pi.asia
18.11.21, 22:13
Coś mnie tak wzięło na jeżycjadowe imiona. Tym razem pod kątem tego, co można powiedzieć o rodzicach na podstawie imion ich dzieci.
I myślę, że sporo spraw wychodzi na jaw.
Imiona sióstr Borejko (przy czym Gaba miała być Wergilią, a Natalia bodajże Tibullą) świadczą o tym, że Ignacy ma totalnego hysia na punkcie starożytności, i że Mila nie ma NIC do gadania w kwestii nadania imion swoim córeczkom. I jeszcze, że Ignac kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że kretyńskim imieniem można spaskudzić dziecku życie.
Imiona Schoppów świadczą o identycznym jak u Ignacego poziomie zidiocenia rodziców. Tyle że tu idiotką jest raczej pani Schoppe, nawiedzona i niespełniona artystka (chyba pianistka).
Z imion Pyziakówien można wnosić, że Gabę fascynuje romantyzm. A może uwielbia Petrarkę?
Stryj Józeczek i ciotka Fela idą z duchem czasu. Na początku lat 60-tych Joanna była bardzo modnym i często nadawanym imieniem. Coś o tym wiem - na jednym z obozów językowych oprócz mnie były jeszcze trzy Aśki w tym samym wieku.
Państwo Lelujkowie nie mają wykształcenia, za to mają pięcioro dzieci o imionach raczej normalnych: to Jacek, Wiktor, Adrian i córka, której imienia nie poznajemy. Wyjątkiem jest Lucjusz.
Tak na marginesie - zastanawiam się, czy MM celowo nazwała Wiktorem (czyli zwycięzcą) Wielkiego Przegranego w Wyścigu do Róży?
Imiona Kopcówien świadczą o wielu rzeczach. Arleta to imię zupełnie normalne, choc niezbyt częste. Esmeralda to oczywiście wpływ brazylijskiego serialu. Ale pochodzenie pozostałych imion jest mocno intrygujące. O ile "Pascal" może być efektem oglądania przez panią Kopcową programów kulinarnych, o tyle Sybilla i Salome chyba nie występują w serialach, a w Biblii.
Mam też teorię na temat Tomcia i Romci. Dzieciaki urodziły się na początku lat 70-tych. Komiksy "Tytus, Romek i A'Tomek" były wtedy ogromnie popularne. Kto wie, czy Mamerciątka nie zostały nazwane właśnie od imion bohaterów? ;)