwierzenia w nadzieję.

                        Sam Konrad nie podobał mi się od momentu ,gdy p. Sznytek zawiadomiła Bebe o jego ~zabawach z nożem. W sumie to Nerwus nie musiał się okazać żadnym Bratkiem, wystarczyło w roli nerwusa z psychopatycznym zacięciem obsadzić Bitnera.
                        • babcia_nawsia Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 20:03
                          > Zacznę od tego, że dużo, dużo bardziej wolałabym, gdyby Aurelia skończyła DP ja
                          > ko singielka. I nie sama, ale otoczona rodziną, z nadzieją na bliższe kontakty
                          > z ojcem, z nowymi przyjaciółmi i nareszcie pogodzona z traumą po śmierci matce.

                          I wlasciwie DP tak sie konczy: Aurelia dzwoni do Konradka po spotkaniu z ojcem i zaprasza go na "placek z rabarbarem":

                          I... babcia cię zaprasza na placuszek, jutro.
                          Placek jest z rabarbarem, prosiła, żeby koniecznie ci to
                          powiedzieć. Aha, i wiesz co? Nasz ulubiony Gburek zdał! - mimo tej
                          wargi. Musimy mu jutro razem pogratulować.


                          Konrad przestaje sie dasac i pic Guinessa, wietrzy pokój i naprawia główkę o lśniących oczach.

                          I o ile lepiej by sie prezentowaly dalsze losy Aurelii, gdyby Konrad znalazl w niej swoja muse - originalna, urocza i tajemnicza - w której by sie latami podkochiwal, byc moze przez jakic czas z wzajemnoscia, byc moze i nie, ale nigdy az to etapu wypelniania ramion.

                          Aurelii to ja zreszta zupelnie nie widze w bieli. Ona bylaby piekna w mocnych, konkretnych kolorach, n.p. jakims bordo. Powinna sie ubierac tak jak Ilsa w "Emilce" LM Montgomery: w stylu który podkresla jej osobowosc. No i Kreska, siostra i przyjaciólka od zawsze, nadawala by sie idealnie to tego, zeby jej pomóc ten wlasnie styl znalesc.
                          • kopiec_esmeralda Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 20:11
                            Oczywiście, ze Aurelka powinna nosić barwy nasycone, jeżynowe, śliwkowe i nadal mieć cechy Geniusi, a tymczasem w Żabie spotykamy banalną, nieśmiałą nauczycielkę w bieli, która okaże się rychło mamusią. I za co to? Za co?
                            • nessie-jp Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 20:19
                              > a tymczasem w Żabie spotykamy banalną, nieśmiałą
                              > nauczycielkę w bieli, która okaże się rychło mamusią.

                              Oj tak, ta płochliwa owieczka w bieli, drobiąca potulnie za panią Sznytek i pobekująca łagodnie "Hildegaaa!rdo", to jakaś koszmarna karykatura :(
                            • babcia_nawsia Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 20:30
                              Tajemnicza Sybilla, blyszczace oczy koloru jezyn, szerokie usta rozciagajace sie w dziwnym, troche drwistym a troche tragicznym usmiechu Gelsominy - gdziez tu jest omdlewajaca pani od polskiego?

                              Ja zreszta eleganckiego, pelnego fantazji Konrada raczej lubilam (przyznaje sie chylkiem), ale bron boze go za meza brac. Toz to koszmar.
                              • croyance Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 28.08.12, 16:55
                                Ona mi sie zawsze kojarzyla z Lisa Minelli ... to moje skojarzenie, czy w ksiazce cos o tym bylo?
                                • kopiec_esmeralda Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 28.08.12, 17:03
                                  E, chyba raczej Giuletta Masina z La Stardy, coś chyba bylo, ze Gelsomina.
                                  https://carrie.republika.pl/www/img/aktorki/giulietta_masina.jpg
                            • rannie.kirsted Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 23:36
                              alez nosi:) nie zapominajmy ze MM to plastyczka wiec zazwyczaj ubiera swoje blond, rude, czy kruczowlose bohaterki w pasujace im kolory;) aurelia w sprezynie nosi sliwkowa sukienke. ale fakt, ze z geniusi czy z wrazliwej, myslacej i czujacej Aurelii z DP nic juz chyba nie zostalo. mamy jakas papierowa damulke ktora mowi Hil-degaaardo i podaje dzentelmenom szczupla raczke.
              • kopiec_esmeralda Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:11
                zgodnie z niepisaną umową dbamy o poprawność języka polskiego
                Ale mimo tego nieraz zdarzy się pomyłka, literówka, jakiś lapsus - i uważam, ze nie ma co z tego powodu rozdzierać szat, a tym bardziej wyciągać nieszczęsny błąd i pouczać delikwenta; raczej delikwentkę, bo tu chyba jak u Borejków, rządzą niewiasty. Piszę o tym dlatego, ze czasem mignęły mi chyba jakieś wytykane błędy, czy pomyłki literowe. No i nie ma chyba możliwości edycji, więc jak tu się poprawić, gdy szybko coś piszemy i poleci bez należytej korekty...
                • the_dzidka Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:28
                  One bywają wytykane, ale raczej w sposób żartobliwy, który stał się taką tradycją na forum: "za błąd w słowie gżegżółka obywatelka Forumowiczka X zostaje skazana na..." i tu im bardziej absurdalne pomysły, tym lepiej - coś w stylu "zjazd w emaliowanej misce z Agrykoli w łużyckim stroju narodowym". Mniej w tym faktycznego wytykania błędu, a więcej zabawy.

                  A literówki wytyka się głównie wtedy, gdy są zabawne. Do dziś pamiętam Verdany "świeżo upiczeni nowożeńcy" :)
                  • skrzydlate.bobry Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 20:48
                    the_dzidka napisała:

                    > One bywają wytykane, ale raczej w sposób żartobliwy, który stał się taką tradyc
                    > ją na forum: "za błąd w słowie gżegżółka obywatelka Forumowiczka X zostaje skaz
                    > ana na..." i tu im bardziej absurdalne pomysły, tym lepiej - coś w stylu "zjazd
                    > w emaliowanej misce z Agrykoli w łużyckim stroju narodowym". Mniej w tym fakty
                    > cznego wytykania błędu, a więcej zabawy.

                    Dzidka, przepraszamy, bijemy się w klatkę i w ogóle, ale nie możemy się powstrzymać. Nie lubimy Kozia, nie używamy słowa ,,ciota'' i w ogóle jesteśmy nader powściągliwe z wulgaryzmami, to tak w temacie, ale poza tym...
                    Poza tym to spieszymy donieść, że służymy fachową radą i pomocą w kwestii wyboru stroju do zjazdów! Chodzi o dolnołużycki (parę wersji, co wieś, to inny sposób wiązania lapy), górnołużycki czy może z okolic Ślepego (czyli pośrodku)?
                    Z własnego doświadczenia nadmienię, że jeśli chodzi o lukrowanie pierniczków, to górnołużyczanki są, hm, łatwiejsze.
                    Czyli - jak kto znowu zrobi błąda, to dajcie go mnie! Lubię błądy, wszystko lubię.
                    • filifionka-listopadowa Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 21:57
                      My Filifionka domagamy się stroju dolnołużyckiego! Chustka na głowie będzie bardzo ładnie powiewać za zjeżdżającym, niczym pasek od płaszcza za Idą w IŚ albo cień Pyziaka za Gabrielą.
                      • bupu Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 22:02
                        filifionka-listopadowa napisała:

                        > My Filifionka domagamy się stroju dolnołużyckiego! Chustka na głowie będzie bar
                        > dzo ładnie powiewać za zjeżdżającym, niczym pasek od płaszcza za Idą w IŚ albo
                        > cień Pyziaka za Gabrielą.

                        Albo jak państwo Robrojkowie na wietrze.
                      • skrzydlate.bobry Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 22:11
                        filifionka-listopadowa napisała:

                        > My Filifionka domagamy się stroju dolnołużyckiego! Chustka na głowie będzie bar
                        > dzo ładnie powiewać za zjeżdżającym, niczym pasek od płaszcza za Idą w IŚ albo
                        > cień Pyziaka za Gabrielą.

                        Ale ta chustka (czyli lapa właśnie po ichniemu, zaś koszulą nazywają tu spódnicę) może raczej stawiać opór powietrzu. To jest dość sztywna konstrukcja. Tymczasem u Górnołużyczanek też ma co powiewać (nie mogę znaleźć lepszego zdjęcia, ale przy tych czepeczkach mają z tyłu wstęgi), a czepeczki same w sobie takie są jakby aerodynamiczne bardziej...
                        • mmoni Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 12:45
                          Zależy od kierunku wiatru, może jakby ustawić się dobrze, to można by lapę wykorzystać jak żagiel w windsurfingu?
                    • ananke666 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:02
                      Ten górnołużycki to chyba najładniejszy strój, jaki widziałam. To zestawienie czarny-biały-granat-błękit i te gorseciki czarne przy białej bluzce... ślicznie wyglądają dziewczyny.
                • ananke666 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 10:58
                  opiec_esmeralda napisał(a):

                  > zgodnie z niepisaną umową dbamy o poprawność języka polskiego
                  > Ale mimo tego nieraz zdarzy się pomyłka, literówka, jakiś lapsus - i uważam, ze
                  > nie ma co z tego powodu rozdzierać szat, a tym bardziej wyciągać nieszczęsny
                  > błąd i pouczać delikwenta; raczej delikwentkę, bo tu chyba jak u Borejków, rząd
                  > zą niewiasty. Piszę o tym dlatego, ze czasem mignęły mi chyba jakieś wytykane b
                  > łędy, czy pomyłki literowe. No i nie ma chyba możliwości edycji, więc jak tu si
                  > ę poprawić, gdy szybko coś piszemy i poleci bez należytej korekty...

                  Gdyby Ci przestało migać, a przeczytałabyś uważniej, zauważyłabyś zapewne zabawową otoczkę tego wytykania. Proszę sobie wrzucić w wyszukiwarkę frazę "zostaje skazana" i zobaczyć, co z tego wyniknie. Jam to, nie chwaląc się, zaczęła.
                  • kopiec_esmeralda Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:31
                    Proszę sobie wrzucić w wyszukiwarkę frazę "zostaje
                    > skazana" i zobaczyć, co z tego wyniknie. Jam to, nie chwaląc się, zaczęła.

                    Uprzejmie proszę o usprawiedliwienie braku zadania domowego. Pewnie, ze jeśli to zabawa, to życzę miłej. Mnie skojarzyło się z Ignasiem jr. z ołóweczkiem, ale to pewnie dlatego, ze migało ;)
              • ssssen Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 27.08.12, 12:41
                LOL, piękne podsumowanie tego forum. Najbardziej chamskie zagrywki tu uchodzą, wyzywanie się, dogryzanie - byle bez wulgaryzmów i słów uważanych przez lokalne panie Dulskie za nieładne. Jakie to kobiece... pasujecie do stereotypu jak ulał.

                A powracając do tematu: tak, jak też uważam, że Konrad zachowuje się jak stereotypowy gej. Gburek za to jak karykatura macho...
                • anutek115 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 27.08.12, 15:21
                  ssssen napisał:

                  > LOL, piękne podsumowanie tego forum. Najbardziej chamskie zagrywki tu uchodzą,
                  > wyzywanie się, dogryzanie - byle bez wulgaryzmów i słów uważanych przez lokalne
                  > panie Dulskie za nieładne. Jakie to kobiece... pasujecie do stereotypu jak ula
                  > ł.

                  To zupełnie, ale to zupełnie inaczej, niż ty :DDD. Chodzacy, prawdziwy, nie-stereotypowy mężczyzna, ktory nas zaszczyca tu raz na miesiąc, by rzucić nam pod (niegodne) stopy perly swych przemyśleń, i nadęty jakże zasłuzoną dumą oddalic się celem wymyślenia kolejnej błyskotliwej odzywki i kolejnego niemal socjologicznego podsumowania, ktorego my tu nic a nic nie doceniamy.

                  Przyjmij przyjacielska poradę, nie marnuj na nas swego cennego czasu i błysku poetyckich metafor!
            • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:38
              Uwielbiam, wprost uwielbiam, gdy homofobi, mizogini, rasiści czy po prostu zwykle chamy na zwrócenie im uwagi reagują głębokim oburzeniem i zaprzeczeniem, co to nie oni, a bo mają przyjaciół gejów/kobiety/czarnoskórych, a w ogóle to inni się zachowują tak samo i co! Ja powiem krótko: jak już chcesz obrażać ludzi z czystej złośliwości, uprzedzeń czy osobistych problemów emocjonalnych, to bądź chociaż na tyle odważna by nazywać rzeczy po imieniu. Tchórzostwo w twoich ~bezkompromisowych usteczkach brzmi bardzo brzydko.
              • karolina.delila Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:05
                black-apple napisała:

                > Uwielbiam, wprost uwielbiam, gdy homofobi, mizogini, rasiści czy po prostu zwyk
                > le chamy na zwrócenie im uwagi reagują głębokim oburzeniem i zaprzeczeniem, co
                > to nie oni, a bo mają przyjaciół gejów/kobiety/czarnoskórych, a w ogóle to inni
                > się zachowują tak samo i co! Ja powiem krótko: jak już chcesz obrażać ludzi z
                > czystej złośliwości, uprzedzeń czy osobistych problemów emocjonalnych, to bądź
                > chociaż na tyle odważna by nazywać rzeczy po imieniu. Tchórzostwo w twoich ~bez
                > kompromisowych usteczkach brzmi bardzo brzydko.

                A to do mnie?
            • anutek115 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:43
              jasnecappucino napisała:

              > Przepraszam, mówię Dzień Dobry:) weszłam i napisałam ad hoc.

              Dzień dobry :). To dlatego, że weszłaś ad hoc.

              > Mnie nie razi sformułowanie Karoliny, ze Konrad to ciota- pokazcie mi palcem ta
              > kiego, który nie używa takich słów, nie wierzę.

              Ekhm, no ja nie uzywam. Jak się tak zastanowię, to chyba nigdy nie uzyłam, nawet w myślach.
              I mnie razi.

              Za to oburzenie i porównanie do
              > prawicowych srodowisk Izoldy mnie mierzi. Izoldo,nigdy nie uzyłas słowa " ciot
              > a"?

              Tu sie tak nie mówi, po prostu. I tu się tak nie pisze. Jestesmy wredni, niemili dla autorki i czasem nazbyt krytyczni, ale tak nie mowimy, serio. Poczytaj nas trochę, sama zobaczysz.
        • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:33
          A co złego jest w poprawności, szanowaniu bliźnich i kulturze osobistej? Hm?
      • kkokos Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 25.08.12, 16:45
        Ale nie mam ochoty o tym dyskutować, jeśli ktoś stawia
        > tezę, że Kozio jest be, bo to taka 'ciota z obwoźnym...', zresztą, szkoda słów
        > .


        i tu się z kolczykamiizoldy intensywnie zgadzam.

        też nie rozumiem, dlaczego moderatorki, zawsze takie wyczulone, tym razem kompletnie nie widzą prymitywnej prowokacji, mało tego, dzidka radośnie pisze, że karolina ma rację. ma rację, bo jej argumenty przeciwko koziowi to bycie gejem z obwoźnym teatrzykiem?
        halo, ja chyba do tej pory bywałam na jakimś innym forum MM?
        • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:10
          > też nie rozumiem, dlaczego moderatorki, zawsze takie wyczulone, tym razem kompl
          > etnie nie widzą prymitywnej prowokacji, mało tego, dzidka radośnie pisze, że ka
          > rolina ma rację. ma rację, bo jej argumenty przeciwko koziowi to bycie gejem z
          > obwoźnym teatrzykiem?
          > halo, ja chyba do tej pory bywałam na jakimś innym forum MM?

          Ano, i to co mnie zdziwiło w tej sytuacji najbardziej jak się zabrałam do powtórnej lektury wątku z pominięciem oczywistych prowokacji. Zero reakcji - poza sygnałem, że temat jest monitorowany. Co więcej, moderacja nie widzi nic zdrożnego w używanych obraźliwych epitetów, bo przecież "nie może wyjść na ciotkę nauczycielkę" i "człowiek jest człowiekiem". To znaczy, że bycie człowiekiem absolutnie zwalnia mnie z wszelkiej kontroli, empatii i poczucia przyzwoitości? Szkoda, że troll M czy rzesza innych napiętnowanych postowiczów (czasem tylko za krytykę forum) nie usłyszało czegoś podobnego. Nie wspominając o gromadzie forumowiczek, która rzuciła się jak lawina na mnie prosząc o zachowanie ciszy. No tak, nie ma lepszej reakcji niż chowanie głowy w piasek i klepanie po plecach trolli czy chamów w myśl tego, że jesteśmy wszyscy tacy sami, tylko nas ten brzydki regulamin forum hamuje w naturalnych zachowaniach. To może go anulujemy, hm? Liczę, że wtedy mój temat w którym wyzwę Laurę od prostytutek, Gabę od zimnych suk, a Orcabessów od czarnuchów, dodając przy tym jeszcze odrobinę inwencji twórczej w zakresie przekleństw zostanie ciepło przyjęty, a nie skasowany a ja sama zbanowana.
          • dakota77 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:23
            Ty na pewno to forum masz na mysli? Gdzie tu sie klepie po plecach trolle? I kiedy "gromada forumowiczek rzucila sie jak lawina" na ciebie?
            • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:36
              Właśnie się zastanawiałam, kiedy to ja sama zostanę sprowadzona do pionu, skrytykowana za postawę krytyczną wobec forum i moderacji, a do tego zostaną mi pokazane drzwi wyjściowe z komentarzem "JAK CI SIĘ NIE PODOBA, TO SPADAJ". Bo ja oczywiście jestem tu głównym prowodyrem i problemem, no jasne, derailing for dummies się kłania :) Prawda? Chyba prawda, skoro mój post wymierzony w stronę trolli i ignorancji spowodował w tobie chęć zadania mi pytań, które mają to ukazać moją niechęć a może i nawet pogardę wobec forum i forumowiczek. Zaręczam, że jest kompletnie inaczej :) i stąd też w/w reakcja irytuje.
              • dakota77 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:41
                Znaczy, ja sprowadzam do pionu i pokazuje ci drzwi? ja sie tylko dziwie twojej reakcji i zastanawiam, kiedy na ciebie grupowo napadalysmy.

                Ee, czyjej ignorancji? Ignorancja to nie rzeczownikowa forma "ignorowac"

                • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:49
                  Jak będziesz na mnie napadać, to klnę się na wszystkie Borejkowskie świętości, że użyję formy "Dakota i inne forumowiczki", a w przypadkach szczególnego polotu: "forumowiczki i zwłaszcza Dakota". A na razie: "no hard feelings i kończę, bo nie chcę by ewentualne niezrozumienie doprowadziło do nieprzyjemnych i nieprawdziwych wniosków.
                • anutek115 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:50
                  dakota77 napisała:

                  > Znaczy, ja sprowadzam do pionu i pokazuje ci drzwi? ja sie tylko dziwie twojej
                  > reakcji i zastanawiam, kiedy na ciebie grupowo napadalysmy.

                  To ja. Ja na Black-apple grupowo napadałam. Z wlasciwą sobie bezwzglednością.
                  • dakota77 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 12:27
                    No widzisz, teraz ty jestes bulterrierka:)
              • kosheen4 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:44
                może nie rozumiem wszystkich niuansów pomiędzy użytkownikami tego forum, ale zadaję sobie pytanie, blackapple, czy przypadkiem nie zjadłaś sfermentowanego przysmaku leniwej Parysady i stąd powyższe sensacje, niepokoje i próby jasnowidzenia. :)

                na uspokojenie proponuję rundkę po Jeżycach i napar z jelitka.
                • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:59
                  Zamiast rundki po Jeżycach wolałabym przeczytać wyjaśnienie twego postu, bo pojęcia, ani celu nie mogę się doszukać. Protekcjonalne shade? Gurl, you triedT. Niuanse, czy raczej implikowane przez Ciebie porachunku prywatne to nie tutaj, ja nie posiadam na tyle wystarczającej wiedzy o forumowiczkach i złośliwości by sobie na to pozwolić - tak samo jak Ty, chociaż to ciebie nie hamuje przed pisaniem takich postów. Jeśli dla ciebie reakcja na obraźliwe uwagi to wyraz sensacji żołądkowych (i skąd ta pewność? Z własnego doświadczenia?), to nie znajdziemy zrozumienia. A nawiasem mówiąc, jedna z moich przepowiedni się spełniła, więc może dostanę jakiegoś złocisza?

                  To ja. Ja na Black-apple grupowo napadałam. Z wlasciwą sobie bezwzglednością.

                  Nie nazwałabym tego bezwzględnością, tylko bezinteresownym udzieleniem rady, z której ja nie skorzystałam. Bom zła, czarna i w ogóle Pyziacza, fe!
                  • kosheen4 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 12:20
                    black-apple napisała:

                    > Zamiast rundki po Jeżycach wolałabym przeczytać wyjaśnienie twego postu, bo poj
                    > ęcia, ani celu nie mogę się doszukać.

                    proszę bardzo: zastanawiam się, nad celowością i przyczyną zasmradzania forum poprzez przyjmowanie postawy uciśnionej, uciemiężonej, walczącej o sprawiedliwość i wrogiej równocześnie.
                    zen, proszę pani, ewentualnie proszę panienki. sama pisałaś że

                    Uwielbiam, wprost uwielbiam, gdy homofobi, mizogini, rasiści czy po prostu zwykle chamy na zwrócenie im uwagi reagują głębokim oburzeniem i zaprzeczeniem

                    rozszerzając spektrum uwielbienia do zwykłych ludzi, też to uwielbiam, wraz ze sprowadzaniem kwestii wypowiedzianych przez adwersarza do protekcjonalności i wpieraniem dziecka w brzuch, przy czym dziecko tyczy się intencji wrogich i nieprzyjaznych.
                    skoro lubisz anglosaskie czaszki, pardon, wstawki, keep calm, black-apple!
                    • dakota77 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 12:30
                      Meczennikow ucisnionych juz tu na forum mielismy, troche nas zmeczyli;-)
                      • kosheen4 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 12:37
                        dakota77 napisała:

                        > Meczennikow ucisnionych juz tu na forum mielismy, troche nas zmeczyli;-)
                        >
                        apropos męczenników, przypomniała mi się historia z Wańkowicza, gdzie któregoś kuzynka za szczenięcych lat brali w regularne obroty, już to kapiąc mu po cichutku na całą głowę wosk z roztopionej świeczki, już to każąc wziąć na język roztopiony na łyżeczce karmel...
                        o ile mnie pamięć nie myli, imię miał Brunon, na pamiątkę Brunonów męczenników.
                        :)
                    • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 13:02
                      proszę bardzo: zastanawiam się, nad celowością i przyczyną zasmradzania forum poprzez przyjmowanie postawy uciśnionej, uciemiężonej, walczącej o sprawiedliwość i wrogiej równocześnie.
                      zen, proszę pani, ewentualnie proszę panienki. sama pisałaś że
                      rozszerzając spektrum uwielbienia do zwykłych ludzi, też to uwielbiam, wraz ze sprowadzaniem kwestii wypowiedzianych przez adwersarza do protekcjonalności i wpieraniem dziecka w brzuch, przy czym dziecko tyczy się intencji wrogich i nieprzyjaznych.
                      skoro lubisz anglosaskie czaszki, pardon, wstawki, keep calm, black-apple!


                      Oskarżenie o nadwrażliwość - jest. Oskarżenie o bycie agresywną - jest. Oskarżenie o postawę uciemiężoną - JEST. Gratuluję, właśnie sprowadziłaś moje pretensje i krytyczne uwagi odnośnie OP do, cytuję, "zasmradzania", a właściwie do produktu ubocznego umysłu agresywnego, przepełnionego złością ,jadem, urojeniami i innymi negatywnymi uczuciami na czele z PMS. I pewnie twój emocjonalny post miał mnie sprowokować do równie wybuchowej reakcji, która potwierdziłaby twoją tezę. A figa! Na twoje zarzuty i próbę odwrócenia uwagi od meritum sprawy poprzez przedstawienie mnie jako agresywnej idiotki odpowiem tylko uśmiechem i pozwolę sobie zadać pytanie: a jaka to według kosheen poprawna reakcja? Taka, co by nie ranić uczuć smrodzeniem, walką o sprawiedliwość i postawą krytyczną. Wyrażanie własnych poglądów nawet i w mocnych słowach jest be, to już wiem, ale ciekawi mnie, co jeszcze figuruje na czarnej liście.

                      Wiesz co, ja też się bardzo zaciekawiłam, w którym to temacie napada na Ciebie gromada forumowiczek. I to wcale nie znaczy "jak ci się nie podoba to spadaj". To znaczy dokładnie to: "Ale gdzie Cię napadnięto"? (tak po prostu, może coś ominęłam, może coś wycięto, ciekawość).
                      Pomijając właśnie wywołanego wilka z lasu, to spotkałam się z raczej grzecznym odbiorem :) I przyznaję, że te słowa były nacechowane emocjonalnie na tyle, że mogły zostać przez niektóre osoby (jak np. Anutek) odebrane mocno negatywnie, za co przepraszam. Anutka mogę nawet przeprosić osobiście :)

                      To, co napisałaś karolinienie.delili było słuszne, moderacja Cię POPARŁA (tyle że w delikatniejszych słowach, próbując nieco załagodzić), karolina ucichła, dyskusja zeszła na merytoryczne tory. O co jeszcze chodzi? Można by wyciąć post założycielski, ale wtedy poleci cały ciekawy wątek.
                      Ja już napisałam, że dalsze spory z OP nie mają sensu, bo to - jak słusznie zauważyła Nessie - bezcelowa sprawa i szkoda na to czasu. Włączyłam się do dyskusji, bodajże dwa czy trzy posty napisałam, ale post Kkokos skłonił mnie do powtórnej lektury - i niestety, pojawiły się wątpliwości, których upust dałam w poście. Wierz mi, zastanawiałam się czy opłaca się dalej ciągnąć sprawę, ale ciekawość jak zareagują rozmówcy zwyciężyła :) Tylko szkoda, że żadna odpowiedź nie dotyczyła rozsądnie i - w odróżnieniu od mojej - stonowano napisanej wypowiedzi kkokos. Może jakbym ze swojej usunęła wpis o gromadzie forumowiczek, to doczekałabym się podobnego odbioru, bo na razie to - poza moim "adwersarzem", kosheen ;) - stanowi główną i jedyną rozważaną sprawę.
                      • kosheen4 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 13:55
                        black-apple napisała:

                        > Oskarżenie o nadwrażliwość - jest. Oskarżenie o bycie agresywną - jest. Oskarże
                        > nie o postawę uciemiężoną - JEST.

                        to nie oskarżenia, to stwierdzenia faktów, fakt (nomen omen) że w moim odczuciu

                        > Gratuluję, właśnie sprowadziłaś moje pretensj
                        > e i krytyczne uwagi odnośnie OP do, cytuję, "zasmradzania", a właściwie do prod
                        > uktu ubocznego umysłu agresywnego, przepełnionego złością ,jadem, urojeniami i
                        > innymi negatywnymi uczuciami na czele z PMS.


                        a nie nie, dopraszam się czytać uważnie.
                        wyrażenie swojego zdania to jedno, nie do meritum pierwszego posta się odniosłam, ale to tworzonej następnie atmosfery, ciężkiej, nieprzyjemnej, oskarżycielsko-autorytarnej i pełnej pretensji w tonie pretensjonalnym. nie lubię tego, nie podoba mi się to, podobnie jak mnogość teorii o charakterze spiskowym które z kolei po mojej pierwszej wypowiedzi się pojawiły.

                        jeśli nie potrafisz podejść z dystansem i humorem do szpileczki w postaci sugestii że coś ci zaszkodziło, a najwyraźniej nie potrafisz, to zdaje się że masz problem. rozmowa jaka się między nami rozwija nie została przeze mnie zaplanowana chytrze a przebiegle, chociaż po raz kolejny jest to przez ciebie sugerowane.
                        aha, nie myl rozwlekłości wypowiedzi z emocjonalnością tejże. to że mam tendencje do rozwlekłości, nie świadczy o wkładaniu w odpowiedź sugerowanej przez ciebie dawki emocji :)

                        > I pewnie twój emocjonalny post mia
                        > ł mnie sprowokować do równie wybuchowej reakcji, która potwierdziłaby twoją tez
                        > ę.

                        och, czyżby? :)



                        > Na twoje zarzuty i próbę odwrócenia uwagi od meritum sprawy poprzez
                        > przedstawienie mnie jako agresywnej idiotki

                        nie wiem czy jesteś idiotką, przypuszczam że nie. w moich oczach jednak jawisz się jako osoba werbalnie agresywna, porywcza i z tendencją do wyolbrzymiania oraz tragicznie krwawej nadinterpretacji każdego kotlecika.


                        odpowiem tylko uśmiechem i pozwolę
                        > sobie zadać pytanie: a jaka to według kosheen poprawna reakcja?

                        przede wszystkim, nie łańcuchowa. z odpowiedzi na odpowiedź robisz się coraz bardziej tragiczna, ostateczna i dramatyczna.
                        a poza tym pozbawiona treści w stylu na pewno chciałaś
                        tyle w temacie, jeśli chcesz mieć ostatnie słowo, to zapraszam poniżej:

                        [miejsce na ostatnie słowo]
                        • jasnecappucino Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 19:44
                          The_dzidka zapraszała, abym została na dłużej- bardzo chętnie, ale popisy i agresja black-apple mnie mrożą. Co Ty chcesz, czego Ty oczekujesz od adminki ?
                          Zwróciła Karolinie uwagę, ze ta uzyła niefortunnych zwrotów, ucieła dalszą dyskusję, Karolina się wycofała co ma jeszcze zrobić? Podać Karolinę do sądu, złozyc doniesienie do prokuratury, ukamieniować na rynku w Poznaniu?
                          O co tyle hałasu robisz, po co tyle piany produkujesz, kompletnie nie rozumiem....
                          Kosheen -w pełni się z Tobą zgadzam.
                      • anutek115 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 27.08.12, 15:32
                        black-apple napisała:

                        > Wiesz co, ja też się bardzo zaciekawiłam, w którym to temacie napada na Cieb
                        > ie gromada forumowiczek. I to wcale nie znaczy "jak ci się nie podoba to spadaj
                        > ". To znaczy dokładnie to: "Ale gdzie Cię napadnięto"? (tak po prostu, może coś
                        > ominęłam, może coś wycięto, ciekawość).

                        > Pomijając właśnie wywołanego wilka z lasu, to spotkałam się z raczej grzecznym
                        > odbiorem :) I przyznaję, że te słowa były nacechowane emocjonalnie na tyle, że
                        > mogły zostać przez niektóre osoby (jak np. Anutek) odebrane mocno negatywnie, z
                        > a co przepraszam. Anutka mogę nawet przeprosić osobiście :)

                        Nie trzeba :). Umiem zrozumieć, że, niesiona slusznym oburzeniem, rozszerzyłaś temat na ogół społeczeństwa, tylko w odbiorze wyszlo troszkę... bardziej lokalnie ;D.
                        • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 27.08.12, 19:47
                          O, to jestem bardzo rada, że przeprosiny przyjęte :) Do Kosheen też wyciągam rękę na zgodę, no chyba że jako obrończyni uciemiężonych powinnam raczej tupnąć nóżką i przybrać pozę pretensjonalnej, aroganckiej panienki ;)

                          Co do myśli przewodniej tematu: Konrad jako gej byłby 100 razy bardziej interesującą postacią niż jest obecnie. Zamiast płodzić kolejne Gabrysie, mógłby kultywować powstałą przyjaźń z liberalną diwą Anielą i poderwać jednego z Żeromskich. Artur jest niedojrzałym emocjonalnie nastolatkiem, a Aurelia winna trzymać się z dala od polonistyki. Koniec końców, Ewa Jedwabińska nie powinna umrzeć, bo ta najbardziej realistyczna spośród prawdziwych pań domu z Jeżyc nie zasługuje na krytyczne spojrzenia Lewandowskiej, litość Dmuchawca i śmierć.
                          • kosheen4 Ewa Jedwabińska alternatywnie 27.08.12, 20:23
                            black-apple napisała:

                            > O, to jestem bardzo rada, że przeprosiny przyjęte :) Do Kosheen też wyciągam rę
                            > kę na zgodę, no chyba że jako obrończyni uciemiężonych powinnam raczej tupnąć n
                            > óżką i przybrać pozę pretensjonalnej, aroganckiej panienki ;)

                            wspaniale. może kawki z jelitek w cieniutkiej filiżance? :)


                            > Koniec końców, Ewa Jedwabińska nie powinna umrzeć,

                            pal sześć reszta odpowiedzi, to mnie zaintrygowało.
                            Ewa Jedwabińska nie umiera... i co?
                            Dziecko Piątku wydarza się tak czy inaczej, z drobnymi modyfikacjami. Ewa żyje nadal - kim jest dzisiaj?
                            Może w końcu jest bardziej wylewna, bo spełnia się nareszcie jako babcia?
              • zla.m Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 12:33
                Wiesz co, ja też się bardzo zaciekawiłam, w którym to temacie napada na Ciebie gromada forumowiczek. I to wcale nie znaczy "jak ci się nie podoba to spadaj". To znaczy dokładnie to: "Ale gdzie Cię napadnięto"? (tak po prostu, może coś ominęłam, może coś wycięto, ciekawość).

                To, co napisałaś karolinienie.delili było słuszne, moderacja Cię POPARŁA (tyle że w delikatniejszych słowach, próbując nieco załagodzić), karolina ucichła, dyskusja zeszła na merytoryczne tory. O co jeszcze chodzi? Można by wyciąć post założycielski, ale wtedy poleci cały ciekawy wątek.
          • anutek115 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 26.08.12, 11:47
            black-apple napisała:

            >
            Nie wspominając o gromadzie forumowi
            > czek, która rzuciła się jak lawina na mnie prosząc o zachowanie ciszy. No tak,
            > nie ma lepszej reakcji niż chowanie głowy w piasek i klepanie po plecach trolli
            > czy chamów w myśl tego, że jesteśmy wszyscy tacy sami, tylko nas ten brzydki r
            > egulamin forum hamuje w naturalnych zachowaniach.

            Boże. Black-apple, to nie była chmara, to byłam ja, i to tylko dlatego, że jako stara, doświadczona bywalczyni wiem, żę nigdy nic, poza nakręcajaca sie pyskówką, z reagowania na takie popisy nie wyszło. I poza dawaniem satysfakcji trollowi, że mu się, hura, hura, udalo zamącić. Dlatego, i tylko dlatego prosiłam, żebys nie ciągnęła tematu. I założę się, że Dzidce o to samo chodzilo, no, ale za nią wypowiadać się nie będę.

            Przeprosiłam, bo - co powtarzam - zgadzam się z tobą co do meritum, zniknęłam grzecznie, zamierzałam dyskutować w temacie, ale jak tak uparcie wywołujesz do tablicy, to sie stawię. I powiem - wrzuć sobie mój nick w wyszukiwarkę i poczytaj może. Nie chowam glowy w piasek. Nie należę do osób, które, jak Różyczka, unikają trudnych tematów, bo je po nich glowa boli. Ale szczerze uważałam to, co powyżej. I otóż wygląda, że tak bardzo się nie myliłam, bowiem prowokator zniknął, a my się kotłujemy.

            Jeśli masz uwagi do Dzidki, to: "Do dyskusji o moderacji Forum Głównego zapraszamy na forum o moderacji bądź e-mailowo do Dzidki i Szproty."

            > Szkoda, że troll M czy rzesza innych napiętnowanych postowiczów (czasem tylko za krytykę forum) nie usłyszało czegoś podobnego.

            Troll M slyszał takie rzeczy setki razy (w tym także ode mnie, tej, nieprawda, klepiącej chamy po ramieniu, dając w ten sposób wyraz mym naturalnym zachowaniom). Jeśli tego nie pamiętasz (albo nie chcesz pamiętać), wyszukiwarka ci powie. Całą prawdę to nie, bo znaczna część trolla M poleciala, ale sporo.
    • babcia_nawsia Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:28
      Ja wiem, ze Konrada mozna nie lubic, ale gdzie i kiedy jest Artur przedstawiony jako "zrównowazony, męski i konkretny"? Konradek sie ciagle dasa, mozliwe. Arturek jest nadasany od poczatku naszej i Aurelii znajomosci z nim:

      - A to mój syn, Artur.
      - Cześć - powiedział obojętnie chłopak, zasuwając zamek płóciennej kurtki. Aurelia wyciągnęła do niego rękę, ale on tego nie zauważył, więc schowała ją, zakłopotana, za siebie. Pomyślała, że ta sympatyczna pani ma niesympatycznego syna.
      - Przywitajże się, Artur - skarciła go matka, a on łypnął spode
      łba, mruknął:
      - Cześć, no, cześć - i chwyciwszy jej rękę, uścisnął boleśnie. [...]

      - zasępiony i wyraźnie nierad, że musi uczestniczyć w podejmowaniu tak nieciekawych gości. [...]

      - Tak, dziękuję - wyszeptała Aurelia, a Artur zerknął na nią i zrobił odpychającą minę. [...]

      - Mówisz o tym tak, jakby? sam to widział - wtrąciła Aurelia,
      starając się jakoś? zatuszować przykry fakt, że gburowaty Arturek
      właśnie ziewnął rozgłośnie.
      - O tym wszystkim pisze Zbigniew Raszewski - wyjaśnił Konrad. - Kuzynka pożyczyła mi jego Krótką historię teatru polskiego. To jest piękna książka.
      Arturek ziewnął po raz drugi [...]


      Moze i on sie nudzi, i moze Konrada nie znosi. Ale chlopak który, zdaje sie, wlasnie zdaje na studia, wiec juz dawno wyszedl z przedszkola, powinien miec tyle szacunku dla siebie, dla swojej matki i dla gosci, zeby sie nie dasac popiskowo bo on sie akurat nudzi. Mógby grzecznie odsiedziec te godzinke, also po prostu przeprosic i wyjsc wyjasniajac ze musi sie uczyc/skoczyc do sklepu/nakarmic chomika.

      Konrad jest ekzaltowanym egocentrykiem, ale ja akurat mam alergie na typów, którzy nawet nie podadza reki jak sie z nimi wita. To jest zachowanie pieciolatka.

      Oczywiscie mozna go uznac za "meskiego", bo on o sobie mówi, jaki to on meski:

      - Dobrze sobie chłopiec radzi - powiedział protekcjonalnie - z tymi laleczkami. Zazdroszczę mu. Ja bym tak nie mógł. Ja wolę takie raczej męskie zajęcia, jak architektura.

      = Konrad jest takim humorzastym gejem. QED.

      Ja nie mówie, ze Konrad jest lepszy od Artura. Ja mówie, ze Artur - ten który nam zostal pokazany i opisany - nie jest lepszy od Konrada.
    • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:46
      Ten wątek ma potencjał na wybuch kolejnego flame'a na poziomie słynnego trolla na M. Jedyne, co różni OP od niego jest potencjał intelektualny, który starczy na dwie, góra trzy obraźliwe uwagi miast tworzenia sieci spisków i szukania agentów/gejów/żydow/cyklistów & masonów wśród forumowiczów :) Skończy się to i tak kłótnią antyfanów politycznej poprawności z resztą, do czego już aspiruje - patrzcie państwo - nowa użytkowniczka forum. Jakbym była lezbobimbo, to bym rzuciła tekst o pacynkach :) Generalnie, temat śmierdzi polityką i prowokacją na kilometr, co jest chyba tu zabronione? Chyba że czasy się zmieniły i można już poruszać ~niebezpieczne tematy, wyrażając się przy tym obraźliwie i wulgarnie, bo przecież kiedyś dawno taka moderatorka robiła tak samo ;)
      • the_dzidka Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:50
        > Ten wątek ma potencjał na wybuch kolejnego flame'a

        O nie, możesz być pewna, że tak się nie stanie. Bo mnie tez przyszło do głowy i ściśle monitoruję ten wątek, tak jak sąsiedni.
        • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 18:59
          Dobrze wiedzieć, że moderacja czuwa :) Sama widzę, że nie ma o co (jak na razie) kruszyć kopii; newbie pewnie skończy na śmiałych deklaracjach o swej alternatywnej ale broń boże nie prawicowej naturze, zaś OP po zdumiewającym pokazie rasizmu, homofobii i - co śmiało stwierdzam - uprzedzeniach do własnej płci, chyba nam już niczym nowym nie zabłyśnie... Ale kto wiem. Ręki sobie nie dam uciąć, że jakaś nowa pacynka czy przeciwnie, stare dobre znajome (albo znajomy) nie powrócą w pełnej glorii po to by się dołączyć do kłótni.
      • anutek115 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:00
        black-apple napisała:

        > Ten wątek ma potencjał na wybuch kolejnego flame'a na poziomie słynnego trolla
        > na M. Jedyne, co różni OP od niego jest potencjał intelektualny, który starczy
        > na dwie, góra trzy obraźliwe uwagi miast tworzenia sieci spisków i szukania age
        > ntów/gejów/żydow/cyklistów & masonów wśród forumowiczów :) Skończy się to i tak
        > kłótnią antyfanów politycznej poprawności z resztą, do czego już aspiruje - pa
        > trzcie państwo - nowa użytkowniczka forum. Jakbym była lezbobimbo, to bym rzuci
        > ła tekst o pacynkach :) Generalnie, temat śmierdzi polityką i prowokacją na kil
        > ometr, co jest chyba tu zabronione?

        Ekhm, Black-apple, ale pozwolisz, że delikatnie zwrócę ci uwagę, że ty piszesz o tym najwięcej? Ja włączyłam ignora, nowe uczestniczce napisałam krotko, co i jak, oraz zamierzam brać udział w dyskusji merytorycznej, jako antyfanka Kozia :). Sprowokować się tak jak M. to ja już się nie dam, o nie.

        A zresztą, licze na to, że Władza czuwa :DDD.
        • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:19
          Drogi Anutku, życie nauczyło mnie, że warto dzielić się swoimi poglądami i śmiało wyrażać opinię nie patrząc na to, czy reszta chowa głowę w piasek, czy biernie przechodzi z nieprzyjemnymi reakcjami do porządku dziennego. A forum, sama pewnie o tym wiesz, ma tą wspaniałą możliwość, że każdy tu może skomentować wypowiedzi innych i vice versa. Widzisz, ja tu nie przyszłam nikogo edukować ani prawić im morałów, ani też bawić się w niekończące spory - nie ten czas, nie to miejsce. Ja tu zrobiłam dokładnie to samo, co OP i nowa użytkowniczka. To, że powstały z tego trzy posty a nie jeden tak bardzo Ci przeszkadza? Znam historię tego forum może nie tak dobrze jak Ty, ale na tyle wystarczająco by móc sobie dopowiedzieć, co się dalej wydarzy i zadać pytanie czy przepychanki z użyciem argumentów ad persona, innych sofizmatów i z politycznym bagienkiem w tle jest tego warta. Jak się uda powstrzymać od obraźliwych uwag i pokazów własnych uprzedzeń to w porządku, ja sama też coś dołożę jako przeciwniczka Kozia numer dwa.
          • karolina.delila Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:24
            A czemu się tak pieklisz?
          • meg_mag Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:30
            tez Kozia nie trawie, uwazam go za lalusia i egocentryka, na dodatek manipulujacego czyims (Aureliowym) poczuciem winy w celu przywiazac kogos do siebie
          • anutek115 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:51
            black-apple napisała:

            To, że po
            > wstały z tego trzy posty a nie jeden tak bardzo Ci przeszkadza? Znam historię t
            > ego forum może nie tak dobrze jak Ty, ale na tyle wystarczająco by móc sobie do
            > powiedzieć, co się dalej wydarzy i zadać pytanie czy przepychanki z użyciem arg
            > umentów ad persona, innych sofizmatów i z politycznym bagienkiem w tle jest teg
            > o warta. Jak się uda powstrzymać od obraźliwych uwag i pokazów własnych uprzedz
            > eń to w porządku, ja sama też coś dołożę jako przeciwniczka Kozia numer dwa.

            OK, przepraszam, ja to pisalam z życzliwosci, bo co do meritum calkowicie sie z tobą zgadzam. Ale juz sie zamykam i zmykam :).
          • kolczykizoldy Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 21:27
            Ja mam chyba duży zasób tolerancji dla nieprzystosowanych społecznie ekscentryków, bo (jak wcześniej mówiłam) całkiem lubię Kozia z DP i mam dla niego dużo wyrozumiałości. Tak samo jak lubię Bernarda i właściwie przeszkadza mi on tylko w dwóch scenach, tej z gumką i w tej z randką Strybów (ale za nie winię MM, nie Bernarda). Wątpię jednak, czy starczy mi sił i amunicji do podjęcia roli 'obrończyni' Kozia w tym wątku. W mojej wcześniejszej wypowiedzi uzasadniłam, dlaczego widzę A i K jako parę licealną, ale nie jako parę małżeńską i nie mam tutaj nic więcej do dodania.

            Jednakże, ktoś wcześniej wspomniał, że na końcu DP Aurelia powinna pozostać singielką. I to mnie natchnęło...

            Przecież w zakończeniu DP nie jest wyraźnie powiedziane, że A i K zostali parą. Wiemy tylko, że się pogodzili. Więc wyobraźmy sobie, że A kompletnie nie była zainteresowana K uczuciowo, potrzebowała 'tylko' jego przyjaźni i wsparcia, jego towarzystwa. K najpierw by się dąsał, że jak ona śmiała wzgardzić nim, podła, ale ponieważ nie był z gruntu zły (no proszę, przyznajcie!), godziłby się na ten przyjacielski układ. Zwłaszcza, że również potrzebowałby Aurelii zrozumienia, wsparcia i inteligentnych z nią rozmów. W końcu on miałby różne miłostki z młodszymi od siebie dziewczynami, które patrzyłby w niego jak w obrazek, a ona pozostawałaby singielką.

            Ta przyjaźń przetrwałaby studia (oboje artystyczne kierunki, po których specjalizacje, ona: choreografia lub fotografia, on: reżyseria). Na studiach jej seksualność by się wreszcie rozbudziła i Aurelia odkryłaby, że tak naprawdę pociągają ją kobiety (tutaj ukłon w stronę założycielki wątku). Konrad by ją wtedy bardzo wspierał...

            I w końcu ona ułożyłaby sobie życie w solidnym, dobrym związku z trochę starszą od siebie kobietą (dziennikarką? pisarką? ja ich oboje widzę w środowiskach twórczych). A on najpierw zaliczyłby epizodyczne małżeństwo z 'najpiękniejszą aktorką w teatrze', a później miałby jeszcze co najmniej dwie żony. Ale ogólnie odniósłby ogromny sukces zawodowy, ale pozostał popaprańcem w życiu prywatnym. I zawsze byłby bliski z Aurelią i jej partnerką...

            Wiem, marzenie ściętej głowy.
            • babcia_nawsia Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 22:08
              > Ja mam chyba duży zasób tolerancji dla nieprzystosowanych społecznie ekscentryk
              > ów, bo (jak wcześniej mówiłam) całkiem lubię Kozia z DP i mam dla niego dużo wy
              > rozumiałości. [...] > Przecież w zakończeniu DP nie jest wyraźnie powiedziane, że A i K zostali parą.
              > Wiemy tylko, że się pogodzili. Więc wyobraźmy sobie, że A kompletnie nie była
              > zainteresowana K uczuciowo, potrzebowała 'tylko' jego przyjaźni i wsparcia, jeg
              > o towarzystwa. K najpierw by się dąsał, że jak ona śmiała wzgardzić nim, podła,
              > ale ponieważ nie był z gruntu zły (no proszę, przyznajcie!), godziłby się na t
              > en przyjacielski układ. Zwłaszcza, że również potrzebowałby Aurelii zrozumienia
              > , wsparcia i inteligentnych z nią rozmów. W końcu on miałby różne miłostki z mł
              > odszymi od siebie dziewczynami, które patrzyłby w niego jak w obrazek, a ona po
              > zostawałaby singielką.

              Bardzo, ale tez bardzo popieram. Tez mam dla Kozia duzo wyrozumialosci, i widze ich przyjasn bardzo podobnie. Tylko ze ja im bym raczej dala jakis licealny lub uniwersytecki romans, i w mojej wizji to Kozio by sie w koncu zwiazal z ta starsza dziennikarka lub pisarka (po wielu perypetiach sercowych i nie tylko, rzec jasna).
            • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 22:12
              Cieszę się, że moja rzucona uwaga o byciu singlem stała się natchnieniem dla TAK uroczo prezentujące się wizji :) I wiesz co? Kupuję ją w całości. Bo związku Konrada i Aurelii sobie nie wyobrażam - w żadnym stanie, czy to wolnym, małżeńskim, licealnym, romansie, czy cokolwiek może przyjść do głowy. Przyjaźń, tak. Jak to kiedyś ktoś opisał: spotyka się dwójka złamanych przez życie, samotnych ekscentrycznych nastolatków. Ona go inspiruje, on ją... wspiera? Rozbawia? Przypomina, że istnieje w świat nie kończy się na poczuciu winy i na żałobie? Wspaniała wizja solidnej, trwałej przyjaźni, którą nie zniszczy kariera polonistki, zfiranienie i pani Sznytek.

              I fajnie by było, gdyby MM nie zapominała, że przyjaźń damsko-męska się zaczęła i skończyła na Gabie i Robrojku.
              • kopiec_esmeralda Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 25.08.12, 07:50
                Cieszę się, że moja rzucona uwaga o byciu singlem
                za pozwoleniem, nie mojaż ona była? :)
      • nessie-jp Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:35
        black-apple napisała:

        > Ten wątek ma potencjał na wybuch kolejnego flame'a na poziomie słynnego trolla

        Bo k.d jest dobrze (mi) znanym trollem, który zakłada wątki na przemian podlizucherskie i agresywne, za każdym razem cechujące się jednym
        • karolina.delila Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:39
          A ja twierdzę, ze Nessie jest trollem:) I co?
          Załoz jakis swój wątek- chętnie ocenię.
        • black-apple Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:44
          Dziękuję Tobie Nessie za przypomnienie :) Faktycznie, taki wątek istniał i nawet bił rekordy popularności :) Za to oryginalny temat trolla był nudny i rozczarowujący, bo autorka przyczepiła się do garderoby i wyglądu Gaby miast do postępującej nerwicy, depresji dwubiegunowej, psychopatycznych zamiarów i rzadko tu wspomnianego dorobku naukowego czy raczej jego braku. Mieć w ręku złotą kurę (czyt: Gabę) i wyjść na tym na pośmiewisko, no to naprawdę trzeba się postarać :) Ciekawe też, że nikt poza Tobą nie zwrócił uwagę na karierę OP. Podpisuję się pod Twoim apelem wszystkimi moimi łapkami.

          P.S. Anutku,
          • karolina.delila Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:48
            Zadławisz się tym jadem , słowo daję.
          • kaliope3 Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:55
            Ja tez zauważyłam:) Naprawdę, Black_Apple, szkoda Twoich nerwów. Schemat jest zawsze ten sam-rzucenie rzekomo prowokującej "myśli", okraszonej odpowiednio prostackim językiem i zadowolone oczekiwanie na rozwój wydarzeń. Idealnie ktoś to skwitował niegdyś tym stopami Gabrieli. NIE WARTO:))
            • karolina.delila Re: Arturek Gburek a Konrad w DP 24.08.12, 19:58
              No własnie nie- warto. Ale Agata lubi się wyżywac.
            • the_dzidka Dobra, dziewczyny 24.08.12, 20:01
              Proszę o zakończenie w tym momencie.
              • pi.asia Re: Dobra, dziewczyny 25.08.12, 16:11
                A ja wnoszę o przykładne ukaranie forumowiczki Babcia Nawsia za błędy ortograficzne, których znalazłam trzy (przyjasn, ekzaltowany, znalesc)! Plus literówki, których zgodnie z niepisaną zasadą czepiać się nie będę, aczkolwiek słowo "popiskowo" mnie urzekło.

                Proponuję, aby stanęła pod więzieniem w Toruniu i na migi, lusterkiem oraz monosylabami przekazała osadzonym program tv kanału National Geographic na dzień 1 września bieżącego roku.
                Jednakowoż przy mojej karze upierać się nie będę.
                • piotr7777 z opisu w Dziecku piątku wynika 05.09.12, 17:49
                  ...że to Konrad a nie Artur był zwycięzcą bójki w lesie.
                  A ponieważ ta scena nie jest opisana więc dopuścić można różne spekulacje. Mogło być albo tak, że silniejszy fizycznie Artur zlekceważył rywala, ale też mogło być tak, że po prostu sobie odpuścił nie chcąc robić Konradowi krzywdy. Więc może nie był taki najgorszy.
                  • slotna Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 05.09.12, 18:21
                    Nie jest opisana bezposrednio, ale wiemy jak bylo. "Nic to, że w pojedynku zwyciężył Konrad,
                    który na takie właśnie okazje przygotowywał się przez ostatnie lata, ćwicząc intensywnie karatew klubie sportowym Lech. Nic to, że zwycięstwo miało wymiar nie tylko fizyczny, lecz i moralny. Upokorzony Gburek teraz właśnie się odegra - i to, niestety, w obecności Aurelii."
                    • the_dzidka Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 13:45
                      "> Nic to, że w pojedynku zwyc
                      > iężył Konrad,
                      > który na takie właśnie okazje przygotowywał się przez ostatnie lata, ćwicząc in
                      > tensywnie karatew klubie sportowym Lech."

                      O, przypomnialas mi moj bulwers podczas lektury.
                      O ile dobrze wiem, uczac dzieciaki karate / kiedys judo nacisk kladzie sie na to, zeby adepci tych szlachetnych walk nie stosowali ich wobec nierownorzednego przeciwnika.
                      Bo to nie fair, niehonorowo itd., no i mozna zrobic krzywde. Co innego oczywiscie walka w obronie kogos, czy w obronie zycia - wtedy nie grzech powalic oprycha z nozem ciosem karate. Ale jezeli sie z kims tak po prostu tluczesz, nie wolno stosowac chwytow judo i ciosow karate. Za cos takiego mozna sie mocno narazic swojemu mistrzowi i swojej grupie z dojo.

                      A nasz wrazliwy, szlachetny Konradek na fange w nos odpowiedzial ciosem karate?
                      • slotna Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 14:01
                        Kto wie, co sie stalo po tej fandze, moze sie na niego rzucil? Badz co badz, Arturek byl od Konrada starszy, wiekszy i na pewno silniejszy, no i ostatecznie Konrad go "rozlozyl" bez zrobienia mu jakiejs krzywdy, typu zlamanie konczyny, czy cos.
                        • the_dzidka Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 14:06
                          Nadalnie zmienia faktu, ze niehonorowo. Poza tym wychodzi na to, ze Konrad trenowal karate wlasnie po to, zeby wygrywac bojki! No dobra, mogl sie zapisac po historii z Lisieckimi, to dla mnie absolutnie zrozumiale. Ale na treningach powinni mu wpoic, ze owszem, ma prawo bronic sie karate w takich wypadkach, jak z Lisieckimi (vide Krystian, choc jak juz bylo to wspomniane, MM pomylilo sie judo z karate), ale absolutnie nie wolno mu wykorzystywac swoich umiejetnosci w zwyklych bojkach. A on powinien przyjac to poslusznie do wiadomosci.
                          • slotna Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 14:23
                            Konrad trenowal karate, zeby sie bronic, a to dla mnie nic zdroznego. Byl drobny, slaby, wyroznial sie, wiec byl narazony na zaczepki. Arturek od poczatku zachowywal sie okropnie, moze probowal go bic dalej? Tak czy siak, Konrad nie zrobil mu krzywdy. Po prostu nie dal sie pokonac.
                            • the_dzidka Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 14:38
                              Arturek od poczatku zac
                              > howywal sie okropnie, moze probowal go bic dalej? Tak czy siak, Konrad nie zrob
                              > il mu krzywdy. Po prostu nie dal sie pokonac.

                              Wg zasad panujacych w dojo: nie stosuje sie karate w starciu z kims, kto tej sztuki nie zna, o ile nie chodzi o cos powaznego, obrone zycia, obrone zdrowia, itp.

                              I rzecz wlasnie w tym, ze chocby nie wiem jak Arturek byl wkurwiony i w dzikiej furii, absolutnie nie widze opcji, ze Kozio uznal to za zagrozenie zycia :D Chlopiece bijatyki sa czyms absolutnie normalnym, toczenie juszki z nosa takoz, ba, nawet kop kolanem w zoladek... jezeli Arturek rzucil sie na Konrada, a on zastosowal wobec niego karate, to zachowal sie absolutnie niedopuszczalnie. A jak na takiego honorowego wrazliwca - nie powinien byl.

                              • slotna Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 15:07
                                Zle zapamietalam ten fragment. Arturek nie walnal go znienacka (w brzuch, swoja droga), tylko zaczeli sie klocic i wyglada na to, ze Konrad, chyba pierwszy raz w zyciu, sam tez chcial sie z nim pobic. To juz wyglada nieco inaczej, ale i tak Konrad imo jest ok, natomiast jest to wtopa autorki - w swiecie jezycjadowym najwyrazniej tej zasady, o ktorej mowisz, nie ma, a sztuki walki sluzy do rozkladania przeciwnikow na ulicach, a nie wygrywania zawodow i poprawy kondycji. Nawiasem mowiac, w podstawowce chodzilam na karate i nawet bylam na obozie. Nie pamietam ani slowa o tym, zeby nie stosowac tego poza sala, dodatkowo uczyli nas zreszta na tym obozie samoobrony.
                                • the_dzidka Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 15:30
                                  > Nawiasem mowiac, w podstawowce chodzilam na karate i nawet bylam na obozie. Nie
                                  > pamietam ani slowa o tym, zeby nie stosowac tego poza sala, dodatkowo uczyli n
                                  > as zreszta na tym obozie samoobrony.

                                  A powinni. Niestety, obawiam sie, ze teraz coraz czesciej nie mowi sie o fair play sztuk walki :( Juz pominawszy kwestie honoru itd. - ale przeciez takiemu czlowiekowi mozna zrobic krzywde! Nie zeby od razu zabic. Jednak mniemam, ze gdybym w jakiejs poszturchiwance zarobila czysty cios karate, moglabym nawet wyladowac w szpitalu.

                                  Konrad nie jest OK, ale masz racje, ze to kolejna wtopa autorki, btw dziwi mnie, ze o takiej opcji nie pomyslala.
                                • nessie-jp Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 13.09.12, 15:30
                                  > Nawiasem mowiac, w podstawowce chodzilam na karate i nawet bylam na obozie. Nie
                                  > pamietam ani slowa o tym, zeby nie stosowac tego poza sala, dodatkowo uczyli n
                                  > as zreszta na tym obozie samoobrony.

                                  "Za moich czasów" (czyli lat temu trzydzieści) bardzo popularne były np. takie książki, jak "Szeryf w spódnicy" Rudnickiej, gdzie panna karateka owszem, stara się nie zrobić krzywdy przeciwnikowi nieznającemu karate, toteż przed złojeniem skóry osiedlowym łobuzom zdejmuje drewniaki. Ludzka pani ;)
                              • pampelune Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 15:08
                                A da się to tak łatwo rozdzielić: kiedy korzysta z karate, a kiedy zupełnie nie? Na karate pewnie uczył się uważności, refleksu, stał się zręczniejszy i silniejszy. Trudno żeby bił tylko tak mocno, jak umiałby przed rozpoczęciem treningów. A może szlachetny Kozio uniknął ciosu za pomocą jakiegoś wyuczonego na karate, obecnie rutynowego dla niego gestu, a potem przyłożył mu zupełnie po cywilnemu?
                                • the_dzidka Re: z opisu w Dziecku piątku wynika 12.09.12, 15:33
                                  > A może szlachetny Kozio uniknął ciosu za pomocą jakiegoś wyuczonego na karat
                                  > e, obecnie rutynowego dla niego gestu, a potem przyłożył mu zupełnie po cywilne
                                  > mu?

                                  Brzmi niezle, ale obawiam sie, ze jesli MM pisze o tym, ze Kozio wygral pojedynek, BO chodzil na karate, to po prostu rozlozyl Gburka ciosem karate.
                              • klymenystra OT 12.09.12, 16:10
                                Myślałam, że na tym forum nie tolerujemy wulgaryzmów :(
                                • the_dzidka Re: OT 12.09.12, 19:56
                                  Przepraszam. Przepraszam podwojnie, bo wyskoczylo mi spod palcow i nawet nie zauwazylam.
                                  • klymenystra Re: OT 13.09.12, 12:05
                                    OK :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja