Mam sklep ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 19:00
Witam !

Mam sklepik osiedlowy w łodzi ( ogolno-spozywczy ). Prowadze go juz od prawie
dwoch lat. Sklep przynosi dochody jednakze wymaga sporo pracy. Trzeba jezdzic
po hurtowniach po towar itd. Dochody nie sa jakies wielkie i sie zastanawiam
co z tym sklepem zrobic. Na codzien robie zupelnie cos innego i poprostu nie
mam czasu na jezdzenie po hurtowniach i juz nawet zbytnio mi sie nie chce.
Wymyslilem, ze zamiast tego sklepu otworze sklep monopolowy. Klientow nigdy
nie brakuje na alkohol a nie wymaga tyle pracy bo towar przywozi hurtownia.
Tylko co zrobic z tym sklepem, ze spozywka? Czesc regalow bym przeniosl do
nowego sklepu a reszta mi zostanie. Co ze spozywka? Moze jakos odstapic ten
sklep ? Ma ktos z was doswiadczenie w takich zabiegach ? Macie jakis
pomysl ?
    • Gość: Alien Okrasa Re: Mam sklep ... IP: *.is.net.pl 07.08.06, 23:23
      masz kiepskie układy z hurtownią (lub ich w ogóle nie masz).
      Człowieku! teraz jest walka o klienta, a ty właśnie jesteś klientem dla
      lokalnych hurtowni. Moja rada: Stwórz szablon zapotrzebowania na towary którymi
      handlujesz, wydrukuj je i roześlij zapytania ofertowe do wszystkich - bez
      wyjątku lokalnych hurtowni - osobiście. po pierwsze - dostaniesz oferty od
      hurtowni (będziesz wiedział gdzie taniej) po drugie - wybierzesz tę, która
      będzie ci dowoziła towar na twoje widzimisie. Z głowy spadnie ci strup który
      nazywasz jeżdżenie po hurtowniach. A resztą (koordynacją) niech zajmie się twój
      pracownik - najlepiej ten, który jest w hierarchii najniżej! Daj mu awans na
      kierownika! Zmotywuje go to do owocnego działania a resztę pracowników
      otrzeźwi. to tyle.

      pozdrawiam
Pełna wersja