bupu
21.04.25, 13:48
Wiele już zostało powiedziane o tym, że Borejkowie nie rozmawiają na tematy ważne, chciałam jednak zauważyć że na te codzienne też nie.
- W DP ciężarna Gaba idzie spać na głodno bo rodzina wyżarła resztę chleba i jajek, a nic innego najwyraźniej nie było, w lodówce światło i powiew grozy. Zdarza się, pustą lodówkę mam na myśli, ale w normalnej rodzinie mówi się "Grzesiu, łap siate i zasuwaj do delikatesów, żarcie się kończy". Tymczasem Gaba milczy.
- Grzegorz i seniorzy w NiN są na wyjazdach, tu stypendium, tam sanatorium, ale nikt z nich nie dzwoni spytać co tam, jak tam, chociaż Gaba leży z zagrażającą życiu chorobą.
- w CZ IGS nie tylko wyjeżdża jak idiota bez telefonu, ale przez cały czas wyjazdu nie wpada na pomysł by zadzwonić do żony, która w każdej chwili mogła zacząć rodzić. Kolega Kurzajka telefon wszakże posiadał.
- w tymże samym CZ Nora, zamiast zwyczajnie napisać do tajemniczego dentysty, najpierw wrzuca telefon w pokrzywy, a potem bawi się w stalkerke.
- dalej CZ. Ida, wracając do Ruinki nie zastaje siostrzenicy, zamiast tego znajdując przybitą gwoździem (FUUU) do piersi kurczaka notatkę, informującą iż Nora jedzie do domu, ale najpierw gdzieś indziej. Zamiast skomunikować się z Pulpą, albo bodaj zajechać do Flobrystanu, rzut pyrą od Ruinki i zapytać czy Nora dojechała szczęśliwie, Ida robi... Nic.
- IGS, obciążony kurzymi zwłokami nie wpadł na pomysł by kogokolwiek zapytać jak to się przyrządza, skutkiem czego była kura in toto. A miał pod ręką tak bardzo pomocną Rurze, która, swoją drogą, znając nieogar brata w ogóle nie zainteresowała się jego kuchennymi machinacjami (albo patrzyła drwiąco i w milczeniu gdy on tę kurę in toto do szybkowara wpychał).
No nie, przepraszam, Ida pisze do męża o rzeczach przyziemnych, wysyłając mu instrukcję obsługi Ziutka, inaczej chłop nie będzie wiedział, że dziecku trzeba dać śniadanie. Zbyt zapracowany, zapewne.
Natomiast generalnie Borejkowie nie komunikują się nawet w kwestiach przyziemnych i rzeczowych. To chyba geny po Ignacu bp najwyraźniej potrafią pierdafonić o wznioslosciach i rzucać cytatami, a prowadzić normalną rozmowę już nie. Przerasta ich nawet normalne "Kochanie, kup chleba!"