Dodaj do ulubionych

Musierowicz a Michalak

11.02.24, 01:09
Gdzieś była mowa, że książki Musierowicz są podobne do książek Katarzyny Michalak. Czy widzicie między nimi jakieś podobieństwa? Ja widzę następujące:
- gloryfikacja wypełniania ramion,
- tradycyjne role płciowe,
- często też gloryfikacja wyższego wykształcenia i pogarda dla osób z niższym,
- feministki, kobiety robiące karierę przedstawione jako złe,
- postać, która popełniła błąd przedstawiona jako zło wcielone.
Jedyne różnice jakie widzę to to, że p. Musierowicz lepiej pisze i w jej powieściach nie ma scen seksu.
Obserwuj wątek
    • briar_rose Re: Musierowicz a Michalak 11.02.24, 02:18
      - Książki obu pań często rozprzestrzeniają szkodliwe stereotypy i opisują rzeczy, na których autorki ewidentnie się nie znają
      - Postacie lekarzy często przedstawiane negatywnie (strasznie jestem ciekawa, co pani Michalak zrobili lekarze, że szpital opisała jako miejsce tortur)

      Ale fakt, MM nawet teraz lepiej pisze. Książki Michalak to czysta grafomania. A jaka fatalna polszczyzna! U pani Michalak bohaterka nie rysuje, lecz "wzięło ją na rysowanie, czego absolutnie nie powinna robić, bo talentu malarskiego nie miała", nie pożycza żarówek od sąsiada, lecz "zdobywa na sąsiedzie"!

      I chyba obie panie M mają podobne podejście do krytyki... Dla pani Musierowicz choćby to forum to banda "zgryźliwych starych bab", a dla Michalak to "prześladowcy" - właśnie tak nazywa osoby źle piszące o Jej książkach. Prześladowcy są dwojakiego rodzaju: albo to grafomani, którzy zazdroszczą autorce sukcesu, albo tchórze, którzy nudzą się i anonimowo wylewają żółć w internecie. Opcja, że książki pani Michalak są po prostu kiepskie, nie jest brana pod uwagę.
      • ciotka-scholastyka Re: Musierowicz a Michalak 12.02.24, 10:05
        > właśnie tak nazywa osoby źle piszące o Jej książkach

        O Michalakowej z takim szacunkiem, wielką literą?
        • ako17 Re: Musierowicz a Michalak 12.02.24, 15:46
          ciotka-scholastyka napisała:

          > > właśnie tak nazywa osoby źle piszące o Jej książkach
          >
          > O Michalakowej z takim szacunkiem, wielką literą?

          Moja znajoma pisze wielką literą o wszystkich: swoim synu, swojej siostrze, chłopaku. Chyba też o osobach, z którymi ma na pieńku i wcale do nich szacunku nie żywi.
          I w sumie to chyba nie tylko ona spośród moich znajomych (tylko że z nią piszę stosunkowo najczęściej, więc mi się wryło).
          • ciotka-scholastyka Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 10:33
            ako17 napisała:


            > Moja znajoma pisze wielką literą o wszystkich: swoim synu, swojej siostrze, chł
            > opaku. Chyba też o osobach, z którymi ma na pieńku i wcale do nich szacunku nie
            > żywi.

            To jest dramat i koszmar. Też mam takiego znajomego. Zęby mi cierpną, kiedy czytam "powiedzieliśmy Tomkowi, żeby jechał z Nami, ale On miał inne plany". AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!
    • kocynder Re: Musierowicz a Michalak 11.02.24, 10:37
      Pani Michalak czytałam tylko jeden utwór, tytułu nie pomnę, "Mistrz" czy coś w tym rodzaju, a arcydzieło przepadło, gdyż kupiwszy je na dworcu PKP na długa podróż, wysiadając na stacji docelowej zostawiłam w przedziale czym mogłam zaszkodzić pozostałym pasażerom,z a co przepraszam z góry. Głupie to było bowiem beznadziejnie, nielogiczne i tak źle napisane, że mi się zwoje mózgowe prostowały.
      Co do porównań z MM - to na podstawie tej jednej książki trudno takowe przeprowadzić, gdyż dzieło pani Michalak miało pretensje do bycia gangstersko - szpiegowskim, a nie romantyczną obyczajówką. Natomiast owszem, podobieństwo na pewno jest w tym, że "facet" ma być silny, twardy i milkliwy, kobieta delikatna, uległa i łagodna, a każdy bohater pozytywny, niezależnie od płci nieziemsko piękny i bogaty. Różni je na pewno to, że Musierowicz nie pisze scen seksu. I mimo wszystko chyba jednak trochę lepiej, może dlatego, że pisząc (w założeniu) do nastolatek nie sili się na trudny język.
    • ciotka-scholastyka Re: Musierowicz a Michalak 12.02.24, 10:04
      Mimo wszystko protestuję, to absurd. Michalakowa jest obrzydliwą grafomanką, skrzywioną na tle seksu, w jej "książkach" sensu nie ma za grosz, wszystko straszliwie przejaskrawia. To tak, jakbyś porównała kupę ze zbożem.

      Takie podobieństwa, jakie tu wymieniasz, można przypisać całej masie innych autorek.
    • bupu Re: Musierowicz a Michalak 12.02.24, 15:21
      Michalak jest upiorną grafomanką, która tzw. momenty pisze tak obleśnie i obrzydliwie, że się można oziębłości seksualnej nabawić. Zaraz mi się od nich przypomina ta duńska pornografia, opisywana przez Chmielewską, co to miała w naród tchnąć chuć i zahamować spadek przyrostu naturalnego, a wywoływała gremialne obrzydzenie.
      • ako17 Re: Musierowicz a Michalak 12.02.24, 15:48
        bupu napisała:

        > Michalak jest upiorną grafomanką, która tzw. momenty pisze tak obleśnie i obrzy
        > dliwie, że się można oziębłości seksualnej nabawić. Zaraz mi się od nich przypo
        > mina ta duńska pornografia, opisywana przez Chmielewską, co to miała w naród tc
        > hnąć chuć i zahamować spadek przyrostu naturalnego, a wywoływała gremialne obrz
        > ydzenie.
        >
        coś takiego też mi się kojarzy. To było w Autobiografii czy w którymś z kryminałów?
        • bupu Re: Musierowicz a Michalak 12.02.24, 19:03
          ako17 napisała:


          > coś takiego też mi się kojarzy. To było w Autobiografii czy w którymś z krymina
          > łów?

          W Autobiografii, w trzecim tomie bodaj.
      • ciotka-scholastyka Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 10:34
        bupu napisała:

        > Michalak jest upiorną grafomanką, która tzw. momenty pisze tak obleśnie i obrzy
        > dliwie, że się można oziębłości seksualnej nabawić.

        Taaaaak!!!
    • julian_arden Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 00:46
      Na Jowisza, kim jest Michalak? Autentycznie pierwsze słyszę.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 00:57
        Podpinam się. Niby już w powyższych postach wyjaśniono, ale mi w dalszym ciągu nic nie dzwoni
      • minerwamcg Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 09:24
        Człowieku, to ty pojęcia nie masz, jaki jesteś szczęśliwy. Trwaj w tej błogiej niewiedzy, póki możesz, życzę Ci jak najdłużej.
      • bupu Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 09:45
        julian_arden napisał:

        > Na Jowisza, kim jest Michalak? Autentycznie pierwsze słyszę.


        Raduj się zatem.
      • dziabka1 Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 10:45
        julian_arden napisał:

        > Na Jowisza, kim jest Michalak? Autentycznie pierwsze słyszę.

        www.niezatapialna-armada.pl/category/katarzyna-michalak/
        Ale ostrzegam, to grozi śmiercią lub kalectwem! Przed użyciem się skonsultuj i zaopatrz w dużo uspokajaczy.
        • julian_arden Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 22:11
          dziabka1 napisał(a):

          > julian_arden napisał:
          >
          > > Na Jowisza, kim jest Michalak? Autentycznie pierwsze słyszę.
          >
          > www.niezatapialna-armada.pl/category/katarzyna-michalak/
          > Ale ostrzegam, to grozi śmiercią lub kalectwem! Przed użyciem się skonsultuj i
          > zaopatrz w dużo uspokajaczy.

          Po tym, co już powyżej usłyszałem, nawet parasolem nie dotknę.
          • kocynder Re: Musierowicz a Michalak 21.02.24, 12:06
            Parasolem akurat możesz, przez parasol nie przenikną treści... Choć Julian Amberyta raczej co inszego w prawicy dzierżył niż parasol, śmiem przypuszczać, oceniając jego temperament polityczny...
            • julian_arden Re: Musierowicz a Michalak 21.02.24, 23:50
              kocynder napisała:

              > Parasolem akurat możesz, przez parasol nie przenikną treści... Choć Julian Ambe
              > ryta raczej co inszego w prawicy dzierżył niż parasol, śmiem przypuszczać, ocen
              > iając jego temperament polityczny...

