Dodaj do ulubionych

Język Żaby

19.07.21, 18:35
Nie, nie pomieszałam dwóch tytułów :)
Przyszło mi to na myśl, bo niedawno tutaj wspominaliście żabowe szycie języka, a ja akurat wczoraj wieczorem ugryzłam się w język przyjedzeniu kanapki. Nie mocno. Raczej tak zwyczajnie. A jednak natychmiast krzyknęłam i łzy mi w oczach stanęły.
Tymczasem Żaba podczas wypadku wbija sobie w język zęby, krew z niej leci jak z zarzynanego prosiaka, no i, jak wiemy, trzeba ją szyć, a potem jej język wygląda jak u potwora Frankensteina.

To jakim cudem ona nie dość, że ma siłę bulgotać na Żeromskiego "tytlinio!", to nie wyje z bólu i nie zwija się na asfalcie?...
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Język Żaby 19.07.21, 18:54
      Ja się pytam czemu dwie (!!!) nauczycielki obecne na miejscu wypadku nie wezwały natychmiast pogotowia. Dziecko pozostające pod ich opieką wpada pod samochód i nikt, nawet szemrząca fontanna współczucia Aurelia B., nie sięga po telefon by wezwać karetkę. A może dziewczę sobie coś złamało, a może ma uraz czaszki czy kręgosłupa, no nieważne. Otulmy ją sweterkiem i pogońmy do prywatnego gabinetu na płatne szycie języka, wbrew wszelkim przepisom prawa.

      Ida zaś druga udana, zamiast obsztorcować Sznytkową jak święty Michał diabła i wezwać karetkę, ze stoickim spokojem szyje język, pozwalając na obecność osób trzecich w gabinecie, a potem pobiera kaskę. Niech ktoś tej kobiecie zabierze prawo wykonywania zawodu, błagam.
    • tt-tka Re: Język Żaby 19.07.21, 19:13
      jakim cudem, pytasz ? Ano tfurczyni tej sceny nigdy nie byla swiadkiem takiego zdarzenia - co najwyzej wlasnie przygryzienia jezora przy jedzeniu - a wyobrazni zabraklo :P
    • marutax Re: Język Żaby 19.07.21, 19:36
      Żaba jest w szoku. Wpadła pod samochód, mogła zginąć, jest cała obita.Na chwilę traci chyba przytomność.
      "Mimo to Żaba odczuła potężne uderzenie w bok, a następnie –piekący ból; odrzucona przez maskę samochodu padła na jezdnię, gołymi kolanami szorując po asfalcie i zdzierając sobie z nich skórę do żywego mięsa. Miała też wrażenie, że wszystkie zęby wbiły się jej w język i tam pozostały. Ujrzała wielką czerń i na chwilę zapadła w miękki worek ciszy."
      Zachowanie Żeromskiego w tej scenie jest koszmarne, nauczycielek nie lepsze. Ale możliwe, że trzęsąca się Żaba najpierw miała rzut adrenaliny, a potem wpadła w szok powypadkowy. W obliczu potrącenia przez samochód mózg mógł inaczej odebrać ból. Na koniec zaś dostała znieczulenie.

      Kiedyś zwichnęłam rękę w łokciu (zachowałam zdjęcie, kości w torebce stawowej całkiem się rozjechały). Najpierw nie wiedziałam, co się dzieje, potem w czasie jazdy do szpitala prawie odgryzłam sobie język, tak mną trzęsło, ale naprawdę duży ból zaczęłam odczuwać dopiero kiedy reszta się trochę uspokoiła. Dlatego wierzę, że Hildegarda mogła nie krzyczeć czy płakać, ale musiała wyglądać koszmarnie.

      Ogólnie to była naprawdę poważna sytuacja i dosłownie NIKT nie zachował się właściwie.
      • marutax Re: Język Żaby 19.07.21, 20:17
        A, i jeszcze po powrocie do domu Hildegarda dowiaduje się, że jej pokój spłonął. Ona w tych scenach jest półprzytomna i oszołomiona, wygląda to wręcz groźnie:
        "Hildegarda, siedząc przy kuchennym stole, słaniała się zarazem na zydelku. Wyglądała, jakby jej się miało na zemdlenie."
        "Hildegardą bez ruchu tkwiła na zydlu, głowę złożywszy na ceratowym obrusie."
        "Poszedł do kuchni, gdzie Żaba wciąż leżała płasko na ceracie.
        – Już – powiedział.
        Ale ona nie zareagowała. Dźwignął ją więc, postawił na nogi i zaprowadził do swego pokoju"

        Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że brak troski ze strony Szopów mógł częściowo (druga część to pożar) wiązać się z kretyńskim Piotrusiem, który nałgał, że Żaba tylko upadła, więc nie ma się czym martwić. Ciekawe, co by było, gdyby miała wstrząs mózgu, ale nikt by nie wiedział, że to możliwe.
        • pi.asia Re: Język Żaby 21.07.21, 14:02
          Mnie zastanawiają te kolana zdarte do żywego mięsa. Najpierw są pokrywane lekiem w aerozolu, potem jeszcze owinięte grubym opatrunkiem. Mimo tych urazów Żaba porusza się sprawnie (szybka jak strzała biegła do windy), co jest absolutnie niemożliwe.

          W zasadzie to Żaba jest odporna jak jakiś Seagal czy inny Schwartzenegger - przy tylu wstrząsach i urazach przeżytych w ciągu zaledwie godziny normalny człowiek naprawdę by zemdlał. Albo co.
      • jontrew Re: Język Żaby 23.07.21, 15:26
        Dokładnie. Osoby w szoku nie pyta się, czy chce, żeby jej wezwać karetkę. Kiedyś byłam świadkiem wypadku i pani z ewidentnie złamaną szczęką próbowała do samego końca protestować, że jej nic nie jest:) Na szczęście świadkowie byli bardziej rozgarnięci niż ci, którzy olali z góry na dół biedną Żabę. Wszyscy zaangażowani (choć nie wiem, czy to dobre słowo) zachowali się skandalicznie.
        • pi.asia Re: Język Żaby 23.07.21, 20:42
          jontrew napisała:

          > Dokładnie. Osoby w szoku nie pyta się, czy chce, żeby jej wezwać karetkę. Kiedy
          > ś byłam świadkiem wypadku i pani z ewidentnie złamaną szczęką próbowała do same
          > go końca protestować, że jej nic nie jest:)

          To to jeszcze pikuś. Policjant opowiadał mi o facecie, który uciekał kradzionym samochodem, dwa razy obił się o inne pojazdy aż w końcu wylądował na słupie. Wyskoczył z samochodu i gnał przez pole, ale po stu metrach przewrócił się i wtedy go dogonili. Okazało się, że on te sto metrów przebiegł na dwóch złamanych nogach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka