Dodaj do ulubionych

Lipiec lubi przypiec

01.07.19, 01:21
...więc uważajcie na siebie, kupiłam przedwczoraj kapelusz z taaaakim rondem, Arthur twierdzi, że jestem w nim do Bydgoszczy, a ja po obejrzeniu się w lustrze stwierdzam, że wyglądam jak gruba baba w dużym kapeluszu, ale nic to, na te upały jest naprawdę dobry.
Obserwuj wątek
    • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 06:59
      Jeszcze się z rozpędu w czerwcu przywitałam, ale coś w tym jest, nawet w pracy na liście obecności czerwiec miał u nas w tym roku 31 dni smile
      Minerwo, wyglądasz zapewne jak Bogini W Kapeluszu, marmury swoje ważą.
      Cześć ponownie lipcowo.
      • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 08:33
        Dziękuję, Berrin! Jaki piękny komplement z samego rana, od razu dzień się miło zapowiada. Aczkolwiek ciepło będzie, oj, będzie.
        • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 10:13
          W lochu znikam.
          Witam.
    • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 10:24
      Bardzo podobaja mi sie osoby , do ktorych pasuje kapelusz!! Na swoj sposob zazdroszcze im tego smile)
      Inna rzecz, ze sama latem nc na glowe, z jednym wyjatkiem, bym nie zalożyla, bo raz - cieniowałoby mi twarz, dwa - grzało by mi łeb. Wracajac do wyjatku - jeżeli wiem, że dłuższy czas bedę na słońcu, nad wodą, to wiaże na łbie chusteczke.
      • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 11:29
        Cześć. Berrin, a nie mogłabyś spać na działce, w namiocie? Raniutko zdążyłabyś podlać wszystko i jazda do pracy. Chciałam Ci poradzić kupno klimatora przenośnego, ale z filmiku na YT dowiedziałam się, że lepiej klimatyzator, chodź droższy to o wiele skuteczniejszy.
        Minerwo, też sobie kapelusz nabyłam, nawet gumkę do niego przyszyłam, luźno, bo taka "w sam raz" lekko mnie podduszała, no i leży sobie rzeczony kapelutek na wieszaku w przedpokoju, leży i czeka. Może się doczeka, może się w nim przestanę głupio czuć, kto wie?
        • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 11:56
          Lipiec, czyli wakacje własciwe, czerwiec to była zawsze przygrywka, bonus do tych własciwych wink
          Zgłaszam się na drugą boginię! Uwielbiam kapelusze, jedyne nakrycie głowy, w którym nie wyglądam jak rudy przygłup. Kiedyś byłam co najwyżej ćwierć boginią, ale teraz hohohoho wink
          Dzię!
        • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 11:59
          Tak jak mojej siostrze w kazdym kapeluszu jest pieknie, tak mnie jest odwrotnie. Ona dostala cala przydzielna kwote kapeluszowatosci w rodzinie. Malo tego, ona twierdzi ze dopiero w kapeluszu dobrze jej sie mysli bo glowa bezpiecznie sie czuje i gora nic nie ucieka. Bez kapelusza wieje jej w glowie, wiatry szaleja czy co.

          Dzien dobry w lipcu.
          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 12:47
            Asiu, cudnie napisałaś o siostrze i kapeluszach! ...dopiero w kapeluszu dobrze jej sie mysli bo glowa bezpiecznie sie czuje i gora nic nie ucieka". Cudnie!
            Matka moja zawsze miała korale na szyi, nawet spała w nich. Twierdziła, że bez nich jej zimno.
            Zbaczając z tematu, przytaczam uwagę zamieszczoną w bardzo starej książce kucharskiej, której właścicielka jest jedną z bohaterek Folwarku Konstancji, sagi napisanej przez Grażynę Jeromin - Gałuszkę:

            Wyjdź z kuchni, znajdź zachodnie okno, otwórz je i spluń osiem razy pod wiatr. Jeśli nie ma wiatru, wcale się nie bierz do gotowania.
            • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 13:29
              Zasada, że pod wiatr nie należy pluć, sikać ani rzygać wydaje się rozsądniejszawink

              Nie wiem, czy też mi się w kapeluszu myśli się lepiej, bo używam w celu ochrony łepetyny przed słonicami, a jak dużo słonic to myśli się gorzej. Ochronnie bardzo dobrze działa też kask rowerowy, nawet lepiej niż kapelusz, tylko trochę głupio w nim chodzić bez roweru.
              • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 19:28
                Kapelusika przeciw słonicom i ja użyłam ostatnio.
                Pierwszy raz w życiu ale był potrzebny.
                Nie oglądalam się jak wyglądam wink

                Dlaczego mnie nikt nie powiedział, że na Mierzei są góry !!!
                No dlaczego.
                Teraz widzę, że te wądoły Janeczki i Pawełka to nie mrzonki ale fakty.
                Ulatałam się ile mogłam i wciąż było pod górkę big_grin
                Nogi do teraz czuję, ale co widziałam to moje.
                Dziki też były.

                Dzień dobry w lipcu.
                • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 20:01
                  Senko, myślałam, że już tam byłaś i wiesz. Nie zazdroszczę tego latania pod górkę, ale pobytu nad morzem i owszem.
                  Byłam w Piaskach na wycieczce podczas pobytu w Krynicy Morskiej. Też był taki gorący dzień, cały czas było pod górkę, jak piszesz. I pełno wądołów. Poza tym bałam się, że dzik na nas zaszarżuje zza krzaka. Do morza nie doszliśmy, zresztą w Krynicy było znacznie bardziej dostępne, choć też trzeba było się wspinać po schodach.
                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 01.07.19, 20:10
                    A nie było zdjęć z wadolami na Forum?

                    Podeślesz jakieś? smile
                    • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 05:33
                      W Krynicy też pod Górkę smile

                      Piaski nad samym morzem cudowne. Musiałam wyciągarkę (?) do łodzi zobaczyć smile Nieco przyrdzewiałe ustrojstwo, ale jest, widziałam. Liny jak moją ręka. Pewnie zabudowa gęściejsza niż za czasów Gurui, dużo nowych domów.
                      Jestem zadowolona, że udało mi się zobaczyć ostatni - wschodni odcinek wybrzeża. Do słupa granicznego nie leciałam wink

                      Zdjęć mam mnogo a mnogo, ale po przejrzeniu fotek z wycinki cała urlopowa euforia mi mija.

                      Dobrego dnia.
                    • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 05:35
                      Nad morze to w tym roku się pewnie nie wybiorę, dobrze, że mi się chociaż służbowo udało... a do urlopu cały miesiąc i trzy dni. Ten dlugi miesiąc...
                      Chłodno. W nocy jakieś burze się nad nami tłukły, aż psa obudziło, i musiał naszczekać na tę całą głośną imprezę.
                      A teraz dzięki wakacyjnym zmianom w komunikacji nawet o wpół do szóstej w metrze jakby ciasno. Ech. Ale chłodniej.
                      Cześć.
                      • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 06:53
                        Do naszego morza, zachodniego, jeszcze prawie 2 miesiace....
                        Wieczorem i w nocy przechodzil huragan, wiec cala noc w plecy.
                        Bardzo by mi sie przydaly z dwa dni bez slonca, zebym mogla sobie spokojnie ogarnac strych, jak jest slonce, to.... jakos mi nie po drodze na ten strych...
                        Dojazd do firmy, gdy wszystkie trasy dojazdowe rozkopane, a na mpk same objazdy , i do tego rozklad wakacyjny, to czysty matrix! I nic to, ze odwrotnie - ludzi jakby mniej, no ale kto normalny przemieszcza sie o tej porze? uncertain
                        Miłego!
                        • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 12:19
                          Nad morze latem? Nigdy w życiu! We weekend byłam kilka godzin w Kołobrzegu, wystarczy, następne razy od końca paxdziernika. wink
                          Chłodniej, pochmurno, ale zadnego z tej pochmurności pożytku...
                          Bry.
                          • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 12:48
                            Nad morze jesienia smile
                            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 16:53
                              A ja lubię tłok nad Bałtykiem, atmosfera wakacyjnego luzu do mnie przemawia. Piski dzieci dobiegające aż na promenadę, kolorowy tłum urlopowiczów, jachty i inne pływające, lubię to!
                              • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 17:22
                                Nie przywitałam się. Cześć i czołem. smile
                                • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 18:40
                                  Jak mawiał mój s.p. przodek wracając do domu - część!
                                  • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 18:55
                                    Ano część. Czuję się, jakby mnie było część, taka mniejsza połowa. I nie chodzi o kubaturę. sad
                                    • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 19:10
                                      To o co biega, Bałamuku?
                                      • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 02.07.19, 21:00
                                        Dusza mi oklapywa od ladnej pogody.
                                        • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 00:49
                                          Rozumiem. Też uważam, że pogoda jest... no, przesadnie ładna. Aczkolwiek dzisiaj było jakby lepiej.
                                          • franula Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 07:49
                                            Dzień dobry
                                            Hihi moje dzieci też w Piaskach zauważył że PODOBNO nad morzem jest płasko. Już dawno wróciliśmy bo to tylko krótki wypad był. Zazdroszczę tym co są tam teraz. Obskoczylismy chyba czwarta kwaterę tam i nadal to nie do końca to. Jak macie fajne namiary to może wrzućce na małym?

                                            Teraz z powrotem w pracy, dzieci wyjechane a my zamiast nurzac się w wolności odwalamy w domu zaległości. Rymujac.
                                            Trzymam kciuki za potrzebujących i ojojuje bolących.
                                            Miłego.
                                            • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 08:33
                                              Hmmmm moj Brat byl , z kwater bardzo zadowolony, bo najwazniejsza kwestia to PIES.
                                              Standard turystyczny, zadnych Ę Ą, fajni wlasciciele, rybkę z kutra mozna zamowic. Wiec ciezko mi powiedziec czy dla Ciebie tez by to bylo fajne....
                                            • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 09:14
                                              Wrzucilam na MAle, ale!!
                                              daj znac, bo moze znasz TE kwatery, ciekawa bylabym innej niz bratowa opinii. A dwa, moze moglabys wrzucic namiary na te swoje 4 z ewentualna info co nie pasuje, takie dane sa warte, inna rzecz, ze to co dla kogos moze byc minusem, inny na to nie zwroci uwagi smile
                                          • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 07:50
                                            Część.
                                            Moją instytucję państwową przerabiają na korpo. Każdy prezes.... każdy wuj na swój strój. Teraz poszli w ewidencję czasu pracy, w nadziei, że znajdą sposób, żeby wykazywać każdą minutę, której pracownik NIE przepracował, ale jednocześnie żeby aplikacja pozwoliła nie wykazać żadnej minuty, którą NADpracował. Nie wychodzi, więc właśnie dostaliśmy sugestię, żeby wpisywać w aplikację godziny pracy tak, żeby było zawsze 8, chyba że musimy wyjść wcześniej. Jak później, to broń borze szumiący...
                                            • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 11:17
                                              Element.
                                              • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 11:59
                                                Cześć. Ewciu, możesz rozwinąć?
                                                Chłodny wietrzyk, słonice i białe chmurki - prawdziwe lato, niech trwa. Nareszcie jest czym oddychać.
                                                • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 12:17
                                                  Cycata: "Kto dziś śpi w trumnie?"
                                                  Podobnie jak Alicja poszłam krok dalej wink
                                                  • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 12:26
                                                    Nadal tępa jestem jak tabaka w rogu.
                                                    Ale to pewnie dlatego, że góra gaciów mnie przygniotła.
                                                    Masz rację Bluzeczko, czuję, że znowu żyję.
                                                    Żeby jeszcze popadało i zwróciło zielone.
                                                    Witam.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 12:42
                                                    Część.
                                                    Element.

                                                    Pokropiło. Żadnego pożytku z ochłodzenia i chmur sad
                                                    A propos tępoty: w krzyżówce przymrużonej takie:
                                                    14) będzie rogaczem.
                                                    ko_l_ wychodzi na to, że koala, ale czemu? A może kolt, ale czemu? Abo cuś, ale nie wiem co ani czemu. Helpunkuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 12:47
                                                    Rozumiem Alicję i trumnę, nie rozumiem Ewy i elementu. Ciemna masa, jak mawiała macierz moja.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 12:57
                                                    No nie mówiłam? Ciemna masa ze mnie.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 13:03
                                                    Ten rogacz in spe to nie koźlę czasem?
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 13:57
                                                    Minerwa napisała, że jej s.p. przodek witał się 'część'
                                                    Następnie Berrin przywitała się 'część'
                                                    Następnie Ewa poszła krok dalej i przywitała się 'element'

                                                    Program mi nieeee dziaaałaaaa, chlip chlipsad
                                                  • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 14:23
                                                    Mam świeżo uprasowane chustki do nosa.
                                                    Prawie tak wielkie jak prześcieradło.
                                                    Posyłam.
                                                    A za wyjaśnienie pięknie dygam.
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 15:40
                                                    No bo z tym elementem to jest tak: jak mysli pojda w zlym kierunku to ni cholery nie mozna wrocic, mozna zajsc w manowce myslowe i koniec, powrotu nie ma.
                                                    Mnie teraz automatycznie element poszedl w kaloryfer (po szw. värmeelement) i tez zdebialam, bo zamiast grzania koniecznie zapragnelam chlodzenia dla Balamuka. I tak mi w oczach stanal Balamuk co to chcial sie przytulic do zimnego kaloryfera i cos mu nie wyszlo ze az skarzy na forum.
                                                    Dobrze ze juz wyjasnienie czekalo bo chybabym dluzej zafantazjowala sie na amen.
                                                    Dzien dobry szanownym.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 15:42
                                                    Myqu, ciemny elemencie, jesteś genialna! Ale ja, jak się zaczopowałam na koali, ani rusz dalej! Koźlę!
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 15:57
                                                    Tak prawdę powiedziawszy, to w pierwszym momencie myślałam, że ten rogacz to facet, którego żona właśnie puszcza oko do jakiegoś przystojniaka. Koźlę mi przyszło na myśl, bo akurat wczoraj przeglądałam Robinsona Cruzoe.
                                                    Za "ciemny element" wdzięczna w jestem, fajna ksywka. wink
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 16:04
                                                    Mnie zas koala pomylila sie z panda i prawie dopuscilam te rogi jako realnie mozliwe do osiagniecia.... Nie wiem dlaczego jak duze to moze miec rogi jesli zechce.
                                                  • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 18:35
                                                    Panda z rogami... No tak. Oczywista oczywistość. smile
                                                    A do chłodzącego kaloryfera bym się nawet przykuła, czemu nie.
                                                    Cześć, Elementy.
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 18:46
                                                    Toz mowie, smignie mysl na manowce to tak wychodzi.
                                                    Jak mi tak czasem pocwaluje to jestem cicho, podobno nic nie widac z wierzchu - tak twierdza bliscy, ktorym sie przyznam.

                                                    Chlodu faktycznie moge podeslac - 15 stopni jak malowane. Lubie jak mi w nogi zimno, cudne uczucie.
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 18:55
                                                    Jak mi zimno w nogi, to później boli mnie gardło. A jak mnie bierze przeziębienie, to wełniane skarpetki są najlepszym sposobem zaradczym. Jestem potwierdzeniem babcinych teorii, chociaż wcale mi się to nie podoba. Dobrze, że przynajmniej picie zimnego mi nie szkodzi.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 19:13
                                                    Moje zmarznięte nogi najczęściej wywołują pęcherz moczowy do tablicy.
                                                    Kiedyś dwulatek, którym się dorywczo opiekowałam, zapytał mnie, czy dziewczynki też mają siusiaczki. Odpowiedziałam, że jakoś tam sobie radzą i przy najbliższej okazji spytałam znajomą czterolatkę, jak się nazywa owa część ciała. Mała spojrzała na mnie z niedowierzaniem i odparła: Nie wiesz?
                                                    No przecież siusiulinda! smile
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 19:26
                                                    W jednej znanej mi rodzinie funkcjonowalo cos od ptaszka sprawiedliwie w obu rodzajach: pitasio i pitasia.
                                                    (nie mylic z asia)
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 19:31
                                                    Ładnie.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 19:32
                                                    U nas: pestka wink
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 19:45
                                                    Realistycznie.
                        • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 12.07.19, 15:41
                          I dooopa...
                          Okazało się że, ten huragan uszkodził nam grobowiec
                          Świetna pogoda
    • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 20:07
      Zimno jak fix, zaczyna mnie boleć gardło, bo to że świeci, nawet z efektami specjalnymi to nie znaczy że grzeje sad(

      Nie sądziłam, że kupno kiecki na wesele to nie dość, że katorga, to jeszcze zaczyna być w sferach nieosiągalny h..... sad
      • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 20:17
        Czasami myślę ze zgrozą, że moi zdecydują się pożenić i wyprawić wesele. Dobrze im życzę, ale wizja kupowania odziewu na taką okazję to koszmar senny.
        • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 20:34
          Lo matko , niedawno przerabialam i nawet koafiure musialam miec (oj to juz prawie dwa lata, a mnie nadal trzyma)
          Kiecki kupuje sie trzy, dopiero trzecia to jest TA kiecka. Jak tylko kupisz pierwsza to zaraz znajdziesz lepsza, a potem ta trzecia spadnie jak piorun z jasnego nieba, zupelnie nieoczekiwanie. Karma tak sie lubi mscic.
          • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 22:58
            No ale sama powiedz, na grzyba mi trzy kiecki, skoro normalnie nie używam??? Już chyba chętniej bym sobie coś zaprojektowała i poszukała krawcowej... Tak czy inaczej - koszmar. wink
            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 03.07.19, 23:55
              A może namów chłopaków, żeby jednego dnia się żenili. smile
              • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 00:01
                No cóż, to by było tzw. mniejsze zło. wink
            • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 00:10
              > na grzyba mi trzy kiecki

              dwie pierwsze odsylasz, oddajesz, - zostaje ci ta jedyna w ktorej wygladasz jak krolowa matka i czesc tez sie jej mozesz pozbyc. Nie istnieje tam second hand na balowe ciuchy? Zaden klopot.
              Po pierwszym zaprawisz sie w slubnych bojach i bedzie jak bób z makiem.
              • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 00:18
                Kurczę, jakbym miała pakować i odsyłać kiecki kupione "na oko" na allegro, to chyba nie poszłabym na jakąkolwiek uroczystość.
                • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 06:50
                  Hahah, to sie tak pieknie mowi!

                  ZIMNO!!!

                  Milego
                  • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 07:06
                    Zimno w rzeczy samej. Rozumiem protesta, lipiec jest w końcu i poranki poniżej 15° to trochę jakby niezgodnie z umową, ale po tym, co mnie spotkało w czerwcu potrzebuję wiele, wiele zimnych porankow, żeby moja termoregulacja ochłonęła. Co za przyjemność, przykryć się czymś w nocy...
                    Moja kochana mała siostrzyczka wróciła z Alandów (i przywiozła chłody) i od razu bojowo pojechała podlewać działkę, hurra, hurra, co za radość i ulga mieć połowę obowiązków ogrodniczych mniej!
                    A siostrzenica... hm...
                    Co powinna zrobić osoba ze złamaną i zagipsowaną jedną nogą? No? No jak to, zostać baletnicą, bo one ciągle stoją na jednej nodze...
                    • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 07:06
                      A. Elemęt!
                    • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 09:13
                      Rodzinne dziecię tak się urządziło pod opieką babci i cioci-babci?
                      Ojojojojojojojojoj.
                      To lepiej będzie jak będzie chłodniej.
                      Gips nie będzie gryzł.
                      Też bardzo mnie cieszyło przykrycie kocem polarnym do kolanek.
                      Witam.
                      • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 09:29
                        Mnie zas zupelnie nie ucieszylo :
                        - zamykanie noca balkonu
                        - wychodzenie dwukrotne noca w pizami, z kudlatym
                        Jakby nie bylo - jesien w pelni - noce zimne, powtorze, wrecz lodowate, poranki zimne, popoludnia zimne, wieczory lodowate. (nie wypowiadam sie nt godzin 6.30-13.42, gdyz siedze w zamkniety ogrzewanym budynku); nawloc kwitnie, wrotycz przekwita. Tak jak mowilam - lato bylo w maju i czerwcu. teraz mozna wyciagac nazad cieple ciuchy.....
                        • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 10:36
                          Ekhem... no mijamy się w naszym odbiorze komfortu termicznego, co zrobić.
                          W sprawie gipsu, nienienie, dziecię rodzinne ma ten gips od końca roku szkolnego, pojechali na kajaki i skręt i trzask nastąpili. Nawet siostra próbowała ukryć to przed babciami, bo nie pomogą a bed
                          • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 10:43
                            ...coś za szybko poszło...
                            ...a będą się martwić. Ale dziecię natychmiast sie babci pochwaliło telefonicznie, że ma niebieski gips i sprawa się wydała.
                            Jak się zresztą okazuje, gips tylko w plywaniu wpław przeszkadza, sterowanie wielkim jachtem i inne alandzkie rozkosze przebiegły ponoć bez zadnych kłopotów.
                            Teraz najmłodsza szaleje nad polskim morzem, zdjęcie gipsu planowane za tydzień.
                            A ja odliczam. 30 dni do urlopu, tylko 30 dni...
                            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 11:49
                              Cześć. Wstałam o 3.30 i wyjęłam kocyk, który od wielu dni miał wakacje. Jestem więc trzecia w Kocykowym TWCh.
                              Wizja baletnicy na jednej nodze z niebieskim gipsem na drugiej, silnie przemówiła do mej wyobraźni.
              • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 14:22
                Asiu!!!
                Mam do Ciebie wielka prośbę!
                Czy mogłabyś wrzucić, zalinkowac, może być też na mój @ gazetowy, kiecke, w której na weselu wystąpiła??!!
                Nie musi być konkretnie TA, wystarczy TAKA.
                A jakbyś mogła i te które odpadły...
                Byłabym Ci niesłychanie zobowiązana!
                Wróciłam dziś z wędrówki, na której zwiedzilam WSZYSTKIE sklepy z kieckami na odcinku Długiej od Plant po pl. Słowiański i całą Filipa.
                I na byłam w indyjskim sklepie na wyprzedaży kiecusie za 10 zł. Ale z weselem to mało ma wspólnego...
                • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 16:00
                  Ooo, widze ze masz przedslubna goraczke.
                  Zdjecia kiecek gdzies mam, ale ci nie wysle bo nie bede nic sugerowac. Ty musisz sama znalezc to co bedzie twoja kiecka.
                  Ja mialam nakazana dluga kiecke, do samej ziemi jako ze slub byl : ach co to byl za slub! Katedra i naj naj knajpa w Budapeszcie. Ty moze masz prawo miec normalna kiecke, po co ci dluga?
                  Nie, musisz sie sama pomeczyc. Polataj po normalnych sklepach, po co ci Planty, jedz na pipidowek - niechcacy wstap i tadaaam, wisi twoja.
                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 17:20
                    Jak ja nienawidzę zakupów!!!!
                    Tak dla... Ciekawości chyba weszłam do takiego salooooooonu i fakt, kiecki ciekawe, nawet bym i coś znalazła, ale... Ale cena takiej kiecki, to tyle co my z M wydamy na wrzesień noclegów na Pomorzu Zachodnim! 😃
                    • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 17:38
                      Nie nie nie, zbankrutowac nie planuj. Poszukaj w internecie - kliknelam w pierwsze lepsze, wyskakuje setki
                      ale poogladaj spokojnie na najrozniejszych stronach, w roznych cenach - nawet promocje juz sa. I oddychaj przepona.
                      domodi.pl/odziez/odziez-damska/sukienki/sukienki-na-wesele
                      • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 17:49
                        Oj, oglądam do obrzydzenie wręcz...
                        Żałuję jednej, która była (chyba) zmyslnym kompromisem moich gustów i moich wyobrażeń o weselnej kiecce kobiety 47-letniej, do tego małej i okrągłej. Bo jakbym miała te 170 centymetrów, z czego większą połowa to nogi, to by w ogóle problemu nie było....
                        • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 18:15
                          > to by w ogóle problemu nie było....

                          Marzenie scietej glowy - problem jest zawsze, bo specjalna okazaja, bo nerwy i jak ktos kiecek nigdy nie uzywal to histerii dostaje czy chce czy nie chce big_grin
                          • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 18:26
                            Hihi, ja kiecki chętnie nawet noszę, ale nie pójdę na wesele w
                            - czarnej
                            - czerwonej
                            -ognistopomaranczowej
                            - cygansko - hiszpanskiej
                            -kusym worku z przewiewne płótna....
                            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 18:52
                              Z wielkim zainteresowaniem czytam o kieckach weselnych, zarazem z ulgą, że mnie to nie dotyczy. smile
                              Właśnie zabieram się do pożerania bobu.
                              Auć, parzy!
                              • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 19:19
                                O, masz wielką ulgę smile
                                U nas dziś w sumie bezbobowo, za to wieczorem do Klossa będzie litewska przegryxka z susxonego (??) mieska.
                                Bob znowu od jutra.
                                A! I borówki, z jogurtem, bez cukru, bo w te kiecke, obojętnie jaka, ale zmieścić się trza smile)
                                • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 04.07.19, 19:28
                                  Znowu Stawka w telewizji? Obejrzałabym, ale ni mom w cym. wink
                                  • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 06:38
                                    Problem weselnej kiecki raczej w najbliższym czasie mnie nie trafi, jedyne rodzinne dziecię nie przekroczyło jeszcze 10lat, więc jej ąmpreza to pieśń przyszłości. Na żadne inne wesela nie czułabym się aż tak zobowiązana.
                                    Bobu jakoś rzadko w tym roku zażywam, może dziś się postaram, zamiast tego uprawiam szparagi z patelni na zmianę z fasolką oraz czereśnie na zmianę z porzeczkami.
                                    Zimno jest. To niezgodne z umową (żeby nie było, upały powyżej 30° i noce cieplejsze niż 18° też uważam za niezgodne z umową).
                                    Spaniella odsypia regularność słusznie minioną, wywleczenie jej na poranny spacer to jest teraz ciężki trud fizyczny, a potem tak potem głównie kładzie się w krzakach.
                                    Piąteczek. Piątunio. Wytrwać.
                                    29 dni.
                                    Cześć.
                                    • franula Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 07:20
                                      Ha.
                                      Czekoladko namiary piaskowe na małym.
                                      Berrin różne pomysły na i aplikacje liczące czas pracy i Time sheety przeżyłam w różnych urzędach i mogę Ci tylko napisać że to mijasmile

                                      Mnie różne okoliczności przypomniały że rok temu zmieniłam pracę, odswiezylam sobie wątek o szefie idiocie i uświadomiłam sobie jak mi dobrze. W połączeniu z piątkiem od razu mi się lepiej zrobiło.
                                      Mam zamiar wytrwac w tym dobrym nastroju.
                                      • franula Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 07:24
                                        Coś się za szybko wysłało do Berrin jeszcze: w jednej tylko instytucji widziałam w miarę uczciwy rcp gdzie faktycznie liczyło przepracowanych czas i miało wyjść na ustawowe 40h tygodniowo w rozliczeniu miesięcznym i poza tym nikt się nie czepiał. Tzn własny dyrektor mógł ustanowić godziny w których bmusza być pracownicy np 9-14 ale jak poza tym sobie robotę rozlozysz to twój problem. Oczywiście nie mówię o stanowiskach obslugowych gdzie po prostu musisz być do dyspozycji ludzi.
                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 07:52
                                    Leci cos bnaprawde extra! Stawka, ale w Teatrze telewizji - cymesik!!
                                    • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 07:55
                                      Mnie tez za szybko....

                                      JEst LODOWATO i naprawde boli mnie gardlo sad((
                                      Bob planuje nabyc dzis, a z owocow, bo ogrodkowy agrest i porzeczki zakonczyly zywot w sloikach, zobacze co na Kleparzu bedzie tanie i przyzwoite, bo ceny robia sie coraz bardziej kosmiczne....

                                      Miłego!
                                      • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 15:41
                                        www.ambermuseum.eu/

                                        Taka namiastka...
                                      • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 15:46
                                        Cześć. Uwierzyłam Czekoladzie, że lodowato, włożyłam cienkie portki i było mi za gorąco. Deszczyk niespiesznie sobie kapie, typowy dzień polskiego lata.
                                        • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 18:51
                                          Bluzeczko, podeślij deszczyk pliiiis , blisko masz wink

                                          Po krótkim wyjeżdzie nie mogę doprowadzić działki do stanu pierwotnego. Co nie wyschło to zarosło koncertowo big_grin
                                          Dobrze, że chłodniej, idealna pogoda na roboty działkowe.Tylko sucho bardzo.
                                          Jak kochamy co nie mamy, to kochamy to co mamy wink

                                          Dobrego dnia.
                                          • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 19:29
                                            Niezłe. wink
                                            Dzisiaj spadło do +- 30', co oczywiście nic nie znaczy.
                                            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 19:56
                                              Senko, nie mam czego podsyłać, deszczyk w najbardziej zaawansowanej postaci jedynie na 10 minut lekko zamoczył podłoże. Gdyby coś konkretnego spadło, skieruję do Ciebie. smile
                                              Bałamuku, do Buku wysyłam 20°
                                              i wiaterek.
                                              • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 20:57
                                                Do rana dojdzie. smile
                                                Antracytowe niebo i sierp księżyca cudny, żólty jak kukurydza.
                                                Da się oddychać.
                                                • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 21:05
                                                  Hmmm no nie wiem jak Cię nabrała, bo tu większość chodzi w jeansavh i wszelakich kapudrokach. Jeszcze w dresach. Nawet kolorystyka taka bardziej w "kolorach ziemi"
                                                  Niebo cały dzień zasnute na srebro. Ani słońca ani księżyca.
                                                  Ogródek podlany, własnoręcznie, nawet nie chcę myśleć o rachunkach wink
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 05.07.19, 21:35
                                                    A u mnie padało! Zaczęło w nocy, rano jeszcze było! Tyle że i nie za ciepło...
                                                    Czór!
                                                  • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 11:33
                                                    Co to za pogoda jest, pytam z naukową ciekawością. No bo tak, jak słońce wylezie w rzadką dziurę w chmurach, to ciepło bardzo. Jak się chowa, to nie wiadomo, ale za to zrywa się wiaterek i zimno się robi, a tak ogólnie to dusznawo. Gdyby wierzyć mojemu barkowi i łokciom, to niże suną nad nami jeden za drugim, auć, ale czy popada? By podlało klepiska po trawnikach...
                                                    Spaniella za piłeczką, za piłeczką, za piłeczką, jak ona ślicznie galopuje na tych krótkich łapkach, patapam patapam...
                                                    Cześć.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 12:04
                                                    Część. Ciemne chmury nad kołchozem wiszą...
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 12:06
                                                    Chciałam napisać, że uwielbiam czytać o Spanielli i za wcześnie mi się wysłało. smile
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 12:28
                                                    O tak, galopujaca Spaniella to jest ten widok co to czlowiek chce zeby mu sie wyobrazil w calej krasie. Jesli akurat oczami nie widzi, oczywiscie.
                                                    Ja tez w tym blogim chlodzie wreszcie odzylam i galopuje.... w przenosni, w glebi duszy - jak to Gurua mawiala. big_grin
                                                    Dzien dobry.
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 13:49
                                                    Bałamuku, jak masz za ciepło to wypchnij na Hel. Junior pojechał na obóz kitesurfing, a moczenie zadka przy 16 celsjuszach bardzo atrakcyjne nie jest. Nawet dla nastolata.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 14:19
                                                    Moczenie zadka dla nastolatka.
                                                    Taka reklama. wink
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 14:41
                                                    W nocy padało, ale nie przeszkodziło to Felix owi obudzić mnie, co by się udać na przechadzke...
                                                    Mam nadzieję, że aktualna pogoda utrzyma się do wieczora, bo planujemy plenerowy wypad.
                                                    Miłego,!
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 15:11
                                                    Prawda, galopujący spaniel to w ogóle piękny widok, kiedyś uwielbiałam patrzeć na rude cockery zasuwające po Plantach w chmurze liści. A Spaniella jest w dodatku niskopodłogowa, to już zupełnie uroczy widok. Do tego powiewające uszy smile
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 06.07.19, 23:30
                                                    festiwalromski-krakow.pl/
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 07.07.19, 10:00
                                                    Ach i och i nocą się jeszcze śniło smile
                                                    Nie tylko zespoły występujące na scenie, ale wrażenie robili Cyganie obok sceny, widzowie. Chwilami skradali cały schow!
                                                    To jedt impreza cykliczna, kiedys na Błoniach, teraz w Hucie. Bardzo polecam, jak nie jeszcze dziś, to za rok.

                                                    Pogoda wróciła smile
                                                    Miłego
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 07.07.19, 13:49
                                                    Przypieczona na razie jest zieleń na trawnikach, na szczęście nikt nie próbuje jej kosić. W nocy porządnie przylało, do tej pory pełno kałuż. Nad ranem zrobiło mi się za gorąco pod kocykiem, pod prześcieradłem jednakowoż było za zimno, po godzinie więc przeprosiłam koc. A moja znajoma twierdzi, że śpi pod kocykiem i pod kocikiem. smile
                                                    Częśćelement.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 07.07.19, 14:39
                                                    Podlalam ogródek, to zaczęło lekko kropić, pewnie przejdzie bikim, ale słońca niet.
                                                    Nie wyobrażam sobie spania bez kołdry, wiem, dziwna jestem...
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 07.07.19, 16:46
                                                    No i leje
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 07.07.19, 16:49
                                                    Sucho.
                                                    Kiedyś u kolegi mieszkającego 2km dalej lało dwie godziny. A u mnie nic.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 07.07.19, 18:02
                                                    Trzeci dzień się zanussi i wisi w powietrzu... Do dudy z taką pogodą, ani nad jezioro, ani na łono, a w dodatku z wiekiem jestem coraz bardziej psychopatka meteo...
                                                    Bry.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 07.07.19, 18:21
                                                    Ewciu, ja też, ja też ta, no,
                                                    meteopsycholka. wink
                                                    Poniżej 20°, wiatr i białe chmurki.
                                                  • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 08.07.19, 09:27
                                                    Auć, auć i już tak zostanie. Auć.
                                                    Ranek zimny, a do tego każda spotkana w pracy osoba oskarżycielskim tonem mówi mi, że POWINNAM być zadowolona z temperatury. I ma taką minę przy tym, jakbym to ja osobiście ściągnęła ten polarnomorski niż nad nasz kawałek świata i to złośliwie, i konkretnie żeby zrobić jej wbrew.

                                                    Spaniella odżywa i odzyskuje apetyt, co raz miska pusta, a jak pusta, to rozpacz psia rozgłośna. Za to koty leżą pod kołdrą wtulone w siebie, jak jeden osmiolapy zwierz - i też na mnie paczą oskarżycielsko.
                                                    A do tego na Okęciu nie padało, więc co mi po takiej pogodzie, pożytku z niej nie ma.
                                                    No dobra. To poproszę tak ja wiem... 24-26 w dzień i co drugi dzień deszczyk w nocy. Z akcentem, żeby nad Okęciem.. No co, jak będzie? Cześć.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 08.07.19, 10:02
                                                    Bedzie juz jesien, zapewne pisalam ze nawloc i wrotycz wlasciwie przekwitaja....
                                                    Rano lodowato, wieczorem lodowato, noc to juz Arktyka....
                                                    Slonce, owszem, swieci, ale TYLKO swieci, nie grzeje... a ja lubie wygrzewac na starosc swoje kosteczki!
                                                    Miłego!
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 08.07.19, 11:37
                                                    Cześć. Mnie dobrze w takiej temperaturze, ale ja chyba dzieckiem Eskimosów jestem. A może trollem Detrytusem?
                                                    Warkot mnie obudził, już myślałam, że jakieś bezmóżdże kazało kosić to coś, co dawniej było trawą, ale okazało się, że panowie podcinają żywopłot po drugiej stronie ulicy, no i dobrze, bo do śmietnika trzeba było się przedzierać między dziką dżunglą żywopłotu i aut zaparkowanych beztrosko na połowie szerokości chodnika. Istne ucho igielne! wink
                                                  • franula Re: Lipiec lubi przypiec 08.07.19, 13:48
                                                    Świeci, nie grzeje ale przypieka czolko, nos i ramiona ani się człowiek obejrzy. A mówiła mądra Minerwa żeby kapelusz...
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 08.07.19, 15:35
                                                    ,, Istne ucho igielne!,, - polecam ostatnio wydaną książkę W. Myśliwskiego pod tym tytułem smile
                                                    Świetna pozycja do poczytania, szczególnie dla kogoś, kto zna Sandomierz choćby pobieżnie.

                                                    Ogłaszam koniec urlopu - teraz trzeba odpocząć wink

                                                    Dobrego dnia.
                                                    Suszaaaa.
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 08.07.19, 16:23
                                                    He he he, odwieczna potrzeba wypoczynku po urlopie. big_grin

                                                    U nas jest przyjemnie zimniutko, moge przemieszczac sie zamaszystym krokiem, moge wsiasc na rower, moge nawet bezkarnie poskakac. Upaly robia ze mnie zdechle jelitko.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 08.07.19, 23:45
                                                    Natalia Rolleczek nie żyje. Zmarła dziś pisarka skończyła w lutym b.r. sto lat, ale i tak szkoda.
                                                    Lubię jej książki, od Oblubienic i Drewnianego różańca po Selene, córkę Kleopatry, Trzy córki króla, zwariowaną Kochaną rodzinkę i Gang panny Teodory.
                                                    [*]
                                                  • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 00:03
                                                    i "Kuba znad Morza Emskiego", bardzo to lubiłam jako dziecko. Rodziny Szkaradków, acz fascynującej, się nieco bałamsmile
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 07:07
                                                    Oj sad(
                                                    Rodzinka to byla jedna z moich ulubionych ksiazek "odziedziczonych" po mojej Mamie.
                                                    Cesia, drewniany rozaniec, Zaczarowana plebania - coz - poznalam je doslownie w ostatnich latach i sa pelne uroku!
                                                    Wielka szkoda!
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 08:39
                                                    A Karolcia? Koniecznie trzeba wspomnieć o Karolci, niebieskim koraliku i kredce smile
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 09:36
                                                    Karolcię napisala Maria Kruger, ta od Lucynki P., Godziny i Szkoły narzeczonych smile
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 12:30
                                                    Cześć. W moim miasteczku parę tygodni temu otwarto mediatekę. www.epiotrkow.pl/tagi/Mediateka
                                                    Ze względu na upały nie wybrałam się tam jeszcze. Może teraz się wybiorę, sprawdzę osobiście, czy gadki o tym, że w szklanym budynku nie ma klimatyzacji, ponadto zaś okien nie da się otworzyć, są prawdziwe.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 14:15
                                                    No właśnie wink
                                                    A książki Rolleczek towarzyszyły mi od dziećiństwa. Kubów jest więcej: "Wyspa San Flamingo" i "Choinka z Monte Bello", wszystkie cudne!
                                                    Bry.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 14:53
                                                    O, Choinka z Monte Bello - zapomniałam. Ale tej Wyspy nie czytałam.
                                                  • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 18:31
                                                    ja w ogole wlaśnie odkrywam, że jest całe mnóstwo "rolleczków", których nie czytałam, skandal. zamierzam nadrobić oraz obsypać prezentami krewnych-i-znajomychsmile
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 19:00
                                                    Aaa, przepraszam!!! Pozajączkowało mi się.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 09.07.19, 21:01
                                                    Nie masz za co przepraszać! smile
                                                    W ogóle te daaawne dziecięco- młodzieżowe książki są świetne!

                                                    Ziiiimno!
                                                    O działam się w jeansy, bajowa bluzę i równie jeansowa kurtkę.
                                                    Rozważam włączenie pieców w chalupie sad
                                                  • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 10.07.19, 09:10
                                                    Moje koty by Ci przyklasnęły. Oba cieplne pasożyty w zasadzie od pierwszego dnia tego ochłodzenia przeniosły się pod koldry i koce, najchętniej z ludziem jako termopotworem. To całe futro to chyba tylko dekoracja...
                                                    Za to Spaniella odżywa, odzyskuje apetyt (nawet nieco przesadnie, obliczalam zapasy psiej karmy na jeszcze przynajmniej dwa tygodnie, a tu dzisiaj kubeczek zaskrobał o dno pojemnika, dobrze, że nowe zamówienie już poczynione), wykopuje zaległe gryzaki spod... w zasadzie to nie wiem skąd, ale wykopuje i pożera, galopuje w deszczu otrząsając się w biegu, próbuje wejść do fontanny, zaczepia miłośnie wszelkie istoty mundurowe, co by ją glaskały (dawaj na każdym spacerze pod chińską ambasadę, tam jest stały posterunek policji), gania za piłkami (boisko szkoły sportowej, ileż możliwości...) - i wszystko wskazuje na to, że jej reumatyzm dał za wygraną, nie zniósłszy huraganu aktywności.
                                                    Mój nie. Auć.
                                                    Ale za to Mamusia i Ciotka wracają w tę sobotę!
                                                    Chyba mi się przewróci w głowie od nadmiaru wolnego czasu...
                                                    Cześć.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 10.07.19, 09:29
                                                    Pod kołdra, całoroczną, sypiam na okrągło!
                                                    Moim kudłatym wszystko jedno jaka pogoda, mie jednak nie... Dziś tenisówki, gruba flanelowa kiecka do ziemi i gruba jeansowa kurtka. Jeszcze ostatkiem sił wzdrygam sie przed jeansami, choc w firmie juz wszystkie kolezanki w nie odziane, do tego skorzane kurtki i welniane szale.
                                                    Miłego
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 10.07.19, 10:14
                                                    Wczoraj padało. Całe 5 minut.
                                                    Po czerwcowym zasuwie zrobiłam sobie urlop na stuprocentowym luzie. Jak mam ochotę, to idę podłubać coś w ogrodzie, a jak nie to nie, najwyżej agrest opadnie, porzeczki zeżrą ptaszydła, a kwiatki zarosną chwastami. No i co z tego? Jak mi się nie chce, to sobie siedzę z kawą na tarasie, nic nie muszę i bardzo mi dobrze. Jakby jeszcze nie trzeba było wciągać na siebie długich portek i bluzy, to by w ogóle była bajka.
                                                  • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 10.07.19, 17:06
                                                    I to jest piękne. smile
                                                    Upał zelżał.
                                                    Cześć.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 10.07.19, 18:13
                                                    Cześć. U nas od wczoraj z przerwami leje. Nie ma się co dziwić, pora deszczowa. wink
                                                    Nareszcie w domu 21°.
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 10.07.19, 19:33
                                                    > Upał zelżał.

                                                    Ciesz sie kumo, bo to cholerstwo wroci jeszcze z siedem razy jak skandynawska zima.
                                                    U nas sie tak porobilo ze rano zimnica a po poludniu dogrzewa w nadmiarze zeby sie wyrownalo.
                                                    Ja tak lubie ale spakowac sie na 5 dni w dwie walizy przyjdzie - na wszelki wypadek, na kazda pogode i na wypadek uswinienia odzienia np. jak czlowieka kon obesra od gory do dolu. (raz mi sie zdarzylo i mam uraz )
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 10.07.19, 20:44
                                                    ,,jak czlowieka kon obesra od gory do dolu.,, - Asiu, tego jeszcze nie grali wink big_grin

                                                    Podlewa mi wyschniętą działkę, ufff... nareszcie. Małymi dawkami, z przerwami na wyschnięcie poprzedniej.

                                                    Chwalę sobie to ochłodzenie, starość nie kocha upałów wink

                                                    Napisałam - i tak, tak muszę przyjąc pisane do wiadomości, choćby dusza się buntowała.... a dopiero nie dawno słyszałam - najmłodsza, leć po flaszkę wink big_grin Ech...

                                                    Urlopowiczom poprawy pogody życzę.
                                                    Hej.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 10.07.19, 22:23
                                                    Dostałam fotkę, z pretensjami jakbym to ja tam na gorze siedziała, od Dziecka, że odziewa się w kufajke i szl, a to lipiec. A kij z liocem, skoro lato się skończyło. Jesień nadeszła i finito.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 10:30
                                                    E, jest cieplej, można pływać wink Coś tam w nocy krapało, gdybym na własne oczy nie widziała, rano bym nie uwierzyła, że coś wink
                                                    Dzię!
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 11:04
                                                    No, to mamy listopad w pelnej krasie.... Dobrze, ze zimowych ciuchow nie powynosilam na strych, bo idealnie sie przydaja. Parasole i kalosze takoz.
                                                    Miłego!
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 12:34
                                                    Cześć. Nie listopad, tylko pory sucha i deszczowa występujące naprzemiennie. Jak to w tropikach.
                                                    Sporą dawkę deszczu otrzymaliśmy od przedwczoraj, jednak mam wrażenie, że to wszystko za mało w stosunku do potrzeb.
                                                    Sok z czereśni prysnął wczoraj na kartkę pożyczonej książki o Ordonce. Będę musiała odkupić, cholera, nie mógł poplamić mojej?
                                                    Eulalija milczy, znowu góry gaci prasuje?
                                                  • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 12:51
                                                    Górę gaciów odprasowałam we wtorek.
                                                    Kwicząc z radości na pogodę.
                                                    Aktualnie różne zaległości nadrabiam.
                                                    Ewo czy ten czajnik za bardzo Ci nie wystygł?
                                                    Witam.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 14:53
                                                    W związku z gigantyczna pora deszczowa i związanym z naiwny myśleniem że lipiec to słońce, cieplo, brakiem foliowej torby - zostawiłam pożyczona książkę w firmie, co by nie zamokla totalnie...
                                                  • franula Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 16:27
                                                    W Warszawie chlodnawo ale deszcz pada raczej w nocy. Twardo chodzę z gołymi nogami choć z kurtka na górze nieco dziwnie to wygląda.
                                                  • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 17:15
                                                    Dla mnie w sam raz, na dole kuse spodnie z gołymi kostkami oraz buty typu adidas, na górze zasadniczo lekka koszulka, ale z opcją dookrycia się letką bluzą. No co poradzę, że tak mi najbardziej pasuje na po mieście.
                                                    A tak w ogóle, to dziś w pracy wysnuliśmy teorię, że to załamanie polarnomorskie pogody to przez naszą jedną koleżankę, która gdziekolwiek jedzie, przywozi ze sobą ochłodzenie i deszcz. Teraz jej się objazdowki zachciało, bo każde jej dorosle dziecko zwialo od niej do innej części naszego kraju, no i mamy...
                                                    Spaniella w czasie oczekiwania na mój powrót z pracy zeżarła swoją karmę, kotów karmę (w tym celu musiała niemal wleźć na blat kuchenny, ale co tam, spaniel potrafi) oraz wygrzebała sobie z zamkniętego koszyka na suche pieczywo wszystkie kajzerki jakie tam były. I też je pochłonęła. Taraz leży obżarta jak pyton i sapie przez sen, a ja obserwuję, czy trzeba będzie sprzątać i rozważam, jak okiełznać ten apetyt. No ale w końcu na razie nie tyje i tylko odrabia straty z ostatnich dwóch tygodni, więc może zaczekam.
                                                    Koty w każdym razie odniosły się do ekscesow pokarmowych psicy zaskakująco wyrozumiale.
                                                    No nie, dieta dietą ( jak ja nienawidzę być na diecie...) ale też idę coś zjeść.
                                                    Cześć.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 18:11
                                                    Berrin, co dietetycznego jadasz?
                                                    Spaniella nareszcie dobrze się czuje, apetyt jest oznaką zdrowia, jak mawiała najgrubsza z moich ciotek, wpylając trzydziestego ruskiego pieroga. Na słowa mojej matki: - Daj spokój, Miecia, zjadłaś Kaziowi (mężowi) 2/3 porcji, ciotka odpowiedziała: - Bo ja więcej potrzebuję!
                                                    Wujek za śmierć na chorągwi mógł robić.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 11.07.19, 22:22
                                                    Ciotunia pewnie z jadających raz dziennie? wink
                                                    W moim kawałku świata całkiem fajny dzień. Woda chłodnawa, ale ponad 2 godziny posiedziałam wink
                                                    Dzię!
                                                  • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 12.07.19, 06:39
                                                    Wszystko co jem, jest dietetyczne smile. Muszę jeść mało w celu chudnięcia, ponieważ dla dobra bioder i - zwłaszcza! - kręgosłupa konieczna okazała się silna i pilna redukcja wagi, ale ograniczeń jakościowych mam niewiele, w zasadzie tylko rzeczy bardzo ciężko strawne. Czyli na przykład duszona cebula, chlip.
                                                    Efekty nawet są, czemu nie, na przykład wydatki na odzież, musiałam kupić sobie dużo nowych spodni i kurtkę, bo stare jakby nie tego się zrobiły... na szczęście nie trzeba było nic wyrzucać, bo większość ubranek przejęła moja kochana mała siostrzyczka.
                                                    Która ma zresztą cudowne podejście do odchudzania, między innymi twierdzi, że z jej bmi wynika jednoznacznie, ze jest za niska. I że matka natura nie stworzyła kobiet z naszej rodziny na gazele, tylko na antylopy (gnu).
                                                    Dziś Osobisty jedzie na Orkon. Dom wygląda jak Rivendel po rewizji przeprowadzonej przez nazgule w zderzeniu z Gwiazdą Śmierci in statu wybuchu. Koty zachwycone, Spaniella ukrywa się w kuchni.
                                                    Ja się ukryję w pracy.
                                                    Cześć.
                                                  • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 12.07.19, 08:56
                                                    Niezwykle rozsądne podejście! smile
                                                    Ech, cebula. Wczoraj wyprodukowalismy pastę ze skwarków na modłę siedmiogrodzko-węgierską, no brylant, no istny cud wyszedł, ale ciężkostrawność tego przekroczyła chyba wszelkie limity.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 12.07.19, 09:20
                                                    Cześć. Według mnie, najlepiej się nie ważyć.
                                                    Ma się wtedy złudzenie, że człek lżejszy o kilka kilogramów. wink
                                                    Uważam, że jedzenie małych porcji boleśnie podrażnia apetyt.
                                                    Gurua jadła trzy pierogi na obiad, chyba wolałabym pominąć posiłek, niż narazić żołądek na taki stres!
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 12.07.19, 11:31
                                                    O, to, to, Myqu!
                                                    Balamuku, przeppis na brylant proszę!
                                                    Dzię!
                                                  • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 12.07.19, 12:11
                                                    Niestety będę musiała stanąć na łazienkowej.
                                                    Pan RM chce się ze mną spotkać na kielicha kontrastu.
                                                    Musi wiedzieć ile mogę wypić.
                                                    Uroczy lipcowy dzień.
                                                    Nie wieje.
                                                    Nie praży.
                                                    Słonica jest.
                                                    Ptaszęctwa zdowolnione dzioby drą.
                                                    Witam.
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 12.07.19, 22:48
                                                    To i tak dobrze, że na kielicha. Mój MR był ćpun i namawiał, żebyśmy sobie walnęli w żyłę. Odlotu nie było. Eulalijo, szczęśliwego załatwienia sprawy przez bufet!
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 13.07.19, 13:58
                                                    Cześć. Jaki przyjemny dzień! Chmury co prawda gdzieś z boku się czają, ale spora połać błękitu cieszy oczy. Słonice się stwierdza. smile
                                                    Opowiadałam wczoraj koleżance o Spanielli, która doznała ataku bulimii pocieczkowej i w zamian wysłuchałam opowieści o spanielce wspólnej znajomej. Pańcia zabrała sunię nad jezioro, bo upał doskwierał. Psica na widok wody zachowała się jak rasowa kaczka, wskoczyła, pływała i nie pozwoliła sobie przerwać wspaniałej przyjemności przez kilka godzin. Niestety, to, co kaczce nic by nie zaszkodziło, u biednej spanielci wywołało silne dreszcze, do tego stopnia, że pańcia zawiozła ją do weta. Okazało się, że sunia wychłodziła się tak bardzo, że lekarz wręcz stwierdził stan przedagonalny. Uratował jej życie, sunia wróciła do zdrowia. Niczego jednak ta przygoda jej nie nauczyła, bo ciągnie panią do łazienki i wymusza wsadzenie jej do wanny, w celu kontynuowania ukochanej rozrywki. Po prostu uzależniła się od pływania.
                                                    Pomyślałam sobie, że zarówno w świecie ludzi, jak i zwierząt trafiają się zagorzali amatorzy sportów wodnych. I tak trzymać! wink
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 13.07.19, 15:20
                                                    czyli ni pies to ni wydra big_grin
                                                    chyba juz wiemy ze to sie zdarza.

                                                    Podobno mopsy nie plywaja. kolezanka kupila kamzelke plywacka bo maja lodke i pieska zabieraja..gdyby w razie czego wpadl do wody. No i okazalo sie ze ten ich mops plywa swietnie i lubi, ale do wydry mu daleko.
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 13.07.19, 16:30
                                                    , trafiają się zagorzali amatorzy sportów wodnych,,, - otóż, i życzę IM pływalnej pogody a sobie kropli deszczuuuuu !

                                                    Wszelkie deszczowe chmury obok lecą.

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 08:29
                                                    W minioną sobotę padało, w minioną niedzielę lało, w poniedziałek, wtorek i środę było ponuro i wiał lodowaty wiatr niczym w listopadzie lub lutym. W czwartek lało, w piątek lało, w sobotę oberwsnie chmury, dziś już zdążyło polać, teraz "wisi".
                                                    Świetna letnia pogoda...
                                                    Czerwcowe lato jawi mi się niczym sen...
                                                    Wszystkie plany plenerowe, do których woda z góry nie jest konieczna - trafia szlak.
                                                    Cóż, jedynie przyszli konsumenci moich przetworów mogą się cieszyć, bo nie żal siedzieć w kuchni i produkować kolejne sloiczki smile
                                                    Miłego
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 08:50
                                                    No to ja zagraniczna! Ostatnie trzy dni może nieprzesadnie upalne, ale kąpielowe jak najbardziej, coś tam nocą wczoraj popadało z lekutka, a i w dzień niemal niezauważalnie przeleciało wink
                                                    Dzię!
                                                    SzlaG! wink
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 10:25
                                                    A tak mi w oko wpadł art. smile

                                                    Krynica Morska - przekop - Pani Jagoda smile

                                                    wiadomosci.onet.pl/kraj/krynickie-lato-w-cieniu-przekopu/mgnnbh9
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 11:37
                                                    Cześć. Kraków jakaś plaga dotknęła, leje i zimno.
                                                    W mojej mieścinie pogoda letnia, słoneczko świeci, chmureczki i ciepło. Najważniejsze, że jest czym oddychać. Nie tęsknię do afrykańskich upałów, tak jak teraz jest OK!
                                                  • franula Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 12:01
                                                    Znajomi znad morza wrócili, bardzo zadowoleni z pogody. W Warszawie sucho i ciepło. Jakiś mikroklimat Wam Kraków tknął Czekoladko.
                                                    Ja matka podwójnego rocznik więc nerwowy czas.
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 12:02
                                                    Czekolada mieszka w Krainie Deszczowców. U mnie teoretycznie popadało, wczoraj nawet kilka razy, ale obfite to było tak, że ziemia i tak prezentuje sobą albo piach albo beton. Nawet całkiem dobrze ukorzeniony i przyjęty krzaczek róży cukrowej chyba nie przeżyjesad
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 13:10
                                                    Zawsze to mówię, że właśnie w KD mieszkam. Ba! Nawet nie tylko ja! A Kraina jakas taka całkiem spora jest...
                                                    Aktualnie przechodzi trzecia burza od rana, a zamiast ulicy mamy potok.

                                                    Franulo, ja jestem ciotka podwójnego rocznika, ale nerwy już za nami, także w związku z rodziną z Gdyni. Czemu u Was jeszcze nerwy?
                                                    Felis, co to jest róża cukrowa??
                                                    Cóż, ja wymyśla parasole nad donica i, może chociaż tyle ocaleje, bo ogródek zmarnowany do reszty.
                                                  • franula Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 15:01
                                                    Bo w Warszawie 16 lipca dopiero wyniki rekrutacji.
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 15:54
                                                    W śląskim też 16, a Junior też podwójny rocznik i to ta wersja eksperymentalna.
                                                    Róża cukrowa to taka na konfitury z płatków. Spotkałam też nazwy pomarszczona i stulistna, nie wiem, czy to to samo. Babcia mówiła cukrowa, a sadzonki robił mi Ojciec z babcinego krzaka. Chucham i dmucham, bo krzak wyjątkowy, o pełnych kwiatach, a więcej już nie zrobi sad Sama sobie najwyżej mogę popróbować.
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 16:15
                                                    Jak podlewasz to różna da radę.
                                                    Byle nie wodą bezpośrednio ze studni.

                                                    Podlewana ponad miarę w ub.roku róża kwitła 2 razy smile
                                                    Wielokwiatowa ale nie wiem jaka nazwa. W każdym razie wiekowa już jest wink
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 18:48
                                                    O rany, t przynajmniej w Kraku jeden plus mieliśmy - 28 czerwca były wyniki.
                                                    Felis, jak to prawdziwa dawna róża na konfitury z płatków, to faktycznie chuchaj i dmuchaj, bo teraz okazuje się, że płatki można zebrać z każdej achnacej, nawet białej czy żółtej...
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 14.07.19, 18:37
                                                    O matko! No to współczuję i bardzo mocno trzymam kciuki, co by i Wam udało się tak jak naszej rodzinnej trójce - 2 x gimnazjum i Bratanek z 8.
    • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 07:27
      Świtem 8 stopni.
      Ostre słońce i ostre lodowate powietrze - czyli mroźno jest. Ale wyjatkowo dzis ma nie byc burz i deszczu, zobaczymy....
      Miłego!
      • franula Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 08:52
        Moja też eksperymentalna znaczy sześciolatka. Ale już wolę ostatnią gimnazjum niż pierwszą ósmą.
        oby do jutra
    • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 11:36
      Puszcza nie puszcza... pojechaliśmy do Chomiczych harcerek na sobotnie ognisko, a siedzimy do dzisiaj i wcale się nam nie chce wyjeżdżać. Jest tu przecudnie wprost. Jeziór aż po horyzont. Sosnowy las. Gdyby nie to, że z wiekiem jestem kobietą coraz bardziej luksusową i biwaczki, namiociki i życie w kucki coraz bardziej mnie wkurza, chętnie bym sobie tu posiedziała.
      • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 13:37
        Siedż Minerwo ile się da. Nie ma to jak atmosfera biwaku.
        I ogniska. Ech...
        A tak od rana coś mnie się trzymało - Płonie ognisko i szumią knieje.... smile

        Dobrego dnia.
        • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 13:53
          Lepiej niech nie płonie, sucho w lesie wink
          Lekko też sino i eroticznie, ale chyba nic nie spadnie, więc... wink
          Dzię!
          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 14:37
            Cześć. Jerzyki całymi stadami kołują, wciąż i wciąż. I pomyśleć, że za miesiąc ich już tu nie będzie! Wrotycz i cykoria kwitnie, jarzębina w czerwonych koralach, pełnia lata.
            Pamiętam, jak kobiety, siedząc przed namiotami wyrabiały ciasto na makaron. Patrzyłam z niedowierzaniem, jak można się katować w czasie urlopu. W Bułgarii to było. Rozumiem, że można spać pod namiotem, ale gotować rosół i robić makaron, jak 100 metrów dalej dają jeść w normalnych warunkach, nie w kucki?
            • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 19:31
              ale to były tubylki czy element napływowy?smile niewykluczone zresztą, że upał wszystkim w głowach pomieszał, a ty sie naśmiewasz...
              • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 21:15
                To było w 1982 roku, panie były ze Śląska. Nawet wtedy było dziwne, że nie kupiły gotowego makaronu, tylko wyrabiały ciasto, stolnice kładły sobie na kolana i wałkowały, kroiły ten makaron z uporem godnym wielkiej sprawy. wink Taki odpoczynek nad Morzem Czarnym, hihi!
                • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 15.07.19, 22:10
                  A to ciekawe! Moze nie dowierzaly ze w Bulgarii jest jakis makaron i wlasna make wziely.
                  Ja kiedys pieklam placki nad ogniskiem na znalezionej pokrywie od gara. Maki dala nam gospodyni, woda ze studni. Da sie jak sie ktos uprze.
                  Deszczowo hej hej.
                • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 00:44
                  Ze Śląska - to wiele wyjaśnia. Tamtejsze gospodynie miały dużo punktów honoru, które w szczególnych warunkach mogły się zmieniać w punkty horroru. Teraz już chyba tak nie jest, znam Ślązaczkę, która gotuje prześwietnie, ale perspektywa zjedzenia niedzielnego obiadu w knajpie jej nie przeraża, przeciwnie wprost.
                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 00:55
                    Świetne te punkty honoru zmieniające się w punkty horroru, Minerwo! Cymes! smile
                    • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 07:48
                      Ślązaczki '82 - to tłumaczy absolutnie WSZYSTKO. Jeśli te namioty miały okna, to założę się, że były myte. Gumiklyjzów nie turlały?
                      • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 09:16
                        Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy - książeczki walutowe i niska ilość waluty, nawet krajów zaprzyjaźnionych, jaką można było mieć. W takich warunkach obiady w knajpie mogły być poza zasięgiem. Ale żeby nie kupić gotowego makaronu???
                        • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 10:57
                          Franulo1 wiecie juz cos??
                          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 14:40
                            Nie wiedziałam, że Ślązaczki są tak idealnymi gospodyniami.
                            Wiatr goni chmury a słonice zza nich co chwila wyglądają.
                            Franulo, jak tam?
                            Cześć.
                            • franula Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 15:46
                              Dziękuję wszyscy zdrowi. Znaczy tego. Dobrze jest.
                              • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 16:04
                                Uffff
                                Bo ilość niedostanych zbliżona do krakowskich sad
                                • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 16:33
                                  No to można zaczynać wakacje, bez żadnych obciążeń. Trochę za was trzymałam kciuki, Franulo. smile
                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 16.07.19, 19:35
                                    Ja też! Nie tylko dla Franulinych zresztą, bo akurat wśród znajomych bliskich kilkoro, którym szczeżuja i córkosyn Frankensteina survival zafundowali, było kilkoro.
                                    Dzię.
                                    Popadało trochę. Nie za ciepło, ale nadzieja na temperaturę jest!
                                    Czór!
                                    • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 09:40
                                      No. Ja też. I nie wszystkim się udało, więc po rodzinie leci kwesta na prywatną szkołę.
                                      Jak mnie odłamie, to będę aktywniejsza.
                                      Cześć
                                      • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 10:09
                                        Tam u was sie jakas rewolucja szkolna odbywa, niech to cholera sad
                                        Dzien dobry.....ale biedne dzieciaki.
                                        • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 10:52
                                          Żadna rewolucja Asiu tylko wielki bu… ups, bajzel.
                                          A ta co go zrobiła, spier… odpłynęła do Europy.
                                          Bollywood za oknem.
                                          Dworzec też się pałęta.
                                          Wszystkiego dobrego dzieciakom.
                                          Witam.
                                          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 10:59
                                            Do Europy zamiast do paki, uzupełnię wypowiedź Eulalii.
                                            O, słonice mrugają zza chmury, już nie tak ciemno. Dworzec i u nas.
                                            Cześć.
                                            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 11:34
                                              Berrin, PUFFFFF, niech to cholerstwo spada na drzewko!
                                      • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 10:22
                                        O rany sad
                                        Nie ma szans na drugi termin?
                                        • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 10:57
                                          "(...) tak naprawdę nie widzimy poważniejszego problemu, tzn. jest taka sytuacja, kiedy poszczególne samorządy przygotowały zdecydowanie większą liczbę miejsc niż jest absolwentów szkół podstawowych oraz gimnazjalnych. Z tego co już wiem, podobna sytuacja jest zarówno w Białymstoku, Łomży i Suwałkach, a jeszcze lepsza pod tym względem jest w poszczególnych powiatach" Dariusz Piontkowski.

                                          No.
                                          Może powinnam ograniczyć czytanie takich różnych artykułów, bo zaczynają mi się mylić rzeczywistości.
                                          • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 18:13
                                            Niech tym biednym dzieciom (kolejna) reforma lekką będzie... Witki opadają.
                                            Cześć.
                                            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 17.07.19, 20:39
                                              Po prostu jesteśmy jako kraj, poletkiem doświadczalnym dla..., sama nie wiem dla kogo.
                                              I importujemy śmiecie z całego świata. To znaczy różne biznesmęty importują i podpalają, my za to wdychamy to świństwo i w dodatku zjadamy wyhodowane w skażonej ziemi płody rolne.
                                              • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 18.07.19, 07:54
                                                Osobisty na Orkonie, ja wdowa słomiana, i wrażenia wręcz urlopowe, co posprzątam, zostaje sprzątnięte, co ułożę, zostaje ułożone, co.kupię do jedzenia, czeka, aż je zjem.
                                                Spaniella szaleje przy fontannach, bo tam masa dzieci oraz pracowicie pozwala się głaskać niesmialym przedszkolakom.
                                                I tylko kotom zimno.
                                                Cześć
                                                • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 18.07.19, 10:00
                                                  Cześć. I koty czekają szczęśliwe chwile w rozgrzanym mieszkaniu. Już za minutkę...
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 18.07.19, 11:25
                                                    Kurczę , mam problem. Jest do przygarnięcia piętnastoletni kot. Zdrowy, ale stary. Kto takiejo weźmie? Zapytam na Kocim Zakątku, ale. U nas Ginny roznosi dom a Hermiauna leje przez łeb wszystko, co ma cztery łapy.
                                                  • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 18.07.19, 12:32
                                                    Nie mam wolnego slota na trzeciego kota 😞. Wszyscy wokolo już też zakoceni...
                                                    Jeszcze zapytam po innych dupartamentach, ale teraz to ludzie raczej szukają, komu wepchnąć już posiadane futra na czas ich urlopu, a nie skąd wziąć jeszcze jedno...
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 18.07.19, 12:42
                                                    Popytam.
                                                    Sierść wychodzący czy domowy?
                                                    Toleruje psy i inne koty?
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 18.07.19, 13:04
                                                    Domowy, toleruje, bo wychowany zepsem.
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 18.07.19, 13:06
                                                    Aha, i byłby to raczej tymczas, głaścicielka deklaruje, że jak pozdrowieje, to się znowu nim zajmie, ale na razie jest na długoterminowej szpitalce.
    • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 18.07.19, 20:47
      Dzisiaj rano było wręcz chłodno.
      To miłe.
      A jutro będę cieciem, bo chwilowo nie mamy ciecia i cieciujemy na zmianę. Bez komentarza.
      • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 07:09
        Lodowate ranki, wieczory i noce mamy od kilkunastu dni.
        Jakos nie dopatruje sie w tym czegokolwiek milego....
        Ale....
        Milego!
      • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 12:23
        > A jutro będę cieciem,...>

        Nasza synowa wlasnie cieciuje sprzatajac plaze w Hiszpanii - taka zgrabniutka w bikini lata i zbiera plastik, pety i inne swinstwa. Kazalam jej wreszcie odpoczac, wiec tak odpoczywa narzekajac ze nie ma tam recyklingu big_grin
        Plazowicze co poniektorzy daja jej oklaski i dolaczaja.
        (mozna zobaczyc na instagramie)
    • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 13:43
      Postanowiliśmy z Arthurem, że jak się nikt lepszy nie znajdzie, to weźmiemy Charliego na tymczas. Trzy koty, mamoż ty moja mileńka...
      • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 13:59
        he he. że tak powiem. 12 lipca rok minął, jak dziesięcioletnią Bukę na domniemany tymczas wzięłam... też jako ta sierota, co to da lokum, póki się kto godniejszy nie znajdzie. Buczuś ma się dobrze, mruczy za pińćset, stosunki międzykocie poprawne z tendencją do naprawdę dobrych, czego i wam życzymysmile zdjęcia będą?
        • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 14:00
          a, bo ja też nagle ujrzałam się dumną właścicielką trzech kotówsmile
          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 14:10
            Cześć. Nasza synowa, kurczę Asiu, co to za fantastyczna dziewczyna! Buuuuuzi dla niej!
            Najfajniejsza synowa na świecie.
            Gorąco. Przemieszczałam się dzisiaj komunikacją miejską i spociłam się w okropnej duchocie.
            • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 14:21
              ,,daja jej oklaski i dolaczaja. ,, - reagują żywiołowo na naszą synową smile

              Może przy okazji czegoś się nauczą app. czystych plaż.

              Ktoś posiada nadmiar deszczu? Chętnie przyjmę, może resztki resztek trawnika odżyją.

              Dobrego dnia.
      • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 14:15
        Ojtam ojtam, miałam trzy w pięćdziesięciometrowym mieszkaniu w bloku, da sięsmile

        Kolega z kolei ma kotkę, kotka się okociła, zostawili jedno kociątko i tak oto miał dwa koty. Mamusi nie docenili, zaciążyła szybciutko kolejny raz i uszczęśliwiła ich miotem - uwaga - dziewięciokotnym. I tak to czas jakiś miał w domu kotów jedenaście. No to co to są trzy?
        Historii ciąg dalszy. Odchowane kocięta wzięcie miały szaleńcze i rozeszły się jak ciepłe bułeczki, ale w jednym zakochała się żona kolegi i tak oto kolega miał kotów trzy.
        Parę tygodni temu w krzakach za płotem coś miauczało. Ktoś podrzucił dwa kociaki. Pora nie sprzyja znajdowaniu kotom domów, zresztą to nie są już słodkie maleństwa tylko na oko cztero- pięciomiesięczne wyrostki. Tak oto kolega ma właściwie pięć kotów, przy czym te dwa ostatnie podrzutki twardo (jeszcze) trzyma jako koty podwórkowe.
        • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 14:21
          bo koty mają magiczną zdolność przyciągania kotów, to zapewne jakaś odmiana prawa Newtonasad jak ktoś ma psa, to zwykle ma psa, a następnego zaczyna szukać dopiero, jak tego pierwszego zabraknie. a jak ktoś ma kota, to jakoś tak prędzej czy później ma dwa. a potem trzy. a potem to ja się boję myślećsad
          • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 14:35
            Ja doszłam tylko do czterech. I jednego psa, który też się sam wziął. Niewykluczone, że to moje zwierzaki zadecydowały, że więcej sierściuchów tu już mieszkać nie będzie...
            Teraz nastąpiła redukcja i koty mam tylko dwa.
            Tak myślę, że wkrótce powinno pojawić się coś nowego, tylko nie wiadomo jakiego gatunku.
            Nawet się przyznam, że ten Charlie mnie korcił, ale za dużo było przeciw. I o ile wymyśliłam sporo argumentów za, lepszych lub gorszych, to nie wykombinowałam jak by zapewnić bezpieczeństwo niewychodzącemu staremu kotu.
            • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 14:38
              no ja miałam sytuację, że albo biorę Bukę, albo schronisko, a to w praktyce śmierć dla kotasad znaczy przywiozłam, postawiłam w kuchni transporter, po czym zaczęłam się głośno modlić do wszystkich sił nieba i ziemi, żeby rezydenci okazali zrozumienie. po kilku dniach okazało się, że okazalismile
          • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 14:47
            < a potem to ja się boję myśleć

            moja siostrzenica ma 5 i pol - te pol to kot na pol etatu u niej pomieszkujacy. Jakim cudem przechodzi przez klapke w drzwich, do otworzenia ktorej nalezy miec specjalna obroze na sobie - stwierdzono ze prawowici mieszkancy, zamiast pogonic intruza , jakos go tajemnym sposobem wlasnymi obrozkami wpuszczaja. Siostrzenica do niedawna miala kruka, ktorego nalezalo wychowac od pisklecia i w tych warunkach kruk dostal caly pokoj do dyspozycji, karmiony byl kocim jedzeniem, nauczyl sie latac pokojowo i po wydorosleniu zostal wypuszcony na wolnosc. Wraca czasem na kocie jedzenie, bo mu dom rodzinny przypomina, wraca tez sie przywitac.
            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 15:19
              Ktoś myślał, że wynalazł zabezpieczenie przed obcymi zwierzakami, a tu taki półkot go przechytrzył, hihi, wink Tak, koty mądre są.
              Historyjka o kruku przypomniała mi Gerrego Durrella i jego "seroki". O, i puchacza Ulissesa i sowę Lampedusę.
              • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 16:33
                mój kocur otwiera drzwi szafy zamknięte na klucz (klucz ozdobny, stylizowany na taki klasyczny z płaską główką), wieszając się na nim tak, żeby jedna łapa położona na drugiej ciągnęła ciężar kota w prawo... po kilku skokach i zawiśnięciach "w prawo" klucz się odpowiednio przekręca, kocur z dumą uchyla łapą drzwi i pokazuje kocicy, że może wejść do środkasmile kocica sama nie umie się tam dostać, za to lubi spać na moich swetrach, kocur zaś lubi być podziwiany przez kobietęsmile
                • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 20.07.19, 17:47
                  Nagła ulewa, iście tropikalna.
                  Przyjemnie.
                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 20.07.19, 18:57
                    Dzięki za dobre chęci Eulalijo, może jutro coś do mnie dotrze?
                    Żal patrzeć jak wszystko schnie. Ot - lato.

                    Dobrego dnia.
    • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 16:39
      A Alecko? Też był z niej dobry numer smile
      • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 17:36
        Alecko i jeszcze gołąb, który odróżniał walca od marszu i który w ogóle okazał się samiczką.
        Alecko to była aparatka, prezent od mordercy żony. smile
        • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 19.07.19, 18:28
          Myśmy doszli do trzech psów stacjonarnych i trzech stołowników ulicznych w najgorszym kryzysie. Miejsce było, ale zapewnienie im wyżerki to był survival nawet z podladowymi znajomościami mamy! Dorola, córka znanej wszystkim Damy, jest moim wzorcem osobowym nr 1, obecnie ma 7 kotów i 2 psy! O Gosiance nie wspomnę: 3 kotki, 2 psy, a na tymczasie mama czworgiem ssawek! wink
          Porno...
          Dzię!
          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 20.07.19, 14:40
            Cześć. Robię wszystko, żeby tylko nie odkurzać. Uch, jak ja tego nienawidzę! Czy naprawdę ludzkość tak zaawansowana technologicznie, nie mogłaby wyprodukować robota sprzątającego mieszkania? I nie mówię o idiotycznych programowanych odkurzaczach, które zbierają kurz z większych powierzchni, tylko o prawdziwym robociku, co to kurz z mebli zetrze, odsunie kanapę, wymyje podłogi itp. I koniecznie, żeby był tani, bo ja niebogata! wink
            • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 20.07.19, 15:15
              Aktualnie z mojego nieba kapie.
              Senko nie podzielę się bo toto jakieś rachityczne.
              Witam.
              • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 20.07.19, 19:01
                Miało padać, a wyszedł piękny i słoneczny dzień pływalny.
                Dzię.
            • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 20.07.19, 19:09
              >Czy naprawdę ludzkość tak zaawansowana technologicznie, nie mogłaby wyprodukować robota sprzątającego mieszkania?

              No wlasnie, 50 lat temu na Ksiezycu wyladowali - dzis wlasnie obchody tego wielkiego kroku w dziejach ludzkosci jak robota sprzatacza jak nie bylo tak nie ma. :
              U nas TV nadaje od switu jak do tego doszlo, zimna wojna, a tu transmisja z Ksiezyca na zywo. Pamietam jak dzis.
              • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 20.07.19, 20:06
                Mój mąż ma pamiątkę, wysłał do ambasady USA gratulacje z okazji lądowania na księżycu i przysłali mu zdjęcie astronautów z podziękowaniami.
                • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 21.07.19, 21:10
                  Odpoczywacie dzisiaj ?
                  Jak mnie ucieszył całkiem spory deszcz, to sobie nie wyobrażacie.
                  Nareszcie.
                  Hej.
                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 21.07.19, 21:23
                    Mnie zmokło z drodze powrotnej z jeziora, ale całkiem sporym bym tego deszczu nie nazwała crying
                    Bry!
                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 21.07.19, 21:28
                    Cześć. W nocy padało i trochę po południu, myślę jednak, że to wszystko mało. Zielone liście schną na drzewach i spadają, dużo ich.
                    Ciepło, choć po deszczu i jakichś dalekich pomrukach kilka stopni spadło, z czego cieszę się bardzo.
    • gat45 Re: Lipiec lubi przypiec 21.07.19, 21:46
      Czolem dziewczeta
      Ja Gat jeden, slyszycie mnie? Bo z glebokosci nadaje, czyli tez z de profundisow....
      Marnie jest.
      • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 21.07.19, 21:51
        Cześć Gatu, słyszę Cię głośno i wyraźnie. Mów, co jest na rzeczy. Odbiór!
        • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 21.07.19, 22:08
          Proszę Cię, Gatu, uściślij swój komunikat. Co to znaczy de profundis, co to znaczy marnie?
          Na wszelki wypadek kciuki trzymam, dobre fluidy do Ciebie wysyłam, eliksiry uzdrawiające warzę. Trzymaj się, za uszy się z tego marnego profundisa wyciągaj! Odezwij się! PUFFFFFFFF! 💟👍
        • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 21.07.19, 22:09
          Dawaj, bo z nerw coś pogryzę! Czemuś profundnęła???????????????
          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 21.07.19, 22:22
            Też chyba coś ugryzę, albo kogoś! Gatuuuu!
            • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 04:50
              Słyszymy Gatu, bo tęsknimy za Tobą i pilnie wypatrujemy.
              Całe grono dobrych fluidów leci do Ciebie.
              Puufffffff !
              • berrin Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 07:52
                Ooo, Gatu, cóż możemy, tylko napuffać w profundisy możemy.
                To puffamy.
                W domu koty obudzę, niech też puffają.
                • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 09:11
                  Gatu, niewiele zrozmumialam, ale puffffy nie zaszkodza, cyba?
                  No to pufffffffff
                • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 11:09
                  de profundisy to cos do dupy - Gat sie nigdy nie wyraza wiec tylko de powiedzial.

                  Gatu wroc z wyjasnieniem, a my tu napuffamy ile sie da.

                  Poniedzialki powinny obowiazkowo byc mile.
                  • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 13:06
                    Gat wychyl się odrobinę to Cię żywcem wyciągniemy!
                    Słonice i dworzec.
                    Witam.
      • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 16:54
        Gatu, dobre myśli do Ciebie! To ja, to ja, to ja, słyszysz wołam Ciebie ja Sowa (bo Minerwa za długie o sylabę), gdzieś w eterze nam zniknął Gat, diabli wiedzą, gdzie on się schował...
        • gat45 Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 19:22
          Napisze na Malym jak juz sie troche pozbieram.
          I prosze nie pufac, bo mnie zdmuchniecie z powierzchni ziemi. Leciutka jestem.
          • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 19:30
            Leciutko pufamy wink
          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 19:57
            Nasze pufnięcia jak zefirek, niegroźne dla motylka. Pisz, pisz.
            Cześć.
    • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 07:45
      Chwała bogom, że w soboete nie padalo, bo moglismy nazrywac porzeczek az milo, bardzo milo smile
      Nadrobilo wczoraj - przeszedl huragan i ulewa, ze nic widac nie bylo...
      w nocy tez polalo, teraz niby swieci, zobaczymy co dalej...
      Miłego
      • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 17:07
        My do dzisiaj rano na Chomikowym pagórku, koło obozu harcerzy. W zeszłym tygodniu znaleźliśmy tam dwie dorodne kanie, które harcerze omijali ze zgrozą, jako grzyby strrraszliwie trujące, na które nawet strach patrzeć. No to zabraliśmy, żeby się nie bali...
        W tym tygodniu niestety nie było już nic, ale za to w położonej niedaleko krainie, gdzie Bromski kręcił swoje "UPanaBogi" znaleźliśmy garść maślaków. Dobre i to 😀
    • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 22.07.19, 20:29
      Gatu, pomyśl, że w deprofundisach też nie jesteś sama. Pozwolę sobie dać ci baaardzo delikatnego kopa w kierunku powierzchni.
      • gat45 Re: Lipiec lubi przypiec 23.07.19, 08:18
        Bałamuku, wiem, że są deprofundisy głębsze od moich, ale nie wierzę, nie chcę wierzyć, byś Ty się mogła znajdować w DP poniżej mnie. I przede wszystkim nie życzę Ci tego. A tylko z takiej pozycji mogłabyś mi dać kopa wektorowego w kierunku pionowym, zwrot w górę.
        No i chyba odwołam swoje odwołania do psalmisty, bo DP jak najbardziej, ale clamavi ? Czy ja mam siły na krzyk ? W moim wydaniu to jest raczej jęczavi, stękawi, popiskiwavi....
        • gat45 Re: Lipiec lubi przypiec 23.07.19, 08:52
          gat45 napisała:

          > Bałamuku, wiem, że są deprofundisy głębsze od moich, ale nie wierzę, nie chcę w
          > ierzyć, byś Ty się mogła znajdować w DP poniżej mnie. I przede wszystkim nie ży
          > czę Ci tego. A tylko z takiej pozycji mogłabyś mi dać kopa wektorowego w kierun
          > ku pionowym, zwrot w górę.
          > No i chyba odwołam swoje odwołania do psalmisty, bo DP jak najbardziej, ale cla
          > mavi ? Czy ja mam siły na krzyk ? W moim wydaniu to jest raczej jęczavi, stękaw
          > i, popiskiwavi....

          Nie popisałam się jako łacinniczka.
          Autopoprawka : stękavi
          • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 23.07.19, 14:05
            Cześć. Słonic brak, trochę ciemno, ale za to nie za gorąco. Gat nadaje, to ważne!
            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 23.07.19, 16:18
              Weszłam do sklepu i w pudle z książkami wygrzebałam sobie Zbrodnię w efekcie za dychę.
              • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 23.07.19, 16:23
                O to, to - dobry dzień kiedy Gat nadaje smile

                I nawet w URZĘDACH załatwiałam co chciałam. No, no ( zdziwienie).

                Miła pogoda, nie zmęczyła w krótkiej podróży.
                Dobrego dnia.
                • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 23.07.19, 17:19
                  Fiu, fiu, fiu - wionę delikatnie dla Gata.
                  Sence gratuluję wink
                  Porno męczący cały dzień, może przez noc się wyseksi i jutro będzie normalniej...
                  Bry.
                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 23.07.19, 17:30
                    A dziękuje Ewo, widzę że znasz URZĘDY wink
                    Udało mi się popchnąć sprawę, mimo trzymiesięcznego przekroczenia terminu dostarczenia dokumentu przez U.S.
                    Zaczynam wierzyć, że do zakończenia sprawy mam krócej, niż 4 lata od zaczęcia.

                    Ojtam, trochę nie gramatycznie ale zmęczona jestem wink
                    • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 07:01
                      Listopad w wersji szaro, buro i ponuro uncertain
                      Adidasy, cieple portki, kurtka i parasol...

                      Miłego....
                      • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 07:09
                        Lipcopad, listopiec, psiakość...
                        • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 07:33
                          Cześć. Szaro to jest, buro też, ale ciepło.
                          W listopcu tak bywa. Mokro dosyć. Lubię to.
                          • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 09:52
                            Sino.
                            Dla mnie i tak za ciepło.
                            Witam.
                            • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 10:50
                              Skusiło mnie, trudno!
                              To w takim razie jaka temperatura LATEM jest dla was odpowiednia?
                              No bo zimą ok, te minus dwadziescia stopni, ale LATEM??
                              • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 10:56
                                Kiedy chodzic z gołymi nogami, ramionami?
                                Kiedy sie oplac?
                                Kiedy ubierac krotkie spodenki, letnie kiecki, bez rekawow, z golymi plecami, na ramiaczkach, klapki, sandałki??
                                Kiedy chlaptac sie w wodzie, gdy sie nie jest morsem?
                                Kiedy spedzac wieczory przed domem, nie bedac okutanym w koce, walonki i rekawiczki?
                                Kiedy zbierac zioła i owoce, dokjrzałe i w ogóle urośniete?
                                Kiedy napawac sie zapachem łaki, siana?
                                Kiedy?
                                W zimie? W błocie?
                                W strugach deszczu?
                                Pod nawałnicami?
                                Uciekajac przed gradowymi kulami?
                                • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 10:57
                                  Ech....
                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 12:15
                                    Nie płacz, Czekolado, wszak upały zapowiadają! Będziesz mogła w spokoju się roztapiać, jak na czekoladę przystało. I te wszystkie fidrygałki, o których z takim żalem piszesz, będziesz nosić.
                                    A my, niższe temperatury preferujące, będziemy ledwie dyszeć.
                                  • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 13:04
                                    Czekolado, wszak nie napisałam, że wszystkim jest za ciepło.
                                    Napisałam: "jak dla mnie".
                                    I proszę żebyś nie komentowała i nie krytykowała każdej mojej opinii o lecie i jego temperaturach.
                                    A zimy z dwudziestoma ujemnymi i kopnym śniegiem to już chyba najstarsi górale nie pamiętają.
                                • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 12:07
                                  Jest dobrze, tylko erotika niemożebna wink
                                  Dzię!
                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 24.07.19, 22:53
                                    Pamietacie? Kryszak to śpiiewał.

                                    Na niebie świeci krzyż południa
                                    I tylko papug słychać krzyk
                                    Podzwrotnikowej nocy studnia
                                    Powtarza echem dziwny rytm

                                    Erotico, tico, tico
                                    Nad gorącą Martyniką
                                    Bęben śpiewa czarownikom
                                    Erotico, erotico, erotico, erotico
                                    Nad gorącą Martyniką
                                    Bęben śpiewa czarownikom
                                    Erotico

                                    Po dżungli starzy czarownicy
                                    Przy bębnach swych siadają wraz
                                    W blaskach ogniska tańczą dzicy
                                    Bo taka noc jest w życiu raz

                                    Erotico, tico, tico
                                    Kołyszemy się z muzyką
                                    Trochę tęskno, trochę dziko
                                    Erotico, erotico, erotico
                                    Kołyszemy się z muzyką
                                    Trochę tęskno, trochę dziko
                                    Erotico
                                    • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 25.07.19, 11:32
                                      Cześć. Ten bęben, co śpiewa czarownikom skojarzył mi się z boyowskim: "Bernardyn beczy Bogu, a bęben Barbarze". I czy to nie jest LGBT w postaci czystej?
                                      Słonice. Czekolada się pławi w błogości. smile
                                      • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 25.07.19, 12:59
                                        Nie, chyba nie smile
                                        Marudziłam, kiedy mi pokazali tzw. pokój socjalny w pracy. Szaranagajama, jak pisał Białoszewski smile Dawna piwniczna komórka w suterynie tak suterynowatej, że jeszcze zachowały się żelazne, nakładane zamki z klamkami jak za króla Gwoździa. A teraz, patrząc na metrowej grubości mury i lodowatoniebieski kolorek kafelków na ścianach myślę, że to nie był taki głupi pomysł. Zapewne zimą będzie tu jak w kiblu u Królowej Śniegu, ale na razie prima.
                                        • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 25.07.19, 20:06
                                          A nie było tam prosektorium? Opis jakby pasował. smile
                                          • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 25.07.19, 21:50
                                            Nie, prosektorium to u nas od początku był osobny budynek przy kaplicy cmentarnej. Tu pewnie trzymali jakieś graty albo węgiel na zimę smile Teraz mamy pomieszczenie z cudowną, naturalną klimatyzacją.
                                            • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 25.07.19, 22:37
                                              Tylko pozazdrościć!
                                              • franula Re: Lipiec lubi przypiec 26.07.19, 08:22
                                                Ostatni dzień przed urlopem. Dzień bry.
                                                • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 26.07.19, 09:54
                                                  No to udanego odpoczynku!!
                                                  • gat45 Re: Lipiec lubi przypiec 26.07.19, 13:48
                                                    Melduję, że przez trzy ostatnie dni umierałam, a wczoraj zeszłam definitywnie, kiedy temperejczer sięgnął adamowieszczowego sztyrdzieści-i-sztyry.
                                                    Mogę tylko zazdrościć Czekoladzie, która w tych warunkach fika radośnie obnażonymi kończynami, dla mnie jednak to nie są warunki dla białego, osłabionego człowieka. Ja tak sobie nie winszuję.
                                                    Dzisiaj tylko 33 i wrażenie chłodu.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 26.07.19, 14:26
                                                    Cześć. Wyrazy współczucia dla Gata. Nie wyobrażam sobie takiej temperatury. Osobiście przeżyłam 37 gradusów, ale ledwo przeżyłam i tylko chyba siłą rozpędu. W każdym domu powinno być podziemne pomieszczenie z błękitnymi kafelkami i metrowej grubości ścianami. Minerwa zdaje się, dała początek gatunkowi.
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 26.07.19, 15:25
                                                    Gatu współczuję.
                                                    U mnie wraz z wiekiem spada tolerancja dla wysokości temperatury, obecnie oscyluje ok. 22 - 23 stopnie. Połowa Gatowego ,, dobrodziejstwa,, .
                                                    Damy radę, kto jak nie my wink
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 26.07.19, 15:37
                                                    Gatu współczuję.

                                                    Wczoraj u nas bylo jakies przesilenie, jak na skandynawie dosc niezwykle - cale wschodnie wybrzeze od poludnia na daleka polnoc mialo powyzej 30 stopniu. Zachodnie wybrzeze ma tak czasem, bo jest na poludniu i krotkie. Wiec wczoraj ugotowali sie ci na polnocy kraju, a ze nie sa przyzwyczajeni, cierpieli podwojnie. Przeprowadzono wywiad z 99-letnia kobieta i ona jakos sie trzyma: Pic duzo wody i .......przeczekac.
                                                    Ja wczoraj musialam pojechac na drugi koniec miasta, uczestniczyc w przykrej imrezie, wygladac i byc aktywna. Padlam wieczorem jak betka, a noce tez mamy tropikalne, czyli powyzej 20 stopni - nic nie ostygnie porzadnie zanim znow zar wali juz od switu.
                                                    Juz znowu nie umiem sobie wyobrazic jak to jest, jak jest zimno w nogi. big_grin
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 26.07.19, 15:45
                                                    Ajaj, biedny Gat. I w ogóle Francja jakoś stropikalniała. U nas jeszcze idzie wytrzymać, z naciskiem na jeszcze. Wisłę we Warszawie można przejść na piechotę.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 26.07.19, 16:02
                                                    A u nas jest właśnie czarna chmura i grzmi...
                                                    Noce, wieczory i swity nie zmieniły się, dalej są lodowate i nie ma siły, by słoneczku udało się stosownie do pory roku ogrzać za dnia, czyli tak jak było w czerwcu do jakiś 35, albo i więcej stopni. Świeci i ociepla się do ok 22-27 stopni.
                                                    Mnie nie ma co podziwiać, chociaż nawet mój lekarz zauważył, że w słońcu i ciepłe funkcjonuje o nieba lepiej niż w zimie. Ale mój organizm z założenia jakiegoś nie toleruje zimna. I mrozu.
                                                    Ale nie jestem jedyną, nie szukając daleko, moja mama, rocznik 48, odziewa się lekko i przewiewne, pije kilka razy więcej wody niż zwykle i jest bardziej rzesko niż ja.
                                                    Wywiedilam pranie, to pewnie zaraz lunie...
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 12:25
                                                    Cześć. Jak nic, wszystkie forumki pobiegły przekonać się osobiście, że da się przejść na piechotę przez Wisłę! Dokąd dotarłyście?
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 12:48
                                                    Przez Wisłę można wyłącznie przeplynac, przy czym wplaw to tylko samobojcy, stan wody taki, że nawet pies patrzy z obrzydzeniem.

                                                    Parno, wyłącznie Parno i chmury.
                                                    Przerabiam mirabelki, stopniowo, bo spora część jeszcze żółci takich, a to te z założenia bordowe smile
                                                    Miłego
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 12:56
                                                    Jakie wpław? Czytałam, zresztą i Minerwa podawała, że prawie suchą nogą da się przekroczyć Wisłę w Warszawie. No, może do kolan woda sięga.
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 17:25
                                                    No, piszą, że czterdzieści centymetrów. Czyli wodery na nogi (i tyłek) i można maszerować. Bosą nogą rzeczywiście nie radzę, pełno świństwa i w wodzie, i na dnie.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 17:46
                                                    A ja mam niespodziankę! Termometr pokazywał 29 gradusów i od dwóch godzin widnieje 23 stopnie, zepsuł się?
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 19:08
                                                    Co ja napisałam? A, że na termometrze
                                                    23 stopnie, nawet podobno deszczyk ze 2 minuty pokropił.
                                                    Esmesa z ostrzeżeniem przed silnym wiatrem i burzami dostałam, no ciekawa jestem...
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 20:33
                                                    Ja dostałam pięć esemesów pod rząd - strach się bać wink
                                                    A deszczu ani śladu.
                                                    Dzię.
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 20:48
                                                    a u nas o tej porze raczylo spasc do 25 ufff

                                                    Moge napisac cos smutnego o zwyczajach?
                                                    Bylismy na pogrzebie kolezanki, ktora uwielbiala zbierac jagody i obdarowywala zawsze wszystkich - moje dzieci najbardziej bo uwielbiaja. I teraz podczas ceremonii w kosciele dostala bukieciki jogodzinek z dorodnymi jagodami - kazdy podczas pozegnania kladl jej ten bukiecik lata.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 21:04
                                                    To nie smutne a piękne. Niedawno czytałam, że na pogrzebie Bogumiła Kobieli jego żona zamiast kwiatów niosła grzyby. Bo on uwielbiał zbierać!

                                                    Lekka burza na sucho już przeszła. Mam nadzieję, że alert okaże się tylko straszakiem, bo nie daj Boże, a nie wyrobimy w naprawianie grobów!
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 21:42
                                                    Bardzo ładny zwyczaj. Na pewno z aprobatą patrzyła na bukiecik jagód z tej nowej gwiazdy, która się pojawiła na niebie.
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 22:03
                                                    Piękne. W ogóle, wzruszające są takie "rzeczowe" pożegnania, i koledzy Wańka w "Czarnej Julce" i babcia Tańska z ostatnim prezentem dla pana Walickiego...
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 22:04
                                                    W Warszawie przyjechali z wodą. Cudnie jest.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 27.07.19, 22:06
                                                    Minerwo, babcia Tańska! Muszę przeczytać Awanturę o Basię, kompletnie zapomniałam o tej książce. smile
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 28.07.19, 02:04
                                                    Jak Chomik miał szkarlatynę, przeczytałam mu "Awanturę o Basię" w dwa dni smile I tak, babci Tańskiej trudno nie kochać. Pana Walickiego zresztą też.
                                                    "Ślepy poznałby, że to buty. Kupiłam i mówię: “Weźmij je i noś w imię boże!” A ten morderca omal że mnie nie zabił. Krzyczał tak, że w całym domu uczyniło się zbiegowisko.
                                                    - “Nie potrzeba mi niczyjej łaski! - darł się jak opętany. - Artystą jestem, a nie żebrakiem! Niech je pani sama nosi, bo pani ma słoniowe nogi... I obie lewe!” Słyszysz? Aha! I jeszcze gorsze rzeczy wygadywał. “Starożytne damy mają zwariowane pomysły. Może mi pani ofiaruje jeszcze jakieś swoje barchanowe majtadały? Niech je pani da komu innemu... Przydadzą się na namiot podczas ulewy!’ Potem trzasnął drzwiami i tyle go widziałam. Ot, biedaczysko!
                                                    - Babcia się rozgniewała?
                                                    - Za co? To jest człowiek jak łza i ma swój honor. Nagadał on mnie, nagadałam ja jemu i koniec.."
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 28.07.19, 12:52
                                                    Cudne! Jednak dawniej ludzie byli inni, a może tylko Makuszyński takich wymyślał? Paskudnych na gębie, za to honorowych i z sercem wielkości szynki? Biedaczysko, duma mu nie pozwoliła przyjąć butów od babci, a sam ostatnią kapotę sprzedał, żeby Basi kupić mleka. Jedyną bronią tego starego aktora był cięty język! Majtadały!
                                                    Tak tak, stara szkoła.
                                                    Cześć.
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 28.07.19, 14:49
                                                    Sliczne! Malo pamietam z Awantury o Basie - jeden z przedzialkiem, a drugi ooookroopna morda - to tam, prawda?

                                                    Upal straszny a ja musze wyjsc z podziemia big_grin - w calym domu ani jednego kapelusza od slonca, ani czapki z daszkiem- nic co mozg od ugotowania uchroni.
                                                    Dzien dobry.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 28.07.19, 14:58
                                                    Asiu, weź parasolkę, te damy z innych epok wiedziały, co robią.
                                                    U nas ok. 30 stopni, nie taki diabeł straszny...
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 28.07.19, 15:01
                                                    A ten z przedziałkiem itd., to oczywiście z Basi. Chyba w wykonaniu Michałka, służącego pana Olszewskiego. smile
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 28.07.19, 16:25
                                                    "- Ale skąd ją wziąłeś?
                                                    - Znikąd jej nie brałem. Przyszło wieczorem dwóch panów z teatru...
                                                    - Jakich panów, z jakiego teatru?
                                                    - Jeden młody, z przedziałkiem, a drugi starszym i strasznie zły. Tego starszego to ja znam, bo grał wtedy, kiedy pana komedię odgrywali. Walicki się nazywa. Przyprowadzili dziecko i ten starszy mówił, że pan o wszystkim wie i że to bardzo nieładnie, że pan nie czekał na dworcu. Co ja miałem robić? Ten starszy zgrzytał zębami i powiedział, że mnie udusi, jeżeli dziecka nie wezmę i nie dam mu jeść. "
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 07:36
                                                    Wspaniała niedziela!
                                                    Grzejace słońce, wygrzewające sie w ogrodzie kudłate, a na całe popołudnie - Świeto Czosnku, na które wybralismy się rodzinnie! Nakupiłam czosnku, miodu, lilii, a dla Dzieci - recznie robione kubki, z Małą Mi i Buką. Idealnie dobrane do charakterów smile Nie mówiąc o tym, że nakosztowaliśmy sie potraw z czosnku do rozpuku, a ile oczy "najadły sie" czosnkowych dekoracji!! Bajka!
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 07:36
                                                    Miłego smile
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 08:20
                                                    Ooo, to skad ja te oookroopna morde wzielam? Pan Walicki byl tylko strasznie zly.
                                                    No, musze sobie jakos literature w glowie uporzadkowac bo mi sie wszystko wymieszalo.
                                                    Dzieki za cytata big_grin
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 09:06
                                                    Asiu, bo Walicki nie miał pięknej buźki. W teatrze obsadzali go w rolach zbójów i morderców.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 09:15
                                                    Wysłało mi się za szybko.
                                                    Berrin, stolarza!
                                                    Bałamuk, Ewa i Berrin nieobecne od ładnych kilku dni. Eulalija też. Franula na urlopie, ale reszta gdzie? Odezwijcie się, proszę!
                                                    Upał dziś od rana, pogoda jak drut. Jak nic padnie ze 33 stopnie. Jedna Czekolada zadowolona.
                                                    Cześć.
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 09:30
                                                    Upał od rana i 34 w cieniu to było wczoraj. Dziś ciepło, ale chmurzyście i znów zapowiadają burze. W sobotę pozalewało mocno Katowice, Sosnowiec, Będzin i nie wiem co jeszcze. Rawa wylała, zalało tunel pod katowickim rondem, co niektóre ulice i parkingi zamieniły się w rzeki i jeziora. Jeden pan mówił, że ma nowy samochód, i problem jest taki, że ten samochód jest szczelny, więc pływa sobie po parkingu i stuka w inne.
                                                    Tymczasem u mnie (jakieś 10 km od Będzina) popadało bardzo uprzejmie, deszczem obfitym, ale delikatnym, takim doskonałym do podlewania.
                                                    Wczoraj już śladów po tym podlewaniu nie było.
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 09:45
                                                    Ukrop.
                                                    Sucho.
                                                    W lochu lepiej wink
                                                    Pływalnie, to i korzystają niektórzy - i słusznie.
                                                    Galimatias wakacyjny przeczekaj Bluzeczko smile
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 12:15
                                                    Ajajajaj, Franulo, w moim mateczniku śląskim po każdym ciut większym deszczu pod jednym wiaduktem można było pływać, więc wyobrażam sobie, co tam teraz! U mnie zaś ale sucho i upał, właśnie wróciłam z pojenia areału rułą i udaję się wink
                                                    A hoj! wink
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 13:30
                                                    Franula to o ile mię nie myli w stolycy siedzi, ale ja tyż na f, to niech mu bydzie burekwink
                                                    Popływanie pod wiaduktem niektórzy wzięli dosłownie: www.youtube.com/watch?v=yLKJyysARF4

                                                    Wią, że idem dziś na zebranie do nowej szkoły Juniora? A niektórzy głupio pytają, czemu sobie nie zaplanowałam wakacji...
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 13:49
                                                    Udają, że nie wiedzą. Daleko Junior będzie miał tę szkołę?
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 13:53
                                                    To zależy. Od definicji 'daleko' oraz środka transportu.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 14:14
                                                    Po prostu ciekawa jestem, czy per pedes się da?
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 14:23
                                                    To jakieś 15km. Jak się bardzo uprzeć to się dasmile
                                                    Ale raczej rower, a jak aura będzie niesprzyjająca to niestety komunikacja publiczna. Wbrew pozorom rowerem szybciej, tylko w ulewnym deszczu albo kopnym śniegu pojazd robi się mało praktyczny
                                                  • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 14:57
                                                    ulewny deszcz nie szkodzi, wiatr szkodzismile powiedział wielbiciel roweru. kopnych śniegów nie próbowałam, ale koleżanka jeździ na łańcuchach i sobie chwali, więc zawsze można popróbować...ale to jeśli delikwent zatoki ma zdrowe, bo mnie np. temperatura wyklucza. poniżej 16 stopni żadne czapki nie pomagają, zatoki marzną i jest bardzo nieprzyjemnie.
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 15:33
                                                    jottka napisała:

                                                    > koleżanka jeździ na łańcuchach i sobie chwali,

                                                    Rowerem?! Tzn do napędu to ja wiem, ale jeśli ona twierdzi, że ma łańcuchy śniegowe na opony rowerowe, to:
                                                    a) jest to wynalazek własny i ja to koniecznie chcę zobaczyć, z opisem wykonania
                                                    b) nie wie co ma, a ma zwyczajnie opony z kolcami
                                                    c) kontakt z rowerem ma słowny

                                                    Moknięcie jak się jedzie rozrywkowo, a moknięcie jak się jedzie do szkoły to są całkiem inne moknięcia.
                                                    Jazdę w kopnym śniegu, który później przeistoczył się w rozciapane błoto, Junior wypróbował. Nie spodobało mu się.

                                                    W zimie, jak jest sucho, to się całkiem fajnie jeździ, nawet bez żadnych kolców, tylko na lodzie trzeba uważać na zmianę prędkości i kierunkusmile
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 15:42
                                                    Termometr na wschodnim oknie pokazuje w tej chwili 36,5°, fajnie w tym upale czyta się o śniegu i lodzie!
                                                  • jottka Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 19:59
                                                    ona mieszka w głębokiej Skandynawii i jakieś ma przedziwne ustrojstwa na zimęsmile poza tym ma też odśnieżane drogi rowerowe w pierwszej kolejności, ech.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 14:59
                                                    To będzie musiał wcześnie wstawać, to znaczy wcześniej niż do podstawówki. 15 km to już pewien dystans. A komunikacja publiczna typu PKS u was istnieje? Pytam, bo w moim mieście wszystko padło, to znaczy panowie ze stolicy sprzedali firmę spółce polsko - izraelskiej, która przez 5 lat świadczyła usługi transportowe dla ludności, od dwóch lat jednak przestała, zmieniła branżę i cześć! Można niby jeździć rozklekotanym minibusem, ale ani to przyjemne, ani bezpieczne.
                                                    Transformacja się powiodła, ale w sensie ujemnym!
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 16:37
                                                    U nas na polnocno - wschodnim 32 smile

                                                    15 km rowerkiem do szkółki - no, to jest spora rzecz do przemyślenia...
                                                    U nas Bratanek ma 30 i został przyjęty do internatu. Spotkanie szkolne Brat ma w połowie sierpnia
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 17:24
                                                    Po burzy (1 grzmot) i deszczu spadło do 23.5°.
                                                    Oby tak zostało!
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 17:27
                                                    Wichura i ulewa...
                                                    Po pogodzie śladu nie ma...
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 19:08
                                                    Ojojojoj, sorka Felis wink
                                                    Synek na Śląsku do szkoły idzie, więc komunikacja miejska zapewne lata. Czyżby w Altrreichu mioł ta szkoła? wink
                                                    Luuuuuudzie! Takich pornoli jeszcze nie dawali! 0 burz, 0 deszczu, a człowiek szmata do wyżęcia!
                                                  • myszwkropki Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 20:07
                                                    Dzień dobry. Dygam nóżką. Już kilka razy próbowałam wrócić do Szanownych, ale zawsze mi coś, delikatnie mówiąc, przeszkadzało. Praca, urząd, sprawy okolomlodziezowe albo insze uspołecznione święto handlowe. Czy jest szansa, że jak się teraz bardzo postaram, to się uda?? Odkopałam się spod sterty pracy, przeżyłam rekrutację licealną Młodego i obronę Starszej, właśnie się obudziłam i stwierdziłam, ze jestem nad morzem w połowie urlopu i chyba żyję. Witam wszystkich!
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 22:02
                                                    Fajnie, że jesteś. Im nas więcej, tym weselej. smile
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 29.07.19, 23:58
                                                    Mysz! Witaj, o Myszy (po lekturze "Alicji" każdy wie, jak się zwracać do myszy). Miło Cię znowu widzieć. Nie zniechęcaj się, czyń starania, a może za którymś razem uda się zostać tu na dłużej.
                                                    Zapowiada się gorąca noc. Jakkolwiek by to brzmiało, mam na myśli meteorologię.
                                                  • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 00:09
                                                    Cześć, o Myszy (jw) wink))
                                                    Melduję się, żeby nie było, że zaginęlam.
                                                    Walczę z chaosem i średnio mi to wychodzi.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 00:19
                                                    Bałamuku, dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
                                                    To Senka miała kiedyś w sygnaturce tę dewizę św. Augustyna, to zapamiętałam.
                                                    Trzymaj się, nie daj się!
                                                  • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 09:40
                                                    Wczorajsza dostawa wody z góry na Targówek ucieszyła mnie bardzo.
                                                    Trawniki cieszą się też.
                                                    Mysz miła się zjawiła.
                                                    Witam.
                                                  • myszwkropki Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 12:09
                                                    Witam Szanownych. Nad Bałtykiem gorąco, parno i ani chyba burza będzie. Lecę zamoczyć korpusa zanim się zbierze.
                                                  • myszwkropki Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 12:10
                                                    Ani chybi miało być. Gupi słownik
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 12:17
                                                    Cześć. Dużo bym dała, gdybym mogła sobie kadłub w morzu pomoczyć. Ale niestety, niestety, siedzę w domu, żaluzje pozaciągane, okna ledwo rozszczelnione, na pokojowym termometrze +27°.
                                                    Deszcz wczoraj padał, pozostały po nim malutkie kałużki. Bardzo eroticzny film za oknem.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 12:56
                                                    Pornola cd. Niby coś tam miało burznąć, ale u nas tyle boków... Złamałam się w palec nozny, a może i coś innego w stopie też. Jestem absolutnie abutowa, w kazdych butach, nawet w klapkach dekiel wybija z bólu. W sklepie byłam boso, rowerem na bosaka się da, więc lecę na hydroterapię jeziorną.
                                                    Cześć, Mysza.
                                                    Bry.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 13:09
                                                    Ewciu, a może byś do lekarza tym rowerem, na boso, pojechała? Kciuki za Twoją stopę trzymam, mam warzyć eliksir uzdrawiający? PUFFFF.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 13:22
                                                    Ale po co do lekarza? Paca mi nie zagipsuje, a na bosaka da się żyć. Poza tym u nas do tzw. rodzinnego kilka dni czekania, chirurg (koszmarny konował, miałam z nim do czynienia) bywa 3 razy w tygodniu, kolejka pewnie długa... Tak dobra zmiana w słuzbie zdrowia, ze lepiej już sobie sama poradzę! wink Ale dzięki za dobre słowo! No to jadę, bo szkoda dnia! wink
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 15:05
                                                    No tak, ze służbą zdrowia jest problem. Ciekawe, jak bardzo różnią się lekarze wymachujący transparentami typu: Chcemy lepiej leczyć! Zdrowie pacjenta najważniejsze! od tych, którzy w różnego typu przychodniach realizują te szczytne hasła. Aż się nie chce czasem wierzyć, że to ci sami ludzie!
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 16:35
                                                    Myszko witaj! A jak sinice? Bo koleżanka wróciła właśnie z nad morza i mówi, że płukania zero...
                                                    Ulewa kolejna przeszła nad Krakiem...
                                                    Ewo, a ostry dyżur??
                                                    Przepraszam, ale cóż, mam bardzo źle doświadczenia z efektem końcowym złamania kosteczki w konczynie. Okazuje się, że usxtywnienie, to podstawa. Nie wiem jak, ale jakoś zapewne, a nawet czasowa niewygodna lepsza niż późniejsze rozdlubywanie.
                                                    Niezależnie - trzymam kciuki 🤞
                                                  • myszwkropki Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 19:52
                                                    Czekolado, sinice były przez całe dwa dni. Widocznie się mnie boją... „Przyszedł duży wiatr” i sinice znikły.
                                                    Ewo, jeśli mogę coś radzić, obuj się w coś z niezginalną podeszwą, takie klapki co się nazywają jak baron von Dupersztangiel... a, wiem Birkenstocki! Albo podobne. Twarda podeszwa to podstawa. Trzymam kciuki za zdrowość stopy.
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 20:10
                                                    Pantolety! "Pantolety z zamkniętym czubkiem na spodach drewnianych", jak nazwał ten artykuł jakiś natchniony handlowiec, co "Przekrój " skomentował, że wymyślił tę nazwę jakiś czubek niestety nie zamknięty. Chodziło oczywiście o poczciwe drewniaki.
                                                  • myszwkropki Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 20:20
                                                    Zawsze sobie kostki wykręcałem w drewniakach, dlatego wolałabym takie płaskie pantolety 🤪 żeby z nich nie spadać, a jeszcze z palcem...
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 19:07
                                                    > Ale po co do lekarza? Paca mi nie zagipsuje, a na bosaka da się żyć.

                                                    Racja, odpracowalam tak obie stopy. Przyklej tasma klejaca palec do sasiada i spoko. Zajmuje to troche czasu zanim sie zgoi, ale do wesela napewno big_grin
                                                    Ja tak kiedys przykopalam w debowy stol kiedy rzucalam sie z radosci na sofe po kupieniu biletu do W-wy. Slychac bylo jak mi cos tam chrupnelo. Po dwoch dniach polecialam, pozna jesien wiec boso odpadalo, buty syna byly ratunkiem. Nakustykalam sie wtedy przeokropnie, ale nie dalam sobie popsuc urlopu. Pozniej po roku jak juz zapomnialam o przykrosci, druga noga na bosaka trafilam w otwarte drzwi i powtorka z rozrywki. Na polamanych palcach znam sie jak nikt. big_grin
                                                    Ciumaski Ewuniu.
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 19:30
                                                    Auć Ewo, ratuj sie jak możesz. Także pływalnie skoro u Ciebie da się.
                                                    U mnie dzisiaj powtórka obfitego podlewania, z czego się cieszę.
                                                    Rady Asi - ,,Przyklej tasma klejaca palec do sasiada...,, - wprawiły mnie w dobry humor na długo big_grin
                                                    Skoro pomaga, to czemu nie smile
                                                    Hej.
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 19:31
                                                    Myszkę witam, bo zapomniałam, jakże to tak smile
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 19:40
                                                    Senka napisała:
                                                    Rady Asi - ,,Przyklej tasma klejaca palec do sasiada...,, - wprawiły mnie w dobry humor na długo.
                                                    Zwłaszcza, kiedy sąsiad przystojny, hihi. smile
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 20:25
                                                    Sąsiadów mężczyźnianych mam czterech, ale nie przykleiłabym sie do żadnego wink Palec czuje się w wodzie jak ryba, na rowerze toleruje basenowe klapki, na ladzie stałym żadnego obuwka! Nie będę mu się sprzeciwiać, robienie zakupów i pójście do biblioteki boso kein problem, nie do takich wygłupów ludzi przyzwyczaiłam wink Będzie dobrze! A deszczu na razie ani kropki...
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 21:04
                                                    Najwazniejsze ze plywac mozesz tym palcem jak ryba big_grin
                                                    to i humoru nie tracisz.
                                                    Ja to sie dziwie, ze ci jeszcze pletwy nie wyrosly.
                                                  • asia.sthm Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 21:06
                                                    A wiecie, ze mi sie lody przejadly? Nawet nie wiedzialam, ze to mozliwe. Jakas dziwna jestem.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 30.07.19, 21:17
                                                    Minerwo, fajny ten niezamknięty przekrojowy czubek. smile
                                                    Że Ewie płetwy nie wyrosły, to ja się już dawno dziwię. smile
                                                    A lody tylko raz w tym sezonie jadłam. To się nazywa, że nie chcę (bardziej) utyć. Słodycze jadam tylko, kiedy jestem z wizytą u koleżanki.
                                                    Efektów nie daje to żadnych, niestety!
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 07:32
                                                    wczoraj seria oberwan chmury, dzis - kilkanascie stopni, zero slonca i tzw parowka. Dla kydłatych - nie ma gorszej pogody. zastanawialam sie czy naprawde nie wziac ze wzgledu na nie wolnego i siedziec z nimi w chalupie...
                                                    Miłego!
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 10:02
                                                    A ja znów zagraniczna: coś chyba rano padało, ale raczej słabo, ot, odkurzyło trawę z lekka, a na termometrze 19 stopni i sino. Kiepsko dla chodzących na bosaka...
                                                    Bry.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 13:15
                                                    Cześć. Zamyśliłam się nad problemem Ewy, spytałam nawet wujcia Gugla, nawet mnóstwo osłonek na złamany palec u nogi się wyświetliło, ale i tak sposób Asi z taśmą klejącą wydaje mi się najlepszy. Tylko to nie rozwiązuje problemu z włożeniem jakiegokolwiek obuwia. Ale przecież Asia obuta do Polski przyleciała, więc może da się? Masz jakieś synowskie buty, Ewo?
                                                    U nas słonice zakryte chmurami, oby tak dalej.
                                                  • myszwkropki Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 13:20
                                                    Bry. Chłodniej. Słońce grzeje, ale nie tak upiornie. Flaga czerwona. Leżeć plackiem? Nie lubię. Idę na spacer.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 17:36
                                                    Widać, że analfabetyzm wtórny mnie chwycił, i "że zrozumieniem" przeczytałam, żeś Ty w okolicach Trójmiasta, gdzie sinice mrowie a mrowie
                                                    Miłego smile
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 17:50
                                                    Wiecie co? Kaloryfery u nas grzeją! Dotknęłam przypadkiem i przez chwilę myślałam, że zmysły straciłam. Wyraźnie są ciepłe, nie ciepławe!
                                                    Rozumiem, że są czymś tam płukane w celu odkamienienia, ale naprawdę trzeba to robić przy prawie trzydziestu stopniach na zewnątrz i 26 w domu?
                                                  • felis2 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 18:42
                                                    Właściwie to rozsądne. Jak jest ciepło, to grzanie jest bardziej ekonomiczne. Jak sa mrozy, to są straty ciepła są znacznie większe.

                                                    Nie wiem jakim cudem, ale się przeziębiłam. Podejrzewam klimatyzację w pracy.
                                                  • ewa9717 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 20:18
                                                    Się wyklarowało, swieciło, grzało, opadów nadal się nie stwierdza.
                                                    W żadnych butach, nawet po dziadku, na razie nie mogę. Nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe, daję radę!
                                                    Czór!
                                                  • balamuk Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 20:27
                                                    Lipiec przypieka, nawet na finiszu. That's it.
                                                    Cześć.
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 20:29
                                                    Hmmm u nas grzmi i kolejna, dziś czwarta, ulewa smile)
                                                  • se_nka0 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 20:47
                                                    Ewa boso, ale w ostrogach wink
                                                    Mielismy wybór w tym lipcu - grzać się w upale czy moczyć w strugach deszczu ?
                                                    Tylko trzeba by się przemieszczać według potrzeby.
                                                    Urlopowiczom dobrej pogody życzę.
                                                  • minerwamcg Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 20:55
                                                    Chomik jest chory. Frau Doktor pry jelitówka, bo rano tego no... fontannił. _gorączka 40, 39, po prochach 38. Pociesza mnie, że rzeczy z tak gwałtownym przebiegiem są wirusowe.
                                                  • m.y.q.2 Re: Lipiec lubi przypiec 31.07.19, 21:39
                                                    Biedny Chomik! Kciuczę mocno, żeby szybko uciekało to wirusisko! Zdrowiej, Malutka. kiss
                                                  • czekolada72 Re: Lipiec lubi przypiec 01.08.19, 07:52
                                                    Generalnie, wyjawszy kilka dni, przemakalismy w strugach deszczu. No ale taki wlasnie jest lipiec - mokry, ze sladowa iloscia slonca. Po cichutku licze, ze sierpien bedzie maial wiecej dni prazacych.
                                                    Zakonczylismy lipiec z wielkim przytupem, a mianowicie z kudlatymi u weta. wrocilismy z dwoma obrazonymi psami, przytytymi jak sie okazalo, i torba lekow. wlasciwie to L4 powinnam wziac, co by dokladnie z rozpiska leki podawac.... ech...
                                                  • eulalija Re: Lipiec lubi przypiec 01.08.19, 09:16
                                                    Pufam Chomikowi.
                                                    Pufam na Ewy stópkę.
                                                    Pufam Kudłatym.
                                                    Mysz a co broniła Twoja latorośl?
                                                    Poszła w ślady?
                                                    Witam.
                                                  • myszwkropki Re: Lipiec lubi przypiec 01.08.19, 10:09
                                                    Witam i pufam wszystkim chorującym.
                                                    Eulalijo, latorośl broniła licencjatu o filmie na dziennikarstwie. W ślady się nie wybiera. Jak i jej rodzeństwo.
                                                    Szaro, chłodnawo i deszcz wisi.
                                                    Idę moczyć nogi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka