pucka_puc
13.10.13, 15:25
Coś jest nie tak z edukacją jeżycjadowych dziewcząt.
Podkreślano już na tym forum to, że jeżycjadzianki często idą na studia za mężem, pasji w tym nie ma żadnej (Patrycja, Róża i pewnie ktoś jeszcze). Jest to dla mnie szokujące, bo w moim przypadku studia to był ogromnie ważny etap w życiu i dopiero wtedy w pełni rozwinęłam swoje zainteresowania. Dziwne, że inteligentne dziewczyny z inteligenckiego domu tak poddały swą edukację wyższą (tak to odbieram).
Ida: pamiętam, jak czytając pierwszy raz IS nie dowierzałam, że można podjąć gwałtowną decyzję o pójściu na medycynę już będąc w liceum, po czym znaleźć w sobie motywację i siły do nauki ogromnej ilości materiału tak, aby się na ta medycynę dostać. Wybaczcie, że znów odwołuję się do własnych doświadczeń, ale wśród moich licealnych znajomych wszyscy przyszli lekarze podjęli decyzję o studiach już przez przyjściem do LO, a to dlatego, że byli świadomi czekającej ich nauki fizyki, chemii i biologii. Dostali się dzięki ciężkiej i systematycznej pracy przez 3 lata liceum. Poza tym, bycie lekarzem to chyba powinna być pasja, ogarniająca duży kawał życia. Ida nie interesowała się wcześniej medycyną, szczególnie że bała się krwi. Przeciwieństwem Idy jest Cesia, która już dawno czytała książki medyczne (jest na ten temat jedno zdanie w SK) i potrafi trafnie zdiagnozować Bobcia.
Aniela: ukończyła grafikę na Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Żeby się dostać, trzeba było chyba złożyć teczkę swoich prac. Nie ma wzmianki o tym, że Aniela kiedykolwiek rysowała. W BBB jest zdanie, że studiowała grafikę tylko dlatego, że nie przyjęto jej do szkoły aktorskiej.
Powalająca większość dziewcząt ma problemy z przedmiotami ścisłymi: Róża - a dostała się na astronomię, w czasach, kiedy obowiązywał egz. wstępny; Bebe, Gabrysia... Kreska też, a ukończyła architekturę (!), kierunek wbrew pozorom bardzo ścisły...
Ogólnie, dziewczyny w Jeżycjadzie nieszczególnie poświęcają się nauce, a mimo to mają szóstki od góry do dołu, ewentualnie problemy z matematyką, które (wyczuwam podskórnie) są odautorsko usprawiedliwiane z uwagi na biografię MM... Brak zajęć pozalekcyjnych, brak zainteresowania nauką po prostu. Może jedynym wyjątkiem jest Gabrysia, która dobrze odnajduje się w pracy naukowej na uczelni.