itsjustemichelle1 24.10.20, 22:40 Jakie są według Was najfajniejsze rodzeństwa w Jeżycjadzie? :D Z pierwszych tomów, według mnie- Nutria i Pulpa. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwoniaw Re: Rodzeństwo 25.10.20, 11:26 Właściwie jak tak o tym myślę, to jedynym rodzeństwem wbijającym sobie szpile, donoszącym na siebie, kradnącym sobie rzeczy etc. jest trójka dzieci Gabrieli. Pozostałe rodzeństwa, niezależnie od sytuacji rodzinnej i wychowania, są wobec siebie solidarne i się wspierają - czy to dzieci Idy, czy to Lisieccy, czy Lelujkowie, czy Bebe z Koziem. No, jest też wzmianka o tym, że Magda traci więź z bliźniaczką, ale nie widzimy ich relacji w zasadzie nigdy, jest tylko ta jedna myśl w sytuacji, gdy dziewczyna ma doła i ogólnie smutne myśli okołoświąteczne. Odpowiedz Link
itsjustemichelle1 Re: Rodzeństwo 25.10.20, 20:35 No nie wiem, czy akurat dzieci Idy miały taką dobrą relację. Głównie z powodu zachowań Józefa w wieku dojrzewania. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Rodzeństwo 25.10.20, 21:01 Józef akurat wobec rodzeństwa zachowywał się ok, nawet gdy był już dorosły z siostrą miał dobre relacje, a młodszy brat go podziwiał Odpowiedz Link
itsjustemichelle1 Re: Rodzeństwo 26.10.20, 10:03 Polemizowałabym. ''Wyczesz te śmieci z głowy (do Łucji)'', zostawianie jej z małym dzieckiem, mówienie Ziutkowi ''nie rycz mi tu, zachowuj się jak facet!'' Odpowiedz Link
haszyszymora Re: Rodzeństwo 26.10.20, 11:19 Mimo wszystko Józwa myśli o swoim rodzeństwie ciepło, zwłaszcza wobec Łucji. Lubi z nią spędzać czas, troszczy się o nią, nie stosuje wobec niej przemocy. Nawet te durne akcje ze śmieciami we włosach są dyktowane jakimiś dobrymi chęciami (Józwa zdaje się uważać za wychowawcę siostry), a nie pragnieniem dowalenia. Darcie się na dwulatka, choć niedopuszczalne, też miało chyba jakiś pokrętnie troskliwy motyw. Plus biorę poprawkę na to, że drze się problemowy piętnastolatek, wkurzony, że go matka przebrała za Gwiazdora. Odpowiedz Link
przymrozki Re: Rodzeństwo 26.10.20, 12:38 Dobre relacje młodych Pałysów dzieją się w sferze odautorskich deklaracji, słyszymy o nich, ale nie za bardzo je widzimy. Tak jak Łusia jest bystra, bardzo bystra, tak Ziutek kocha i ceni swojego fantastycznego brata, Józefa. A tak po prawdzie, to tak rzadko ich ze sobą widujemy, że w ogóle trudno cokolwiek powiedzieć. Odpowiedz Link
itsjustemichelle1 Re: Rodzeństwo 27.10.20, 20:55 Tak więc dobrze rozumiem reakcję Józinka na Ziutka (swoją drogą, jak to się ma do odautorskich komentarzy o wielkiej miłości młodszego do starszego i nawzajem- nie mam pojęcia), ale 'wychowywanie' Łucji jest jakieś...dziwne. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Rodzeństwo 27.10.20, 21:39 Ale Lusia sie z tym dobrze czula, podziwiala brata, widziala w nim oparcie i autorytet. Ziutek zreszta tez za Jozwa jak za pania matka pacierz :), te mundrosci o nalezytym wyygladzie panny mlodej chociazby. Odpowiedz Link
itsjustemichelle1 Re: Rodzeństwo 28.10.20, 21:07 No niby tak, ale to pewnie dlatego, że byli przyzwyczajeni :P Odpowiedz Link
sanfran_84 Re: Rodzeństwo 29.10.20, 10:57 itsjustemichelle1 napisał(a): > No niby tak, ale to pewnie dlatego, że byli przyzwyczajeni :P Tu możesz mieć rację, popatrzmy jak to wygląda w „McDusi”, czyli takim okresie, który mniej więcej rozpatrujemy (cała rodzina Pałysów mieszka jeszcze w komplecie, wszystkie dzieci są niepełnoletnie): - ojciec jest nieobecny do tego stopnia, że trzeba mu przypominać, że są święta lub ślub Laury, bo się zasiedzi w pracy. Gdy jest w domu, to śpi; - Ida jest zapracowaną matką-wariatką, która zaczyna mieć tak bardzo dość tego, że wszystko jest na jej głowie, że gdy jej coś odbije, to sama wymaga pomocy (sytuacja ze słoikiem, prysznicem i kładzeniem jej spać przez Józefa); - są chwile, że dzieci nie mają zapewnionej opieki, tzn. jedzą oczywiście na górze i dużo czasu tam przebywają, ale gdy pora na powrót do domu, to Ida (bo nie Marek przecież) zakłada, że na pewno Józef zajął się młodszymi i jest cokolwiek zdziwiona, jeśli się okazuje, że tak nie jest (Magda robiąca kolację i kąpiąca Ziutka). Co oznacza, iż nie mają tego dogadanego, nie robią sobie czegoś w rodzaju grafików, Józef nie zgłasza, że ma jakieś swoje sprawy i danego wieczoru nie będzie się mógł zająć młodszymi, a rodzice nie wiedzą, że dziećmi nie ma się kto zająć. W takiej sytuacji autorytet rodziców u Łusi i Ziutka musi być niezbyt wysoki. A że dzieci takiego autorytetu potrzebują, to kto wyrasta na głównego bohatera? Ano, najstarszy brat. Owszem, nie podobają mu się spinki we włosach, ale przynajmniej on WIDZI, że siostra ma te spinki. Wiemy też, że sam brzdącem będąc pomagał przy jeszcze mniejszej Łusi. Gdy dzieci zbierają się do szkoły (tudzież Ziutek gdzieś tam), rodziców już nie ma, głównodowodzącym jest Józef. Siłą rzeczy młodsze rodzeństwo poddaje się jego wpływowi. W przypadku IGS takim autorytetem stał się dziadek, ale to w dużej mierze wynika z faktu mieszkania z nim (i z faktu, że ojciec to de wołowa, znaczy kalarepowa, a matka jest wieczną córką swoich rodziców, więc sama pozostaje pod ich dużym wpływem). Dla małych Pałysów dziadek, babcia, ciocia Gaba i ten miły, cichy pan, który stoi w kącie i coś miesza, to po prostu rodzina z góry, do której się codziennie wpada, ale pierwszeństwo we wzorcach mają jednak domownicy. A z tych najstarszych do wyboru, to Józef jest obecny i wygląda (dla nich) na zrównoważonego, ma swoje stałe poglądy, dzieci spędzają z nim najwięcej czasu i muszą go słuchać, więc zaczynają „przesiąkać” Józefem. Odpowiedz Link
przymrozki Re: Rodzeństwo 26.10.20, 13:00 Natalia i Patrycja w młodości. Dorosłym już się nie bardzo układa - widzimy jak Patrycja czuje potrzebę wygadania się, ale nie mając pod ręką Idy i Gabrieli rezygnuje, bo rozmowa z Natalią nie ma sensu. Mamy też Natalię, która ucieka ze zdemolowanego przez żywioł domu Patrycji i cieszy się, że u siebie ma dach. Odpowiedz Link
guineapigs Re: Rodzeństwo 27.10.20, 18:30 Ja napisze nie o najfajniejszym - bo pojawilo sie na bardzo dalekim planie I chyba nie maiolo wplywu na akcje a tylko na, ze tak ujme, koloryt tla. Otoz bardzo fascynuje mnie rodzenstwo Marianna i Marian Burczykowscy. A jeszcze smieszniej by bylo, gdyby to byli Marianna i Maria - bo akurat imie Maria mozna nadawac chlopcom. Odpowiedz Link
itsjustemichelle1 Re: Rodzeństwo 27.10.20, 20:53 guineapigs napisała: > Ja napisze nie o najfajniejszym - bo pojawilo sie na bardzo dalekim planie I ch > yba nie maiolo wplywu na akcje a tylko na, ze tak ujme, koloryt tla. O! Takie też mogą się pojawiać w wątku :) > Otoz bardzo fascynuje mnie rodzenstwo Marianna i Marian Burczykowscy. > A jeszcze smieszniej by bylo, gdyby to byli Marianna i Maria - bo akurat imie M > aria mozna nadawac chlopcom. Oni byli zżyci ze sobą. Odpowiedz Link
bupu Re: Rodzeństwo 29.10.20, 13:14 A o Lelujkach nikt nie pamięta. Tymczasem jako rodzeństwo panowie są bardzo w porządku. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Rodzeństwo 29.10.20, 13:20 bupu napisała: > A o Lelujkach nikt nie pamięta. Tymczasem jako rodzeństwo panowie są bardzo w p > orządku. > No ja o nich piszę, wymieniając wśród rodzeństw, które są wobec siebie solidarne i z sobą zżyte. Odpowiedz Link
pi.asia Re: Rodzeństwo 11.01.21, 14:48 Mamy jeszcze Cesię i Julię. Żyją w osobnych światach, na orbitach tak dalece różnych, że prawie się nie zauważają. A jednak, gdy Cesi puszczają nerwy i zaczyna rozpaczliwie szlochać, że jest brzydka, że nikt jej nie kocha itd., Julia krótko stwierdza "Jest źle" i organizuje NATYCHMIASTOWĄ POMOC. Najpierw w osobie Krystyny, która przynosi Cesi prześliczną bluzkę. I to ona kupuje Cesi w prezencie markowy, luksusowy tusz do rzęs. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Rodzeństwo 11.01.21, 16:32 Cyryl i Metody :) zupelnie rozne usposobienia, nawyki i priorytety, ale zyja dosc niezgodnie pod jednym dachem od lat, z wyboru i dobrze im z tym. Odpowiedz Link
jontrew Re: Rodzeństwo 12.01.21, 17:53 W Jeżycjadzie widzimy rodzeństwa na przestrzeni lat, ale na drugim czy trzecim planie. Najwięcej jest o Borejkach, więc i o nich najwięcej można powiedzieć. Niestety, albo na szczęście, nie wiemy, jak żyją ze sobą Tomcio i Romcia- moi ulubieńcy:) Reszta nieborejkowych rodzeństw też wydawała mi się w porządku, mieli szansę się dogadać, dotrzeć i porozumieć, wejść na nowy poziom jako ludzie dorośli. Tak widzę Celestynę i Julię, którym osobne mieszkanie mogło świetnie wpłynąć na ich relację. Panny Borejko wydają się zgraną grupą, utrzymują bardzo bliskie (co nie znaczy, że głębokie, na to nie pozwala im słynna borejkowska dyskrecja) kontakty i wydają się być z tego zadowolone. Za to ich dzieci mają, moim zdaniem, słabe relacje i ze sobą nawzajem i z kuzynami. Samo przebywanie ze sobą (z przymusu, bo przecież się nie spakują i nie wyniosą) to jeszcze nie jest budowanie relacji. Zawsze mam też w pamięci Elkę, która w ogóle nie jest traktowana jak część rodziny, ani jak córka, ani jak siostra, nawet nie jak daleka ciocia. Zeżarła ją Buka i tyle. Odpowiedz Link
ayo2137 Re: Rodzeństwo 13.01.21, 00:08 Pyza i Laura w "Noelce", "Pulpecji" i "Dziecku piątku"- dwie małe urwiski, które wspaniale się uzupełniają. Laura wymyśla psikusy, Pyza ją trochę hamuje. Niestety od "Nutrii i nerwusa" ich relacja się psuje, rodzi się Ignacy Grzegorz, Laura pomiata starszą siostrą, nie mogąc znieść, że Gabriela kocha Laurę jej zdaniem najmniej. W "Imieninach" mamy już jawny konflikt. Odpowiedz Link