przymrozki
30.09.17, 19:05
Laurze, przez kolejne tomy, przypisuje się podobieństwo do ojca. Kłamie jak on i łypie jak on.
Przez to Mila Borejko kocha wnuczkę może nie mniej, ale trudniej (cokolwiek to znaczy). A kiedy Pyziakówny były małe, ich rodzona babcia musi się przekonywać do okazywania im równie ciepłej czułości, bo nie podoba jej się stosunek do życia Laury.
W McDusi zaś okazuje się, że Laura jest do tego stopnia fizycznie podobna do babci, że jest o 20 cm niższa niż każde jej z rodziców, bo wzrost i typ sylwetki ma po babci. Ale to nie wszystko. Mila Borejko tłumaczy mężowi, że ona i Laura są "bardzo podobne, zwłaszcza wewnętrznie". Ignacy przyznaje jej rację i dodaje "a więc nie przypadkiem tak dobrze ją znam i rozumiem. Zauważ, że ona tylko mnie słucha".
Moim zdaniem są cztery możliwe rozwiązania powyższej zagwozdki.
1. Laura się zmieniła lub została podmieniona. Ale w takim razie, czemu Ignacy rozumiał Tygryska od zawsze?
2. Borejkowie przez lata wmawiali Laurze, że charakter ma po ojcu, choć przynajmniej część z nich wiedziała, że to nieprawda. Tylko po co mieliby to robić?
3. Mila, skoro już nauczyła się kochać wnuczkę może nie bardziej, ale łatwiej, dopisała sobie wygodną historię. Ale w takim razie, co z rozmiarem sukienki?.
4. Mila jest podobna do Pyziaka.