26.04.09, 11:08
Witam po pewnej sporej przerwie,

Ostatnio mam pewien dylemat w związku z pewna przyjaźnią męsko-damską.
Trwa ona sobie i trwa, ale jakoś czasem mam wrażenie, że nie do końca mi tu
wszystko pasuje. No i zapytałam Księgi, jak właściwie wygląda obecnie ta
znajomość i ku czemu zmierza.
Odpowiedź następująca:
30 z I, V i VI zmienną na 31.
Troszkę trudno mi ją odczytać, a spróbuję.
Jest lgniecie, pierwsza linia sugeruje moje wahanie, niepewność co do tej
znajomości, V to może jakiś smutek, że nie d końca rozwija się to, jakbym
chciała, a VI... ponura wielce, jak kara, odejście nawet, jakaś forma
nieakceptacji sytuacji.
A z tego wszystkiego ma wyniknąć 31, ot zaloty i uwodzenie.

Gdyby linie analizować wedle zasad jasnogromowych, to byłoby
30.1 - ot wahania, niepewności
56.5 - popis, pokazanie się i awans, a może ustrzelenie celu? tylko kto lub co
tu celem - hmm
33,6 - odwrót, czyli pójście ku czemuś nowemu - ku 31 może właśnie
ale pytanie, czy to wszystko w ramach tej relacji, czy 31 to już zupełnie inna
bajka?

pozdrawiam
Off



Obserwuj wątek
    • vie_prive2 Re: 30 na 31 26.04.09, 11:18
      Zapytałam jeszcze, jakie będą losy tej znajomości w dłuższej perspektywie czasu.
      Może pytanie za mało precyzyjne, ale po prostu nie wiem, co w poprzedniej
      odpowiedzi wiązało się z sytuacją na teraz, a na ile można ją uznać za opis
      całej znajomości.
      No i dostałam 61 z IV i VI zmienną, czyli wychodzi 58.
      61,IV jakieś zagubienie, ale raczej nie zakończone konkretnymi, negatywnymi
      skutkami...
      61,VI - dużo gadania (pianie o świcie), ale raczej niewiele z tego wynika. Chyba
      że uwzględnić 10,6, czyli jednak po uwzględnieniu niebezpieczeństwa i problemów,
      po analizie przyjdzie czas na jakieś sensowne rozwiązania.
      No i radosny czas heksagramu 58 na koniec.

      Ergo - nie zdecyduję się chyba na całkowity odwrót...

      pozdrawiam
      Off
      No i w efekcie
    • transwizje Re: 30 na 31 30.04.09, 10:15
      Musisz zacząć intepretację od 30.6. Ta linia opisuje rodzaj układu wzajemnego, od którego odchodzisz. Wszystko oparte na pustych słowach, uśmiechach i sztucznej uprzejmości wzajemnej (31.6) musi zostać zmienione, choćby pod "groźbą" zerwania znajomości. Dopiero potem wchodzi 1 i 5. Trzeba jasno zadeklarować, zasygnalizować swoje potrzeby, uczucia i oczekiwania. I poczekać na reakcję drugiej strony. Ów płacz z 30.5 to ulga niesiona przez szczerość, choćby miała z tego wyniknąć klęska.
      31 po przemianie to dobry sygnał. Znajomość może nabrać nowych kolorów.

      Podobnie wypada 61 na 58. 61.6 to gadanina za którą nic nie idzie. 61.4 to chęć zerwania pod wpływem impulsu, z którego wyniknie coś lepszego. 58 to spotkanie w gronie przyjaciół, w kawiarni, albo np. w kinie lub teatrze. Wspólne zainteresowania. Choć bezpośrednio o romanie nie mówi. ;-)
      Pozdrawiam
      Ewa S.
      • vie_prive2 Re: 30 na 31 30.04.09, 15:14
        Dziękuję za pomoc, szczególnie wskazówkę, by zacząć interpretację od 30.6, bo to
        wiele wyjaśnia.
        A heksagramy adekwatne zarówno co do charakteru stosunków (w moim odbiorze), jak
        chęci zmian. Ba, sygnał, o którym mowa, choć na razie nie ultimatum, poszedł w
        odpowiednim kierunku, czyli mamy już częściowo spełnione 30.6 i 5.
        Miałam wątpliwości, czy dobrze robię (30.1? :), ale jak widać bez względu na
        przebieg wypadków, Księga radzi szczerość i wyraźne postawienie sprawy.

        Jak to się dalej potoczy, życie pokaże, a ja postaram się dam znać :)

        pozdrawiam
        Off
        • vie_prive2 Re: 30 na 31 21.05.09, 12:09
          Miałam zdać relację, więc spieszę donieść, że jak na razie sytuacja utknęła na
          owym 30.6, bo co miało być, zostało powiedziane, mimo że niejako wydaje się, że
          całość zakończy się klęską (brak obecnie kontaktu, nastało milczenie z obu stron).
          Poczekam jednak na rozwój wypadków, czy też ta sytuacja oznacza już koniec
          znajomości, czy też coś innego.

          pozdrawiam
          Off
          • transwizje Re: 30 na 31 22.05.09, 18:35
            oparłabym się w tym wypadku na losowaniu drugim, jako na radzie. Zajmij się aktywnym życiem towarzyskim. Być może zakończenie tej znajomości przyniesie coś bardziej interesującego? i spotkasz tę osobę w warunkach 58?

            Pozdrawiam
            Ewa
            • vie_prive2 Re: 30 na 31 24.05.09, 15:39
              Cze 58 może wiązać się również z komunikacją Internetową?
              Np. czatem, jakimś portalem?
              Bo jednak spotkanie tej osoby w warunkach 58 na żywo, biorąc pod uwagę nasze
              miejsca zamieszkania, jest mało prawdopodobne.

              pozdrawiam
              Off
              • transwizje Re: 30 na 31 25.05.09, 11:52
                jak najbardziej, to 2 trigramy przedstawiające usta, głosy, szepty, śmiechy i szlochy. Mnie często wypadało na kontakty forumowe, albo w grupie dyskusyjnej.

                Pozdrawiam
                Ewa
                • vie_prive2 Re: 30 na 31 07.06.09, 10:10
                  Chyba jednak znajomość padła. Minął już jakiś czas i nic nie wskazuje, by
                  sytuacja mogła się zmienić. Mimo że prowadzę właśnie "Ożywione życie
                  towarzyskie", pojawia się wiele rozmów internetowych (ale do 31 bardzo daleko).
                  Może jednak chodziło w heksagramach wynikowych o mą reakcję na to "rozstanie".
                  Gdy zapytała o to, czy ta znajomość zostanie odnowiona, padło najpierw 52, bez
                  zmiennych.

                  pozdrawiam
                  • vie_prive2 Re: 30 na 31 22.06.09, 13:52
                    A jednak - co ma wisieć nie utonie. Obiecałam zdawać relację, więc dodam, że
                    Księga miała rację. Gdy już ją spisałam na stratyu, co widać nawet tu na forum,
                    to znajomość powróciła i pierwsze rozmowy to żywcem heksagram 58.
                    Ale nie obiecuję sobie jak na razie po tym nic wielkiego, choć cieszy mnie
                    powrót do kontaktu - swobodniejszego, bez nadmiernego bagażu jakby.
                    W tej nowej sytuacji zapytałam o przyszłość tej relacji.
                    No i pojawił się heksagram 13. Wspólnota z ludźmi ze zmiennymi III i IV.
                    Powstaje więc 42.
                    Odbieram to jako zapowiedź pewnych problemów, przez które jednak uda się
                    przebrnąć z zyskiem dla obu stron.

                    Ciekawe jest obserwowanie zjawisk :)

                    pozdrawiam
                    Off
    • jasnygrom kolejka 11.06.09, 12:28
      :)

      1.
      Off pisze:
      (...) zapytałam Księgi, jak właściwie wygląda obecnie ta znajomość i ku czemu
      zmierza. Odpowiedź następująca: 30 z I, V i VI zmienną na 31. (...)

      Ewa pisze:
      Musisz zacząć interpretację od 30.6. Ta linia opisuje rodzaj układu wzajemnego,
      od którego odchodzisz. (...) Dopiero potem wchodzi 1 i 5. (...)

      Off pisze:
      Dziękuję za pomoc, szczególnie wskazówkę, by zacząć interpretację od 30.6, bo to
      wiele wyjaśnia. (...) Ba, sygnał, o którym mowa, choć na razie nie ultimatum,
      poszedł w odpowiednim kierunku, czyli mamy już częściowo spełnione 30.6 i 5.

      2.
      Off pisze:
      Zapytałam jeszcze, jakie będą losy tej znajomości w dłuższej perspektywie czasu.
      (...) No i dostałam 61 z IV i VI zmienną, czyli wychodzi 58.

      Ewa pisze:
      Podobnie wypada 61 na 58. 61.6 to gadanina za którą nic nie idzie. 61.4 to chęć
      zerwania pod wpływem impulsu, z którego wyniknie coś lepszego.
      --------
      Z tego wnoszę, że dopuszczacie możliwość przemian linii w kolejności innej, niż
      od dołu do góry (o ile dobrze zrozumiałem).
      Jeśli tak, to szykuje się prawdziwa rewolucja. Np. w moim ulubionym dynamicznym
      systemie przemian przy dwu liniach zmiennych można otrzymać 2 zestawy linii: 1.2
      lub 2.1 (oprócz orzeczenia ostatniego heksagramu). Natomiast już przy 3
      zmiennych dostaniemy 6 zestawów linii: 1.2.3, 1.3.2, 2.1.3, 2.3.1, 3.1.2 oraz
      3.2.1 (gdzie pojedyncza cyfra oznacza linię zmienną).
      W ogólnie dzisiaj stosowanym systemie statycznym, w którym kolejne zmiany
      faktycznie nie zachodzą, a dopiero na koniec ni stąd ni zowąd wyskakuje
      heksagram po przemianie, otrzymane linie oczywiście pozostaną te same. Ale w
      systemie dynamicznym, w którym jeśli linia jest zmienna, to się faktycznie
      zmienia, otrzymalibyśmy prawdziwy gąszcz odpowiedzi. Przypuszczam, że to ów
      gąszcz był powodem ustalenia kolejności zmian.

      rozdziawione pozdro :) ryx
      • transwizje Re: kolejka 11.06.09, 15:27
        Jasnygrom, lubię, gdy teoria sprawdza się w praktyce, tylko wtedy ma sens. Znasz
        jakiś konkretny przykład, gdy zmiany linii szły w innej kolejności, niż od dołu
        do góry? (wyjątkiem jest 6 linia, gdy wraca się do niższych linii, po czym znów
        do niej wraca).

        Dla mnie to nie jest sama kolejność (to tzw. myślenie linearne), a raczej
        poziomizacja zmian. Często linie zmienne manifestują się na różnych poziomach
        spraw, rzeczy, lub osób, które reprezentują wedle swej pozycji w heksagramie.
        Dlatego trudniej je dostrzec, gdy ktoś spodziewa się, że osobiście po kolei
        każdego etapu zmiany doświadczy. W przypadkach, gdy pojawiają się różne osoby,
        bądź zjawiska przynależne do odpowiedniego poziomu linii, akcja dzieje się
        jednocześnie, a nie po kolei!

        Pozdrawiam
        Ewa
        • jasnygrom Re: kolejka 11.06.09, 18:07
          :)
          Nie wiem Ewo, czy mówimy o tym samym. Nie chodzi mi o jednoczesność akcji, tylko
          o kolejność przemieniania się linii zmiennych w swoje przeciwieństwa.
          Rozumiem, że gdy przemiana dotyczy np. awansu w pracy, to udział biorą co
          najmniej 2 osoby: awansujący i awansowany. W hierarchii wymyślonej przez
          konfucjanistów awansowany (podwładny) jest reprezentowany przez niższą linię,
          zaś awansujący (zwierzchnik) przez wyższą. Jednak konkretna sytuacja związana z
          tym awansem (np. przyznanie go) jest opisana w jednej linii zmiennej o
          konkretnym numerze. W liniach o pozostałych numerach będzie mowa np. o
          wystąpieniu o przyznanie awansu, zbieraniu poparcia wśród załogi, traceniu nań
          szansy z powodu popełnienia błędu, ryciu przez kogoś dołków pod kandydatem do
          awansu, czy wreszcie o degradacji. Wszystkie te sytuacje wystąpią w heksagramie
          o awansie, ale jedna z tych linii będzie najważniejsza dla pytającego, gdyż
          rozstrzyga sytuację z nim związaną, proponując postępowanie w tejże sytuacji,
          prowadzące do sukcesu lub minimalizujące ew. straty.
          W każdej z tych linii bierze udział (niekoniecznie bezpośrednio) zarówno
          podwładny jak zwierzchnik. I teraz wylosowana linia pokazuje mi to, co
          najbardziej poruszy mnie (psychikę) w tym procesie.

          Jak w powyższym przykładzie ustawić "poziomizację" zmian?

          Rozumie się, że leciałem z dyńki i nie rozpykałem rzeczywistego modelu sytuacji
          z awansem, jak to zrobili mistrzowie Przemian ze swymi heksagramami. Chodziło mi
          o nie sugerujący niczego przykład rozumienia przeze mnie tego zagadnienia.

          adhocowe pozdro :) ryx
      • jasnygrom Re: kolejka 11.06.09, 18:13
        :)
        Ewa pisze:
        Znasz jakiś konkretny przykład, gdy zmiany linii szły w innej kolejności, niż od
        dołu do góry? (wyjątkiem jest 6 linia, gdy wraca się do niższych linii, po czym
        znów do niej wraca).
        --------
        Nie znam. Tego z 6 linią również.

        niegramotne pozdro :) ryx
        • transwizje Re: kolejka 12.06.09, 15:49
          hm, mam takich przykładów całe mnóstwo. Przejrzałam zapiski, żeby coś dla ciebie wybrać, ale są to przykłady osobiste i wymagałyby tłumaczenia spraw niekoniecznie nadających się do tego na forum, więc zrezygnowałam. Niemniej przykład z tego wątku jest też właściwy i dobry. Pytająca od razu zrozumiała przeszłe działanie 6 linii. Tak się dzieje dlatego, jak napisano w Skrzydłach, że 6 linia zawsze mówi o tym, co już się dokonało i dlatego łatwo pojąć odpowiedź
          Icing. Przy 1 linii sprawa jeszcze się nie zamanifestowała, więc trudno nawet zrozumieć odpowiedź. Stanie się to za chwlę, za godzinę, dwie, albo za dzień, dwa od momentu wyrzucenia heksa.

          Jeśli związek nie wypalał przez długi czas i wszelkie nadzieje zawiodły, prowadząc do chęci zerwania go (6 linia) to w następnej kolejności rozważane niższe od niej linie tego samego heksagramu mówią np. o podjęciu klejnej próby prowokacji dla zaistnienia związku. Lecz, aby dojść do przemiany w inny heks znów trzeba przejść na koniec przez doświadczenie 6 linii i np. doświadczyć kolejnej klęski, która potwierdzi po raz ostatni wyciągniętą już dawno temu konkluzję.

          Itd.itp. to proste jak dwa razy dwa.

          Natomiast twoich teoretycznych objaśnień po prostu nie rozumiem. Chyba się starzeję i mózg mój lubi operować konkretami, a nie abstrakcyjnymi dywagacjami, za które każdy może podłożyć sobie własny sens, niekonieczny zbieżny z zamysłem autora.

          Pozdro
          ES
          • kozka1 Re: kolejka 12.06.09, 16:48
            ja się trochę wetnę, bo już dawno miałam o to zapytać - i okazja sama
            przyszła.... Jeśli w heksie wychodzi parę linii zmiennych - w tym 6ta to
            czytasz-bierzesz ją pod uwagę 2x na początku i jednak na końcu również?
            Pozdro
            K.
            • kozka1 Re: kolejka 12.06.09, 16:59
              ...hmmm, jeśli tak to zmienia moje interpretacje - to tej pory czytałam 6 linie
              raz - na początku i kończyłam odczyt na ostatniej linii zmiennej jej najbliżej
              (np. heks o ogródku). Nosz kurde jestem niepocieszona :(......
            • jasnygrom Re: kolejka 12.06.09, 19:15
              :)
              Ewa pisze:
              Pytająca od razu zrozumiała przeszłe działanie 6 linii. Tak się dzieje dlatego,
              jak napisano w Skrzydłach, że 6 linia zawsze mówi o tym, co już się dokonało i
              dlatego łatwo pojąć odpowiedź Icing.
              --------
              Oto odnośny cytat ze Skrzydeł (Wilhelm, s.292):
              "IX. LINIE (CIĄG DALSZY)
              1.
              Przemiany są księgą, której heksagramy mają początek w pierwszej linii, a w
              ostatniej są podsumowane. Linie stanowią najistotniejszy materiał. Sześć linii
              układa się zgodnie ze znaczeniem przynależnym im w danym czasie.
              2.
              Linię początkową trudno jest zrozumieć, linię górną zrozumieć jest łatwo; stoją
              one bowiem w stosunku przyczyny i skutku. Orzeczenie do pierwszej dopiero
              rozważa sprawę, za to przy ostatniej wszystko jest już dokonane."

              ********
              Tak to rozumiem:
              Linie układają się zgodnie ze znaczeniem przynależnym im w danym czasie. W
              konkretnym heksagramie dolna linia mówi o zarodkach, zalążkach sytuacji.
              Ostatnia linia mówi o jej zamknięciu, które prowadzi do jej opuszczenia.
              Pozostałe 4 linie pomiędzy tymi dwoma opisują kolejne fazy rozwoju: od zarodków
              do zakończenia.
              Zarodki mają więcej możliwości rozwoju przed sobą i wielość dróg, zaś
              zakończenie ma raczej ograniczone perspektywy. Widać to także przy losowaniu.
              Przed losowaniem 1-szej linii mamy 64 możliwości (nie biorąc pod uwagę linii
              zmiennych), natomiast przed losowaniem ostatniej - już tylko 2 możliwości.
              Skoro początkowa (1.) linia mówi o zarodkach, a ostatnia (6.) o zakończeniu,
              można domniemywać, że kolejne linie dotyczą rozwoju sytuacji w czasie w ten
              sposób, że im wyższa linia, tym późniejszej w czasie (bardziej zaawansowanej)
              sytuacji dotyczy.

              Natomiast odczyt rozwoju tak, że ostatnia linia opisuje to, co się już stało, a
              pierwsza to, co będzie, to rozwój w czasie biegłby z góry na dół. To właśnie
              byłaby wspomniana przeze mnie rewolucja.

              witające przybyłych gości pozdro :) ryx
              • transwizje Re: kolejka 12.06.09, 20:19
                Ów bieg linii z góry na dół w ostatnim omawianym przez ciebie przypadku jest szczególnym potwierdzeniem reguły. Opowiada o ostatecznym powtórzeniu sytuacji zmierzającej do przemiany i zamknięciu długo wlekącącej się sprawy.

                Pozdro
                ES
                • jasnygrom Re: kolejka 13.06.09, 09:47
                  :)
                  Księga zaleca czytać tylko linie zmienne, czyli te, które przemieniają się w
                  swoje przeciwieństwo. Jeżeli zatem czytamy ostatnią (6.) linię (ulega ona
                  przemianie z wartości 6 na 7 albo z 9 na 8), a potem niższe (też się
                  przemieniają), to czemu mielibyśmy wracać do 6-tej linii, skoro uległa już
                  przemianie (jej wartość wynosi 7 albo 8)?
                  Nawet gdyby ten powrót do już zmienionych linii czymś uzasadnić, to skąd
                  wiadomo, kiedy przerwać te powroty? A może do dolnych też trzeba wracać? Kiedy
                  to się kończy?
                  Widzimy więc, że ten sposób nie upraszcza nam odczytu linii, ale raczej
                  wprowadza pewien rodzaj zamętu.

                  nadal nieprzekonane pozdro :) ryx
                  • vie_prive2 Re: kolejka 13.06.09, 15:29
                    Śledzę wątek nieco i chyba rozumiem, o co chodzi Ewie, tym bardziej że odpowiedź
                    na moje pytanie stała się dla mnie jaśniejsza po odmiennej interpretacji linii 6.
                    Wydaje mi się, że trzymanie się kurczowe następstwa linii może być mylące, bo po
                    prostu przemiany nie zawsze zachodzą w czasie dla nas uchwytnym, mogą równiez
                    zachodzić prawie jednocześnie.
                    Dana osoba może np. realizować linię 1, nawet nie koniecznie działając, a
                    jedynie myśląc o danej sprawie, a za chwilę przejść do działań z którejś z linii
                    następnych. Możemy nie być w stanie nawet tej zmiany uchwycić.

                    Co do linii 6 Księga to skoro jest ona podsumowaniem. Jako taka może zawierać
                    elementy, które pojawiają się w innych liniach, syntezę całego obrazu.
                    To jak z dobrze napisanym opracowaniem naukowym, w którym na końcu powinny
                    pojawić się wnioski, a te zawierają syntezę wcześniejszych obserwacji. Nie
                    chodzi nawet o powrót, ale o zrozumienie, o wypełnienie danej przemiany, a żeby
                    wypełnić, przejść do następnego etapu, heksagramu, niekiedy trzeba zrozumieć,
                    dlaczego tę sytuację chcemy zmienić.
                    W przypadku odpowiedzi na moje pytanie - ciąg pewnych działań doprowadził do
                    pełnego zrozumienia, czemu mi sytuacja nie odpowiada, co chcę zmienić i
                    "porzucić". Ale ta sytuacja była już wcześniej, już wcześniej się próbowałam z
                    nią "zmagać", dopiero jednak linia 6 świadczy o radykalnej przemianie i pełnym
                    zrozumieniu, siłą rzeczy więc wymaga spojrzenia wstecz i po prostu powiedzenia
                    "tak było, czas na zmianę" i hop... wskakujemy do następnego heksagramu.

                    Nie wiem, czy o to Ewie chodziło, ale mi ten sposób interpretacji rozświetlił
                    całą przemianę, bo przedstawił mi sytuację, od której chcę już odejść, którą
                    chcę pozostawić za sobą.

                    Przy okazji... jednak jakiś kontakt z ową osobą pojawił się.
                    Czyli 52 było obrazem stanu obecnego, ale na razie obserwuję, co się zdarzy.

                    pozdrawiam
                    Off
                    • vie_prive2 Re: kolejka 13.06.09, 15:48
                      Dodam jeszcze, bo może to nie być jasne - 6 linia, wg. mnie, jest tą ostatnią,
                      czyli ona jako podjęcie działania wystąpi w czasie najpóźniej (choć to nie
                      znaczy, że cała sytuacja opisywana przez zmienne linie heksagramu nie może mieć
                      miejsca w ciągu nawet kilku minut :), ale to nie znaczy, że przy interpretacji
                      musimy ją czytać jako ostatnią.
                      Skoro zawiera ona podsumowanie sytuacji, w której się znajdowaliśmy, to niekiedy
                      jej odczytanie na początku interpretacji będzie świetnym wstępem dla zrozumienia
                      poczynań wcześniejszych.
                      1 linia jest trudna do zrozumienia - to prawda, bo tu nie wiemy jeszcze zbyt
                      wiele, nie pojmujemy co się dzieje.
                      6 zaś rozjaśnia wszystko, a tę linię mam możliwość poznać zasięgając rady Księgi.
                      Przebieg sytuacji ukazany przez Księgę jest więc następujący - próbuję zmienić
                      relacje, na początku coś mi nie pasuje, sama dokładnie nie wiem, co, no i nie
                      wiem, co mam z tym zrobić. A dopiero potem nastaje zrozumienie, co mi naprawdę
                      nie pasowało i jakie mam możliwości.
                      Natomiast dzięki interpretacji odpowiedzi wyroczni mogę dostać "na tacy" to
                      zrozumienie wcześniej, dzięki linii 6. Ba, można się zastanawiać, jaki jest
                      udział samej Księgi w szybszym dotarciu do tej linii.
                      Myślę, że to spojrzenie wstecz na sytuację jest specyfiką 6 linii właśnie.
                      Czasem niekoniecznie świadome oczywiście, czasem polegające na tym, że następuje
                      jakieś przesilenie w sytuacji.
                      Tak ja to odbieram

                      pozdrawiam
                      Off
                    • jasnygrom Re: kolejka 13.06.09, 19:38
                      :)
                      No, teraz kumam.
                      Wnioskuję z Twego opisu, Off, że ostatnią (6.) linię czytasz z heksagramu
                      pierwotnego (uzyskanego na początku). Faktycznie, linia 6-ta jest uważana przez
                      konfucjanistów za mędrca, historię, dokumentację, archiwa, stąd zawiera dane
                      dotyczące całości minionej sytuacji. W takim razie metoda zmian dynamicznych nie
                      zdawałaby egzaminu, chć tak logicznie wyglądała. Zatem w każdej przemianie mogą
                      brać udział maksymalnie 2 heksagramy.

                      zgodne pozdro :) ryx

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka