Dodaj do ulubionych

Idy piwnice

05.02.16, 09:09
Zeszłam wczoraj do piwnicy u mnie w bloku i po raz pierwszy zobaczyłam co jest za jednymi zamkniętymi drzwiami. Jak się zejdzie u nas z klatki schodowej na poziom piwnicy to jest korytarzyk, po lewej drzwi prowadzą do korytarza, z którego się wchodzi do poszczególnych piwnic, a drugie drzwi zawsze były zamknięte na głucho. Wczoraj akurat cieć coś tam robił, więc się władowałam. Drzwi prowadzą do czegoś, co teoretycznie jest mieszkaniem pod poziomem gruntu, kilka pomieszczeń, oczywiście totalnie surowych, ściany z gołej cegły. Cieć trzyma tam graty różne, taczki, wiadra z farbą. Jest nawet zlew w "kuchni". No i to jest niczyje, po prostu spółdzielni.

Może więc Ida powiększyła piwniczne mieszkanie po Ogorzałkach o coś takiego? Bez zabierania piwnic sąsiadom?

W związku z tym mnie wczoraj jakoś naszło na myślenie o mieszkaniu Idy w piwnicy i zobaczcie jakie apartamenta da się wykroić pod ziemią!

pokazywarka.pl/fvvwye/
www.dailymail.co.uk/news/article-2283416/Bargain-basements-moving-world-canny-developers-look-stairs-value-homes.html
Bardzo mi się podobają i jeśli miałabym opcję takiego mieszkania bez kredytu - brałabym i aranżowała, jak Pałysowie ;)
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: Idy piwnice 05.02.16, 10:27
      Hmmm, ale jednak piwnice blokowe a kamieniczne inne nieco są.... Sadze, ze to blokowe piwniczne "mieszkanie" bylo z gory zalozone. W kamienicach sutereny bywały od dawien dawna, ale rownolegle - piwnice. Nie sadze, by w kamienicach znajdowalo sie lokum stojace luzem, bezpanskie, ktore mozna sobie zagarnac.
      • nigolla Re: Idy piwnice 05.02.16, 11:48
        Bezpańskie nie, ale na pewno spółdzielni/administracji.
    • mamuka_z_boru Re: Idy piwnice 05.02.16, 12:16
      Jasne, zalinkowane lokum na zdjęciach jest piękne, jasne a przestronne. Ale w rzeczywistości, żeby osiągnąć taki efekt, trzeba mieć włączone wszystkie światła, od rana do wieczora. I cały dzień siedzieć przy sztucznym świetle, co jest średnio zdrowe. Poza tym obejrzyj sobie zdjęcia kamienicy przy Roosevelta 5 na street viev - okna, owszem, nawet duże, ale przylegają bezpośrednio do chodnika, na poziomie gruntu, co oznacza, że są permanentnie brudne (nie sądzę, żeby Ida miała czas co drugi dzień je myć), więc gros światłą słonecznego do wnętrza nie dociera, no i nie bardzo widzę jakiegokolwiek wietrzenia takiego mieszkania w tych warunkach - w końcu 1,5 metra od ściany sunie sznur samochodów z rurami wydechowymi na poziomie okien.
      • nigolla Re: Idy piwnice 05.02.16, 13:09
        Chyba, że w wyobraźni MM okna wychodzą na Zacisze? No i kamienica nie musi być 1:1, jak wiemy nie jest, bo mieszkanie nawet nie wpasowuje się.
        • tt-tka Re: Idy piwnice 05.02.16, 18:12
          1. Doprowadzenie takiego lokum - sciany z surowej cegly, sterczace przerdzewiale rury i co tam jeszcze bylo na poczatku - do stanu uzywalnosci to sa spore pieniadze. Do stanu luksusowego - ogromne pieniadze. Gra niewarta swieczki.
          2. Okna idusiowej sutereny wychodza na Roosevelta, co w tekscie bylo kilkakrotnie co najmniej zaznaczone. Caly bozy dzien widok cudzych butow, spaliny, uliczne smieci wpadjace przez okno - kurz, pety, resztki opakowan i to , co ludzie (w tym same Borejki) beztrosko rzucaja na ziemie.
          3. Jak juz wspomniano, sutereny w kamienicy sprzed pierwszej wojny to co innego niz sensownie (i docelowo jako mieszkanie) zaplanowane podobne pomieszczenia we wspolczesnie stawianych budynkach
          4. Takie lokale sa, owszem, nawet w ogloszeniach o sprzedazy /wynajmie. Ciekawa rzecz, mimo zachecajacej ceny te o sprzedazy wisza latami, te o wynajmnie powracaja regularnie i dosc szybko. Po prostu dlatego, ze tam sie parszywie mieszka.
          • azalia02 Re: Idy piwnice 08.02.16, 17:33
            Mieszkałam kiedyś w takiej XIX-wiecznej suterenie. Berlin, dzielnica Dahlem, eleganckie wille w ogrodach - sutereny kiedyś pewnie były dla służby, ale w czasach, kiedy takowa woli mieszkać z dala od państwa, są zgłaszane przez właścicieli do biur obsługi stypendystów na uczelniach różnych. Stypendysta, jeśli przyjeżdża na nie więcej, niż semestr, nie będzie grymasił. Ten mój pokój metraż miał całkiem solidny, ale jednak dwa nieduże okna prawie pod sufitem były dyskomfortowe i nie pomagało, że za nimi rozpościerał się trawnik, a nie trotuar, po którym codziennie przechodzą tysiące ludzi. To są mieszkania naprawdę bardzo tymczasowe i rzeczywiście niewarte kosztów ponoszonych na adaptację, która ze względów architektonicznych zawsze będzie tylko połowiczna.
    • ciotka_scholastyka Re: Idy piwnice 06.02.16, 09:11
      Akurat w Jukeju takie basementy z wejściami prosto z ulicy to jest standard, mają w dodatku normalne, duże okna wpuszczające sporo światła dziennego i drzwi mocno przeszklone. Apartamenty Pałysów tak nie wyglądają.
      Nawiasem mówiąc, obrzydliwie musi być przechodzić piwnicznym korytarzykiem do tego ich mieszkania.
      • slotna Re: Idy piwnice 08.02.16, 21:30
        Wlasnie w UK mieszkalam w domu, ktory stal na wzgorzu, wiekszosc apartamentow mial na normalnym poziomie, a moj miescil sie w suterenie. Tylko, ze teren pod zewnetrzna sciana pokoju zostal obnizony i mialam normalne, duze potrojne okno wychodzace na swiat. W lazience i kuchnio-korytarzyku okna byly pod sufitem i robilo to jednak piwniczne wrazenie, mimo eleganckiego wyposazenia. Ale i tak najwieksza wada mieszkanka byl zdecydowany nadmiar wielkich pajakow, w gornych pomieszczeniach az tyle ich nie lazilo.
    • tt-tka Re: Idy piwnice 07.02.16, 17:09
      No i tak jeszcze gwoli scislosci...

      nigolla napisał(a):
      Jak się zejdzie u nas z klatki schodowej na p
      > oziom piwnicy to jest korytarzyk, po lewej drzwi prowadzą do korytarza, z które
      > go się wchodzi do poszczególnych piwnic, a drugie drzwi zawsze były zamknięte n
      > a głucho. Wczoraj akurat cieć coś tam robił, więc się władowałam. Drzwi prowadz
      > ą do czegoś, co teoretycznie jest mieszkaniem pod poziomem gruntu, kilka pomies
      > zczeń, oczywiście totalnie surowych, ściany z gołej cegły. Cieć trzyma tam grat
      > y różne, taczki, wiadra z farbą. Jest nawet zlew w "kuchni". No i to jest nicz
      > yje, po prostu spółdzielni.
      >

      Tak, takie rzeczy (wiadra, miotly, taczki itp.) zwykle sa, bo spory budynek wymaga i sprzatania, i konserwacji. Stale. Gdzie dozorca/administracja mialaby to trzymac w wypadku zamiany tego lokum na mieszkanko ? na klatce schodowej ?
      • bupu Re: Idy piwnice 07.02.16, 17:34
        tt-tka napisała:

        > Tak, takie rzeczy (wiadra, miotly, taczki itp.) zwykle sa, bo spory budynek wym
        > aga i sprzatania, i konserwacji. Stale. Gdzie dozorca/administracja mialaby to
        > trzymac w wypadku zamiany tego lokum na mieszkanko ? na klatce schodowej ?

        Jak widzę wszyscy, z autorką na czele, zapomnieli, że w suterenie istniały dwa mieszkania. Klitka Ogorzałków i mieszkanie Lewandowskich, w skład którego wchodził między innymi pokój z oknami od Roosevelta. Oba lokale miały wejścia z tej samej strony korytarzyka, po przeciwnej zaś stronie znajdowały się wejścia do piwnic. A zatem lokal Idy, ekspandując, musiał pochłonąć lokum Lewandowskich.

        I tu jest pytanie: co Pałysowie zrobili z Lewandowskimi?
        • tt-tka Re: Idy piwnice 07.02.16, 18:00
          bupu napisała:

          > Jak widzę wszyscy, z autorką na czele, zapomnieli, że w suterenie istniały dwa
          > mieszkania. Klitka Ogorzałków i mieszkanie Lewandowskich, w skład którego wchod
          > ził między innymi pokój z oknami od Roosevelta. Oba lokale miały wejścia z tej
          > samej strony korytarzyka, po przeciwnej zaś stronie znajdowały się wejścia do p
          > iwnic. A zatem lokal Idy, ekspandując, musiał pochłonąć lokum Lewandowskich.

          Pamietam :-), niestety (albo stety) byla mowa, ze Palysy przerobili na mieszkanie pomieszczenia, w ktorych dawniej skladowano przerdzewiale rury i inne rupiecie. Chyba ze na magazyny zamieniono dawne mieszkanie Lewandowskich po ich wyprowadzce.

          > I tu jest pytanie: co Pałysowie zrobili z Lewandowskimi?

          Szczerze wierze, ze Slawek, po tym jak sie dorobil w Szwecji, wyciagnal rodzicow z tej sutereny i albo zabral ich ze soba, albo kupil im cos przyzwoitego gdzie indziej.
          • bupu Re: Idy piwnice 07.02.16, 18:33
            tt-tka napisała:

            > Pamietam :-), niestety (albo stety) byla mowa, ze Palysy przerobili na mieszkan
            > ie pomieszczenia, w ktorych dawniej skladowano przerdzewiale rury i inne rupiec
            > ie. Chyba ze na magazyny zamieniono dawne mieszkanie Lewandowskich po ich wypro
            > wadzce.

            No innego wyjścia nie widzę. Na początku Makabrusi jest wyraźnie opisane, że okna utereny Idy wychodziły na Roosevelta, czyli musiał to być lokal polewandowski.
          • tt-tka Re: Idy piwnice 07.02.16, 18:37
            I tak mi sie nie zgadza !
            Mieszkanie Lewandowskich to byl pokoj lub dwa z kuchnia na pewno, a zakladam, ze i z lazienka. Pokoj rozmiarow w miare normalnych, skoro miescil sie tam stol z siedmiorgiem jedzacych, w tym oboje seniorzy dosc tedzy.
            Mieszkanie Palysow jest opisane jako duzy/spory pokoj, do ktorego doklejono kolejne kliteczki (sypialnia rodzicow wielkosci przedzialu kolejowego), rozmiary sugeruja, ze byly to jednak piwnice. No i gdzie by sie podziala druga kuchnia ?
            • tt-tka Re: Idy piwnice 07.02.16, 19:01
              Ten pokoj Lewandowskich w Opium opisany byl dosc szczegolowo. Czy reszta mieszkania tez, nie pamietam, na pewno z kuchni pani Marta wnosila kluseczki.
              Lokum Ogorzalkow tez zostalo dosc dokladnie opisane. Gdzie wychodzilo ich okno, nie pamietam.

              Opis apartamentow Idusi mamy chyba w Sprezynie. Wlasnie ze wzmianka o tym, jak oboje (lekarze pracujacy calymi dniami i nocami) wlasnorecznie je przysposabiali.

              Tyle ze jedno do drugiego pasuje jak piesc do nosa. Nie chce mi sie zagladac, szczerze mowiac juz mnie poteznie znudzily te gumowe wnetrza i altorskie niedoroby. Moze kto bardziej odporny zlituje sie i zamiesci stosowne cytata. A jak nie, to tez sie obejdzie...

              Tak czy siak mieszkanie latami w piwnicy na psychike dziala fatalnie. Co widac po bohaterach.
              • sanciasancia Re: Idy piwnice 07.02.16, 19:08
                "Opis apartamentow Idusi mamy chyba w Sprezynie. Wlasnie ze wzmianka o tym, jak oboje (lekarze pracujacy calymi dniami i nocami) wlasnorecznie je przysposabiali."
                Akurat w to jestem w stanie uwierzyć. Mam taką koleżankę trochę po 40-tce, która, pracując bardzo intensywnie zawodowo, właściwie własnoręcznie wyremontowała dom. Tyle, że mieszkała z nią jej ciocia, która zajmowała się dziećmi.
                • tt-tka Re: Idy piwnice 07.02.16, 21:28
                  sanciasancia napisała:

                  >lekarze pracujacy calymi dniami i nocami) wlasnorecznie je przysposabia
                  > li."

                  > Akurat w to jestem w stanie uwierzyć. Mam taką koleżankę trochę po 40-tce, któr
                  > a, pracując bardzo intensywnie zawodowo, właściwie własnoręcznie wyremontowała
                  > dom. Tyle, że mieszkała z nią jej ciocia, która zajmowała się dziećmi.
                  >

                  Wierze bez zastrzezen w Twoja kolezanke :-)
                  W Palysow nie !
                  Primo - adaptacja pomieszczen piwnicznych to nie to samo co remont juz istniejacego domu. Robilam kiedys cos takiego na lokal uzytkowy, nawet nie mieszkalny i wiem, jaka to cholerna robota, praktycznie od podstaw. Plus przedtem kupa sprzatania. A potem - sciany (byly gole cegly), podlogi, drzwi, instalacje. Nie tylko zasuw jak wszyscy diabli, ale jeszcze trzeba sie na tym znac. I koszty - tak, jak wg opisu zrobila to Ida - takie, ze porownywalne z kupnem czegos, niechby nawet do remontu
                  Secundo - to sa lekarze. Zwlaszcza Marek, neurochirurg, dla ktorego rece sa narzedziem pracy, bardzo czulym i cennym. I przy swojej specjalnosci musi byc wyspany (zreszta wiemy, ze on w domu glownie spi), wiec nie moglby odwalac calej tej roboty po nocach.
            • nigolla Re: Idy piwnice 22.02.16, 08:09
              Na pewno dwa lub więcej, bo: był pokój, w którym jedli obiad podczas pierwszej wizyty Genowefy. Podczas nocnej wizyty Jedwabińskiej w sypialni obok słychać było tykanie budzika. Była też jadalnia - tylko jako osobne pomieszczenie, jak w moim domu rodzinnym czy jako część kuchni, ciekawe. Kuchnia. Oraz zakładam, że Sławek miał swój pokój.
      • nigolla Re: Idy piwnice 08.02.16, 09:14
        Akurat u nas pomieszczeniu gospodarczym, które występuje dodatkowo obok tego "mieszkania". A nawet w ilości sztuk dwóch :)
        • tt-tka Re: Idy piwnice 08.02.16, 09:46
          nigolla napisał(a):

          > Akurat u nas pomieszczeniu gospodarczym, które występuje dodatkowo obok tego "m
          > ieszkania". A nawet w ilości sztuk dwóch :)

          To wiesz co ? Zapytaj w administracji, dlaczegoz to spoldzielnia nie wynajela nikomu tego pomieszczenia, ktore okreslasz jako "mieszkanie", przeciez bylby dodatkowy czynsz.
          Podejrzewam, ze wiem, co ci odpowiedza, ale lepiej bedzie, jesli uslyszysz to od nich.
          • nigolla Re: Idy piwnice 22.02.16, 08:03
            Ale ja wiem czemu. Są problemy ze stanem prawnym, ale powoli naprostowywane i mają zamiar to sprzedać na normalne mieszkanie.
            U mojej siostry na bliźniaczym osiedlu w suterenach normalnie są mieszkania, zrzut z jej bloku:
            www.google.pl/maps/@52.2709962,20.9538877,3a,75y,224.03h,82.98t/data=!3m6!1e1!3m4!1sbSe4v0z2YiyJGZjmGrdxNQ!2e0!7i13312!8i6656

            Wejścia do tych mieszkań są z poziomu piwnic.
    • trayi Re: Idy piwnice 21.02.16, 01:15
      Jeśli Idowe piwnice to ta suterena po prawej stronie od głównego wejścia do kamienicy nr 5, to mieści się tam obecnie redakcja magazynu Puls Poznania. Na insta można znaleźć jakieś ułamkowe zdjęcia z wnętrza redakcji, niewiele, bo niewiele, ale zawsze coś. Można do nich napisać, jak ktoś ciekawy, może pstrykną więcej fotek dla zainteresowanych. Jak ktoś z Poznania, to można na pewno tam zapukać, nie sądzę, żeby nie wpuścili i nie pokazali, jak to wygląda. ;)
      • tt-tka Re: Idy piwnice 21.02.16, 01:34
        trayi napisała:

        > Jeśli Idowe piwnice to ta suterena po prawej stronie od głównego wejścia do kam
        > ienicy nr 5, to mieści się tam obecnie redakcja magazynu Puls Poznania.

        Po naszej prawej, kiedy stoimy twarza do frontu czy po kamienicznej prawej ? :-)
        Praktycznie nie do ustalenia, ktore sa idowe piwnice, bo sie altorce pomylil lokal po Ogorzalkach z lokalem po Lewandowskich, a jeszcze sie do tych suteren przypaletaly jakies piwnice nieznane z polozenia i przynaleznosci... zajrzalam do OwR, choc wybitnie nie lubie tego tomu, zeby sprawdzic lokumy, nic do niczego nie pasuje.
        • trayi Re: Idy piwnice 21.02.16, 12:25
          Po naszej prawej, kiedy stoimy twarzą do frontu.

          Bo po lewej w suterenach są pomieszczenia producenta kołder. To jest moja droga do pracy i czasami widzę tam ludzi szyjących przy maszynach. Dalej po lewej są już na pewno piwnice, bo okienka są głębiej w ziemi. Z tego, co wiem - lokal redakcyjny ma okna zarówno od strony Roosevelta, jak i od tyłu. Wydaje mi się, że to może być to. :)
          • tt-tka Re: Idy piwnice 21.02.16, 12:43
            trayi napisała:

            > Po naszej prawej, kiedy stoimy twarzą do frontu.
            >
            > Bo po lewej w suterenach są pomieszczenia producenta kołder.

            Ale w J produkcji kolder juz nie ma, teraz jest tam przychodnia Idy, zdaje sie...
            A wg opisu z OwR mieszkanie Ogorzalkow bylo wcisniete miedzy Lewandowskich a produkcje kolder wlasnie, w jednym korytarzyku, po jednej stronie. Chyba lepiej nie dociekac...
            • gat45 Re: Idy piwnice 21.02.16, 12:52
              Nie wierzę w przychodnię w suterenie. Pozwolenia od władz sanitarnych nikt by na to nie dostał.
              Zresztą chyba w "Żabie" Piotruś prowadzi broczącą z języka Hildegardę schodami w górę, a nie schodami w dół (odświeżam Choromańskiego, w "Żabie" sprawdzać nie będę - bo nie).
              • tt-tka Re: Idy piwnice 21.02.16, 14:24
                Nie bede sprawdzac, gdzie Piotrus prowadzi Zabe, bo mi sie nie chce. Wystarczy, ze OwR przetrzepalam - i tam jest wyraznie, ze z parteru kilka schodkow w dol, piwniczny korytarzyk i kolejno wytwornia, Ogorzalki, Lewandowscy. Po drugiej stronie korytarzyka pomieszczenia stricte piwniczne. Duszno mi, wylaze na powierzchnie.
              • bupu Re: Idy piwnice 21.02.16, 15:25
                gat45 napisała:

                > Nie wierzę w przychodnię w suterenie. Pozwolenia od władz sanitarnych nikt by n
                > a to nie dostał.
                > Zresztą chyba w "Żabie" Piotruś prowadzi broczącą z języka Hildegardę schodami
                > w górę, a nie schodami w dół (odświeżam Choromańskiego, w "Żabie" sprawdzać nie
                > będę - bo nie).

                Przychodnia Idy była na parterze, w lokalu po Gadomskich i Łuczakach zdaje się. Na pewno nie w suterenie.
                • tt-tka Re: Idy piwnice 21.02.16, 16:51
                  bupu napisala
                  >
                  > Przychodnia Idy była na parterze, w lokalu po Gadomskich i Łuczakach zdaje się.
                  > Na pewno nie w suterenie.

                  Ano na parterze, zajrzalam jednak. Dokladnie naprzeciwko mieszkania Borejkow.

                  Swoja droga jestem pewna, ze byla gdzies wzmianka o tym, ze wytwornie zlikwidowano i jest tam teraz cos innego (i w jezywersum na pewno nie redakcja!). W wolnej chwili sprawdze.
                  • sowca Re: Idy piwnice 21.02.16, 23:03
                    W CR jest wzmianka, że w połowie lokalu po wytwórni kołder jest drogeria.
                  • czekolada72 Re: Idy piwnice 23.02.16, 11:25
                    tt-tka napisała:

                    > bupu napisala
                    > >
                    > > Przychodnia Idy była na parterze, w lokalu po Gadomskich i Łuczakach zdaj
                    > e się.
                    > > Na pewno nie w suterenie.
                    >
                    > Ano na parterze, zajrzalam jednak. Dokladnie naprzeciwko mieszkania Borejkow.
                    >
                    Ja bardzo przepraszam, ale czy ta przychodnia jest tam nadal? I Ida tam pracuje?
                    • czekolada72 Re: Idy piwnice 23.02.16, 11:26
                      I czy to przychodnia W KTOREJ Ida pracuje, czy tez WŁASNOSC Idy?
                      • tt-tka Re: Idy piwnice 23.02.16, 12:01
                        czekolada72 napisała:

                        > I czy to przychodnia W KTOREJ Ida pracuje, czy tez WŁASNOSC Idy?



                        "Mediluks" byl wspomniany jako spoldzielnia lekarska, czyli - wspolwlasnosc. Ida jest (byla) udzialowczynia spodzielni.
                        Czy Ida nadal tam prauje, nie wiadomo. W Sprezynie jeszcze pracowala, tylko tam zreszta, ze wzgledu na malego Ziutka porzucila prace w szpitalu i przychodni, zostajac przy spoldzielni wlasnie.
                        >
                        • czekolada72 Re: Idy piwnice 23.02.16, 13:12
                          Dzieki!
    • lacitadelle Re: Idy piwnice 23.02.16, 11:43
      Wydaje mi się, że byłabym w stanie żyć bez naturalnego światła w mieszkaniu (jak jest ładna pogoda, przeważnie przebywamy na zewnątrz), natomiast bez powietrza na pewno nie. Okna mam otwarte przez cały rok. Życie w piwnicy (zapach ziemi, stęchlizny) z zamkniętymi oknami to największy koszmar, jaki mogę sobie wyobrazić - na samą myśl się duszę. Po otworzeniu okien wychodzących na uczęszczany chodnik byłoby jeszcze gorzej - śmieci, spaliny, dym itd. Opcja na wypasie, czyli non-stop klima - kolejny koszmar, zarówno pod względem odczuć, jak i wpływu na zdrowie.

      Nie wzięłabym takiego mieszkania, nawet przepięknie urządzonego, nawet za darmo. Wolałabym mieszkać hotelu robotniczym czy akademiku ze wspólną łazienką na korytarzu.
      • tt-tka Re: Idy piwnice 10.03.16, 00:32
        TiR, e-wersja, str. 22

        "Mieli tam z Mareczkiem juz spory apartament, gdyz powiekszyli stan swego posiadania o dwa dodatkowe pomieszczenia PIWNICZNE (podkr. moje), w ktorych przechowywano dotad wegiel oraz zardzewiale rury. Po odczyszczeniu i wyremontowaniu tych dwoch PIWNIC (podkr. moje) i polaczeniu ich z dawnym mieszkaniem za pomoca lsniacych bialych drzwi uzyskali lokal czteroizbowy, wymuskany i elegancki, z salonem i pokojem dziecinnym", koniec cytatu.

        Nadal co prawda nie wiem, jak to zostalo dokonane - Ogorzalki przez sciane sasiadowali z Lewandowskimi z jednej strony, wytwornia kolder z drugiej. Piwnice byly po drugiej stronie piwnicznego korytarzyka - naprzeciwko mieszkania Ogorzalkow, nie obok. Chyba ze Palysy ukradly rowniez korytarzyk i kolejno zawlaszczaja dalsze piwnice - mozliwe, bo ten lokal czteroizbowy w TiR sklada sie z sypialni rodzicow, kuchni, salonu i dziecinnego. W McDusi Jozek i Lusia maja juz kazde swoj pokoj, a przybyl jeszcze Ziutek...
        • dziennik-niecodziennik Re: Idy piwnice 28.03.16, 22:24
          ale czemu "ukradly"? przeciez spokojnie mogly odkupic...
          • tt-tka Re: Idy piwnice 28.03.16, 22:43
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > ale czemu "ukradly"? przeciez spokojnie mogly odkupic...
            >

            Korytarzyk prowadzacy do piwnic ? Nie bardzo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka