Dodaj do ulubionych

Rodzice i imiona ich dzieci

18.11.21, 22:13
Coś mnie tak wzięło na jeżycjadowe imiona. Tym razem pod kątem tego, co można powiedzieć o rodzicach na podstawie imion ich dzieci.
I myślę, że sporo spraw wychodzi na jaw.

Imiona sióstr Borejko (przy czym Gaba miała być Wergilią, a Natalia bodajże Tibullą) świadczą o tym, że Ignacy ma totalnego hysia na punkcie starożytności, i że Mila nie ma NIC do gadania w kwestii nadania imion swoim córeczkom. I jeszcze, że Ignac kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że kretyńskim imieniem można spaskudzić dziecku życie.

Imiona Schoppów świadczą o identycznym jak u Ignacego poziomie zidiocenia rodziców. Tyle że tu idiotką jest raczej pani Schoppe, nawiedzona i niespełniona artystka (chyba pianistka).

Z imion Pyziakówien można wnosić, że Gabę fascynuje romantyzm. A może uwielbia Petrarkę?

Stryj Józeczek i ciotka Fela idą z duchem czasu. Na początku lat 60-tych Joanna była bardzo modnym i często nadawanym imieniem. Coś o tym wiem - na jednym z obozów językowych oprócz mnie były jeszcze trzy Aśki w tym samym wieku.

Państwo Lelujkowie nie mają wykształcenia, za to mają pięcioro dzieci o imionach raczej normalnych: to Jacek, Wiktor, Adrian i córka, której imienia nie poznajemy. Wyjątkiem jest Lucjusz.
Tak na marginesie - zastanawiam się, czy MM celowo nazwała Wiktorem (czyli zwycięzcą) Wielkiego Przegranego w Wyścigu do Róży?

Imiona Kopcówien świadczą o wielu rzeczach. Arleta to imię zupełnie normalne, choc niezbyt częste. Esmeralda to oczywiście wpływ brazylijskiego serialu. Ale pochodzenie pozostałych imion jest mocno intrygujące. O ile "Pascal" może być efektem oglądania przez panią Kopcową programów kulinarnych, o tyle Sybilla i Salome chyba nie występują w serialach, a w Biblii.

Mam też teorię na temat Tomcia i Romci. Dzieciaki urodziły się na początku lat 70-tych. Komiksy "Tytus, Romek i A'Tomek" były wtedy ogromnie popularne. Kto wie, czy Mamerciątka nie zostały nazwane właśnie od imion bohaterów? ;)
Obserwuj wątek
    • haszyszymora Re: Rodzice i imiona ich dzieci 18.11.21, 22:51
      Sybilla to akurat z Grecji,wieszczka taka (najpierw imię, potem nazwa funkcji). :)

      Ja się zastanawiam, co uderzyło do głowy Robrojkowi (albo Wielkiej Bezimiennej), gdy nazywał córkę Arabellą.

      Ida znienacka wykazała się przywiązaniem do dalszej rodziny, nazywając synów Józefem i Kazimierzem.

      Btw zastanawiam się, czy Ignacy i Józef nie zostali nazwani na cześć Kraszewskiego.

      Gizela nie mogła oberwać imieniem od powieści Mniszkówny, ale zarzucę ciekawostką - "Królowa Gizella" została po raz pierwszy wydana w Poznaniu w 1925. :)
    • kocynder Re: Rodzice i imiona ich dzieci 18.11.21, 23:03
      1. Co do milicyjno-ignacjańskiego imiennictwa - niby masz rację, ale... Moim zdaniem to raczej Ignac jest przekonany o swojej sprawczości i jedynej wyroczni imienniczej, podczas gdy de facto - ma do powiedzenia tyle, co i w każdej innej sprawie, czyli "A, tak, Ignasiu, cytuj se Aureliusza czy tam Senekę, a i tak JA zrobię co będę chciała, z łaski ci odrzucając autora na twój kretyński cytat". Owszem, Gaba miała być Wergilią itd, ale... Jakoś nie została. Natalia miała mieć coś równie kosmicznego - i też nie ma. Owszem, Gabriela ma źródłosłów jakiś tam co Ignac łaskawie zaaprobował, Natalia zaś najpewniej ma pochodzenie łacińskie (od "natalis" - dzień narodzin, czy jakoś tak?), ale tak na prawdę - to Ignacy może i ma dużo do powiedzenia w kwestii imion córek, ale do decydowania nie ma nic.
      2. Imiona Schoppe - jak najbardziej. I tak, moim zdaniem także to odjazd mamusi, nota bene tym głupszy, że przecież mamusia ZNAŁA swoje nazwisko (po mężu) i zestawienie Fryderyka z Schoppe... Dość kiepskie poczucie humoru jednak, moim zdaniem.
      3. Z imion Pyziakówien nie koniecznie można wnosić, że Gaba cokolwiek myślała. Co do Róży można by mniemać, że imię to wybrał choćby niechlubny CKNUK (na zasadzie dokuczał Gabie kwiatem kalafiora, to dla córeczki wybrał imię najpiękniejsze i najbardziej kwiatowe). A Laura... No cóż, w latach '80 Laura była jednym z dość popularnych imion, może nie z pierwszej piątki, ale już z dwudziestki na pewno. Więc zapewne Gabie było wszystko jedno (porzucona i nieszczęśliwa), nikt nie miał zbytnio głowy do takich detali i po prostu dano to, co osłuchane na placu zabaw...
      4. Stryjostwo Józeczkowie - moim zdaniem masz rację: bezpiecznie i popularnie ("W każdej klasie po trzy Asie"... ;) )
      5. U Lelujków mógł być jakiś dziadek, przyjaciel rodziny, coś takiego, co tłumaczyłoby tego "Lucjusza". Bo tak - to trochę bez sensu - pozostali bracia mają imiona zwyczajne, dosyć na ów czas popularne.
      Na marginesie - moim zdaniem Wiktor, właśnie unikając ameby w której się był zadurzył jako szczeniak - zwyciężył, co jak najbardziej pasuje do jego "zwycięskiego" imienia. :D
      6. Co do Kopców: Arleta jest imieniem jednak raczej rzadkim, nie pamiętam też, czy ona się pisała przez jedno "t" czy tez (moim zdaniem) bardziej pretensjonalnie przez dwa "t" - Arletta? Esmeralda - telenowelowa. Pascal - moim zdaniem możliwy trop kulinarny (Pascal Brodnicki), Sybilla, znów - moim zdaniem - nawet jeśli "faktograficznie" biblijna to wpisuje się w stylistykę Esmeraldy i Arletty. Salome - zupełnie inna bajka. A tam nie było tez Kopiec Krystal (Cristal?)?
      7. Podoba mi się pomysł Tomcia i Romci, acz nie przypuszczam, by taki był zamysł. :)
      • kpinkaa Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 05:05
        Zaintrygowały mnie siostry Kopiec i ich imiona, szukałam materiałów dotyczących imion Romskich, przypuszczając, że może państwo Kopcowie mają takie pochodzenie, bo i opis wyglądu Esmeraldy dałby się podciągnąć pod cygańską urodę.
        Zupełnie przypadkiem trafiłam na Laurę. Imiona Romskie mają dzieciom nadawać taką przewodnią, silną cechę, dziewczęce nawiązują do urody, łagodności i słodyczy, męskie do siły albo odwagi.
        A Laura? Laura oznacza niewidoczną, niewidzialną. To zdaje się pasuje do jej roli w rodzinie, nim w ramach buntu postanowiła stanąć na głowie, byle tylko rodzina ją dostrzegła.
        • bupu Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 13:04
          kpinkaa napisała:


          > A Laura? Laura oznacza niewidoczną, niewidzialną. To zdaje się pasuje do jej ro
          > li w rodzinie, nim w ramach buntu postanowiła stanąć na głowie, byle tylko rodz
          > ina ją dostrzegła.

          Toż Laura od łacińskiej nazwy wawrzynu jest (laur). Co tu ma niewidzialność do rzeczy?
      • bupu Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 13:16
        kocynder napisała:


        > Owszem, Gaba miała być Wergilią itd, ale... Jakoś nie została. Natalia miała m
        > ieć coś równie kosmicznego - i też nie ma. Owszem, Gabriela ma źródłosłów jakiś
        > tam co Ignac łaskawie zaaprobował

        Hebrajski. Gabri el, Bóg moją siłą. Albo mąż boży, tak też tłumaczą (archanioł Gabriel anyone?)


        > Natalia zaś najpewniej ma pochodzenie łaciń
        > skie (od "natalis" - dzień narodzin, czy jakoś tak?),

        Dies natalis, czyli dzień narodzin, błędnie odczytane jako dzień Natalisa, pewnie świętego skoro ma swój dzień. Od Natalisa zaś poszła Natalia.


        > 2. Imiona Schoppe - jak najbardziej. I tak, moim zdaniem także to odjazd mamusi
        > , nota bene tym głupszy, że przecież mamusia ZNAŁA swoje nazwisko (po mężu) i z
        > estawienie Fryderyka z Schoppe... Dość kiepskie poczucie humoru jednak, moim zd
        > aniem.

        HILDEGARDA. Na litość boską, HILDEGARDA!


        > 6. Co do Kopców: Arleta jest imieniem jednak raczej rzadkim, nie pamiętam też,
        > czy ona się pisała przez jedno "t" czy tez (moim zdaniem) bardziej pretensjonal
        > nie przez dwa "t" - Arletta?

        Jedno t.
      • pi.asia Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 14:12
        kocynder napisała:

        > 1. Co do milicyjno-ignacjańskiego imiennictwa - niby masz rację, ale... Moim zd
        > aniem to raczej Ignac jest przekonany o swojej sprawczości i jedynej wyroczni i
        > mienniczej, podczas gdy de facto - ma do powiedzenia tyle, co i w każdej innej
        > sprawie (...)> Owszem, Gaba miała być Wergilią itd, ale... Jakoś nie została.

        No i tu mamy rozbieżność odautorską. W "Kalamburce" jest tak:

        - To jak ona będzie miała na imię?
        - Wergilia - rzekł Ignacy.
        Loni widocznie wyciągnęła się mina, bo Mila poczuła się zmuszona do wyjaśnień.
        - Ignaś się przy tym upiera. Urodziła się dokładnie tego samego dnia, co Wergiliusz Maro. - Mila
        uśmiechnęła się blado do męża (...)
        - A ja myślę, że ona wygląda na Gabrysię - powiedziała dosyć głośno (...)
        - Ignasiu, tylko posłuchaj! - ucieszyła się Mila, której nareszcie zaświtała jakaś nadzieja.
        (...)
        - Ja myślę, że ona wygląda na Gabrysię - powtórzyła Lonia z naciskiem.
        Ignacy wytrzeszczył na nią oczy, po czym nagle sobie przypomniał ich niegdysiejszą umowę.


        Ewidentnie zdanie Mili w kwestii imienia kompletnie się nie liczyło. Najwyraźniej próbowała męża przekonać do innego imienia, ale guzik z tego wyszło, bo on się uparł.

        W Idzie Sierpniowej wersja jest nieco inna:
        Miała zostać nazwana Wergilią, podobno mama się uparła, że to nie jest imię dla chrześcijanki. I samowolnie dała jej imię Gabriela.
        Czyli jednak zadecydowała Mila, nie Ignacy, aczkolwiek Ida mogła dostać niezbyt dokładny przekaz.

        Ida jest Idą z powodu Id Marcowych - urodziła się bowiem 15-go marca. To na sto procent decyzja Ignacego. Mila nie oponowała, bo imię jest do przyjęcia.
        Natalia miał być Tibullą , i tu Mila "przemyciła" imię Natalia, korzystając z tego, że Ignacy był w podróży służbowej. Gdyby był na miejscu, pewnie by to nie przeszło. Po powrocie z podróży "jakoś mało się złościł" (słowa Idy) - ale jednak był trochę zły.
        • kocynder Re: Rodzice i imiona ich dzieci 29.11.21, 22:03
          Wyjaśnienie Kalamburkowe mogło mi umknąć, gdyż dzieło przeczytałam raz, bez zbytniego entuzjazmu i nie wróciłam, za to pamiętałam wersję z Idy Sierpniowej.
          A z ciekawości: kto wybrał Patrycję i jak na to Ignac?
      • haszyszymora Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 16:16
        Hm, Róża jest może na pamiątkę herbacianej róży dla prezeski?

        A Laura to bardzo literackie imię, pojawia się u Petrarki, Mickiewicza, Słowackiego, Żeromskiego i pewnie jeszcze gdzieś - pasuje jak ulał do rodzinki snobów.
        • pi.asia Re: Rodzice i imiona ich dzieci 20.11.21, 16:50
          haszyszymora napisał(a):

          > Hm, Róża jest może na pamiątkę herbacianej róży dla prezeski?
          >
          Podoba mi się ten pomysł! Wszak róża była pierwszym kwiatem, jaki Gaba dostała wprawdzie nie od Pyziaka, ale dzięki Pyziakowi.
          Tłumaczy to, czemu Róża tak uparcie zwana była w rodzinie Pyzą. Chodziło o to, by wołając dziecko po imieniu nie sprawiać bólu dzielnej matce.
          • bupu Re: Rodzice i imiona ich dzieci 20.11.21, 17:01
            pi.asia napisała:

            > haszyszymora napisał(a):
            >
            > > Hm, Róża jest może na pamiątkę herbacianej róży dla prezeski?
            > >
            > Podoba mi się ten pomysł! Wszak róża była pierwszym kwiatem, jaki Gaba dostała
            > wprawdzie nie od Pyziaka, ale dzięki Pyziakowi.
            > Tłumaczy to, czemu Róża tak uparcie zwana była w rodzinie Pyzą. Chodziło o to,
            > by wołając dziecko po imieniu nie sprawiać bólu dzielnej matce.

            Ale Pyza to też się kojarzy z Py... Py... Pyziakiem...
            • pi.asia Re: Rodzice i imiona ich dzieci 23.11.21, 13:38
              bupu napisała:


              > Ale Pyza to też się kojarzy z Py... Py... Pyziakiem...
              >

              Piekło i szatani! Rzeczywiście! Nie pomyślałam o tym. W dodatku mama Borejko uparcie myliła nazwisko Janusza i nazywała go Pyzą.

              Gabrysia jest u mnie z drabem o nazwisku Pyza czy jakoś


              No, to mów - powiedziała mama, sadzając córkę w sąsiednim fotelu i klepiąc
              po ręce.
              - Ten Pyziak.
              - Pyza.
              - Jaki Pyza. Pyziak. Janusz.
              - Pokłóciliście się?- ucieszyła się mama.


              Zawsze zresztą myślałam, że pieszczotliwe przezwisko Róży pochodzi właśnie od nazwiska jej ojca. Tym bardziej nie rozumiem, czemu Gaba nie wybucha szlochem mówiąc do córki "Pyzo".
    • mika_p Re: Rodzice i imiona ich dzieci 18.11.21, 23:23
      Wiktor i Adrian to nie były popularne imiona w pokoleniach z 7 i 8 na początku peselu. Raczej normalne, ale nieczęste.
      Arletę zawsze odbierałam jako imię udziwnione, nie znam żadnej na żywo, a poza Jeżycjadą chyba się z nim nie spotkałam.

      Tomasz było w rocznikach około-70-tych imieniem bardzo popularnym, w LO miałam w klasie trzech, a jak pracowałam w firmach kurierskich, to do czasu wejścia na rynek pracy roczników 90-tych najwięcej było Tomków, Łukaszów i Marcinów.
      Teorię z komiksem uważam za chybioną. Raz, że komiks był dla dzieciaków, kolejne księgi ukazywały się w Świecie Młodych. Dwa, że Romek, cóż,w tej trójcy pełnił rolę głupka. A'Tomek był przemądrzały, a za to główny bohater Tytus mimo braku obycia dzięki małpiemu/chłopskiemu rozumowi znajdował rozwiązanie.
      • tt-tka Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 03:56
        A kiedy pojawila sie w telewizji ta serialowa Esmeralda ? Bo Kopiec E. jest w wieku Larwy, czyli rocznik 85...
        Esmeralda wystepuje u Hugo, mogla Kopiec mama czytac, bo czemu nie. Mogla i tivi ogladac, w czasach, gdy lecialy tam ambitniejsze pozycje niz brazylijskie seriale, "Dzwonnika" to ja sama ogladalam kilkakrotnie.
            • piotr7777 Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 12:03
              Ale Krystal może mieć po bohaterce serialu Dynasta granej przez Lindę Evans. Choć mam wątpliwości, czy imię przeszło w USC, bo wtedy raczej nie dopuszczano imion zagranicznych i raczej wymagano by imię żeńskie kończyło sie na "a".
              Przy okazji - serial Ezmeralda nie był brazylijski tylko meksykański.
              Co do państwa Lelujków - pani Lelujkowa nie miała wykształcenia, ale jej mąż- nauczyciel - już tak. Z tego co pamiętam, Lucjusz był najmłodszy z braci, więc faktycznie mógł być klucz imieninowy. Wiktor i Adrian faktycznie były dość popularnymi imionami, potem państwo Lelujkowie zorientowali się, że mają imieniny dzień po dniu, więc trzeciemu synowi dali imię z 4 marca. Co prawda naturalne skojarzenie z tym dniem to Kazimierz, no ale to imię słowiańskie więc do dwóch rzymskich nie pasowało. 7 marca to błby Bazyli albo Eugeniusz.
              Dziwi mnie natomiast, że Adrian nazywany jest Darkiem, choć faktycznie jest to imię trudno zdrabniane.
              • bupu Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 13:09
                piotr7777 napisał:

                > Ale Krystal może mieć po bohaterce serialu Dynasta granej przez Lindę Evans. Ch
                > oć mam wątpliwości, czy imię przeszło w USC, bo wtedy raczej nie dopuszczano im
                > ion zagranicznych i raczej wymagano by imię żeńskie kończyło sie na "a".

                Teraz też się tego wymaga. Krystal by nie przeszła w USC.

                > Przy okazji - serial Ezmeralda nie był brazylijski tylko meksykański.

                W rzeczy samej.
                • piotr7777 Re: Rodzice i imiona ich dzieci 28.11.21, 13:20
                  bupu napisała:

                  > piotr7777 napisał:
                  >
                  > > Ale Krystal może mieć po bohaterce serialu Dynasta granej przez Lindę Eva
                  > ns. Ch
                  > > oć mam wątpliwości, czy imię przeszło w USC, bo wtedy raczej nie dopuszcz
                  > ano im
                  > > ion zagranicznych i raczej wymagano by imię żeńskie kończyło sie na "a".
                  >
                  > Teraz też się tego wymaga. Krystal by nie przeszła w USC.
                  >
                  To ja mam pytanie - czy w wypadku imion męskich obowiązuje zasada, że muszą się kończyć na spógłoskę. Chyba nie, skoro coraz popularniejszy jest Mieszko.
                  • mika_p Re: Rodzice i imiona ich dzieci 28.11.21, 14:44
                    > czy w wypadku imion męskich obowiązuje zasada, że muszą się kończyć na spógłoskę

                    Nie, mogą się kończyć na samogłoskę (Damazy, Bruno), nawet jeśli jest nią A (Kosma).
                    Od 2015 roku w ogóle rozluźniono rygory, teraz podstawowa forma imienia może być nawet zdrobnieniem takiej ogólnie uznanej i nie musi wskazywać płci.
                    • przymrozki Re: Rodzice i imiona ich dzieci 28.11.21, 15:13
                      mika_p napisała:

                      > > czy w wypadku imion męskich obowiązuje zasada, że muszą się kończyć na sp
                      > ógłoskę
                      >
                      > Nie, mogą się kończyć na samogłoskę (Damazy, Bruno), nawet jeśli jest nią A (Ko
                      > sma).
                      > Od 2015 roku w ogóle rozluźniono rygory, teraz podstawowa forma imienia może by
                      > ć nawet zdrobnieniem takiej ogólnie uznanej i nie musi wskazywać płci.

                      Przed rozluźnieniem rygorów było tak, że imię musiało (obowiązkowo) wskazywać jednoznacznie na płeć dziecka. I to działało w obie strony - zarówno imiona chłopięce nie powinny brzmieć damsko, jak i imiona dziewczęce miały niewątpliwie nie brzmieć męsko (stąd Miszela a nie Miszel). Chłopiec nie mógł dostać imienia "Lala" a dziewczynka "Koper". Ale urzędy nigdy nie kwestionowały imion tradycyjnych, znanych i rozpoznawalnych, bo one na płeć wskazywały - wiadomo, że Ignacy, Mieszko czy Kosma to imiona męskie, a Beatrycze damskie. Były też imiona, co do których istniał spór - niektóre urzędy przepuszczały Inez jako imię tradycyjne i oczywiście damskie, a niektóre nie.

                      Kristal natomiast wygląda mocno nieprawdopodobnie. Albo Cristal (możliwe, jeżeli rodzice powołali się na zagraniczne pochodzenie i pokazali, że w ich kulturze to imię jest tradycyjne), albo Kristala (czyli spolszczona wersja jednoznacznie wskazująca na płeć).
                  • agafiatichonowna Re: Rodzice i imiona ich dzieci 28.11.21, 14:45
                    Oczywiście, że nie. Panowie mają cały wachlarz możliwości. Hugo, Iwo, Serwacy, Ignacy, Bonifacy, Jeremi, Jarema, i tak dalej , i tak dalej....Wychodzi na to, że i w tym przedmiocie panuje dyskryminacja. Na bank Krystal ma w dowodzie Krystala, a Salome - Salomea, tak jak moja przyjaciółkę Inez uszczęśliwili Inezą. I co Wy na to, siostry? Czas podjąć walkę o samogłoski!
                    • pi.asia Re: Rodzice i imiona ich dzieci 01.12.21, 13:41
                      agafiatichonowna napisała:


                      > Czas podjąć walkę o samogłoski!

