Dodaj do ulubionych

borelioza a lekarze

23.02.05, 14:11
Jakoś tak mi lepiejsmileOdkąd powstało to forum to zaczęłam wierzyć, że
wspólnymi siłami pokonamy to paskudne choróbsko...Z natury jestem optymistkąsmile
Kiedy dowiedziałam się, że mam boreliozę na forum gazety nie znalazłam żadnej
informacji!
Minęły zaledwie 2 lata no i proszę!! Niestety to choróbsko zaczyna być
poważnym problemem!! Na szczęście nie należę do osób, którym borelioza daje
porządnie w kość, ponieważ przypominam sobie o niej tylko wtedy, kiedy
zaczynam się paskudnie czuć. Opisze po krótce jak to było ze mną, bo mam
wrażenie,że nie jeden z nas spotkał się z totalnym olewaniem przez lekarzy...
O tym, że jestem przyjacielem krętka dowiedziałam się w maju 2004 roku.
Wcześniej jakieś 2 lata szukałam przyczyny nagłego pogorszenia się stanu
zdrowia. Problemy z żołądkiem, stawy, gardło( konkretnie problemy z krtanią-
powracające, co 3 tygodnie zapalenia)Ogólne przemęczenie, rozkojarzenie,
tzw."gubienie sie". Najbardziej dokuczliwe były stawy i od tego właściwie
zaczęła się kampania z lekarzami. Wysyłali mnie po przeróżnych przychodniach,
miałam mnóstwo teorii na temat swoich dolegliwości, zrobiono mi także chyba
wszystkie możliwe badania. Jeden lekarz nawet zasugerował boreliozę, ale
ponieważ nigdy nie widziałam u siebie rumienia stwierdził, że w takim razie
to musi być cos innego….
Już pogodziłam się, że mam RZS i każdy poranek był dla mnie koszmarem…Dla
znajomych stałam się hipochondrykiem, dla lekarzy pewnie też…Ciągłe zmęczenie
i stany depresyjne nie raz dawały mi w kość. Najprościej winę było zwalić na
stres…..
Może gdyby nie poronienie i totalne załamanie psychiczne teraz, nie
wiedziałbym, co mi jest.
Zawzięłam się w sobie bardzo i zaczęłam od nowa męczyć lekarzy.
Wykorzystałam moment powrotu z tropików i psim swędem znalazłam się na
oddziale chorób tropikalnych w Poznaniu( właściwie z biegu)
Tam zdiagnozowano u mnie boreliozę. Przez 3 tygodnie brałam doxycyklinę.
Niestety mam wrażenie, że, pomimo iż lekarze byli naprawdę super to nie do
końca potrafili się mną zająć. Miałam pojawić się w przychodni po 3
miesiącach. W międzyczasie doszkoliłam swoja wiedze na, tyle, aby działać
dalej. Udało mi się powtórzyć te badania innym testem Western Blot. Kolejny
lekarz niestety również potraktował moje pytania na zasadzie” naczytała się
pani w Internecie i doszukuje się u siebie objawów” Dałam mu, więc
literaturę - mam nadzieje,że przeczyta Na własna rękę brałam metronidazol,
bo czytałam,ze niszczy cysty.
Lekarze zaprzeczali sobie wzajemnie- jedno tylko jest pewne, ze nie była to
borelioza zaawansowana. Uznali, że skoro zostałam przeleczona to powinno być
teraz w porządku. Żaden z nich nawet nie wspomniał o obserwacjach klinicznych…
Miałam spokój przez około 5 miesięcy.
Żadnych stawowych problemów, wróciła energia i poczułam się znowu jak dawniej…
Niestety od kilku dni męczą mnie drętwienia kończyn w nocy, sztywnieje mi
kark…Może znowu naczytałam się za dużo??
Zamierzam wybrać się do lekarza –może tym razem trafie na jakiegoś
rzetelniejszego?? Nie zamierzam się temu poddawać, bo w najbliższych planach
mam zamiar urodzić dziecko.
Trudno mi było uwierzyć w diagnozę, gdyż nawet nie wiedziałam jak wygląda
kleszcz. A propos czy tylko kleszcze przenosza te chorobę??W podręczniku
parazytologii przeczytałam, że także mogą przenosić krętka np. wszy??
Zdiagnozowano ja u mnie po powrocie z tropików, gdzie bardzo dotkliwie
zostałam pogryziona przez tzw.wszoły…
Niestety od nadmiaru wiedzy tez może zrobić się czasem słabo
Chętnie podyskutuje z Wami tutaj!!
To bardzo miłe uczucie mieć świadomość, że są ludzie, którzy rozumieją twój
stan Chociaż nikomu nie życzę spotkania z krętkiem…
Pozdrawiam wszystkich. Dla zainteresowanych służę kilkoma nr telefonu do
lekarzy w Poznaniu !!Podaję nr GG 759154
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: borelioza a lekarze 23.02.05, 15:27
      Neuroborelioza wymaga innego leczenia. Potrzeba lekow, ktore przenikaja bariere
      krew mozg. Leki na borelioze, ktore nie przenikaja bariery krew mozg moga
      zrobic wieksza szkode na zasadzie nastepujacego mechanizmu:
      bakteria znajduje sie w mozgu, mozg w zasadzie prawie nie ma mechanizmow obrony
      immunologicznej; korzysta z przeciwcial, ktore sa produkowane poza ukladem
      nerwowym i przechodza przez bariere krew mozg. Produkcja przeciwcial poza
      ukladem nerwowym jest stymulowana przez obecnosc bakterii we krwi.
      Podanie takiego antybiotyku jakim jest doxycyklina powoduje, ze bakterie
      znajdujace sie we krwi sa zabite i przestaja stymulowac produkcje przeciwcial.
      W zwiazku z tym nie ma juz przeciwcial penetrujacych bariere krew mozg, ktore
      ograniczalyby bakterie zyjace w mozgu. Skutek: neuroborelioza sie znacznie
      pogarsza.

      Rada: stosowac antybiotyki przenikajace bariere krew-mozg.
      Najlepszy jest dozylny Rocephin (niestety bardzo drogi i w zasadzie osiagalny
      tylko w oddzialach szpitalnych), innym wyjsciem tylko odrobine gorszym jest
      uzycie penicyliny domiesniowo (mozna tez dozylnie, ale z tym jest zwykle
      trudno). Tak wiec mozna na poczatku brac ok 4 zastrzyki tygodniowo 1.2 mln
      przez 4 kolejne dni tygodnia. Po jakims czasie mozna zejsc do dwoch zastrzykow
      2.4 mln przez dwa dni rozdzielone jednym dniem przerwy czyli np zastrzyki
      zawsze w pon i srode. Takie leczenie nalezy kontynuowac miesiacami (albo nawet
      latami - nie pytajcie mnie jak to zrobic)
      Jeszcze inna mozliowscia jest doustna minocyklina w dawce 200-400 mg.
      Antybiotyk moze powodowac silne bole glowy i nalezy zaczyna od bardzo malej
      dawki i ja podwyzszac z tygodnia na tydzien odrobine. Nie jest to jednak
      antybiotyk bakteriobojczy ale bakteriostatyczny. Z tym antybiotykiem jest tak,
      ze jednym bardzo pomaga a innym wcale.
      • artur737 Re: borelioza a lekarze 23.02.05, 15:32
        Jeszcze innym wyjsciem jest uzycie bardzo duzych dawek Amoxycyliny 27 g
        dziennie w 3 dawkach.

        Konieczne jest uzycie diety przeciwgrzybiczej, probiotykow, podazy witaminy B
        kompleks.

        Nalezy zaczac od dawki 4.5 g dziennie w trzech dawkach i co tydzien dawka
        powiekszac dochodzac w koncu do 27 g. Nie kazdy jest w stanie wziasc az tak
        duza dawke amoxycyliny i istnieje tez ryzyko takiego leczenia.
        W czasie leczenia moga znaczenie spasc leukocyty i nalezy je regularnie
        kontrolowac.

        Ale jak juz pisalem, ryzyko nieleczenia jest tez ogromne.
        • artur737 Re: borelioza a lekarze 23.02.05, 16:46
          Minocyklina powoduje najczesciej zawroty glowy; na gorze omylkowo napisalem
          bole.

          Nikt nie wie za dobrze jak leczyc neuroborelioze wobec niemozliwosci stosowania
          Rocephinu.

          Moze wiec zaproponuje taki system, ktorego zaleta bedzie relatywnie niska cena
          przy jak sadze ciagle znaczacej skutecznosci:
          Penicylina domiesniowo 4 dni w tygodniu po 1.2 mln przez 3 tygodnie w
          polaczeniu z wzrastajacymi dawkami Amoxycyliny jak opisalem wyzej (byc moze nie
          trzeba dochodzic az do 27 g dziennie jako, ze penicylina ma podobne dzialanie -
          moze wystarczy 18 g dziennie). Do tego od poczatku leczenia metronidazol
          zaczynajac od bardzo malej dawki - trzeba odczekac minimum 4 dni po kazdym
          podwyzszeniu dawki, zanim podniesiesiesz ja znowu (z uwagi na mozliwosc silnego
          herxa). W metronidazolu nalezy robic przerwy i brac go tylko 1-2 tygodnie w
          miesiacu poniewaz to lek toksyczny. Gdyby okazalo sie, ze w Polsce jest
          dostepny Tinidazol to nalezy go brac zamiast metronidazolu. Biorac tinidazol
          nie trzeba robic przerw bo ryzyko tego leku jest sporo mniejsze ... ale lek
          jest drozszy. W ostatecznosci moze tez byc Plaquenil choc ten dziala najslabiej
          na cysty.
          Po trzecim tygodniu przejsc na penicyline domiesniowo 2 zastrzyki w tygodniu po
          2.4 mln jednostek. Po wielu tygodniach lub miesiacach takiego leczenia
          penicylina, amoksycylina, tinidazol (lub metronidazol) i po uzyskaniu znaczacej
          poprawy mozna sprobowac przejsc na monoterapie (czyli tylko jeden lek)
          minocyklina 2x 100 mg lub monocykline w polaczeniu z Plaquenilem.


          System jest oczywiscie niesprawdzony choc powinien dzialac - ale w tej chorobie
          prawie wszystko jest niesprawdzone.

          Jezeli ktos chce to moze do tego wszystkiego dodac cholestyramine, ale nie
          wolno jej przyjmowac wczesniej niz godzine po innych lekach oraz nie pozniej
          niz 2 i pol godziny przed innymi lekami doustnymi. Cholestyramina pomaga usunac
          toksyne bakteryjna z organizmu i bedziecie byc moze mniej cierpiec w czasie
          herxow.

          W czasie leczenia kontrolowac poziom leukocytow oraz enzymy watrobowe
          przynajmniej raz w miesiacu a na poczatku leczenia troche czesciej.

          Gdybym wymyslil jakis inny system leczenia lub chcial zmienic ten to dam wam
          znac.

          Radze tez prowadzic dziennik w ktorym bedziecie codziennie lub prawie
          codziennie zapisywac zmiany leczenia, objawy, herxy, kontrole krwi itp.
          Mozna nawet robic wykresy objawow. Wtedy najlepiej bedzie ocenic skutecznosc
          leczenia.
        • artur737 Re: borelioza a lekarze 03.03.05, 21:13
          > Jeszcze innym wyjsciem jest uzycie bardzo duzych dawek Amoxycyliny 27 g
          > dziennie w 3 dawkach.
          >
          > Konieczne jest uzycie diety przeciwgrzybiczej, probiotykow, podazy witaminy B
          > kompleks.
          >
          > Nalezy zaczac od dawki 4.5 g dziennie w trzech dawkach i co tydzien dawka
          > powiekszac dochodzac w koncu do 27 g. Nie kazdy jest w stanie wziasc az tak
          > duza dawke amoxycyliny i istnieje tez ryzyko takiego leczenia.
          > W czasie leczenia moga znaczenie spasc leukocyty i nalezy je regularnie
          > kontrolowac.
          >
          > Ale jak juz pisalem, ryzyko nieleczenia jest tez ogromne.

          Po odrobinie dalszych przemyslen, zdecydowalem zmniejszyc jednak te rekomendowana dawke 27g dziennie jako jednak zbyt ryzykowna. Proponuje pozostac w rejonie dawek 12 - 18 g /dziennie maksimum (w rownych 3 dawkach, czyli 3x4 g lub 3x6 g). Tez powinno dobrze dzialac choc na efekty trzeba byc moze nieco dluzej zaczekac.

          Mozna tez 6g Amoxycyliny dziennie (czyli 3x2g) i do tego dwa razy dziennie po 500 mg probencydu. Probenecyd zmniejsza wydalanie Amoxycyliny i dlatego mozna uzyc mniejsza dawke antybiotyku.
          • artur737 Re: borelioza a lekarze 01.03.07, 16:58
            Podbijam by nie zniknal w czelusciach internetu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka