Dodaj do ulubionych

Okulary Frycka...

31.12.08, 18:09
Otóż przypominam sobie po kolei wszystkie ksiazeczki-teraz czytam
Tygrys i Roza,a le wczoraj Imieniny-jakos nie lubie Frycka-a na
dodatek wyczytalam, z enosi on bardzo grube szkła -4,5. To mnie
rozbawiło, bo smama nosze -11 i mam cieniutkie ;) a pamietam czasy,
gdy nie bylo jeszcze szkiel specjalnych plastikowych i wąziutkich-i
nie były kak strasznie grube ...



Obserwuj wątek
    • verdana Re: Okulary Frycka... 31.12.08, 18:13
      Za ciensze placi sie dodatkowo. Mój syn ma -5,5 i raczej sa grube -
      mimo pocieniania. Tzn widać to tylko z boku.
      • znowuniedziela Re: Okulary Frycka... 31.12.08, 20:15
        fakt-komplet cienszych to 1000 ale za to na lata ;)
        ale -jak podetnie Ci-jak Twemu Synowi-to tylko z boku widac i nie
        moge pwoeidziec, zeby 4,5 bylo grube, poza tym-ona pisze-on ma
        minusy-a to jest nieprawda, ze on nie widzi tekstu w gazecie !! Ja
        mam 30 lat i najlepeij mi czytac bez okularów ;)
        • mama_kotula Re: Okulary Frycka... 31.12.08, 20:24
          Cytat
          poza tym-ona pisze-on ma
          minusy-a to jest nieprawda, ze on nie widzi tekstu w gazecie !! Ja
          mam 30 lat i najlepeij mi czytac bez okularów ;)


          Jakby to powiedzieć - ja mam minusy i tekstu w gazecie nie widzę.
          Chyba, że gazeta jest oddalona o najwyżej 5 cm od twarzy :)
          Zdecydowanie najlepiej czytać mi w okularach.
        • verdana Re: Okulary Frycka... 31.12.08, 23:26
          W tym wieku najczęściej ani nie warto, ani nie ma za co kupować
          okularów za 1000 zł (cena dla mnie abstrakcyjna). Okulary do 25-30
          lat przy niektorych wadach wzroku są do wymiany częściej niż raz na
          rok - syn ma już chyba 10 -zaczął od -1, a teraz juz hyba potrzeba
          będzie -6. Okulary sa na lata tylko u osób w średnim wieku - u
          mlodych i starych - czesto nie.
          Mój syn bez okularow nie widzi, gdzie jest gazeta, o tekście nie
          wspominajac.
          • k_linka Re: Okulary Frycka... 01.01.09, 14:56
            Nie tysiac, zalezy od 100% pocienienia, producenta i jeszcze innych parametrow.
            Generalnie przy nizszych wadach jest wiekszy wybor.

            Co do wymiany - jako osoba w srednim wieku :) pragne zauwazyc, ze wymiana ze
            wzgledu na moc szkiel rzeczywiscie z wiekiem staje sie coraz rzadsza, ale jednak
            oprawki zuzywaja sie w noszeniu. Moje po 2 latach sa zawsze nieco zdeformowane.
            Choc moze to moja niezdarnosc?

            A co do tematu watku - tu punkt widzenia zmienia sie wraz z wada wzroku. Jak
            zaczynalam nosic okulary w 2 klasie szkoly podstawowej mialam -1,5 i wydawalam
            sie sobie prawie slepa. Nie odwazylam sie chodzic bez okularow po domu, ze juz
            nie wspomne o wyjsciu w obawie ze sie zgubie... Teraz mam -8,5 i jak wspominam
            czasy kiedy mialam wade jak Frycek to zdaje mi sie ze okularki byly wtedy
            lekkie, a moj wzrok iscie sokoli.
            • znowuniedziela Re: Okulary Frycka... 01.01.09, 18:30
              hihihihih-no ja bez okularó to tez gazety nie widzę ;))
              co do wymiany-to na lata-zdecydowanie-ja inwestuje w oprawki-dlatego
              takaca cena-bo na ok 5-7 lat, Poza tym mam cylindryczne a na
              dodatek nie moge nosic kontaktowych szkiel ;[
              • nisha_1991 Re: Okulary Frycka... 01.01.09, 19:48
                Ja lat mam siedemnaście, astygmatyzm i krótkowzroczność - -8 i -8,5
                dioptrii. I wcale nie odczuwam żadnych niedogodności związanych z
                noszeniem okularów - ani za grube one dla mnie nie są, ani na
                ciężkie. Póki co, nawet nie chciałabym wymienić ich na szkła
                kontaktowe. Przyzwyczaiłam się. Za to reakcje ludzi, którzy mają
                okazję potrzymać je przez chwilę, są zabawne - "łoooo, jakie grube",
                etc. Dlatego nie dziwi mnie opinia osób postronnych o okularach
                Frycka (choć są pewnie cieńsze od moich). Same Fryderyk pewnie
                zdążył przywyknąć, zwłaszcza jeśli nosił je od dziecka, jak ja.
                Przypuszczam jednak, że do optyka zbyt często nie zaglądał, skoro
                zjeżdżały mu z nosa. ;p
    • nighthrill Re: Okulary Frycka... 01.01.09, 23:16
      Ja mam jakieś - 10 i też co rok, dwa muszę zmienić, mimo że nie jestem już
      nastolatką. Wada wciąż idzie do przodu:(
      Moje okulary są dość grube, specjalne szkła cylindryczne sprowadzałam ze
      Szczecina, jak pamiętam, bo w okolicy takich nie mieli. Ale nie ciężkie, bo
      plastikowe.
      Przez ok. 8 lat nosiłam szkła kontaktowe, ale wciąż miałam zapalenie spojówek
      lub rogówki i musiałam zaprzestać. Niestety, przy takiej wadzie moje oczy
      wyglądają na strasznie małe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka