Dodaj do ulubionych

kalamburkowy koniec milenium

02.01.09, 21:35
moge sie mylic a moze juz bylo, ale wzielam sobie dzis kalamburke i patrze na
date: 31 stycznia 2000 rok.
czyli przychodzil rok 2001
kiedy konczylo sie milenium? bo tam w tekscie wszedzie jest zaznaczana
donioslosc owego sylwestra przelomowego.
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: kalamburkowy koniec milenium 02.01.09, 21:39
      Milenium kończyło się 31 grudnia 2000 roku - natomiast na całym świecie za
      przełom uznano błędnie 31 grudnia 1999. Nic dziwnego, z 19-... przejście na
      20-..., ale koniec milenium - czyli tysiąclecia to jednak nie był ;)

      Poprawcie mnie, jesli sie mylę :)
      • grimma Re: kalamburkowy koniec milenium 02.01.09, 21:42
        wlasnie tak tez mi sie kolatalo po glowie..
        ale google po wpisaniu hasla koniec wieku odeslalo mnie do artykulu o problemie
        roku 2000 datowanego na 30 stycznia 2000.
        a "moje koledy na koniec wieku" preisnera zostaly wydane na Boze Narodzenie 1999..
        hm a moze koniec wieku to nie koniec tysiaclecia?
        • mama_kotula Re: kalamburkowy koniec milenium 02.01.09, 22:00
          Cytat
          hm a moze koniec wieku to nie koniec tysiaclecia?


          Nie, no jak to nie.
          Jeśli zakładamy, że rok pierwszy skończył się 31 grudnia 0001, to rok dziesiąty skończył się 31 grudnia 0010. Dziesięciolecie zakończyło się więc z ostatnim dniem roku dziesiątego.

          Analogicznie - dwudziestolecie musiało zakończyć się z ostatnim dniem roku dwudziestego, pięćdziesięciolecie z ostatnim dniem roku pięćdziesiątego.

          Zatem - stulecie - czyli wiek kończy się 31 grudnia roku setnego (0100).
          I analogicznie dwustulecie, trzystulecie itp.
          Wszystko w "okrągłych" latach.

          900-lecie zakończyło się 31 grudnia 0900 roku.
          1000-lecie ma o 100 lat więcej, niż 900 lecie.
          Ergo, musiało zakończyć się 31 grudnia 1000 roku.
          Nota bene był to czwartek :P

          Jednocześnie wówczas nastąpiło zakończenie wieku, bo tysiąclecie składa się z równiutkich stuleci.

          A co do kolęd, to wg mnie "Kolędy na koniec wieku" mogły zostać wydane w dowolnym roku z ostatniego dziesięciolecia tegoż wieku, w końcu "koniec" w znaczeniu potocznym nie jest sformułowaniem precyzyjnym, zwłaszcza, jeśli tyczy się okresu baaardzo długiego :)

          Ok. To się pomądrzyłam, mogę wracać do pracy :)
          • sacacorchos Re: kalamburkowy koniec milenium 08.01.09, 17:30
            > 1000-lecie ma o 100 lat więcej, niż 900 lecie.
            > Ergo, musiało zakończyć się 31 grudnia 1000 roku.
            > Nota bene był to czwartek :P

            uwzględniłaś w obliczeniach przejście z kalendarza juliańskiego na
            gregoriański? wtedy 10 dni wypadło z historii świata. Czy to na
            pewno był czwartek? ;)))
    • dakota77 Re: kalamburkowy koniec milenium 03.01.09, 07:21
      Wiek nigdy nie zaczyna sie rokiem zerowym, wiec nowe milenium i nowy
      wiek zaczelo sie tak jak podano w Kalamburce 1 stycznia 2001 roku.
      Inna rzecz, ze u nas wiele osob blednie swietowalo je rok wczesniej.
    • the_dzidka Re: kalamburkowy koniec milenium 08.01.09, 19:50
      Era nasza liczy się od hipotetycznych urodzin Chrystusa, które to
      uroziny nastąpiły w roku PIERWSZYM - nie było roku zerowego.
      Tak że nowe millenium rozpoczęło się 1 stycznia 2001 roku i
      strasznie mnie irytowało matołectwo tych, którzy świętowali rok
      wcześniej, a jeszcze bardziej ci, którzy w grudniu 1999 rozmawiali o
      swoich planach na najbliższego "Sylwestra 2000". Grrrr!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka