Dodaj do ulubionych

Natalia i Robrojek - podsumowanie

01.08.06, 14:36
dzielnie przejrzałam forum w głąb i stwierdziłam że temat owszem, był
częściowo poruszany, ale niejako "przy okazji". Chciałabym mu się bliżej
przyjrzeć, bo często stykam się z niechęcią wobec związku Natalia - Robert, a
sama zupełnie się z tym nie zgadzam.
Mam nadzieję że moderatorki wybaczą mi nowowątkowe podsumowanie:)

Otóż w postaci Natalii uderza mnie to, ze jest jednocześnie nie do końca
przemyślana - dopasowana do okoliczności - a jednak widać w tym pewną logikę.
Poznajemy ją jako dziecko nadwrażliwe, skłonne do wzruszeń z byle powodu -
jednocześnie jednak mówiącą o sobie w rodzaju męskim, ze skłonnością do
chłopięcych zabaw, znakomitą z matematyki, co się "świetnie bije". Plus - cała
awantura z klasową siódemką. Widzę tutaj Natalię jako osobę, która nie chce
skupiać na sobie uwagi - jak Ida - ani która skupia tę uwagę bez specjalnego
wysiłku - jak Patrycja - ale taką, która chciałaby kształtować życie na
podobieństwo artystycznej kreacji i chciałaby, aby ludzie wokół byli
szczęśliwi - także za jej sprawą. Dziecinny odruch buntu, próba skupienia na
sobie uwagi, czyli sprawa "siódemki" - to raczej przyczynek do wyklarowania
wątku pani Szczepańskiej, aniżeli faktyczny rys charakteru Nutrii. Kiedy
dorasta, widzimy w niej osobę, która się boi - lgnie do tych, którzy się
wyróżniają, ponieważ myli przebojowość z siłą. Jest zaskoczona poczuciem
ograniczenia i osaczenia, chce się wyrwać - ale jednocześnie ma wciąż
wrażenie, że bieg życia rzuca nią w różne strony, że jest "unoszona jak
drewienko". Zależność ją przytłacza, ale potrzebuje kierunku, by jej
"najlepsze chęci" ("zawsze chciała jak najlepiej") nie kończyły się tylko na
mrzonkach, ani też w efekcie nie unieszczęśliwiały jej samej. Dlatego uważam,
że Robert jest idealnym partnerem dla Natalii - którym Nerwus nie był. Robert
ma w sobie siłę, ale taką cichą, nie wychodzącą na pierwszy plan, siłę
charakteru, umiejętność nie tylko podziwiania, ale spostrzegania. Nie chce
zrobić z Natalii ptaka w złotej klatce. Da jej niezależność - ale
jednocześnie, tak cichcem, wyznaczy koleiny, którymi ta niezależność ma biec.
Wyznaczy tor - ale jednak nie narzuci rytmu drogi. Kierując nią, jednocześnie
nie będzie jej ograniczał. Myślę, że dopiero przy nim Natalia ma szansę
rozkwitnąć i w pełni się rozwinąć.
Obserwuj wątek
    • nula8 Re: Natalia i Robrojek - podsumowanie 02.08.06, 09:01
      Da jej niezależność - ale
      > jednocześnie, tak cichcem, wyznaczy koleiny, którymi ta niezależność ma biec.
      > Wyznaczy tor - ale jednak nie narzuci rytmu drogi. Kierując nią, jednocześnie
      > nie będzie jej ograniczał. Myślę, że dopiero przy nim Natalia ma szansę
      > rozkwitnąć i w pełni się rozwinąć.

      Cóż to za niezależność, kiedy ktoś wyznacza jej drogę. Co to za rozwój, który
      ktoś dyktuje. Sterowanie jako droga do samorozwoju? "Kierując nią, jednocześnie
      nie będzie jej ograniczał" - wolność w granicach wyznaczonych przez męża... To
      chyba żart!
      • liliaweneda Re: Natalia i Robrojek - podsumowanie 02.08.06, 17:23
        Natalia jest osobą bardzo wrażliwą, potrzebuje kogoś, kto będzie ją kochał, a
        Robrojek jest właśnie taką osobą. Nie chodzi tu o to, żeby podejmował za nią
        decyzje, bo Nutria nie lubi być ograniczana, ale o to, żeby ją wspierał. Robert
        jest osobą odpowiedzialną, opiekuńczą, potrafi dać kobiecie poczucie
        bezpieczeństwa.
        • deina_kmf Re: Natalia i Robrojek - podsumowanie 02.08.06, 17:45
          otóż to. Nie chodzi o to by decydował za nią, ale dał jej komfort konieczny do
          tego, by sama podejmowała decyzje, by miała na to odwagę. Ona swoją siłę czerpie
          z tych, którzy ją wspierają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka