10.08.25, 21:54
Pewnie było, ale nie znalazłam, więc znów.
Im dalej z tomami, tym bardziej widoczna jest fatfobia (gdzie Cesia i "pycho rumiane" :/). Dla mnie ponure pierwsze miejsce zajmuje biedna Magdusia, ale charakterystyka małej Ani w JT też jest godna wzmianki ("gruba", "grubaska" powtórzone ileś razy w kilku akapitach).
Ostatnio rozmyślając nad tematem stwierdziłam, że można fatfobię podzielić na jawną (jak w przykładach wyżej) i taką bardziej zakamuflowaną. I że do tej zakamuflowanej opcji można by zaliczyć Patrycję. Dlaczego tak stwierdzam: niby odautorsko wszystko dobrze, ma ona reprezentować "większą" opcję, ale wgłębiając się: pozostałe siostry zostały wykreowane na intelektualistki, mniej lub bardziej zaangażowane zawodowo w prace umysłowe. Patrycja zaś wylądowała przy pracy fizycznej, obsłudze rodziny podczas wakacji, obsłudze seniorów. I może jestem przewrażliwiona, ale widzę w tym subtelną fatfobię, coś jak sytuacja kiedy w filmie mamy np. jedyną kobietę i jest ona ustawiana w pozycji damsel in distress albo osobę czarnoskórą, która jest przedstawiana niepoważnie i egzotyzująco. Niby wiemy, że w realu ludzie są różni i że takie osoby też się trafiają, ale kiedy jedyny egzemplarz reprezentujący dany aspekt różnorodności prezentuje się tak a nie inaczej, to jest to jakiś wyraz przekonań. Dlatego, gdybyśmy miały całą galerię większych bohaterek, z których część wykonuje prace fizyczne, a część błyszczy na konferencjach, a część uprawia sporty (!) to bym uznała, że ok, Patrycja taka może być, bo czemu nie. Natomiast w tej konfiguracji, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest to jednak subtelny wyraz łączenia tuszy z niższym poziomem intelektualnym.
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Fatfobia 11.08.25, 00:22
      A owszem, zgadzam się z tym w zupełności. Od momentu gdy Patrycja powróciła na karty cyklu jako floplicowska dziedziczka jest przedstawiana jako najbardziej przyziemna z całej czwórki, najmniej intelektualna i uduchowiona, i skoncentrowana głównie na jedzeniu. Oraz to ona rodzi zakałę rodu, tępą grubaske i różowe mydełko, czyli nieszczęsną Anię, która zdaje się dostaje w ostatnich tomach po uszach za sam fakt istnienia.
    • catwoman21 Re: Fatfobia 11.08.25, 00:29
      W nowszych tomach tak jest. Ania jako tępa grubaska, którą później interesują jedynie chłopaki i malowanie paznokci, a dostanie się przez nią na oblegany kierunek to zasługa kuzynki, McDusia, która nie lubi poezji. Wcześniej to wydaje mi się, że pulchne dziewczyny to były przedstawiane jako praktyczne i przyziemne jak Cesia czy Bella. Wszelkie marzycielki - artystki są szczupłe ( Danka, Natalia, Agnieszka).
      A z męskich przykładów Lucek Lelujko, który w Imieninach jest notorycznie opisywany przez autorkę jako gruby.
    • tt-tka Re: Fatfobia 11.08.25, 08:01
      Jedna jedyna na cala jezycjade Irenka Zakowa, piekna tega kobieta, przy tym artystka gleboko lekcewazaca gotowanie, mowiaca o swojej pracy tak, ze rodzina slucha z przejeciem, rozmawiajaca z mezem i corkami, dbajaca o rodzine i dbajaca o siebie z aprobata rodziny. Tak, wiem, przed polwieczem...

      Tosia Kowalikowa tom pozniej jest artystka i nauczycielka z tendencja do zaokraglania sie, i w Klamczusze z mezem rozmawia, a nawet wykloca sie niekiedy, zdarza sie, ze praca jej w zyciu przeszkadza, bawi sie ze swoimi dziecmi - pietnascie lat pozniej Tosia juz tylko w fartuszku czeka na meza, ktory to maz prace i Borejkow zaczyna mocno przedkladac nad wlasna rodzine. Potem Tosia znika, pokazana jest nam na chwile na slubie swojego syna, ale tylko po to, by porozczulac sie nad Robrojem, nawet nie wiemy, czy przytyla bardziej, a potem amba fatima, jej maz Mamert egzystuje calkiem bez zony...


      tega pani Lewandowska, co to prochu nie wymysli, tega i masywna Esmeralda Kopiec, tega rubaszna z plecakiem, gruby motorniczy rozjezdzajacy wytwornie szczupla Age, nawet zupelnie epizodyczne postacie mowia nam, a wlasciwie wrzeszcza, ze tegosc=prostactwo

      PS Pyziak tez tyje rownolegle z tym, jak zglupial, a charakter mu sie zepsowal, Az dziw, ze Fryc pozoszal szczuply.
      • bupu Re: Fatfobia 11.08.25, 10:50
        tt-tka napisała:


        > tega pani Lewandowska, co to prochu nie wymysli, tega i masywna Esmeralda Kopie
        > c, tega rubaszna z plecakiem, gruby motorniczy rozjezdzajacy wytwornie szczupla
        > Age, nawet zupelnie epizodyczne postacie mowia nam, a wlasciwie wrzeszcza, ze
        > tegosc=prostactwo


        Otyła Bogatkowa, matka prymitywa w gaciach. Gruby dziwak Bernard, którego sztuka nadaje się tylko do postawienia w wychodku...



        > PS Pyziak tez tyje rownolegle z tym, jak zglupial, a charakter mu sie zepsowal,
        > Az dziw, ze Fryc pozoszal szczuply.

        Zapewne wyłącznie dlatego, że nie powstało chucherko.
        • bupu Re: Fatfobia 12.08.25, 17:48
          bupu napisała:

          > tt-tka napisała:
          >
          >
          > > tega pani Lewandowska, co to prochu nie wymysli, tega i masywna Esmeralda
          > Kopie
          > > c, tega rubaszna z plecakiem, gruby motorniczy rozjezdzajacy wytwornie sz
          > czupla
          > > Age, nawet zupelnie epizodyczne postacie mowia nam, a wlasciwie wrzeszcz
          > a, ze
          > > tegosc=prostactwo
          >
          >
          > Otyła Bogatkowa, matka prymitywa w gaciach. Gruby dziwak Bernard, którego sztuk
          > a nadaje się tylko do postawienia w wychodku...

          Pani Sznytek, tęga i głupia kobieta ze śledziem, zwalisty i niedomyty prymityw Bodzio, brzuchaty i wredny Majchrzak. Majchrzakowa dla odmiany muskularna, bo wprawdzie kobiecie nie wypada być tłustą, ale muskularną też nie. W ogóle wszelkie zabiegi zmierzające do zrzucenia wagi czy poprawienia wyglądu zdają się być uważane przez autorkę za głupotę.
          • tt-tka Re: Fatfobia 12.08.25, 18:29
            bupu napisała:

            > Pani Sznytek, tęga i głupia kobieta ze śledziem, zwalisty i niedomyty prymityw
            > Bodzio, brzuchaty i wredny Majchrzak. Majchrzakowa dla odmiany muskularna, bo w
            > prawdzie kobiecie nie wypada być tłustą, ale muskularną też nie.

            Muskularna, za to plaska jak plastuga. I to mowi Ida, kompletne bezbiuscie na kazdym rysunku !

            Muskularna jest rowniez ohydna matka Agi i jej (Agi) krzepka siostra

            W ogóle wszelk
            > ie zabiegi zmierzające do zrzucenia wagi czy poprawienia wyglądu zdają się być
            > uważane przez autorkę za głupotę.

            I za dowod zlego charakteru !
            Nawet taka Spartanka, ktorej Ygnac i reszta zawdzieczaja, ze Bobus nie zostal rozszarpany, ma braki w umysle i manierach, skoro woli biegac niz gadac z Ygnacem
            • ako17 Re: Fatfobia 12.08.25, 19:07
              tt-tka napisała:


              > Muskularna, za to plaska jak plastuga. I to mowi Ida, kompletne bezbiuscie na k
              > azdym rysunku !

              Ale w tekście ma wybitny biust.

              Jeszcze gruby motorniczy, z bułką ze smalcem, który omal nie rozjechał szczupłej Agi.
    • subskrybcja Re: Fatfobia 11.08.25, 22:00
      Arabella była "grubawa", pulchna, cud, ze była postacią w sumie pozytywną.
      • bupu Re: Fatfobia 12.08.25, 17:52
        subskrybcja napisała:

        > Arabella była "grubawa", pulchna, cud, ze była postacią w sumie pozytywną.

        Patrz oto wczorajsza grubaska, ta sama, co to omal cię nie przewróciła. Jak zwykle porusza się nieumiarkowanym galopkiem. Och!!! No, coś podobnego. Czyś ty to widział?! Ledwie się wywinęła spod opla. Przerażające. Dzisiejsza młodzież, Józinku. Pamiętaj, żebyś nigdy tak nie wbiegał znienacka na jezdnię. Baczność, uwaga!
        Grubaska pędzi wprost na nas


        Tak uroczo Ida mówi w CR o Arabelli Rojek. My nikim nie gardzimy, prawdaż.
    • minerwamcg Re: Fatfobia 12.08.25, 16:43
      Jest jeszcze gruba i tępa Izabella z wujem ubekiem, magnetowidem i kasetami do tego.
      • bupu Re: Fatfobia 12.08.25, 17:31
        minerwamcg napisała:

        > Jest jeszcze gruba i tępa Izabella z wujem ubekiem, magnetowidem i kasetami do
        > tego.
        >

        Żabiooka ona jest również, o czym autorka nam ustawicznie przypomina. I ma skrzekliwy głos. A Dambo i Bernard oglądali ją jak eksponat na wystawie kuriozow. Jezu, jaka to była obrzydliwa scena...
      • azalia02 Re: Fatfobia 26.08.25, 17:19
        minerwamcg napisała:

        > Jest jeszcze gruba i tępa Izabella z wujem ubekiem, magnetowidem i kasetami do
        > tego.
        >
        Ano właśnie, Izabela. Dla mnie jest to jedna z bardziej obrzydliwych sytuacji w całej Jeżycjadzie. Sytuacji, nie postaci. Bo Izabela przychodzi, żeby odebrać pieniądze, które pożyczyła Koziowi. I jest tępa, gruba, wyłupiastooka, sapiąca, sepleniąca czy mówiąca skrzekliwym głosem (nie pamiętam dokładnie), Dambo i Bernard obserwują ją niczym rzadki okaz w panopticum, a ona musi straszyć wujkiem ubekiem, żeby odzyskać dług. Baba-czołg po prostu, za chwilę rozjedzie tego ślicznego, subtelnego, wrażliwego, etc. Że pieniądze pożyczane przez Kozia wędrowały do Lisieckich, dowiadujemy się dopiero potem, Izabela też nic o tym nie wie. Relacja pomiędzy nią i Koziem jest zatem całkowicie jasna: pożyczył pieniądze, więc ma obowiązek oddać. Tymczasem pani MM przedstawia to w taki sposób, jakby regulowanie długów było wymuszeniem, a domagający się zwrotu to odrażające kreatury; grubaska Izabela nie budzi więcej sympatii niż Lisieccy, chociaż jest przecież stroną poszkodowaną.
        Mam tylko nieśmiałą nadzieję, że to jednak niezamierzony przekaz autorski: jesteś gruba, więc masz przechlapane nawet wtedy, kiedy domagasz się tego, co twoje.
    • subskrybcja Re: Fatfobia 18.08.25, 10:06
      Szczupła, bardzo szczupła była Ida - i co z niej wyrosło? Terrorystka wagowo dietowa, docinająca innym.
      Pulpecja została chyba gruba do końca. nie przypominam sobie wzmianki by się kiedys odchudzała, czy , ze w wieku 30 lat była o 15 kg lżejsza niż idac do matury.
      Ale Pulpę ratowało gospodarstwo, że robi domowy chleb, przetwory i jada tradycyjnie, a nie w jakiś tam Macdonaldach czy Maxipizzach, albo ow Kebabowniach.
    • subskrybcja Re: Fatfobia 26.08.25, 14:27
      Oj bo tam jest pełno schematów i stereotypów.
      Jak gruba, grubawa, to leniwa, albo dziwna i niesympatyczna coś jak pani Sznytek.
      Jak ładna, atrakcyjna, to na pewno pusta, głupia i diedobra jak Matylda czy krzysiowa Paulinka.
      Jak chłopak ma łacińskie imię albo sypie cytatami- to już jest dobry kandydat do reki córki czy wnuczki.
      Jak ktoś ma nowoczesne czy drogie auto, na pewno dorobkiewicz, niezbyt lotny i niedobry człowiek, albo cos z nim nie tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka