miodowocytrynowa
19.01.19, 16:00
Tak sobie wałkuję znowu WdO i zaintrygował mnie wątek tych słynnych korali, które nosi Dorotka. Nie bardzo rozumiem, dlaczego MM przedstawia nam je jako " pamiątkowe korale po matce", a pani Kasia w sklepie, w scenie gdy Józin przynosi jej rozwalone koraliki- komentuje, że żal, że szkoda, bo to " korale po matce". Przecież ta matka zyje!! To jakim cudem te korale są PO matce a nie OD matki? Redakcja Emilia Kiereś tego nie zauważyła?