Dodaj do ulubionych

... czyli ostatnio przeczytałam książkę!

26.05.09, 22:59
Moi Drodzy, no nie może u nas nie być takiego tematu :) Zapraszam!

"Sklep potrzeb kulturalnych" Antoni Kroh.
Coś cudownego. Wspomnienia autora z dzieciństwa spędzonego na
Podhalu, w latach 40tych i 50-tych.
Lekka gawęda, pełna wdzięku i dowcipu, jednak czasami poruszająca
bardzo poważne tematy.
Nie lubię górali, ale przeczytałam z przyjemnością. Polecam!
Mnie poleciła: kasiakaz1.
Obserwuj wątek
    • lezbobimbo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:03
      the_dzidka napisała:
      > Nie lubię górali, ale przeczytałam z przyjemnością.

      Rasistko jedna :D A jakby rosly goryl nagim juhasem byl i jojczylby na halach,
      to co bys powiedziala?

      Uchh, znow czytalam ostatnio Piknik na skraju drogi. Stare truchlo ale jare..
      • lezbobimbo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:19
        W podrozy czytalam tez ostatnio slodki, lesbijski harlekin, nie bede Wam
        polecac, bo jeszcze sie Wam utrwali. O malarce podrywajacej mezatke na sensualia
        i plywanie w basenie mezatki itd. Ale starczyl tylko na 3 godziny :(
        • the_dzidka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:21
          > W podrozy czytalam tez ostatnio slodki, lesbijski harlekin, nie
          bede Wam
          > polecac, bo jeszcze sie Wam utrwali.

          A ja właśnie chętnie bym przeczytała. Tylko czy to jest dostępne w
          języku polskim bądź lengłydż?
          • lezbobimbo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:30
            To wlasnie w jezyku lenglydz, tylko ze okaz zdaje sie muzealny, z 1986. Dorwalam
            to przypadkiem z wyprzedazy pewnej Rozowej Biblioteczki.
            Nazywa sie toto An Emergence of Green, autorka Katherine V Forrest (zamiast
            Jozina Z Bazin) i oprocz momentow (i het i hoho) duzo jest o sztuce, o
            feminizmie i wchlanianiu pieknych, abstrakcyjnych obrazow za pomoca uczuc. Jak
            dla mnie troche zbyt grzeczniusie te czesci o sztuce, okragle zdania z
            podrecznikow. Reszta jest przymajemnie i nieoblesnie napisana, acz humoru z
            kurcgalopkiem sie nie spodziewaj..
            Jednym slowem rozmowa o kolorach :) Moze gdzies po sieci bedzie krazyc?
      • the_dzidka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:20
        > Rasistko jedna :D A jakby rosly goryl nagim juhasem byl i
        jojczylby na halach,
        > to co bys powiedziala?

        Nie lubię i już! Wina TVP...
    • mama_kotula Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:12
      Ja właśnie czytam (a konkretnie słucham audiobooka) poleconą przez Filifionkę - "Artemis Fowl".
      Tytułowy bohater mnie tak irytuje, że średnio raz na kilka minut mam ochotę przystrzelić mu w to przemądrzałe ryło, ale co ja poradzę na to, że to diabelnie wciąga ;>.
      Fantasy a jednak nie fantasy. Odszyfrowywana nowoczesnym kompem księga małego ludu, tenże mały lud mieszkający w głębi ziemi i posługujący się - oprócz starych dobrych czarów - nowoczesną techniką. Mrau. W kolejce następne części.
    • tin_tian Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:14
      Nauka Świata Dysku II, w tej chwili.
      A wcześniej Piekło pocztowe.
      A wcześniej Złodziej czasu.
      No i co ja mam? Wam polecać? Wam?
      Przeca to wszystko dobro od was jest :)
      • the_dzidka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:19
        O, fajnie Cię czytać :)
        Polecaj polecaj, ja Pratchetta to ostatnio 5-7 lat temu...
        • tin_tian Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:30
          Z Pratchettem jestem na etapie "pierwszy raz, wszystko naraz", tylko zapas
          biblioteczny mi się kończy i koleżeński też...
    • wushum Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:41
      "Z wąskim psem do Carcasonne" - powiem tak - godzinę stałam w Empiku i
      otwierałam książki, bo za resztkę kasy postanowiłam kupić "przyjemną" książkę -
      bez stresową. Otwieram jedną - ona umiera, otwieram drugą - on nią poniewiera,
      otwieram trzecią - umiera jej matka, on ją zdradza... i w tym klimacie przez
      godzinę.
      Aż znalazłam opisy starego zgryźliwego pierdziela, jak z żoną - oboje renciści -
      i psem, który nie znosi pływać - płyną kanałami i w ramach popijawy obiecują
      znajomym, że przepłyną wąską łodzią kanałową La Manche i dalej. O tym żona
      przypomina mężowi następnego dnia po popijawie:) Całość miewa zabawne przebłyski
      zgryźliwego humoru, czasem sympatyczny opis przyrody, czasem nie wiadomo, co
      jest prawdą, a co wyobraźnią piszącego, niezłe charakterystyki ludzi, których
      spotkali w drodze. Żona jest sarkastyczna, mąż lubi przesiadywać w pubach, z
      psem, tam gdzie się zatrzymują po drodze i poznają "tambylców". Autoironia,
      trochę przygód, trochę strachu.
      • vauban Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 01:42
        Nieśmiało polecam coś podobnego, czyli "Zwariowana łódka" Farley'a Mowat'a. Po
        antykwariatach może by się znalazła, wyd. I seria "Naokoło Świata" "Iskier",
        1974 r. Przednie.
    • mmaupa Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 26.05.09, 23:43
      A ja postanowiłam przeczytać "Nędzników" - no i nędzni są faktycznie, tzn
      śmiertelnie nudni. Ale przeczytałam dopiero 15 rozdziałów, to może się jeszcze
      odmieni.
      • wushum Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 00:04
        O! Ja uwielbiałam nędzników...znaczy książkę:) nawet wypisywałam sobie
        obserwacje autora! Szczególnie dotyczące ludzi. Ale wtedy polegiwałam w
        szpitalach, więc może nawet i nudne było ciekawe:)
        • yowah76 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 00:11
          Mnie Victor Hugo bawi nieodmiennie, chociazby tytulami rozdzialow;)
          A masz Nedznikow w wersji cztero- czy dwutomowej?
          • mmaupa Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 00:19
            W wersji projektogutenbergowej unabridged, pięciotomowej. Ale może to moja wina,
            że "Nędznicy" mi nie podchodzą - ostatnio w ogóle książki mnie strasznie nużą,
            nie mogę sobie znaleźć niczego zajmującego od czasu "Lali" Dehnela.
            • veranillo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 10:02
              A ja myślałam, że jestem jedyną, która przez "Nędzników" nie przebrnęła.
              Pierwsze moje podejście do tej powieści miało miejsce na plaży w Egipcie,
              utknęłam na drugim tomie, co mnie jakoś szczególnie nie zdziwiło, zważywszy na
              okoliczności. Ale potem próbowałam jeszcze raz, i też nie zmogłam - tyle, że
              postanowiłam być honorowa, i czytać wszystko, również dygresje nie odnoszące się
              do głównego wątku fabularnego. Może stąd moje problemy albo być może po prostu
              jeszcze do tej książki nie dorosłam. Pamiętam, że z "Grą w klasy" było u mnie
              podobnie. Najpierw nie skończyłam, wróciłam po roku - i to było jak objawienie :)
              • mmaupa Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 10:30
                Może jeszcze będziesz jedyną, kochana, ja się tak łatwo nie poddaję! Do "Gry w
                klasy" też muszę wrócić, zaczęłam czytać jako czternastolatka i nie zmogłam, od
                tamtej pory stoi u mnie na półce jak wyrzut sumienia.

                W "Nędznikach" pierwsze trzynaście rozdziałów to jedna wielka dygresja, ale
                jakoś przebrnęłam. Wreszcie coś się zaczyna dziać.
                • veranillo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 10:51
                  A kto powiedział, że ja się łatwo poddaję? Jak napiszesz, że przeczytałaś
                  (trzymam kciuki ;), to w poczuciu podrażnionej ambicji ściągnę z półki wszystkie
                  tomy i przeczytam w trzy dni - drżyjcie, Nędznicy! ;)
    • kkokos Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 00:02
      > Moi Drodzy, no nie może u nas nie być takiego tematu :) Zapraszam!
      >
      > "Sklep potrzeb kulturalnych" Antoni Kroh.
      > Coś cudownego.

      podpisuję się wszystkimi kończynami
      ale wiesz, że większość etnografów nie cierpi kroha, a jego teorie o pochodzeniu
      zbójnickiego są dramatycznie wyśmiewane... :0
      • the_dzidka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 01:04
        > podpisuję się wszystkimi kończynami
        > ale wiesz, że większość etnografów nie cierpi kroha, a jego teorie
        o pochodzeniu
        > zbójnickiego są dramatycznie wyśmiewane... :0

        Nie wiem, nie mam pojęcia i nie interesuje mnie to - do ostatniej
        soboty nie wiedziałam nawet, że ktoś taki jak Kroh istnieje :)
        Czytam zauroczona, i mam w nosie, co na to większość etnografów!! :-)
        • lezbobimbo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 22:11
          Kolory etnografii masz w nosie? :)
    • vauban Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 01:30
      Oooh ! Ostatnio Pynchona "Mason i Dixon" - ciężka kobyła, jęzor stylizowany na
      manieryzm, rzecz jest o humorze nader hermetycznym (bez dobrych map świata
      etogo nie razbieriosz), i w dodatku czytelna głównie dla Amerykanów,
      raczej jednak dla tych z zacięciem historycznym. Niemniej, się czyta, o ile ktoś
      jest w stanie polubić "Ulissesa" Joyce'a jako lekką literaturę do poduszki ;P
      • ready4freddy Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 10:31
        o! a ja przeczytalem z wielka przyjemnoscia "Crying for Lot 49", ale juz
        "Gravity's Rainbow" idzie trudniej, nie przez jezyk, tylko jakos tak sie "nie
        wkrecam" w temat. musze znow sprobowac :)
        • idomeneo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 11:16
          R4F nie strasz, u mnie właśnie Gravity's Rainbow czeka na swoją kolejkę (bo
          teraz bardzo oryginalnie leci Pratchett i Moving Pictures)
          • ready4freddy Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 12:16
            alez zapowiada sie fajnie, tylko jakos sie nie moglem zabrac :) nie wiem, jakie
            masz wydanie, ale tym moim paperbackiem wielkosci (i wagi) cegly moznaby
            faktycznie kogos postraszyc, hihi :)
    • meg_mag Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 10:24
      ostatnio felietony i opowiesci Clarksona (nadal w czytaniu), ale to dla
      hobbystow raczej
    • hania_jk Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 11:19
      Z ciekawszych pozycji, jakie przeczytałam ostatnio, polecam "Hohaj" Elisabeth Rynell. Jest to piękna, wciągająca i pełna tajemnic historia miłosna (acz nie tylko!), rozgrywająca się na obszarach groźnej i zimnej Północy. Przeczytałam z ogromną przyjemnością, chociaż powieść należy raczej do tych smutnych.
    • mamalilki Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 18:17
      > "Sklep potrzeb kulturalnych" Antoni Kroh.
      Doskonała książka! Jest jeszcze jego druga książka - o Szwejku i jego okolicach.
      Dla wielbicieli Szwejka (do których niestety nie należe) podobno bardzo
      smakowita lektura.
      Ja odkryłam ostatnio kryminały Akunina o Fandorinie i wsiąkłam. Realia Rosji z
      lat 80. XIX wieku - smaczne.
    • marajka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 27.05.09, 21:06
      "Ulissesa" ale to lektura, więc się ni liczy. Dla siebie "Pandrioszkę", reportaż
      z Rosji Krystyny Kurczab- Riedlich.
    • kooreczka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 09:28
      Widzę, ze jednak ktoś poza mną to przeczytał.
      Warto zobaczyć jak naprawdę wyglądało życie bajecznie pokazane w "Janosiku"-
      potworna bieda( strój który uważamy za góralski był dostępny dla bogatych
      gospodarzy, ubranie w niego dziecka ze względów finansowych i obyczajowych było
      nie do pomyślenia) i dość trywialne wyjaśnienie słynnego "skoku z kolejki"
      • miau78 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 14:16
        Teraz czytam "Lektora" Bernharda Schlinka. Film bardzo mi się podobał, książka
        na razie jest niezła.
    • klymenystra Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 18:08
      "Pedagogika praktyczna" Janowskiego na zmiane z artykulami o nacjonalizmach
      przelomu XIX i XX wieku w Katalonii i Oksytanii ;p
      • onion68 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 19:39
        Skończyłam właśnie polecaną tu przez Jottkę Lo story (bez wątpienia, jest to
        bardzo szczególna książka dla młodzieży, ale rzeczywiście z poczuciem humoru i
        zaangażowaniem emocjonalnym, dobitnie świadczącym o tym, że autorka była
        niedawno w wieku i sytuacji swoich bohaterów; przedstawiona szkoła, choć opisana
        ze wstrętem jako coś w rodzaju ogrodu zoologicznego, robi wrażenie dość
        autentyczne; w ogóle miło się czytało), biorę się za Łups!
    • szprota Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 21:01
      Na razie sagę Zmierzchu.
      Wcześniej "Wiedźmę.com.pl" Białołęckiej - bardzo dobrze się czyta.
      W kolejce czeka, podobnie jak u Onion, "Łups!" Pratchetta.
      • skrzydlate.bobry Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 21:43
        Wiedźma rzeczywiście czytała się lekko, chociaż chyba było tam coś o
        Mickiewiczowskich wierzbach na miedzy, co mnie na chwilę przystopowało.
        A ta saga Zmierzchu to w ogóle czytalna jest?
        Na temat: ostatnio Hyperiona.
        • szprota Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 21:56
          Było, ale jakoś nienachalnie. Rosły sobie te wierzby rosochato i tyle.
          Saga Zmierzchu jest generalnie czytalna, jeśli kto sobie nie obiecuje zbyt
          wiele. Ja sobie nie obiecywałam. Wiedziałam tylko, że to będzie o romansie z
          wampirem - żadna nowość, znajdźcie mi opowieść o wampirze, która nie będzie
          romansem (fani Sapkowskiego i Regisa, cicho tam!). Jedyne czego żałuję to tego,
          że gdy Szprot miał lat naście i wzorem Belli wątpił w siebie, jak również
          wzdychał za najlepszymi ciachami w szkole, to takiego romansu na podorędziu nie
          było. Gdyż krzepi.
          Do Hyperiona kiedyś podchodziłam i co pewien czas sobie obiecuję, że jeszcze dam
          mu szansę.
          • skrzydlate.bobry Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 22:12
            A, naobiecywać sobie to już nigdy więcej. O "Złotym kompasie" były takie
            fantastyczne recenzje, że takie to mądre, że tam ta krytyka religii taka ostra i
            podstępna, że filmowi gdzie do książki... Okazały się rzeczywiście fantastyczne.
            Zakup trafił do biblioteki osiedlowej po jednym wymęczonym przeczytaniu. Nigdy
            więcej kupowania książek "w ciemno". Ale Zmierzch może wypożyczę, jak już będzie
            można się dopchać (bo pewnie teraz nie można).
            • lezbobimbo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 23:15
              Uuuj Zloty Kompu-kompas taki zly? Szkoda, bo juz tez sie napalilam, slyszac, ze
              filmowi gdzie tam do ksiazki. I ze dziewcze wreszcie jest bohatyrka i tyramisie
              polarne i w ogole. A tu mowisz, ze meczace i udreka?
              No to moze filmem sie pociesze? Nikolus tam..
              • skrzydlate.bobry Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 29.05.09, 19:42
                Przeczytać zawsze można. Nawet książkę telefoniczną. Ale może najpierw pożycz od
                kogoś czy z biblioteki i sama oceń. My przestrzegamy tylko przed nierozważnym
                zakupem, bo nie wierzymy, że ktokolwiek ma tyle kasy, żeby mu było wszystko
                jedno, na co ją wydaje, a nie brakuje książek, które warto kupić i mieć na półce
                (między Seneką, Plutarchem i imitacjami okładek). Hehe, takie z nas bobry naiwne.
    • nighthrill Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 28.05.09, 22:02
      A ja ostatnio dostałam od mamy "Wiecznych wędrowców" George'a Hagena. Fajna,
      warto napisana książka, z ciekawymi obserwacjami obyczajowymi, o rodzinie, która
      mieszka po kolei w Afryce, Anglii i Stanach. Trochę przypomina "Świat według
      Garpa", zwłaszcza w sposobie spiętrzeni akcji, gdy zmierza ona do punktu
      kulminacyjnego.
      Jutro mam imieniny i dostałam od faceta "Duende. W poszukiwaniu flamenco" Jasona
      Webstera. Podobno jedna z najlepszych relacji podróżniczych z Hiszpanii.
      Zobaczymy...
    • tygrys2112 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 29.05.09, 00:03
      "Zimowe Dzieci". Opowiada o pacjentkach oddziału patologii ciąży.
      Muszę powiedzieć, że autorka pisze bardzo obrazowo bez upiększania
      rzeczywistości metaforami i kwiatkami, ale do mnie ten sposób
      pisania najbardziej trafia. Nie podoba mi się niestety wyraźne
      upolitycznienie książki. Pomijając to, warta przeczyania.
      • the_dzidka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 07.07.09, 09:23
        jedna z moich ukochanych książek :) Mam egzemplarz tak zaczytany, że
        aż druk zbladł :)
    • filifionka-listopadowa "Miasto Śniących Książek" 29.05.09, 18:38
      Mamo kotulo!
      Ta książka też może się podobać twemu narybkowi.
      "Miasto Śniących Książek" Walter Moers.
      Jak dla mnie arcydzieło literatury niemieckiej ;). Książka niby dla dzieci ale
      znam wielu dorosłych uwielbiających ją na równi ze mną. To najlepszy dodatek do
      czekolady na smutne popołudnia gdy potrzebuje czegoś przyjemnego, lekkiego ale
      nie ogłupiającego i z poczuciem humoru. Co więcej, rysunki są tak świetne i
      dowcipne ,że większość z nich mam ochotę powiesić sobie na ścianie.
      Moers stworzył własną krainę zwaną Camonią, z jej historią, legendami, dziwnymi
      mieszkańcami i literaturą. Autor kocha książki i daje temu wyraz w nietypowy
      sposób:)
      Bohaterem jest młody poeta Hildegust Rzeźbiarz Mitów, który po śmierci swojego
      ojca poetyckiego wyrusza do miasta antykwariuszy czyli tytułowego Miasta
      Śniących Książek chcąc poznać autora pewnego rękopisu...
      „Tak, opowiem wam o miejscu, w którym czytanie może doprowadzić do szaleństwa.
      Gdzie książki mogą zranić, a nawet zabić. Tylko ci, którzy dla lektury tej
      książki naprawdę gotowi są na tego rodzaju niebezpieczeństwa, ci, którzy chcą
      zaryzykować własne życie, aby stać się częścią mojej opowieści, powinni podążyć
      za mną. Wszystkim pozostałym gratuluję tchórzliwej, ale w gruncie rzeczy
      rozsądnej decyzji wycofania się. Wszystkiego dobrego, baby! Życzę wam długiego i
      śmiertelnie nudnego życia i macham wam tym zdaniem na pożegnanie!”
      Hildegunst Rzeźbiarz Mitów
      • skrzydlate.bobry Re: "Miasto Śniących Książek" 29.05.09, 19:37
        O, to my jesteśmy z tych dorosłych. Bardzo przyjemna lektura, chociaż rozkręca
        się powolutku. Za to momentami dostawałyśmy gęsiej skórki (bobry z gęsią skórką
        - uprasza się o nieskojarzanie :P ) w czasie czytania o peregrynacjach
        Hildegusta. A Moersa można u nas dostać także inne książki, ale ich jeszcze nie
        czytałyśmy. Filifionko - znasz i polecasz? Np. o kapitanie Niebieskim Misiu?
        Tytuł zachęcający.
        • jottka Re: "Miasto Śniących Książek" 29.05.09, 21:26
          nie znam przekładu, ale käptn blaubär, czyli onże kapitan niebieski miś, jest
          jako taki absolutnie i niekwestionowalnie genialny:) do tej pory nie mogę
          uwierzyć, że to niemiec wymyślił, że tak sobie powiem rasistowsko:) chyba i u
          nas były kiedyś filmiki z nim na dobranoc, regularnie odklejone przygody
          blaubära lecą w 'audycji z myszą" (die sendung mit der maus) w ard, czyli
          niemieckiej jedynce, bo postać i jej historie powstały na użytek tego programu.


          a kroha 'o szwejku i o nas' trzeba koniecznie przeczytać - m.in. fantastyczny
          tekst o k.u.k. zespole projektantów cmentarzy wojskowych w latach 1. wojny, pod
          którego to tekstu wpływem zaczęłam jak nieprzytomna ganiać po zapadłych dziurach
          beskidu niskiego. jak któraś będzie w sękowej, to idźcie na stary cmentarz nad
          wioską, bo niesamowity jest.
          • natalkka1 Ostatnio czytane 30.05.09, 10:46
            Z uwagi na to, że okrutny los rzucił mnie na Wyspy i bagaż, który mogłam zabrać był mocno ograniczony przytargałam ze sobą dwie małe objętościowo książeczki upchnięte między ciuchy i pewną ilość kiełbasy czosnkowej.
            Są to:
            1. Tancerz Mecenasa Kraykowskiego- W.Gombrowicz
            Jest to zbiór krótkich opowiadań o ludziach że tak powiem odstających od reszty społeczeństwa, z których tytułowe opoowiadanie to dla mnie mistrzostwo świata. Szaleństwo w pieknym stylu!
            2. Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze- A. Veteranyi
            Przeczytana około dwudziestu razy i wciąż zachwyca tak samo. Prostota formy. Jedna z niewielu ksiązek uderzająca z taką siłą. Smutek, nostalgia, świat widziany oczami dziecka. Czystość niewinnego spojrzenia kontra brudny świat dorosłych. Ulubiony fragment- str. 13 najbardziej lubię jeść....czytam to i za każdym razem wizualizuje sobie opisane potrawy- sałatkę z bakłażanów, mięso zawijane w liście winogron, gulasz z czerwoną cebulą
            "Surowa cebula smakuje mi najbardziej, kiedy najpierw zmiażdżę ją w garści. wtedy wyskakuje jej serce".
            Kocham tą ksiązkę za to jak opisuje czarodziejski świat dziecięcej logiki:
            "Moja mama jest inna niż inni, bo wisi za włosy a to rozciąga głowę na długość i wydłuża mózg".

            Ostatnio przeczytane:
            1. Dorris Lessing (literacka nagroda Nobla 2008)- Piąte Dziecko.
            Polecam! Świetny język, prostota stylu. Czyta się jednym tchem. Zaczęłam czytać i nie poszłam spać póki jej nie skończyłam. Druga część to "Podróż Bena", jest już dużo gorsza, miałam wrażenie jakby fabuła była lekko "naciągana" i nieprawdopodobna.
            2.Per Olov Enquist- Opowieść o Blanche i Marie.
            Mająca jakoby "dotykać samego rdzenia kobiecości", historia o Marii Skłodowskiej-Curie, o "królowej histeryczek" Blanche Wittman, któej występy oglądał m.in Freud, o tancerce Jane Avril, muzie Toulouse- Lautreca.
            Pomieszanie z poplątaniem, niektóre fragmnty ładne, niektóre odpychająco pretensjonalne, mam niejasne wrażenie że książka w oryginale jest dużo, dużo lepsza niestety nie znam szweckiego...
            3. Patricia Bosworth- Diane Arbus
            Z reguły nie lubię czytać biografii- nudzą mnie smiertelnie, ale chciałm dowiedzieć się czegoś o Diane Arbus, której fotografie fascynują mnie od pewnego czasu. Ksiązka niezła, autorka mogłaby natomiast darować sobie zbyt szczegółowe według mnie opisy domu rodzinnego i relacji rodzinnych (ale pewnie o to właśnie o to chodzi w biografiach..)
            4. Elifriede Jelinek- Pożądanie
            Hmm.. chyba jedno przychodzi mi do głowy- męcząca. Nie mogę odmówić autorce stylu, jednakże nie przypada mi on do gustu, męczą mnie zdania długie pozbawione znaków interpunkcyjnych. Wolę zdania krótkie, pełne treści. Było jednakże i tutaj kilka perełek- nie pamiętam niestety dokładnie, a nie mam ksiązki pod ręką- ale zdanie o kobiecie grającej na pianinie- o tym, ze z rękawa wypada jej muzyka. chyba tylko tyle zapamiętałam...


            Ostatnio czytam:
            1. Woody Allen- Obrona szaleństwa
            Podoba mnie się przeogromnie, ma jedną wadę- przez to, że występuje tu takie nagromadzenie ironii, absurdu, dzikiego poczucia humoru po kilku, kilkunastu stronach staje się lekko niestrawna, trzeba czytać 2-3 opowiastki i odłożyć na pewnien czas, no inaczej staje się irytująca. Teraz już wiem dlaczgo musiało tłumaczyć ją aż troje ludzi he he
            2. Elizabeth Wurtzel- Prozac Nation-
            Trudno cokolwiek napisać, dopiero zaczęłam, czyta się szybko, ale nie zachwyca.

            to by było chyba na tyle
            • natalkka1 sprostowanie 30.05.09, 11:20
              Doris Lessing dostała Nobla w 2006, nie 2008..
        • filifionka-listopadowa Re: "Miasto Śniących Książek" 30.05.09, 13:07
          Rumo i cuda w ciemności polecam. Ciąg dalszy w Camonii choć nie tak zachwycający
          jak pióro Hildegusta. Ale jeszcze bardziej przygodowy. Dużo te opowiada o samej
          historii Camonii
          Tłumaczka już wspominała ,że tłumaczy kolejny tom wspomnień Rzeźbiarza Mitów!
          Jupi! A ta Pani naprawdę dobrze tłumaczy
    • onion68 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 12.06.09, 17:01
      Znów mam czas pratchetowski - po "Nacji" i "Łupsie" przerobiłam "Potworny
      regiment" tym razem po polsku (rzeczywiście traci w tłumaczeniu; jaka szkoda, że
      o tyle wolniej czytam po angielsku), dzisiaj wzięłam się za "Piekło pocztowe"
      (na razie podoba się bardziej niż za pierwszym czytaniem).
      I wypatrzyłam dzisiaj i zamówiłam "Czyste nieczyste" Colette. I bardzo się na to
      cieszę :)
      • szprota Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 00:01
        Piekło pocztowe jest rewelacyjne :)
        • onion68 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 10:40
          > Piekło pocztowe jest rewelacyjne :)

          Tak :-) Ja chyba przy pierwszym czytaniu zanadto koncentruję się na rozwoju
          wydarzeń (co jest praczetokradztwem), przez co część "smaczków" umyka mi...
          • villanden Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 18.06.09, 16:02
            Zgadzam sie, "Pieklo pocztowe" jest cudne.
            A ostatnio przeczytana przez mnie Nacja zachwycila mnie jeszcze
            bardziej, jest taka flozoficzna, ludzka i piekna...
            I wszystko dzieje sie troche wolniej niz zazwyczaj u Pratchetta,
            dzieki czemu mialam czas na wzruszenia.

            Musialam sie tym z kims podzielic :)
            • szprota Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 19.07.09, 20:59
              No ja mam właśnie drugie podejście do "Nacji", przed urlopem ją zaczęłam,
              zniechęciło mnie powolne tempo i wypożyczyłam kumplowi; teraz jakoś nie zniechęca.
              Mam wrażenie, że będzie do czytania po wielokroć.
    • truscaveczka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 07:29
      "The Devil Wears Prada" w języku nie takim znowu obcym (po ęgilsku znaczy).
      Książka jest naprawdę wciągająca.
      Następnie czeka harlequin szydełkowy jak mówi mój Drugi Połówek - Debbie
      Macomber, która pisze książki ściśle związane z robieniem na drutach.
      Popatrzyłam też na stosik lektur aktualnych i zaplanowanych DP - ma tam "Głos
      Pana" Lema, "Samolubny gen" Dawkinsa, "Blaszany bębenek" Grassa i "Płeć mózgu"
      Moir i Jessel :)
      • lezbobimbo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 13:41
        Wez Drzuzgaweczko wyrzuc, a najlepiej spal, te plecienie o mozgu, bo to
        mizoginistyczny syf. 2 dziennikarzy stawia sobie teze na poczatku, ze kobiety sa
        glupsze od mezczyzn, po czym staraja sie to udowodnic za pomoca zargonu
        biologicznego *hormony, panie tego, wszystko hormony, sprawiaja, ze faceci sa
        madrzy, ale musza zdradzac, a kobiety sa glupie i kochaja za duzo i tak to juz
        jest*. Popieraja swa teze przykladami testow amerykanskich dzieci z lat
        piedziesiatych itp. wynikami bez kontekstu. Cos jak udowadnianie, ze biali sa
        madrzejsi od Murzynow, bo kiedys niewolnicy na plantacjach nie umieli czytac.
        • wushum Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 17:08
          Czytam obecnie, ale ociągam się bo podoba mi się i nie chcę za szybko przeczytać
          "W poszukiwaniu mistrzów życia Rozmowy o duchowości" T. Bartoś, W. Eichelberger,
          W. Szczawiński. Mowa o wierze w Boga-Buddę-ogólnie mówiąc - Stwórcę. Taka sobie
          rozmowa 3 panów. Całkiem ciekawe.
          • lezbobimbo Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 18:22
            wushum napisała:
            <Mowa o wierze w Boga-Buddę-ogólnie mówiąc - Stwórcę.

            Ale Budda nie stworzyl swiata. Wszyscy wiemy, ze swiat zostal przypadkiem
            wykrztuszony przez wieeeelkiego kota, ktory nastepnie poszedl spac :)
            • dakota77 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 19:19
              No i nie jest bogiem, wiec nie do konca lapie, jak go panowie do tego
              zestawienia wpakowali.
          • truscaveczka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 15.06.09, 10:40
            Dobre, dobre z tym Buddą :D Jak pragnę kichnąć idiotyczne zestawienie ;)
            A Eichelberger budzi we mnie reakcje na poziomie trzewi swoją nadętą
            moralizatorską postawą. Próbowałam czytać jakieś jego produkcje, ale to jest
            równie strawne co pokrewny mu Coelho.
            Czy ta książka wydana była w tej samej serii co "Związki i rozwiązki miłosne"
            Grocholi i taki dialog z Samsonem?
            Poza tym - oglądałyście w weekend (niedziela?) taką rozmowę w TVP Kultura na
            podobny temat (prowadził Sosnowski)? Nie wiedziałam, śmiać się, czy płakać :/
            Już się nie będę do ateizmu przyznawać, bo ci "znani" ateiści robią bardzo zły
            PR (jak to po polsku będzie? tworzą zły wizerunek?) ludziom niezrzeszonym
            religijnie. Jak słyszę zdania typu "religia jest wszystkiemu winna", a ze słów
            takiego przykładowego ateisty wynika, że swój ateistyczny światopogląd również
            traktuje jak religię, opiera się na jakichśtam dogmatach...
            Nie wiecie, czy jest jakieś określenie na postawę "jest mi dokładnie obojętne
            istnienie/nieistnienie boga/bogów/bogiń i nie czuję potrzeby uczestniczenia we
            wspólnocie"? Kiedyś myślałam, ze to ateizm właśnie...
            Nieważne, musiałam sobie ulać ;)
            PS Nie ingeruję w lektury DP, proszsz zejść ze mnie :D
            • onion68 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 15.06.09, 10:56
              Jasne, ateizm jest formą wiary, gdyż ateista wierzy, że boga nie ma :-)
              A system poglądów, który opisujesz, chyba najbliżej ma do agnostycyzmu.
            • andrzej585858 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 15.06.09, 11:28
              truscaveczka napisała:

              > Nie wiecie, czy jest jakieś określenie na postawę "jest mi dokładnie obojętne
              > istnienie/nieistnienie boga/bogów/bogiń i nie czuję potrzeby uczestniczenia we
              > wspólnocie"? Kiedyś myślałam, ze to ateizm właśnie...
              > Nieważne, musiałam sobie ulać ;)
              > PS Nie ingeruję w lektury DP, proszsz zejść ze mnie :D
              Najbardziej bliskie takiej postawie określenie to chyba będzie indyferentyzm
              czyli potocznie ateizm praktyczny jezeli juz trzeba definiować. Agnostycyzm to
              raczej trochę cos innego.
              • truscaveczka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 15.06.09, 12:13
                Apateizm, wspaniałe :) Dzięki za wskazówkę :)
          • the_dzidka Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 15.06.09, 20:16
            > Mowa o wierze w Boga-Buddę-ogólnie mówiąc - Stwórcę.

            Budda bogiem?! Na litość!
            • andrzej585858 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 15.06.09, 20:52
              the_dzidka napisała:

              > > Mowa o wierze w Boga-Buddę-ogólnie mówiąc - Stwórcę.
              >
              > Budda bogiem?! Na litość!
              Jakby to skwitować hmm - somnambuliczne bajdurzenia bałamutne?
            • dakota77 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 15.06.09, 21:08
              To samo mna wstrzasnelo. I ten belkot sie sprzedaje?
        • mamalilki Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 22:03
          Zgadzam się, "Płeć mózgu" to jedna z głupszych książek, głupsza jest tylko
          "Kobiety sa z Wenus a męzczyźni z Marsa". Tam powiela się najbardziej idiotyczne
          stereotypy, tłumacząc wszystkim, że to normalne, że pan wycofuje się do jaskini,
          bo tak po prostu ma, a pani musi się wygadać i zaraz jej się poprawia. W dodatku
          wiele osób to czyta i mówi: tak, tak, u nas to właśnie tak wygląda. I dalej pan
          z piwskiem i telewizorem siedzi "w jaskini" a pani zrzędzi na potęgę, bo ta
          takie naturalne, nawet w książce o tym napisali. Strata czasu.
          • anutek115 Re: ... czyli ostatnio przeczytałam książkę! 13.06.09, 22:13
            I jeszcze, to względem "Płci mózgu", non stop autorzy podkreślają "to nie
            szkodzi, że mózg kobiet tak funkcjonuje, nie oznacza to, że jest to mózg gorszy"
            ("nic nie szkodzi, że mężczyźni maja lepiej opanowane myślenie przestrzenne,
            łatwiej się skupiaja i mają podzielna uwagę! Kobiety sprawniej za to nawlekaja
            igłe!"), podkreślaja to tak usilnie, że po prostu nawet jak człowiek nie ma
            poczucia, ze kobieta=gorszy mózg zaczyna to wreszcie podejrzewać, bo jesli nie,
            to czemu by o tym bez przerwy mówili ;-)? Przykłady na działanie mózgu są tak
            zaś dobrane, że faktycznie w pewnym momencie lektury zaczyna się człowiek
            podświadomie dziwić, ze kobiety jakoś funkcjonują w społeczeństwie, z takimi
            niedoróbkami w głowie...
    • the_dzidka Buuuuu 15.06.09, 20:13
      "Kapłan" Krzysztofa Kotowskiego. Jedna z najgłupszych i najbardziej
      bełkotliwych książek, jakie miałam nieprzyjemność kiedykolwiek wziąć
      do ręki!
      Język z gatunku opkowatych, fabuła pokręcona, temat tajnego
      stowarzyszenia wycyckany do imentu. Oprócz tajnego stowarzyszenia
      mamy tu seryjną morderczynię - Japonkę, oraz teorię spiskową na
      temat 11 września. To wszystko plus straszliwie antypatyczne postaci
      głównych bohaterów tworzą wyjątkowo emetogenną mieszankę. O ile
      dobrze pamiętam, ostatni raz dostawałam podobnej szewskiej pasji
      przy czytaniu "Samotności w sieci" Janusza "Koparki" Wiśniewskiego.
      • doratos Re: Buuuuu 07.07.09, 01:15
        O jakie mądre książeczki czytacie i takoż piszecie,mam nadzieję że i
        na mnie coś spłynie z tej mądrości,może sobie poczytam polecane
        przez was książki i może mój móżdżek okaże się trochę bardziej męski?
        Dobrze że się nie wyrwałam z listą moich lektur!
        • kaliope3 Re: Buuuuu 07.07.09, 07:21
          Dlaczego męski?
        • dakota77 Re: Buuuuu 07.07.09, 08:34
          Dlaczego dobrze, ze nie napisalas o ksiazkach, ktore czytasz? Ja czytam ksiazki,
          jakie mi sie podobaja, i nie interesuje mnie, czy ktos ich nie uzna za malo
          ambitne;-)
        • andrzej585858 Re: Buuuuu 07.07.09, 10:28
          Ja tam wcale nie jestem przekonany że to taka wielka radość z męskiego móżdżku -
          swoją drogą ciekawe określenie :-)))
          Co zaś się tyczy ambitnych lektur to już niejednokrotnie spotkałem się z
          wyrazami zdziwienia że podoba mi się "Jeżycjada" - to też podobna mało ambitna
          lektura - no cóż nie każdy zaczyna dzień od "Ulissesa" a kończy na "O obrotach
          sfer niebieskich".
          • dakota77 Re: Buuuuu 07.07.09, 10:35
            Przy czym czesc czytajacych Ulissesa tylko tak twierdzi:). Ja nie lubie snobizmu
            intelektualnego. Wciaz strasznie mnie przeraza fragment Jezycjady z Mila
            czytajaca po kryjomu Kadfaela. Przeciez to zgroza, zeby sie musiala z ksiazka
            przed mezem chowac. Raz ze nie wiem, co takiego niby zlego mialoby byc w
            Kadfaelu, dwa, nawet gdyby czytala Harlekina czy Dage o Ludziach Lodu, ma prawo
            czytac co jej sie podoba bez poczucia wstydu czy leku przed tym, co powie maz.
            • jota-40 Pratchett!! 07.07.09, 16:07

              Kiedyś już wspominałam, że bardzo późno odkryłam Pratchetta. I Sapkowskiego. Teraz wakacyjnie i upalnie - sięgam sobie na półkę z T.P. i wyciągam, co tam wypadnie. Czytam, jak leci, z przyjemną - ach, jak przyjemną! - świadomością, że przede mną jeszcze nietknięta "Nacja"... Nad morze zabrałam polecaną przez Was kiedyś Marian Keyes ("Wakacje Rachel" i "Arbuza")- świetnie mi się przeleciało. W kategorii Czytadło dostała ode mnie jakieś osiem punktów na dziesięć.
              Z rzeczy poważniejszych - nie mogę się otrząsnąć z lektury wspomnień Janiny Baumann. Od wielu lat czytam zarówno wspomnienia wojenne, jak i zapiski z getta (choćby wspaniały Marian Berland!), ale to mnie jakoś powaliło, wessało, nie mogłam się oderwać i mimo najszczerszych chęci, żeby czytać wolniej - skończyłam, co było do przewidzenia, bo książeczka niezbyt gruba.
              • andrzej585858 Re: Pratchett!! 07.07.09, 18:45
                Przyznam uczciwie w ogóle nie znam literatury współczesnej ani tej z najwyższej
                półki ani z dolnej - za bardzo zagrzebałem się w średniowieczu i no nic na to
                nie poradzę ale czytam czasem 10 razy Runcimanna jako rozrywkę - takie hobby.
                Ale rzeczywiście tego fragmentu z czytającą po kryjomu Milą to też dalibog nie
                rozumiem. Prawdę mówiąć chyba MM popelniła wielką gafę pisząc dalszy ciąg
                Jeżycjady po Kalamburce bo z światłego erudyty jakim jawił się Ignacy wyłazi
                zwykła Bobciowa - fszuja że tak powiem.
                Z nieufnością podchodzę do ludzi dla których literatura poniżej Gombrowicza to
                obciach - do dzisiaj jedną z książek do których sięgam bardzo często są
                "Bezgrzeszne lata" Makuszyńskiego i nic to że jest to momentami mdłe aż do bólu
                brzucha - ale za to jakże pięknie napisane :-)))
                Czytałem Masłowską i przyznaję jest cos w jej pisarstwie ale uważam że prawda
                o życiu to nie tylko realizm turpistyczny ale także i harlequin.
                Także i dla wielu osób Jeżycjada która straciła swój wdzięk ma sens i chyba
                nie warto calkiem jej dołować.
                Nie pamiętam kto mnie namówil na Pratchetta ale mimo iż przeczytałem tylko
                kilka części to jestem pod wrażeniem .
                Dla mnie problemem jest zawsze ze względu na szczupłość portfela wybór tego co
                kupić no i najczęściej Pratchett przegrywa z Historią Wizygotów niestety.
                • jottka Re: Pratchett!! 07.07.09, 19:35
                  andrzej585858 napisał:


                  > "Bezgrzeszne lata" Makuszyńskiego i nic to że jest to momentami mdłe aż do
                  bólu brzucha - ale za to jakże pięknie napisane :-)))


                  Na próżno jędza w ubraniu księdza
                  Z lodu nas spędza!
                  W pierwszej "b" klasie w zimowym czasie
                  Nikt mu nie da się!


                  tego fragmentu faktycznie nie sposób zapomnieć:)



                  > Czytałem Masłowską i przyznaję jest cos w jej pisarstwie ale uważam że
                  prawda o życiu to nie tylko realizm turpistyczny ale także i harlequin.

                  eee, realizm co? ona i śmieszna jest, i liryczna, nie rozumiem tych pomówień:(


                  > Dla mnie problemem jest zawsze ze względu na szczupłość portfela wybór tego
                  co kupić no i najczęściej Pratchett przegrywa z Historią Wizygotów niestety.


                  biblioteka zapomniany wynalazek? u mnie w osiedlowej z dziesięć pratchettów na
                  półkach stoi, mogę podać adres:)
                  • andrzej585858 Re: Pratchett!! 07.07.09, 20:01
                    jottka napisał.
                    >
                    >
                    > biblioteka zapomniany wynalazek? u mnie w osiedlowej z dziesięć pratchettów na
                    > półkach stoi, mogę podać adres:)

                    Aż się uśmiechnąłem - no cóż biblioteka nie jest zapomnianym wynalazkiem pod
                    warunkiem że nie mieszka się w Polsce "C" a takowa też istnieje więc taki luksus
                    jak Pratchett to senne marzenie - ale za to mam inne luksusy parę łabędzi z
                    młodymi spacerujące jakieś 50 m od domu co najmniej 50 mlodych kaczek na
                    jeziorze no pominę wydry, bobry, niedaleko zające kicające rano po lące oraz
                    jeże na które mozna nadepnąć.
                    To już wolę nie czytać Pratchetta a codziennie podziwiać przyrodę - 2 lata
                    wytrzymałem w dużym mieście to nie dla mnie :-)))
                    • jottka Re: Pratchett!! 07.07.09, 20:33
                      jednakowoż z tego straszliwego odludzia vel rajskiej doliny wyrywasz się czasem
                      do ohydnej cywilizacji?:) no to można z bibliotek/i skorzystać, dysponuję
                      doświadczeniem i wielkomiejskich, i małomiasteczkowych bibliotek w
                      najciemniejszych zakątkach beskidów i aż tak traumatycznych wspomnień nie mam. a
                      poza tym są znajomi (i poczta), jest allegro (gdzie dawniejsze pratchetty można
                      tanio, a czasem jeszcze taniej kupić), no nie marudź, że się nie da zdobyć
                      książek:) gdzie w ogóle jest wg ciebie ta polska ce?
                      • andrzej585858 Re: Pratchett!! 07.07.09, 20:47
                        Ależ ja nie marudzę :-)) Pewnie że zdobyc mozna wszystko - chciałem tylko
                        powiedzieć że no niestety czasem daleko jest do bibliotek a jak juz kupuję to to
                        co mnie najbardziej interesuje - może malo to ciekawe ale pochwalę się że mam
                        bardzo bogata bibliotekę jeżeli chodzi o okres pomiędzy IV a VIII wiekiem - oraz
                        z dziedziny która nazywa się bizantynistyką - może to dziwne ale ja to naprawde
                        lubię :-))
                        A gdzie jest ta rajska kraina? A gdzież by indziej - jak nie tam gdzie jest cud
                        natury na który ostatnio tak bardzo głosowano?
                • disaa Re: Pratchett!! 07.07.09, 20:28
                  Witam po raz pierwszy na tym forum. Historia Wizygotów! To brzmi naprawde
                  smakowicie.Zaraz zaczne szukać. a obecnie na tapecie Kwartet aleksandryjski
                  Durrella i Dziecko dla początkujących Leszka Talko.
                  • andrzej585858 Re: Pratchett!! 07.07.09, 21:17
                    Polecam :-))) Fantastyczna rzecz - "Hiszpania w czasach Wizygotów" Collinsa
                    wydane przez PWN jeszcze do nabycia a w tej samej serii książkę której autora
                    śmiało można nazwać kontynuatorem wiekopomnego dzieła Braudela chodzi mi
                    "Narodziny Europy 300-900" McCormicka co prawda jest to głownie historia
                    gospodarcza ale jak napisana :-))) i prawie 900 stron - o cenach nie będę
                    wspominać niestety.
                    Ojej muszę zastopować bo jak zacznę pisać na ten temat to konca nie będzie widać.
                    Naprawdę warto interesować się korzeniami naszej cywilizacji.
                    • doratos Re: Pratchett!! 09.07.09, 00:06
                      Wspomniałam o męskim mózgu świeżo po wątku w którym było coś na
                      temat kobiet,że niby inne mózgi mamy czy coś w tym
                      stylu,przeczytałam ostatnio tyle wątków tu i u fanów Chmielewskiej
                      że mi się już miesza,niektóre wątki są jak lektura świetnego
                      czytadła,ja tak oceniam książki albo jest to czytadło albo
                      nie,kiedyś pochłaniałam książki jak czarna dziura,do niektórych
                      wracam,jak do Chmielewskiej,do niektórych dopiero niedawno
                      dorosłam,tak jak Mila uwielbiam wszelkie kryminały,Kadfael to jeden
                      z moich ulubionych,Akunina pochłonęłam parę lat temu,tak samo
                      Wallandera,kocham thillery najróżniejszej maści Coben,Koontz,Gruber
                      wszelkie Ludlumy,ulubiony McAllistair,Christie(też do niej
                      wracam),lubię współczesne polskie pisarki oprócz MM i
                      JCh,Szwaję,Grocholę,Kalicińską,Sowę,zresztą zagraniczne panie też
                      wchłaniam jak gąbka,żeby nie zapomnieć o fantasy
                      Tolkien,JRowling,Paolini,nasz Sapkowski,i także ta czasem stawiana
                      na równi z harlekinami Saga o Ludziach Lodu(gdzie tam harlekinom do
                      niej)ostatno czytam wszystkie sagi skandynawskie jakie mi wpadną w
                      ręce,historyczne książki uwielbiam,kiedyś nie mogłam się oderwać od
                      Kraszewskiego,Rodziewiczówny(Nad Niemnem to nadal moja ulubiona
                      lektura)jak widzicie groch z kapustą,książki to moje życie,nie
                      rodzice mnie wychowali lecz książki,należę do dwóch bibliotek i
                      zpiszę się do trzeciej bo mi lektur brakuje w obecnych,bo tak jak
                      Andrzej mieszkam w zapadłej dziurze i nowości u nas jak na
                      lekarstwo,i do miasta też już bym nie wróciła!Ponotowałam sobie
                      polecane przez was pozycje i będę szukać na półeczkach,dzięki!
                      • tygrys2112 Re: Pratchett!! 09.07.09, 13:07
                        E tam, to takie gadanie z tymi mózgami. Zrobiłam kiedyś w ramach
                        referatu na zajęciach (mogliśmy wybrać dowolny temat) taki teścik,
                        część na zdolności rzekomo męskie i żeńskie. I widziałam zdołowaną
                        twarz faceta, któremu wyszło, że nie ma zdolności rotacji
                        przestrzennej i babki, które to zadanie bez trudu rozwiązywały.
                        Podobnie jak znam facetów, którzy są świetnymi humanistami i
                        romantykami w jednym. I wcale nie uważam, że taka lub inna zdolność
                        ujmowała komuś męskości lub kobiecości. Ludzie rodzą się z własnym
                        mózgiem i tyle.
                    • lezbobimbo Re: Pratchett!! 09.07.09, 01:40

                      andrzej585858 napisał:
                      > Polecam :-))) Fantastyczna rzecz - "Hiszpania w czasach Wizygotów" Collinsa
                      (...)> "Narodziny Europy 300-900" McCormicka

                      Mmm jakie smakowite lektiury! Dzieki za polecenie. Co prawda mnie bardziej
                      interesuje raj kulturalny na ziemi czyli Hiszpania w czasach Arabow, ale i o
                      Wizygotach z wizgiem poczytam, a jakze. Tzn. jesli sie kiedykolczyk na to
                      natkne. Bo jeszcze po drodze tyyyyle inszych pism i tekstow i encyklopedii..

                      co prawda jest to głownie historia
                      > gospodarcza ale jak napisana :-)))

                      A czy jest cos ciekawszego od historii gospodarczej? Przeciez wiadomo, ze jak
                      nie wiadomo o co chodzilo, to o pieniace sie pieniadze :)

                      <i prawie 900 stron - o cenach nie będę> wspominać niestety.

                      Buuu, czyzby za strone zlotowka? Chorera.. chyba bede czytac jak w czasach
                      Szekspira, a do domu w zamian za to upoluje sobie wreszcie Kronike Kobiet za
                      jedyne 28 zl *ile tam pieknych fotografii niesamowitych rzezb prehistorycznych!*
                      • andrzej585858 Re: Pratchett!! 09.07.09, 12:15
                        lezbobimbo napisała:

                        >
                        Co prawda mnie bardziej
                        > interesuje raj kulturalny na ziemi czyli Hiszpania w czasach Arabow, ale i o
                        > Wizygotach z wizgiem poczytam, a jakze.

                        Zwłaszcza że ten raj kulturalny zawdzięczamy poniekąd kobietom - gdyby bowiem
                        ostatni władca Wizgotów nie był zbytnio kochliwy to Tarik wraz ze swoimi Arabami
                        może nie dalby rady przepłynąć cieśniny - ale co do szczegółów to odsyłam do
                        lektury :-)))

                        > Buuu, czyzby za strone zlotowka? Chorera.. chyba bede czytac jak w czasach
                        > Szekspira, a do domu w zamian za to upoluje sobie wreszcie Kronike Kobiet za
                        > jedyne 28 zl *ile tam pieknych fotografii niesamowitych rzezb prehistorycznych!

                        Niestety tłumaczenia poważniejszych dzieł historycznych kosztują najczęściej za
                        stronę 1zł plus vat i to w wysokości 22% niestety a poza tym cóż to za dzieło
                        "Kronika kobiet"? muszę przyznać że tytuł mnie zaciekawił zaraz poszperam po
                        sieci :-)))
                        Tak zaś jeszcze jednym zdaniem - okres określany mianem wędrówek ludów jest
                        niesłychanie ciekawy - a jakie postacie w tym także kobiecie -władczyni
                        Ostrogotów Amalasunta cóż za ciekawa postać - Gotka z Vw. znająca biegle grekę,
                        łacinę i inne języki no i znowu można by dlugo :-)))
                        • jottka Re: Pratchett!! 09.07.09, 12:20
                          etam, proszę wizygotem czy innym barbarzyńcą nie mącić, rozsądek pozwala i
                          wizygota poczytać, i po pratchetta sięgnąć - po polsku mogę 'piramidy' pożyczyć,
                          ale to akurat ze środka, może ktoś z forumowictwa mógłby wcześniejsze tomiki
                          potrzebującemu koledze podesłać? to ja podeślę wspomniany kawałek, jak już do
                          niego dojdzie:)

                          a poza tym ty ponoć masz dorastającą córkę - i co? wydajesz forsę na własne
                          hobby, a biedne dziecko tylko ma na łabędzie patrzeć??? ona też ma prawo do
                          pratchetta!
                          • andrzej585858 Re: Pratchett!! 09.07.09, 12:32
                            jottka napisała:
                            )
                            >
                            > a poza tym ty ponoć masz dorastającą córkę - i co? wydajesz forsę na własne
                            > hobby, a biedne dziecko tylko ma na łabędzie patrzeć??? ona też ma prawo do
                            > pratchetta!

                            Ma prawo jak najbardziej i daję słowo wolałbym żadnej książki dla siebie już
                            więcej nie kupić byle by ona chciała i mogła przeczytać Pratchetta - ale hmm -
                            mam chore dziecko i to satylko puste litery dla niej.
                            Do dzisiaj leży nieprzeczytane przepiękne wydanie "Opowieści z Narnii".
                            • kaliope3 Re: Pratchett!! 09.07.09, 12:58
                              Oj Andrzeju, jak strasznie mi przykro. Pozdrawiam
                              • andrzej585858 Re: Pratchett!! 09.07.09, 13:08
                                Dziękuję za ciepłe słowa - ale "Kwiat kalafiora" jakiś czas temu to razem
                                przeczytaliśmy :-))
                                Trochę sam nie wiem jak to napisać może za bardzo osobiście piszę ale dla mnie
                                jest najważniejszą osobą choćby nie wiem jak to sentymentalnie brzmiało - ale
                                tak jest po prostu.
                                • jottka Re: Pratchett!! 09.07.09, 13:19
                                  eno, jak są inne warunki wyjściowe, to są inne warunki wyjściowe - znaczy trzeba
                                  wam innych lektur poszukać:) to powinny być raczej realistyczne powieści, tak? a
                                  całkiem ładne powieści katarzyny majgier znacie? zaczyna się od dwunastolatek,
                                  kończących podstawówkę w nowej hucie:)
                                • aganoreg Re: Pratchett!! 09.07.09, 13:22
                                  andrzej585858 napisał:

                                  > Dziękuję za ciepłe słowa - ale "Kwiat kalafiora" jakiś czas temu
                                  to razem
                                  > przeczytaliśmy :-))
                                  > Trochę sam nie wiem jak to napisać może za bardzo osobiście piszę
                                  ale dla mnie
                                  > jest najważniejszą osobą choćby nie wiem jak to sentymentalnie
                                  brzmiało - ale
                                  > tak jest po prostu.

                                  Andrzeju, skoro Kwiat kalafiora przeczytany, to moze i inne ze
                                  starej jezycjady? Albo jak jottka proponuje, po prostu cos bardziej
                                  realistycznego?
                                  Sentymentalnie to nie brzmi, a osobistych watkow tu mnostwo, wiec
                                  sie nie obawiaj. Pozdrawiam Ciebie i corke!
                                  • andrzej585858 Re: Pratchett!! 09.07.09, 21:42
                                    To sie pochwalę zakupem bo kupiłem dzisiaj za jedyne 19.99 książkę-przewodnik
                                    "Parki narodowe i krajobrazowe w Polsce" - masa fajnych zdjęć akurat dla mojej
                                    córki bo co jak co ale bardzo lubi przyrodę i naprawdę dużo wie - chyba jedyna
                                    dziedzina w której jest niezła.
                                    Przy okazji zaś przyznam się do czegoś - otóż u mnie jest dosyć nietypowo - ja
                                    przepadam za Jeżycjadą a moja żona kompletnie nie może zrozumieć co w tych
                                    książkach dla mnie tak sie podoba i przeczytała kiedyś bodajże jedną pozycję z
                                    całego cyklu i stwierdziła że dalej nie rozumie co mi sie tak podoba :-(((
                                    W efekcie jestem uciemiężoną literacko mniejszością w swoim domu.
                                    • lezbobimbo Re: Pratchett!! 09.07.09, 21:59
                                      andrzej585858 napisał:
                                      > To sie pochwalę zakupem bo kupiłem dzisiaj za jedyne 19.99 książkę-przewodnik>
                                      "Parki narodowe i krajobrazowe w Polsce" - masa fajnych zdjęć akurat dla mojej>
                                      córki bo co jak co ale bardzo lubi przyrodę i naprawdę dużo wie

                                      Oooo! Gratulacje zakupu - a wiesz, co chyba sie Twojej corce spodoba jako
                                      lektura? Ksiazka dwuczesciowa Gerarda Durella (zoologa i biologa), ktory opisal
                                      swoje cudowne dziecinstwo, kiedy jego angielska, szalona nieco rodzina
                                      przeniosla sie do Grecji. Pisane z perspektywy jego jako chlopca, kochajacego
                                      zwierzeta i bezustannie je poznajacego (w cieplej Grecji wszak ich cale chmary)
                                      a w tle klebi sie jego niesamowita rodzina, smieszna na miare Pratchetta -
                                      bardzo komiczne i ciekawe, jedna z moich najulubienszych ksiazek :)
                                      Jesli corka nie ma sily sama czytac, to moze czytaj to z nia po troszeczku,
                                      mysle ze i Tobie sie ta opowiesc spodoba, posmiejesz sie, dowiesz o
                                      fascynujacych stworzeniach greckich i tamtejszej kulturze przedwojennej :)
                                      Pierwszy tom zwie sie "Moja rodzina i inne zwierzeta" a drugi "Moje ptaki,
                                      zwierzaki i krewni" :))))

                                      (...)
                                      > W efekcie jestem uciemiężoną literacko mniejszością w swoim domu.

                                      A co z kolei lubi czytac zona, jesli lubi? :)
                                      • andrzej585858 Re: Pratchett!! 09.07.09, 22:11
                                        Dziękuję za podpowiedż :-)) Tytuły brzmią niesłychanie smakowicie - sam zresztą
                                        lubię tego typu książki - nie omieszkam poszukać. Do kompletu dodam że dzięki
                                        córce wróciłem do zbierania znaczków - efektem filmów o pingwinach stało się
                                        zbieranie znaczków z pingwinami - tylko żę teraz to tak mnie wciągnęło że powoli
                                        zaczyna mi się tworzyć profesjonalny zbiór - no ale za to zawsze jak cos nowego
                                        dostanie to nastepuje ogladanie, nastepnie z wielkim namaszczeniem wkladanie do
                                        klaseru - slowem masa frajdy.
                                        Natomiast jeżeli chodzi o czytanie - to no cóż kiedyś żona czytała sporo teraz
                                        jest za bardzo zmęczona i po prostu przyspia nad książką skutkiem tego nie czyta
                                        za dużo - ale czytała zawsze raczej to co określa się kobiecą literaturą ale nie
                                        harlekiny od razu śpieszę donieść - aha i ma dziwne upodobanie do rzeczy
                                        związanych z astrologią - co jest dla mnie kompletnie akurat obce. Mamy bardzo
                                        różne zainteresowania książkowe - czego efektem jest to że kurz z książek to ja
                                        muszę ścierać :-)))
                                        • doratos Re: Pratchett!! 10.07.09, 11:19
                                          Andrzeju ciesz się że żona wogóle czyta,ja swojego męża zdołałam
                                          namówić tylko na Karola Maya,bo lubi westerny,teściową za to
                                          nauczyłam czytać,co było sukcesem bo wcześniej uważała że czytanie
                                          mąci w głowie!Czy ty czytasz swojej córce na głos?Bo ja czytałam
                                          swojej przez wiele lat lektury i nie tylko,kupowałam jej Jeżycjadę i
                                          L.M.Montgomery i niestety broniła się przed czytaniem wszystkimi
                                          kończynami i nagle po wyjściu za mąż i urodzeniu dziecka moja
                                          córeczka zaczęła czytać,to był szok choć miły!Myślę że należy czytać
                                          dzieciom,bo to zaprocentuje jeśli nie od razu to za jakiś czas!Więc
                                          czytam dalej moim chłopakom choć czasem jęczą bo im śpieszno do
                                          komputera,lecz już ten najstarszy sam czyta,właśnie skończył
                                          Artemisa Fowla i zabrał się za Morze Trolli,więc warto było!
                                          • jottka lindgren 10.07.09, 11:34
                                            a bo tak mi się skojarzyło - andrzej, lindgren pewnie sporo książek znacie, ale
                                            czytaliście 'my z wyspy saltkrakan'? rzecz jest przepiękna, a słabo u nas znana.
                                            czwórka dzieci przyjeżdża z tatą na wakacje na małą wysepkę pośród fiordów,
                                            akcja zasadniczo o niczym (sprzątanie, gotowanie obiadu, chodzenie na ryby,
                                            naprawa łódki), ale jak sie czyta:) znaczy ja nie wiem, jak pani el to zrobiła,
                                            ale równie sympatycznych i uspokajających książek to niewiele jest. a pojawia
                                            się na allegro za złotówkę czy coś koło tego (wiem, bo sama kupiłam:)
                                            • andrzej585858 Re: lindgren 10.07.09, 19:44
                                              Dziękuję za podpowiedzi lektur - no i do tego też forum jest waśnie potrzebne
                                              :-)) Już znalazłem na allegro wszystkie książki i na początek Durella kupuję bo
                                              bardzo mnie zaciekawiły te książki w następnej kolejności Lindgren tym bardziej
                                              że taką fajną okładkę ma jej książka.
                                              Jeszcze raz dziękuję no i miło mi będzie jeżeli jeszcze jakieś podpowiedzi dostanę.
                                            • lezbobimbo Re: lindgren 10.07.09, 21:40
                                              Ja wlasnie z calej tworczosci pani el Saltkrakan tylko czytalam oraz Bullerbyn i
                                              pewne bardzo smutne opowiadania dla dzieci, a nigdy Pippi, Ronji Zbojniczki ani
                                              innych klasykow! Jaka poruta!
                                              Za to Tove Janson nadrabialam ile wlezie, ach ta Buka, ach ta Mi :)
                                              I podniebnie szybujaca Selme Lagerlof o tym malym chlopcu, co byl niegrzeczny i
                                              sie za kare zmniejszyl, gesi dzikie go porwaly i tak latal nad cala Szwecja,
                                              podziwiajac jom i uczac sie zycia (Bildungsroman) - uwielbialam te opisy
                                              Szelmowe w dziecinstwie :)
                                              • kaliope3 Re: lindgren 10.07.09, 23:15
                                                O, Ronja jest cudowna,na pewno się spodoba córce Andrzeja!
                                                • jota-40 Re: lindgren 14.07.09, 12:16
                                                  I jeszcze "Bracia Lwie Serce", nie czytałam tego w dzieciństwie - dopiero dziecku, niedawno - szlochaliśmy oboje, jak bobry. A "My, z wyspy.." to moja ukochana, najdawniejsza lektura - dzięki, Jottko, za przypomnienie! - nie mam tego w domu i zaraz poszperam na allegro. Na Durella też mam chrapkę!
                                                  Z lektur nie tylko wakacyjnych chciałam Wam gorąco polecić wspomnienia Ireny Krzywickiej ("Wyznania gorszycielki") i książkę o niej, autorstwa Tuszyńskiej (właśnie ukazało się poprawione i wzbogacone wznowienie). I jeszcze "W ogrodzie pamięci" Olczak-Ronikierowej.
                                                • ciesia Re: lindgren 17.07.09, 16:25
                                                  Tez uwielbiam ale ostatnio wzruszyla mnie 3 czesciowa saga:Jezdziec
                                                  miedziany, tatiana i aleksander i ogrod letni.Rewelacyjne,polecam.
                                                  • miau78 jeśli Wy nie pomożecie, to już nie wiem, kto... 19.07.09, 13:13
                                                    Ja przepraszam, ale Szprota mi podpowiedziała, że Wy możecie mi pomóc, więc
                                                    zwracam się z odzewem.
                                                    Narodzie!
                                                    Dawno temu czytałam książkę. Okładka była czarna (chyba), na środku było serce
                                                    (chyba), w tym sercu była postać chłopaka lub dziewczyny (chyba). Akcja toczyła
                                                    się w środowisku młodych ludzi, na pewno było dwóch chłopaków i dziewczyna, ona
                                                    była chyba Magda, jeden z chłopaków chyba Krzysztof.
                                                    Książka kończyła się sceną, jak ten domniemany Krzysztof wraca ze szkoły w
                                                    marynarskim mundurze i domniemana Magda rzuca mu się na szyję.
                                                    Problem polega na tym, że nie pamiętam tytułu, ani też autora. Ale może ktoś z
                                                    Was pamięta i może mi pomóc?
                                                    Bo ja po prostu _muszę_ przeczytać to jeszcze raz.
                                      • andrzej585858 Re: Pratchett!! 20.07.09, 16:23
                                        Zapominam trochę pochłonięty dyskusjami zasadniczymi a musże podziękować za tak
                                        fajną podpowiedż - dotarła do mnie książka Durella -"Moja rodzina i inne
                                        zwierzeta" i od razu pierwsza strona mnie rozbawiła - czyta się naprawdę
                                        świetnie i no podoba mi się bardzo - dzięki za zachętę. :-))
      • pink_hamster Re: Buuuuu 20.07.09, 13:43
        Trochę pd wpływem MM, trochę dzięki pozytywnym opiniom np na Biblionetce, przeczytałam "Mariannę i Róże". Szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia - z jednej strony książka jest na pewno wartościowa pod względem historycznym itd, ale główna bohaterka jest dla mnie tak odpychającą postacią, że zepsuła mi całą przyjemność lektury. W dodatku czuję się jak wyrzutek(wyrzutka?) jakiś, bo mam wrażenie, że jestem jedyną osobą, której się nie podobało...
        • anutek115 Re: Buuuuu 20.07.09, 14:27
          pink_hamster napisała:

          główna
          > bohaterka jest dla mnie tak odpychającą postacią, że zepsuła mi całą przyjemno
          > ść lektury. W dodatku czuję się jak wyrzutek(wyrzutka?) jakiś, bo mam wrażenie,
          > że jestem jedyną osobą, której się nie podobało...

          O, serio? Możesz coś więcej? Bo ja mam na półce i przymierzam się do czytania -
          już trochę uszczknęłam, i na razie ani do koła wielbicieli, ani wręcz przeciwnie
          nic mnie nie skłania...
          • pink_hamster Re: Buuuuu 20.07.09, 14:54
            No właśnie, ja po tych wszystkich pochwałach spodziewałam się kobiety podobnej do niektórych bohaterek Orzeszkowej. A tymczasem Marianna, owszem, pracowita i religijna, nawet córki posyła na pensję, ale dla wszystkie widzi w roli gospodyń domowych, jej dobroczynność jest jakby wymuszona, faworyzuje syna i szczególnie interesuje ją życie i prowadzenie się innych.
            Ja wiem, że to inne realia, że ja na to patrzę przez swój feministyczny pryzmat i pewnie dlatego niektóre sytuacje z książki mnie irytują. Ale nie trzeba sięgać daleko, wystarczy chociażby jej matka, żeby pokazać, że jednak inaczej się DA.
            • paszczakowna1 Re: Buuuuu 20.07.09, 16:31
              Jakoś mnie mimo wszystko zachęciłaś, kupię chyba mamie w prezencie. ;-D
              • pink_hamster Re: Buuuuu 20.07.09, 16:58
                Hehe :D, to nie jest zła książka, jak już pisałam, może dostarczyć wielu ciekawych informacji, dodatkowo opowiada przecież o prawdziwych postaciach (jedna z autorek jest wnuczką Marianny, której życie zostało "zrekonstruowane" na podstawie listów, notatek i rachunków przez nią przechowywanych). Myślę, że wielu osobom się spodoba, ja się czepiam, bo mam taką upierdliwą tendencję do superszczegółowego analizowania swoich lektur, więc praktycznie w większości znajdę coś, co nie do końca mi pasuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka