bupu
14.06.21, 11:27
Agnieszka jest opisywana w Febliku jako posiadająca wytworne wszystko, w tym również rozliczne części anatomii, na ten przykład kolana, czy główkę. Poza tym, że autorka radośnie przymiotnika "wytworny" nadużywała, doprowadzając mnie do mdłości, coś mi tu potwornie zgrzytało językowo. Wytworna anatomia? Hę?
Słownik Języka Polskiego definiuje słowo "wytworny" tak:
1. «ubierający się, zachowujący się w sposób pełen elegancji; też: świadczący o czyjejś elegancji»
2. «wyszukany, elegancki»
To ja się pytam, grzecznie, a nawet wytwornie, jak na wszystkich Bogów można mieć wytworną głowę? Albo kolana? No owszem, można mieć wytworną fryzurę na tej głowie. Można mieć kolana obleczone wytworną szatą. Ale wytworne kolana, same w sobie? Jak, u licha, wyglądają wyszukane kolana? Albo głowa? Albo inny dowolny element anatomii?
Niechby ona była kształtna, ta anatomia. Zgrabna. Urodziwa. Ale wytworna?