Dodaj do ulubionych

Wielka ucieczka z ZUS

24.09.09, 08:08
widac w polsce mozna zrobic interes na wszystkim, szkoda ze nie na legalnych
rzeczach a na wyszukiwaniu kruczkow. Ciekaw jestem dokad ida skladki z tej
firmy :)
Obserwuj wątek
      • Gość: dsgdfgd ZUS to patologia IP: *.chello.pl 24.09.09, 08:25
        "Podstawową przyczyną tej patologii są jedne z wyższych w UE koszty prowadzenia w Polsce przez osoby fizyczne działalności gospodarczej"

        patologią są wysokie koszty czyli ZUS (bezpowrotnie marnowane pieniądze)

        ZUS - Zacznij Uciekać Stąd
        • Gość: zenio nie qmam - a działalność w Polsce ? IP: 195.20.110.* 24.09.09, 09:06
          Przecież niezależnie od fikcyjnego zatrudnienia taki przedsiębiorca
          nadal musi prowadzić działalność w Polsce.
          Taki taksówkarz - mimo fikcyjnego zatrudnienia w Anglii - nadal musi
          jeździć taksówką po mieście, wydawać kwity z kasy fiskalnej,
          odporowadzać podatki w tym ZUS.
          Na czym polega ta korzyść, że dodatkowo trzeba opłacać jakiś
          abonament na "ZUS" w Anglii ?
          • Gość: nn Zbieżność ubezpieczeń IP: *.wincor-nixdorf.com 24.09.09, 09:26
            Jeśli masz kilka źródeł przychodu musisz wskazać jedno z którego będą pokrywane
            składki.

            Dużo lepszym sposobem jest np. zatrudnienie się na 1/4 etatu jako nauczyciel i
            prowadzić własną firmę. Tańsze i dużo bardziej skuteczne. ZUS = syjonistyczny
            zakład trzymania za mordę Polaków. Długo tak nie pociągnie.
            • Gość: ZQW Re: Zbieżność ubezpieczeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 09:39
              > Dużo lepszym sposobem jest np. zatrudnienie się na 1/4 etatu jako nauczyciel i
              > prowadzić własną firmę. Tańsze i dużo bardziej skuteczne. ZUS = syjonistyczny
              > zakład trzymania za mordę Polaków. Długo tak nie pociągnie.

              Już ZUS tak wykombinował , że 1/4 nic nie da.
              Musi być pełen etat , a i tak od działalności płacisz zdrowotne.
              • bachczysaraj To lipa na resorach i oszustwo wobec klientów. 24.09.09, 10:15
                Firmy optymalizacyjne nie informują o ryzyku.

                Przedstawiciele firm organizujących takie rozwiązania zapewniają, że wszystko
                jest legalne. Czy naprawdę? Otóż zupełnie nie jest legalne.

                Podstawa prawna na którą się powołują, czyli rozporządzenie 1408/71 z 14 czerwca
                1971 r. dotyczy pracowników delegowanych. Innymi słowy w założeniu z tego
                rozwiązania może skorzystać np. Brytyjczyk, lub osoba mieszkająca w Wlk.
                Brytanii, która przyjeżdża na pewien czas do Polski (będąc zatrudnioną w firmie
                brytyjskiej) i prowadzi tu działalność.

                Jak to się ma do żuczków, którzy w Wlk. Brytanii byli tylko jeden dzień by
                wyrobić numer ubezpieczenia społecznego? Nijak się ma.

                To zupełna fikcja. Osoby takie po prostu nie są uprawnione by korzystać z tego
                rozwiązania. Cały interes się kręci wyłącznie dzięki tępocie i lenistwu
                urzędasów z ZUS.

                - rozporządzenie nie może dotyczyć owych przedsiębiorców ponieważ nigdy nie
                mieszkali i nie mieszkają w Wlk. Brytanii co łatwo udowodnić.

                - rzekomi pracownicy delegowani są zatrudnieni całkowicie fikcyjnie. Nie dostają
                żadnego wynagrodzenia za swoją pracę, jedynie lipne payslipy a cała szopka ma na
                celu ominięcie prawa. W myśl prawa brytyjskiego zatrudnienie nie ma więc nigdy
                miejsca ze wszystkimi konsekwencjami. W prawie brytyjskim, opartym na idei
                nadrzędności ducha nad literą prawa i precedensach wystarczy jeden wyrok sądowy
                by wszystko się rypło.

                - ponieważ owe firmy oferują w pakiecie także wyłudzanie kasy z brytyjskiego
                systemu (opieka zdrowotna, zasiłki na dziecie) to cała rzecz robi się także
                kryminalna. Podlega to regulacjom o zapobieganiu praniu brudnych pieniędzy. I
                znowu wystarczy jeden pracedensowy wyrok, by szanowni przedsębiorcy na lipnych
                etatach stali się przestępcami.

                Może się więc okzać, że aległe składki trzeba będzie zapłacić. Wraz z odsetkami.
                Plus postępowanie karne. Czy warto tak ryzykować dla 300 PLN?

                WLk. Brytania to świetne miejsce do "ucieczki" przed polskim ZUS i skarbówką.
                ALe trzeba to robić z głową a nie na chama w stylu oferowanym przez owych
                "optymalizatorów".
                • Gość: loth Re: To lipa na resorach i oszustwo wobec klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 12:47
                  nie lubie tego pierdziele nei za w polsce pracy nie ma.. ale zalozmy takiego tępaka:
                  niema w polsce pracy jadę za granicę na wyspy mzoe cos znajde..
                  i znajduję prace na wyspach.. jestem powiecmy murarzem albo zbrojarzem w
                  ichniejszej firmie. Która wygrywa przetarg na budowe jakiegos pierdziulnego
                  obiektu w polsce. i dziwnym tafem zostalem wyslany w delegacji do mojego
                  ojczystego kraju..
                  nie widze problemu zeb nie placic zusow podatkow i innych ciulstw w wielkiej
                  brytanii
                  • Gość: bushi Re: To lipa na resorach i oszustwo wobec klientów IP: *.unum.com 24.09.09, 14:15
                    aha.. no i jak sie ma ta cala historyjka do lewych payslipow, lewego
                    zatrudnienia w UK, lewych skladek oplacanych w UK za prace ktorej
                    sie nie wykonuje/ za ktora sie kasy nie dostaje, wbrew sfalszowanym
                    dokumentom? Beznadziejny walek, 5 minut zeby to kazdemu z
                    delikwentow udowodnic. Zreszta czego sie spodziewac po "gotowym
                    przekrecie dla Kowalskiego". Naiwne rozumowanie ze mozna naciagnac
                    prawo, bo sie podpisalo trzy swistki papieru, nic wspolnego z
                    rzeczywistoscia nie majace.

                    W pelni sie zgadzam z bachczysaraj. Nie wiem czemu sie tak
                    gardlujecie, skoro gosc do rzeczy pisze i ostrzega?
                    ...aha, wiem. Pewnie dlatego, ze pisze gosc do rzeczy...

                    Nawiasem mowiac, czemu nikomu do glowy nie przychodzi klac na ZUS,
                    ze w tym biednym kraju, gdzie za swoje skladki na ubezpieczenie
                    spoleczne czlowiek dostaje cale G... w zamian i nic wiecej, oplaca
                    sie robic walek i placic skladki w UK, bo tam jest TANIEJ, mimo ze
                    poziom uslug swiadczonych przez tamtejsze sluzby socjalne jest jak
                    niebo a ziemia do Polski??? Jak to jest - placisz mniej, a
                    przysluguje Ci za to wiecej???
                • Gość: w koncu z sensem Re: To lipa na resorach i oszustwo wobec klientów IP: *.cable.ubr16.sgyl.blueyonder.co.uk 03.10.09, 01:25
                  W końcu ktos napisal z sensem, generalnie jak to ich okreslono 'żuczki' które
                  raz polecialy do londka zdroju na rozmowe z urzednikiem po to tylko by wydano im
                  NIN i np. wystąpią o benefity na dziecko bardzo łatwo mogą za to beknąć, sposób
                  jest bardzo prosty, wystarczy ze ktos wejdzie na:

                  secure.dwp.gov.uk/benefitfraud/
                  gdzie zglosic mozna defraudacje dotyczace wyplacanych bezpodstawnie benefitow,
                  reszta zajmie sie DWP

                  tutaj troszeczke o tym ze wyjezdzajac z UK i dostajac tam jakiekolwiek benefity
                  to nalezy je zglosic (co rowna sie z zaprzestaniem ich wyplacania)

                  campaigns.dwp.gov.uk/campaigns/benefit-thieves/abroad.asp
                  niezgodze sie co do tego ze, zatrudnienie nie ma miejsca, bo jesli tak jak to
                  wiekszosc firm 'optymalizacyjnych' sobie wymyslila jest to np. stanowisko
                  konsultanta telefonicznego w zakresie 5h tygodniowo, to przeciez nie ozacza ze
                  musza z nim wisiec przez 5h na sluchawce, wystarcza np. 3 rozmowy do takiego
                  'klienta' aby zatrudnienie mialo rzeczywiscie miejsce (przeciez nie trzeba
                  udowadniac o czym sie rozmawialo), rozmowy byly, konsultacje sie odbyly wiec
                  pracownik defacto pracowal

                  Nie mowie ze sama idea jest zla, jest tylko nie dokonca moze przemyslana i moze
                  sie w pewnym momencie rypnac, a jak sie wowczas zachowa "zus'ik" tego nikt nie
                  wie, i moze nagle poprosi o zalegle skladki wraz z odsetkami i w dodatku platne
                  jednorazowo bez mozliwosci rozlozenia na raty

                  Kazdy sposob na to zeby placic nizszy zus, lub go nie placic jest dobry, byleby
                  byl legalny a ten niestety jest lekko dziurawy i jest w nim sporo rzeczy ktorych
                  mozna sie przyczepic, a na udowadnianiu pozniej swojej racji przed polskimi
                  sadami mozna stracic pol zycia
                • Gość: QWERTY. Re: To lipa na resorach i oszustwo wobec klientów IP: *.centertel.pl 08.05.10, 23:55
                  A SKĄD ty człowieku wiesz czy ja tam mieszkam, czy nie? w dokumentach mam że tam
                  mieszkam mam swój adres zamieszkania skoro tam pracuję. Ja mogę pracować taM np.
                  tylko w weekendy bo takie mam zlecenie a w tygodniu jestem w polsce i prowadzę
                  firmę i co to kogo obchodzi.
                  Co się może okazać ? - że trzeba będzie składki z odsetkami zapłacić- to sobie
                  płać ! A ci co są ubezpieczeni w Krusie to też ich będą płacić do zusu z
                  odsetkami. Człowieku przejzyj na oczy ! skoro składan do zusu druk e101 i zus mi
                  to kwituje to więcej mnie nic nie obchodzi !
                  A ty płać płać płać zusowi płać a on cię na starość pocałuje w d.
              • keradk Re: Zbieżność ubezpieczeń 24.09.09, 11:27
                a co mnie obchodzi co daje brytyjski system ubezpieczen? Ja sam chce
                dbac o siebie i nie zycze sobie byc zaleznym od jakiegos urzedu i
                pani krysi dyskutującej o paznokciach przy kawce. Socjalizm jest dla
                życiowych łamag
              • Gość: Londynczky Re: Zbieżność ubezpieczeń ze strony HM revenue & IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 12:01
                If you're self-employed

                You pay 'Class 2' National Insurance contributions at a weekly rate of £2.40.
                However, if your earnings in the 2009-10 tax year are expected to be less than
                £5,075 then you may be entitled to the 'Small Earnings Exception' and not pay
                Class 2 National Insurance contributions. You can apply for Small Earnings
                Exception for the 2009-10 tax year on form CF10 Application for exception from
                liability for Class 2 contributions. Class 2 National Insurance contributions
                must be paid unless you apply for, and are issued with, a certificate of exception.

                Krotko mowiac £ 2,5 na tydzien - 10 PLN na tydzien 40 PLN na miesiac
              • Gość: wychowanek PRL-u Brytjyski Zus nic nie daje IP: *.adsl.alicedsl.de 24.09.09, 13:09
                Jak autor artykulu opisuje, ze brytyjski ZUS nie przyczynia sie do
                renty czy emrytury w starosci, to tylko czasowe oszczedzanie na ZUS-ie
                tak dlugo, jak dlugo klijent korzysta z takiego ubezpieczenia, te
                wplacane pieniadzie wedruja do kieszeni posrednikow, ale klijent
                dostaje kwit o ubezpieczeniu w Unii i na tej zasadzie jest zwolniony z
                polskiego ZUS-u.
            • 88o88 Re: Zbieżność ubezpieczeń 24.09.09, 10:15
              może być 1/4 etatu, warunkiem jest wysokość wynagrodzenia - tj. przynajmniej minimalne. Ja tak pracuję i prowadzę swoją działalność. Płacę więc tylko 224 zł zdrotownego, a nie pełny ZUS.

              ________________
              "śmiechu, śmiechu nam trzeba przede wszystkim..."
              • Gość: Krzysztof Durne rządy IP: 78.8.137.* 24.09.09, 10:23
                No właśnie! Przyczyna jest taka, że mamy durne rządy durniów posłów.
                Bo niby dlaczego ja mam płacić a baran, który pójdzie na
                wcześniejszą emeryturę i to wysoką bo z samego ZUS (patrz na
                informacje jakie to emerytury będziemy mieli gdy będą one z ZUS i
                OFE - a bardzo marne są te prognozy) jeszce pracuje. Dlaczego na
                emeryture może pójść tak szybko wojskowy i policjant? Szczególnie,
                ze gdy chodzi o policję to jej "usługi" są marniutkie - vide stan
                bezpieczeństwa.
                Dlaczego ja mam płacić na zdrwowotny ZUS od każdej działalności tak
                jakbym się leczył kilka razy a taki chłop nie płaci nic. Na dodatek
                z moich pieniedzy ma KRUS.
                Goowno mnie obchodzi że Tusk chce rządzic i do tego potrzebuje PSL i
                dlatego im tyłek liże.
                TUSK ALBO REFORMY ALBO WYPAD. Tylko nie na emeryturę...
              • dark.writer Re: Zbieżność ubezpieczeń 24.09.09, 12:04
                > może być 1/4 etatu, warunkiem jest wysokość wynagrodzenia - tj.
                przynajmniej mi
                > nimalne. Ja tak pracuję i prowadzę swoją działalność. Płacę więc
                tylko 224 zł z
                > drotownego, a nie pełny ZUS.

                Co nie zmienia faktu, że za ten etat (1/4 czy pełny) ktoś musi
                odprowadzić ZUS od pensji w wysokości minimalnej krajowej. Jak
                zsumujesz zdrowotne od DG i ZUS od pensji, oszczędność wyjdzie żadna.
      • Gość: shaqu Zlikwidować zus! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 13:57
        W Polsce należy zlikwidować przymus państwowych ubezpieczeń!
        Bo jeżeli ktoś jest niegłupi to ubezpieczy się w jakieś sposób prywatnie na
        zdrowie, emeryturę. I państwo nie będzie kradło ponad połowy naszych wypłat.
        A jeżeli ktoś jest idiotą to niech zdycha na starość, będzie wtedy pełnił bardzo
        ważną funkcję edukacyjną dla młodego pokolenia, które będzie patrzyło na idiotę
        menela.
    • Gość: Pewex Wielka ucieczka z ZUS IP: *.chello.pl 24.09.09, 08:14
      przecież i tak ZUS daje głodową emeryturę, więc o co kaman? Nadwyżkę 300 złotych można lokować sobie samemu w różnych funduszach po 30 latach nawet odkładając do skarpety jest ponad 100 tysięcy złotych. 60/12, jeżeli założymy że pożyjemy na emeryturze 5 lat to co miesiąc możemy sobie wypłacać z takich odkładanych do skarpety pieniędzy 1600 PLN. To i tak znacznie więcej niż daje ZUS płacąc minimalne składki. Więc nawet odkładanie do skarpety jest bardziej opłacalne niż liczenie na nasz kochany system.
            • Gość: heheh Re: nie uwzgledniasz ze na emeryturze nie zyje si IP: 217.147.104.* 24.09.09, 10:58
              > lat, tylko w przyblizeniu 20 (dla kobiet przechodzacych na
              emertyture
              > spodziewana dlugosc zycia to 83 lat, dla mezczyzn 76).
              > A 100 kzl na 20 lat to okolo 400zl miesiecznie...


              No - to jestem facetem, od 65 r.ż. do 76 r.ż. daje mi tylko 11 lat
              (emerytury). Oficjalnie zacząłem pracować w wieku 25 lat a więc
              czeka mnie 40 lat pracy.
              Zagadka - ile powinienem się spodziewać emerytury?
              Zakładając, że pracuję (i odkładam) 4 razy dłużej niż pobieram, a
              dodatkowo, że ten cały kapitał przez owe 50 lat (od pierwszej
              wydanej złotóki do ostatniej pobranej) cały czas pracuje i
              wypracowuje zysk w postaci TYLKO 1% ponad inflację, do tego
              zakładając podwyżki pensji jedynie o inflację spowoduje, że
              emeryturę powinienem otrzymać w wysokości pensji. Waloryzowanej o
              inflację. Jeśli tak, to byłoby pięknie! Tylko dlaczego prognozuje
              się, że będzie co najwyżej połowa z tego?
              Aaaa, i jeszcze jedno - ów 1% ponad inflację to każdy idiota umie
              sobie zapewnić. Jeżeli jednak banda "doradców", "maklerów" i
              innych "specjalistów" pasie się na prowizji od mojego WKŁADU - to
              nie dziwcie się, że oczekuję co najmniej z 5% podnad inflację. No w
              końcu to specjaliści od inwestowania!
              • Gość: Zbylut Proste wyliczenia IP: *.chello.pl 24.09.09, 11:17
                > No - to jestem facetem, od 65 r.ż. do 76 r.ż. daje mi tylko 11 lat
                > (emerytury). Oficjalnie zacząłem pracować w wieku 25 lat a więc
                > czeka mnie 40 lat pracy.

                1. 76 to srednia dla obecnie przechodzacych na emeryture. Dla Ciebie
                oze byc to np. 80 lat.
                2. Polowa spoleczenstwa to jednak kobiety.

                > Zagadka - ile powinienem się spodziewać emerytury?

                Proste. Zapomnijmy o "procentach" bo 10 lat temu skladka nie wynosila
                500zl a okolo 250, a za lat 10 pewno bedzie wynosila 750zl.
                Wiec pominmy procentowy zysk/strate wartosci. Dzis odkladasz okolo
                500zl na emeryture.
                Przez 40 lat odlozysz 240 tys. zl.
                Przez 11 lat powinienes dostawac okolo 1800zl miesiecznie emerytury.
                Przecietna emerytura wyplacana przez ZUS w tej chwili to okolo 1500-
                1600zl.

                I wszystko byloby ok gdyby nie to ze :
                1. Polowa emerytow to jednak kobiety.
                2. Sredni wiek przechodzenia w Polsce na emerytury to 58 lat (zarowno
                dla kobiet jak i mezczyzn).
                • Gość: bushi Re: Proste wyliczenia IP: *.unum.com 24.09.09, 14:41
                  >Proste. Zapomnijmy o "procentach" bo 10 lat temu skladka nie 500zl
                  >a okolo 250, a za lat 10 pewno bedzie wynosila 750zl.
                  >Wiec pominmy procentowy zysk/strate wartosci.

                  Jak to pominmy??? Zwariowales? Liczyles kiedys jak sie ma kwota z
                  odsetek do kwoty kapitalu przy takich okresach oszczedzania?
                  Patrzyles ile zaplacisz odsetek w stosunku do pozyczonego kapitalu w
                  Twoim 30-letnim kredycie hipotecznym?
                  Podpowiedz: odsetki beda stanowic wiecej (lub duzo wiecej) niz
                  rzeczywista kwota ktora odlozyles.

                  ...Ale nie w ZUSie! ZUS nie inwestuje, ZUS przejada na biezace
                  zobowiazania tudziez inne atrakcje, typu marmury i zlote klamki w
                  inspektoratach. Dlatego (niespodzianka, niespodzianka!) przyszle
                  skladki beda rosly. By wyrownac rosnace wydatki (no bo skoro "na
                  papierze" przyroslo na Twoim koncie emerytalnym (ktore zostalo na
                  biezaco skonsumowane na potrzeby ZUSu dzis), no to skads trzeba
                  bedzie wyszarpac na ten "zysk z inwestycji"!)!

                  I po co sie meczyc i kombinowac z oszczedzaniem na przyszlosc, skoro
                  mozna zerznac Obywatela na biezaco?
            • Gość: Lysy nie uwzlegniasz prawdziwych wyliczen IP: *.tktelekom.pl 24.09.09, 11:23
              > lat, tylko w przyblizeniu 20 (dla kobiet przechodzacych na emertyture
              > spodziewana dlugosc zycia to 83 lat, dla mezczyzn 76).

              dosyc duze przyblizenie ;) 76 - 65 = 11, 83 - 65 = 18.

              > A 100 kzl na 20 lat to okolo 400zl miesiecznie...

              100 kzl, to kwota od 300 zl/mc. W rzeczywistosci na ZUS-51 placi sie wiecej.
              Obecnie minimum 520,90 (bez chorobowego). poza tym wyliczenie zakladalo brak
              zysku przez te 30 lat. No i pracę tylko 30 lat. Ja zacząłem pracować w wieku 24
              lat (po studiach), do 65 to jest 41 lat.

              Ale to jest i tak wszystko mało istotne. Najważniejsze jest do czego
              porównujemy. Dlaczego zakładamy, że z ZUS za 30 lat dostaniemy COKOLWIEK? Patrz
              np. przepowiednia R. Gwiazdowskiego z czasów kiedy był w radzie nadzorczej zus.
              Wg wszystkich znaków na niebie i ziemi zus po prostu niedługo po prostu
              zbankrutuje. A jesli bedzie sie do ratowac z podatkow, to pociagnie nas
              wszystkich za soba.

              • Gość: Zbylut Re: nie uwzlegniasz prawdziwych wyliczen IP: *.chello.pl 24.09.09, 11:31
                > dosyc duze przyblizenie ;) 76 - 65 = 11, 83 - 65 = 18.

                Tyle, ze wiek emerytalny kobiet to nie 65 a 60 lat.
                Wiec nie 18 a 23 lata....
                Dodatkowo sredni wiek przejscia na emeryture w Polsce w 2006 roku
                wynosil 58 lat (srednia kobiet i mezczyzn).

                > 100 kzl, to kwota od 300 zl/mc. W rzeczywistosci na ZUS-51 placi
                sie wiecej.
                > Obecnie minimum 520,90 (bez chorobowego).

                520 x 12 x 35 (zalozenie, ze kobieta przejdzie na emeryture w 60 roku
                zycia). Mamy 218 tys. zlotych.
                Bedzie pobierala swiadczenia przez 22 lata - miesiecznie wyjdzie jej
                827 zl.
                Srednia emerytura wyplacana przez ZUS w 2009 roku wynosila 1550zl...

                > poza tym wyliczenie zakladalo brak
                > zysku przez te 30 lat. No i pracę tylko 30 lat. Ja zacząłem
                pracować w wieku 24
                > lat (po studiach), do 65 to jest 41 lat.

                Ale nie zakladasz rowniez straty przez 30 lat wartosci pieniadza oraz
                tego ze skladka 10 lat nie wynosila 520 zl a 300.
                • Gość: Lysy Re: nie uwzlegniasz prawdziwych wyliczen IP: *.tktelekom.pl 24.09.09, 13:18
                  > Tyle, ze wiek emerytalny kobiet to nie 65 a 60 lat.

                  już są plany podniesienia. Mężczyznom tez.

                  > Dodatkowo sredni wiek przejscia na emeryture w Polsce w 2006 roku
                  > wynosil 58 lat (srednia kobiet i mezczyzn).

                  srednia musi sie zmienic (podniesc). sponsorujemy emeryture ludziom, ktorzy
                  mogliby pracowac.

                  > > 100 kzl, to kwota od 300 zl/mc. W rzeczywistosci na ZUS-51 placi
                  > sie wiecej.
                  > > Obecnie minimum 520,90 (bez chorobowego).
                  >
                  > 520 x 12 x 35 (zalozenie, ze kobieta przejdzie na emeryture w 60 roku
                  > zycia). Mamy 218 tys. zlotych.
                  > Bedzie pobierala swiadczenia przez 22 lata - miesiecznie wyjdzie jej 827 zl.
                  > Srednia emerytura wyplacana przez ZUS w 2009 roku wynosila 1550zl...

                  To jest srednia tylko dla kobiet? I to tych, ktore zaczely prace w wieku 25 lat?
                  Czy wszystkich?
                  Bo wiekszosc ludzi jednak nie konczy studiow i do pracy idzie znacznie szybciej.
                  W przypadku mezczyzny, ktory zaczal prace w wieku 18 lat do emerytury jest 47
                  lat. Ty bierzesz srednia (przypuszczalnie dla wszystkich) i porownujesz ja z
                  mniejszosciowym i niekorzystnym przypadkiem: kobieta, pracujaca tylko 35 lat.

                  a ile bedzie wynosic srednia emerytura w 2030? I ile bedziemy do tego doplacac z
                  innych podatkow?

                  >
                  > poza tym wyliczenie zakladalo brak
                  > > zysku przez te 30 lat. No i pracę tylko 30 lat. Ja zacząłem
                  > pracować w wieku 24
                  > > lat (po studiach), do 65 to jest 41 lat.
                  >
                  > Ale nie zakladasz rowniez straty przez 30 lat wartosci pieniadza

                  strate wartosci pieniadza zakladam, bo nie trzeba sie specjalnie wysilac zeby
                  uzyskac stope zwrotu min. na poziomie inflacji.
                  Doswiadczenie ostatnich 20 lat pokazuje, ze zysk na poziomie 5% powyżej inflacje
                  nie jest niczym szczegolnym. Przy takim zalozeniu "Twoja" kobieta uzbiera prze
                  30 lat ponad 434 tys. co daje > 1.5 tys przez 23 lata (zakladajac, ze tylko
                  "wyciaga" nie inwestujac przez ten czas!).
                  Dla mezczyzny, ktory pracuje 18-65 (47 lat) to daje juz prawie 1.2 mln.

                  Nie uwgledniamy tez pieniedzy, ktore sa doplacane do ZUS z innych podatkow. Te
                  pieniadze tez sa nam zabierane. I te kwoty wg roznych prognoz beda rosly i to w
                  dramatycznym tempie.

                  I wreszcie nie uwgledniamy tego ile pieniedzy jest nam zabierane na inne rownie
                  znakomicie dzialajace "zusy" czyli administracje panstwowa itp. Te pieniadze tez
                  moglbym przeznaczyc np na emeryture.

                  >oraz tego ze skladka 10 lat nie wynosila 520 zl a 300.

                  A ile bedzie wynosila skladka za 10 lat? Zaloze sie, ze kierunek zmiany jest
                  tylko w jedna strone: w gore :(


                  Ja nie mam nic przeciwko ubezpieczaniu sie w ZUS, ale pod dwoma warunkami: 1)
                  dobrowolnie, bo nie chce zeby ktokolwiek decydowal o tym jak utrzymam sie na
                  emeryturze poza mna, 2) bez jakiegokolwiek doplacania do ZUS, bo co mi z tego,
                  ze nie bede placil skladki jak mi te pieniadze zabiora w inny sposob.
            • Gość: Inwestor ZUS a prywatne inwestowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 11:33
              1. Płacąc "minimalny ZUS", czyli przeszło 800zł mogę spodziewac się
              po 30 latach równie minimalnej emerytury, czyli na dzień dzisiejszy
              ok. 600zł. Oczywiście pod warunkiem, że do tego czasu ZUS będzie
              wypłacał jeszcze jakieś emerytury.

              2. Inwestując w tym czasie tylko połowę ZUS-owskiej składki w
              fundusze inwestycyjne mogę spodziewac się blisko 800 tys. zł, co
              przekłada się na ok. 5 tys. emerytury mies. pobieranej przez 20 lat.
              (to nie czary tylko czysta matematyka, łatwo to sobie przeliczyc)

              Osobiście wybieram to drugie rozwiązanie :) Pieniądze są moje, ja o
              nich decyduję i nawet kiedy nie będzie mi dane długo pobierac mojej
              emerytury to przynajmniej zostanie coś dla moich dzieci.
              • Gość: Zbylut Re: ZUS a prywatne inwestowanie IP: *.chello.pl 24.09.09, 11:41
                > 1. Płacąc "minimalny ZUS", czyli przeszło 800zł mogę spodziewac się
                > po 30 latach równie minimalnej emerytury, czyli na dzień dzisiejszy
                > ok. 600zł. Oczywiście pod warunkiem, że do tego czasu ZUS będzie
                > wypłacał jeszcze jakieś emerytury.

                Minimalna skladka na Twoja emeryture to nie 800zl a 500.
                Minimalna emerytura dzis to nie 600zl a 700zl.

                > 2. Inwestując w tym czasie tylko połowę ZUS-owskiej składki w
                > fundusze inwestycyjne mogę spodziewac się blisko 800 tys. zł, co
                > przekłada się na ok. 5 tys. emerytury mies. pobieranej przez 20
                lat.
                > (to nie czary tylko czysta matematyka, łatwo to sobie przeliczyc)

                Ano jednak czary mary.
                Fundusze maja to do siebie ze ich wartosc nie tylko rosnie, ale i
                spada.
                Latwiej policzyc dla dobrej lokaty - czyli 5% rocznie.
                Zakladamy ze srednia skladka w ciagu zycia wyniesie
                500zl/miesiecznie, inflacja wyniesie 3% (3.5% w 2008 bylo).
                Czyli lokata da Ci 2% zysku (nie uwzgledniajac podatku Belki).
                Dla pracujacej przez 35 lat kobiety da to :
                500zl x 12 x 35 = 210 tys. zl podstawy.
                2% wiecej to 214 200zl.
                Przez 22 lata gdy bedzie pobierala emeryture wyjdzie jej 811 zl
                miesiecznie.
                Nie uwzgldeniam tutaj procentu skladanego, ale rowniez nie
                uwzgledniam utraty wartosci pieniadza oraz zmiennej wysokosci
                skladki.
                  • lowca_trolli_online Re: ZUS a prywatne inwestowanie 24.09.09, 14:43
                    Gość portalu: aaa+ napisał(a):

                    > nie uwzgledniasz straty wartości pieniądza ,ale uwzgledniasz
                    > inflację!!hehe dobre!

                    zostaw trolla w spokoju wygina sie w lewo i prawo, manipuluje i nagina liczby zeby tylko wyszło na jego..
                    przeciez on na kilometr zalatuje na pracownika zakladu..
                    bo oni o swoim miejscu pracy nie mówią ZUS tylko ZAKŁAD..
                    taki mają nakaz.. zeby sie nie przyznawac gdzie pracują.. hehe

                    niech wiec troll płaci na ten swój zus dalej i tlumaczy nam jaka to ta jego firma nie jest cudowna..
                    zobaczymy jak bedzie plakał za kilkanascie/kilkadziesiąt lat.
                    pzdr

                    --
                    ..i każdy uczciwy obywatel tego kraju wie że to JA mówię prawdę.
                    - Zbigniew Z.(ero)
            • business3 Chyba cię posrało? Kto żyje 20 lat na emeryturze? 24.09.09, 14:00
              Chyba cię posrało? Kto żyje 20 lat na emeryturze? Chyba nie w RP.
              Poczytaj trochę statystyk...


              Gość portalu: Zbylut napisał(a):

              > lat, tylko w przyblizeniu 20 (dla kobiet przechodzacych na
              emertyture
              > spodziewana dlugosc zycia to 83 lat, dla mezczyzn 76).
              > A 100 kzl na 20 lat to okolo 400zl miesiecznie...
      • Gość: agnitz Re: Wielka ucieczka z ZUS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 12:21
        Niestety, te oszczędności są mniejsze. 500 PLN płacisz pośrednikowi, a i tak
        musisz płacić co miesiąc zdrowotne w kwocie 224,24 PLN. Podsumowując płacisz w
        Polsce:
        - 567,84 zł lub 520,90 zł składki społecznej (w zależności czy korzystasz z ub
        chorobowego)
        - 224,24 zł składki zdrowotnej
        - 46,94 zł składki na fundusz pracy
        Daje to razem 792,08 bez ub chorobowego

        Korzystając z pośrednika płacisz
        - 499 zł za pośrednictwo
        - 224,24 składki zdrowotnej
        Daje to razem 723,24 pln
        Oszczędność to 68,84 miesięcznie, 826,08 zł rocznie.
        Musisz zapłacić jakieś jakieś 90 funtów (nie pamiętam za co)czyli ponad 400 PLN
        i polecieć na Wyspy. Wprawdzie za 400 PLN możesz spokojnie dostać bilet w tą i z
        powrotem, ale... czy skórka warta jest wyprawki?
        Do komentujących: Nie pracuję w ZUS i też uważam, że system jest chory (np
        ROLNIcY!). Przeprowadziłam tylko zwykła kalkulację :)

      • Gość: realista Re: Wielka ucieczka z ZUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 19:43
        „Przed podjęciem decyzji o wyborze filaru zacząłem sobie liczyć moją emeryturę.
        Według ZUS zarabiając 1000 PLN netto otrzymam 550 PLN emerytury. Pytanie czy
        warto oszczędzać na emeryturę? Oczywiście warto nawet nie oszczędzać - policzmy.
        Z każdego zarobionego tysiąca płacę 700 PLN składki. Gdybym te pieniądze odłożył
        to fajnie, ale gdybym je przepił, czyli wydał na piwo (Żywiec po 2,49) to po
        wypiciu zostałoby mi 281 butelek.
        Po 40 latach pracy miałby w piwnicy 134 880 butelek. Według danych
        statystycznych na emeryturze pożyję ze 4 lata - czyli mam 2 810 butelek miesięcznie.
        Zakładając cenę skupu 20 groszy - mam dla siebie 562 PLN, nawet więcej niż w
        ZUS. Wniosek jest prosty - jedno co warto - upić się warto!”
    • mikelondon Wielka ucieczka z ZUS 24.09.09, 08:15
      co za matołek to pisal - jeśli płacą pełną składkę na NI to przecież
      nabywają prawo do tamtejszej emerytury. A różnicę pomiędzy składką
      na NI i ZUS mogą zainwestować z myslą o przyszłej emeryturze...
      Lepiej zrobić coś takiego niż opłacać budowe kolejnego pałacu dla
      nierobów w ZUSie
      • Gość: dora Re: Wielka ucieczka z ZUS IP: *.icpnet.pl 24.09.09, 09:25
        mikelondon napisał:

        > co za matołek to pisal - jeśli płacą pełną składkę na NI to
        przecież
        > nabywają prawo do tamtejszej emerytury. A różnicę pomiędzy składką
        > na NI i ZUS mogą zainwestować z myslą o przyszłej emeryturze...
        > Lepiej zrobić coś takiego niż opłacać budowe kolejnego pałacu dla
        > nierobów w ZUSie

        Tylko kto to zrobi?
        Większość kupi sobie po prostu lepszą furę. A za 20 lat staną razem
        pod sejmem i będą krzyczeć, że nie mają za co żyć.
        Z jednej strony bardzo bym chciała, żeby ZUS był dobrowolny bo razem
        z mężem kradną nam co miesiąc kilka tysięcy złotych. Ale wiem, że
        większość ludzi nie odłoży dobrowolnie ani grosza a potem bęzie
        wyciągać rękę. A tak to chociaż jakieś głodowe swiadczenie jest.
        • Gość: gdgd Re: Wielka ucieczka z ZUS IP: 217.147.104.* 24.09.09, 11:02
          Bo nasi obywatele nie są nauczeni myśleć o własnej d** i są
          przyzwyczajeni, że jak na coś nie ma to państwo musi dać. A że są
          elektoratem to państwo da. W końcu nie ze swojego daje. Może i bym
          sobie teraz kupił furę - bo jej potrzebuję, ale za rok jak będę miał
          nadwyżki to mógłbym sobie więcej odłożyć - ale do sensownie
          pracującego funduszu a nie do wora bez dna w którym każda ilość kasy
          zginie :/
        • Gość: nix Re: Wielka ucieczka z ZUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 11:09
          > Tylko kto to zrobi?
          > Większość kupi sobie po prostu lepszą furę. A za 20 lat staną
          razem
          > pod sejmem i będą krzyczeć, że nie mają za co żyć.


          A jak będzie płacić 850 PLN na konto oranizacji przestępczej o
          nazwie ZUS, to nie będą mieć ani lepszej fury, ani emerytury.

          Gdyby Polacy nie byli tak ogłupieni przez neoliberalną propagandę,
          to już dziś ruszyliby na Warszawę i powiesili na latarniach zarządy
          ZUS i OFE.
            • Gość: nix Re: Wielka ucieczka z ZUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 13:35
              Neoliberalna propaganda wmówiła ludziom, że każdy ma dbać tylko o
              własną doopę, a coś takiego jak dobro wspólne czy interes grupowy
              nie istnieje, ewentualnie jest pozostałością po złej komunie.

              Dlatego np. drobni przedsiębiorcy nie potrafią się zorganizować i
              ruszyć na Warszawę jak górnicy, czy choćby tylko zebrać pół miliona
              podpisów pod petycją. Nikt nikomu nie ufa, każdy woli kombinować na
              własną rękę - a to KRUS, a to fikcyjna praca za granicą. A bez
              działań wspólnych nic się nie zmieni - władza się ich nie boi, więc
              okrada ich dalej, a wszelkie kombinacje są coraz mniej skuteczne (ta
              opisana powyżej też).
        • Gość: ja Re: Wielka ucieczka z ZUS IP: *.play-internet.pl 23.04.11, 21:31
          Głodowe jest???? jakie ??? Moja mama ma ponad 60 lat do emerytury brakuje jej 2 lat składkowych, urodziła 6cioro dzieci, które do tej pory pracowały w tym zapyziałym kraju czytaj płaciły składki aby rodzice dostali emeryture..i co...i nic...nie dostaje ani grosza mimo kilku odwołaniom, sprawom w sądzie! Gdzie to głodowe? Ja mam jedno rozwiązanie na ten stan rzeczy....wyjechac z tego kraju!!!! I tak robi większość wykształconych ludzi, którzy nie chcą na starość żyć na łasce dzieci! Brak słów...
    • Gość: czujny "Owoc Twojego żywota je ZUS" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 08:17
      Żyjemy w takich czasach, że trzeba pochwalić każdy pomysł wyrwania
      się spod jarzma Lewiatana.

      Można byłoby przełnąć tę zusowską żabę gdyby człowiek miał poczucie,
      że te pieniądze idą w dobre miejsce i są dobrze gospodarowane. Ale
      kolejna siedziba za 200 baniek i gabinet prezesa (większy od mojego
      mieszkania) budzą jedynie odrazę u wszystkich "beneficjentów" ZUS-
      u...

      PS. NIe zapominamy także o specjalistach od blachy dachowej i
      telewizorów...
      • Gość: qwer Re: "Owoc Twojego żywota je ZUS" IP: *.chello.pl 24.09.09, 11:14
        Otóż czteroosobowy dział w ZUS-ie zajmujący się inwestowaniem pieniędzy
        zgromadzonych Funduszu Rezerwy Demograficznej (tak to się chyba nazywa) robiąc
        to samo, co OFE wielokrotnie bije je na głowę zyskami. ZUS o wiele lepiej
        zarządza naszymi pieniędzmi niż OFE, bo nie potrzebuje marketingu i słonych
        zarobków dla setek managerów od niczego. OFE, to megazłodziejstwo.
    • joankb Re: Wielka ucieczka z ZUS 24.09.09, 08:27
      Gdyby tak jak ZUS działał jakikolwiek zakład ubezpieczeniowy byłby już dawno
      bankrutem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powierzałby pieniędzy firmie, która
      nijak nie umie nimi zarządzać, która najuczciwszym, regularnie i długo płacącym,
      oddaje wielokrotnie mniej niż wpłacili.
      Do ZUS-u można nakłonić tylko przymusem - to nie jest składka, to podatek. I ten
      przymus będzie musiał być coraz większy, po pełnym wejściu tzw. reformy okaże
      się, że 30-40 lat wyrzucaliśmy pieniądze w błoto.
    • Gość: Ryba Wielka ucieczka z ZUS IP: *.chello.pl 24.09.09, 08:29
      Dawno nie czytałem takich ściem. Polak zawsze znajdzie sposób żeby
      drugiego oszkapić, a ludzie zamiast czytać przepisy wolą zapłacić
      naciągaczom. W Polsce całkiem legalnie można płacić ZUS w wys.
      mniejszej niż 300 zł, bez względu na wysokość zarobków i mieć pełne
      ubezpieczenie zdrowotne.
    • Gość: Ja ZUS to banda darmozjadow... IP: 195.229.236.* 24.09.09, 08:30
      ...i ciesze sie, ze jest oszukiwany. Gdy patrze na te staruszki z 700zl emerytury po calym przepracowanym zyciu, mysle, ze lepiej byloby, gdyby ten moloch padl. Ludzie za te skladki sami uzbieraliby sobie na emeryture, gospodarujac pieniedzmi znacznie madrzej niz ta banda zlodzieji.
        • Gość: MK Re: ZUS to banda darmozjadow... IP: 85.232.247.* 24.09.09, 08:46
          Przy RTG Twoje myślenie jest jak najbardziej prawidłowe.
          Co jednak, jeśli będziesz musiał wykonać specjalistyczny zabieg medyczny, albo
          nagle okaże się, że chorujesz na jaką przewlekłą chorobę? Wtedy ani Twoja
          składka, ani Twojego sąsiada nie wystarczą na Twoje leczenie.

          Poza tym, jeśli by dzisiaj zamknąć ZUS, to z czego wypłacać emerytury i renty
          dla ludzi, którym się te świadczenia w tej chwili należą?:)
          • kretynofil Pieprzenie... 24.09.09, 09:21
            Bredzisz, kolego, z tymi kosztami specjalistycznych zabiegow medycznych... W zyciu mialem robione dwie operacje kolana (naderwane wiazadla krzyzowe, uszkodzona lakotka - kontuzja na lekcji WF) i obie robilem prywatnie, u najlepszego chirurga-ortopedy w Lodzi (facet opiekowal sie graczami Widzewa).

            Koszt kazdej operacji - 1500 PLN (dwanascie lat temu, fakt). I to sa naprawde skomplikowane zabiegi (kilka godzin pod narkoza).

            W swoim czasie patrzylem na koszty leczenia w prywatnym szpitalu - i wiesz co? Byloby mnie stac, z minimalnej skladki, zeby sobie co piec lata wymieniac biodro. To chyba wystarczy jako komentarz.

            Wydaje Ci sie, ze leczenie jest takie drogie - a wcale nie jest, zwlaszcza jesli policzysz ile takich skomplikowanych operacji w Twojej rodzinie wykonywano przez cale zycie.

            Statystyka, misiu ;)
            • kretynofil I jeszcze jedno... 24.09.09, 09:27
              Po kontuzji kolana bylem w panstwowej sluzbie "zdrowia". Wsadzili mi noge w gips i kazali czekac trzy tygodnie.

              Do dzisiaj bym byl kaleka, gdyby nie nieufnosc mojej matki, ktora zabrala mnie do prywatnej kliniki...

              Po operacji potrzebowalem rehabilitacji - termin w panstwowej sluzbie zdrowia: za miesiac. Jak pierwszy raz zobaczylem lekarza, bylem juz sprawny, bo sam sobie doczytalem jakie cwiczenia mam wykonywac.

              Kilka lat pozniej mialem inny wypadek - kompletnie stracilem wladze w lewej rece (uszkodzenie nerwu), wisiala jak martwa, panstwowa rehabilitacja raz w tygodniu. Calkowity koszt rehabilitacji prywatnie to okolo 3000 PLN. Jestem dzisiaj w 100% sprawny, trwalo to trzy miesiace...
              • Gość: ewa Re: I jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 09:58
                niedrogie leczenie? To nie życzę ci żebyś zachorował na nowotwór i leczył się
                prywatnie. Koszt 1 opakowania leku, które bierze mój znajomy to blisko 5 tys., a
                jest to tylko 1 ze specyfików nie mówiąc o innych zabiegach. Nieskomplikowana
                chirurgia 1 dnia to coś innego, zabiegi inwazyjne np kardiologiczne,
                neurochirurgiczne itp- to zupełnie inna bajka. A ZUS niech przestanie wypłacać
                emerytury 50 latkom, renty zdrowym bykom i zasiłki chorobowe zdrowym ludziom-
                będą niższe koszty pracy. Z tego co wiem zasiłek chorobowy w GB nie jest zbyt
                wysoki i nie opłaca się uciekać na chorobowe jak u nas.
                  • mara571 Niezle sie ubawilam: wolny rynek farmacetyczny! 24.09.09, 12:08
                    maiwny czlowieku przyjmnij do wiadomosci, ze lobby farmaceutyczne w wszystkich
                    cywilizowanych krajach swiata zagwaratowalo swoim czlonkow bardzo wysokie zyski
                    z patentow na nowe skuteczne preparaty.
                    Przyznaje, ze ich produkcja nie jest tania, na badania przed ich wprowadzeniem
                    trzeba bylo wydac miliard dolarow w fazie badan klinicznych, ale to w niczym nie
                    zmienia faktu, ze firmy nie zrezygnija dobrowolnie ze swojej rentownosci, ktora
                    wynosi przecietnie 25%.
                    Inny przyklad na cene leku: mam przyjaciolke cierpiaca na reumatyzm, ktora byla
                    blisko pelnego inwalidztwa. Obecnie dzieki pewnemu biologicznemu preparatowi
                    znowu chodzi i ma wladze w rekach. Miesieczny koszt kuracji ok. 1859 euro.
                    • kretynofil Ale rynek farmaceutyczny... 24.09.09, 13:04
                      ...nigdy nie bedzie wolny - co do tego nie ma watpliwosci.

                      Rzecz w tym, ze panstwo jako twor dysponuje znacznie wiekszymi srodkami na badania niz wszystkie koncerny farmaceutyczne swiata.

                      Zamiast utrzymywac uczelnie jako maszynki do produkcji magazynierow, moze warto inwestowac w badania tego typu?

                      Nawet glupie badania nad zachowaniem bialek (Folding@home) mozna prowadzic przy minimalnych nakladach wlasnych.
                      • mara571 panstwo to robi, przynajmniej amerykanskie 24.09.09, 14:13
                        i niemieckie.
                        Powiem ci jak to wyglada. Pieniadza na badania sa, prowadzi sie je z roznych
                        grantow panstwowych i prywatnych (USA) w laboratoriach uczelni (panstwowych i
                        prywatnych). Ciekawy jest ciag dalszy: grupa naukowcow stwierdza, ze dana
                        substancja ma ewentualnie potencjal przyszlego leku.
                        Zakladaja wiec firme, w ktorej badania sa kontynuowane. Nie sami, ale z udzialem
                        kapitalu prywatne osob sklonych do ryzyka. Dajmy na to 40 mln dolarow. Badania
                        trwaja jeszcze jakich czas i pierwsze wyniki prob na zwierzetach sa obiecujace.
                        Wtedy zlasza sie taki Pfizer, KGS itp i za skromny miliard dolarow wykupuje
                        firme, a wlasciwie jej patenty.
                        Potem nastepuje okres badan klinicznych (bardzo kosztowny, to sa miliardy
                        dolarow) i mniej wiecej po 10 latach mamy nowy lek.
                        Zadaniem lobbystow w Waszyngtonie i Brukslei jest nie dopuscic do zmian w tej
                        wygodnej dla wielu praktyce, bo zarabiaja na nie swietnie rozne grupy osob od
                        naukowcow naprawde wielkie pieniadze. A potem duzy koncern musi zarobic duzo
                        dzieki tzw blockbuster. Jak firma czego takiego nie ma jest zle. Pfizer straci
                        wkrotce wylacznac na produkcje substancji czynnej w Plavixie, inny blockbuster
                        nie czeka na zezwolenia i akcje spadaja, bo o wysoka rentownosc i dywidende
                        bedzie trudno.
                        • kretynofil I ponownie... 24.09.09, 15:09
                          ...jakbym ja wyniosl z biura kod zrodlowy programu napisanego dla klienta, na jego zamowienie, za jego pieniadze i na jego sprzecie i zaczal go sprzedawac, nawet temu samemu klientowi... to bym sie do konca zycia nie wyplacil, tak by mnie upie*dolili w sadzie.

                          Najwyrazniej swobodny dostep do zawodow z branzy IT dziala zbawiennie na ten rynek ;)

                          Powtarzam, mara: problemem nie sa same koncerny, uczelnie, naukowcy - tylko system, ktory takie zachowania premiuje. Bo, jak sama widzisz, premiuje... Gdyby taki jeden z drugim "spryciarz" musial dokumentowac kazdy dzien swojej pracy, czym sie zajmowal i do czego doszedl - to bardzo latwo mozna by bylo takich "cwaniakow" zlapac za reke.

                          Problem w tym, ze ogolnie w srodowiskach naukowych panuje pogarda dla rozwiazan korporacyjnych - ktore moze sa smieszne, moze czasami glupie - ale na pewno sa skuteczne...
                • kretynofil Matko boska? Piec tysiecy? 24.09.09, 11:13
                  To sobie policz ile ten czlowiek wplacil do ZUS, zanim zaczniesz dziekowac za "darmowa" opieke.

                  > A ZUS niech przestanie wypłacać emerytury 50 latkom, renty zdrowym bykom i zasiłki chorobowe zdrowym ludziom

                  Oczywiscie - i wtedy nagle starczy wszystkim ;)

                  Wlasnie dlatego ze ZUS istnieje, istnieja emerytury dla 50latkow, lewe renty itd. Zrozum, ze ZUS, jako instytucja panstwowa, zawsze bedzie podlegal naciskom politycznym, rozporzadzeniom tworzonym w celu osiagniecia doraznych korzysci...

                  A - i od nizszych kosztow pracy ludzie sie wcale nie wzbogaca, to takie brednie dla mas...
                  • mara571 Kretynofil, odkad jestes konserwatywnym liberalem? 24.09.09, 12:44
                    rozumiem twoja zlosc na publiczna sluzbe zdrowia w Polsce.
                    Ale jednej rzeczy zdajesz sie nie rozumiec: aby ona funkcjonowala trzeba wydac
                    znacznie wiecej pieniedzy i to pieniedzy zbieranych solidarnie od wszytkich
                    obywateli w zaleznosci od ich dochodow.
                    I trzeba (nawet jesli to kosztuje)wylaczyc ZUS z tego transferu pieniedzy.
                    Obecnie jedynie rencisci wiedza ile zaplacili skladki zdrowotnej.
                    Przynajmniej wtedy ludzie zrozumieli, ze placa smiesznie malo.
                    Ja place miesiecznie 600 euro.

                    • kretynofil Liberalem? 24.09.09, 12:57
                      Jesli mowimy o gospodarce to nie bede nigdy. W kwestiach obyczajowych - to co innego.

                      A jesli chodzi o sluzbe zdrowia to ona sama jest chora.

                      To co mowisz o kosztach wiaze sie z brakiem efektywnosci, niewykorzystaniem zasobow itd.

                      Wybacz, ale jakby w IT/Telco panowaly reguly, ktore od dziesiecioleci sa tolerowane w sluzbie zdrowia, to Twoje rozmowy przelaczalaby recznie telefonistka z doktoratem na kontrakcie za 1000EUR/dzien, minuta rozmowy kosztowalaby 20EUR i Twoje miesieczne rachunki za komorke spokojnie by przekroczyly te 600 EUR ktore placisz za sluzbe zdrowia. Dodatkowo, musialabys czekac pol godziny na polaczenie z telefonistka, bylaby ona nieuprzejma i laczyla Cie z losowymi osobami; reklamacje bylyby rozpatrywane przez jej kolezanke i odrzucane a nad wszystkim by wisial regulator zatrudniajacy wiecej kontrolerow niz telefonistek.

                      Przy calej mojej milosci do lewicy i trosce o chorych, slabych, prostych ludzi, nienawidze cwaniactwa i wypie*dalania kasy w bloto.

                      Ja nie mowie zeby ludzi zostawic samych sobie, ja tylko mowie ze trzeba przestac marnowac ich pieniadze...
                      • mara571 Re: Liberalem? 24.09.09, 18:25
                        porownanie z branza telekomunkacyjna nie jest najszczesliwsze.
                        Sa uslugi medyczne, ktore niezwykle potanialy i zatrudnienie zostalo radykalnie
                        zredukowane. Laboratorium analityczne to dzisiaj supernowoczesna instytucja
                        wyposazona w automaty, roboty i calkowicie zlelekronizowana. Ceny analiz spadly
                        z wyjatkiem kilku, gdzie znowu patenty chronia okreslona metode.
                        Tylko w laboratorium mikrobiologicznym i patologicznym praca wyglada podobnie
                        jak przed 30 laty.
                        Ale na oddziale klinicznym sprawa wyglada juz inaczej. do szpitali trafiaja juz
                        teraz w Niemczech ciezkie przypadki. Duzy szpital kliniczny ma 80 do 120 lozek
                        intesywnych. Dzieki nim ludzie przezywaja podczas gdy przed 20-30 laty nie
                        mieliby szans. Jeden pielegniarz na takim oddziale obsluguje 2 czasami 3 lozka i
                        to na trzy zmiany. A to kosztuje, bo ludzi niewykwalifikowanych przy intensywnym
                        lozku nie zatrudnisz. Chorzy sa podlaczeni do roznych aparatow monitorujacych
                        procesy zyciowe. Aparatura kosztuje. Siemens, Philips i GE maja najwieksze zyski
                        w ich medycznych pionach.
                        Moglabym jeszcze duzo pisac, ale wiem ze na polskie warunki nie da sie tego
                        przelozyc.
                        W polskiej sluzbie zdrowia sporo pieniedzy sie marnuje i czasu, ale to co
                        obecnie wydajemy na sluzbe zdrowia niewystarcza. I to w kazdej dziedzinie: na
                        szpitale,na przychodnie, na aparature czy na budowe nowych szpitali. 80% starych
                        nie oplaca sie modernizowac, bo to wiecej kosztuje.
                        Jedno pociagniecie organizacyjne by duzo nie kosztowalo. Zmuszenie lekarzy do
                        pracy w jednym miejscu przy godziwej zaplacie i zmiana systemu ich ksztalcenia
                        po studiach.
                        Notabene w ciagu ostatniej godziny opustoszal parking za moim oknem, bo lekarze
                        pojechali do domu po godzinie 17, a nie 0 13 czy 14 jak w polskim szpitalu.
                        PS. Bylam w warszawie w ubieglym tygodniu. Wyszalm z Dw.Cent i pierwsze co
                        widzialam to olbrzymi platak na remotowanych domach w Alejach Jerozolimskich:
                        Apartamenty na Pieknej od 8700 zl/m2. Po lewej stronie stalo na plachcie "TANIEJ
                        JUZ NIE BEDZIE" . Usmialam sie...

                        • kretynofil Nie jest najszczesliwsze? 25.09.09, 07:52
                          Nie zgadzam sie z Toba.

                          Zapewniam Cie ze analogia jest jak najbardziej trafna. Mamy klientow, ktorych wymagania (analogia - stan zdrowia) sa na tyle skomplikowane, ze konieczna jest "opieka indywidualna" kosztownych konsultantow. I to kosztuje - ale jest konieczne.

                          Rzecz w tym, ze wiekszosc klientow/pacjentow takiego poziomu uslug/leczenia nie wymaga. Moja tesciowa miala wymieniane biodro - spedzila w szpitalu przed operacja dwa i pol tygodnia. Nie miala w tym czasie zadnych zabiegow, zadnych badan, zadnych konsultacji. Lezala i czekala na grom z jasnego nieba ;) Zajmowala w tym czasie miejsce na najlepszym w Polsce oddziale, ktory zajmuje sie takimi rzeczami.

                          Oczywiscie - jak spojrzec z boku, to na takim oddziale wymagany jest wykwalifikowany personel: polowa pacjentow jest po skomplikowanych operacjach, konieczne jest zapewnienie im opieki. Rzecz w tym, ze to fikcja - druga polowa pacjentow gra w karty i plotkuje z personelem...

                          Tak wiec zrozum, mara, ja nie przecze ze w niektorych sytuacjach wymagane jest skorzystanie z kosztownego sprzetu i personelu. Rzecz w tym, ze to powinno byc stosowane z umiarem, wedle potrzeb.

                          Dla mnie zagadka jest to, ze do wszystkiego potrzebny jest lekarz. Kiedys na e-mamie jakas dziewczyna zalila sie ze w Holandii to nikt sie ciezarnymi nie przejmuje, bo ona w ciazy widziala lekarza dwa razy - a reszte opieki zapewniala polozna. To chyba nie wymaga komentarza ;)

                          Tak wiec, mara, ja bede sie trzymal swojego stanowiska - zasoby w sluzbie zdrowia sa marnowane. Poza oddzialami intensywnej terapii (ktore sa odpowiednikiem trzeciej, najdrozszej linii supportu w telco) nie ma potrzeby ingerencji najbardziej wykwalifikowanego personelu. Przyklady mozna mnozyc ;)

                          A anegdotka o "apartamentach na Pieknej" jest istotnie... piekna ;)
                          • mara571 zgadzam sie z twoimi argumentami 25.09.09, 09:26
                            dotyczacymi polskiej sluzby zdrowia, bo ona jest naprawde zle zorganizowana.
                            Tutaj przyklad: klinika okulistyczna mojego pracodawcy ma 4 lozka szpitalne, bo
                            wiekszosc operacji wykonuje sie w systemie ambulatoryjnym. Tymczasem w slynnej
                            (i dobrej) klinice okulistycznej w Katowicach podniosl sie wrzask, jak decyzja
                            rektora zabrano 30 lozek na inna klinike.
                            Kierownictwo tej kliniki nie wyobraza sobie zapewne, ze dzisiaj najbardziej
                            skomplikowane operecje mozna i nalezy robic w systemie ambulatoryjnym.
                            Oczywiscie jest to dla pacjenta niewygodne (dyskusja ponizej), bo musi dzien lub
                            dwa dni wczesniej przyjechac na konsultacje anastezjologa.
                            Aby opisany przez ciebie stan rzeczy zmienic, trzeba wreszczcie z ordynatorow
                            zrobic managerow swoich oddzialow i przynajmniej raz na tydzien podac im wynik
                            finansowy.
                            Ale jak to zrobic, kiedy do polskich klinik i szpitali jeszcze nie dotarl HIS
                            (Hospital Information System)?