                      Walkę o właściwe samogłoski też trzeba podjąć. Dopadłam "Anię z Zielonego Wzgórza" w tłumaczeniu Pawła Beręsewicza. Czytam ją w celu porównywania tłumaczeń, którego będę dokonywać w grupie na fb.
                      I dostaję ciężkiej deutery, co i rusz trafiając na formę "Marylu".
                      Od kiedy, kuźwa, kobiece imiona w pełnej, niezdrobniałej wersji, w wołaczu kończą się na U?
                      Jak to w ogóle brzmi? Izabelu, Adelu, Petronelu? A "Kamilu" to się mówi do mężczyzny imieniem Kamil, nie do kobiety imieniem Kamila.
                      Nie wiem, czym kierował się tłumacz, bo na pewno nie zasadami gramatyki. Ale że redakcja i korekta przepuściły, to kuriozum?

                      Generalnie tłumaczenie świetne i bardzo zabawne. Tylko to "Marylu" jest jak liść piołunu w torcie.
            • pi.asia Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 14:16
              tt-tka napisała:

              > Dzieks. Czyli Esmeralda ma imie nie po serialu :P

              Czyli mama Kopcowa czytała "Katedrę Maryi Panny w Paryżu" lub oglądała "Dzwonnika z Notre Dame". Coraz bardziej ją lubię. Dobra żona, dobra matka, czyta i ogląda dzieła o różnorodnej tematyce, a jest przedstawiana jako plebs. Zagadkowa postać.
              • iwoniaw Re: Rodzice i imiona ich dzieci 19.11.21, 15:22
                Moim zdaniem imiona Kopców nie są związane z ich datami urodzenia, bo autorkę takie rzeczy zawsze przerastały i np. Esmeralda czy Krystal nie dostają imion "po serialu" nadawanym w przybliżonym momencie ich narodzin, tylko po takim, który się kojarzył MM jako kicz i plebejska rozrywka w momencie wprowadzania danej postaci na karty książki.
                Natomiast Nora Górska (w perspektywie Górska-Piechota...) to zwyczajna wpadka autorska (redaktorka też zapomniała najwyraźniej o nazwisku odmężowskim Pulpy), tym bardziej żenujaca, im więcej przekomicznych żartów o Kopcach-Mrowek się nam prezentuje.
                • la_felicja Re: Rodzice i imiona ich dzieci 30.11.21, 22:31
                  iwoniaw napisała:

                  >
                  > Natomiast Nora Górska (w perspektywie Górska-Piechota...) to zwyczajna wpadka a
                  > utorska (redaktorka też zapomniała najwyraźniej o nazwisku odmężowskim Pulpy),

                  Całkiem być może, że to całe pokolenie w wyobraźni pani MM nosi nazwisko Borejko.
                  Chociaż Nora Borejko też brzmi dziwnie. Powiedzcie to szybko: Noraborejko.
              • la_felicja Re: Rodzice i imiona ich dzieci 30.11.21, 22:37
                pi.asia napisała:
                >
                > Czyli mama Kopcowa czytała "Katedrę Maryi Panny w Paryżu" lub oglądała "Dzwonni
                > ka z Notre Dame". Coraz bardziej ją lubię. Dobra żona, dobra matka, czyta i ogl
                > ąda dzieła o różnorodnej tematyce, a jest przedstawiana jako plebs. Zagadkowa p
                > ostać.

                Dużo jest takiego "plebsu" - czytają i oglądają różne dzieła, w tym naukowe i przyrodnicze, interesują się światem, polityką, geografią, socjologią, niektórzy mają wyższe wykształcenie np ścisłe - no, ale nie znają łaciny ani greki, czyli plebs niestety, dno, dwa metry mułu i oni.

                Późna Chmielewska iestety też w takim kierunku szła.
      • bupu Re: Rodzice i imiona ich dzieci 23.11.21, 15:59
        ciotka.scholastyka napisała:

        > pi.asia napisała:
        >
        >
        > > Państwo Lelujkowie nie mają wykształcenia, za to mają pięcioro dzieci o i
        > mionac
        > > h raczej normalnych: to Jacek, Wiktor, Adrian i córka, której imienia nie
        > pozna
        > > jemy. Wyjątkiem jest Lucjusz.
        >
        > A nie po prostu Lucjan?

        Nie, Lucjusz. Dobrze, że mu autorka nie dołożyła Domicjusza z Ahenobarbusem do kompletu...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka