fornitta69
19.07.15, 22:05
W "Sprezynie". Obudzili Laure zapachem kiełbaski żeby zaspiewala w szkole Lusi. Kiedy Laura się już zbudzila usłyszała, że jest piątek i żeby szybko zjadła płatki bo się spóźnia. Moje pytanie jest takie: czy wg Was Laura nie strzeliłaby focha gdyby dostała do jedzenia kiełbasę? Ona przeżywała męki zakochania i dlatego miała humory ale czy kiełbasa nie była kropla przepelniajaca kielich? Może wedlina jej się przysniła tuż przed przebudzeniem? Często sny maja wpływ na nasze zachowanie- przyśni nam się kłótnia z kimś bliskim i wstajemy źli na ta osobę i chwile trwa zanim to minie. No wiec: winny był Adam, kiełbasa czy po prostu pyziacze geny?