              Julian dziabie mieczem takie zjawiska.
              • kocynder Re: Musierowicz a Michalak 22.02.24, 08:54
                Znając jego temperament to by dziabnąl mieczem nie książkę a autorkę... :D
                • dziabka1 Re: Musierowicz a Michalak 22.02.24, 09:22
                  kocynder napisała:

                  > Znając jego temperament to by dziabnąl mieczem nie książkę a autorkę... :D
                  >
                  Najlepiej po palcach, żeby już pisać nie mogła..
                  ...chociaż nie, mogłaby dyktować..
                  • kocynder Re: Musierowicz a Michalak 22.02.24, 09:36
                    Wielki książę Julian z Amberu raczej ciął po gardle, niezbyt był subtelny w tej kwestii. Polecam cykl Rogera Zelaznego o Amberze i Amberytach, pierwszy tom to "Dziewięciu książąt Amberu". :D
    • dziabka1 Re: Musierowicz a Michalak 13.02.24, 11:39
      Wiecie co, rzuciłam okiem na podany przeze mnie link do Analizatorni. Nie ma co porównywać. Michalak to obrzydliwa grafomanka z mizerną wiedzą i obsesjami seksualnymi. Tfu.
      • gdanskamarylka Re: Musierowicz a Michalak 21.02.24, 11:57
        Swojego czasu nieźle się ukwiczałam nad analizami twórczości Michalak :D Tylko do takiej szydery się ta grafomania nadaje.

        (I zawsze mnie ciekawiło, że Michalak niby tyle ma fanek, ale jak wystawiłam na sprzedaż książkę z autografem, wygraną w jakimś konkursie, to nie tylko nikt jej nie kupił, ale nawet pies z kulawą nogą się nie zainteresował.)
        • dziabka1 Re: Musierowicz a Michalak 22.02.24, 09:23
          gdanskamarylka napisała:

          > Swojego czasu nieźle się ukwiczałam nad analizami twórczości Michalak :D Tylko
          > do takiej szydery się ta grafomania nadaje.
          >
          [ciach]

          I tylko tak się daje to wytwórstwo czytać.
    • itsjustemichelle1 Re: Musierowicz a Michalak 22.02.24, 22:45
      Wisicie mi kasę za psychoterapeutę.
      I to ma czytelników... 🤮
    • itsjustemichelle1 Re: Musierowicz a Michalak 22.02.24, 22:46
      Swoją drogą, zastanawiam się, dlaczego wydawnictwa to puszczają...
      • kocynder Re: Musierowicz a Michalak 22.02.24, 22:52
        Bo się sprzedaje? Nie żebym wiedziała, tylko tak mniemam.
        • itsjustemichelle1 Re: Musierowicz a Michalak 22.02.24, 23:29
          kocynder napisała:

          > Bo się sprzedaje? Nie żebym wiedziała, tylko tak mniemam.
          >
          No ok, ale czy się serio sprzedaje?...
          • kocynder Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 08:03
            A tego nie wiem. Ale np baaardzo słabiutko pisane, kompletnie bez sensu kryminalnego, opisujące chamstwo i alkoholizm jako fajne książki Mroza się sprzedają....
          • ciotka-scholastyka Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 09:23
            itsjustemichelle1 napisała:

            > kocynder napisała:
            >
            > > Bo się sprzedaje? Nie żebym wiedziała, tylko tak mniemam.
            > >
            > No ok, ale czy się serio sprzedaje?...

            Gdyby się nie sprzedawało, to by nie wydawali. To jest probierz.
            No ale co się dziwić. Czasami na Legimi trafia mi się jakaś głupia, bezsensowna książka, typu "Narzeczona nazisty". Czytam waląc głową w biurko, w końcu porzucam, bo ileż można. Zaglądam na stronę z recenzjami i co? 99% zachwytów! Że jaka mocna, wspaniała, chwytająca za serce!
            Moja siostra ostatnio przeczytała jakąś książkę z "literatury kobiecej" i w recenzji zastrzegła się, że to _mogłaby_ być bardzo dobra ksiażka, gdyby nie... i tu wypunktowała liczne absurdy, naprawdę widoczne gołym okiem. I co? Dostała chyba z dwadzieścia "minusów". A naprawdę się nie czepiała, podeszła do sprawy fachowo.
            Po prostu ludzie przy tego typu lekturach kompletnie nie myślą.
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 09:39
              ciotka-scholastyka napisała:

              > itsjustemichelle1 napisała:
              >
              > > kocynder napisała:
              > >
              > > > Bo się sprzedaje? Nie żebym wiedziała, tylko tak mniemam.
              > > >
              > > No ok, ale czy się serio sprzedaje?...
              >
              > Gdyby się nie sprzedawało, to by nie wydawali. To jest probierz.
              > No ale co się dziwić. Czasami na Legimi trafia mi się jakaś głupia, bezsensowna
              > książka, typu "Narzeczona nazisty". Czytam waląc głową w biurko, w końcu porzu
              > cam, bo ileż można. Zaglądam na stronę z recenzjami i co? 99% zachwytów! Że ja
              > ka mocna, wspaniała, chwytająca za serce!
              > Moja siostra ostatnio przeczytała jakąś książkę z "literatury kobiecej" i w rec
              > enzji zastrzegła się, że to _mogłaby_ być bardzo dobra ksiażka, gdyby nie... i
              > tu wypunktowała liczne absurdy, naprawdę widoczne gołym okiem. I co? Dostała ch
              > yba z dwadzieścia "minusów". A naprawdę się nie czepiała, podeszła do sprawy fa
              > chowo.
              > Po prostu ludzie przy tego typu lekturach kompletnie nie myślą.

              I to chyba właśnie ma być taki odmóżdżacz. Wydaje mi się, że działa analogicznie do oglądania porno, nie musi mieć sensu, byleby były emocje i możliwość "wyżycia" się, ew. zrealizowania jakichś swoich "zakazanych" fantazji
              • briar_rose Re: Musierowicz a Michalak 24.02.24, 02:00
                To jest niepojęte. Jak wydawnictwo o uznanej renomie może się tak zachowywać. Czy wydawnictwa nie widzą, że raz tak potraktowany czytelnik po prostu straci zaufanie? Znak, wydawnictwo Noblistów, mający w swojej „stajni” Szymborską i Miłosza... wydało "Bezdomną". Mi to przypomina trochę stacje telewzyjne, które włączają do oferty "reality shows" czy inne "Trudne sprawy", żeby nabić sobie oglądalność. Niby nic złego, ale w takiej sytuacji ciężko na ślepo zaufać ofercie programowej. W ogóle mam wrażenie, że ta pani ma dość dużo pieniędzy na promowanie swoich książek.
    • mircja Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 16:28
      A może przy okazji ktoś z Forum by jeszcze mógł i zechciał podzielić się jakimiś "odradzajkami" co do niedawno wydanych polskich książek, które całkiem niezasłużenie mają dobre opinie od czytelników? Ja mam od pewnego czasu dostęp do Legimi i z tego wątku dostałam już kilka bardzo przydatnych informacji co do autorów, po których nie warto (a być może nawet nie należy) sięgać, ale byłabym wdzięczna za wszelkie tego rodzaju obserwacje.
      • dziabka1 Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 17:49
        mircja napisała:

        > A może przy okazji ktoś z Forum by jeszcze mógł i zechciał podzielić się jakimi
        > ś "odradzajkami" co do niedawno wydanych polskich książek, które całkiem niezas
        > łużenie mają dobre opinie od czytelników?

        Nie dotykaj niejakiej Katarzyny Drogi, co się mieni biografką chyba każdego. Ostatnio lansuje sie na Chmielewskiej :/
        • mircja Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 21:46
          dziabka1 napisał(a):


          > Nie dotykaj niejakiej Katarzyny Drogi, co się mieni biografką chyba każdego. Os
          > tatnio lansuje sie na Chmielewskiej :/

          Dziękuję za odradzenie, dosyć często sięgam po książki "retro", a ona chyba też takie pisze, więc w razie czego będę pamiętać, żeby ją omijać :)
          • dziabka1 Re: Musierowicz a Michalak 26.02.24, 11:34
            mircja napisała:


            >
            > Dziękuję za odradzenie, dosyć często sięgam po książki "retro", a ona chyba też
            > takie pisze, więc w razie czego będę pamiętać, żeby ją omijać :)

            Szepnę na uszko, ze mogę pożyczyć ebooka. Dla przestrogi. Ale jeśli naprawdę lubisz Chmielewską, odradzam. Nawet ostrzegałam tutaj w osobnym wątku, bo w%$&*w trzymał mnie długo. Właściwie to trzyma do dziś.
      • kocynder Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 18:10
        Jeśli wpadnie ci w oko pseudobiografia Jeremiego przyboru "Żuan Don" autorka: Maria Wilczek-Krupa to omijaj szerokim łukiem. Albo jeszcze bardziej. Drętwe ploty ograniczające się niemal wyłącznie do sypialni Jeremiego Przybory (z informacjami, że nocne telefony od kochanek odbierała żona, jak to robiła, co tymże kochankom mówiła i co one na to!) co jeszcze można byłoby znieść, ale napisane to tak fatalnym, drętwym językiem i z taką ilością błędów, że pan Przybora by usiadł i zapłakał, gdyby miał nieprzyjemnośc to czytać... Poniższe próbki - do czytania na własną odpowiedzialność!
        "Rok później nastąpił rozwód z Julianem i Jadwiga Berens umarła, a narodziła się Iga – oficjalnie wciąż Berens, ale sercem i duszą Przybora. Uwierająca ją drzazga w postaci wszechobecnej, dosłownie namacalnej przeszłości zniknęła i Mira Leneman miała nadzieję, że uda jej się rozpocząć nowe, pozbawione nieznośnego bólu życie."
        "Nieprawdą byłoby stwierdzenie, że jedyną przyczyną rozpadu małżeństwa z Igą była jej choroba psychiczna, tak samo ewidentnym nadużyciem byłoby zrzucenie jej problemów zdrowotnych na romansowy charakter Przybory. Jedno drugiemu nie pomagało – to pewne. Zwłaszcza gdy głęboką nocą dzwonił telefon, który odbierała Iga, a w słuchawce odzywał się mętny głos bezwzględnej kochanki: "Mówi Agnieszka Osiecka. Chcę rozmawiać z Jeremim"."
        • mircja Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 21:57
          Dziękuję, faktycznie to brzmi mocno zniechęcająco, trochę chyba jak skrzyżowanie Mniszkówny z "Super Expressem" :)
          • kocynder Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 22:38
            W porównaniu z tym Mniszkówna to klasa!
        • dziabka1 Re: Musierowicz a Michalak 26.02.24, 09:51
          kocynder napisała:

          > Jeśli wpadnie ci w oko pseudobiografia Jeremiego przyboru "Żuan Don" autorka: M
          > aria Wilczek-Krupa to omijaj szerokim łukiem. Albo jeszcze bardziej.
          [ciach]

          O rany. A ja właśnie się na to w sumie napaliłam, po rozmowie z autorką w TokFM. Naprawdę takie złe? To nie dotknę narzędziem na długim drągu.
    • ako17 Re: Musierowicz a Michalak 23.02.24, 17:07
      catwoman21 napisała:

      > Gdzieś była mowa, że książki Musierowicz są podobne do książek Katarzyny Michal
      > ak. Czy widzicie między nimi jakieś podobieństwa? Ja widzę następujące:
      > - gloryfikacja wypełniania ramion,
      > - tradycyjne role płciowe,
      > - często też gloryfikacja wyższego wykształcenia i pogarda dla osób z niższym,
      > - feministki, kobiety robiące karierę przedstawione jako złe,
      > - postać, która popełniła błąd przedstawiona jako zło wcielone.
      > Jedyne różnice jakie widzę to to, że p. Musierowicz lepiej pisze i w jej powieś
      > ciach nie ma scen seksu.

      Nie no, proszę. Różnic jest zdecydowanie więcej. Z tej Michalak przeczytałam tylko kilka akapitów na NAKWie, ale widzę, że to jest totalna grafomania.
      Jednak Musierowicz ma swój styl, jej powieści są dosyć dydaktyczne i anachroniczne, ale nie wątpię, że ona naprawdę wierzy w to co pisze i ma poczucie misji.
      Ta druga to ewidentnie pisze tylko dla kasy.
      To tak, jakby porównać najgorsze disco-polo z, powiedzmy, polskim popem z lat 80-tych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka