Dodaj do ulubionych

Szczekający problem

01.06.07, 23:34
Witam!
Mój problem choć pewnie wyda się banalny jest poważny przynajmniej dla mnie i
moich sąsiadów. Mianowicie od około 2 lat nie mam chwili spokoju... od
momentu kiedy nowi lokatorzy posiadający "uroczego" dużego pieska o donośnym
głosie wprowadzili się obok. Poczatkowo ignorowałam codzienne szczekanie ( od
około 8.00 - 21.00)sądzac , że pies musi przyzwyczaić się do nowego miejsca.
Spędzałam dużo czasu poza domem więc nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo.
Jednak po pół roku nieustanne salwy wycia, szczekania itp. dochodzące z
sasiedniego mieszkania stały się dla mnie nie do zniesienia. Spotykając
sąsiadów delikatnie zwróciłam uwage na zachowanie psa. Myślałam że nie wiedza
jak zachowuje się zwierze. Okazało się jednak że doskonale zdają sobie z tego
sprawe , mało tego zostałam wrecz zaatakowana, właścicielka psa krzyczała na
mnie że jak śmiem się wtrącać, że to jej mieszkanie, jej pies i będzie robić
co chce a jak mi się nie podoba to droga wolna - moge się przeciez
wyprowadzić!! Od tamtego czasu mineło 1,5 roku, nie pomogły interwencje
straży miejskiej ( która w sumie do sprawy powaznie nie podchodziła)
błagania , rozmowy które wygladały jeszcze gorzej niż ta wspomniana,
słyszeliśmy tylko że pies do 22.00 moze szczekać, nikt nas (mieszkańców)
nawet nie przeprosił , bezczelność w pełnym tego słowa znaczeniu. Ostanio
moja cierpliwość się wyczerpała. Poszłam na policje złozyć zawiadomienie
(uznałam że to będzie najlepsze wyjście). Kilka dni później dzielnicowy
odwiedził moich sasiadów aby "pouczyć " ich że piesek jednak całymi dniami
szczekać nie może.. bo nie może, prawda?? Sąsiedzi oczywiście wiele sobie z
tego nie robią , dalej zostawiają psa na cały dzień a ten szczeka i wyje..
Mało tego powidzieli mi że i tak im nic nie zrobimy , a pies będzie szczekał
nadal i oczywiście jak nam się nie podoba to droga wolna. Teraz nie wiem co
zrobić... nie mam doświadczenia w takich sprawach ani wystarczającej wiedzy
prawnej. Czy policja może dać im mandat albo skierować wniosek o ukaranie do
sądu?? Z jakich art. powinni odpowiedzieć ?? Może warto to potraktować jako
znęcanie się nad zwierzętami a nie zwykłe wykroczenie?? Bardzo prosze o pomoc
w tej sprawie. Przecież nie mogą być bezkarni?? Prawda??
Bede wdzieczna za każdą rade
Z góry dziękuje
Pozdrawiam,
white_daisy
Obserwuj wątek
    • robert_walczak Re: Szczekający problem 03.06.07, 12:48
      Proszę przeczytać odpowiedź w innym wątku na temat problemu z hałaśliwymi
      sąsiadami. Może Pani próbować walczyć z sąsiadami, jednak jeśli będą uparci, to
      tak naprawdę niewiele Pani wskóra.
      • wami41 Re: Bo u nas nie pracuje policja 04.06.07, 08:09
        > tak naprawdę niewiele Pani wskóra.

        Tak naprawde, to u nas nie pracuje ani policja ani wymiar sprawiedliwosci i
        dlatego mozesz kobieto miec problemy z takimi sasiadami. Naszych strozy prawa i
        porzadku nalezy wyslac na praktyke do cywilizowanych krajow aby troche sie
        poduczyli jak takie problemy tam sie rozwiazuje.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Szczekający problem 03.06.07, 12:57
      white_daisy napisał:

      > Witam!
      > Mój problem choć pewnie wyda się banalny jest poważny przynajmniej dla mnie i
      > moich sąsiadów. Mianowicie od około 2 lat nie mam chwili spokoju... od
      > momentu kiedy nowi lokatorzy posiadający "uroczego" dużego pieska o donośnym
      >uważam, że wtej srawie powinnaś interweniować równolegle u Animal'sów oraz
      w TOPZ( nie pamietam nazwy...towarzystwo opieki nad zwierzetami ? )
      • white_daisy Re: Szczekający problem 04.06.07, 10:40
        Witam!
        Właśnie usiłuje uczyć się do egzaminu ale jak słysze za ścianą tego psa to.. eh
        szkoda mówić ;( Sąsiedzi naprawde nie dadzą za wygraną , nie może być tak że
        jeden pies i jego własciciele terroryzują wszystkich!! W tym tygodniu pójdziemy
        zgłosić wykroczenie na policje, będą poszkodowani i około 7 świadków , policja
        skieruje wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego. Napisze jak sprawa sie
        potoczyła :) a co do opieki nad zwierzętami... hym... byłam pytali jak
        traktowane jest zwierze jak powiedziałam że pies jest zadbany i właściwie
        niczego mu nie brakuje oprócz "towarzystwa" i normalnych właścicieli to
        usłyszałam że w tej sprawie to raczej nic nie poradzą... Moze to głupie iść do
        sadu w takiej sprawie ale człowiek doprowadzony do ostateczności wykorzysta
        nawet tą możliwość.
        Dzięki za zainteresowanie.
        pozdrawiam serdecznie
      • white_daisy Re: Szczekający problem - odpowiedź z TOZu 10.06.07, 12:15
        Oto odpowiedź jakiej się doczekałam z TOZu :]
        "Proszę przekazać właścicielom psa, aby udali się do lekarza weterynarii w celu
        podania psu środków tonujących jego emocjonalność".
        Paranoja... To nic, że ja napisałam w mailu że z właścicielami nie można się
        dogadać i są "bojowo" nastawieni przeciwko lotakorom. To chyba im trzeba podać
        środki "tonujące ich emocjonalnosć" Przecież jak ja im to powiem to wyśmieją
        mnie tak jak do tej pory to robili a jeszcze przy tym użyją jakiś
        niewyszukanych epitetów :] Przecież wyraźnie prosiłam o pomoc w imieniu
        wszystkich mieszkańców bo nic innego nie działa... Towarzystwo opieki nad
        zwierzętami udzieliło mi naprawde "wspaniałej rady" gratulacje.. nie wiem jak
        im dziękować ?? :D
    • zula777 do: white_daisy 04.06.07, 12:53
      www.toz.pl/prawa_zwierzat.php
      www.otoz.pl
      prosze cię, daj znać według podanych powyżej linków.
      To może być skuteczniejsze od policji a jednocześnie pomyśl : jak ten psiak tak
      szczeka i wyje, to chyba szczęśliwy nie jest. Złozenie skargi w tych
      instancjach pomoże i psu i tobie.
      • white_daisy Re: do: white_daisy 04.06.07, 15:46
        Ok Powiadomie Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami w ten sposób tylko problem w
        tym,że i tak nikt z Warszawy do miasta pod Krakowem raczej w tej sprawie nie
        przyjedzie a ja tutaj u mnie w rejonie byłam i poznałam opinie, według której
        jeśli pies ma co jeść, ma dach nad głową, jest zdrowy szczepiony i nikt się nad
        nim nie znęca(kwestia dyskusyjna)to oni mają zbyt dużo poważniejszych spraw
        żeby się zajmować pieskiem, który "po prostu szczeka" usłyszałam, że to
        szczekanie niekoniecznie znaczy że jest nieszczęśliwy :] moze szczekać
        nawołując inne psy albo z nudów( to że ja jestem "nieszcześliwa" jak on szczeka
        to już nikogo nie obchodziło, patrzyli na mnie jak na wredną sąsiadke która
        tylko szua problemu).
        Naprawde żal mi tego psa ale to już przechodzi wszelkie granice... co zrobi
        taka opieka?? Przyjdzie , zobaczy ładnego, zdrowego, rasowego psa i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka