Dodaj do ulubionych

Drobne smaczki

20.05.07, 17:55
Nie wiem, czy był już taki wątek, nie znalazłam.

Czy macie w "Jeżycjadzie" upatrzone takie drobne napomknienia, które dla
niewtajemniczonego czytelnika nic nie znaczą, a dla fana-nałogowca mogą być
istotną informacją?

Dla mnie takim smaczkiem jest np. czterokolorowy długopis, który Tomcio jako
sześciolatek dostaje w prezencie od Mikołaja. W "Noelce" już jako dorosły
człowiek oddaje taki sam długopis dziecku - sam nota bene jest wtedy przebrany
za Gwiazdora-Mikołaja. Przypadek? Nie przypadek? Zawsze się wtedy zastanawiam,
czy to ten sam długopis ( wtedy dar Tomcia miałby o wiele większą wartość -
toż to pamiątka z dzieciństwa).

Ciekawi mnie także napis "Kocham Marzenke" widniejący na ścianie przejścia
podziemnego pod Rondem (w "Noelce"). Myślicie, że może chodzić o Marzenkę -
siostrę Pawełka? Chyba byłaby już za duża na wielbicieli mażących po ścianach
(jest z grubsza rówieśnicą Tomcia lub Romci), ale może to jest stary napis?

--
Jeżycjada w obiektywie
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Drobne smaczki 20.05.07, 18:43
      Nie wiem, czy to smaczek, ale zawsze mnie dziwilo, ze Danusia poklocila sie
      zPawelkiem (SK) o to ze ten twierdzil jakoby Koriolana napisal Verdi.
      Kto to ten Koriolan i kto go napisal-wiem, nie powiem, prosze poszukac u
      Kopalinskiego (Slownik kultury), bo wtedy dowiecie sie mnostwa innych
      superciekawych rzeczy.
      Rzecz w tym, ze ja jestem niewiele mlodsza od Danusi i Cesi, wsrod moich
      kolezanek byla osoba ktora chodzila tez i do szkoly muzycznej i BYC MOZE ale
      nie na pewno ona by takie rzeczy wiedziala.
      Naprawde dziwi mnie ze tak oporna na zdobywanie wiedzy Danusia, ktorej gusta
      muzyczne nie wyroznialy sie jakos szczegolnie, zadna specjalna pasja procz
      masakrystycznej poezji nie zostala wspomniana, jest tak dobrze zorientowana w
      muzyce powaznej !I ze Pawelek, nieodrodny syn rodzicow nieintelektualistow
      raczej podejmuje z nia dyskusje(co znaczy, ze wydaje mu sie ze wie).

      Pozostanie to na zawsze zagadka.
      • the_dzidka Re: Drobne smaczki 20.05.07, 18:55
        O ile mi się wydaje, to Cesia się z Zygmuntem o to kłociła. Powiedziała Dance,
        że Zygmunt to głupek, bo kłócił się, że Koriolana skomponował Verdi. Na co
        Danka spytała: - A nie skomponował? Nie? No to faktycznie głupek, po co się
        czepia.
        Inna rzecz, że ja jako 15-latka wiedziałam oczywiście, kim był Verdi, ale o
        Koriolanie to się u MM dowiedziałam..
        • baba67 Re: Drobne smaczki 20.05.07, 20:37
          A rzeczywiscie.Pytanie pozostaje-skad Cesia miala taka doglebna wiedze?
          Jeszcze malarze to rozumiem w rodzinie plastycy, matka z corka sobie mogly o
          obrazach dyskutowac, pewnie byly w domu albumy.
          A tu ani slowa o muzyce powaznej-nikt nie slucha plyt ani w radio, ze o
          koncertach nie wspomne a tu nagle ni z tego ni z owego- Koriolan.
          • weronika753 Re: Drobne smaczki 20.05.07, 22:00
            W czasach, gdy Cesia chodziła do liceum jednym z przedmiotów obowiązkowych było
            wychowanie muzyczne, z elementami historii muzyki. Jak trafiło się na dobrego
            nauczyciela, to można było się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć. Może trafiła
            właśnie na wielbiciela oper?
            • the_dzidka Re: Drobne smaczki 20.05.07, 22:50
              > W czasach, gdy Cesia chodziła do liceum jednym z przedmiotów obowiązkowych
              było
              > wychowanie muzyczne, z elementami historii muzyki. Jak trafiło się na dobrego
              > nauczyciela, to można było się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć. Może
              trafiła
              > właśnie na wielbiciela oper?

              To sama musiała by być takową wielbicielką. Moja nauczycielka muzy podawała nam
              mnóstwo ciekawych informacji, któe doceniam dopiero teraz - jako fanka szeroko
              pojętej klasyki. W czasach szkolnych wiadomości o Verdim traktowało się jako
              upierdliwość, prawdopodobnie dlatego, że bywały one źle podane. Mieliśmy
              możliwość uczestniczenia w cotygodniowych koncertach w słynnej Auli w Poznaniu,
              bilety prawie za darmo - tyle że "pani" podawała nam informację: "Możecie się
              zapisać do klubu ProSinfonica, zniżki na bilety, obecność na koncertach bardzo
              dobrze widziana, na koniec będą lepsze stopnie z muzyki." Czy to inspirowało
              kogokolwiek do dogłębniejszego poznawania klasyki?

              -
              • uccello smaczek 21.05.07, 00:08
                "-Genowefo,puść moją nogę, a w zamian daj mi dłoń.Te schody są strome jak
                Matterhorn."

                doceniłam urodę tego fragmentu dopiero, kiedy zobaczyłąm fotę tej góreczki.

                images.google.pl/images?hl=pl&q=Matterhorn&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&gbv=2
                • tygrys2112 Re: smaczek 21.05.07, 00:56
                  nie pamiętam w której części niestety, ale jest taki kwiatek, jak Gabrysia
                  rozmawia jedną z sióstr, która przyszła na obiad i mówi:
                  - Mogę Ci podać nogę, najwyżej nogę. (Czy coś w tym stylu) :)

                  Chociaż to jest do rozszyfrowania w kontekście pozajeżycjadowym więc w sumie
                  nie całkiem pasuje do tego tematu.
    • ginestra Re: Drobne smaczki 21.05.07, 10:17
      O tej nodze, o której cytat podała Dzidka, to mnie zafrapowało. Dlaczego
      Gabrysia coś takiego powiedziała? Czy był tam jakiś szerszy kontekst?

      Mi to zdanie kojarzy się jedynie z piosenką: "Daj mi nogę, daj mi nogę, ja bez
      nogi żyć nie mogę". Ale czemu miałoby to służyć w sytuacji przyjścia na obiad? A
      może jest jakieś inne wyjaśnienie?
      Powiedzcie, co o tym myślicie?
      Pozdrawiam!
      • uccello Re: Drobne smaczki 21.05.07, 10:34
        Wałęsa powiedział o Kwaśniewskim
        -Temu panu ja nie podam ręki , co najwyżej nogę.
    • rosynanta Re: Drobne smaczki 21.03.14, 13:44
      Pozwolę sobie odkopać ten wątek, bo znalazłam pikowaną kamizelę na grzbiecie Pulpecji. Czyżby była to ta sama kamizela, którą w OwR szyła dla Idy Kreska? Wiecie, ta z amerykańską gumką :-)
      • bupu Re: Drobne smaczki 21.03.14, 17:30
        rosynanta napisał(a):

        > Pozwolę sobie odkopać ten wątek, bo znalazłam pikowaną kamizelę na grzbiecie Pu
        > lpecji. Czyżby była to ta sama kamizela, którą w OwR szyła dla Idy Kreska? Wiec
        > ie, ta z amerykańską gumką :-)

        To wytwornie szczupła Idusia musiała w tej kamizeli tonąć ze szczętem, bo inaczej opływowy wieloryb Pulpa by się w to wdzianko nie miał szans wcisnąć.
        • rosynanta Re: Drobne smaczki 24.03.14, 15:35
          bupu napisała:

          > rosynanta napisał(a):
          >
          > > Pozwolę sobie odkopać ten wątek, bo znalazłam pikowaną kamizelę na grzbie
          > cie Pu
          > > lpecji. Czyżby była to ta sama kamizela, którą w OwR szyła dla Idy Kreska
          > ? Wiec
          > > ie, ta z amerykańską gumką :-)
          >
          > To wytwornie szczupła Idusia musiała w tej kamizeli tonąć ze szczętem, bo inacz
          > ej opływowy wieloryb Pulpa by się w to wdzianko nie miał szans wcisnąć.

          Niekoniecznie :-)
          Idusia była wytwornie szczupła, ale miała bujny biust.
          Oraz: kamizela to nie gorset, tylko raczej narzutka, rozmiar uniwersalny. Ja spokojnie mogę się dzielić z Mamą czy Siostrą takimi częściami garderoby, chociaż dzieli nas odpowiednio 4 lub 2 rozmiary.
          Poza tym nie zapominaj o gumce, którą Kreska wszyła w kamizelę :-D Rozciągała się :-D
    • zmija_w_niebieskim Ten sam długopis? 23.03.14, 18:54
      Dajże spokój, długopis rozleciałby się w drobny mak przez tyle lat, chyba że Tomcio nie używałby go do pisania (przez całą podstawówkę i liceum) a jedynie nosiłby przy sobie jak amulet...ale to mi do niego nie pasuje.
      Marzenka bardziej prawdopodobna. Gdyby bylo "Kocham Marzenkę N." - to byłoby jeszcze bardziej. Tylko, że...pani MM w pewnum momencie zapomniała, jakiego koloru oczy ma Pyza, jedna z jej ukochanych bohaterek, mieszają się jej daty urodzenia ważnych postaci...myslisz, że pamiętałaby o jakiejs tam Marzence Nowackiej albo o długopisie Tomcia?

      • ananke666 Re: Ten sam długopis? 23.03.14, 19:33
        A może to Marzenkowy napis był prawdziwy?
      • ciotka_scholastyka Re: Ten sam długopis? 24.03.14, 10:12
        W Poznaniu mieszka z pewnością cała masa Marzenek i doprawdy nie rozumiem uporczywego łączenia tego napisu z Marzeną Nowacką.
        • asiunia311 Re: Ten sam długopis? 24.03.14, 12:48
          Trochę to naciągane - powiedziałabym nawet, że bardzo. Zwłaszcza w kontekście szacownej autorki, która nagminnie myli podstawowe fakty... Nie podejrzewałabym jej o takie subtelne detale;)
      • turzyca Re: Ten sam długopis? 27.03.14, 07:58
        Niezaleznie od tego, czy smaczki sa celowe, czy wynikaja tylko z pewnych schematow myslowych watek jest fajny.

        OK, bronie nie do konca bezinteresownie, bo podczas ostatniej lektury forum zauwazylam kolejny smaczek i musialam sie nim podzielic, a nigdzie nie pasowal. ;)
    • turzyca budka z kurczakami 27.03.14, 07:54
      pojawia sie nie tylko w buntowniczym zrywie Pyzy, ale i podczas przedmaturalnej rozmowy Pulpecji z Nutria.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka