miodowocytrynowa
01.07.17, 20:18
Siedzę sobie na wsi na Warmii, lażę po polach i lasach i stwierdzam, że 2 ha ziemi w posagu dla Dorotki oraz kawałek lasu to marnota jest, a babcie się podniecają, jakby conajmniej Dorcia miała ze 40 ha i zapowiadała się na wielką milionerkę:))) Obok mnie jest gospodarstwo, w którym kobita z mężem mają 30 ha, kawałek dalej rodzina gospodarzy na 45 ha. 1,8 ha ma mój ogrod i łąka dookoła domu i to nie jest jakaś znowu wielka przestrzeń:))) Więc co się te babcie tak radują, że Dorotka się " wzbogaciła" " teraz ma posag" " w głowie jej się nie przewróciło"? Od czego jej się miało przewrócić- od 2 ha, starej chałupiny i kawałka lasu??? No, litosci:)))))