biealka
11.02.05, 08:34
Czy udało wam się wyłapać jakieś wpadki autorki? To znaczy - ktoś za szybko
urósł, albo cos się w kolejnych tomach nie zgadza z pierwotną wersją? Kiedyś
przed laty czytałam gdzieś, że sama MM czasami się gubi i musi zapisywać
szczegóły, ale nie wiem czy to jest możliwe tak dopilnować wszystkiego.
Ja pamiętam tylko, że znienacka pojawiła się mama Hajduka (Hajduk powiedział
Rózy i Fryderykowi w pociągu, że jedzie do Środy, bo ma tam matkę), a
przecież nie miał rodziców.