Dodaj do ulubionych

OT - wiedźmiński Zodiak

07.11.17, 17:17
Wychynęłam z lochu innego wątku, by zamieścić obiecaną tam zodiakalną charakterystykę postaci z Sagi Wiedźmińskiej.

Charakterystyka jest mojego autorstwa, pokusiłam się o nią, urzeczona bogactwem osobowości stworzonych przez A. Sapkowskiego.
Ciekawe, ile Wam będzie pasować :)

Geralt - Rak. Konserwatysta, tęskniący za dawnymi czasami, trochę połamany w środku. Hasło Raków to "do tyłu!!!", więc nasz wiedźmin ucieka - przed Yen, przed Ciri, przed przeznaczeniem. "Wrażliwy, w głębi duszy pełnej niepokoju" - jak mówi poetka Essi Daven (też zresztą Rak)

Yennefer to Skorpion. Wprawdzie AS pisze, że urodziła się w maju, ale to niemożliwe. W maju rodzą się Byki (których w Sadze jest pełno). A ona jest czystej krwi Skorpionem. Złośliwa, inteligentna, egocentryczna, zazdrosna i zaborcza. Agresywna jak cholera, dumna jak diabli, nie wybacza nigdy i nikomu. Kocha zemstę. Nienawidzi się poświęcać. Atakuje nie patrząc, czy przeciwnik chce walki, a nawet czy w ogóle jest przeciwnikiem - patrz: pierwsze spotkanie z Ciri w świątyni Melitele.
Drugi Skorpion to Vilgefortz. Cechy jak wyżej + przebiegłość wytrawnego gracza. Vilgefortz kłamie i oszukuje, kiedy jest mu to potrzebne. Egoista i skurwysyn jakich mało.

Triss Merigold - obstawiam Rybę. Wesoła, szczera, potrafi dopiec ale z klasą, bardziej żartem niż jadowicie. Wrażliwa, aż za bardzo (jest jedyną płaczącą czarodziejką w całej Sadze!). Ważna wskazówka - gdy kłóci się z Yen jadąc z nią do Rivii na spotkanie z Geraltem, widzimy, że Triss lepiej zna Geralta i jego charakter niż zapatrzona w siebie Yennefer.

Filippa Eilhart - Koziorożec. Hasło Koziorożców brzmi "w górę!" więc ambitna Filippa dąży do władzy jak ćma do światła, odrzucając wszystko i wszystkich, którzy mogliby jej to utrudnić, a przy tym wykorzystując ich do końca - Triss, Dijkstrę, inne czarodziejki.

Drugi Koziorożec, jeszcze bardziej koziorożcowaty - to Emhyr var Emreis, Cesarz Nilfgaardu, idący po trupach do celu. Boją się go nawet najbliżsi. Słusznie kojarzy się ze Stalinem - Stalin też był Koziorożcem.

Lwica z Cintry, czyli królowa Calanthe - to oczywiście Lew. Dumny, królewski, pełen godności i mądrości. Nie oszukuje i nie kłamie, chyba że broni małych, wtedy wszystkie chwyty dozwolone. Ale potrafi też po królewsku przeprosić, gdy uzna swą pomyłkę. Nie wyciąga broni, gdy nie jest to konieczne, chociaż tupie i straszy ("ja mam głębokie lochy pod zamkiem"). Szanowany i podziwiany przez otoczenie.

Byki - jako się rzekło wcześniej - rodzą się w maju. Czyli w maju urodził się król Esterad Thyssen, Yurga i wszystkie krasnoludy. Co ich łączy? Spokój, opanowanie (z wyjątkiem gry w karty), wewnętrzna równowaga, solidność, odpowiedzialność. A także zamiłowanie do bogactwa i odrobina skąpstwa (mieć tysiąc bizantów i nie mieć tysiąca", "myśmy, Geralt, kupca obrobili, havekara", "wróciłem, Złotolitka, i bogato wróciłem!"). Na Byka zawsze można liczyć. Nie wrzaśnie, nie zwymyśla, nie zostawi w potrzebie.

Dijkstra - to Waga. Zrównoważony, rozważa wszystkie za i przeciw. Jest szpiegiem - ale szpieguje głównie po to, by uniknąć wojny, a nie ją wywołać. Jego hasło - "nie bezmyślne okrucieństwo, ale sprawiedliwa kara" (dla porównania - Emhyr kazał skazańców torturować żeby dać przykład grozy). "Wytrawny Dijkstra" dla więźniów, egzekucje o świcie, nie pokazówki na środku rynku. Używanie całego aparatu władzy wyłącznie dla celów publicznych, nigdy dla prywaty. Dijkstra, przy całej swej paskudnej profesji, budzi szacunek.

Milva to Panna. Skrupulatna, dokładna, profesjonalistka, gotowa do pomocy. Z wierzchu "dzikie i pyskate pół driady, pół baby), w środku "delikatna miękkość przerażonej dziewczyny". Drugą Panną w Sadze jest Tissaia de Vries - upierdliwa pedantka, która bez przerwy coś poprawia i ustawia.

Ciri - Baran. Narwany, odważny aż do granic głupoty. Zawsze powie labo zrobi coś, za co musi przepraszać. Ma cholernie wybujałe, choć nie do końca uzasadnione poczucie własnej wartości.

Emiel Regis Rohellec Terzieff Godefroy, czyli mój ukochany wampir - to Wodnik. Trochę mistyk, erudyta, lubi imponować wiedzą, przy tym ma ciągoty do zgubnych nałogów. Przyjaciel, którego warto mieć, choć na dłuższą metę bywa męczący. Ma zdolności medyczno-terapeutyczne.

Jaskier - Strzelec. Bez najmniejszych wątpliwości. Autorytety astrologiczne określają Strzelca w taki sposób: "Uzdolnienia poetyckie i muzyczne. Towarzyski, wesoły, wygadany, ale równocześnie nieodpowiedzialny, trzeba go pilnować, by nie narozrabiał. Niezbyt taktowny, mówi co myśli, bez owijania w bawełnę. Kocha współzawodnictwo i zawsze uważa, że jest najlepszy. Życie erotyczne - bardzo bogate. Strzelec wie, że wszystkich kobiet nie przekocha, ale czemuż by nie spróbować? Ma naraz kilka romansów. Ogólnie - moralność podwórzowego kota." Koniec cytatu.
Można sądzić, że AS, tworząc postać Jaskra, czytał właśnie ten horoskop. Za dużo się zgadza, żeby był to tylko przypadek :)

Zgadzacie się z takim przypasowanie postaci do znaków Zodiaku?


Obserwuj wątek
    • emae Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 17:27
      Rewelacja! Ja na astrologii się nie znam, a bohaterów Sagi też za słabo pamiętam, ale te opisy bardzo mi się podobają i widzę, że są naprawdę przemyślane.

      Myślałaś może o podobnym zodiaku dla Jeżycjady? Na pewno był o tym wątek dawno temu, ale chyba bez Twojego udziału...
      • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 18:56
        emae napisała:


        > Myślałaś może o podobnym zodiaku dla Jeżycjady? Na pewno był o tym wątek dawno
        > temu, ale chyba bez Twojego udziału...

        Musiałaś mi to zrobić? MUSIAŁAŚ??? Ja jestem jak pies - kiedy ktoś rzuci piłeczkę, będę za nią lecieć na złamanie karku. Rzuciłaś pomysł i teraz już mi się tłucze po głowie, kto jest kto. A że niestety bohaterowie Jeżycjady (zwłaszcza ci współcześni) są jednowymiarowi i niezbyt dokładnie określeni charakterologicznie, więc zadanie jest dosyć karkołomne. Ale co, ja nie dam rady?

        Na bank mam jeden typ - Laura. Klasyczny Skorpion. Egocentryczna, zazdrosna, złośliwa, z wybujałym ego. Wszyscy naokoło są winni, tylko nie ona. Potrafi być urocza tylko wtedy, gdy ma w tym jakiś cel. Antyhoroskop tak określa Skorpiona: demonicznie inteligentny, psychopatycznie zaborczy, o wszystko zazdrosny. Taka właśnie jest Laura.
        • emae Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 19:14
          :)
          Tak też myślałam, czytając Twoje opisy, że Laura byłaby idealnym Skorpionem. A Nutria to Ryba? Bernard - Strzelec?
          • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 08:36
            emae napisała:

            > :)
            A > Nutria to Ryba?

            Trafiłaś. Nutria to Ryba wręcz wzorcowa. Cytuję za portalem przewodnikduchowy.pl:

            Osobowość ludzi urodzonych pod znakiem Ryb jest bardzo zmienna i podatna na wpływy. Do tego charakteryzuje się wysoką wrażliwością na krzywdę, szczególnie swoją.

            Ryby to znak mistycyzmu, tajemniczości i nieznanych duchowych krain. Żyją w dwóch światach: materialnym i duchowym. Dzieje się tak, ponieważ chcą uniknąć bólu i cierpienia realnego świata. Mają ogromnie silną intuicję.
            Osoby urodzone pod znakiem Ryb bardzo dobrze rozumieją ludzi, ponieważ posiadają umiejętność zagłębiania się w ludzką psychikę i dostrzegania tego, co daną osobę napędza.

            Wielką wadą Ryb jest ich wrażliwość oraz ich niezdolność do odrzucenia innej osoby. Starają się traktować wszystkich tak, jak same chciałyby być traktowane. Odczuwają więc obawę przed powiedzeniem komuś, co naprawdę myślą. Nie chcą ranić czyichś uczuć. Chętnie pomogą w rozwiązywaniu cudzych problemów, ponieważ dzięki temu czują się dobrze.

            Ryby to znak zodiaku, który często działa na rzecz własnej zguby. Osoby urodzone pod tym znakiem zodiaku nie są pechowe i nie trafiają na niefortunne zdarzenia przypadkiem. One same je do siebie przyciągają przez grymaszenie, lenistwo i dobieranie sobie kiepskich partnerów oraz przyjaciół.

            Najważniejsze cechy: ucieczka od rzeczywistości (w marzenia).

            Zalety Ryb: intuicja, instynkt, wyobraźnia, gotowe do wielkiego poświęcenia, współczujące, tolerancyjne, oddane

            Wady Ryb: cierpiętnictwo, zmienne, nadwrażliwe, nie radzą sobie z emocjami, skłonność do popadania w nałogi, użalające się nad sobą, leniwe.
    • dziabka1 Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 19:06
      A mnie męczy Nenneke. To raczej nie jest Panna. Uczona, mądra, spokojna, wyważona, szorstka na zewnątrz, ale z sercem. Chyba jednak bardziej pasuje do Byka.
      • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 20:04
        dziabka1 napisał(a):

        > A mnie męczy Nenneke. To raczej nie jest Panna. Uczona, mądra, spokojna, wyważo
        > na, szorstka na zewnątrz, ale z sercem. Chyba jednak bardziej pasuje do Byka.

        Oczywiście, że to Byk!!! Pamiętam taki opis tego znaku: zrównoważony, uspokojony wewnętrznie, kocha przyrodę, ziemię, wie czego chce. Solidny, stabilny, opanowany.
        Taka właśnie jest Nenneke. Przyrodę kocha i zna się na niej - vide scena w grocie, w której zajmuje się roślinami.
        • miodowocytrynowa Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 20:13
          Skorpiony raczej nie mają wybujałego ego, wewnętrznie są skromne. Nie są tez zaborcze i zazdrosne o wszystko.
          • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 23:01
            miodowocytrynowa napisała:

            > Skorpiony raczej nie mają wybujałego ego, wewnętrznie są skromne. Nie są tez z
            > aborcze i zazdrosne o wszystko.

            Miałam nieszczęście być w krótkim związku ze Skorpionem. Był zazdrosny nawet o to, że lubię spędzać czas w ogrodzie. A gdy wyszłam bez komórki wyrzucić śmieci, to była awantura o to, że nie wiadomo gdzie jestem i co robię. Oczywiście pod pozorami dbałości o moje bezpieczeństwo, bo nie odbieram przez 3 minuty telefonu = ktoś mnie porwał/morduje/zeszłam na zawał.

            Są różne Skorpiony - te z początku znaku mają jeszcze cechy Wagi, te z końca - cechy Strzelca.
            • miodowocytrynowa Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 23:42
              A ja jestem skorpionką, ale nie mam takich cech zupełnie. Jestem owszem pamiętliwa, na atak odpowiadam potrójnie, mam ostry język ( ale pracuję nad nim) ale nie zazdroszczę, nie jestem zazdrosna i nie mam wybujałego ego. Tylko, że ja już tak pod strzelca podchodzę.
    • vi_san Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 23:08
      A Borch Trzy Kawki?
      • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 08:31
        vi_san napisała:

        > A Borch Trzy Kawki?

        Też wymyśliłaś!!! ;)
        Villetretenmerth (ja pikolę, udało mi się napisać z pamięci bez błędów!) to twardy orzech do zgryzienia. Bo on nie jest człowiekiem, a nie wiadomo, jak cechy określane przez Zodiak przekładają się na charakter smoka. W dodatku żyje w dwoistej postaci, z których jedna jest wciąż obiektem nienawiści, pazerności i chciwości, a więc w konsekwencji polowań. To musiało nieźle oszlifować mu osobowość.
        Skłaniam się ku Bykowi, Lwu albo Wadze.
        • vi_san Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 09:15
          Jakby było proste i oczywiste to bym przecież nie pytała, nie? :P ;)
          A Vissenna? Rience? Schirrú? Inni wiedźmini?
          Swoją drogą - cieszę się, że dzielę [przynajmniej Twoim zdaniem] znak z moim ulubionym wampirem literackim, ja też wodnica... :)
    • bez_zarzutu Re: OT - wiedźmiński Zodiak 07.11.17, 23:16
      Lwów pewien niedobór. Czuję się niedowartościowana.
      A Cahir? Crach an Craite? Jakie to znaki według was?
      • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 08:15
        bez_zarzutu napisał(a):

        > Lwów pewien niedobór. Czuję się niedowartościowana.

        Jak niedobór, jak dobór? Przecież Calanthe jest Lwem! Jeszcze Ci mało? ;)

        > A Cahir?
        O, tu też pasuje Lew. Odważny, rzetelny, prawy, szczery i uczciwy. Ma sporo królewskich cech.

        > Crach an Craite?
        O Crachu an Craite (tym rudym klocu ;) ) nie wiemy zbyt wiele. Widzimy go jako nastolatka, na przyjęciu zaręczynowym w Cintrze, a potem w Skellige, w rozmowach z Yennefer i Triss. Może być Lwem (siła, odwaga, waleczność), Bykiem (solidność, rzetelność, spokój) albo nawet Baranem (impulsywność, odwaga, choleryczność).
        • bez_zarzutu Re: OT - wiedźmiński Zodiak 09.11.17, 01:23
          Ok, Cahir lwem jest, jestem usatysfakcjonowana bardzo. Dziękuję a dziękuję :)
    • ssssen Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 08:34
      Kompletne bzdury, nawet traktowane w kategorii żartu.
      Powtarzam za innym wątkiem: naprawdę uważacie że ludzi można podzielić na 12 kategorii, i każda z nich charakteryzuje się podobnym zachowaniem ludzi w niej urodzonych? "Skorpionów" jest na świecie 600 milionów, tak jak każdego innego znaku....
      • staua Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 13:51
        Kompletną bzdurą są też dywagacje na temat zmyślonych postaci, czyli całe to forum. Zabawa z przypisywaniem postaciom określonych cech (zdefiniowanych jako znaki Zodiaku; mogłyby być zdefiniowane jakkolwiek, ale tu mamy znane powszechnie schematy, do których łatwo się odwołać) jest bardzo fajna. Dziwne, że tego nie rozumiesz.
        • ananke666 Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 20:10
          Szczerze - ja też nie bardzo. Ale to mój prywatny wewnętrzny racjonalista, bez pardonu wrzucający horoskopy, zodiaki itp. do kategorii "śmieci".
          • staua Re: OT - wiedźmiński Zodiak 09.11.17, 14:25
            Ananke, nie przyszłoby mi do głowy traktować to poważnie, ale zabawa jest super i miło mi się czytało założycielski post. Zwłaszcza, że był ciekawie napisany. Lubię też czytać horoskopy na dany dzień wieczorem tego dnia. Czytam też bajki. I fikcję literacką, o której tu przecież dyskutujemy. A racjonalna jestem do bólu. Wydaje mi się że to nie sprzeczność, o ile nie zaczniemy prowadzić życia według horoskopów i przepowiedni wróżek (tak, znam takie osoby, w USA są ludzie, którzy zaczynają tydzień od wizyty u wróżki, a wróżek jest cała masa, np. za rogiem na głównej ulicy obok mnie są dwie).
          • mircja Re: OT - wiedźmiński Zodiak 15.01.23, 18:22
            ananke666 napisała:

            > Szczerze - ja też nie bardzo. Ale to mój prywatny wewnętrzny racjonalista, bez
            > pardonu wrzucający horoskopy, zodiaki itp. do kategorii "śmieci".
            >
            >
            >
            Osobiście też nie wierzę w horoskopy, natomiast podobno naukowo potwierdzone jest, że pora roku w której ktoś się urodził ma zauważalny wpływ na jego charakter (badania wykonywano na różnych kontynentach). Moja znajoma specjalizująca się w astronomii wiąże to głównie z wpływem słońca (nasłonecznienie, temperatura). Do tego może sezonowa dieta - ciężarnej, matki karmiącej, potem może i dziecka, to nawet teraz może mieć wpływ na rozwój dziecka, a co dopiero w dawnych czasach.
      • klymenystra Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 16:26
        Zagleb sie troche w astrologie :) Znak zodiaku oznacza tylko, w ktorym punkcie bylo Slonce w dniu narodzin, do tego dochodza inne czynniki (czesc wspominam we wczesniejszym poscie), ktore daja nieskonczone mozliwosci kombinacji cech charakteru. Znaki moga byc w koniunkcji z planetami, istotne jest tez polozenie w domach itd itp.
        Samo polozenie Slonca oznacza tylko aspekt zewnetrzny - czyli jak postrzegaja Cie ludzie, jaki wydajesz sie byc, jak dzialas na zewnatrz i to tylko ogolnie (bo juz np. polozenie Wenus bedzie determinowac Twoje uczucia i zwiazki, a te wcale nie musza byc az tak skorpionowate).
        Astrologia jest szalenie ciekawa i lubie sie nia bawic, nie wiem, czy dziala, ale nauczyla mnie wiele o ludziach.
        • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 23:49
          klymenystra napisała:

          > Zagleb sie troche w astrologie :) Znak zodiaku oznacza tylko, w ktorym punkcie
          > bylo Slonce w dniu narodzin, do tego dochodza inne czynniki (czesc wspominam we
          > wczesniejszym poscie), ktore daja nieskonczone mozliwosci kombinacji cech char
          > akteru. Znaki moga byc w koniunkcji z planetami, istotne jest tez polozenie w d
          > omach itd itp.

          To mnie przerasta ;) Próbowałam się w tym zorientować, ale poległam :)

          > Astrologia jest szalenie ciekawa i lubie sie nia bawic, nie wiem, czy dziala, a
          > le nauczyla mnie wiele o ludziach.

          Wg horoskopów najlepiej dogaduję się z Bykami i Koziorożcami. Bykiem jest moja najlepsza przyjaciółka a Koziorożcem mój mąż. Czyli coś w tym jest.

    • klymenystra Re: OT - wiedźmiński Zodiak 08.11.17, 16:22
      Bardzo fajna analiza, ale brakuje mi tutaj ascendentow, ksiezycow, planet i domow :)
      Ja niby Koziorozec, ale z ego Skorpiona i duzymi wplywami Strzelca, z dominujacym Saturnem, wiec dla postronnych jestem typowym Koziorozcem, ale w srodku sie dzieje :)

      Nie czuje sie teraz na silach, zeby analizowac postaci literackie razem z tymi aspektami, ale mysle, ze jesli chodzi o glowny znak, to trafilas :)
    • ghuul Re: OT - wiedźmiński Zodiak 15.01.23, 16:16
      Uuuu, kompletnie nie rozumiesz Yennefer, która jest postacią tragiczną.
      Sorry, że po tylu latach, ale widzę zresztą, że słabej, samolubnej i zdradzieckiej Triss (wprowadzonej właśnie jako kontrast dla Yen), też nie.
      • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 15.01.23, 18:03
        ghuul napisał(a):

        > Uuuu, kompletnie nie rozumiesz Yennefer, która jest postacią tragiczną.

        Yennefer jest zimną zołzą, która "wybacza, wpierw nasyciwszy się zemstą". Określenie "zołza" czy jakoś tak pada zresztą w Sadze z ust innych czarodziejek.
        Wykorzystuje wiedźmina do swojej prywatnej zemsty na radnych miejskich i kapłanie ("Ostatnie życzenie"). Zresztą robi to, aby zemścić się za to, że gapił się na jej namydlone cycki.
        Będąc z Geraltem idzie do łóżka z Istreddem i uważa, że to nieistotny drobiazg. A przy tym jest potwornie zazdrosna o krótki i bardzo dawno przebrzmiały romans Geralta z Triss.

        > Sorry, że po tylu latach, ale widzę zresztą, że słabej, samolubnej i zdradzieck
        > iej Triss (wprowadzonej właśnie jako kontrast dla Yen), też nie.

        Zdradziecka, tak? A jakiś argument?
        Triss dała się zmanipulować loży. Nie ona jedna zresztą. A kwestia tego, że kilka razy przespała się z Geraltem? Przypominam, że było to wtedy, gdy on i Yennefer po raz kolejny skoczyli sobie do oczu i ROZSTALI. Kwestia zdrady - jesli w ogóle wchodzi w grę - to raczej ze strony Geralta, nie Triss.
        I jeszcze poproszę przykłady na egoizm Triss.
      • mircja Re: OT - wiedźmiński Zodiak 15.01.23, 21:23
        ghuul napisał(a):

        > Uuuu, kompletnie nie rozumiesz Yennefer, która jest postacią tragiczną.
        > Sorry, że po tylu latach, ale widzę zresztą, że słabej, samolubnej i zdradzieck
        > iej Triss (wprowadzonej właśnie jako kontrast dla Yen), też nie.

        Bycie postacią tragiczną nie wyklucza posiadania wad charakteru.
        • mircja Re: OT - wiedźmiński Zodiak 15.01.23, 21:25
          Dopisek - zresztą Yennefer ewoluuje.
          • briar_rose Re: OT - wiedźmiński Zodiak 15.01.23, 23:10
            Również nie zgodzę się z tak krzywdzącą oceną Yennefer. Między nią a Triss jest taka różnica, że kruczowłosa chowa się za zbroją i odgrywa twardą sukę, by nie zostać zranioną, z kolei Triss maskuje sukowatość maską słodkiej dziewczynki (i wielu się na to nabiera). U Yenny to oczywiście reakcja psychiczna na jej trudną przeszłość, a także podświadomy pancerz przed krzywdzącym światem. Nie ma jednak wątpliwości, że zarówno Geralta jak i Ciri kocha, jest gotowa dla nich poświęcić własne dobro.

            Yennefer dba o Geralta na odległość nawet kiedy byli skłóceni. A to odzyskała mu miecze, a to przez krasnoludzki bank po cichu podwyższała mu wynagrodzenia, żeby miał z czego żyć i za co się leczyć kiedy go jakiś potwór poharatał. Takie coś robi kobieta bardzo zakochana i wręcz mająca tendencje do poświęceń. Dlatego Yennefer jest postacią bardzo, BARDZO ambiwalentną i pełną sprzeczności.

            Dla mnie Geralt z tytułu bycia głównym bohaterem nie dostaje z góry taryfy "wszystko mu wolno", a Yennefer też nie jest typową postacią występującą w wielu powieściach fantasy: czytaj ukochana głównego bohatera bezkrytycznie go kochająca, czekająca na jego powrót, itd. Geralt pod wieloma względami był bardzo niefajny (takie łagodne słowo), a Yennefer nie była bezkrytyczna wobec niego. Nie odzywa się trzy lata do niej po wydarzeniach z Sodden, nawet nie dowiadywał się w jakim stanie wyszła z tej masakry, a tu nagle pisze do niej, bo potrzebuje opieki nad Ciri, czyli coś chce. W ogóle związek Geralta i Yennefer był mezaliansem. Ona wpływowa, świetnie wykształcona, zamożna, ciesząca się w wielu kręgach renomą, a on uważany za potrzebny margines społeczny, bez domu, wykształcenia, nawet obycia (Yen nauczyła go posługiwać się sztućcami), wykonujący zawód, którego potrzebowano, ale którym pogardzano (coś jak kat w średniowieczu). Mimo wszystko Yennefer inwestowała w ten związek. W sadze w imię tego związku i miłości do Ciri straciła wszystko na co ciężko zapracowała przez kilkadziesiąt lat. Czy tak zachowuje się zimna zołza?
            • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 16.01.23, 08:21
              briar_rose napisał(a):

              > Nie odzywa się trzy lata do niej po wydarzeniach z Sodden, nawet nie dowiadywał się w
              > jakim stanie wyszła z tej masakry, a tu nagle pisze do niej, bo potrzebuje opi
              > eki nad Ciri, czyli coś chce.

              Poprawka - Geralt tylko słyszał o bitwie pod Sodden, bo był wtedy na Północy. Szczegółów dowiedział się po roku od Yurgi. Nie wiedział czy była tam Yennefer. Jej imienia nie było na menhirze, więc miał pewność, że nie zginęła w tej bitwie ale nie wiedział, czy w ogóle brała w niej udział.
              O tym, że brała udział i że została oślepiona, opowiedziała mu dopiero Triss w Kaer Mohren. I krótko potem Geralt napisał do Yennefer - oczywiście z prośbą o zajęcie się Ciri, ale nie tylko. Wiemy to z listu samej Yennefer:

              Ogromnie uradował mnie Twój niespodziewany list, otrzymany niecałe trzy lata po naszym
              ostatnim spotkaniu. Wzruszyła mnie nagła troska o moje zdrowie, jaką raczyłeś przejawić, drogi przyjacielu. Spieszę z wieścią, że i owszem, czuję się już dobrze, okres niedyspozycji mam już za sobą, uporałam się z kłopotami, opisem których nie chcę Cię nudzić.


              Policzmy: Geralt odnajduje Ciri w chłopskiej rodzinie rok po bitwie, wiezie ją do Kaer Mohren. Do czasu przybycia Triss mija co najmniej pół roku - mówi o tym Coen: "Ciri pół roku ćwiczyła bez miecza". To razem ponad półtora.
              O szczegółach bitwy Triss opowiada Geraltowi na początku wiosny - kolejne pół roku. To już mamy dwa lata.

              Nie wiemy ile czasu minęło od ich rozstania do bitwy, możemy jednak podejrzewać, że musiało to być co najmniej kilka miesięcy, bo Geralt w ogóle nie wiedział o samej wojnie, dotarły do niego tylko pogłoski o rozstrzygającej bitwie pod Sodden.

              Prawdą więc jest nie to, że napisał do niej trzy lata po bitwie, tylko niecałe trzy lata po rozstaniu. A napisał ten list w jakiś miesiąc-dwa po tym, gdy się dowiedział o jej obrażeniach.
          • kocynder Re: OT - wiedźmiński Zodiak 15.01.23, 23:16
            Ewoluuje, ale pozostaje wredna. Wobec niektórych trochę mniej, ale jako całokształt. I o ile mogę się zgodzić, że jest postacią tragiczną, o tyle nadal pozostaje zimną, perfidną zołzą, manipulującą ludźmi.
            Trochę tak, jak Edmund Dantes, z "Hrabiego Monte Christo" jest postacią tragiczną, nie zawinił temu co go spotkało, ale trzeba przyznać, że wredne i mściwe bydlę z niego. I to mimo ogromnej sympatii z mojej strony...
          • julian_arden Re: OT - wiedźmiński Zodiak 16.01.23, 21:38
            mircja napisała:

            > Dopisek - zresztą Yennefer ewoluuje.

            Na marginesie, p. Musierowicz kiedyś stwierdziła, że bardzo jest zadowolona z ewolucji - Anieli. Przypadek? Nie sądzę :-)
            • mircja Re: OT - wiedźmiński Zodiak 16.01.23, 21:52
              Nie no, na mnie jednak robi wrażenie, jak Yennefer mimo okrutnych metod przesłuchiwania robi wszystko co w jej mocy, żeby chronić swoich bliskich.
    • srebrny_lisek Re: OT - wiedźmiński Zodiak 20.01.23, 16:19
      Hm, znam parę Byków, które są bardzo łapczywe, mściwe i działają z niskich pobudek, zachowując dużą skuteczność i silne wpływy. Są to jednostki materialistyczne, władcze i wpływowe, skuteczni mściciele. Pora skończyć ze stereotypem Byka jako leniwej buły, ze wściekłym, zranionym i głodnym Bykiem nie ma żartów. Był jeszcze ktoś taki jak Adolf H. ;)

      Yen mogła być Bykiem i miała prawo urodzić się w maju, ale mieć np. dodatkowe planety w Skorpionie, które wpłynęły na esencjonalne poczucie niesprawiedliwości i odrzucenia, jakieś napięciowe figury, może podkręcony ósmy dom, i tak dalej. Pamiętajmy też, że w maju rodzą się także Bliźniaki, które w sumie również by pasowały do Yennefer.

      Mam też wrażenie, że Skorpion częściej siedzi zamknięty w ciemnym pokoju i fantazjuje o zemście przez wiele lat, marzy o swojej chwili, ale ostatecznie nie umie jej dopełnić. Warto pamiętać, że energia Skorpiona, nawet w wydaniu paskudnym i toksycznym, ma za zadanie doprowadzić do transformacji i przebaczenia. Energia Byka bardziej prowadzi do znalezienia stabilizacji, miłości, stworzenia domu, rodziny - czy nie to było celem Yen?

      Jeszcze odnośnie mściwości i toksyczności - podszczypywanie, wbijanie szpil, znęcanie się nad słabszymi, rzucanie stekami w wegetarian, w wydaniu "mocnych graczy" jak np. Anna Wintour, to jeszcze nie zemsta - za to "zemścić się" może siła wyższa, karma bądź zbiorowość zaangażowana w plutoniczne procesy.

      I w sumie Geralt jako Rak to ciekawa propozycja. Dla mnie to może być też Wodnik - outsider będący ważnym elementem kolektywnych wydarzeń. Ale Księżyc w Raczku do tego byłby całkiem ciekawym dopełnieniem tej postaci.

      P.S. Zapomniałabym! Pani MM przecież jest Kózką z Księżycem w Skorpionie. Czyż nie uczyniła ona Pyziaka Klopsem, po to by Gabriela mogła mu przebaczyć?
      • ignacywitkacy Re: OT - wiedźmiński Zodiak 22.01.23, 01:37
        o, właśnie. nie znam Wiedźmina, ale Bykiem jestem i Byki są często po macoszemu traktowane i sprowadza się je do kasy i żarcia, a to jest dużo więcej ;)
        • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 22.01.23, 15:28
          ignacywitkacy napisała:

          > o, właśnie. nie znam Wiedźmina, ale Bykiem jestem i Byki są często po macoszemu
          > traktowane i sprowadza się je do kasy i żarcia, a to jest dużo więcej ;)

          Jedna z charakterystyk Byka określa je jako jednostki zrównoważone, uspokojone wewnętrznie, kochające przyrodę i ziemię, wiedzące czego chcą, lojalne i wierne.
          Znam/znałam kilkoro Byków płci obojga i ten opis pasuje do nich jak szyty na miarę.

          A Wiedźmina warto przeczytać. To zupełnie inny poziom literatury.
      • julian_arden Re: OT - wiedźmiński Zodiak 22.01.23, 10:47
        Czysta osobowa zemsta to Tyzyfone, czyli Furie, Eumenidy. Ale tutaj wkraczamy już w zakres innej mitologii.
      • kocynder Re: OT - wiedźmiński Zodiak 28.05.23, 19:15
        Oj, znam trzy Skorpiony. A właściwie to Skorpiona i dwie Skorpionie. Nie spokrewnione, jakby co. I jedno co się zgadza, to że potrafi latami pieścić i karmić urazę i chęć zemsty. Ale w każdym z tych przypadków jak już albo zaplanuje albo okoliczności się ułożą - mści się. Z satysfakcją tym większą im bardziej dotkliwie. Myślę, że ten co wymyślał hasła o zemście do piątego pokolenia - to był właśnie Skorpion. ;)
    • buwalker Re: OT - wiedźmiński Zodiak 28.05.23, 11:21
      Kovir to Bliźniaki, Redania Perseusz, Temeria Baran, Bremervoord Ryby, Cintra Źrebię, Nazair Delfin, Erlenwald Orzeł, Ebbing Wężownik, Gemmera Korona Północy, Vicovaro na granicy Panny i Wolarza, Ymlac Warkocz Bereniki, Nilfgaard Psy Gończe, Hannu Lew, Ofir to znowu Bliźniaki, Raka nie ma, bo źle się kojarzy

      tak kiedyś powiedział profesor do pacjentki, która próbowała się dowiedzieć, co jej dolega, raka nie ma i wyszedł trzaskając drzwiami, coś jest na rzeczy

      Rak to granica możliwości, albo cieśnina między Nilfgaardem i Hannu a Ofirem

      Geralt urodził się prawdopodobnie gdzieś nad Jarugą, a przynajmniej tam chyba został poczęty, ale w sumie kto to wie - dwa miecze, nożyce, szczypce, jednak bardziej Skorpion, niż Rak, bo skądinąd trop wiedzie do Gwiazdozbioru Heraklesa, czyli Maecht, rzeczywiście na wysokości Skorpiona
    • buwalker Re: OT - wiedźmiński Zodiak 28.05.23, 11:39
      mam jednak powody, aby uważać, że Geralt to trzecia dekada Lwa, czyli prawie Panna, Yennefer to Koziorożec, a Ciri to Bliźniak

      czyli Visenna musiałaby urodzić Geralta w Hannu, dokąd chciała go potem odesłać Yennefer, albo na śnieżnych pustkowiach na północ od Koviru, znajdź przejście północ-zachód, poza lód

      Pavetta mogła podróżować bardziej do Koviru, niż do Ofiru

      dlaczego Yennefer wpadła do wody 19 sierpnia, to ciekawe, czy wylądowała gdzieś w Koziorożcu? w dalszym ciągu nie zlokalizowałem Skellige
      • pi.asia Re: OT - wiedźmiński Zodiak 29.05.23, 14:27
        buwalker napisał:


        > czyli Visenna musiałaby urodzić Geralta w Hannu, dokąd chciała go potem odesłać
        > Yennefer,
        albo na śnieżnych pustkowiach na północ od Koviru, znajdź przejście
        > północ-zachód, poza lód
        >
        > Pavetta mogła podróżować bardziej do Koviru, niż do Ofiru
        >
        > dlaczego Yennefer wpadła do wody 19 sierpnia, to ciekawe, czy wylądowała gdzieś
        > w Koziorożcu? w dalszym ciągu nie zlokalizowałem Skellige

        Ja opieram się na Sadze, nie na grach. Wyróżnionych nazw/zdarzeń w książkach nie ma.

        • buwalker Re: OT - wiedźmiński Zodiak 30.05.23, 07:25
          Gdybyś stawał mi na zawadzie, gybyś mi po prostu przeszkadzał, to w mgnieniu oka pozbyłabym się tej przeszkody, teleportowałabym cię na koniec przylądka Bremervoord albo przeniosła trąbą powietrzną do kraju Hannu. - Okruch Lodu

          Nie w tym rzecz. Za morzami, w Ofirze i Zangwebarze, są białe konie w paski. Też nigdy ich nie widziałem, ale wiem że istnieją. - Granica Możliwości

          a zatem wiemy, że owe krainy istnieją, bo zostały wspomniane w opowiadaniach

          na podstawie wielu przesłanek możemy uznać, że geografia Kontynentu jest oparta na mapie nieba

          nie mogę być tego pewien, ale wiele wskazuje na to, że Hannu znajduje się w Gwiazdozbiorze Lwa, co odpowiadałoby w pewien sposób Megarze i innym koloniom greckim na Peloponezie, oraz Hannonowi z Kartaginy, może być jednak tak, że Hannu to stara nazwa Nilfgaardu

          nie wiemy, co znajduje się na północ od Koviru, ale na pewno jest tam zimno
        • buwalker Re: OT - wiedźmiński Zodiak 30.05.23, 08:04
          po mapie Warszawy i mapie nieba, Kovir - Bliźniaki i kolumna Zygmunta, Redania - Karowa i Perseusz, Novigrad i Oxenfurt - Pałac Uruskich i BUW, Plejady, Temeria - Tamka i Baran, Emblonia - Dynasy i Topiel, Ellander - Zaułek Ku Szarytkom, Brokilon - Muzeum Wojska Polskiego, Verden - Plac Trzech Krzyży, Cintra - Frascati i Źrebię, Nazair - od Instytutu Głuchoniemych, Delfin, Erlenwald - Park Ujazdowski i Orzeł, Maecht - Ujazdów i Herakles, Ebbing - Łazienki i Wężownik, Gemmera - Belweder i Korona Północy, Nilfgaard - Park Sielecki i Psy Gończe (Cor Caroli), Haakland - Most Siekierkowski i Gocław, Wielka Niedźwiedzica, Hannu - Sadyba (wariatkowo przy Sobieskiego to chyba Moloch), Ofir - Wilanów i Bliźniaki, Zangwebar - Czersk jako Wielkie Zimbabwe, Jednorożec

          zachodnią stronę Traktu Królewskiego przekręcamy o 90 stopni, z osią obrotu pod palmą, bo Oś Stanisławowska, willa Gawrońskich na Dworcu Centralnym to Bremervoord, Ryby

          nad Jarugą jest Pegaz, Zeta Pegaza to być może spotkanie z havekarami, chiński Piorun i Błyskawica, a Eta Pegaza to Szczęśliwa Gwiazda Deszczu, a zatem równie dobrze szczęśliwy deszcz podczas spotkania z hawekarami, jak i limit szczęścia i baby z Kernow, a może jednak Mi Pegaza - szczęśliwa gwiazda doskonałego? dalej w górę Jarugi do Andromedy, czyli Ogród Saski na Saskiej Kępie, Andromeda 54 to już chyba Aldersberg, czyli Dolina Pontaru to Perseusz, Tretogor to Głowa Gorgony, Mucha Północy w Wyzimie, a Kaedwen to Żyrafa, czy Wielbłąd

          Toussaint - Łabędź, chyba zakłady Citroena na Fabrycznej, Metinna - Strzała, prawdopodobnie Park Rydza- Śmigłego, albo skwer Strehla, Geso na Agrykoli, Lira, pieśni legijne

          Zerrikania - Smok, zoo, Korath to precesja na Pradze

          też opierałem się wyłącznie na książce
          • buwalker Re: OT - wiedźmiński Zodiak 30.05.23, 08:08
            Ciri spojrzała na młodego eldormana, niosącego ukradziony maszt i wskazującego na Bremervoord, wskoczyła więc w 111

            zamiast na Plac Trzech Krzyży pojechała na Pragę
        • buwalker Re: OT - wiedźmiński Zodiak 30.05.23, 08:32
          z Keter idą Głupiec do Chochmy, Papieżyca do Tiferet i Mag do Biny

          z Biny idą Kochankowie do Tiferet, Rydwan do Gewury i Cesarzowa do Chochmy, a z Chochmy idą Cesarz do Tiferet, wraca Cesarzowa do Biny, i z powrotem, oraz Kapłan do Chesed

          Rydwan zajechał do Gewury z Biny, i co dalej, okazuje się, że Gewura to również Din, prawo kobiet, do Chesed idzie Sprawiedliwość, być może gała musi być opitolona, do Tiferet idzie Moc, nie wiadomo, a do Hod idzie Wisielec - koleś git łamie własne zasady, i nie jest frajerem

          Kochankowie w Tiferet, to Cesarz i Papieżyca, z całą Mocą, i co dalej, wychodzą z tego Eremita, Śmierć, Umiarkowanie i Diabeł, taka spółka, tymczasem w Chesed Eremita poznaje sprawiedliwego Kapłana, i wychodzi z tego Koło Fortuny w Necah, czyli zwycięstwo, dociera tam też Śmierć, i z tego Gwiazda idzie do Jesod, a Księżyc do Malchut

          w Jesod Umiarkowanie i Gwiazda, i z tego Słońce idzie do Hod, gdzie spotyka Wisielca, a potem wraca, a Świat do Malchut

          w Hod Wisielec z Gewury, Słońcem z Jesod i Diabłem z Tiferet zsyłają Sąd Ostateczny na Malchut

          Bina to Aretuza albo Brokilon, Keter w Cidaris, czyli korona spadła z głowy, Da'at w jaskiniach pod Gorgoną, Hod to Stygga, chwała kobietom, Necach na pustyni Korath, po drodze do Styggi Mistle z Thurn i Wieża Jaskółki, podstawa to Geso, a dalej jest Malchut, w Maecht

          Gewura to brawura w Rhys-Rhun

          Geralt rozmienił się na drobne w Toussaint, bo diabeł tkwi w szczegółach, Pukacz to Chochma, zawsze tam, gdzie piękno, to Papieżyca wyznacza Tiferet

          mainly Jesus, and my hotrod
    • pawcio940703 Re: OT - wiedźmiński Zodiak 20.06.24, 15:17
      Jako facet Rak zgadzam się. Sapkowski jako zodiakalny Rak przedstawił poniekąd w Geralcie siebie. Podejrzewam, że żona lub miłość Sapkowskiego też jest/była Skorpionem jak Yenn a kręcił kiedyś z jakąś Rybą :)
      • pawcio940703 Re: OT - wiedźmiński Zodiak 20.06.24, 15:20
        dodam, że sam byłem w związku z skorpionem i rybami i dawno temu jak czytałem Wiedzmina miałem dokładnie te same skojarzenia. Sam się utożsamiałem z Geraltem i widziałem swoje byłe partnerki w Yenn i Triss xD
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: OT - wiedźmiński Zodiak 23.06.24, 16:22
      A są tam jakieś Bliźnięta?
      • buwalker Re: OT - wiedźmiński Zodiak 26.06.24, 18:53
        Bliźnięta to Kovir i Ofir

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka