Dodaj do ulubionych

Absurdy M(j)M ;)

23.03.16, 21:19
Witajcie.

W dyskusjach prowadzonych tu na forum kilka razy pojawiła się opinia (z którą zresztą się zgadzam), że Neojeżycjada bardziej niż wszystko inne zaczyna przypominać telenowelę.

Ostatnio, dla rozrywki, podczytuję wątek na gazetowym forum o Serialach, poświęcony absurdom w " M jak Miłość":

forum.gazeta.pl/forum/w,433,158967132,158967132,M_jak_Milosc_lista_absurdow_part_II.html?so=1
Ma on (wątek) tę zaletę, że wcale nie trzeba oglądać i orientować się w serialu, aby czerpać z lektury wątku autentyczną radość :) (Analogicznie zresztą do sytuacji na Forum ESD: przygodę z Jeżycjadą zakończyłam ostrym cięciem po "McDusi", a Foruma podczytuję regularnie i z sukcesem bez znajomości kolejnych tomów).

Ale wracając do meritum, uderzyło mnie, jak bardzo świat przedstawiony w MjM jest podobny do świata znanego nam z Neojeżycjady. Niektóre absurdy, na które zwracają uwagę serialowe forumki, są przy tym niemal identyczne z co najmniej kilkoma absurdami jeżycjadowymi dyskutowanymi tutaj.

Poniżej przytaczam kilka wypowiedzi z rzeczonego wątku, w całości lub skróconych. Skąd my to wszystko znamy? Niekiedy wystarczy tylko zamienić Mostowiaków na Borejków, Grabinę na Jeżyce a Kamizelę na Kostuchę i wychodzi Jeżycjada jak żywa! Poważnie zaczynam podejrzewać panią MM o śledzienie serialu i inspirowanie się ;)

- W MjM niewielu bohaterów doszytych do Mostowiaków, ma jakąś inną rodzinę z którą utrzymywaliby jakieś kontakty. Jakoś Ci - jak już są, siedzą gdzieś za granicą i zawsze w razie co można się u nich zaszyć. W sumie po co inna rodzina, kiedy nikt nie dorówna Kamizeli i Luckowi (na4)

-wszyscy tam tańcują tak, jak im dziadkowie zagrają. Wczoraj, gdy Paweł wychodził z bistra, to też użył argumentu, że "dziadkowi się nie odmawia".
Czy w realu znacie wnuków, którzy tak się dziadkom ze wszystkiego zwierzają? Można dziadków kochać, mieć z nimi dobre relacje, ale jednak różnica pokoleń robi swoje (stara.mostowiakowa)

- I niech mi też ktoś wyjaśni, dlaczego oni wszyscy cisną się w Grabinie, skoro dom Kolędy wydaje się być duzo większy i bardziej wygodny (asiek25)

- Ile tam jest pokoi? Tyle ile akurat trzeba, w zaleznosci, ilu jest chetnych. :D (naturally_soft)

- W serialu koniec czerwca, Olek z Muchą rezerwują skutecznie salę na ślub w lipcu. Takie rzeczy tylko w mjm (bachula_grr)

- Powszechnie wiadomo, że w MjM (jakkolwiek nie tylko tam, generalne w każdym 'wielkomiejskim' serialu) kwestie czasoprzestrzeni są naginane do granic możliwości.
Bohater może zjawić się w dowolnym miejscu, o dowolnej porze, bez żadnych kłopotów organizacyjnych, logistycznych, ulicznych... (aga_ata)

-Czekam, aż w polskich serialach zacznie się nazywać rzeczy po imieniu. MjM funkcjonuje niby jako serial "o normalnej polskiej rodzinie". Ha, ha, ha. Otóż niestety nie, albowiem jest to serial o ludziach z problemami psycho-społecznymi (lowett)

- No ale to przecież taka niby kochająca się i wspierająca rodzina... teoretycznie to tam każdy powinien być emocjonalnie ustabilizowany, a jest wręcz odwrotnie. Ich problemami można byłoby obdzielić kilka mniej "idealnych" familii (majaa)

- a u Luckow na wsi ANI JEDNEGO zwierzaka, ani kury nie uraczysz (...) Jako milosniczke zwierzat irytuje mnie nieziemsko totalne ich OLEWANIE w serialu (naturally_soft)

- U Mostowiaków, zawsze ilekroć któreś zajmie się czymś to zaraz staje się mistrzem. A czy ktoś pamięta geniusz fotograficzny, który ni skąd ni zowąd ujawnił się, gdy Pavlon wziął tylko aparat fotograficzny do ręki. Coś czuje, że zaraz Ania okaże się wirtuozem pędzla i sztalugi i zacznie wygrywać wszelakie konkursy plastyczne, konkurencje pozostawiając daleko w tyle (malinowykrzak)

- Babka Luckowa już trochę przegina albo ma coś z głowa nie tak...dopiero co zaczęła niańczyć Hanię czyli prawnuczkę to już się cieszy na samą myśl że Asia urodzi jej kolejną wnuczkę/wnuka (mama-008)

- W porównaniu do klanu Mostowiaków , rodziny licznej , płodnej , wykształconej i wyjątkowo
urodziwej , to Lady z Drakulą stanowią mniej niż zero (latarnik88)


I podsumowanie, które brzmi dziwnie znajomo...

- Gdy 15- 16 lat temu zaczynał sie serial MjM, bohaterami byli normalni ludzie, prowadzący zwykłe, ludzkie życie, pełne normalnych, ludzkich problemów, wzlotów i upadków, codziennych spraw itp. Niektórym żyło się bogato, zasobnie, większości jednak skromnie. Nikt z widzów nie zauważył żadnego absurdu, owszem, niektórzy nawet utożsamiali się z bohaterami, ze względu na to normalne życie z normalnymi sprawami. I czekaliśmy niecierpliwie na rozwój wypadków, na ciąg dalszy. PO kilku latach zaczęła się jazda w dół - absurd gonił absurd, głupota głupotę, a śmieszność i postaci i sytuacji osiągnęła wyżyny. Dlaczego? W jakim celu zepsuto bądź, co bądź fajny serial, nadając bohaterom cechy idiotów, wymyślając rzeczy niestworzone i narażając i serial, i twórców , nie mówiąc już o głównych postaciach, a czasami i aktorach, na totalną krytykę ,i wyśmiewanie (korolla-x)
Obserwuj wątek
    • reveiled Re: Absurdy M(j)M ;) 24.03.16, 13:55
      Nie znam serialu (mieszkam za granica), ale brzmi znajomo... Ciekawa jestem jakie to psycho-spoleczne problemy, bo troche mi to przypomina jedna z moich spokrewnionych rodzin (oczywiscie o wiele wiecej przypomina mi Jezycjade :))
      • lowett Re: Absurdy M(j)M ;) 24.03.16, 22:14
        A to zależnie od postaci, ale rzeczywiście nagromadzenie różnego rodzaju problemów oraz problemów, nienazywanych problemami, jak na jedną rodzinę jest przytłaczające, wystarczy przyjrzeć się głównym bohaterom:
        - Maria: nieślubna córka Kamizeli, dowiedziała się o swoim biologicznym ojcu w wieku 40 lat, wtedy tez poznała brata, żona faceta, który ją zdradzał i topił pieniądze w kolejnych "fantastycznych biznesach" po czym zszedł na zawał, kolejny mąż też ją zdradzał, po czym skończył na wózku inwalidzkim, w tzw. "międzyczasie" opiekowała się dziećmi przyjaciółki w głębokiej depresji, ostatnio ma luźny związek z człowiekiem prowadzącym jakieś szemrane interesy, mającym brata w więzieniu; ma córkę i dwoje synów z których pierwszy wziął ślub w wieku 18 lat, zaliczył kilka kryzysów małżeńskich, a ostatnio stracił prawo do wykonywania zawodu; a drugi rozpoczął dorosłe życie od romansu z dzieciatą i kuzynką (!), był wmieszany w kradzieże aut i morderstwo, próbował popełnić samobójstwo, romansował z kim popadnie, ożenił się i rozwiódł, potem znowu się ożenił, splajtował (chyba odziedziczył umiejętności po ojcu) i wyprowadził na wieś

        - Marta - kolejna córka Kamizeli, tym razem z Luckiem; wychowywała samotnie syna, spotykała się z hazardzistą, została uszkodzona przez bandytów, których sądziła, straciła pamięć, miała romans z sąsiadem, ale w końcu zeszła się z ojcem swojego syna, urodziła mu drugą córkę, niedługo potem jej mąż zginął w wypadku, wyszła ponownie z mąż za faceta, który ją zdradzał jeszcze przed ślubem z kochanką jej szwagra (kobieta poroniła), a którego matka była hazardzistką (co za fatum!); w trakcie małżeństwa przeszli przez kilka kryzysów; w czasie pobytu do Ameryki Pd. nawiązała romans, powróciwszy postanowiła rozstać się z mężem; ma dwoje dzieci: syn zabił na motorze koleżankę, córka była świadkiem morderstwa, następnie morderca chciał się jej pozbyć

        - Marek - jedyny syn protoplastów rodu, nie chciał studiować, wolał wyjechać do Niemiec; po powrocie nawiązał znajomość z Hanką wychowaną w domu dziecka, która planowała zemścić się na jego rodzinie, urodziła mu dziecko, które chciała porwać kobieta chora psychicznie, a następnie wyniosła się do umierającego chłopaka z dzieciństwa, gdy tamten umarł wróciła na łono rodziny, wspólnie adoptowali dwie dziewczynki, jedna z nich była bardzo chora; prowadziła fundacje z podejrzanym typem, odnalazła siostrę-morderczynię własnego męża i zginęła w kartonach wcześniej zaliczając jeszcze chorobę alkoholową; w czasie trwania małżeństwa Marek miał romans z drugą żoną pierwszego męża swojej młodszej siostry; po śmierci żony zaliczył krótki epizod z jej siostrą, następnie ożenił się ze swoją dawną miłością, chorą na raka; jedna z jego córek urodziła dziecko w klasie maturalnej; człowiek chory psychicznie podpalił mu dom z żoną i szwagierką w środku

        Gosza - najmłodsze dziecko Mostowiaków; na studiach miała romans z żonatym wykładowcą, miał się dla niej rozwieść, ale niestety... później wyszła za młodszego brata swojej przyrodniej siostry, który miał skłonności do osób swojej płci, rozwiodła się; romansowała ze starszym od siebie pisarzem, który opisał ich znajomość w książce; wyszła ponownie za mąż, adoptowała jedno dziecko, urodziła drugie, wróciła do pierwszego męża, wyjechała z nim i swoim dzieckiem do USA, gdzie jej pierwszy mąż zmarł, a ona przepadła w sekcie; jej drugi mąż zabrał jej w dziecko i związał się jego nianią, chociaż nadal nie może się zdecydować czy woli nianię, czy swoją dawną miłość i szefową zarazem, kobietą, która właśnie urodziła mu dziecko, a która wcześniej miała romans zarówno z jego bratankiem, jak i szwagrem jego żony oraz zostawiła narzeczonego przed ołtarzem
        • iskrzy_54 Re: Absurdy M(j)M ;) 24.03.16, 22:32
          wow?
        • sanciasancia Re: Absurdy M(j)M ;) 25.03.16, 18:01
          W głowie mi się zakręciło po opisie życia Marii, trochę się boję dalej czytać.
        • kkokos Re: Absurdy M(j)M ;) 25.03.16, 21:45
          ożesz w mordę. a ja myślałam, że MjM to takie pitu-pitu...
        • ananke666 Re: Absurdy M(j)M ;) 25.03.16, 23:19
          Przepraszam, ale śmieję się jak obłąkana. Z całego serialu znam tylko słynną scenę śmierci w kartonach, serdecznie nie znoszę telenowel, ale streszczenia są doskonałe. Poproszę więcej. Prawdziwe szaleństwo szwagrów, bratanków, porodów, pierwszych, drugich, trzecich i byłych mężów, morderców i kartonów.
          • tt-tka Re: Absurdy M(j)M ;) 26.03.16, 07:14
            Druga !!! Smiejaca sie jak glupia.
            Widzialam kilka odcinkow tego (przypadkiem !) gdzies na tym etapie, jak Gosza swiezo po maturze, bez zadnych studiow robi blyskawiczna kariere w reklamie bodajze, bracia mroczki sa jeszcze niezonate...dawno, dawno temu. Ogladac nie bede, ale takie opisy posatci i sytuacji to ja poprosze wiecej :-)))
            • verdana Re: Absurdy M(j)M ;) 26.03.16, 10:11
              Przepiękne. Można jeszcze trochę życiorysów? Choć od czasu, jak w ER na tego samego faceta dwa razy spadł helikopter, to mnie niewiele zdziwi.
              • lowett Re: Absurdy M(j)M ;) 28.03.16, 11:04
                Co najlepsze ogląd MjM z doskoku będąc u mamy, która jest wierną fanką :D Osobiście wolę "Klan", to jest dopiero teatr absurdu i groteski.

                Sucha herbata, jeśli ktoś nie widział:
                www.youtube.com/watch?v=36fTkfrDBgs
                • bupu Re: Absurdy M(j)M ;) 24.05.16, 17:58
                  lowett napisał(a):

                  > Co najlepsze ogląd MjM z doskoku będąc u mamy, która jest wierną fanką :D Osobi
                  > ście wolę "Klan", to jest dopiero teatr absurdu i groteski.
                  >
                  > Sucha herbata, jeśli ktoś nie widział:
                  > www.youtube.com/watch?v=36fTkfrDBgs


                  Niewidzialna Herbata! Czy coś takiego piją na Niewidzialnym Uniwersytecie? :D
              • truscaveczka Re: Absurdy M(j)M ;) 04.07.16, 15:11
                verdana napisała:

                > Przepiękne. Można jeszcze trochę życiorysów? Choć od czasu, jak w ER na tego sa
                > mego faceta dwa razy spadł helikopter, to mnie niewiele zdziwi.

                Na doktora Romano, Człowieka Ze Złotym Stetoskopem <3
        • slotna Re: Absurdy M(j)M ;) 27.03.16, 00:20
          Kiedyś czytywałam wątek o MjM i płakałam nad przezwiskami głównych bohaterów. Marta miała partnera Oczy Jak Cebule, a wspomniany wyżej mąż Marii nazywany był Gazelą Biznesu. Potem otworzył wypożyczalnie kaset i zmieniono mu ksywę na Brodacz VHS.
          • zla.m Re: Absurdy M(j)M ;) 27.03.16, 01:08
            Dla mnie absolutny hitem jest Zaczes oraz Chodakowski-głowa-siwieje-dupa-szaleje, nazywany tak konsekwentnie w całym wątku :))) Przy czym miałam epizod oglądania MjM (tak z 7 lat po rozpoczęciu emisji, przez jakiś rok może), więc mętnie postacie kojarzę. Próbowałam nawet pod wpływem wątku obejrzeć znowu, ale eee... Natomiast wątek sam w sobie rewelacja, np. podsumowanie Marka-Zaczesas: jest ojcem 4 dzieci, z których każde ma innego ojca i inną matkę. I to jest prawda :D
            • slotna Re: Absurdy M(j)M ;) 27.03.16, 01:16
              Pamiętam, że byli Bracia Xero, ale każdy z nich miał też inne przezwisko własne. No i o Kownackim mówiono Kamis przez reklamę.
            • truscaveczka Re: Absurdy M(j)M ;) 04.07.16, 15:13
              Ja miałam fazę, będąc w ciąży ze starszą córką, rok to był słynny 2005. I żadnego odcinka nie obejrzałam do końca, bo ciążę przetrwałam w stanie śpiączki i na kroplach z kofeiną :P
    • yackandandah22 Re: Absurdy M(j)M ;) 27.03.16, 05:18
      www.youtube.com/watch?v=q9DtOKhZ2AY
      No musiałam wkleić. Z góry przepraszam za capslocki, ale JAK TO JEST ZAGRANE!!!
      • verdana Re: Absurdy M(j)M ;) 27.03.16, 09:47
        Zobaczyłam i nie uwierzyłam:)
        • sowca Re: Absurdy M(j)M ;) 28.03.16, 01:15
          Oglądałam MjM w młodości, chyba ze trzy lata, zwykle jedząc przy tym kolację :D Ale większość wątków z biografii głównych bohaterów mi poumykała, proszę o więcej! Jeszcze tyle postaci do opisania :D
    • iwoniaw To klasyczne "skoki przez rekina" 28.03.16, 16:50
      wykonywane, gdy autor nie wie "kiedy w szatni płaszcz pozostał przedostatni" i upiera się ciągnąć coś, co zakończone w odpowiedniej chwili pozostawiłoby wśród odbiorców miły niedosyt i uwielbienie ;-)
    • srebrny_lisek Re: Absurdy M(j)M ;) 04.04.16, 20:37
      Oj, oglądałam to z mamą, chcąc nie chcąc wciągnęłam się. :D Pamiętam wątek sprzed 12 lat, jak Kinga Cichopek straciła wzrok po wypadku samochodowym, była wielka rozpacz, ale wyleczyła ją nowoczesna medycyna: wszczepienie siatkówek z SILIKONU. <3
      • zla.m Re: Absurdy M(j)M ;) 04.04.16, 21:12
        Oj tam, oj tam. Sztuczny cycek czy sztuczna siatkówka, co za różnica. Przecież są dość blisko siebie :P
    • hania_jk Re: Absurdy M(j)M ;) 24.05.16, 15:33
      Update: chyba jednak inspiracja idzie dwukierunkowo :P

      Cyt: "To przerazenie i niedowierzanie Ewy i Zaczesa, co do Antka i jego wybrykow, ubawilo mnie setnie. To doprawdy przedziwne i niepokojace, ze chlopak chce odnalzec swojego prawdziwego ojca! Jakim cudem, wspaniala rodzina Mostowiakow nie przeslonila mu jeszcze calego swiata? Jajk on smie, szukac jakiegos tam ojca, kiedy mieszka z Zaczesem pod jednym dachem?!" (madi138)
    • malinkowa22 Re: Absurdy M(j)M ;) 22.06.16, 18:28
      hania_jk napisała:

      > - Gdy 15- 16 lat temu zaczynał sie serial MjM, bohaterami byli normalni ludzie,
      > prowadzący zwykłe, ludzkie życie, pełne normalnych, ludzkich problemów, wzlotó
      > w i upadków, codziennych spraw itp. Niektórym żyło się bogato, zasobnie, większ
      > ości jednak skromnie. Nikt z widzów nie zauważył żadnego absurdu, owszem, niekt
      > órzy nawet utożsamiali się z bohaterami, ze względu na to normalne życie z norm
      > alnymi sprawami. I czekaliśmy niecierpliwie na rozwój wypadków, na ciąg dalszy.
      > PO kilku latach zaczęła się jazda w dół - absurd gonił absurd, głupota głupotę
      > , a śmieszność i postaci i sytuacji osiągnęła wyżyny. Dlaczego? W jakim celu ze
      > psuto bądź, co bądź fajny serial, nadając bohaterom cechy idiotów, wymyślając r
      > zeczy niestworzone i narażając i serial, i twórców , nie mówiąc już o głównych
      > postaciach, a czasami i aktorach, na totalną krytykę ,i wyśmiewanie (korolla-x)

      Zgadzam się całkowicie, dlatego tak lubię wracać do pierwszych odcinków "Na dobre i na złe" czy "Egzaminu z życia". Teraz wszystko wszystkim się układa, mieszkają w super domach, mają dobrą pracę. Szczególnie widać te zmiany po Marysi, która z przeciętnej zjadaczki chleba w Gródku stała się słynną blogerką. Ja nie przeczę, może i tak być w życiu realnym, ale to są wyjątki.
    • tt-tka Re: Absurdy M(j)M ;) 25.06.16, 19:19
      Haniu, ogromnie Ci dziekuje ! :-)))
      Nie wchodze na forum o serialach (blad, jak sie okazuje), bo nie ogladam, to glupio myslalam, po co mi to... a tu taka niespodzianka ! Watek na 1000 wpisow, a co jeden, to lepszy. I faktycznie nieznajomosc serialu nie przeszkadza - juz teraz, po lekturze mniej wiecej jednej trzeciej lepiej wiem, zdaje mi sie, co sie u Mostowiakow dzieje, niz scenarzysci tego nieszczescia. Pyszna zabawa.
    • tt-tka Re: Absurdy M(j)M ;) 27.06.16, 16:46
      Im dluzej czytam watek na serialach, tym bardziej swojsko sie czuje - nikt nie ma czasu pracowac, a pieniadze sa, meliska na wszystko, jak przeprowadzka/wyprowadzka, to z jedna walizka, domy/mieszkania znajduja sie i rozrastaja w miare potrzeby i wszyscy wszystkich tak strasznie kochaja, a madrosc dziadkow über alles. Ranyboskie, kto wlasciwie od kogo sciagal ?!!!
      • bupu Re: Absurdy M(j)M ;) 27.06.16, 17:13
        tt-tka napisała:

        > Im dluzej czytam watek na serialach, tym bardziej swojsko sie czuje - nikt nie
        > ma czasu pracowac, a pieniadze sa, meliska na wszystko, jak przeprowadzka/wypro
        > wadzka, to z jedna walizka, domy/mieszkania znajduja sie i rozrastaja w miare p
        > otrzeby i wszyscy wszystkich tak strasznie kochaja, a madrosc dziadkow über all
        > es. Ranyboskie, kto wlasciwie od kogo sciagal ?!!!

        "B jak Borejki" masz na myśli? :D
        • tt-tka Re: Absurdy M(j)M ;) 27.06.16, 17:27
          bupu napisała:

          > "B jak Borejki" masz na myśli? :D


          Sicher ! "B jak B", "M jak M", "G jak G"...

          • bupu Re: Absurdy M(j)M ;) 27.06.16, 18:05
            tt-tka napisała:

            > bupu napisała:
            >
            > > "B jak Borejki" masz na myśli? :D
            >
            >
            > Sicher ! "B jak B", "M jak M", "G jak G"...
            >

            To jeszcze dorzuć istnienie Betonowego Centruma, u Borejków wiadomo kogo, w MjM w postaci Kini.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka