klymenystra 19.10.05, 21:22 zastanawiam sie- co tak naprawde znaczy ten tytul... jak Wy go rozumiecie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chiara76 Re: opium w rosole 19.10.05, 21:46 no Wiesz ten magiczny rosołek doprawiony tą miłością, serdecznością, ciepłem, małej Aurelii wydwał się zapewne jak narkotyk. Ja to tak rozumiem;) Odpowiedz Link
dakota77 Re: opium w rosole 20.10.05, 07:43 Kluczem do tytulu jest rozmowa Ewy Jedwabinskiej z Mila Borejko. Ewa uwazala, ze stworzyla swojemu dziecku wspanialy dom, ze Aurekia ma wszytsko, o czym tylko moze zamarzyc i nie mogla zrozumiec, czemu ucieka do takich ludzi jak Borejkowie. Nie zdawala sobie sprawy, ze dziecko nie dostaje tam zadnego narkotyku, tylko zwyczajne cieplo i zainteresoanie, ktorego nie miala u siebie:) Odpowiedz Link
senseeko Re: opium w rosole 19.11.05, 23:16 dakota77 napisała: > Kluczem do tytulu jest rozmowa Ewy Jedwabinskiej z Mila Borejko. Ewa uwazala, > ze stworzyla swojemu dziecku wspanialy dom, ze Aurekia ma wszytsko, o czym > tylko moze zamarzyc i nie mogla zrozumiec, czemu ucieka do takich ludzi jak > Borejkowie. Nie zdawala sobie sprawy, ze dziecko nie dostaje tam zadnego > narkotyku, tylko zwyczajne cieplo i zainteresoanie, ktorego nie miala u siebie: > ) Nie wiem, czy w tej rozmowie, czy w innej (nie mam ksiazki pod reka) Ewa Jedwabinska wprost wyraza przypuszczenie, ze oni cos do jedzenia dosypuja, moze narkotyk, bo to dziwne czemu dziecko tam woli isc skoro w domu ma, zdaniem Ewy, lepiej, Odpowiedz Link