nula8
06.08.08, 23:58
Byliście tam kiedyś? Właśnie wróciłam, zaraz znów jadę. Kocham to miejsce!
Wiem, że nie wszystkie czytacie/łyście również Siesicką, ale zawsze jak jestem
w Łagowie, to wydaje mi się, że ta miejscowość prosto z kart jej powieści :)
A ze sceną deptania truskawek pewien park we Wrocławiu, takie jedno miejsce
przed teatrem lalek.I jeszcze z Nutrii i Nerwusa mam wiele takich
"miejscowych" skojarzeń. A reszta to tylko z Poznaniem... No i jak byłam w
ósmej klasie i przygotowywałam się do egzaminu wstępnego do liceum, to woziła
mnie matka na korepetycje z matematyki. U jakiegoś doktora z politechniki,
który miał mnóstwo dzieci i żonę, która nie mogła być nikim innym, jak
bibliotekarką :) U nich w mieszkaniu było tak, jak w domu Borejków z
pierwszych części cyklu. Mnóstwo książek i szklanek wszędzie, te dzieci po
kątach i straszny bałagan oraz kurz :).
Zdarzają się Wam takie skojarzenia?