Dodaj do ulubionych

mitologia i propaganda

16.03.15, 07:37
jakie przekonania udało się MM wcisnąć rzeszom czytelniczym wbrew faktom ?

Natalia stale chodzi za empatyczną i wrażliwą, choc jej stosunek do dzieci bynajmniej tego nie potwierdza
Kostucha ciągle jest okreslana jako opoka, przez córki i część czytających, choc jako żywo od Noelki nie przypominam sobie , by komus pomogła /wsparła
dzieci Borejkówien sa niekiedy kupowane jako inteligentne i samodzielne, choc (prawie) wszystkie zachowują sie jak opóznione w rozwoju
co jeszcze ?
Obserwuj wątek
    • vi_san Re: mitologia i propaganda 16.03.15, 09:16
      Gabunia ma opinię dzielnej, choć po ćwierć wieku szczęśliwego [podobno] drugiego małżeństwa roni ślozy po pierwszym eksie. To chyba najdrastyczniejszy przykład. Wiele mitów było już szeroko omawianych w poprzednich wątkach, jak np. gumowe gospodarstwo Flobrych, którzy na spłachetku ziemi mają uprawy porzeczek, moreli, pasiekę, stadninę, agroturystykę, a to wszystko bezproblemowe i samoobrabiające się.
      • tt-tka Re: mitologia i propaganda 16.03.15, 09:47
        mam na myśli raczej te mity, w której przynajmniej część czytelników uwierzyła :-)

        sporo osób nadal uważa Nutrię za empatyczną, niektórzy Kostuche za wspierająca, wiele głosów potakuje borejczej dyskrecji...
        mity zakorzenione i funkcjonujace mnie ciekawia, nie te obśmiane
        • verdana Re: mitologia i propaganda 16.03.15, 10:00
          Ignacy Grzegorz - domowy geniusz, zachowujący się jak osoba upośledzona, albo jak dziecko.
          • agafiatichonowna Re: mitologia i propaganda 16.03.15, 14:01
            Mit dziada Boreja jako intelektualisty . Porusza się dość zgrabnie po małym poletku swojej specjalizacji, sieje owszem, cytatami, ale wyłącznie łacińskimi, grekę sobie odpuścił. Odnoszę wrażenie,że czyta wciąż to samo i jego znajomość literatury wcale nie jest prześwietna, wysoki sądzie, a wiedza o świecie jest raczej wycinkowa i pełna luk gdyż i ponieważ nie jest tego świata ciekawy. I biedulek nie jest nawet świadomy faktu, że posiada kość ogonową.
            • fornitta69 Re: mitologia i propaganda 26.03.15, 07:31
              Ja dosc dlugo wierzylam w erudycje i inteligencje wszystkich Borejkow ;) najdluzej ludzilam sie co do Laury, w jej blyskotliwosc zwatpilam dopiero w "Jezyku Trolli".
        • vi_san Re: mitologia i propaganda 16.03.15, 13:48
          Poczytaj sobie księgę gości na jedynej słusznej stronie - całkiem nie małe grono czytelnicze WIERZY głęboko w dzielność Gabuchny i jak to ona sobie wspaniale radzi z tyloma ciosami, które na nią lecą, a ona dzielnie rzuca spojrzenia spod grzywki...
      • bupu Re: mitologia i propaganda 16.03.15, 18:01
        vi_san napisała:

        > Gabunia ma opinię dzielnej, choć po ćwierć wieku szczęśliwego [podobno] drugieg
        > o małżeństwa roni ślozy po pierwszym eksie.

        Żebyż tylko ślozy po eksie roniła... Dowcip polega na tym, że ta "dzielna" kobieta od dawna na wszelkie trudne sytuacje reaguje szlochem, względnie przystrojeniem fizys w zbolałą minę, podczas gdy prawdziwie dzielna osoba ogarnęłaby w trymiga własne emocje i zaczęła energicznie działać. Makabrusia żywym dowodem, ale nie tylko.
        • pani.jezowa Re: mitologia i propaganda 17.03.15, 23:17
          I to jeszcze kosztem dzieci, które nie są informowane o ojcu, nie mają prawa do uczuć i emocji, bo "jak one mogą robić to dzielnej mamie".
    • zla.m Re: mitologia i propaganda 16.03.15, 20:16
      Moim zdaniem są 2 takie mity, które niestety bywalcy księgi gości, hołubią. Oba szkodliwe.

      Jeden, to Józin jako archetyp prawdziwego mężczyzny - dobrego, mądrego i pełnego ciepła...

      A drugi mit nie jest pomysłem pani MM, ale ona go przyjęła za prawdę i przekazuje dalej "do wierzenia". Mit miłości od pierwszego wejrzenia, rozumienia się bez słów (słowa są źródłem nieporozumień), tego że rozmowa i wymiana myśli nie jest potrzebna, bo wystarczy sobie spojrzeć w oczy... To bardzo, bardo zdradliwe przekonanie, powielane przez tysiące filmów i miliony książek, w normalnym życiu kończy się pretensją, że "on się nie domyśla", a "ona ma fochy bez powodu".
      • pani.jezowa Re: mitologia i propaganda 17.03.15, 23:18
        I że "Miało być tak pięknie on się po ślubie zmienił".
    • pani.jezowa Re: mitologia i propaganda 17.03.15, 23:19
      Moim zdaniem młodzież kupuje mit, że Borejkowie są ciepli, serdeczni, życzliwi dla innych.
      Że prowadzą dom otwarty, pełen przyjaciół.
      Taki jest komentarz odautorski, ale dowodów na to brak.
      • ciotka_scholastyka Re: mitologia i propaganda 18.03.15, 10:03
        Tak, mit o domowo-rodzinnym ciepełku to najlepszy biznes MM - kupili niemal wszyscy ;)
        • verdana Re: mitologia i propaganda 18.03.15, 16:47
          Ale to jest mit dopiero od Neojeżycjady. W starej Jezycjadzie to był naprawdę miły dom. Nieidealny, ale miły.
          Problem w tym, że jak wynikało z wywiadów z MM, jej ten miły dom i ta rodzina, którą opisywano jako "wzorcową" wyszła mimochodem. Wszystko się posypało, gdy MM przyjęła, ze Borejkowie mają być wzorcem i ideałem.
      • emae Re: mitologia i propaganda 25.03.15, 09:40
        pani.jezowa napisał(a):

        > Że prowadzą dom otwarty, pełen przyjaciół.

        O tak! Pamiętam jedną lukrowaną recenzję "McDusi", w której recenzentka rozpływała się, że u Borejków jak zawsze gwarno, tłoczno i wesoło, tłum przyjaciół i wielbicieli... Tymczasem kto odwiedza Borejków w "McDusi"? Jeden Bernard i jeden Pyziak, z którym gwarno i wesoło nie jest nawet w założeniu odautorskim.
        • meduza7 Re: mitologia i propaganda 25.03.15, 23:27
          Tymczasem kto odwiedza Borejków w "McDusi"? Jeden Bernard i jeden
          > Pyziak, z którym gwarno i wesoło nie jest nawet w założeniu odautorskim.

          No i sama McDusia, nie zapominajmy o niej. I Staszka Trolla wpada z wizytą i prezentem w postaci kłódeczki.
          A wesoło rzeczywiście jest, przecież Ida tak dowcipnie docina McDusi przy obiedzie i z takim uroczym poczuciem humoru nazywa ją "McDonaldusią" i "frytkożerną", nieprawdaż.
          • emae Re: mitologia i propaganda 26.03.15, 10:47
            meduza7 napisała:

            > No i sama McDusia, nie zapominajmy o niej. I Staszka Trolla wpada z wizytą i pr
            > ezentem w postaci kłódeczki.

            Magdusia się nie liczy, ona przecież nie jest tam z wyboru. A Trollę faktycznie wyparłam.

            > A wesoło rzeczywiście jest, przecież Ida tak dowcipnie docina McDusi przy obied
            > zie i z takim uroczym poczuciem humoru nazywa ją "McDonaldusią" i "frytkożerną"
            > , nieprawdaż.

            A rudy mało się ze śmiechu nie zadławi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka