Gość: mt
IP: 193.0.70.*
25.11.08, 13:50
Jestem tłumaczem z j. niemieckiego. Przekładam m.in. ścieżki do
filmów. Wiadomo, że często w takich tekstach znajdują się cytaty z
literatury czy filmu. Sięgam wtedy do istniejących polskich
tłumaczeń. W odpowiednim formularzu w ZAIKSie wpisuje się wtedy, że
prawo do tłumaczenia posiadam np. w 98% ja (większość filmu) i w 2%
p. Iksiński (tłumacz cytatu). Nie stanowi to problemu, dopóki nie
dochodzi do płacenia tantiem za powtórne puszczenie filmu w
telewizji: mnie należy się np. 49 zł, a p. Iksińskiemu 1 zł.
Niestety należność wypłacana jest tylko wszystkim autorom
tłumaczenia łącznie i to do mnie należy poinformowanie o tym p.
Iksińskiego. Często chodzi tu o osoby nieżyjące - wówczas należy
odnaleźć ich spadkobierców. W większości przypadków nie jest to
możliwe, zresztą fatygowanie osób z innego miasta, żeby w czwórkę
odebrały w Warszawie kilka złotych byłoby doprawdy obraźliwe. W
związku z tym od dłuższego czasu nie mogę pobrać należnych mi
pieniędzy z ZAIKSu.