18.11.22, 23:59
Czy w Jeżycjadzie istnieją choroby? Oprócz nowotworu.
Pytam, bo chyba większość ludzi spotkało kogoś przewlekle chorego na coś- depresja, choroby serca (a sorry, to Ignacy miał, ale to się nie liczy), płuc... niepełnosprawność... nie wiem, autyzm, mózgowe porażenie dziecięce? przecież przez takie strony ze zbiórkami każdy chyba "zna" albo zna naprawdę takie osoby
a tu tyle postaci i chyba nic
Obserwuj wątek
    • julian_arden Re: Choroby 19.11.22, 00:07
      Naczelna mać rodziny miała chorobę wrzodową, a Gabriela "interesująco brzydką nogę", o ile dobrze zapamiętałem frazę. Pyziak oczywiście chorobę alkoholową, ale to się nie liczy :-)
      • itsjustemichelle1 Re: Choroby 19.11.22, 00:18
        julian_arden napisał:

        > Naczelna mać rodziny miała chorobę wrzodową, a Gabriela "interesująco brzydką n
        > ogę", o ile dobrze zapamiętałem frazę.

        A tak, no ale mi chodzi raczej o takie choroby, których nie da się wyleczyć

        Pyziak oczywiście chorobę alkoholową, al
        > e to się nie liczy :-)
        • julian_arden Re: Choroby 19.11.22, 00:25
          Patrząc od tej strony, bezpiecznie można założyć, że niemal wszyscy tam mieli tzw. pierdolca. I to akurat wygląda na nieuleczalne.
    • milstar Re: Choroby 19.11.22, 02:10
      Depresja w Jeżycjadzie byłaby zapewne leczona dziarskimi pokrzykiwaniami, wywlekaniem na siłę z łóżka i wyzywaniem delikwenta od leni i nierobów, oczywiście w borejkowsko delikatny sposób. Autorka chyba neguje sens, rolę i znaczenie psychoterapii, a w rodzinie raczej się nie rozmawia o problemach, więc może dobrze, że oficjalnie nikt na to nie choruje. Bo nieoficjalnie to chyba Róża ma objawy tej choroby, o czym mogą świadczyć: nagły spadek inteligencji vel mgła mózgowa, niechęć do działania, brak własnej woli, nieumiejętność podejmowania decyzji i rozwiązywania podstawowych problemów.
      • mircja Re: Choroby 19.11.22, 11:39
        milstar napisała:

        > Depresja w Jeżycjadzie byłaby zapewne leczona dziarskimi pokrzykiwaniami, wywle
        > kaniem na siłę z łóżka i wyzywaniem delikwenta od leni i nierobów, oczywiście w
        > borejkowsko delikatny sposób. Autorka chyba neguje sens, rolę i znaczenie psyc
        > hoterapii, a w rodzinie raczej się nie rozmawia o problemach, więc może dobrze,
        > że oficjalnie nikt na to nie choruje. Bo nieoficjalnie to chyba Róża ma objawy
        > tej choroby, o czym mogą świadczyć: nagły spadek inteligencji vel mgła mózgowa
        > , niechęć do działania, brak własnej woli, nieumiejętność podejmowania decyzji
        > i rozwiązywania podstawowych problemów.

        W znacznej części podobne objawy od pewnego momentu ma też Gabriela. Niektóre z nich mogłyby być wynikiem działania antydepresantów (ze spadkiem libido włącznie).
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Choroby 19.11.22, 11:57
          mircja napisała:
          >W znacznej części podobne objawy od
          >pewnego momentu ma też Gabriela.
          >Niektóre z nich mogłyby być wynikiem
          >działania antydepresantów (ze spadkiem
          >libido włącznie).

          Ale że które? Gaba nie jest przedstawiona jako pozbawiona własnej woli i bierna
          • mircja Re: Choroby 19.11.22, 12:16
            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

            > mircja napisała:
            > >W znacznej części podobne objawy od
            > >pewnego momentu ma też Gabriela.
            > >Niektóre z nich mogłyby być wynikiem
            > >działania antydepresantów (ze spadkiem
            > >libido włącznie).
            >
            > Ale że które? Gaba nie jest przedstawiona jako pozbawiona własnej woli i bierna
            >
            No to zobacz np. jak Gabriela próbuje (albo raczej nie próbuje) rozwiązywać swoje problemy wychowawcze z Tygryskiem. Do tego nie przypominam sobie, żeby Gabriela tak mniej więcej od czasów NiN przejawiała jakąś wyraźną zdolność do działania, inaczej niż to miało miejsce np. w KK. Antydepresanty mogą pomóc człowiekowi jakoś tam funkcjonować, ale jednak nie zawsze tak jak czasach, kiedy był zdrowy, jego osobowość może być zmieniona, np. mniej wyrazista.

            No i jeszcze to powtarzanie bez powodu, że jest "dzielna, bardzo dzielna" i odsuwanie od niej złych wspomnień bardzo przypomina mówienie do osoby chorej, której chce się dodać otuchy (tzn. nie mówię, że Józek brał w tym udział świadomie, mógł to przejąć od starszych, nie wiedząc o co chodzi). Kto wie, może seniorzy nie chcieli jej puścić od siebie, bo obawiali się, jak ona sobie bez nich poradzi, a mówienie, że ona jest im niezbędna było tylko pretekstem?
    • oneiroi Re: Choroby 19.11.22, 03:50
      Autyzm to nie choroba. Mózgowe porażenie dziecięce też nie.
      • itsjustemichelle1 Re: Choroby 19.11.22, 18:36
        oneiroi napisał:

        > Autyzm to nie choroba. Mózgowe porażenie dziecięce też nie.
        no dobra, to jak to się określa?
        • panna.nasturcja Re: Choroby 20.11.22, 03:49
          Autyzm to całościowe zaburzenie rozwoju.
    • bupu Re: Choroby 19.11.22, 09:33
      itsjustemichelle1 napisała:

      > Czy w Jeżycjadzie istnieją choroby? Oprócz nowotworu.
      > Pytam, bo chyba większość ludzi spotkało kogoś przewlekle chorego na coś- depre
      > sja, choroby serca (a sorry, to Ignacy miał, ale to się nie liczy), płuc... nie
      > pełnosprawność... nie wiem, autyzm, mózgowe porażenie dziecięce? przecież przez
      > takie strony ze zbiórkami każdy chyba "zna" albo zna naprawdę takie osoby
      > a tu tyle postaci i chyba nic


      Autyzm akurat chorobą nie jest.
      • itsjustemichelle1 Re: Choroby 19.11.22, 18:35
        bupu napisała:


        >
        > Autyzm akurat chorobą nie jest.
        >
        Jasne, przepraszam, nie znam się. Mam na myśli jak ktoś cierpi (nazwij to jak chcesz) na coś, co wymaga chodzenia po lekarza, leków, terapii itp.
        • haszyszymora Re: Choroby 20.11.22, 09:45
          Autyzm nie wymaga leków ani terapii i nie powiedziałabym, że na niego cierpię. ;)

          To raczej odmienność rozwojowa, przynajmniej na tej dolnej granicy typu Asperger. Lubię o tym myśleć jak o leworęczności.
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Choroby 20.11.22, 11:05
            haszyszymora napisała:
            >Autyzm nie wymaga leków ani terapii i
            >nie powiedziałabym, że na niego
            >cierpię. ;)

            To fakt

            >To raczej odmienność rozwojowa,
            >przynajmniej na tej dolnej granicy typu
            >Asperger. Lubię o tym myśleć jak o
            >leworęczności.

            A to już eufemizm. Owszem, Asperger (którego ostatnio oddziela się od spektrum autyzmu) czy bycie na tej granicy spektrum, gdzie można samodzielnie funkcjonować, ujdą za "tylko" odmienność i małe miki, ale nie zapominajmy o całej reszcie spektrum, gdzie jest sporo ludzi poniżej normy intelektualnej, niekomunikujących się werbalnie, itp. To już bardziej podpada pod zaburzenie rozwoju, ewidentnie przeszkadza w funkcjonowaniu i dużo "przekreśla".
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Choroby 20.11.22, 11:08
              napisałam:
              >haszyszymora napisała:
              >>Autyzm nie wymaga leków ani terapii i
              >>nie powiedziałabym, że na niego
              >>cierpię. ;)

              >To fakt

              Jeszcze zapomniałam, terapii na sam autyzm rzeczywiście nie ma, ale są na niektóre umiejętności (te, które da się u takiej osoby rozwinąć, bo całości się nie przeskoczy), żeby osoba funkcjonowała na jak najlepszym jak na swoje możliwości poziomie.
              • haszyszymora Re: Choroby 20.11.22, 12:06
                Osoba dobrze o tym wszystkim wie, kryjówko. A do leworęczności porównała swoje spektrum, o którym sama napisała "dolna granica" - czyli sprawnie funkcjonująca, tylko trochę dziwna.
                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Choroby 20.11.22, 12:35
                  haszyszymora napisała:
                  >Osoba dobrze o tym wszystkim wie,
                  >kryjówko. A do leworęczności
                  >porównała swoje spektrum, o
                  >którym sama napisała "dolna
                  >granica" - czyli sprawnie
                  >funkcjonująca, tylko trochę dziwna.

                  Pisząc "osoba" nie miałam na myśli ciebie (nawet nie wyłapałam, że piszesz o sobie), tylko hipotetycznego człowieka w spektrum, który idzie na jakąś terapię, w kontekście swojego wcześniejszego wpisu. W moim otoczeniu tego słowa przeważnie się używa w sytuacjach opisywania kogoś trzeciego, choć zdaję sobie sprawę, że to może brzmieć bardziej sztucznie niż grzecznie
            • bupu Re: Choroby 20.11.22, 13:02
              tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

              > haszyszymora napisała:
              > >Autyzm nie wymaga leków ani terapii i
              > >nie powiedziałabym, że na niego
              > >cierpię. ;)
              >
              > To fakt
              >
              > >To raczej odmienność rozwojowa,
              > >przynajmniej na tej dolnej granicy typu
              > >Asperger. Lubię o tym myśleć jak o
              > >leworęczności.
              >
              > A to już eufemizm. Owszem, Asperger (którego ostatnio oddziela się od spektrum
              > autyzmu)

              A wręcz przeciwnie, Aspergera się likwiduje jako osobną jednostkę diagnostyczną. W wielu krajach na zachodzie funkcjonuje już tylko Autism Spectrum Disorder, obejmujący także to, co kiedyś diagnozowano jako Aspergera.
              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Choroby 20.11.22, 13:13
                bupu napisała:
                >A wręcz przeciwnie, Aspergera się
                >likwiduje jako osobną jednostkę
                >diagnostyczną. W wielu krajach na
                >zachodzie funkcjonuje już tylko
                >Autism Spectrum Disorder,
                >obejmujący także to, co kiedyś
                >diagnozowano jako Aspergera.

                Kurka, faktycznie! Zupełnie mi się pokićkało, przepraszam za dezinformację. Wiedziałam, że on w jakiś sposób z kryteriów znika, ale, nie wiem czemu, zapamiętałam to na opak, że wypada zamiast że wpada
    • ako17 Re: Choroby 19.11.22, 16:18
      itsjustemichelle1 napisała:


      > Pytam, bo chyba większość ludzi spotkało kogoś przewlekle chorego na coś- depre
      > sja,

      Nutria była swego czasu opisywana jako pogrążona w depresji. Nie pamiętam, w którym to było tomie, pewnie NiN.
      Przy czym, nie sądzę, aby to była prawdziwa, głęboka depresja, taka jednostka chorobowa. Po prostu zostało to słowo użyte jako synonim chandry. I było swego czasu omawiane na Forum.
      • piotr7777 Re: Choroby 20.11.22, 12:21
        Zdaje się, że profesor Dmuchawiec i doktor Kowalik mają chorobę wieńcową serca. Janusz Pyziak nadciśnienie.
        Do tego dochodzą wady wzroku u Anieli i Grzegorza (też jakiś tam rodzaj schorzenia). A także choroba Agnieszki obajwiająca sie omdleniami, ale w sumie nienazwana.
        Ciekawe, że nikt nie ma cukrzycy, ale może autorka myśli stereotypowo, że to choroba ludzi otyłych. A tacy występują generalnie na drugim planie.
    • ciotka.scholastyka Re: Choroby 20.11.22, 12:51
      itsjustemichelle1 napisała:

      > Czy w Jeżycjadzie istnieją choroby? Oprócz nowotworu.
      > Pytam, bo chyba większość ludzi spotkało kogoś przewlekle chorego na coś- depre
      > sja, choroby serca (a sorry, to Ignacy miał, ale to się nie liczy)

      A dlaczego się nie liczy? :)
      • itsjustemichelle1 Re: Choroby 20.11.22, 22:54
        ciotka.scholastyka napisała:

        > itsjustemichelle1 napisała:
        >
        > > Czy w Jeżycjadzie istnieją choroby? Oprócz nowotworu.
        > > Pytam, bo chyba większość ludzi spotkało kogoś przewlekle chorego na coś-
        > depre
        > > sja, choroby serca (a sorry, to Ignacy miał, ale to się nie liczy)
        >
        > A dlaczego się nie liczy? :)
        Bo jest pokazane jako takie drugoplanowe w sumie.
        Chciałabym poczytać wątek o Gabie udzielającej się w hospicjum, na przykład. W ramach niesienia pomocy całemu światu.
        • ciotka.scholastyka Re: Choroby 23.11.22, 13:18
          itsjustemichelle1 napisała:

          > Chciałabym poczytać wątek o Gabie udzielającej się w hospicjum, na przykład. W
          > ramach niesienia pomocy całemu światu.

          Tam to by dopiero mogła się widowiskowo zamartwiać! To znaczy nie tam, bo by za długo nie popracowała. Ale po powrocie do domu!
    • srebrny_lisek Re: Choroby 01.12.22, 16:07
      Dmuchawiec miał problemy z sercem, a kreskowo-maćkowa Kasia jakąś chorobę oczu
    • sayoasiel Re: Choroby 02.12.22, 00:46
      Wydaje mi się, że musiała być jakaś tajemnicza choroba, która zabiera młode kobiety, bo w Jeżycjadzie tak łatwo się zostaje wdowcem...albo wdową. Czy tata Lelujków, mąż pani Bogumiły zmarł na serce w Wigilię ? Na zawał, prawda ? ...albo łatwo zostaje się sierotą.
      Nigdy nie było wspominane na co tak długo chorowała Ewa ?
      Myślę,że warto wspomnieć o zwyrodnieniu kości, które o mało nie zaprowadziło Krzysia na tamten świat. Chłopak przy okazji musiał mieć prawdziwy epizody depresyjny i załamanie nerwowe.
      Ciotka Lisieckich miała kłopoty z woreczkiem żółciowym, czemu zawdzięczamy katharsis dla maluchów.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka