Jak zdrówko?

20.11.09, 20:35
Czy przejęłyście się szczególnie, a może nieszczególnie tragicznymi
doniesieniami o żniwie grypy? Jakieś środki zaradcze podjęte (pomijam
te podstawowe oczywiście)?
Ja tak dbałam o odporność i tak chuchałam na zimne, że się
dochuchałam mega-przeziębienia, leżę, kwiczę, trzęsę się, pocę, mam
światłowstręt, wodowstręt, chłopowstręt i wiele innych, ale nie
chodzi mi o to, żeby się wymarudzić, bo tak marudzę ostatnio, że mi
się już samej siebie nie chce słuchać, oglądać też, ale do lustra i
tak nie mam siły się dowlec... Chodzi mi o to, że każda z nas zapewne
pamięta jakieś cudowne domowe sposoby, babcine, mamine, że już nie
wspomnę o wszędobylskich Goździkowych. U mnie mianowicie był to syrop
z cebuli. Brrr..... okrrropieństwo, odstraszy zapewne komary na dwa
lata naprzód, ale skuteczne jakieś chyba, albo sobie wmawiam. Proste
do sporządzenia i albo pieronem dobre, albo pierońska moja
autosugestia zadziałała. I o takie sposobiki wobec nadciągającego
kataklizmu mi chodzi.
Pozdrawiam.....a psik!
    • mamalal-ka Re: Jak zdrówko? 20.11.09, 22:10
      Ewcia czosnek górą ! Ciepłe mleko z miodem masłem i czosnkiem
      brrrrr... ale rozgrzewa i pomaga !No cudowne malinki najlepiej sok
      z gorącą herbatką. Trzymaj się wygrzewaj i zdrowiej !

      ...a tak na marginesie to na grypę najlepiej wypić litr wódki
      i zagryść główką czosnku ! HEHEEHEH
    • bebiak Re: Jak zdrówko? 20.11.09, 22:42
      Czosnek chyba rzeczywiście jest niekwestionowanym królem i ci, którzy mogą go
      jeść - niech jedzą ile wlezie.

      Ja zmarzłam niesamowicie tydzień temu w czwartek rano jadąc do pracy - tak
      zmarzłam, że nie mogłam się kawą w biurze rozgrzać i zaczęłam kichać jak
      oszalała. Katar gigant pojawił się już w okolicach 14-15... Masakra jakaśsad
      Przyszłam do domu i przypomniałam sobie o kuracji: nie wiem, czytałam, ktoś
      kiedyś mówił.. Ponoć skuteczna o ile to początki a u mnie to był początek.

      No to łyknęłam chyba 7 witamin C, do tego ze 3-4 tabletki rutinoscorbinu, i
      jeszcze dwie kapsułki Cetebe - co to też witaminą C jest.
      Wieczorem to samo, rano to samo i dalej jeszcze dwukrotnie, sobota w łóżku i
      trzy razy w ciągu dnia to samo.
      A, i piłam sporo gorącej wody z sokiem malinowym.

      W niedzielę od rana - jak nowonarodzona: nic mi nie było, katar też poszedł w
      diabły.
      Nie wiem czy polecać... Wyszło na to, że witamina C ma jakieś ozdrowieńcze
      właściwości jak boom.

      W sobotnich "Wysokich obcasach" czytałam wywiad z jakimś immunologiem bodajże.
      Padło pytanie o m.in. terapię witaminą C - immunolog stwierdził, że to dla osób
      wykonujących ciężki wysiłek fizyczny na zimnie (np. narciarze, maratończycy)
      przy założeniu, że łyka się co najmniej 40 tabletek dziennie.

      Nie polecam, bom nie lekarz - tylko dzielę się własnym sprzed tygodnia
      doświadczeniem.

      I ściskam Cię Ewciu weweos w tym całym Twoim przeziębieniu mówiąc mu: a kyszzzzz!!!!
      B.
      • kalanitka Re: Jak zdrówko? 21.11.09, 11:13
        Cudnie że ci Bebiaczku pomogło. Niektórzy się boją brać wiecej wit
        C. Mi trochę lat temu okropnie spadła odporność co chwilę byłam
        chora (dzięki że grypa mnie ominęła) i zaczęłam szukać czegoś na
        wzmocnienie odporności. Od chyba 5 lat nie choruję. Kurację wit C
        testowałam (co prawda nie 40 tableteksmilei na mnie działa. Na rodzinie
        też testuję. Czasem nie uda się szybko im wyjść z infekcji to jednak
        łagodniej ja przechodzą. Jednak nikogo nie namawiam.
        Profilaktycznie w tym okresie biorę normalnie C, a jak poczuję że
        coś mnie łamie zwiększam dawkę biorę C 3 x co godzinę a potem już
        tak co 3-4 godz. dwa dni i po chorobie. Trzeba jednak uważać aby nie
        przesadzić , jak są objawy żołądkowe zmniejszam(i osoby z kłopotami
        nerkowymi podobno też nie moga jej za wiele jeść) łykam też czosnek
        taki co podobno rozpuszcza się w jelitach i nie działa źle na
        wątrobę. Ze specyfików aptecznych jeszcze omega 3; i cynk tak na
        wieczór tylko wyczytałam ze nie można łączyć z C. I sok malinowy,
        herbata z lipy, nawet sama woda z cytryną, wogóle dużo wody.
        Przy bólu gardła piję herbatę z kawałkiem imbiru i goździkiem.
        Czasem biorę goździk do ssania- gdzieś, ktoś, kiedyś to wytestował,
        spróbowałam i pomaga.
        Polecają też wyciąg z czarnego bzu jednak nie próbowałam. Mówią też
        żeby przy infekcjach unikać mleka, mięsa i wiele nie jeś dopiero jak
        organizm trochę już się podleczy smile
        A tak właściwie dobre odżywianie, właściwa ilość snu, zabiegi haha
        antystresowe, spacery (przynajmniej 30 min dziennie) dużo optymizmu
        to świetna profilaktyka smile czasem rodzice naszych przedszkolaków
        pytają jak to panie robią że nie chorują przy takiej ilości
        kichających kaszlących. Haha ja np wmawiam sobie że nie zachoruję i
        wirusów się nie boję smile Cóż różnie może być lecz jak narazie
        sprawdza się wink
        I jak to babcie mówiły działaj szybko na przeziębienie i "pozostawaj
        w cieple". Trzeba się zapakować do łóżka hahaha. Chyba najgorzej
        jest to "przechodzić", wziąć leki i dalej do pracy.
        Dużo fajnych informacji jest np w książkach "Smak zdrowia" i "Z
        apteczki Babiuni- Owoce i warzywa które leczą" "Uzdrawiająca moc
        witamin, minetałów i ziół" Głównie profilaktyka ale też jak działać
        gdy złapie przeziębienie lub inna choroba. Lecz zawsze trzeba się
        pokonsultować z lekarzem.
        Życzę zdrówka smile
        • morita11 Re: Jak zdrówko? 21.11.09, 17:00
          Klinex 4se1 tz dziada zabija smilesmilesmile
          Po co maski jak mozna z klinexem w garsci chodzic??? wink
          • bachula_gr Re: Jak zdrówko? 21.11.09, 20:03
            morita11 napisała:
            > Po co maski jak mozna z klinexem w garsci chodzic??? wink

            A maski dodawali do ostatniego ΘΕΜΑ - 4 sztuki jako alternatywa do
            CD.
      • bogumila-live Re: Jak zdrówko? 22.11.09, 19:43
        4 tabletki IBUPROM MAX popijam kubkiem kawy i mogę iść do pracy. Ale ogólnie
        to mam końskie zdrowie. Odpukać!!!!!
        Od kilku lat omija mnie grypa i inne takie paskudztwa. Co najwyżej czasem drapie
        w gardle.
    • bachula_gr Re: Jak zdrówko? klinex a grypa 21.11.09, 09:27
      Wreszcie jakis grypowy watek na forum smile a myslalam, ze jestesmy
      jedyne, ktore zyja w nieswiadomosci...

      A skoro juz jest to widzialyscie najnowsza reklame klinex
      chlorine
      ???? Ja owszem, wczoraj u lekarza. Do standardowego
      spotu dodany pasek na dole o tym, ze psikajac gdzie popadnie (w
      kuchni zwlaszcza!) tradycyjna chlorynka pozbywamy sie m.in wirusa
      AH1N1 !!!!!!
      Nie moge znalezc w necie ale widze, ze rowniez polski odpowiednik
      szacownego produktu jedzie po bandzie. Etyka zapomniana rzecz???
      www.mmlublin.pl/11057/2009/9/8/domestosem-w-swinska-grype-niekoniecznie?category=interwencje
      • bachula_gr Re: Jak zdrówko? klinex a grypa 22.11.09, 13:09

        forum.gazeta.pl/forum/w,34708,103260151,,domestos_zabija_wirusy_grypy_.html?v=2&wv.x=1
    • izka7790 Re: Jak zdrówko? 22.11.09, 19:24
      A co sądzicie dziewczyny o programie szczepień przeciw grypie, który
      właśnie rusza.
      Wprawdzie do 17 grudnia jest trochę czasu ale ja mam dylemat
      szczepić czy nie?
      • rene1231 Szczepić czy nie szczepić....Oto jest pytanie 27.11.09, 08:12
        Dziewczyny ja tak jak izka7790 mam dylemat co zrobić ze szczepieniem ,zgodzić
        sie czy nie.U nas jest pare szkół zamkniętych ,moja mała jeszcze narazie sie
        dokształca.Daje jej witaminy w syropie (już trzecia butelka)je dużo witamin pod
        postacią warzyw i owoców,ale czy to pomoże?Czy ta szczepionka pomoże?Czy przed
        tym szczepieniem będą przeptowadzać jakieś badania kto może sie zaszczepić a kto
        nie?
        Same znaki zapytania....
        • morita11 Re: Szczepić czy nie szczepić....Oto jest pytanie 27.11.09, 08:57
          Ja nie mam dylematu. Nie szczepie.
          • izka7790 Re: Szczepić czy nie szczepić....Oto jest pytanie 27.11.09, 13:04

            U nas podstawówka też zamknięta, gimnazjum jeszcze pracuje


            morita11 napisała:

            > Ja nie mam dylematu. Nie szczepie.

            Zazdroszczę braku rozterek. Dzieci do lat 4 nie będą szczepione.
            • bachula_gr Re: Szczepić czy nie szczepić....Oto jest pytanie 27.11.09, 17:00
              > Dzieci do lat 4 nie będą szczepione.

              Beda, jesli rodzice/lekarze zdecyduja.
              Ja nie mam zamiaru szczepic. Na szczescie nasz pediatra
              (kwalifikujacy w razie czego) a jednoczesnie matka 7 i 8 latka tez
              jest przeciw.
              • izka7790 Re: Szczepić czy nie szczepić....Oto jest pytanie 27.11.09, 17:38
                Taką informację dostałam od naszego pediatry ale może nie do końca
                go zrozumiałam wink
                • bachula_gr Re: Szczepić czy nie szczepić....Oto jest pytanie 27.11.09, 19:14
                  izka7790 napisała:

                  > Taką informację dostałam od naszego pediatry ale może nie do końca
                  > go zrozumiałam wink

                  W kazdej informacji jest zdzblo prawdy. Dzieci < 4 lat nie beda
                  szczepione w pierwszej transzy (od 17 grudnia), chyba, ze sa
                  szczegolne wskazania od pediatry czy innego speca.
                  • bachula_gr Re: Szczepić czy nie szczepić....maski 27.11.09, 19:26
                    Po domu walaja nam sie maski (dodawane do gazet), dziewczyny sie
                    notorycznie bawia w lekarzy, pacjentow etc.
                    Mloda wlasnie przegonila starsza ze swego pokoju z okrzykiem "jestem
                    nowa grypa, zaraz Cie dopadne"!!!! smile

                    A propos - jak tam poziom paniki w Waszych okolicach?
                    U nas przedszkole i podstawowka dzialaja normalnie, aczkolwiek
                    odwolano zaplanowany wczesniej wyjazd grupowy na przedstawienie
                    teoatrlane do wlk miasta.

                    JEDNOCZESNIE......wczoraj dzieci poszly na poranna msze do
                    kosciola. O wyjsciu wiedzialam, dziecka odstawilam pod drzwi
                    placowek (jak przykazano) o swicie, ubralam w spodniczki (jak
                    przykazano choc swoje zdanie oczywiscie na ten temat posiadam). po
                    fakcie sie dowiedzialam, ze cala szkola i przedszkole przyjely
                    komunie......jak jeden maz przy uzyciu tej samej lyzki!!!
                    No ja przepraszam, ale gdzie logika paniki grypowej? Teatr w
                    wielkiem skupisku nie ale juz z jednej lyzki kilkadziesiat (z
                    grubsza) owieczek to ok????
                    Znowu wyszlam na czepialska i nieprzystosowana, antykoscielna,
                    antygrecka etc etc.....

                    Czy u Was tez zdarzaja sie takie kwiatki?
                    Czy Was to w ogole rusza?


                    • mal_gosia_w_gr Re: Szczepić czy nie szczepić....maski 27.11.09, 23:32
                      W pracy dostaliśmy maila z instrukcją w obrazkach jak myć ręce. Poczułam się jak
                      w przedszkolu. Poza tym wszędzie są powieszone pojemniki z płynem
                      dezynfekującym.. Masek (jeszcze) nie rozdawali..
    • bachula_gr Re: Jak zdrówko? 03.12.09, 09:32
      Pozdrawiam z odmowego szpitala.
      Po raz pierwszy w kilkuletniej smile historii naszej rodziny zmoglo
      cala nasza czworke. Jednak za malo chlorynki i wirusy sie
      przedostaly do chalupy.

      Akurat jak mnie sieklo konkretnie (zmasowany atak temperatury, do 40
      stopni wlacznie) to zamkneli szkole i przedszkole na tydzien. Zebym
      sie nie nudzila zdychajac na kanapie....wczoraj do kompletu dobil
      zakatarzony malzonek, ale on nie ma czasu na kwarantanne bo majstry
      opanowaly hotel i nie grozna im grypa.

      Wczoraj zamknieto wszystkie szkoly i przedszkola w calym Epirusie
      wiec wakacje nam sie wydluza do czwartku nastepnego tygodnia. 10 dni
      laby od zeszytow tuz przed laba swiateczno-noworoczna.

      Jak tam u Was?
      • babycool Re: Jak zdrówko? 03.12.09, 13:26
        U nas w sumie spokoj smile Mlody kilka dni mial zapchany nosek, ale bez
        kataru, goraczki czy kaszlu. Samo przyszlo samo poszlo. A mnie dusi
        suchy jakby kaszel, upierdliwe smyranie. W Polsce czesto mialam
        takie cos jesienia, tutaj po raz pierwszy. Szanowny nie maz zdrowy
        jak rybka. Wlasnie telefonicznie mi zameldowal ze cholernie
        zimno!!!!
        • bebiak Re: Jak zdrówko? 03.12.09, 13:45
          • bebiak Re: Jak zdrówko? 03.12.09, 13:46
            A mi się wysłało!
            Sorry - do wywalenia!!!
    • bebiak Re: Jak zdrówko? 03.12.09, 13:54

      U mnie w biurze - pod kontrolą. Od wczoraj jedynie moja asystentka
      siedzi w domu: jakieś przedzapalanie krtani czy licho wie co, ale
      odmówiła przemawiania do nas he he...
      Została w domu coby ścierwa nie sprzedać na wszelki wyapdek - ja nie
      mogę sobie na pół dnia nieobecności w grundiu pozwolić...sad
      .. ale się boję tego co mam ogarnąć ... naprawdę..sad

      A, i klienci też jakoś w miarę - nei ma jakichś zakatarzonych itp a
      tłumy się przewalają - to prawda.

      W domu u mnie OK - trzy dorosłe łby plus pies w najlepszej jak dotąd
      kondycji.

      Ostatnio ciut się szwędałam po sklepach natomiast i zauważyłam, że
      ludzie kaszlą, ba, całkiem sporo ludzi kaszle. Najbardziej dobija
      mnie to, że nie zasłaniają pysków kaszląc.. U Was też tak jest?
      Wczoraj znowu z jakąś się nieomal zderzyłam w sklepe i ta mi prosto
      w mój pysk ... No nie no: załamka totalnasad
Pełna wersja