Dodaj do ulubionych

Wytworność

14.06.21, 11:27
Agnieszka jest opisywana w Febliku jako posiadająca wytworne wszystko, w tym również rozliczne części anatomii, na ten przykład kolana, czy główkę. Poza tym, że autorka radośnie przymiotnika "wytworny" nadużywała, doprowadzając mnie do mdłości, coś mi tu potwornie zgrzytało językowo. Wytworna anatomia? Hę?

Słownik Języka Polskiego definiuje słowo "wytworny" tak:

1. «ubierający się, zachowujący się w sposób pełen elegancji; też: świadczący o czyjejś elegancji»
2. «wyszukany, elegancki»


To ja się pytam, grzecznie, a nawet wytwornie, jak na wszystkich Bogów można mieć wytworną głowę? Albo kolana? No owszem, można mieć wytworną fryzurę na tej głowie. Można mieć kolana obleczone wytworną szatą. Ale wytworne kolana, same w sobie? Jak, u licha, wyglądają wyszukane kolana? Albo głowa? Albo inny dowolny element anatomii?

Niechby ona była kształtna, ta anatomia. Zgrabna. Urodziwa. Ale wytworna?
Obserwuj wątek
    • kon.zrzeda Re: Wytworność 14.06.21, 11:44
      Kojarzy mi się mgliście, że Salvador Dali potrzebował do czegoś idealnie pasujących fragmentów kobiecej anatomii, wysiadywał w knajpach, oceniał i coś mu tam zawsze nie pasowało, bo jeśli znalazł egzemplarz z idealnym nosem, to ramię było za mało wytworne właśnie, czy tam łokieć nieelegancki, i strasznie się frustrował. No ale on, powiedzmy, inaczej patrzył na rzeczywistość ;)
      • bupu Re: Wytworność 14.06.21, 13:01
        kon.zrzeda napisała:

        > Kojarzy mi się mgliście, że Salvador Dali potrzebował do czegoś idealnie pasują
        > cych fragmentów kobiecej anatomii, wysiadywał w knajpach, oceniał i coś mu tam
        > zawsze nie pasowało, bo jeśli znalazł egzemplarz z idealnym nosem, to ramię był
        > o za mało wytworne właśnie, czy tam łokieć nieelegancki, i strasznie się frustr
        > ował. No ale on, powiedzmy, inaczej patrzył na rzeczywistość ;)

        Delikatnie mówiąc. Dali miał własną rzeczywistość.
    • la_felicja Re: Wytworność 14.06.21, 22:33
      Autorka po prostu zakochała się w słowie "wytworny" i tyle.
      Nawet Milicja została kiedyś opisana, że nawet w pośpiechu była zawsze wytworna. Akurat. Tzn Milicja może tak, ale Mila Borejko nigdy wytworna nie była, wręcz przeciwnie - w IS, w Noelce, w Pulpecji opisywana była jako bezpretensjonalna, naturalna, owszem - piękna duchem (Forma i Treść), ale elegancka raczej nie.
      • pi.asia Re: Wytworność 22.06.21, 13:58
        la_felicja napisała:

        > Autorka po prostu zakochała się w słowie "wytworny" i tyle.
        > Nawet Milicja została kiedyś opisana, że nawet w pośpiechu była zawsze wytworna
        > . Akurat. Tzn Milicja może tak, ale Mila Borejko nigdy wytworna nie była, wręcz
        > przeciwnie - w IS, w Noelce, w Pulpecji opisywana była jako bezpretensjonalna,
        > naturalna, owszem - piękna duchem (Forma i Treść), ale elegancka raczej nie.

        To chyba w McDusi Milicja poruszała się szybkim, ale zawsze wytwornym drobnym kroczkiem.

        A przecież w Kalamburce widzimy ją, jak - ubrana w wyjściową sukienkę, ślicznie uczesana (wszak udaje się na zabawę po zakończeniu roku) biegnie długimi susami, co Gizelę mocno gorszy, bo przecież Mila nie ma pięciu lat i powinna poruszać się stateczniej.
    • guineapigs Re: Wytworność 22.06.21, 18:11
      Bupu doszukuje sie wytwornosci w nogach i dochodzi do wniosku, ze:
      'Można mieć kolana obleczone wytworną szatą. Ale wytworne kolana, same w sobie?'

      I oto przymniala mi sie pewna zasada, i to nie jakas niepisana, ale wrecz 'wyryta' czcionka w papierze poradnikow savoir vivru. Byc moze jest to juz regula tracaca myszka, moze nawet sie zdezaktualizowala, ale z cala pewnoscia jeszcze nie tak dawno funkcjonowala:
      otoz dama nigdy nie nosi golych nog. Oczywiscie z pewnymi wyjatkami: plaza, basen, cwiczenia/zawody sportowe.
      Oczywiscie uzywam tu slowa 'dama' w sensie demokratycznym, a nie z racji urodzenia.
      Jeszcze kilka dekad nazad moja wlasna babcia, nie majaca nic wspolnego z byciem dama z urodzenia, z wybitnym niesmakiem patrzyla na mnie, jak sie ubieralam w letnie, gorace dni: bez ponczoch*!!!! Do pracy bez ponczoch!!!! Na impreze bez ponczoch!!! Na randke bez ponczoch!!! Orer, orer!!!!
      Nie mogla zrozumiec, ze dorosla kobieta moze wyjsc na jakies oficjalne wyjscie z golymi nogami.
      Ja juz bylam z takiego pokolenia, ktore to rozumialo.
      Aczkolwiek... W mojej pracy byl luzik tak na co dzien, jednak jak mialo dojsc do jakichs spotkan biznesowych - to nogi sie obleczalo. Dress-code. Zdaje sie, ze nadal to obowiazuje.
      Zatem, by wrocic z OT do adremu, moze te wytworne nogi/kolana byly oponczoszone? Dla kontrastu z bezwstydnie golymi nogami innych dziewczyn? Czy Makdusia nosila nogi gole, czy ubrane? Ktos pamieta?

      * - ponczochy. Dla mojej babci istnialy tylko ponczochy, nosila je do smierci, tzw. rajstop nigdy nie zasymilowala. Ja zreszta tez mam tak samo: rajstop nie znosze i nie nosze, jak musze/chce nogi oblec to uzywam ponczoch. Czy to na pasie, czy samonosnych. Ale rajstopy - to nie dla mnie. Nienawidze!
      • tt-tka Re: Wytworność 22.06.21, 19:56
        Magda w McD przybywa zima, wiec gole nogi odpadaja :)
        w Sprezynie doprawdy nie pomne
        natomiast Wytwornisia Mianowana (odautorsko) zaistniala potwornie upalnym latem, wiec cokolwiek na nogach to bylby samoboj
        • pi.asia Re: Wytworność 03.07.21, 01:15
          tt-tka napisała:

          > Magda w McD przybywa zima, wiec gole nogi odpadaja :)
          > w Sprezynie doprawdy nie pomne
          > natomiast Wytwornisia Mianowana (odautorsko) zaistniala potwornie upalnym latem
          > , wiec cokolwiek na nogach to bylby samoboj
          >

          A wie kuma, że istnieje cos takiego, jak rajstopy w aerozolu? Psika się tym czymś na nogi i stają się one pokryte jakąś taką warstwą czegoś, co wygląda jak rajstopy, ale nie jest odzieżą w klasycznym rozumieniu tego słowa.

          Widziałam toto w rossmanie kilka lat temu, gdy w upalny dzień czerwcowy miałam iść do ślubu i rozważałam nabycie totego drogą kupna, lecz zrezygnowałam, bo nie byłam pewna efektu a ryzykować nie chciałam. Aczkolwiek korci mnie, żeby toto sprawdzić. Tyle że do zaaplikowania tegoż na odnóża potrzebna jest dodatkowa osoba, żeby ładnie opryskała tył odnóży.
          • tt-tka Re: Wytworność 03.07.21, 10:19
            Kuma wie. Kuma dostala kiedys, sporo lat temu, ataku smiechu takiego, ze koledzy musieli ja wyprowadzic z hali, gdzie prezentowano rozne wyroby - ponczochy w spreju kosztowaly, jak dzis pamietam, 160 zlociszow wowczas, gdy najwytworniejsze tradycyjne nie przekraczaly cenowo 40.

            natomiast jak sie w nich czlowiek czuje, w tym w upale, nie wiem, nie kupilam, nie nosilam
            • pi.asia Re: Wytworność 07.07.21, 00:00
              tt-tka napisała:

              > Kuma wie. Kuma dostala kiedys, sporo lat temu, ataku smiechu takiego, ze koled
              > zy musieli ja wyprowadzic z hali, gdzie prezentowano rozne wyroby - ponczochy w
              > spreju kosztowaly, jak dzis pamietam, 160 zlociszow wowczas, gdy najwytwornie
              > jsze tradycyjne nie przekraczaly cenowo 40.

              O raju, to te które ja widziałam, były o wiele, wiele tańsze. Chyba gdzies w granicach 30-tu złotych. Jak będę w rossmanie, to się rozejrzę, a jak będę miec wolne środki, to kupię, z czystej ciekawości. Ciekawe, czy można się w nich kąpać, czym się je zmywa/zdejmuje itp.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka