esushi
12.10.08, 01:22
Przeglądając to forum, co rusz trafiałam na opisy bohaterek, głównie w
czarnych, mniej lub bardziej sprawiedliwych słowach. Nie byłoby w tym nic
kontrowersyjnego, gdyby nie występowanie słowa "introwertyk" w sensie
pejoratywnym. Jako, że sama za introwertyczkę się uważam i nie cierpię, gdy
ktoś jasno zdefiniowane słowa używa wedle swojego widzimisię, mocno
zdenerwowała mnie ta opinia. Cytuję z głowy: "Orelka to ponurak i
introwertyk". Pomijając bezsens tej wypowiedzi (jak dziewczyna z zimnego domu
ma się zachowywać po śmierci matki, mając zerową więź emocjonalną z ojcem?
Skakać z radości i uśmiechać się do wszystkich?), dlaczego introwertyk ma być
zestawiany razem z ponurakiem? Biorę was wszystkie za osoby intelektualne,
które mają większą bądź mniejszą, ale przyzwoitą wiedzę o rzeczach
podstawowych, w tym o typach człowieka, zatem poniecham się od wklejania
definicji. Zresztą, gdyby introwersja miała świadczyć o podłym charakterze, to
ponad połowa populacji nadawałby się do odstrzału ;-)
Ze wszystkich bohaterek najlepszą introwertyczką byłaby Nutria - wrażliwa,
kierująca swą energię wgłąb siebie, nie potrzebująca ludzi jak powietrza.
Ignacy też, jak i Laura - dla mnie typ indywidualistki-samotniczki. Powoli
wracam do Jeżycjady po 1,5 rocznej przerwie, zatem kwestię wyboru dalszych
kandydatek pozostawiam wam :)
Pozdrawiam :)