Dodaj do ulubionych

"Uczta" Platona

14.12.06, 11:30
pewnie niejeden z Was czytał, ja - nie, ale po natknięciu sie na poniższy
fragment, prawdopodobnie szybko nadrobię to haniebne niedopatrzenie:

"Otóż Zeus i inni bogowie zaczęli się naradzać, co by im uczynić wypadało, i
nie wiedzieli. Bo jakoś nie sposób im było zabijać czy cały ród ludzki
piorunami wystrzelać jak Gigantów — przepadłyby wtedy ofiary i objawy czci
ludzkiej — a trudno było pozwolić bluźniercom dalej broić. Dopiero Zeus po
namyśle niejakim, a ciężko mu to przychodziło, powiada: „Zdaje mi się, że mam
sposób na to: ludzie zostaną przy życiu, a przestaną broić, skoro tylko będą
słabsi. Ja ich teraz, powiada, poprzecinam, każdego na dwie połowy; zaraz się
ich tym osłabi, a równocześnie będziemy z nich mieli większy pożytek, bo ich
będzie więcej na ilość. Niech chodzą prosto, na dwóch nogach. A gdybyśmy
uważali, że jeszcze broją i nie siedzą tam cicho, to ja ich znowu na połówki
pokraję; niech skaczą na jednej nodze". Rzekł i porozcinał łudzi na dwoje,
tak jak owoce na kompot. A co którego rozetnie, zaraz Apollinowi każe obrócić
mu twarz i pół szyi w stronę rozcięcia, aby człowiek, zawsze mając to miejsce
przed oczyma, był grzeczniejszy niż przedtem, a resztę też kazał wygoić. Więc
Apollo twarze im poobracał i pościągał ze wszystkich stron skórę na to, co
się dziś brzuchem nazywa, tak jak się sakiewkę ściąga, a jeden otwór zostawił
i zawiązał go na środku brzucha. Ten węzeł dziś nazywają pępkiem: Zresztą
wygładził liczne zmarszczki i wymodelował piersi jakiś takim przyrządem,
którego szewcy używają, kiedy który gładzi skórę na kopycie. Kilka tylko
fałdów zostawił naokoło brzucha i przy pępku, na pamiątkę dawnego stanu
rzeczy. Po takim rozcięciu naturalnych całości tęsknić zaczęło każde za swoją
drugą połową, zaczem się rękoma obejmować poczęli i tak, chcąc się zrosnąć na
powrót w uściskach, ginęli z głodu i z zaniedbania wszelkiego, bo nic nie
chciało żadne robić bez drugiego. A jeśli kiedy która z połówek umarła, a
druga została sama na świecie, zaraz sobie innej poszukać musiała i spleść
się z nią w uścisku, wszystko jedno, czy się trafiła połówka dawnej
niewiasty, którą dziś nazywamy kobietą, czy też odcinek dawnego mężczyzny. I
tak jedno po drugim ginęło.

Zaczem się Zeus nad nimi ulitował i nowy sposób wymyśliwszy, na przód im
wstydliwe okolice poprzenosił. Bo dotychczas i to nawet mieli nazewnątrz i
płodzili nie ku sobie, jak dzisiaj, ale do ziemi strzykali, jak piewiki
polne. Poprzenosił im tedy na przód i tak zrobił, że dzisiaj płodzi jedno w
drugim, to co męskie, w pierwiastku niewieścim; a to na to, żeby w uściskach
nowe życie stwarzali, jeśli mężczyzna trafi na kobietę, a jeśli mąż na męża
natrafi, aby przynajmniej żądzę gasili uściskiem, a wypocząwszy wracali do
roboty i dbali o inne sprawy żywota. Więc już od tak dawnych czasów tkwi Eros
w naszej naturze i do dawnej chce nas sprowadzać postaci; chce z dwojga ludzi
dawną jedność stwarzać i tak leczyć naturę człowieka."

Boskie :D
Obserwuj wątek
    • meduza7 Re: "Uczta" Platona 14.12.06, 11:51
      I tatuś Borejko czytał to dzieciom nieletnim przy kolacji??? O ja cię kręcę...
    • weronika753 Re: "Uczta" Platona 14.12.06, 13:35
      Dlaczego miałby dzieciom tego nie czytać? ;) teraz to choć po bożemu, a nie:

      > do ziemi strzykali, jak piewiki polne.
      Zresztą panny Borejkówny wszysktkich pokolen robią takie wrażenie, jakby zawsze
      trafiały się im te drugie połówki.
    • uccello Re: "Uczta" Platona 14.12.06, 14:09
      W czyim to tłumaczeniu?
      • meduza7 Re: "Uczta" Platona 14.12.06, 14:11
        no właśnie, tłumaczenie bardzo smakowite!
        • jottka Re: "Uczta" Platona 14.12.06, 14:24
          władysław witwicki, o czym można wnosić na ślepo, sądząc po 'tak tedy':) no ale
          to przekłady z początku 20. wieku
          • meduza7 Re: "Uczta" Platona 14.12.06, 14:46
            a co to są piewiki? Świerszcze?
            • jottka Re: "Uczta" Platona 14.12.06, 14:50
              nie, cykady
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: "Uczta" Platona 14.12.06, 19:07

      Ja już to wklejałam w wątku, hehe, "Marsz Równości w Poznaniu" - ale wkleję
      jeszcze raz, bo dobre:


      "Bo w Elidzie i u Beotów, i tam, gdzie nikt porządnie mówić nie umie, prawo
      powiada po prostu, że oddawać się miłośnikom jest rzeczą dobrą i nikt, ani
      młody, ani stary nie śmiałby powiedzieć, że to coś złego; ale z pewnością
      dlatego tylko, żeby nie mieli kłopotu, gdyby który próbował słowami młodych
      ludzi uwodzić; oni przecież nie umieją mówić.

      W Jonii natomiast i wielu innych stronach uważają to za zbrodnię: tam, gdzie
      barbarzyńskie ludy mieszkają. Naturalnie, dla barbarzyńców to jest zbrodnia,
      podobnie jak filozofia i zamiłowanie do gimnastyki."



      "Tak więc, gdzie prawo uważa oddawanie się miłośnikom za występek, tam to prawo
      stoi tylko dzięki nieposkromionej żądzy panowania rządzących i dzięki
      tchórzostwu rządzonych, a gdzie tę rzecz uważają za dobrą bez żadnych
      zastrzeżeń, tam się to dzieje skutkiem gnuśności duchowej prawodawców. Natomiast
      tu u nas znacznie piękniejsze od tamtych prawa panują i, jak powiedziałem,
      niełatwe do zrozumienia."

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1785


      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka