Borelioza - kilka pytań...

07.06.06, 11:23
Jakieś 6 dni temu ugryzł mnie kleszcz. Najprawdopodobniej spędził na mnie
jedną noc. Następnego dnia rano wyjołem go sobie zgodnie z wszelkimi zasadami(
to już nie pierwszy kleszcz w moim życiu). Był bardzo mały i z tego co
widziałem wogule nie napompowany. Dodatko bardzo łatwo się odczepił i
stwierdziłem że chyba nie był w stanie się przegryźć do naczyń krwionośnych.
Po około 4 dniach zauważyłem, że w miejscu ukąszenia pojawiła się czerwona,
lekko wypukła plamka o średnicy około 8mm x 8mm. Od razu poszedłem do lekarza
pierwszego kontaktu,który przepisał mi doxycyclinum przez pierwsze 3 dni po 2
tabletki dziennie, a później po 1 tabletce na dzień i kazał obowiązkowo się
zgłosić po wyczerpaniu leku. Czytając posty na tym forum i artykuł doktora
Burascano sam sobie powiększyłem dawkę do 400mg doxycyclinum na dobę, a
dzisiaj idę jeszcze raz do mojej doktor by przeforsować leczenie przez 6
tygodni z tą dawką 400 mg na dobę. W związku z waszymi postami mam jednak
kilka pytań:
1) czy ta choroba jest w końcu uleczalna czy nie, a jesli tak to jakie są moje
szanse na pozbycie się tego
2) czy kontynuować leczenie pod okiem lekarza pierwszego kontaktu czy poprosić
o skierowanie do jakiegoś specjalisty
3)czy ktoś orientuje się czy w Kielcach jest oddział chorób odzwierzęcych i
zakaźnych, a jeśli tak to gdzie??
4)Pisząc o dawkowaniu antybiotyków doktor Burascano pisze o dawkach od 300mg
do 600mg dziennie. Jak mam to rozumieć - powiedzmy 300mg trzeba brać raz
dziennie na raz, czy może po 150mg rano i 150 mg wieczorem???

Byłbym bardzo wdzięczny za szybką odpowiedź.
pozdrawiam Szymon
    • artur737 Re: Borelioza - kilka pytań... 07.06.06, 16:34
      To co masz niekoniecznie musi oznaczac borelioze. Jezeli jej nie masz to oczywiscie nie masz sie czego pozbywac.

      • snajper32 Re: Borelioza - kilka pytań... 07.06.06, 18:45
        Dzisiaj byłem u lekarki i powiedziała mi dokładnie to samo, nie godząc się
        oczywiście na zwiększenie dawek(podobno nie mogą przepisywać większych dawek
        doxycyclinum niż 200mg/dobę)i przedłużenie terapii. Skierowała mnie do chirurga,
        który pogrzebał trochę igłą w miejscu ukąszenia i powiedział, że w rance
        pozostały kawałki odnuży kleszcza co spowodowało ten odczyn na skórze....uffff
        oby to była prawda. Dla pewności mam jeszcze brać do poniedziałku doxycyclinum
        200mg/dobę, a za jakieś 2 tygodnie żeby mieć absolutną pewność mam iść do
        miejscowego sanepidu zrobić test przeciwciał na boreliozę.
        • artur737 Re: Borelioza - kilka pytań... 07.06.06, 19:26
          Z tymi dawkami to jest oczywiscie problem, bo zostaje nie tylko walka z choroba, ale takze z lekarzami.

          Z reguly jest tez tak, ze im wyzej pojdziesz tym bedziesz (na ogol) miec wieksze problemy z uzyskaniem leczenia. U profesorow szanse beda zerowe. Juz lepsze u lekarzy pierwszego kontaktu i rodzinnych.

          Dotad najlepiej sprawdzaja sie niektorzy reumatolodzy, dermatolodzy lub inne specjalnosci interny.

          A z zakaznikami jest juz zupelnie najgorzej.
          Byc moze na ta specjalizacje wybieraja wylacznie zakute glowy. Wyjatki mozesz policzyc na palcach jednej reki biorac pod uwage zakaznikow calego swiata.
        • klematis7 Re: Borelioza - kilka pytań... 08.06.06, 00:20
          i pewnie Ci zrobią test ELISA... szkoda kasy
          • artur737 Re: Borelioza - kilka pytań... 08.06.06, 00:26
            Wg standardow swiatowych Elisa jest robiona z pierwszego podejscia i jezeli wyjdzie dodatnia to jej dodatni wynik MUSI byc jeszcze potwierdzony badaniami Western blota. Jednoczesnie Elisa jest falszywie ujemna w wiecej niz 50%.
            Dodatni wynik Elisy moze byc w przyszlosci zanegowany przez lekarzy jako falszywie dodatni.

            Z tego wzgledu zalecamy robic od razu Western blota. Tez moze byc falszywie ujemny, ale jak jest dodatni to nie do podwazenia.

            Tyle, ze panstwowa sluzba zdrowia nie chce placic za blota.
            • klematis7 Re: Borelioza - kilka pytań... 08.06.06, 00:33
              A to ciekawe, bo mnie nie chciała zapłacić nawet za elisę
            • artur737 Re: Borelioza - kilka pytań... 02.04.07, 17:28
              up
        • tatiana44 Re: Borelioza - kilka pytań... 11.06.06, 15:25
          Miałam podobny pęcherzyk na nodze a kleszcza nie widziałam w tym miejscu ani
          gdzie indziej.Pędem pobiegłam do chirurga i przekonałam go bez skierowania aby
          mi to cos wyjął--byłam przekonana,że to kleszczysko tam wlazło pod skórę.
          Niestety nie potrafił okreslić co wyjął z tej ranki,ani tez nie przebadał
          histopatologicznie--bardzo załuję,ze nie poprosiłam go o to.
          Lekarz pierwszego kontaktu przeleczył to "coś"(rumienia nie było)2 tyg.doxy
          i miał problem z głowy.
          Badania zrobione po kilku miesiacach wykazały niestety boreliozę.
          pozdrawiam
Pełna wersja