Gość: Maciek
IP: *.multicon.pl
15.07.08, 01:27
Drogie Jelopy , Zaiksy , dystrybutorzy i inna plago hydr nienasyconych .
Wyslalem to kiedys do GamerCornera , tutaj tez wrzuce .
Przez 2 lata mieszkałem w Anglii. Moim ulubionym sklepem był lokalny Game
Station. Przez te 2 lata miałem wszystkie konsole . Musze przyznać , ze
przyzwyczaiłem się do tego, że ktoś o mnie dba . Jak kupowałem gamecuba z
grami "kolunio" mówił: "No ta , masz tego Pitfalla, on cała kartę zajmuje
(savegame ), to masz tu dwie . Ile płacę? Daj spokój, masz za darmo" Niby
tylko 10 funtów, ale fajnie, nie? Jak ruszyłem Xboxem i porysowała mi się
płyta bez łachy wymienili, chociaż prosiłem tylko o zeszlifowanie płyty. Jak
kupowałem PS3 dostałem gruba zniżkę na gry. Miedzy nami mówiąc , na gry
zostawiałem 100 funtów tygodniowo i naprawdę dbali, potem się zaprzyjaźniłem z
tymi ludźmi i w ogóle było miło. Następnie wróciłem na pół roku do Polski.
Oczywiście jak na gracza przystało dla mnie 2 gry w miesiącu to mus ( bo gry
są w Polsce DROGIE ) . Kupiłem GTA4 i nagle w kółko, płyta rysuje się bez
powodu . Była 3 razy na szlifowaniu . Zadzwoniłem do Microsoftu - kazali oddać
do sklepu. Na chłopski rozum logiczne. Ale nie, w empiku uprawiana jest
spychologia. Wisi "se" kartka, że na zwrot gry są 3 dni . Mowię, że ja też
mogę sobie taka kartkę wywiesić, i nijak ma się to do prawa, na co pan z
bucowato-szyderczym, uśmiechem zaczął się wykręcać. Z 10 minut dyskutowałem,
pan co chwile udowadniał, że nie ma racji, ale dalej dziarsko wkręcał, że to
trzeba do Cenegi. Tak, więc wróciłem do domu, zadzwoniłem do Cenegi tam
najpierw 20 minut "wisiałem" potem kolejne 10 tłumaczyłem że to nie moja wina,
czując się jakbym 2 raz tego dnia chciał coś od kogoś "wysępić za freeko".
Wiecie co? Gdybym tutaj miał zostać na 100 % przerobił bym konsole dla
świętego spokoju. Jak się gra zepsuje , wypalam od nowa , jak banują Xboxa to
kupuję nowego . Na szczęście wyjeżdżam za miesiąc i już będzie normalnie.
Doszedłem do wniosku, że warto napisać arta dla "buców", którzy narzekają na
piractwo, że w dużej mierze SAMI SA SOBIE WINNI . Nie kupie już gry w Polsce.