11.05.05, 20:24
Czy książki MM wywarły jakiś znaczący wpływ na wasze życie? Czy jesteście w
stanie powiedzieć, że pomogły wam one stać się bardziej życzliwymi,
serdecznymi, przyjacielskimi i kochającymi książki ludźmi? I tak dalej. Bo na
mnie z całą pewnośćią tak. Wychowały mnie. Dzięki nim uwierzyłam w siłę
dobra. I co najważniejsze sygnał ESD zawsze działa!
Obserwuj wątek
    • ninaaaa Re: Ideały 11.05.05, 21:44
      Książki MM przypominają mi co w życiu jest tak naprawdę ważne - bliscy ludzie,
      rodzina, uczucia, przyjaciele. Dzięki nim zrozumiałam, że szczęścia i radości
      należy szukać w codziennym życiu, w zwykłych wydarzeniach i za wszelką cenę nie
      dopuścić do tego, żeby dopadła nas szara rzeczywistość.
      (Moje najukochańsze części Jeżycjady to te do Nutrii i Nerwusa, w tych
      późniejszych czegoś mi brakuje, wydają mi się bardziej powierzchowne, nie mają
      w sobie tej mądrości, co np. Opium w rosole)
      • jessy3 Re: Ideały 12.05.05, 15:49
        Dużo się nauczyłam dzięki książkom MM, dlatego, że traktuję je bardzo poważnie.
        Dzięki nim wiem, ze należy być dobrym człowiekiem i staram się nim być, pani MM
        pomaga mi kazdego dnia na nowo uwierzyć w człwoieka i w to, ze w kazdym tkwi
        ten okruch dobra- nawet w najgorszym.A zawsze ideałem bedzie dla mnie GAba- ze
        swoją pogodą ducha, siłą i uśmiechem, nawet kiedy nie układa się za dobrze.
        • agisek Re: Ideały 20.12.05, 13:04
          He, widzę, że takie tematy Wam nie leżą. A ja bym chętniej pozastanawiała się
          nad tym, co te lektury mi dają, niż tropiła w nieskończoność pomyłki w
          Jeżycjadzie i tym podobne... :-(
    • troppo_bella Re: Ideały 20.12.05, 13:51
      Ależ ogromny wpływ, MM dzięki Jezycjadzie mnie współwychowała. I wpoiła wiele
      ważnych zasad:

      Że ładniejsze zakurzone mieszkanie z klimatem niż błyszczące wnętrza bez duszy;
      (nie wiem, dlaczego zaczynam od spraw mieszkaniowych, tak jakoś...)

      że niespodziewanym gościom można spokojnie podac chleb z dżemem i herbatę, bo
      najważniejsza rozmowa, uwaga, ciepło;

      że trzeba czytać, czytać, czytac, a potem o tym rozmawiać;

      że nie można bać sie rozmów o dobru, pięknie, uczuciach - to ważne, podstawowe
      i nie ma co tego pokrywać śmiechem, ironią - czasem i patos potrzebny;

      że rodzina wielodzietna to niezłe miejsce do dorastania (gorsze do
      obsługiwania, gdy się jest np. matką);

      że gdy się ma wątpliwości, co wybrać, należy wybrac uczciwą drogę;

      że do dziecka należy mówić normalnie, mądrze, a ono zaraz załapie (jak Ignacy
      Grzegorz), bo potencjał ma niesamowity;

      że dobrych ludzi jest więcej (choć czasami może mniej ich widać);

      że wszyscy ludzie chcą być kochani, lubiani, choc okazują to na różne sposoby,
      ale taki jest klucz do każdego;

      że dowcipem, humorem można rozwiązać wiele spraw;

      pewnie jeszcze dopiszę, na razie tyle.




      ---
      • fandzolka502 Re: Ideały 23.12.05, 19:01
        Abo ja wiem... przez jeżycjadę plotę po łacinie czasami i patrzą na mnie jak na
        glupka:D
        W każdym razie próbowalam ESD- wszyscy napotkani się cieszyli.
        Co do problemu odwiecznej żarówki... nie chciala wogóle wejść do mojej gęby:D
      • wuefka Re: Ideały 23.12.05, 20:24
        że nie samym chlebem człowiek żyje;

        że rodzina, przyjaźń są najważniejsze;

        że Sztuka jest dla Człowieka niezbędna, a coraz mniej jej w naszym życiu;

        że czasem trzeba zwolnić, zauważyć innych;

        że być jest ważniejsze niż mieć;

        długo by tak można pisać...
        • baba67 Re: Ideały 24.12.05, 10:11

          Ze kasa nie jest najwazniejsza(to starsze ksiazki)
          Ze pasjonujace zycie moze sie toczyc miedzy kuchnia a zielonym pokojem
          Ze lepiej miec rodzenstwo(nawet 1 sztuke) i chodzic w sweterkach po litosciwej
          cioci oraz spozywac glownie pierogi niz rodzenstwa nie miec i byc szykownym
          oraz jesc miesko komercyjne.
          Ze przystojnym facetom sie trzeba najpierw dlugo przygladac a potem ewentualnie
          zakochiwac.
          No i potwierdzenie tego, co wiedzialam od chwili, gdy nauczylam sie czytac- ze
          ksiazki przenosza nas w inny wymiar i nadaja zyciu zupelnie wyjatkowego smaku.
          To dlatego nie mam wyrzutow sumienia, gdy sie zaczytam kosztem domowych
          porzadkow(co sie czesto zdarza).
          Pozdrawiam serdecznie i swiatecznie wszystkie bierne i czynne uczestniczki tego
          forum :-)
      • czytelniczka1975 Re: Ideały 26.12.05, 19:41
        troppo_bello
        Pieknie to napisałaś i tak bardzo jeżycjadowo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka