Dodaj do ulubionych

Osobne lozka

23.12.12, 20:48
Zawsze mnie interesowalo dlaczego stare Borejki spia w osobnych lozkach. Nie bardzo rozumiem jak to jest, chyba ze o czyms nie wiem? Inne pary w rodzinie nie sa przedstawiane jako spiace w osobnych lozkach wiec nie rozumiem. Czy to ma jakis zwiazek z tym, ze oni juz nie sa ze tak powiem w wieku rozrodczym? ;-)
Obserwuj wątek
    • staua Re: Osobne lozka 23.12.12, 21:00
      To chyba raczej osobiste preferencje, moze dosc staromodne, ale ludzie sypiaja roznie. Kieys przeciez nawet bywaly osobne sypialnie... Moja babcia i dziadek ze strony ojca mieli osobne lozka, wzdluz tej samej sciany, glowami do siebie. A babcia i dziadek ze strony mamy - jedno. Tak wiec nawet w tym samym pokoleniu moze byc roznie. Ludzie spia, jak im wygodnie, po prostu. Mnie to jakos straszliwie nie zdziwilo, choc osobiscie nie lubie spac sama.
      • klawiatura_zablokowana Re: Osobne lozka 23.12.12, 23:46
        Moi dziadkowie to nawet w osobnych pokojach, ale moi dziadkowie są pokłóceni mniej więcej od czasów Mieszka II, aż dziw, że dwie córki zdążyli zmajstrować, chyba przez nieuwagę ;)

        A tak na serio, ludzie rozdzielają łóżka z różnych powodów, niekoniecznie emocjonalnych. Bo ktoś chrapie, a ktoś wstaje w nocy, a ktoś zasnąć nie może i się wierci, a to drugiemu przeszkadza. Chyba Kayah powiedziała w jakimś wywiadzie, że jak się ma 20 lat, to się walczy o wspólne łóżko, a jak się ma 40, to już często o - osobne.
        • nabakier Re: Osobne lozka 24.12.12, 09:07
          To ja jestem sporo po 40, ale o łóżko wspólne to bym walczyła, gdybym go nie miała. Z takiego dobra rezygnować- a w życiu!
          • verdana Re: Osobne lozka 24.12.12, 09:40
            Ja jestem z tych w oddzielnym pokoju, oddzielnym łózku. Wiele lat spaliśmy razem, ale wstajemy i kładziemy sie o innych porach, poza tym oboje wolimy własne łóżka. Nie widzę w tym nic dziwnego - akurat to są bardzo indywidualne upodobania, nie mające wiele wspólnego z seksem.
            • nabakier Re: Osobne lozka 24.12.12, 10:21
              Oj no przeca wiadomo, że nie chodzi o wyższość białego nad czarnym. Ani o seks. O to, co każdego dobre. Dla mnie wspólne łóżko jest mniamuśne ;)
              • verdana Re: Osobne lozka 24.12.12, 10:27
                Ja to absolutnie rozumiem, ale wobec tego Borejkowie mają prawo mieć oddzielne:)
                • nabakier Re: Osobne lozka 24.12.12, 10:39
                  A no pewnie. Może jakbym tak żyła w takiej ciasnocie jak oni, to bym też miała solo-azyl w łóżku ;)
    • kai_30 Re: Osobne lozka 24.12.12, 09:38
      Moi rodzice, jak tylko warunki mieszkaniowe na to pozwoliły (czyt.: dzieci się wyniosły ;;), zaczęli spać nie tylko w oddzielnych łóżkach, a w różnych pokojach. Powód bardzo prozaiczny, ojciec okrutnie chrapał, ale naprawdę okrutnie, trudno mi sobie wyobrazić, jak matka mogła przy nim spać tyle lat ;)

      Znałam też jedną parę relatywnie krótko po ślubie, sypiającą oddzielnie, ale to może nie jest najlepszy przykład, bo są już dawno po rozwodzie ;)
    • rudzik85 Re: Osobne lozka 01.01.13, 17:31
      Mnie się to też dziwne wydawało- może dlatego, że nie znam udanej żadnej pary, która śpi osobno (znam za to jedną nieudaną, nie wiem po jakie licho jeszcze ze sobą są- aby nie szukać nowego wroga jak tu pod bokiem stary....)?
      Ze mną w sumie niewygodnie się śpi- zabieram kołdrę, przytulam współśpiącego do zimnej ściany, a jak kiedyś wyjechałam to mąż dzwonił i mówił jak mu się ŹLE beze mnie spało, hehe. Tak więc z miłości to człowiek wiele wycierpi :) I jak to tak wieczorkiem po, ekhm, seksie buzi-buzi i każdy do siebie? A może to tylko kwestia przyzwyczajenia, kto wie....



    • lavanta Re: Osobne lozka 10.01.13, 06:47
      Jako że to mój pierwszy post, kłaniam się i witam! Do tej pory ograniczałam się jedynie do anonimowego podczytywania tego forum po wstrząsie, jakim było dla mnie przeczytanie McDusi, ale może po tym pierwszym razie ośmielę się zabierać głos częściej :).

      Kwestia osobnych łóżek u Mili i Ignacego zastanawiała mnie również mocno, ale oni należą chyba do tych małżeństw, które po prostu od samego początku śpią oddzielnie. Z całą pewnością mieli osobne łóżka już w Kwiecie Kalafiora, co widać, kiedy Gabrysia wpada z imprezy sylwestrowej do mieszkania i widzi, że pościel na łóżku ojca jest rozmemłana, a na łóżku mamy nietknięta, czy jakoś tak. A było to zaledwie 5 lat po urodzeniu Pulpecji, więc jak najbardziej byli jeszcze w wieku rozrodczym ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka