ponis1990
18.03.18, 18:33
Tak sobie już kończę Ciotkę, i po raz kolejny ( bo nie tylko w tym tomie to zauważyłam) zauważyłam, jak to bohater wchodzi gdzieś i klaszcze z zachwytu (w tym wypadku bodaj klaszcze Gaba na widok malowideł synowej po Rooseveltowym remoncie).
Może i się czepiam, ale ... jakos w życiu nie zdarzyło mi się klaskać na jakiś widok, czy też ,,cmokać z przyganą", co też często bohaterowie poczynają. No i te ich wzdychanie ,,Och. Och. Ach. Ach." Czy tylko ja mam wrażenie, że ostatnio ród Borejklanu dostał jakichś zbiorowych tików nerwowych? :D