Dodaj do ulubionych

Bajki w Jeżycjadzie

21.10.23, 18:52
Jakie bajki towarzyszą dzieciakom w Jeżycjadzie?
1. Szósta Klepka- Bobcio ogląda "Koziołka Matołka"
2. Kwiat Kalafiora- Krecik podczas wieczorynki :D
3. Noelka- wspominany Kubuś Puchatek
4.Pulpecja- przedstawienie o Kopciuszku/inspirowane historią Kopciuszka
Coś jeszcze?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Bajki w Jeżycjadzie 21.10.23, 20:54
      A konkretnie to o co ci chodzi?
      Kreskówki, książki dla dzieci, baśnie?
      • itsjustemichelle1 Re: Bajki w Jeżycjadzie 22.10.23, 11:07
        tak
    • julian_arden Re: Bajki w Jeżycjadzie 21.10.23, 21:59
      "Robin Hood" Howarda Pyle'a. I to popieram.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 21.10.23, 22:23
      Bajka o trzech żabach autorstwa Robrojka
      • julian_arden Re: Bajki w Jeżycjadzie 22.10.23, 09:39
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > Bajka o trzech żabach autorstwa Robrojka
        >

        O, słusznie!
    • modrogrzbiecik Re: Bajki w Jeżycjadzie 22.10.23, 11:45
      Pani Dąbek-Nowacka w Kłamczusze oglądała przygody misia Yogi, od których oderwało ją przybycie Dmuchawca.

      W DP Pyziakówny tkwiły przed telewizorem przed Ulicą Sezamkową, kiedy macoch Grzyborz przynosił im szlafroczki.

      W Pulpecji też jakąś bajkę oglądano, ale chyba tytuł nie padł. Jedynie tematyka (dramat egzystencji) i kraj produkcji (Czechy). Może znowu Krecik?

      Z baśni pojawia się oczywiście Piękna i Bestia w CR, o Baśniach Andersena rozmyśla Łusia w Sprężynie, Klechdy Sezamowe są wspomniane w obu tych książkach. Również w Sprężynie pojawia się wzmianka o Mary Poppins.

      Magda w McD znajduje w księgozbiorze Dmuchawca swoją ukochaną książkę z dzieciństwa - O krasnoludkach i o sierotce Marysi (ja, nawiasem mówiąc, nie podzielam tej miłości - nie cierpiałam Sierotki 😄).
    • catwoman21 Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 00:03
      Miś z okienka w Kalamburce. Gabrysia i Ida oglądały to.
    • catwoman21 Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 00:03
      Miś z okienka w Kalamburce. Gabrysia i Ida oglądały to.
    • catwoman21 Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 00:03
      Miś z okienka w Kalamburce. Gabrysia i Ida oglądały to.
    • catwoman21 Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 00:03
      W Kalamburce było wspomniane, że kiedy Gizela kupiła Borejkom telewizor to Gabrysia i Ida oglądały Misia z okienka.
    • catwoman21 Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 00:03
      W Kalamburce jest wspomniane, że kiedy Gizela kupiła Borejkom telewizor Gabrysia i Ida oglądały Misia z okienka.
    • bupu Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 12:55
      itsjustemichelle1 napisała:

      > Jakie bajki towarzyszą dzieciakom w Jeżycjadzie?
      > 1. Szósta Klepka- Bobcio ogląda "Koziołka Matołka"
      > 2. Kwiat Kalafiora- Krecik podczas wieczorynki :D
      > 3. Noelka- wspominany Kubuś Puchatek
      > 4.Pulpecja- przedstawienie o Kopciuszku/inspirowane historią Kopciuszka
      > Coś jeszcze?


      Róża czytywała z upodobaniem "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej, upiornie ckliwą przedwojenną szmirę dla dzieci, o złotowłosej i ubogiej sierotce, która swoją szlachetnością i dobrocią odmienia nawet najbardziej zatwardziałe serca. Chwilami mam wrażenie że ta cholerna Marysia to pierwowzór Deroci z Rumiankow, primo voto Neandertal.

      Generalnie rzecz biorąc Borejczada skręciła w całości w kierunku baśniowym. Mamy archetypiczną sierotkę Dorotkę, za pracowitość nagrodzoną księciem Dzbanów y Buraków, nie mniej archetypiczną księżniczkę w opałach, którą od smoka (no, mamusi) ratuje najgłupszy z braci (nno, kuzynów), mamy wcześniej, w Makabrusi, Larwę, na którą zły czarnoksiężnik Pypypy rzucił czar, zmieniając ją w potwora, a na ratunek przybywa Książę de Tektura, który po anielskim głosie rozpoznał w potworze księżniczkę. Nora natomiast to Czerwony Kapturek, ta archetypiczna dziewczynka co to matuli i tatula słuchać nie chciała, tylko po to, by odkryć że mają rację. He he. W roli wilka wystąpił Gałdenty.
      • mircja Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 14:55
        bupu napisała:

        Nora natomiast to Czerwony Kapturek, ta archetypiczna dziew
        > czynka co to matuli i tatula słuchać nie chciała, tylko po to, by odkryć że maj
        > ą rację. He he. W roli wilka wystąpił Gałdenty.
        >
        Z purpurowym aparatem na śnieżnobiałych zębach. Którymi gryzł Norę w szyję.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 15:29
          mircja napisała:

          > bupu napisała:
          >
          > Nora natomiast to Czerwony Kapturek, ta archetypiczna dziew
          > > czynka co to matuli i tatula słuchać nie chciała, tylko po to, by odkryć
          > że maj
          > > ą rację. He he. W roli wilka wystąpił Gałdenty.
          > >
          > Z purpurowym aparatem na śnieżnobiałych zębach. Którymi gryzł Norę w szyję.

          Przeklęty Gałdęty-wilkołak!
      • ako17 Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 21:58
        bupu napisała:

        roli wilka wystąpił Gałdenty.
        >
        Jak się w ogóle zdrabnia to imię? Rodzice się do dwulatka zwracali per... Gauciu? Gaudi? Denty? Gaudenty? Gaciu?
        • itsjustemichelle1 Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 23:25


          > bupu napisała:
          >

          > >
          > Jak się w ogóle zdrabnia to imię? Rodzice się do dwulatka zwracali per... Gauci
          > u? Gaudi? Denty? Gaudenty? Gaciu?
          >
          >
          >
          w książce mówili "Denty" i mi tak najbardziej pasuje
          • ako17 Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 23:42

            > > bupu napisała:

            > w książce mówili "Denty" i mi tak najbardziej pasuje

            ok, ale tak od maleńkości doń mówili? Ci rodzice?
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 00:21
              ako17 napisała:

              >
              > > > bupu napisała:
              >
              > > w książce mówili "Denty" i mi tak najbardziej pasuje
              >
              > ok, ale tak od maleńkości doń mówili? Ci rodzice?
              >
              >

              Słyszałam o rodzicach, którzy nie zwracają się do dwuletniego syna inaczej niż "Elizeuszu!"...
              Państwo Czekała mogli mieć podobne preferencje wobec swoich Dętych Gał
              • bupu Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 06:30
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                > ako17 napisała:
                >
                > >
                > > > > bupu napisała:
                > >
                > > > w książce mówili "Denty" i mi tak najbardziej pasuje
                > >
                > > ok, ale tak od maleńkości doń mówili? Ci rodzice?
                > >
                > >
                >
                > Słyszałam o rodzicach, którzy nie zwracają się do dwuletniego syna inaczej niż
                > "Elizeuszu!"...
                > Państwo Czekała mogli mieć podobne preferencje wobec swoich Dętych Gał

                Państwo Czekałowie. Błagam. Nazwiska w języku polskim się odmieniają, przez przypadki, a nawet mają też liczbę mnogą.
              • julian_arden Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 21:07
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                [...]
                > Słyszałam o rodzicach, którzy nie zwracają się do dwuletniego syna inaczej niż
                > "Elizeuszu!"...
                > Państwo Czekała mogli mieć podobne preferencje wobec swoich Dętych Gał

                Ciekawe, przypomina mi to, że Jedwabińska mówiła do Aurelii zawsze "Aurelio". Ja z kolei zetknąłem się z rodzicami, którzy poczuli się strasznie dotknięci, że do ich syna imieniem Jakub zwrócono się per "Kuba". W ogóle nie widzieli tego jako zdrobnienia od Jakuba i do dziecka zwracali się per "Jakubek". Co mnie z kolei przypomina tylko poprzednika Janosika na stanowisku harnasia (wersja filmowa) oraz chyba, mgliście, jedną z postaci z "Nad poziomy" Wołody Skiby.
                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 25.10.23, 11:42
                  julian_arden napisał:

                  > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                  >
                  > [...]
                  > > Słyszałam o rodzicach, którzy nie zwracają się do dwuletniego syna inacze
                  > j niż
                  > > "Elizeuszu!"...
                  > > Państwo Czekała mogli mieć podobne preferencje wobec swoich Dętych Gał
                  >
                  > Ciekawe, przypomina mi to, że Jedwabińska mówiła do Aurelii zawsze "Aurelio". J
                  > a z kolei zetknąłem się z rodzicami, którzy poczuli się strasznie dotknięci, że
                  > do ich syna imieniem Jakub zwrócono się per "Kuba". W ogóle nie widzieli tego
                  > jako zdrobnienia od Jakuba i do dziecka zwracali się per "Jakubek". Co mnie z k
                  > olei przypomina tylko poprzednika Janosika na stanowisku harnasia (wersja filmo
                  > wa) oraz chyba, mgliście, jedną z postaci z "Nad poziomy" Wołody Skiby.


                  W ogóle Jakubek to było harnasie imię czy nazwisko? Nigdy nie mogłam tego rozgryźć
                  • julian_arden Re: Bajki w Jeżycjadzie 27.10.23, 00:04
                    tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                    [...]
                    > W ogóle Jakubek to było harnasie imię czy nazwisko? Nigdy nie mogłam tego rozgryźć

                    Długo tam nie poharnasiował, więc jakoś się nie wyjaśniło.
                    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 27.10.23, 00:51
                      julian_arden napisał:

                      > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                      >
                      > [...]
                      > > W ogóle Jakubek to było harnasie imię czy nazwisko? Nigdy nie mogłam tego
                      > rozgryźć
                      >
                      > Długo tam nie poharnasiował, więc jakoś się nie wyjaśniło.

                      A szkoda, że tak szybko zniknął, tyle rzeczy fabularnie można z nim było zrobić. Np. okazałoby się, że to on Janosika wydał. Albo, że jest jego ojcem [odgłos Dartha Vadera].
                      Poważnie, jak powiedziano, że mu żołdacy spalili żonę i dzieci, pierwsze co pomyślałam to "eeej, a może jedno dziecko się nie sfajczyło, tylko ktoś je podrzucił tamtym pasterzom i potem wyrosło na Janosika?" Ach, te zmarnowane fanowskie teorie...
                      Ciekawe czy jest jakieś forum poświęcone Janosikowi...
        • sanfran_84 Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 16:00
          ako17 napisała:

          > bupu napisała:
          >
          > roli wilka wystąpił Gałdenty.
          > >
          > Jak się w ogóle zdrabnia to imię? Rodzice się do dwulatka zwracali per... Gauci
          > u? Gaudi? Denty? Gaudenty? Gaciu?
          >

          Gauduś, Pyza albo Ciapuś ;)
          A idąc tokiem tego dmuchawcowego poradnictwa, to wydaje się, że się sprawdziło: w dzieciństwie nie zdrabniali i teraz gość się rzuca na panny z dobrego domu z łapami.
      • mamuka_z_boru Re: Bajki w Jeżycjadzie 25.10.23, 10:37
        bupu napisała:


        > Róża czytywała z upodobaniem "Słoneczko" Marii Buyno-Arctowej, upiornie ckliwą
        > przedwojenną szmirę dla dzieci, o złotowłosej i ubogiej sierotce, która swoją s
        > zlachetnością i dobrocią odmienia nawet najbardziej zatwardziałe serca.

        "Słoneczka" nie znałam z dzieciństwa (o dzięki Ci, matko ma, za bezwzględną czujność przy wyborze dziecięcych lektur), ale kojarzyłam właśnie z Jeżycjady. I gdy moje córki przyniosły z biblioteki audiobook, ucieszyłam się. że nadrobię zaległości z lektury. Najpierw słuchałam nieuważnie jednym uchem robiąc coś innego, potem oboma z niedowierzaniem, a w końcu z włosem dęba stojącym wyłączyłam w pół zdania i oddałam do biblioteki uświadamiając panie co do skrajnie niewłaściwych wzorców przedstawianych dzieciom. Mamy tam bowiem nieudolną i leniwą matkę, która owdowiawszy i zbiedniawszy przeleguje na kanapie cały dzień całkowicie zaniedbując wychowanie i opiekę nad dziećmi, perorując nieustannie nad swoją biedą i nieszczęściem. Najmłodsze dziecko sypia gdzieś po kątach jak psiak, brudne i zaniedbane, starsze - brat i siostra - opuszczają szkołę i zawiązują sojusz z piekła rodem. Gdy "dobra pani" przygarnia córkę zmarłej przyjaciółki - tytułowe Słoneczko, koszmarna parka sukcesywnie ograbia je z pozostałych po matce pieniędzy i lepszych rzeczy, a sama dziewczynka staje się w domu de facto służącą do wszystkiego, na nic się nie skarżąc i ukrywając przed osobami postronnymi przemoc, jakiej doświadcza. Kulminacyjną sceną jest próba zabójstwa poprzez wywołany przez rodzeństwo pożar, z którego dziewczynka uchodzi cudem z życiem. I tu mamy "Słoneczkowy" morał - to dramatyczne wydarzenie wywołuje skruchę prześladowców, a dobre "Słoneczko" upiera się, by nikt nie poznał prawdy o przyczynie pożaru.
        Noż cudowna lektura dla dzieci, prawdaż.
        Czemu to jeszcze ciągle nie zniknęło z wydawniczego rynku to jedna buka wie.
        • mircja Re: Bajki w Jeżycjadzie 25.10.23, 21:24
          mamuka_z_boru napisała:

          Kulminacyjną sceną jest próba zabójstwa poprzez w
          > ywołany przez rodzeństwo pożar, z którego dziewczynka uchodzi cudem z życiem. I
          > tu mamy "Słoneczkowy" morał - to dramatyczne wydarzenie wywołuje skruchę prześ
          > ladowców, a dobre "Słoneczko" upiera się, by nikt nie poznał prawdy o przyczyni
          > e pożaru.
          > Noż cudowna lektura dla dzieci, prawdaż.
          > Czemu to jeszcze ciągle nie zniknęło z wydawniczego rynku to jedna buka wie.
          Gwoli ścisłości - pożar wywołała tylko jedna osoba z rodzeństwa - Hanka. Jej brat nie miał o tym pojęcia, a nawet wcześniej zdążył się już "nawrócić", co doprowadziło jego siostrę do jeszcze większej wściekłości. Ja też byłam wstrząśnięta opisem tej próby zabójstwa, w dodatku z premedytacją, bo przygotowania trzeba było zrobić dzień wcześniej. I też przeczytałam tę książkę w wieku dorosłym, zachęcona przez Jeżycjadę.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 25.10.23, 18:20
        bupu napisała:
        > (...)
        > Generalnie rzecz biorąc Borejczada skręciła w całości w kierunku baśniowym. Mam
        > y archetypiczną sierotkę Dorotkę, za pracowitość nagrodzoną księciem Dzbanów y
        > Buraków, nie mniej archetypiczną księżniczkę w opałach, którą od smoka (no, mam
        > usi) ratuje najgłupszy z braci (nno, kuzynów), mamy wcześniej, w Makabrusi, Lar
        > wę, na którą zły czarnoksiężnik Pypypy rzucił czar, zmieniając ją w potwora, a
        > na ratunek przybywa Książę de Tektura, który po anielskim głosie rozpoznał w po
        > tworze księżniczkę. Nora natomiast to Czerwony Kapturek, ta archetypiczna dziew
        > czynka co to matuli i tatula słuchać nie chciała, tylko po to, by odkryć że maj
        > ą rację. He he. W roli wilka wystąpił Gałdenty.
        >

        I pomyśleć, że starej dobrej Paleojeżycjadzie kiedyś było bliżej do Shreka, gdzie zabójczo rąbiąca bohaterka romansowała z bohaterem, który wbrew "potwornej" reputacji okazał się mieć warstwy, a pod nimi dobre serce.
        Ale z drugiej strony... teraz mamy Babcię Chrzestną która chce się pozbyć symbolicznego ogra Pyziaka. I jej wnuczkę, której wciśnięto kit, że bycie pyziaczym to klątwa i powód do wstydu. Mamy też dziadzia-smoka który jakby mógł, to by też zamknął obie wnuczki w wieży i fajczył każdego Szopena, który się napatoczy. Zwieńczeniem tego wszystkiego jest Osioł Bernard, któremu jadaczka się nie zamyka i który też interesuje się kremówkami.
    • briar_rose Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 18:26
      Robrojek i Nutria zachwycali się postacią Paryzady z "Klechd Sezamowych" Leśmiana. Nie wiem, jakim cudem tamta pannica może być ulubioną postacią kogokolwiek, ale cóż... o gustach się nie dyskutuje. Ja tam wolę jednak mądrą, dzielną Morganę.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 18:45
        briar_rose napisał(a):

        > Robrojek i Nutria zachwycali się postacią Paryzady z "Klechd Sezamowych" Leśmia
        > na. Nie wiem, jakim cudem tamta pannica może być ulubioną postacią kogokolwiek,
        > ale cóż... o gustach się nie dyskutuje. Ja tam wolę jednak mądrą, dzielną Morg
        > anę.

        W Jeżycjadzie w ogóle mają jakieś dziwne gusta odnośnie postaci, Rochester, Heathcliff...
        • modrogrzbiecik Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 19:39
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

          >
          > W Jeżycjadzie w ogóle mają jakieś dziwne gusta odnośnie postaci, Rochester, Hea
          > thcliff...
          >
          >

          Oraz Bohun, do dopełnienia tej kolekcji męskich ideałów. Zaś Ignacy Rzecki to zdaniem Nutrii pokraka i nieudacznik 🙄
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 23.10.23, 20:49
            modrogrzbiecik napisała:

            > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
            >
            > >
            > > W Jeżycjadzie w ogóle mają jakieś dziwne gusta odnośnie postaci, Rocheste
            > r, Hea
            > > thcliff...
            > >
            > >
            >
            > Oraz Bohun, do dopełnienia tej kolekcji męskich ideałów. Zaś Ignacy Rzecki to z
            > daniem Nutrii pokraka i nieudacznik 🙄

            Łohoho, odezwała się wybitnie zgrabna i życiowo zaradna! Ciekawe co też myśli o swoim równie ciapowatym i żyjącym przeszłością ojcu?
            • bupu Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 18:06
              tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

              > modrogrzbiecik napisała:
              >
              > > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
              > >
              > > >
              > > > W Jeżycjadzie w ogóle mają jakieś dziwne gusta odnośnie postaci, Ro
              > cheste
              > > r, Hea
              > > > thcliff...
              > > >
              > > >
              > >
              > > Oraz Bohun, do dopełnienia tej kolekcji męskich ideałów. Zaś Ignacy Rzeck
              > i to z
              > > daniem Nutrii pokraka i nieudacznik 🙄
              >
              > Łohoho, odezwała się wybitnie zgrabna i życiowo zaradna! Ciekawe co też myśli o
              > swoim równie ciapowatym i żyjącym przeszłością ojcu?
              >


              Zwracam uwagę, że Rzecki ogarnia sklep jedną ręką i bez zmrużenia oka, podczas gdy Borejko Ignacy nawet własnego zadka nie potrafi samodzielnie ogarnąć. Gdzież mu tam do Rzeckiego.
              • ako17 Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 21:08
                bupu napisała:


                > Zwracam uwagę, że Rzecki ogarnia sklep jedną ręką i bez zmrużenia oka, podczas
                > gdy Borejko Ignacy nawet własnego zadka nie potrafi samodzielnie ogarnąć. Gdzie
                > ż mu tam do Rzeckiego.
                >

                Ojtam, raz nie ogarnął, ale od czego jest SuperDoktorMamertKowalik?
                Raz dwa zdiagnozował naruszenie kości ogonowej i potem już chyba sobie IS sam ogarniał...? Czy coś przeoczyłam?
          • itsjustemichelle1 Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 15:17
            modrogrzbiecik napisała:
            > >
            > >
            > Zaś Ignacy Rzecki to z
            > daniem Nutrii pokraka i nieudacznik 🙄

            Ignaś?!
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 15:22
              itsjustemichelle1 napisała:

              > modrogrzbiecik napisała:
              > > >
              > > >
              > > Zaś Ignacy Rzecki to z
              > > daniem Nutrii pokraka i nieudacznik 🙄
              >
              > Ignaś?!

              Rzecki z "Lalki", kumpel Wokulskiego
              • itsjustemichelle1 Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 23:49
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


                >
                > Rzecki z "Lalki", kumpel Wokulskiego
                >
                wiem kim on jest, nie doceniasz mnie? ;)
                ja się dziwię jak go można nie lubić
                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 25.10.23, 00:45
                  itsjustemichelle1 napisała:

                  > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > > Rzecki z "Lalki", kumpel Wokulskiego
                  > >
                  > wiem kim on jest, nie doceniasz mnie? ;)
                  > ja się dziwię jak go można nie lubić

                  Aaa, znaczy to był "Ignaś" na znak zgorszenia, że ktoś go obraża.
                  To fakt, była z niego urocza ciapa do utożsamienia się, a "udaczny" był bardzo, jak wspomniała bupu. Słowa Natalii to właściwie kalka z Pyzy straszącej Larwę skończeniem jak Patrycja. Niezaradna oferma cisnąca po tych, którzy poradzili sobie w życiu lepiej od niej.
                  • briar_rose Re: Bajki w Jeżycjadzie 25.10.23, 22:11
                    Mówcie co chcecie ale dla mnie Rzecki to ulubiona postać te książki , to dla niej , albo można powiedzieć przez nią, wielokrotnie czytałem Lalkę. Bardzo mnie wzrusza wątek jego przyjaźni z Wokulskim i ta głęboka, naiwna wiara w Stacha, w to, że przyjaciel w końcu osiągnie szczęście. Pan Ignacy ujął mnie swoją życzliwością, dobrocią oraz trochę gderliwością (zwłaszcza z początku). Kurczę, ile to razy miałam ochotę uściskać tego pana i zwrócić się do niego "dziadku"? :D Natalia jest chyba ostatnią osobą, która mogłaby oskarżać kogoś o nieudacznictwo :P Znalazła się kumata, co jako dorosła kobieta, matka dzieciom, w czasie burzy wieje jak wariatka. I taka, co pralki obsłużyć nie potrafi.
                    • julian_arden Re: Bajki w Jeżycjadzie 27.10.23, 00:03
                      briar_rose napisał(a):

                      > Mówcie co chcecie ale dla mnie Rzecki to ulubiona postać te książki , to dla ni
                      > ej , albo można powiedzieć przez nią, wielokrotnie czytałem Lalkę. Bardzo mnie
                      > wzrusza wątek jego przyjaźni z Wokulskim i ta głęboka, naiwna wiara w Stacha, w
                      > to, że przyjaciel w końcu osiągnie szczęście. Pan Ignacy ujął mnie swoją życzl
                      > iwością, dobrocią oraz trochę gderliwością (zwłaszcza z początku). Kurczę, ile
                      > to razy miałam ochotę uściskać tego pana i zwrócić się do niego "dziadku"? :D N
                      > atalia jest chyba ostatnią osobą, która mogłaby oskarżać kogoś o nieudacznictwo
                      > :P Znalazła się kumata, co jako dorosła kobieta, matka dzieciom, w czasie burz
                      > y wieje jak wariatka. I taka, co pralki obsłużyć nie potrafi.

                      "Rzeckiemu śni się Bonaparte, Wokulski kocha Izabelę..."
    • k4ngur_rudy Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 19:58
      W BBB wspomniany jest słonik Dambo - jeden z bohaterów nosi jego dumne imię. Tenże bohater nosi także koszulkę z żabą Kermit, z tego co pamiętam.
      Z książek dla dzieci pojawia się "Dziadek do orzechów w Nolce. Poza tym mamy nawiązania do książek dla dzieci w tytułach: "Tygrys i Róża", "Wnuczka do orzechów".
      Aha i pamiętam, że w NiN pojawiła się pasażerka pociągu w koszulce z Myszką Miki, która przybrała na jej obfitych kształtach rozmiary tura:) Czy coś w tym stylu.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Bajki w Jeżycjadzie 24.10.23, 20:26
      Jeszcze Bernard w BBB mówił o Kaczorze Donaldzie, że nie będzie go nadrukowywał na nocniki, bo to komercja!
      • aniadm Re: Bajki w Jeżycjadzie 25.10.23, 22:35
        Pamiętam te ówczesne domorosłe produkcje z naśladowaniami różnych bohaterów kreskówek czy innych Muppetów. Faktycznie osoba o minimalnej wrażliwości artystycznej, nie mówiąc już o ukończonych studiach nawet minimalnie związanych ze sztukami pięknymi, uciekałaby od takiej roboty z krzykiem.

        Potem wszedł kapitalizm a wraz z nim dla niektórych przyspieszone kursy z praw autorskich (punkt pierwszy i najważniejszy: ISTNIEJĄ). Akurat Disney takich nauk potrafi udzielać naprawdę krótko i intensywnie. Cała ta radosna twórczość szybko zanikła.
    • modrogrzbiecik Re: Bajki w Jeżycjadzie 25.10.23, 11:46
      Jeszcze mi się przypomniało, że w JT mieliśmy scenkę czytania przez IGSa młodszym dzieciom baśni o Królowej śniegu.

      I w tejże książce - komiks o Tintinie Józefa (czy Tintin wlicza się do bajek?).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka