Dodaj do ulubionych

Bliźniaczki Kreski

04.07.07, 13:59
Dzień dobry, jestem nowa nie udzielam się ale za to czytam Was namiętnie.
Wczoraj wróciłam do..bodajże Pulpecji i uderzyła mnie jedna rzecz: tam Kreska
rodzi w domu...poród odbiera Ida i nie zauważa że ciąża jest bliźniacza, ok,
jest larynglogiem, nie zna się ale czy Kreska nie chodziła wczesniej do
lekarza? Nie powiedział jej że będzie mieć bliźnięta?? jakies to dla mnie
nieprawdopodobne...
Obserwuj wątek
    • 1802l Re: Bliźniaczki Kreski 04.07.07, 14:14
      Hmmmm, po pierwsze primo, to w owym czasie chyba USG nie było rozpowszechnione,
      po drugie primo - nawet w dzisiejszych czasach zdarza sie (rzadko), że jeden
      maluch schowa się za drugim i w trakcie porodu - niespodzianka! U mnie w
      rodzinie tak było... Szczęśliwy tata zemdlał z wrażenia
      • moleslaw Re: Bliźniaczki Kreski 04.07.07, 15:43
        U mnie w rodzinie była też niespodzianka,wprawdzie nie bliżniaki,ciocia
        pojechała rodzić,lekarz całą ciążę utrzymywał że to będzie dziewczynka.Urodził
        się chłopiec.
        Co do Kreski to faktycznie wtedy nie było tak powszechnie stosowane USG,dziś
        jeszcze nie wszystkie gabinety je posiadają.Na wizyty w prywatnej przychodni jak
        wiemy Kreski nie było stać.Jest to zatem całkiem prawdopodobne.
    • ginestra Re: Bliźniaczki Kreski 04.07.07, 19:11
      Witaj Leno :)
      Co do tematu, to pamiętam, że też kiedyś na forum toczyła się dyskusja o tym czy
      Kreska mogła wcześniej wiedzieć o bliźniaczkach czy nie - ale nie w osobnym
      wątku tylko w jakimś typu "wpadki". Dziewczyny pisały tam o swoich i rodzinnych
      doświadczeniach oraz o dostępności USG w tamtym czasie. Wnioski były podobne,
      tj., że mogła nie wiedzieć, że USG nie było takie powszechne i tak dalej. Może
      ktoś pamięta ten wątek i nasze dywagacje?

      Ja rozmawiałam kiedyś z dziewczyną, poznaną w szpitalu, która właśnie była w
      ciąży z bliźniętami i leżała na oddziale patologii ciąży, bo miała jakieś
      kłopoty z donoszeniem tej ciąży. No i nie zapomnę sposobu w jaki opowiadała mi o
      tym jak dowiedziała się o tych bliźniakach - myślę, że było to już w dosyć
      zaawansowanym stadium ciąży. Nie wiem czy to się da adekwatnie opisać, ale
      bardzo zabawnie opowiadała o swoim pierwszym USG, które było zrobione w związku
      z jakimiś problemami "z dzieckiem". Mówi, że leżała sobie na tej kozetce, a
      lekarz robił USG i takim monotonnym, rozwlekłym, pozbawionym emocji głosem
      dyktował pielęgniarce opis: "dwa żywe płody, w ułożeniu podłużnym... itd." Ta
      dziewczyna mówi, że o mało nie spadła z kozetki słysząc taką oczywistość jak
      "dwa żywe płody". Ta jej relacja mówi mi tyle, że naprawdę kobiecie trudno jest
      poznać czy zamieszkuje w niej jedno dziecko czy więcej, i wiadomość o tym może
      być lekko szokująca..
      Pozdrawiam serdecznie!
      • laura-gomez Re: Bliźniaczki Kreski 05.07.07, 10:22
        pamiętam, że też kiedyś na forum toczyła się dyskusja o tym cz
        > y
        > Kreska mogła wcześniej wiedzieć o bliźniaczkach czy nie - ale nie w osobnym
        > wątku tylko w jakimś typu "wpadki". Dziewczyny pisały tam o swoich i
        rodzinnych
        > doświadczeniach oraz o dostępności USG w tamtym czasie. Wnioski były podobne,
        > tj., że mogła nie wiedzieć, że USG nie było takie powszechne i tak dalej. Może
        > ktoś pamięta ten wątek i nasze dywagacje?

        pamiętam ten watek, stanowił osobny temat. doszliśmy wtedy do takich samych
        wniosków, jak teraz: w tamtych czasach USG nie było powszechne, także to, że
        Kreska nie wiedziała, iż spodziewała się bliźniaków, było jak najbardziej
        prawdopodobne:)
    • mika_p Re: Bliźniaczki Kreski 04.07.07, 20:35
      Testowane na ematkach: jak najbardziej taka sytuacja była mozliwa:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=26033642&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka