Dodaj do ulubionych

Piratów odciąć od sieci

IP: *.multicon.pl 15.07.08, 01:27
Drogie Jelopy , Zaiksy , dystrybutorzy i inna plago hydr nienasyconych .
Wyslalem to kiedys do GamerCornera , tutaj tez wrzuce .


Przez 2 lata mieszkałem w Anglii. Moim ulubionym sklepem był lokalny Game
Station. Przez te 2 lata miałem wszystkie konsole . Musze przyznać , ze
przyzwyczaiłem się do tego, że ktoś o mnie dba . Jak kupowałem gamecuba z
grami "kolunio" mówił: "No ta , masz tego Pitfalla, on cała kartę zajmuje
(savegame ), to masz tu dwie . Ile płacę? Daj spokój, masz za darmo" Niby
tylko 10 funtów, ale fajnie, nie? Jak ruszyłem Xboxem i porysowała mi się
płyta bez łachy wymienili, chociaż prosiłem tylko o zeszlifowanie płyty. Jak
kupowałem PS3 dostałem gruba zniżkę na gry. Miedzy nami mówiąc , na gry
zostawiałem 100 funtów tygodniowo i naprawdę dbali, potem się zaprzyjaźniłem z
tymi ludźmi i w ogóle było miło. Następnie wróciłem na pół roku do Polski.
Oczywiście jak na gracza przystało dla mnie 2 gry w miesiącu to mus ( bo gry
są w Polsce DROGIE ) . Kupiłem GTA4 i nagle w kółko, płyta rysuje się bez
powodu . Była 3 razy na szlifowaniu . Zadzwoniłem do Microsoftu - kazali oddać
do sklepu. Na chłopski rozum logiczne. Ale nie, w empiku uprawiana jest
spychologia. Wisi "se" kartka, że na zwrot gry są 3 dni . Mowię, że ja też
mogę sobie taka kartkę wywiesić, i nijak ma się to do prawa, na co pan z
bucowato-szyderczym, uśmiechem zaczął się wykręcać. Z 10 minut dyskutowałem,
pan co chwile udowadniał, że nie ma racji, ale dalej dziarsko wkręcał, że to
trzeba do Cenegi. Tak, więc wróciłem do domu, zadzwoniłem do Cenegi tam
najpierw 20 minut "wisiałem" potem kolejne 10 tłumaczyłem że to nie moja wina,
czując się jakbym 2 raz tego dnia chciał coś od kogoś "wysępić za freeko".
Wiecie co? Gdybym tutaj miał zostać na 100 % przerobił bym konsole dla
świętego spokoju. Jak się gra zepsuje , wypalam od nowa , jak banują Xboxa to
kupuję nowego . Na szczęście wyjeżdżam za miesiąc i już będzie normalnie.
Doszedłem do wniosku, że warto napisać arta dla "buców", którzy narzekają na
piractwo, że w dużej mierze SAMI SA SOBIE WINNI . Nie kupie już gry w Polsce.
Obserwuj wątek
    • valana Piratów odciąć od sieci 15.07.08, 01:27
      Myślę, że proponowane kary są zbyt łagodne. Jestem pewien, że w tym, jakże
      ważnym, wypadku Unia zgodzi się na stosowanie kar aż do kary śmierci włącznie.
      Tak haniebnych i zbrodniczych czynów nie można traktować pobłażliwie.
      Komputerowym skrytościągaczom mówimy stanowcze: NIE!
          • Gość: stoffer Do sukinkotow z ZAIKSu IP: *.staff.com.dtu.dk 15.07.08, 08:31
            Do sukinkotow z ZAIKSu. Ludzie, przez was nie mamy dostepu do iTunes w Polsce.
            Pozwolcie iTunes na to zeby sprzedawali muzyke w Polsce.
            Wy, drodzy badycy z ZAIKSu jestesc glownymi winnymi piractwa w Polsce.

            Co do gier, no co, wydaje mi sie, ze producenci gier musza szukac innych
            sposobow finansowania gier. Albo gry on-line gdzie kupujemy nie gre a prawo do
            grania przez okreslony czas, albo musicie zarobic na reklamie przez product
            placement. Piractwa nie powstrzymacie.
                    • kretynofil Podwajaja? 15.07.08, 09:41
                      Glupi jestes, nie masz o tworzeniu oprogramowania pojecia. Takie zabezpieczenia
                      wcale nie sa kosztowne, przynajmniej w porownaniu z innymi wydatkami na
                      napisanie gry.

                      A co do daemon tools, to powiedz mi: czemu Ci to przeszkadza? Czyzbys uzywal
                      tego do piracenia? No to sie nie dziw, ze masz problemy. Ja jeszcze nie
                      znalazlem zadnego zastosowania dla tych narzedzi - moze mi powiesz do czego Ci
                      to potrzebne, to wtedy pogadamy?

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
                      • moherfucker1 Re: Podwajaja? 15.07.08, 09:44

                        Ja Ci podpowiem. Mam ogromny dysk, na ktorym spoczywaja kopie bezpieczenstwa.
                        Nie musze niszczyc plyty w napedzie, tylko montuje sobie jej obraz...


                        Fakt, ze jestes kretynem i nie potrafisz stosowac prostych narzedzi inf mnie nie
                        dziwi.

                        • manhu Re: Podwajaja? 17.07.08, 16:22
                          >Mam ogromny dysk, na ktorym spoczywaja kopie bezpieczenstwa
                          :) LOL. No pewnie same oryginały:) Tak na 0,1%:) eee za dużo:)

                          A co do odcinania, to nic to nie da, bo wpadnie 1 osoba na milion. Lepiej wprowadzić znane z telefonii gratisowe minuty ... eee gigabajty:) czyli w abonamecie gratis 5GB, każdy dodatkowy 20zł i piractwo zniknie:) Można zastosować ulgi dla serwerów gier typu XBL, PSN, EA, a nawet np.youtube itp. nie wliczanie do transferu. Ewentualnie wprowadzić limit połączeń, 100 na raz wystarczy, jak ktoś to przekroczy to następuje zmiana IP:) jak też bana na rapidshare:) Sposobów jest wiele, choć z muzyką będzie trudno, bo zajmuje mało miejsca.
                      • Gość: Ja121 Re: Podwajaja? IP: *.chello.pl 15.07.08, 11:02
                        Deamon Tools możesz np używać, jeśli nie chcesz aby Ci się płyta w napędzie
                        rysowała. Tworzysz sobie wtedy obraz używanych programów i gier na dysku i jak
                        chcesz w coś pograć lub np pouczyć się angielskiego to odpalasz deamona i
                        gotowe. A tak byś musiał wstać, sięgnąć na półkę po płytę z grą, odłożyć na
                        miejsce płytę z programem itp. A jak by Ci się przy okazji płytka porysowała to
                        byś miał dużo zabawy z jej wymienieniem (o ile zachowałeś paragon, który nie
                        wyblaknął do tej pory). W innym przypadku musiałbyś jeszcze raz kupić dany
                        program. Wiesz już teraz do czego można używać Deamon Tools ???
                        • kretynofil Mozesz zrzucic ISO przy uzyciu np.Nero, a potem... 15.07.08, 11:07
                          ...podmontowac ja przy pomocy narzedzia Microsoftu.

                          Chyba ze plyta jest zabezpieczona, to prawda - ale wlasnie po to jest
                          zabezpieczona, zebys nie robil jej obrazu.

                          Nie kupuj takich programow/gier i nie bedziesz mial problemu.

                          A plyty wcale sie tak nie rysuja - mam takie ktore maja po dziesiec lat i wiecej
                          i nic im nie jest... Wydaje Ci sie ze tak jest, ale tylko dlatego ze CD-Ry sie
                          strasznie rysuja. Kup kiedys oryginal, a zobaczysz jakie trwale sa tloczone plyty...

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                          lektury :)
                            • kretynofil Czepiasz sie :) 15.07.08, 12:03
                              > A czy czasem zabezpieczona plyta nie ogranicza praw uzytkownika ?

                              Nie, bo wyrazil zgode na te ograniczenia dokonujac zakupu. Jesli zostal
                              wprowadzony w blad, to moze dochodzic swoich praw. Zawsze warto sprawdzic w
                              sieci jak to wyglada lub zadzwonic do wydawcy przed zakupem.

                              > Nero to rozumiem jest ogolnie dostepnym darmowym narzedziem?

                              Nie, podalem go jako przyklad, bo do wiekszosci nagrywarek to daja. Darmowych
                              narzedzi do robienia obrazow jest wiecej niz chinczykow :)

                              ----------------------------------------------

                              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                              lektury :)
                              • moherfucker1 ZAiKS broni 15.07.08, 12:33
                                ZAiKS broni artystow przed zyskiem. Zabezpiecza plytki nawet przed samym
                                uzytkownikiem, ktory je kupuje.


                                Genialne. I jeszcze maja czelnosc mowic, ze dzialaja ma korzysc artystow?
          • kretynofil Polacy to naprawde banda nieudacznikow i zlodziei 15.07.08, 08:40
            Wystarczy jakikolwiek artykul o piractwie i od razu podnosi sie wrzask "obroncow
            kultury" i Robin Hood'ow z pierdziszewa :)

            Ludzie, czy Wy naprawde jestescie tacy tepi, ze nie rozumiecie czym jest
            wlasnosc intelektualna? Czy do Was naprawde nie dociera to, ile pracy i
            pieniedzy kosztuje stworzenie prostego programu, napisanie piosenki czy
            nakrecenie filmu? Ja rozumiem ze jestescie stadem bydla, ktore nigdy w zyciu nic
            nie stworzy, a bedzie tylko zarlo, sralo i domagalo sie wiecej - za darmo!
            Sorry, ale taki obraz wylania sie z tych postow...

            Jesli nie chcecie placic za gry/programy, to nikt Wam nie kaze - przeciez sa
            darmowe odpowiedniki platnych programow. Zainstalujcie sobie linuxa czy inny
            darmowy system, skonfigurujcie go, znajdzcie odpowiednie dla Was programy,
            pobawcie sie z ich instalacja - a wtedy zrozumiecie za co Wam kaza placic... Ja
            tego nie rozumiem - nie ma przymusu uzywania Windowsa, nie ma przymusu grania w
            CoD, nie ma przymusu sluchania Dody i ogladania kolejnej bzdurnej szmiry, wiec
            czemu domagacie sie, zeby te "obowiazki" zostaly Wam udostepnione za darmo?!

            Co do "obroncow kultury", to krotko, bo nawet mi sie nie chce. Po pierwsze,
            piractwo najbardziej dotyka produkcje niszowe, ktore musza sie zwrocic z malego
            nakladu - a z reguly jest tak, ze produkcje niszowe sa najbardziej odkrywcze,
            wartosciowe. Jesli ich tworca nie zarobi na zwrot kosztow, to po prostu zajmie
            sie czyms innym, a Wam zostanie tylko masowa papka pokroju Ich Troje. Czy
            naprawde o to chodzi "obroncom kultury"? Wy naprawde jacys durni jestescie...

            Tym, ktorzy twierdza ze piractwo nikomu nie szkodzi, bo autorzy przeciez juz sie
            dorobili radze zrobic jedno: zostancie autorami! Wszyscy widzicie zyski Dody,
            ale zaden z Was nie widzi kosztow, ktore zostaly poniesione, zeby wypromowac
            takie badziewie. Zzymacie sie na zarobki gwiazd telewizji, ale nie macie pojecia
            ile pracy kosztowalo skonczenie filmowki. I tak dalej... Dajcie sobie wszyscy
            luz, sami cos stworzcie, kretyni, i wtedy porozmawiamy o tym, czy za prace
            nalezy sie placa...

            I na koniec, zeby uniknac nieporozumien: tak, ja zyje z pracy tworczej, zajmuje
            sie analiza i tworzeniem systemow informatycznych - tyle tylko ze ja nie trace
            na piractwie, bo systemy ktore tworze, sa pisane na zamowienie dla konkretnych
            klientow. Jesli nawet je Kowalski skopiuje to na nic mu sie nie przydadza, bo
            nie bedzie w stanie kupic sprzetu na ktorym to dziala, a nawet jesli, to i tak
            nic mu uzywanie tego systemu nie da. Pisze tu tylko dlatego, ze szlag mnie
            trafia kiedy banda skonczonych kretynow wypowiada sie na tematy o ktorych nie ma
            pojecia, bo sa zbyt durni, zeby cokolwiek samemu stworzyc. Tacy ludzie po prostu
            nie maja prawa glosu - bo nie sa w stanie zrozumiec jak skomplikowany i
            czasochlonny jest proces tworczy...

            Tak wiec, piracie, napisz prosty program szachowy, nagraj piosenke lub nakrec
            film - i jak juz to zrobisz, to sprobuj go sprzedac. Dowiesz sie wtedy ile warta
            jest praca autora!

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
            • Gość: Pinezka Niekumaty czy coś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.08, 08:56
              Nikt nie kwestionuje prada do własności, wynagrodzenia i
              poszanowania. Niepotrzebnie się wzbudzasz i produkujesz ochnaście
              wierszy niekonsolidowanego logicznie tekstu. Chodzi o pomysły tzw.
              organizacji zrzeszających.
              Piszesz coś o jedzeniu. OK. Wybraź sobie sytuację, w której
              organizacja zrzeszająca producentów mleka domaga się wprowadzenia
              prawa ograniczającego cię jako konsumenta. Nie wolno częstować
              mlekiem znajomego i użyczać sąsiadowi oraz zabrania się dolewania
              mleka do kawy albo - co gorsza - herbaty. Za złamanie prawa grozi
              zakaz zakupów w sklepie osiedlowym. Uzasadnieniem jest pogarszająca
              się sytuacja krów i producentów paszy.
              • kretynofil Bzdury opowiadasz i tyle... 15.07.08, 09:38
                Jeszcze przytocz przyklad o skopiowaniu mercedesa i obraz Ciebie, jako
                skonczonego kretyna, bedzie kompletny.

                Artykuly spozywcze nie maja odniesienia do praw wlasnosci intelektualnej, bo to
                inny rodzaj bytu - z natury niematerialnego.

                Zgodnie z tymi samymi prawami placisz za projekt w cenie krzesla, za process
                optymalizacji produkcji w cenie mleka, za badania nad chorobami roslin w cenie
                marchewki itd. Tak samo jest z muzyka, oprogramowaniem, filmami - placisz za
                dwie rzeczy: nosnik (jesli jest) i jego dostarczenie oraz za sam proces tworczy.

                Wyobraz sobie ze masz fabryke krzesel, ja sie do niej wlamuje i kradne Ci te
                wszystkie krzesla, ale poniewaz jestem tylko piratem, a nie zlodziejem,
                zostawiam Ci na biurku pieniadze na pokrycie Twoich wydatkow na drewno,
                impregnaty, wyplaty, energie i co tam jeszcze jest uzywane w produkcji krzesel.

                Twoim zdaniem jest wszystko ok? Przeciez pokrylem Twoje koszty - jedyne co Ci
                ukradlem, to projekt tych krzesel, a zarobilem na tym, ze nie musialem placic za
                to ze je ktos zaprojektowal, pozbawilem Cie tez Twojej marzy.

                No to jak: ok czy nie ok?

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • Gość: Olot Re: Bzdury opowiadasz i tyle... IP: 62.29.248.* 15.07.08, 10:27
                  zgodnie z Twoim przykładem :
                  > Tak samo jest z muzyka, oprogramowaniem, filmami - placisz za
                  > dwie rzeczy: nosnik (jesli jest) i jego dostarczenie oraz za sam proces tworczy

                  Skoro już zapłaciłem za ten proces "twórczy" to jerstem włascicielem a jeśli jestem włacicielem to mogę dysponować własnością w jaki sposób chcę. Jeśli chcę się podzielić z innymi to jest to moje prawo
                  • kretynofil Bredzisz... 15.07.08, 10:33
                    Nie zaplaciles za prawo wlasnosci danego utworu, tylko za prawo do jego
                    sluchania. To cos innego, wiesz?

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                    • moherfucker1 Re: Bredzisz... 15.07.08, 10:37
                      Alez logicznie odpowiada na twoje argumenty dot kradziezy.

                      Skoro ktos cos ukradl, to znaczy, ze on to ma (utwor, nie prawo do jego
                      sluchania). Jesli kupil , to powinien miec tez utwor.
                      • kretynofil Powinien miec utwor? 15.07.08, 11:02
                        Przeciez masz dwie mozliwosci:
                        - kupic plyte CD za kilkanascie EUR i miec tylko prawo do sluchania,
                        - kupic prawa do tego utworu za kilkaset tysiecy EUR od wydawcy (lub autora w
                        zaleznosci od tego kto jest wlascicielem praw do niego) i rozporzadzac nim do woli.

                        Czego beczysz, mamisynku? Zasady sa proste i dla kazdego zrozumiale: albo
                        kupujesz plyte CD z ograniczonymi prawami, albo kupujesz za ciezki szmal prawa
                        do tego utworu i Twoje prawa juz nie sa ograniczone.

                        Twoj wybor - a teraz zjezdzaj do mamusi pod spodnice i sie poplacz, ze ten swiat
                        jest taki niedobry, bo nie chce Cie glaskac po glowce :)

                        Skojarzenia seksualne wskazane.

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
                        • Gość: nie-złodziej hamuj człowieku ... IP: 195.149.64.* 15.07.08, 11:41
                          > kretynofil napisał:

                          Niestety forma twoich wypowiedzi jest na poziomie brudnego szaletu w
                          taniej knajpie, a co za tym idzie nie mam ochoty się w nie dalej
                          zagłębiać.

                          Nie ma znaczenia co masz do powiedzienia bo twoje posty cuchną
                          wymiocinami sfrustowanego aroganckiego chama.

                          Czy taki efekt chciałeś osiągnąć pisząc tu ?
                        • Gość: elo Re: Powinien miec utwor? IP: *.eranet.pl 15.07.08, 12:01
                          Zatem matole rozumiem ze skoro prawo do sluchania utworu juz zakupilem raz a
                          nosnik ukradziono mi z samochodu to teraz ide do sklepu, w sklepie jestem
                          zarejestrowany jako majacy prawa do utworu i sklep za symboliczna oplata
                          manipulacyjna wydaje mi nowy nosnik.

                          Tak? Jesli nie to s.p.i.e.r.d.a.l.a.j. bucu - spotkamy sie kiedys na lotnisku
                          jak bedziesz wracal z kontraktu i sklepie ci tego glupiego ryja.

                          Ja juz odcialem dystrybutorow od zyskow - nigdy nie kupie zadnej plyty -
                          artystow finansuje poprzez chodzenie na koncerty - chca zebym przyszedl i dal im
                          zarobic - niech inwestuja w produkcje i udostepnianie utworow w sieci.
                          • kretynofil Juz Ci odpowiadam :) 15.07.08, 12:16
                            > nosnik ukradziono mi z samochodu

                            Zglosiles kradziez na policji? Jesli tak, to nie ma zmartwienia, skopiuj sobie
                            plyte od kumpla i powiedz ze to kopia bezpieczenstwa z Twojego nosnika. Wszystko
                            w porzadku, nie wiem o co Ci chodzi...

                            > Tak? Jesli nie to s.p.i.e.r.d.a.l.a.j. bucu - spotkamy sie kiedys na lotnisku
                            jak bedziesz wracal z kontraktu i sklepie ci tego glupiego ryja.

                            Och, och, jak sie malenstwo poplulo... Dac sliniaczek, czy sie az tak
                            podnieciles, ze pieluszke trzeba zmienic?

                            > Ja juz odcialem dystrybutorow od zyskow

                            A kradnij na zdrowie. Kiedys Cie dorwa, to zaplacisz im z nawiazka.

                            ----------------------------------------------

                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                            lektury :)
                            • Gość: JoJo Re: Juz Ci odpowiadam :) IP: *.mgt.pl 15.07.08, 20:09
                              >Zglosiles kradziez na policji?

                              Rozumiem, że nie mieszkasz w Polsce. A szkoda, bo byś nie bredził :)

                              > Ja juz odcialem dystrybutorow od zyskow
                              >>A kradnij na zdrowie. Kiedys Cie dorwa, to zaplacisz im z nawiazka.

                              A w którym miejscu koleś napisał, że piratuje? Masz to napisane czarno na białym? :)
                              Być może "domyślałeś się", ale wiesz co? Domysły to można wsadzić sobie w...
                              buty :)))
                          • kretynofil Co mam przeczytac? 15.07.08, 16:29
                            Moze o tym jak wygladal kiedys los tworcy? Moze o tym jaki to mialo wplyw na
                            dostepnosc i poziom kultury?

                            Ludzie, Wy naprawde nie wiecie o co sie prosicie...

                            ----------------------------------------------

                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                            lektury :)
                        • Gość: Angelika Re: Powinien miec utwor? IP: *.mgt.pl 15.07.08, 20:03
                          Ale ile czasu mamy znosić widzimisie chciwych ludków z organizacji typu ZAIKS
                          czy RIAA?
                          Myślisz, że IM chodzi o dobro artystów. Sranie w banie. Ci co na górze nie
                          wyrobią, jak nie kupią sobie za tantiemy nowego merca. Artyści dostają nędzne
                          ochłapy z pańskiego stołu.
                          Mi nie żal "biednych" cwaniaczków z miodem w uszach z tego typu organizacji. Żal
                          mi artystów, bo wyzyskiwani przez tych na górze.
                      • kretynofil Oczywiscie ze tak! 15.07.08, 12:29
                        Nie mozesz odtwarzac jej publicznie, duzej grupie obcych Ci ludzi. To jest
                        wyraznie w przepisach wyjasnione.

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
                        • moherfucker1 Re: Oczywiscie ze tak! 15.07.08, 12:44
                          Znasz sie na prawie jak swinia na gwiazdach....


                          Moze to zrobic i prawo mu na to zezwala. Przepis o uzytku dozwolonym jest tu
                          wiazacy. LIczba osob nie gra roli, jesli lacza je stosunki towazyskie.


                          Art. 23.
                          1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego
                          utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania
                          według cudzego utworu architektonicznego i architektonicznourbanistycznego
                          oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających
                          cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z
                          celem zarobkowym.
                          2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy
                          utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności
                          pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

                          Warunek jest jeden - nie moze czerpac korzysci z odtwarzania publicznego.
                • rlnd Re: nie skopiowany tylko ukradziony 15.07.08, 09:27
                  Widze ze ciagle masz problemy ze slownikiem. Skopiowany, nie ukradziony ,
                  nazywaj rzeczy po imieniu. Nikt tu nic nie ukradl, tylko nielegalnie skopiowal.
                  Jak akt kopiowania (powielenia) moze byc porownany z aktem zaboru ? Ani artysta,
                  ani koncern muzyki nie stracil. Jedyne co stracil to potencjalne zyski, ktorych
                  byc moze i tak by nie wygenerowal.

                  Mam propozycje - ludzie NIE KOPIUJCIE i NIE KUPUJCIE. Zobaczymy czy wtedy pojawi
                  sie prawo nakazujace zakup tylu i tylu plyt w danym miesiacu.
                        • Gość: Bilbo Re: nie skopiowany tylko ukradziony IP: *.chu-charleroi.be 15.07.08, 11:57
                          Jedynie udostepnianie jest nilegalne. Sciaganie jest legalne:

                          Art. 116.1 (P.A.) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia
                          cudzy utwór w
                          wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram,
                          wideogram, lub nadanie.
                          Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.


                          Natomiast prawo autorskie:

                          Oddział 3
                          Dozwolony użytek chronionych utworów
                          Art. 23.
                          1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego
                          utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania
                          według cudzego utworu architektonicznego i architektonicznourbanistycznego
                          oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających
                          cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z
                          celem zarobkowym.
                          2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy
                          utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności
                          pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.


                          Tak mowi prawo RP. Jesli sie nie myle wlasnie nazwales poslow na sejm zlodziejami.
                    • rlnd Re: Co za debil... 15.07.08, 10:08
                      Kolega jezyka powstrzymac nie moze ? Zeszlismy do poziomu wyzwisk ? Moze to z
                      ekstazy bo kolega w swoim towarzystwie przebywa ?

                      Kolega moze nie zauwazyl, ale nie twierdze, ze to co jest nielegalne jest
                      legalne. Ja twierdze tylko ze kopiowania (piractwa) kradzieza nazwac nie mozna
                      (zgodnie z kodeksem). I twierdze tez, ze nie mozna okreslic strat koncernow
                      fonograficznych, bo nie jest tak ze 100% osob, ktore sciaga muzyke z sieci (w
                      ramach dozwolonego uzytku, za co ponosza oplaty w sprzecie i plytkach CD),
                      kupiloby te muzyke w sklepie - wiec nie mozna mowic o stratach. I namawiam ludzi
                      aby NIE KOPIOWALI i NIE KUPOWALI muzyki. Czy wtedy tez bedziemy mowili o
                      stratach koncernow ?

                      PS. A czym sie zajmuje w zyciu to moja sprawa.
                    • Gość: Czesiu Re: Co za debil... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 10:21
                      Panie TWÓRCO kretynofil. A może zajmie się Pan TWORZENIEM systemu
                      informatycznego, którego zwykły Kowalski sobie nie zainstaluje bo nie stac go na
                      sprzęt, na którym będzie to mógł uruchomic. Bo widzę że okrada Pan swojego
                      pracodawcę, który płaci Panu za TWORZENIE a nie ze wypisywanie głupot na forum.
                      Do roboty!
              • Gość: zorro_zx Re: Polacy to naprawde banda nieudacznikow i zlod IP: *.pit.edu.pl 15.07.08, 11:55
                Niech autor wykona lepsze (totalne?) zabezpieczenia. Kradną na całym
                świecie, także w bardziej cywilizowanych krajach niż Polska. Okazja
                zawsze będzie czynić... wiadomo kogo. Szczególnie poparta wysokimi
                cenami tzw. wytworów intelektu ustalonymi przeważnie nie przez
                twórców lecz dystrybutorów i mało zasobnymi portfelami. Aby
                całkowicie wyeliminować piractwo należałoby w dziedzinie praw
                autorskich zbliżyc się do idei państwa policyjnego. Orwell?
                • kretynofil Nie masz racji - nie ma zabezpieczen, ktorych... 15.07.08, 12:42
                  ...nie mozna zlamac.

                  > Okazja zawsze będzie czynić... wiadomo kogo.

                  Nie, tylko zlodziej ukradnie kiedy ma okazje. Czlowiek uczciwy tego nie zrobi.
                  To powiedzonko to wlasnie odwzorowanie polskiej mentalnosci...

                  > Szczególnie poparta wysokimi cenami tzw. wytworów intelektu ustalonymi
                  przeważnie nie przez twórców lecz dystrybutorów i mało zasobnymi portfelami.

                  Co to znaczy "wysokimi cenami"? Jakie sa "odpowiednie"?

                  Bo wiesz, nie wiem jak Ty, ale ja niektorych plyt slucham juz 10 lat i nadal
                  sprawiaja mi przyjemnosc. Sprobuj policzyc ile mnie kosztowalo jedno
                  przesluchanie takiego albumu :))) Smiem twierdzic, ze bylo BARDZO TANIO.

                  > autorskich zbliżyc się do idei państwa policyjnego.

                  Na drugim biegunie jest tez Orwell, niestety - skretynienie spoleczenstwa
                  pozbawionego jakiejkolwiek wartosciowej tworczosci, ktora jest nieoplacalna i
                  bezcelowa.

                  Zreszta, panstwa policyjnego nikt sie nie domaga. Poszanowania wlasnosci,
                  owszem, ale to nie to samo.

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
              • kretynofil Czemu Cie to obraza? 15.07.08, 09:58
                Skoro jestesmy w czolowce narodow w UE jesli chodzi o kradziez wlasnosci
                intelektualnej, to chyba mozna napisac ze jestesmy narodem zlodziei, prawda?

                A co do niedacznikow, to zapraszam na poczatek watku, do dyskusji o daemon
                tools, gdzie wlasnie pokazalem jednemu nieudacznikowi, ze opluwanie autorow gier
                za problemy z zabezpieczeniami - choc nie od dzis wiadomo ze te problemy
                wystepuja i wystarczy raz zapytac pana googla o pomoc...

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
            • Gość: marecki Do kretynofila - wyluzuj IP: *.sferanet.pl 15.07.08, 10:01
              Przede wszystkim, nie obrażaj innych. Nikt nie dał Ci takiego prawa.

              Mi również nie podoba się kwestia piractwa. Ale można z tym skończyć
              bardzo łatwo: OBNIŻYĆ CENY + NOWE TECHNOLOGIE. Masz rację, wysokie
              ceny nie usprawiedliwiają kradzieży. Ale rynek nie znosi próżni, czy
              nam się to podoba, czy nie. Gdyby płyty kosztowały 10-20 pln lub
              była możliwość zakupu plików mp3 w sieci, nikt myślący nie będzie
              nielegalnie ściągał plików z sieci. Ja kupuję płyty CD, płacę za
              wszystkie niepotrzebne mi dodatki (nośnik, pudełko, marża sklepu
              itd) a potem i tak konwertuję do mp3. Pudełko w kąt i tak sobie leży.

              Następny kwiatek: kupujesz film na DVD. Dlaczego nie ma tam plików w
              formacie mp4 do urządzeń przenośnych? Płyty w większości
              zabezpieczone przed konwersją na komputerze pomimo iż kupiłem
              legalnie film. A w torrentach masz mp4, divx i całą resztę. Czyli
              znowu "twórca" ograniczył moje prawa do korzystania z treści filmu
              do kilku urządzeń.

              Odrębną kwestią jest jakość nośnika. Kilka płyt DVD (gry, filmy)
              podczas użytkowania trochę się porysowało. Próbowałem dokonać
              wymiany (w końcy zapłaciłem 50-100 pln za film czy grę, a nie za
              pusty nośnik) na inny egzemplarz. I co usłyszałem? "WON!". Co
              zrobiłbyś na moim miejscu? Zapłacisz drugi raz za to samo, czy
              torrenty i jazda?

              Dziadki z ZAiKS i innych tego typu reliktów PRL muszą w końcu
              zrozumieć, że czasy się zmieniły. JA CHCĘ LEGALNIE kupić pliki mp3,
              CHCĘ LEGALNIE kupić filmy również w formacie mp4. Nie po to, aby od
              razu wystawić je w internecie, ale dlatego ŻE TAK CHCĘ ODTWARZAĆ TE
              UTWORY. No to kto mnie pcha w stronę torrentów?

              Poza tym organizacje broniące praw autorskich do samego końca będą
              próbować najeść się naszym kosztem. Ten system stoi na głowie. To
              tak, jakby projektant mostu pobierał opłaty od każdego
              samochodu/przechodnia (ładny most - dzieło sztuki). Albo projektant
              oprawek do okularów pobierał codzienne opłaty za to, że nosisz
              okuary (no co - autorski projekt).
              • kretynofil Juz odpowiadam... 15.07.08, 10:24
                Co do obrazania, to po pysku dostali tylko Ci, ktorzy twierdza ze to tworcy sa
                zlodziejami - a kradziez to ich swiete prawo. Dla takich ludzi zadna obelga nie
                jest zbyt mocna.

                > Gdyby płyty kosztowały 10-20 pln (...)

                Stara, do znudzenia powtarzana bzdura. Dobry przyklad: na gieldzie mozna bylo
                kupic za 10 PLN pirackie kopie gier z aktualnego numeru magazynu CD Action,
                ktory kosztowal 15 PLN (i w tej cenie byl kolorowy magazyn, plyta z grami i
                demami). Wedle tego co piszesz, kazdy powinien wybrac magazyn (niby 5 PLN
                wiecej, ale przeciez dostajesz wiecej!) a to zjawisko nie powinno istniec. Jakos
                istnialo.

                Kiedy plyty byly po 80 PLN ludzie mowili, ze gdyby byly po 50 PLN, to by
                kupowali. Teraz sa po 30-40 PLN, a ludzie nadal malo kupuja.

                Nie wspominam o piraceniu filmow "z gazet". To juz zenada.

                > była możliwość zakupu plików mp3 w sieci (...)

                Jest. Oprocz wspomnianego Soho jest jeszcze 3pm. Co do iTunes to nie wiem,
                podobno w Polsce nie dziala. Ja w Polsce nie mieszkam, nie moge tego
                zweryfikowac, ale nawet gdyby dzialalo, to sadzisz ze by to zmniejszylo skale
                piractwa? Nie sadze...

                > formacie mp4 do urządzeń przenośnych?

                Bo sa do tego programy, zebys mogl sobie przerzucic. Urzadzenia przenosne sa
                rozne i rozne sa wymagania uzytkownikow - format PSP daje za duze pliki dla
                przecietnego odtwarzacza MP4, a z kolei zwykly plik dla malego MP4 wyglada na
                PSP zalosnie.

                Dlatego ja planuje kupic program do zrzucania filmow i zrzucac je sobie w miare
                potrzeb do formatu ktory mi odpowiada. Jest to wydatek rzedu 50 USD, wiec bez
                przesady. Tyle kosztuja najprostsze MP4.

                > Kilka płyt DVD (gry, filmy) podczas użytkowania trochę się porysowało.

                Niektorzy wydawcy w Polsce (CD Projekt) daja, o ile pamietam, dozywotnia gwarancje.

                Jakby Ci sie polamal winyl z lat 70-tych to tez bys mial pretensje do wydawcy?!

                > Zapłacisz drugi raz za to samo, czy torrenty i jazda?

                Torrenty. Za korzystanie z tej plyty juz zaplacilem, nikt mi nie udowodni ze
                sciagniete MP3/MP4 nie zostalo przeze mnie zrzucone. Bez przesady...

                > JA CHCĘ LEGALNIE kupić pliki mp3 (...)

                Nikt Ci nie broni.

                > No to kto mnie pcha w stronę torrentów?

                Nikt. Sam szukasz sobie usprawiedliwienia.

                > Poza tym organizacje broniące praw autorskich do samego końca będą próbować
                najeść się naszym kosztem.

                Tak jak producenci chleba, mleka i samochodow. Jesli jakis towar Ci nie pasuje,
                to go nie kupuj.

                > Albo projektant oprawek do okularów pobierał codzienne opłaty za to, że nosisz
                okuary (no co - autorski projekt).

                Tak, on pobiera takie oplaty - producent okularow musial za ten projekt slono
                zaplacic i wkalkulowal ten koszt w ich cene koncowa. Roznica jest tylko taka, ze
                przy okularach oplata jest jedna i stala dla projektanta, a w przypadku muzyki
                zalezy od jej popularnosci.

                Dlatego wszystkie okulary sa na jedno kopyto, a muzyka jest roznorodna - w jej
                wypadku mozna zaryzykowac cos nowego, bo koszty sa mniejsze.

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • moherfucker1 Re: Juz odpowiadam... 15.07.08, 10:25
                  Jedynie udostepnianie jest nilegalne. Sciaganie jest legalne:

                  Art. 116.1 (P.A.) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia
                  cudzy utwór w
                  wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram,
                  wideogram, lub nadanie.
                  Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.


                  Natomiast prawo autorskie:

                  Oddział 3
                  Dozwolony użytek chronionych utworów
                  Art. 23.
                  1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego
                  utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania
                  według cudzego utworu architektonicznego i architektonicznourbanistycznego
                  oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających
                  cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z
                  celem zarobkowym.
                  2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy
                  utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności
                  pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.


                  Wiec o co Ci chodzi?
                  • kretynofil Jednego nie rozumiesz, dziecko... 15.07.08, 11:26
                    > 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego
                    utworu w zakresie własnego użytku osobistego.

                    Tak, ale utwor MUSI BYC JUZ LEGALNIE ROZPOWSZECHNIONY! To ze ktos go wrzuci do
                    torrenta TEGO NIE OZNACZA.

                    W tym przepisie chodzi o to, ze jesli radio wyemituje jakies nagranie (badz
                    autor wrzuci go na youtube albo swoja strone), to wolno Ci z tego korzystac (np.
                    nagrac i sluchac w kolko), ale nie wolno rozpowszechniac czy odsprzedawac dalej.

                    "Samemu korzystac" oznacza tez puszczenie tego mamie lub dziewczynie.

                    Durny jestes, wiesz?

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                    • moherfucker1 Re: Jednego nie rozumiesz, dziecko... 15.07.08, 12:03
                      > > 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechni
                      > onego
                      > utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
                      >
                      > Tak, ale utwor MUSI BYC JUZ LEGALNIE ROZPOWSZECHNIONY! To ze ktos go wrzuci do
                      > torrenta TEGO NIE OZNACZA.

                      igdzie nie napisalem o torrentach... Masz problem z czytaniem, wiesz??


                      > W tym przepisie chodzi o to, ze jesli radio wyemituje jakies nagranie (badz
                      > autor wrzuci go na youtube albo swoja strone), to wolno Ci z tego korzystac (np
                      > .
                      > nagrac i sluchac w kolko), ale nie wolno rozpowszechniac czy odsprzedawac dalej

                      Przeciez napisalem o tym. Wolno mi nagrac, sciagnac z internetu film, muzyke,
                      zdjecia, ktore juz zostaly rozpowszechnione (przez radio, TV, kino) i ogladac do
                      woli. Fakt sciagniecia z internetu nie jest zadnym wykroczeniem. Wolno mi to
                      zrobic w mysl ustawy o prawach autorskich.... Czego nie rozumiesz?


                      >
                      > "Samemu korzystac" oznacza tez puszczenie tego mamie lub dziewczynie.
                      >
                      > Durny jestes, wiesz?


                      :) Poziom rynsztoka. Ale przynajmniej wiesz co o Tobie mysle.
                      • kretynofil W kinach nagrywac nie wolno. 15.07.08, 12:37
                        Tak samo, wiekszosc filmow pirackich ktore mieli moi znajomi nie mialo logo
                        zadnej telewizji (umieszczanego tam m.in. dlatego).

                        Zreszta, nawet jesli nagrasz cos z telewizji, to NIE WOLNO CI TEGO
                        ROZPOWSZECHNIAC, rozumiesz?

                        Jesli ktos inny to rozpowszechnia, to popelnia przestepstwo. Problem w tym, ze
                        trudno go zlapac, wiec chca zmienic prawo tak, zebys to Ty nie mogl sciagnac
                        czegos co zostalo tam nielegalnie rozpowszechnione.

                        O tym dyskutujemy, pamietasz? Bylo takie cos jak artykul, ktory wlasnie o tym
                        mowil...

                        > Wolno mi nagrac, sciagnac z internetu film, muzyke, zdjecia, ktore juz zostaly
                        rozpowszechnione

                        NIE, DO KU*WY NEDZY, NIE! Wolno Ci nagrac film puszczany w telewizji, ale tylko
                        dla siebie. Nie wolno Ci go udostepnic w sieci.

                        Jezu, podaj swoje dane, zadzwonie do prokuratury i zobaczymy jak twoje "prawne"
                        wywody skretynialego beksy i mamisynka potraktuje sad. Nie widze innej metody,
                        zeby Ci udowodnic co warta jest ta durna argumentacja...

                        Rozumiem ze jestes pewien ze masz racje i prawa nie lamiesz, wiec nie bedzie
                        problemu zeby sad potwierdzil Twoje poglady, prawda?

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
                        • moherfucker1 Re: W kinach nagrywac nie wolno. 15.07.08, 12:52
                          Alez ja rozumiem. I nie mowie o rozpowszechnianiu. Chyba, ze Twoj ciasny rozumek
                          nie dopuszcza opcji, ze mozna cos sciagnac bez rozpowszechniania...


                          Tak wiec nadal twierdze, ze SCIAGANIE FILMOW Z SIECI JEST LEGALNE!

                          Moge je obejzec z cala rodzina, a kretynofil i inni geszefciaze z ZAiKSu moga mi
                          skoczyc!


                          > Jesli ktos inny to rozpowszechnia, to popelnia przestepstwo. Problem w tym, ze
                          > trudno go zlapac, wiec chca zmienic prawo tak, zebys to Ty nie mogl sciagnac
                          > czegos co zostalo tam nielegalnie rozpowszechnione.

                          Przestepstwa innych ludzi mnie nie obchodza. Jesli ktos nielegalnie
                          rozpowszechnia, to jego problem.

                          > NIE, DO KU*WY NEDZY, NIE! Wolno Ci nagrac film puszczany w telewizji, ale tylko
                          > dla siebie. Nie wolno Ci go udostepnic w sieci.

                          Chlopcze opamietaj sie. MOGE sobie SCIAGNAC z internetu film, ktory zostal juz
                          rozpowszechniony (w sensie legalnie) i mozesz mi nagwizdac. Nigdzi enie pisalem
                          o udostepnianiu ptasi mozdzku.

                          Czytaj ze zrozumieniem.

                          > Jezu, podaj swoje dane, zadzwonie do prokuratury i zobaczymy jak twoje "prawne"
                          > wywody skretynialego beksy i mamisynka potraktuje sad. Nie widze innej metody,
                          > zeby Ci udowodnic co warta jest ta durna argumentacja...

                          :)

                          Prosze bradzo:

                          moherfucker1



                          > Rozumiem ze jestes pewien ze masz racje i prawa nie lamiesz, wiec nie bedzie
                          > problemu zeby sad potwierdzil Twoje poglady, prawda?

                          Prawda. Tylko po co sad? Ja mam tresc ustawy, ktora jasno mowi, ze moge... Tak
                          ciezko Ci to pojac. Cwicz czytanie. Moze Ci sie kiedys uda.
              • Gość: Gangrenolog Re: Do kretynofila - wyluzuj IP: *.mgt.pl 15.07.08, 21:40
                I tu masz rację, Marecki.
                Wytwórnie nie idą z duchem czasu. Na siłę wciskają nam przestarzały nośnik (np.
                CD-Audio), a coraz więcej ludzi preferuje plik cyfrowy.
                To może najwyższy czas, panowie z wytwórni, zmienić strategię waszego biznesu?
                Nie wiem, gdzie uczyliście się ekonomii i zasad biznesu, ale chyba przespaliście
                semestr :D
                _________________________________________
                Gangrenolog - lekarz, dla którego kretynofile to osoby chore psychicznie :)))
            • Gość: Sakul Po co bardziej restrykcyjne prawo autorskie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 10:04
              1. Jezeli równo traktować osoby, których praca związana jest z
              wysiłkiem intelektualnym, to proponuje objąć ochroną taka jak prawo
              autorskie odkrycia naukowe, wynalazki, metody leczenia itp. W końcu
              z czego miał życ taki biedny Einstein, jak każdy na tej planecie
              mógł na drugi dzień po publikacji jego odkrycia napisać E=mc^2??
              Albo zaliczenie z teorii gier: dlaczego przed kolokwium nikt się nie
              zapyta czy wpłacili już tantiemy na rzecz John F. Nasha, gdyż w
              przeciwnym razie są proszeni o opuszczenie sali... Czy wyżej
              wymienieni panowie nie musieli włożyć wysiłku w swe odkrycia??
              2. Piractwo najbardziej dotyka produkcje niszowe?? Bez sieci p2p to
              anime by w tym kraju nie istniało.Filmy które mnie interesują to
              najczęściej można obejrzeć na 1-2 seansach w środku tygodnia w kinie
              20 km dalej, bo w multikinie się tego nie puszcza. Z muzyką
              podobnie, płyty Ich Troje można w każdym kiosku kupić, muzykę
              etniczną już nieco trudniej, a jak znajdziesz jakąś konkretną
              kapele, to chyba tylko emule zostają, bo w sklepach tego nie mają...
              I gdzie dziś mógłbym kupić wszystkie części "Piątku 13", przecież
              film nie jest taki stary, ma trochę ponad 20 lat, ale jest nie do
              zdobycia nigdzie poza sieciami p2p. Długość czasu ochrony praw
              autorskich to istna paranoja, bo po co ona ma trwać aż 70 lat,
              jeżeli większości pozycji nie można kupić 10 lat po premierze??
              • kretynofil Krotko, bo nie moge odpisywac na wszystkie posty.. 15.07.08, 11:11
                1) To jest juz uregulowane. Poszukaj sobie w wiki co to patent.

                2) Od tego sa fankluby. Reszty trzeba poszukac, ale kupic mozna. Trzeba tylko
                wykazac sie minimum inwencji i inteligencji.

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • Gość: Sakul Re: Krotko, bo nie moge odpisywac na wszystkie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 11:54
                  1. Wiem co to jest patent i zapewniam Ciebie że nie dotyczy on
                  odkryć naukowych takich teoretycznych, gdyż wzorów NIE MOZNA
                  OPATENTOWAĆ. Ponadto aby uzyskać patent TRZEBA ZA NIEGO ZAPŁACIĆ.
                  Ponadto ochrona patentem trwa znacznie krócej (chyba 20 lat od
                  zgłoszenia, chyba że przestaniesz za niego płacić).
                  2. Przeczytaj sobie napisy na pudełkach z płyt CD - do
                  rozpowszechniania wyłącznie na terenie Polski - więc jak wrócę z
                  wyprawy z Islandiii przywiozę sobie kilka miejscowych hiciorów, to
                  może się również ktoś oburzyć, że łamie prawo... A jak zamówię sobie
                  anime prosto z Japonii, to chyba tylko razem z odtwarzaczem DVD, w
                  końcu po coś wymyślono tą "rejonizację" filmów...
                  • kretynofil No to jedziemy... 15.07.08, 12:50
                    1) Istotnie, nie chodzilo mi o wzor, ale konkretne kompozycje tych wzorow, ktore
                    pozwalaja zbudowac np. katalizator. Tak samo jak nie mozna ochronic prawem
                    autorskim nut czy brzmienia instrumentow, ale mozna odpowiednie ich kombinacje.
                    Zrozumial?

                    2) Te napisy dotycza tylko rynku pierwotnego. Nikt nie zabrania Ci pojechac do
                    Berlina, kupic tysiaca uzywanych plyt w komisie i sprowadzenia ich do Polski. To
                    jest jak najbardziej legalne. A z rejonizacja DVD chodzilo tylko o kontrolowanie
                    dat premier, nie o to zebys sobie nie mogl anime z japonii przywiezc w bagazu.

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                    • Gość: Sakul Re: No to jedziemy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 13:51
                      1. A zatem jeżeli wymyśle nowe narzędzie matematyczne, to mój
                      wysiłek nie jest wart jakiejkolwiek ochrony. Każdy, kto uzna to
                      narzędzie za użyteczne, może z niego korzystać bez konieczności
                      płacenia za nie... Ale jak ściągnę z neta MS Offica to jestem
                      przestpcą...
                      2. Rejonizacja to dla mnie tylko i wyłącznie utrudnianie mi życia -
                      wrzucam płytke dvd z rejonu 4 i mój odtwarzacz zaczyna strajkować.
                      No teoretycznie można go przerobić, ale oprogramowanie w odtwarzaczu
                      też jest chronione prawem autorskim...
                      3. Tak, dzisiaj mogę pojechać do Berlina i przywieść sobie płyty,
                      nie tylko z rynku wtórnego (nigdy mnie za granicą w zwykłym sklepie
                      nikt o paszport nie pytał), ale w artykule powyżej coś wspominali o
                      nowelizacji ustawy o prawie autorskim, więc kto wie jak długo...
                      4. Jesteś informatykiem więc jesteś uprzywilejowany nawet w myśl
                      obecnego prawa autorskiego - mogę w domu posiadać nielicencjonowane
                      płyty z muzyką, ale gier i programów już nie...
                      • kretynofil Odpowiadam: 15.07.08, 14:00
                        1) Narzedzie matematyczne? Nie do konca rozumiem. Jesli wymyslisz jego zarobkowe
                        wykorzystanie (glupio to brzmi), to tak, bedzie ono pod ochrona. Co do MS
                        Office, to wcale nie musisz z niego korzystac i tym sie rozni od rachunku
                        rozniczkowego, z ktorego korzystasz na codzien :)
                        2) Rejonizacja to nie jest wielki problem, bo naprawde sa takie odtwarzacze,
                        ktore maja regiony w dupie.
                        3) Dopoki takich zmian nikt nie proponuje, to nie ma tematu. Przykro mi, ale
                        zaslanianie sie przepisami, ktorych nie ma i nikt ich nie chce uchwalac, to
                        naduzycie.
                        4) Jak juz pisalem - mi to wisi, ja tworze oprogramowanie u klienta i przekazuje
                        mu pelne prawa do tego oprogramowania, a jego wartosc na rynku "szerokim" jest
                        zadna, wiec mi ta ochrona niepotrzebna. Na przyklad: program, ktory teraz pisze
                        pomiedzy klotniami na forum, moze wykorzystac tylko ten jeden klient u ktorego
                        teraz siedze. Dla calej reszty swiata nie ma on zadnego, absolutnie zadnego
                        zastosowania.

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
                    • Gość: Lemon Pie Re: No to jedziemy??? IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 15.07.08, 16:31
                      1) Istotnie, nie chodzilo mi o wzor, ale konkretne kompozycje tych
                      wzorow, ktore
                      pozwalaja zbudowac np. katalizator. Tak samo jak nie mozna ochronic
                      prawem
                      autorskim nut czy brzmienia instrumentow, ale mozna odpowiednie ich
                      kombinacje.
                      Zrozumial?
                      -------------------------------------------------------------------
                      Powyzszy tekst wskazuje, iz "kretynofil" nie bardzo wie
                      o czym pisze!
                      • kretynofil No to prosze, oswiec nas, osmiesz Kretynofila :) 15.07.08, 16:36
                        Co dokladnie bylo niepoprawnego w mojej wypowiedzi?

                        Mozna opatentowac wzor matematyczny? Nie mozna.

                        Mozna opatentowac urzadzenie skonstruowane i zaprojektowane na podstawie wzorow
                        matematycznych? Mozna.

                        Mozna domagac sie praw autorskich za publiczne wykonanie C-dur? Nie mozna.

                        Mozna domagac sie praw autorskich za publiczne wykonanie "Satisfaction"? Mozna.

                        To gdzie w takim razie jest blad w moim rozumowaniu, skretynialy trollu?

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
            • Gość: cady Re: Polacy to naprawde banda nieudacznikow i zlod IP: *.tktelekom.pl 15.07.08, 10:31
              To powiedz mi czym sie różni praca pisarza od muzyka/twórcy
              oprogramowania/aktora?

              Z książka jest tak: ide do biblioteki (względnie pożyczam od
              znajomych), nie podoba mi sie to oddaje, podoba mi się i chce mieć w
              swojej kolekcji to kupuje (ew. wypożyczam kiedyś po raz wtóry). I
              mam dostęp do CAŁEJ książki a nie fragmentu.

              A muzykę, program, film to już muszę zawsze kupić? Bez możliwości
              wglądu (lub tylko do fragmentu)? Niby czemu? Czym takim one sie
              różnią?

              W Finlandii są biblioteki z których możesz wypożyczyć nie tylko
              książki ale również muzykę, oprogramowanie, filmy. I twórcy nie
              narzekają, nie protestują. Bo tak naprawdę oni już zarobili. Zrobili
              coś na kontrakcie i koniec.
              To co dzieje się w Polsce to walka pazernych i chorych
              dystrybutorów. A im nie zamierzam płacić. Książki (w miare
              możliwości) kupuje na spotkaniach z autorami, muzykom dokładam
              chodząc na ich koncerty, oprogramowania nie potrzebuje poza freeware.
              • kretynofil Kochany, zakladaj biblioteke, gdzie mozna... 15.07.08, 11:14
                ...wypozyczyc muzyke. Mowie powaznie, naprawde! Zarobisz kokosy, skoro kazdy
                bedzie placil za wypozyczanie plyty i przeciez nikt od nikogo jej nie skopiuje :)

                Zrozumial, czy musze nabluzgac zeby dotarlo?

                Wypozyczalnie filmow padaja wlasnie przez p2p - tak jakbys chcial rozpaczac ze
                ich tez nie mozna pozyczyc.

                Programy maja wersje demo. Filmy maja zajawki, recenzje. Muzyki mozna posluchac
                chocby w merlinie.

                Jezu, jakie z Was niedojdy - jak mamusia na talerzyku do lozeczka nie przyniesie
                to wrzask, placz i rozpacz... Rece opadaja...

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
                • Gość: cady Re: Kochany, zakladaj biblioteke, gdzie mozna... IP: *.tktelekom.pl 15.07.08, 11:50
                  Ale to Ty nie rozumiesz. I to chyba do Ciebie trzeba bluzgać żeby
                  dotarło. Byłeś kiedykolwiek w bibliotece? Nie wiesz o tym że one są
                  bezpłatne?

                  Pisząc o możliwości zapoznania się z CAŁOŚCIĄ wypożyczonej książki
                  miałem nadziję że nie wspomnisz o demówkach. Ale najwidoczniej to
                  nawiązanie do Ciebie nie dotarło.

                  Recenzje? Często opłacane za przychylne słowo. Poza tym każdy ma
                  inny gust.

                  Mamusią to akurat ja się opiekuje. A ręce opadają z innego powodu.
                  Dobry produkt i tak się sprzeda. Kiepskim wydawnictwem trzeba
                  manipulować żeby go opchnąć.
            • audikom Re: Polacy to naprawde banda nieudacznikow i zlod 15.07.08, 10:55
              Te cwaniaczek znasz to " nie zadawaj się z kretynem bo cię sprowadzi do swego poziomu i pokona doświadczeniem " a tak a propos i tu cię za cytuje " kosztow, ktore zostaly poniesione, zeby wypromowac
              > takie badziewie" więc za co mam płacić za to że grupa cwaniaczków
              żerująca na artystach i pseudo artystach wykorzystując najnowsze technologie marketingu wciska bardzo drogi kit.
              Ja twierdze że ludzie nie są złodziejami tylko czują się oszukani gdy im się wciska płytke za 50 zł z jednym dobrym utworem a resztą chłamu do zapychania płyt i tym podobne.
              To banda tych pasożytów prosperująca na artystycznym ciele szczególnie tym młodym ciele które łatwo za wczasu o motać aby póżniej wysysać jego soki jest temu winna .
              A jej wrzask pochodzi z obawy o utrate tortu , o to że ARTYSCI rozpoczna sprzedaż swych utworów przez internet po pare groszy ale za to w ogromnych ilościach i zysk pozostanie u artystów a nie u tej bandy pasożytów.
              No cóż za kończe na tym bo kretyńskie bydle zgłodniało i musi iść cosik skonsumować.
              • kretynofil Cwaniaczek? To ja kradne i szukam usprawiedliwien? 15.07.08, 11:19
                > więc za co mam płacić za to że grupa cwaniaczków żerująca na artystach i
                pseudo artystach wykorzystując najnowsze technologie marketingu wciska bardzo
                drogi kit.

                Nie wiem jak Ty, ale ja bez sluchania Dody i Wisniewskiego zyje i mam sie
                dobrze. Skoro jestes kretynem, do ktorego takie badziewie przemawia, to plac za
                korzystanie z niego - bo ktos zaplacil, zeby takiego kretyna jak Ty wytresowac,
                zeby mu sie spodobalo.

                > gdy im się wciska płytke za 50 zł z jednym dobrym utworem a resztą chłamu do
                zapychania płyt i tym podobne.

                Trzy mozliwosci - nie kupic plyty w ogole (ja tak robie czesto, nie bede kupowal
                chlamu), kupic utwor w iTunes, kupic singiel.

                Aaaa, zapomnialem, w buraczano-zlodziejskiej polandii jest jeszcze czwarta
                opcja: ukrasc caly album, bo w kradzionym nie przeszkadza ani "chlam", ani niski
                poziom albumu.

                > A jej wrzask pochodzi z obawy o utrate tortu , o to że ARTYSCI rozpoczna
                sprzedaż swych utworów przez internet po pare groszy

                Przeczytaj, analfabeto, jeszcze raz ten artykul - nikt nie chce ograniczac
                sprzedazy przez internet, tylko podnosic kare za sciaganie za darmo.

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                lektury :)
        • unhappy Re: Piratów odciąć od sieci 15.07.08, 11:54
          Gość portalu: Budzia napisał(a):

          > Nie kara smierci nie wystarczy kara bedzie oglądanie przez 24 godzin
          > polksich komedii romatycznych....

          Nie przejdzie - za tortury wyślą nam tu misję pokojową.
    • Gość: eMTe Piratów odciąć od sieci IP: *.chomiczowka.waw.pl 15.07.08, 01:36
      "SFP chce karać każdego, kto ściąga nielegalnie filmy czy muzykę z internetu, tak jak złodzieja za kradzież."

      Ja rozumiem, że w dobie rapidshare'a i innych serwerów hostingowych, problem piractwa nie ogranicza się już tylko do udostępniania komuś treści chronionych, ale mam pytanie: Skąd ja mam wiedzieć, czy dany plik jest filmem chronionym prawem autorskim zanim go ściągnę (jeśli na przykład plik nazywa się pas_drtm_1.rar)? Jeśli ściągnę na przykład plik z sieci i zorientuję się że jest on chroniony prawem autorskim to go usunę, mimo to w świetle nowego prawa byłbym już przestępcą. Sieć nie daje mi możliwości zapoznania się z treścią zawartości zanim ściągnę plik na swój komputer w całości. Podrzucanie komuś narkotyków nie świadczy o tym, że człowiek któremu to podrzucono popełnił przestępstwo, a nowe prawo chce właśnie coś takiego wprowadzić.
    • Gość: rade Piratów odciąć od sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 01:43
      może jeszcze obcinać palce albo wyłupywać oczy. za kradzież są przewidziane odpowiednie kary i wystarczy przestrzegać dotychczasowego prawa, no chyba że to jednak nie kradzież :) wtedy wszystko jest w porządku :) a może tak jakieś kary dla tych którzy sprawiają że filmy, muzyka i ksiązki są niedostępne dla przeciętnego obywatela tego kraju, że pominę już głównych nabywców tych dóbr czyli młodzież licealną i studentów? ja, przyznaję, z rzadka kradnę filmy, te niedostępne w polsce i książki, których, nakład dawno się wyczerpał, muzyki nie kradnę, bo i tak wolę radio. Nie sądzę żeby ktoś z tego powodu stracił cokolwiek, ale pewnie dalo by się wyliczyć straty, leniwych dystrybutorów, na kilka tysięcy złotych :(. To przecież nonsens i tak nie wydałbym ani złotówki więcej bo zwyczajnie nie mam. W ogóle, mam wrażenie że większość strat ponoszonych przez dystrybutorów jest wirtualna. gdzie jest powiedziane że przeciętny obywatel ma w domy kilkaset, czy nawet kilka tysięcy, płyt z muzyką? a przecież takie zbiory "empetrójek" nie należą do rzadkości.
      • acid.jazz Re: Piratów odciąć od sieci 15.07.08, 05:23
        Masz rację. Po Twojej wypowiedzi widać też jak głęboko wryła się do świadomości
        społecznej wieloletnia propaganda złodziejskich koncernów :"ja, przyznaję, z
        rzadka KRADNĘ filmy", niestety większość zaczyna przyjmować taki punkt widzenia,
        pranie mózgów działa, źle to wróży.
      • leszlong Re: Piratów odciąć od sieci 15.07.08, 07:31
        Już pisałem o bredniach głoszonych przez poszkodowanych na blogu
        jedyniesluszne.blox.pl/2007/12/Wydawcy-sami-napedzaja-piractwo.html
        jedyniesluszne.blox.pl/2007/11/Straty-z-piractwa-prawda-a-iluzja-producentow.html
        a tutaj jest idealna podpowiedź na zniszczenie niechętnych nam korporacji
        poprzez piractwo.
        chakier.bblog.pl/wpis,jak;ms;utrzymuje;przewage;na;rynku,7447.html
    • Gość: andrew102 Piratów odciąć od sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 02:27
      Myślę, że roszczenia stowarzyszeń twórców są mocno przesadzone, zamiast ciągle
      tworzyć nowe technologie pomagające zabezpieczać ich dorobek (nie można negować
      praw autorskich jak i majątkowych do ich dzieł) proponowałbym obniżenie cen za
      utwory i przede wszystkim swobodniejszy dostęp do nich (w Polsce ciężko kupić
      wiele utworów muzycznych, filmów itp. nie wychodząc z domu - co z kolei
      umożliwia np. p2p). Uważam również, że powinny powstawać kina internetowe, ale
      takie, w których można obejrzeć każdą nową produkcje, a nie tylko to co żadne
      dobre kino nie puści w swoim repertuarze.
      Aktualnie problemem jest są również zabezpieczenia nie pozwalające mi przenieść
      utworów na inne urządzenie, np na telefon komórkowy.
    • maaac Oczekuję zaostrzenia przepisów dla przekupujących 15.07.08, 05:59
      Policję.
      Dziwnym trafem jest w Polsce organizacja która nagradza Policjantów
      za to, że działają w ich interesach. Ta sama organizacja zarówno
      wskazuje Policji osoby które według niej popełniły przestępstwo jak
      i w czasie procesów jej przedstawiciele są ekspertami orzekającymi
      czy doszło do przestępstwa czy nie. Z tego co słyszałem(?)
      uczestniczą również w przeszukaniach. Dobrze że jeszcze sama nie
      deleguje sędziów do orzekania wymiaru karu - ale jak widać z tej
      notki ma zamiar robić to na poziomie Parlamentu.
      Ciekawe że jakoś nikt się tym ewidentnym (IMHO) łamaniem prawa nie
      przejmuje.
    • Gość: andrzej Piratów odciąć od sieci IP: *.fbx.proxad.net 15.07.08, 08:04
      Kiedys Patricia Kaas , bardzo popularna na wschodzie bedac na
      tournée w ktoryms z bylych krajow ZSRR podpisywala autografy na
      pirackich plytach , powiedziala ze nie kazdych stac na zakup
      oryginalu a ona sama nie zbiednieje na tym ,a to ze
      ludzie "piratuja" jej plyty swiadczy tylko o tym ze jest ceniona i
      lubiana...
    • Gość: DRM Stowarzyszenia twórców i producentów odcięte od... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.08, 08:06
      ...rzeczywistości? Skończyły się łatwe pieniądze a brak pomysłów na
      nową sytuację sprawia, że stare morsy i wydry niekumające nowych
      technologii boją się utraty wygodnych foteli. W cenie każdego
      urzadzenia do zapisu i w cenie każdego nośnika są opłaty na rzecz
      tychże stowarzyszeń. Czyli z każdego korzystającego z takich
      udogodnień zrobiono już potencjalnego złodzieja.
      Pora najwyższa ukrócić zapędy stowarzyszeń i zmusić je do
      samodzielnego znalezienia sposobu na przetrwanie. Podobnie myśląc
      kazdego afceta mozna oskarżyć o gwałt a każdą kobietę o prostytucję.
      Mają bowiem wyposażenie umożliwiające :-)