off_tymon
19.09.06, 14:48
Zakaźnik w Katowicach w poradni chorób zakaźnych na Zawiszy Czarnego uważa,
iż drętwienie rąk, zawroty głowy i uczucie a la grypa to na pewno nie
bolerioza. Wmawia także różne rzeczy, tzn. stara się obejść klienta-
antybiotykową anemię oraz drętwienie rąk tłumaczy skrzywieniem kręgosłupa.
Brawo. Zatem Katowice i Wodzisław Śląski odpadają na śląskiej mapie
państwowych zakaźników. Aha i zleca, nie do końca będąc niczego pewnym Elisę,
który to test "jest bardzo czuły". Brawo!!