black-apple
14.10.12, 22:10
Z przyjemnością przeczytałabym książkę o Rodzie Kopców. Po trochu na zasadzie, że nic nie może być gorszego od Czarnej Polewki czy McDusi, a po drugie ciekawi mnie jak z tym tematem poradziłabym sobie MM. Czy pokazałaby, że można być bohaterami pozytywnymi mimo mieszkania w blokach, posiadania cudacznych imion i zerowej wiedzy o antycznych mędrcach? Taka miła (no pun) odskocznia od już zgniłego smrodka dydaktyzmu z borejkowskiej kuchni.