Dodaj do ulubionych

Lekarz z Warszawy-cz 2

21.10.07, 14:59
Sam chorowałem i choruję na boreliozę.Jestem lekarzem internistą
Jeśli byłbym w czymś pomocny, proszę pisać
piotr.kurkiewicz@poczta.neostrada.pl
Serdecznie pozdrawiam
Piotr Kurkiewicz
Obserwuj wątek
      • rege2 Re: Pytanie do P. Doktora. 16.11.07, 21:07
        Witam!
        Szkoda,że wcześniej nie trafiłam na ten wątek....
        Może wysłałabym moje nimfy do Puław? A swoją drogą, z jakim lekceważeniem choroby spotykamy się u lekarza...zupełna ignorancja problemu. Pisałam o tym w moim wątku, przyniosłam p.doktor 6 nimf w pojemniku i nawet antybiotyku nie dostałam....

        Były nimfy, rumień, bardzo szybko wystąpiły objawy: ból oczu,tiki, od 3 tyg. zdrętwiała dłoń - w trakcie przyjmowania Unidoxu.
        Czy podarować sobie bad.WB i PCR,skoro wiem,że mam boreliozę?/6 nimf, 2 opite krwią/, a raczej zrobić badanie na koinfekcje i może dostosowac leczenie do wyników?
        A swoją drogą to i tak mam szczeście ,że tu trafiłam, bo po 2 tygodniach zaczęłam leczenie i zdobywam wiedzę o chorobie.Jednak porady tak są różne i chciałabym się upewnić, tym bardziej ,że badania są drogie.
        Pozdrawiam.
        Joasia
      • awudarczyk.2 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 12.12.07, 14:07
        Szanowny Panie Doktorze!

        Mój zięć jest młodym leśnikiem po studiach.
        Mieszka i pracuje na Mazurach.
        Kilka dni temu w ramach corocznych badań pracowniczych wykryto u
        niego boreliozę, badania wykonała jakaś firma medyczna z Poznania.
        Bardzo prosze Pana o pomoc, czy moze Pan podjąć się leczenia
        naszego Adasia? Córka jest w ciązy i w marcu spodziewamy sie wnuka,
        nie wiem czy choroba Adasia może czymś grozić dziecku?
        Bardzo prosze o odpowiedź.

        Z wyrazami szacunku

        Andrzej W.
    • jasiulek61 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 17.11.07, 13:31
      Panie doktorze.Bardzo proszę powiedzieć mi czy taki wynik z
      chlamydii kwalifikuje się do leczenia-IgG 110,30 ,IgM 0.33
      Chlpneum. Czekam na PCR z Poznania i wtedy skontaktuję się z
      Panem.Pozdrawiam serdecznie
        • jasiulek61 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 17.11.07, 14:56
          Bardzo dziękuję.Obiawy mam typowe jak przy borielozie -jestem po
          przebytej bb 7 lat temu. Chlamydię zrobiłam ,poniewaz od dłuższego
          czasu robią mi się bąble na podniebieniu.Czekam cierpliwie na wynik
          PCR i jeżeli Pan pozwoli to skontaktuję się z Panem. Dziękuję i
          pozdrawiam - Wiesława Makowska
          • sssylwia777 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 17.11.07, 16:03
            Proszę o pomoc! Oto moja historia.Mam 15lat.W lipcu tego roku ugryzł
            mnie w nogę kleszcz. Po 3 dniach wystapił rozległy rumień, który
            rozszedł sie po całym ciele.Na poczatku nie zdawałam sobie sprawy z
            tego że moge byc chora. Po 6 tygodniach gdy pojawiły sie inne objawy
            poszłam sie do lekarza rodzinnego i dostałam antybiotyk Summamed.
            Pod koniec sierpnia zgłosiłam sie do poradni chorób zakaznych a z
            tamtąd do szpitala. Tam przez około tydzien dostawałam Tartiakson,
            wtedy tez miałam robione badania krwi w klasie Igm i IgG, punkcję
            EEG i komputerowe badanie głowy. Wszystko wyszło ujemnie i nic nie
            wykazało. Po dwóch tygodniach zostałam wypisana. W szpitalu
            wszystkie dolegliwosci ustąpiły. Gdy wróciłam do domu po tygodniu
            zpowrotem zaczęły sie: bóle głowy,szyji,zębów,drętwienia nogi i ręki
            czesto wybudzajace ze snu, zmiany skórne;bąble, swedzace wysypki,
            czerwone plamki, problemy ze snem, ciagłe uczucie zmęczenia, brak
            siły a ostatnio bardzo boli mnie noga przy chodzeniu i nie tylko.
            Trzy tygodnie temu zgłosiłam sie do poradni i miałam zrobiony test
            Western blot jednak wyszedł ujemnie. A ja czuje ze jestem chora i
            nie wiem co mam dalej robic. Zakaznicy twierdza że nic mi nie jest
            bo badania daja wynik ujemny. Czuje sie coraz gorzej . Prosze o
            pomoc i rady Z góry dzikuje i pozdrawiam
            • michal056 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 17.11.07, 20:19
              Rada może być tylko jedna.Skontaktuj się z lekarzem Piotrem w Warszawie lub jezeli masz bizej to w Krakowie lub w Bielsku.Musisz być pod opieka lekarzy krórzy znaja sie na tej chorobie i maja doswiadczenie.Oni Ci wszystko wyjaśnią i zordynują odpowiednie leczenie.
      • zazule Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 17.11.07, 19:17
        Jasiulek zobacz czy masz reakcje na N-acetylocysteine (Herx po niej
        równa się =chlamydia )
        Ja nic nie wiem o bąbalch na podniebieniu i chlamydii - to znaczy z
        takim objawem nikgdy sie nie spotkłam (ale tez nigdy nie wiadomo).
        Jak była borelizoa 7 lat temu i źle leczona to trzeba liczyć sie z
        nawrotem.
        • jasiulek61 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 17.11.07, 20:26
          Dzięi Ci słneczko. Skąd mam wziążć tą N-acetylocysteinę. Przepisze
          mi ją mój rodzinny?Zobaczę jaki wyjdzie PCR ,ewentualnie zrobię
          jeszcze koinfekcje.O bąblach ktoś pisał z naszych na forum .Mi
          zasugerowałą Artur ,że może być to chl.Wynik podałam.Czuję się
          fatalnie! Uściski Zazule.
            • jasiulek61 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 18.11.07, 13:55
              Jesteś kochana!na 100 procent wiem że mam chlamydię.Mam dokładnie
              objawy-wszystkie jak piszą.Poczekam na ten PCR i skontaktuję się z
              lekarzem.Boję się!Od 1 grudnia idę do pracy na pół etatu z
              młodzieżą upośledzoną umysłowo. Praca na 3 zmiany, boję się czy dam
              radę.Pieniążki też mi będą potrzebne na leczenie, a jak jestem w
              domu to czuję się jeszcze gorzej.Dziękuję Ci ZAZULE bardzo.Wybiorę
              się do dr Piotra bo w łomiankach mam siostrę.W Krakowie mam syna
              ale tu koszty były by większe.Co ma być to będzie. Muszę na tej
              zasłużonej emeryturze jeszcze spokojnie pożyć i już!Nie dam się!
    • basia186 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 10:27
      Witam panie doktorze. Jestem na forum nową osobą. Mam czteroletniego
      synka, u którego pod koniec października br zdiagnozowano boreliozę.
      Nie ukrywam, że jako matka strasznie się tym przejęłam.A wszystko
      zaczęło się od tego, że na twarzy pojawił się rumień. Nie wiedząc
      jeszcze co to oznacza udałam się z tym do pediatry.A tam pierwsze
      pytanie czy ukąsił go kleszcz. Wtedy przypomniałam sobie, że
      faktycznie latem (sierpień albo lipiec) faktycznie miał kleszcza,
      ale na plecach. Żadne inne objawy u niego nie występują i
      prawdopodobnie gdyby nie ten rumień to nie trafiłabym do lekarza
      wcale. Lekarz oczywiście kazał zrobić test elisa wyszedł dodatni i
      IgG i IgM. Obecnie bierze antybiotyki z poczatku augmentin , ale
      dostał od tego wysypki więc trzeba było odstawić potem rolicyn a
      teraz azitrox 250. Moje pytanie jest proste co jeszcze mogłabym dla
      niego zrobić może jakieś dodatkowe badania. Moja pani doktor
      kontaktowała się z poradnią chorób zakaźnych ale ją po prosty zbyli.
      Stwierdzili, że jak nie ma żadnych innych objawów to przeleczyć go
      antybiotykami i do widzenia. A ja nie chciałabym tego tak zostawić,
      nie chciałabym żeby za kilka lat okazało się mały jest nadal chory.
      Proszę o poradę.
      • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 11:08
        Witam
        Leczenie kontynuować conajmniej 6 tyg,po 4 tyg zrobić PCR Real Time
        w Poznaniu-jeśli dodatni,to podawac antybiotyki tak długo, by PCR
        było ujemne 2 x w odstępie 1 miesiąca.Warto zrobić badania na
        koinfekcje w np Lublinie
        Pozdrawiam
        Piotrek K
        • reni5553 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 12:35
          Panie doktorze
          jeśli po leczeniu w odpowiednich odstępach czasu robione PCR wyjdzie
          dodatnie to domniemujemy, że oznacza to iż bakteria nadal jest
          aktywna ?
          skąd mamy pewność, że nie jest to DNA martwej bakterii ?
          • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 20:44
            Bo DNA martwej bakterii jest usuwane z organizmu człowieka najwyżej
            6 tygodnii(choć nie ma na to jakiś wiarygodnych badań,najwięcej w
            gruźlicy)-kiedyś szukano materiału genetycznego krętków w moczu,bo
            wychodziły znacznie częściej niż np z krwi czy płynu mózgowo-
            rdzeniowego,ale ostatecznie zaniechano takiej diagnostyki ,bo
            podobno było wiele wyników fałszywie dodatnich(tak np twierdzi PZH w
            Warszawie)
            Pozdrawiam
            Piotrek K
          • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 20:48
            Odp:w trakcie antybiotykoterapii
            Moje kryteria zaleczenia boreliozy
            1.antybiotykoterapia jeszcze 3 miesiące od ustąpienie Herxów czy
            objawów klinicznych(ale niekiedy są już trwałe zmiany!!!);
            2.dwa ujemne PCR w odstępie conajmniej 1 miesiąca
            Piotrek K
            • kkkkk4 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 20:54
              WItam a jak jest przy koinfekcji bartonellą? moze być tak że pcr na
              bb wyjdzie ujemny a objawy są nadal i powoduje je bartonella. Czy
              przy koinfekcji jest sens robić pcr aby sprawdzić czy np, jeden
              patogen (bb) jest już wyeliminowany?
              • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 20:59
                To b.trudne zagadnienie i-mówię prosto z mostu-nie wiem.Ja raczej
                staram się zniszczyć najpierw krętki,a potem dobrać się do
                pasożyta.Gdyby naraz je leczyć,to ...groch z kapustą,szybko np
                dojdzie do uszkodzenia wątroby i wtedy wszelkie leczenie jest pod
                znakiem zapytania.
                Piotrek K
                • kkkkk4 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 21:29
                  Ciekawe spostrzeżenia. Ale czy nie łaczy Pan leczenia na bb i
                  bartonellę? Wydawało mi się że nie da sie tak oddzielnie tego
                  leczyc. JA po kilku miesiacach leczenia boreliozy i ustapieniu
                  większosci objawów mam wykrytą koinfekcję i aktualnie przyjmuje
                  rifampicyne z doxy, amoxy i azytromycyną. Nagle samopoczucie sie
                  znacznie pogorszyło (jak przed leczeniem) ale sadzę że to właśnie
                  bartonella "daje do pieca" lub cpn, które też mam. Sadzi Pan że
                  leczenie tak agresywne jest ryzykowne, ale co robić jeśli nie można
                  sprawdzić co dominuje w danym momencie.
                  • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 21:52
                    Kilka antybiotyków działa i na krętki i na bartonellę.Jeżeli damy
                    doxycyklinę i azitromycynę-może to zniszczyć wszystkie
                    drobnoustroje.Ale niekoniecznie.Ja najpierw staram się zniszczyć
                    krętki,robię kontrolne PCR i jeśli 2 badania w odstępie conajmniej 1
                    miesiąca ujemne,a nadal jakaś klinika,to skupiam się na
                    pasożycie.Ale nie podawałbym razem zestawu:
                    doxycyklina+azitromycyna+rifampicyna+amoksycyllina-każdy z tych
                    leków to np "bomba" dla wątroby,ma szereg działań niepożądanych.
                    Piotrek K
              • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 21:57
                Wiadomo że krętki mają formę tzw L czyli prowirusa,taką samą formę
                mają pratki czyli bakterie wywołujące gruźlicę.Gruźlicę można tylko
                praktycznie zaleczyć,zawsze mogą w pewnych miejscach pozostać
                prątki "uśpione" miesiącami czy latami.Poprzez analogię tak samo
                może być z krętkami.To w dużym skrócie-nie będę opisywał
                skomplikowanych niuansów medycznych.
                Piotrek K
                • kkkkk4 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.11.07, 22:19
                  No wtym momencie chyba zaprzecza Pan sam sobie- bo najpierw na
                  pytanie czy w trakcie leczenia bb jest sens robić pcr i sprawdzić
                  czy objawy powoduje bb czy cos innego mówi Pan że nie a potem ze
                  najpierw Pan eliminuje bb a potem resztę. Przepraszam, ze sie
                  dopytuję ale wiadomo jaki mamy stan informacji medycznych i
                  mozliwosci leczenia wiec myślę, ze takie dyskusje sę bardzo ważne
                  dla nas wszystkich. Wiec proszę powiedzieć jak możnaby inaczej
                  potraktować taki zestaw "cudów". Bb (leczenie kilka miesiecy -
                  samopoczucie prawie idealne) potem dochodzi współinfekcja cpn i
                  barto. Moze ma Pan ciekawe doswiadczenia bo tak mi sie wydaje że moi
                  pobratymcy z forum podobnie sie leczą....
                    • ooo7 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 24.11.07, 17:46
                      spokojnie niech sie Pan nie denerwuje wink) to tylko dyskusja.
                      Wnioskuję że przy dodatkowych koinfekcjach najpierw leczy Pan
                      boreliozę, po ustąpieniu objawów kontrolny pcr i gdy wyjdzie wynik
                      ujemny bierze się Pan za pozostałosci czyli koinfekcje? Ale w sumie
                      objawy boreliozy i koinfekcji mogą sie pokrywać, więc skąd wiadomo
                      kidy zrobic ten pcr? Z drugiej strony ktoś pisał na forum, że
                      bakterie borelii i parogeny osadzaja sie w czymś wrodzju kolonii lun
                      jedne chowają sie w drugie wiec czy można wyeliminować je nie lecząc
                      wszystkiego jednocześnie?
                      • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 24.11.07, 20:04
                        1.Makrolidy i tetracykliny też działają na koinfekcje-ja je czasem
                        podaję razem
                        2.Ja zlecam kontrolny PCR po 3-4 miesiącach terapii,potem za kolejny
                        miesiąc.Przecież to, że brak poprawy ,może znaczyć np
                        1.współistnejąca koinfekcja,2.krętków rozpadających się czy żywych
                        akurat nie ma we krwi(ale mogą być w cyście w formie L czyli
                        nierozpadające się akurat-stąd kontrolny PCR po 1 miesiącu),3.PCR
                        dodatni-może krętki są akurat oporne na ten zestaw
                        antybiotyków,4.PCR ujemny dwukrotnie,brak koinfekcji-może doszło do
                        zmian nieodwracalnych,niestety.
                        Piotrek K
                            • blondi82100 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 12.12.07, 17:19
                              Panie doktorze,na boreliozę leczę się od 6 miesięcy,nie pamiętam kleszcza,nie
                              miałam rumienia,elisa wątpliwa,WB dodatni.Od pierwszego miesiąca leczenia prawie
                              wszystkie objawy boreliozy,od dwóch miesięcy tylko bóle stawów,do tego pleców i
                              krzyży,oraz czasem pieczenia i wieczorne dreszcze.Do tego jeszcze od początku
                              grudnia,leczę jersiniozę(wynik dodatni z WSI-Lublinie).Jedna rzecz mnie
                              zastanawia od początku leczenia,w zasadzie od początku objawów czyli od maja
                              2007 mam podwyższone miano ASO(na początku 400,teraz ciągle 280).Czy borelioza
                              może powodować podwyższenie ASO?Czy jeszcze do tego mam paciorkowca,bo to w
                              końcu on powoduje podwyższenie ASO?Pytam,bo mam ciągle uporczywe bóle stawów i
                              potworne rozpierania w nogach(szczególnie jak jestem w bezruchu)Czy może mi Pan
                              coś na ten temat powiedzieć?
                              • domin46 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 12.12.07, 18:48
                                a migdały podniebienne? Jak wyglądają u ciebie?? Łapałaś częste anginy? ASO 280
                                to nie jest znowu aż tak dużo, skoro leczysz boreliozę, to zmień zestaw na
                                debecylinę+ jakiś makrolid. Debecylina jest na to dobra.

                                pozdrawiam
                                  • domin46 broń boże, 12.12.07, 21:04
                                    debecylina domięśniowo, ASO to jest nic innego jak poziom przeciwciał przeciw
                                    streptolizynie czy jakoś tak, którą zawierają paciorkowce.
                                    Mając osłabiony układ immunologiczny boreliozą chorowałaś zapewne bardzo często
                                    na anginy (zresztą tak samo jak ja) więc będziesz mieć je podwyższone, na
                                    wszelki wypadek możesz właśnie zastosować zestaw z debecyliną.

                                    Pozdrawiam
                                      • domin46 Re: broń boże, 14.12.07, 20:25
                                        wszystko cacy, tylko jak zrobi wymaz jak jest cały czas na antybiotykach.
                                        Wymaz wtedy najprawdopodobniej nie wyjdzie. Musiałaby odstawić zapewne abx-y na
                                        2-3tyg i dopiero robić wymaz i najlepiej z antybiogramem od razu.

                                        Pozdrawiam!
                                        • piotr.kurkiewicz Re: broń boże, 14.12.07, 20:39
                                          Moja odpowiedż
                                          Jeśli są objawy kliniczne mimo antybiotykoterapii tzn że bakteria
                                          jest odporna na te antybiotyki i wymaz z posiewem jak najbardziej
                                          wyjdzie,tak samo jak i antybiogram
                                          Pozdrawiam
                                          Piotrek K
    • marko3.3 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 12.12.07, 21:45
      Panie doktorze czytam to forum o boreliozie i połowę z tego co piszą nie
      rozumię .Dla mnie laika w sprawach medycyny to czarna magia.Ja choruje 1,5roku
      dostałem na początku ,unidoks' przez 30dni no i teraz xorimax .Moje objawy to
      tylko ból mięśni i stawów ramion i paskudne odczucie na twarzy jakby coś mi
      spływało pod skórą .W czasie brania antybiotyku było mniej to odczuwalne ale
      teraz się nasila leczę się w specjalistycznej przychodni zakaźnej w Lodzi
      niedługo mam wizytę u lekarza i czuję sie jak ten baranek idący na rzeź
      bezbronny .
      POZDRAWIAM
      • franiolek1 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 12.12.07, 22:42
        Baranku bezbronny
        Umow sie do dobrego lekarza, ktory Cie bedzie leczyl na borelioze. Z
        Lodzi do Warszawy jest niedaleko, wiec umow sie do dr Piotra na
        konsultacje, on Cie zbada, o wsystko wypyta i przepisze leczenie.
        • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 14.01.08, 20:50
          Jeśli ktoś to przeczyta...
          Borelioza jest chorobą przewlekłą infekcyją-trzeba wg niektórych
          badań i moich kolegów lekarzy z USA,Niemiec,Austrii podawać wapń z
          wit D,aby zapobiegać osteoporozie. W Austrii trwają badania nad
          zastosowaniem minerałów w boreliozie Schindelea.Są one podobno b
          dobre i skuteczne zwłaszcza w połączeniu z naturalną witaminą C i
          Citroseptem.
          Pozdrawiam
          Piotrek K
              • cze6772op.pl Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 16.01.08, 00:44
                Panie doktorze, czy 2 dodatnie Elisy (IgG i IgM) plus objawy
                (niespecyficzne)-chroniczne zmeczenie, oslabienie, sennosc, zawroty
                głowy, zmiany w EEG (fale napadowe), bole miesni, zaburzenia pamieci
                i koncentracji, a dodatkowo w trakcie kuracji doxy 2x100g przez 3
                tyg. zaczely sie bole i sztywnosc stawow oraz problemy z oddychaniem
                (nie ustapily pomimo iz zakonczylam kuracje antybiotykiem) oznaczaja
                borelioze czy tez moze byc to cos innego, tzn. czy mam sie leczyc,
                czy szukac dalej. Moj zakaznik nie zaczal mnie leczyc (antybiotyk
                mialam na chlamydie pneumonie), tylko powiedzial, ze mam powtorzyc
                IgG i IgM za 2 miesiace, powiedzial, ze z wywiadu wynika ze choroba
                trwa juz dlugo i 2 imesiace w ta czy w ta nic nie zmienia. Czuje sie
                okropnie i nie mam sily funkcjonowac, ale z drugiej strony nie
                chcialabym sie leczyc w ciemno. Dodam, ze zakaznik polecil mi zrobic
                test na HIV, ktory wyszedl ujemny.
                • domin46 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 16.01.08, 10:33
                  Objawy masz bardzo charakterystyczne dla tej choroby, zrób WB w obu klasach, a
                  potem zastanów się poważnie nad prawdziwym leczeniem tego dziadostwa. Nikt
                  inaczej Ci nie doradzi, potwierdź i lecz.
                  No i zrób wyniki na koinfekcje.

                  p.s. Prawie wszyscy z tego forum przechodzili taką drogę, badania na hiv,
                  żółtaczki, niektórzy jak ja byli po drodze kilku szpitalach itp.
                  Taki jest urok tej choroby, że wyniki podstawowe mogą wychodzić w normie, a
                  pacjenta traktuje się jak desperata albo symulanta.

                  Pozdrawiam!
                  • cze6772op.pl Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 18.01.08, 14:01
                    Panie Doktorze,

                    ale czy jest możliwe, że wyniki Elisy IgG i IgM są fałszywie
                    dodatnie, a objawy są od innej choroby. Nie wiem, czy już się
                    leczyć, czy czekać na wyniki WB. A juz na pewno nic nie będę
                    wiedziała, jak WB wyjdzie ujemne.
                    Pozdrawiam, Joanna
                    • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 19.01.08, 20:39
                      Kretki boreliozy mogą -w teście Elisa-niekiedy dawać tzw reakcje
                      krzyzowe np z krętkami kiły,czyli mówiąc prosciej byc fałszywie
                      dodatnie.Ale placówki naukowe mają juz testy Elisa wysoce swoiste-
                      jesli wynik jest dodatni, to prawie 99% jest to borelioza
                      Pozdrawiam
                      Piotrek K
                          • gmbh1 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 22.01.08, 13:56
                            Panie doktorze,
                            jakie jest pana zdanie na teamt szcepien przeciko grypie,tężcowi,
                            wirusowemu zapalneiu wątroby typu A i B, szczepienai przeciko
                            chorobom tropikalnym
                            czy te szczepienia działaja na borelioze? czy w jej trakcie mozna
                            się szczepic?
                            dziekuje i pozdrawiam


                            • predrak pytanie do Pana doktora 22.01.08, 14:30
                              Witam,
                              Jak Pan sądzi non stop mam objay typu pieczenie nóg często są tak silne że uniemożliwiają mi chodzenie ( jeśli Pan pamięta spotkaliśmy się na zjęździe w Sochaczewie pacjęt z neuroboreliozą imitującą SM ja już niechodziłem) teraz chodzę ale dalej nie jest to normalny chód jestem terza na rifapicynie 300mgx2/24h, doksy 200mg2x/24h, i w pulsach tinidazol
                              To pieczenie raz się nasila a raz słabnie
                              • piotr.kurkiewicz Re: pytanie do Pana doktora 22.01.08, 18:48
                                Witam
                                Trzeba zrobić-nie przerywajac antybiotykoterapii-kontrolne PCR RT w
                                Poznaniu w kierunku boreliozy,babesjozy.Ja podaję Tinidazol nie w
                                pulsach,lecz przewlekle 2 tabl co drugi dzień.Mam kolegów lekarzy w
                                USA,którzy twierdzą,że przewlekłe podawania Tinidazolu jest lepsze
                                niz w pulsach.Być może proces powstawania de novo cysty trwa krócej
                                niż 2 tygodnie i cały czas dochodzi do jej tworzenia,co utrudnia
                                terapię. Ale np prof Perrone z Francji podawał przewlekle Tinidazol
                                codziennie i miał więcej powikłań ze strony wątroby(Tinidazol
                                uszkadza wątrobę,m.in.).
                                Piotrek K
                              • artur737 Re: pytanie do Pana doktora 22.01.08, 19:23
                                <> Jak Pan sądzi non stop mam objay typu pieczenie nóg często są tak silne że unie
                                > możliwiają mi chodzenie

                                Ja bym powiedzial, ze moze to Bartonella i moze niedobor magnezu, albo jedno i
                                drugie.
                                • predrak Re: pytanie do Pana doktora 22.01.08, 19:38
                                  z koinfekcji dodatnio wyszła mi chlamydi pn. ja przez mies. brałem tini. nieprzerwanie i chyba wrócę do tego systemu na początku lut zrobię pcr rt w poznaniu czy warto robićć badanie w kierunku chlamydii podczas leczenie zorientować się co dzieje się z poziomem przeciwciał?
                  • cze6772op.pl Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.01.08, 12:48
                    Panie doktorze,

                    mam wyniki WB i coraz więcej wątpliwości:
                    WB IgG graniczny (P83) i IgM ujemny

                    wyniki Elisa IgG dodatni i IgM dodatni

                    PCR (Rex, Wrocław - tylko Borrelia Burdorferii sensu stricto) ujemny
                    i mnóstwo niespecyficznych objawów neurologicznych i trochę stawowych

                    po pierwsze mam pytanie - czy to jest borelioza, bo mam coraz więcej
                    wątpliwości (najbardziej wiarygodne badania nie potwierdzają
                    boreliozy).

                    Jesli nie, to jaka inna choroba - rozumiem, że to ta ewentualnie
                    inna choroba fałszuje Elisę, która w IgM Elisa wychodzi dodatnia, a
                    w teście potwierdzenia (WB) ujemna. Co oznacza graniczny WB w IgG -
                    poza tym jeśli to w IgG, to czy to oznacza, że już przeszłam tą
                    chorobę (jaką - coś na granicy z boreliozą?)? I dlaczego Elisa
                    wyszła w IgG dodatnia, a test potwierdzenia graniczny?

                    Chcę się leczyć, ale najpierw chciałabym być pewna, że leczę
                    właściwą chorobę.

                    Pozdrawiam, Joanna
                    • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 26.01.08, 21:37
                      Witam
                      Pare elementarnych informacji.Bakteria składa się z wielu różnych
                      części-niektóre z nich występują tylko u niej(w danym gatunku),a
                      niektóre mogą byc takie same jak u innych podobnych bakterii.Innymi
                      słowy-ja i Pani czy pan mamy włosy,ale ja mam ich niewiele a np Pani
                      ma gęste i długie,ale ja mam czarne a Pani brązowe.Otóż jak komórka
                      ukł odpornosciowego zwana makrofagiem pochłonie krętka, to jego
                      części prezentuje komórką tzw limfocytom B, które produkują tzw
                      swoiste przeciwciała.Te swoiste przeciwciała łączą się z tymi
                      częściami krętka,uniemozliwiają jego ekspansję i umożliwiają jego
                      strawienie przez komórki żerne.Część przeciwciał jest nieswoistych
                      gatunkowo,czyli np nie rozróznia,czy są to fragmenty ktętka
                      boreliozy czy np krętka kiły.Innymi słowy nie odróżniaja,czy krętek
                      ma "włosy" białe czy czarne-one tylko stwierdzają i blokuja włosy,
                      które moze mieć i krętek boreliozy i krętek kiły!A część przeciwciał
                      potrafi blokowac tylko określony ścisle rodzaj "włosa" który ma
                      tylko krętek boreliozy.Test Elisa polega-w dużym uproszczeniu- na
                      tym,ze do surowicy krwi mogącej mieć przeciwciała dodaje się owe
                      swoiste i nieswoiste fragmenty krętków boreliozy i patrzy się czy
                      powstają połączenia tych fragmentów z przeciwciałami,czyli czy
                      powstają tzw kompleksy immunologiczne.Rzecz w tym,że test testowi
                      nierówny-może zawierać różne fragmenty testowe,swoiste i nieswoiste.
                      A Western-Bloot to niejako odwrócenie testu Elisa-do próbki krwi(np)
                      w której mogą być krętki boreliozy lub fragmenty bakterii(po
                      rozpadzie przez antybiotyki) dodaje się wzorcowe przeciwciała(które
                      mogą być swoiste i nieswoiste,czyli jedne łączą się z każdym włosem,
                      a inne tylko z włosami blond)i szuka sie owych połączeń czyli
                      kompleksów.Czyli to ,że ma Pani tak różne wyniki, swiadczyć moze o
                      tym,że użyte testy mają różną swoistość.Zawsze wg mnie wyniki trzeba
                      odnosić do kliniki i interpretować "in plus" niż "in minus"
                      Pozdrawiam
                      Piotrek K
                      • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 03.02.08, 08:52
                        Witam
                        W związku z licznymi zapytaniami odpowiadam i na forum.Jest problem-
                        kiedy zakończyć długotrwałą terapię na boreliozę i koinfekcje?
                        Odpowiedź prosta:jak miną objawy i-tak proponuje np ILADS,czyli
                        miedzynarodowe stowarzyszenie zajmujace sie boreliozą i innymi
                        odkleszczowym chorobami czyli koinfekcjami-wtedy należy kontynuować
                        podawanie antybiotyków jeszcze 3 miesiace.Ale nie zawsze objawy moga
                        minąć całkowicie,w trakcie zakażenia czy to krętkami boreliozy czy
                        innymi drobnoustrojami może dojść od trwałych,nieodwracalnych
                        uszkodzeń tkanek czy narządów.Jak to odróżnic od czynnej infekcji?
                        Mozna zrobić PCR i powtórzyć go po ok 1 miesiacu-jeśli 2-krotnie
                        ujemny,to znaczy że nie ma czynnej infekcji.Oczywiście PCR nie
                        odróżnia,czy jest żywa czy martwa bakteria lub inny drobnoustrój.Ale
                        jesli antybiotyki rozbija bakterię,to jej fragmenty dostaja się do
                        krwi(stąd PCR moze być dodatnie) i są filtrowane i usuwane z moczem
                        lub dostają się do żółci i usuwane drogą przewodu pokarmowego.Takie
                        usuwanie rozpadłych fragmentów np bakterii wywołujacej gruźlicę-wg
                        badań naukowych-trwa zazwyczaj 2-3 tygodnie,najpóźniej do 4-6
                        tygodnii.Stąd warto powtórzyć 2-krotnie PCR w odstepie co najmniej 1
                        miesiąca i jesli 2 wyniki ujemne,to napewno nie ma już czynnej
                        infekcji.
                        Pozdrawiam
                        Piotrek K
                          • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 07.02.08, 15:34
                            Witam
                            Jedni uwazają,ze krętka mozna całkowicie usunąć z organizmu,czyli
                            boreliozę można w 100% wyleczyć.Inni,w tym i ja, że boreliozę można
                            jedynie zaleczyć.Krętki mogą być aktywne życiowo i buszować w naszym
                            organiźmie,oraz-podobnie jak bakterie wywołujące gruźlicę- "uśpione"
                            i jako takie "drzemiące" mogą być nieaktywne miesiącami czy
                            latami,czyli nie dawać objawów i nie powodować powstawania
                            przeciwciał,czy też nie są wykrywane metodą PCR.
                            Pozdrawiam
                            Piotrek K
                        • zazule Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 04.02.08, 08:39
                          Moze byc jednak takie niebezpieczeństwo, że PCR w kierunku bb moze
                          byc ujemny, a występujące objawy są wynikiem aktywnyh koinfekcji, a
                          nie trwałych uszkodzeń. Obecnie na moinitrowanie leczenia koinfekcji
                          nie ma własciwie zadnych wiarygodnych dostępnych w Polsce testów.

                          Dr Burrascano w wykładzie o bartonelli (BLO) mówi, że jak się
                          zakończy leczenie antybiotykami, a obajwy wracają dosc szybko to
                          mamy doczynienia z koinfekcją - wiec to moze byc czasem jaks
                          wskazówka.

                          Dodam moze tez słowo o długosci leczenia Chlamydi pn. Oczywiscie
                          długosc leczenia zalezy od skali infekcji i innych zmiennych,
                          jednak wg doswiadczen lekrazy, którzy leczą cpn, przecietna długość
                          leczenia to 2-4 lata.

                          pozdr
                          zaz
                          • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 07.02.08, 15:42
                            Witam
                            Jest wielce prawdopodobne,że formę przetrwalnikowa ma nie tylko
                            krętek boreliozy czy wspomniana chlamydia,ale inne-obok krętka-
                            odkleszczowe drobnoustroje, w tym bortanella.Stąd leczenie boreliozy
                            i koinfekcji jest bardzo trudne,zdaniem wielu moich kolegów lekarzy
                            z wielu rejonów Świata zajmujących się leczeniem chorób
                            odkleszczowych,obok antybiotykoterapii niezwykle ważna jest
                            równoległa terapia wzmacniająca odporność.Oni naprzemian co 4-5
                            miesięcy stosują tzw terapię oczyszczającą-niezwykle popularna jest
                            terapia oczyszczająca dietą lub ziołami.Wielu z nich stosuje np
                            terapię oczyszczającą z ziół andyjskich,znanych,majacych obszerne
                            badania naukowe, jak np słynna Vilcacora(wzmaga odporność,pomocna
                            m.in. w terapii nowotworów)
                            Pozdrawiam
                            Piotrek K
                        • bombadil.tom Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 17.02.08, 17:02
                          Panie Doktorze,
                          Napisał Pan: "Oczywiście PCR nie odróżnia,czy jest żywa czy martwa
                          bakteria lub inny drobnoustrój.Ale jesli antybiotyki rozbija
                          bakterię,to jej fragmenty dostaja się do krwi(stąd PCR moze być
                          dodatnie) i są filtrowane i usuwane z moczem lub dostają się do
                          żółci i usuwane drogą przewodu pokarmowego.Takie usuwanie rozpadłych
                          fragmentów np bakterii wywołujacej gruźlicę-wg badań naukowych-trwa
                          zazwyczaj 2-3 tygodnie,najpóźniej do 4-6 tygodnii."
                          Czy mógłby Pan podac jakieś namiary bibliograficzne lub linki do
                          opracowań nt. usuwania "zwłok" bakterii z organizmu.Wydaje mi się,
                          ze kwestia długosci okresu trwania "trupów" we krwi jest kluczowa
                          dla ewentualnego stosowania PCR do monitorowania leczenia - stąd,
                          tak mnie interesuje ta kwestia. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
    • teresa-pl Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 19.02.08, 14:52
      Panie doktorze choruję na boleriozę.A ostatnio zrobiłam sobie
      badania w Lublinie na konfekcje i wyszła mi chlamydia pn. wynik 32.
      dzwoniłam do laboratorium, zeby spytać w jakie klasie, ale panie nie
      wiedziały. czy rodzina powinna się przebadać.Pozdrawiam Teresa
      • gavko Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 20.02.08, 10:37
        Zadam odrazu kolejne pytanie w kolejce smile
        Coraz częściej spotykam się z opinią że nie można wyleczyć
        boleriozy "zaleczyć" jeśli nie pozbędziemy się wcześniej pasożytów z
        naszego organizmu. Skoro twierdzi się że borelioza lubi chować się w
        pasożytach to chyba słuszne jest twierdzenie że leczenie boreliozy
        samymi ABX może okazać się wielomiesięcznym zbędnym truciem bo lek
        nie działa na bakterie w pasożytach. Ja już sie lecze ponad dwa
        miesiące na bolerioze ale na pasożyty nic nie biore. Biorezonans
        wskazał mi na obecność owsika, lamblii i candidy. O ile podobno
        Tinidazol, który biore działa na labblie to na owsika i kilka innych
        pasozytów podobno już nie.
        Zastanawiam się nad skutecznością brania abx bez jednoczesnego
        odrobaczania organizmu.
        Co pan sądzi na ten temat panie Piotrze? Gdybym chciał rozszeżyć
        swą kuracje o leki na pasożyty to była by taka możliwość skoro mam
        takowe ztwierdzone?
        • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 22.02.08, 08:24
          Witam
          Nie znam doniesień,że krętki boreliozy mogą ukrywać się w pasożytach-
          gdyby tak było to np każdy pies czy kot miałby boreliozę.
          Jeśli ktoś coś piszę to dobrze by było,by wskazał konkretną naukową
          publikację.Dla mnie np miarodajne jest to ,co pisze miedzynarodowe
          stowarzyszenie ds choroby z Lyme i koinfekcji tzw ILADS
          Jeśli ktos ma pasożyty stwierdzone biorezonansem,to warto to
          potwierdzić innymi badaniami,np badaniem kału na pasożyty
          Pozdrawiam
          Piotrek K
          • nataszkam Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 22.02.08, 09:03
            Panie doktorze, o ile mi wiadomo, to psy i koty odpowiedzialnych
            włascicieli są systematycznie odrobaczane, a poza tym- borelioza u
            psów bywa zazwyczaj śmiertelna.

            W boreliozie nie ma za wiele użytecznych prac naukowych, tzn.
            takich, które da się odnieść do praktyki- np. nie ma żadnych,które
            by potwierdzały słuszność leczenia antybiotykoterapią skojarzoną
            (chodzi o badania kliniczne, spełniające wszelkie zasady), jak i
            monoterapią. Mimo to bierze się pod uwagę doświadczenia lekarzy i
            doniesienia naukowe o samej bakterii i na tej podstawie domniemywa o
            słuszności długiej politerapii.

            Uzyskanie potwierdzenia obecności pasozytów jest mniej więcej tak
            prawdopodobne, jak w przypadku potwierdzenia laboratoryjnego
            boreliozy. Dlatego jeśli borelioze czasami leczy się "w ciemno", to
            tym bardziej mozna to zrobic z pasozytami, gdzie terapia jest
            zdecydowanie mniej obciązająca. Takie jest akurat moje zdanie.
            • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.02.08, 14:35
              Witam
              Koty i psy są odrobaczane,ale u ludzi najpierw trzeba postawić
              rozpoznanie, zanim się leczy.Wg Pani pogłądu każdy człowiek powinien
              być odrobaczany,a jesli ma dziwne objawy nie podpadające pod
              konkretna jednostkę chorobową,to leczony na boreliozę, byc może i na
              grzyby(jest trudno wykrywalna grzybica narządowa),pasozyty,wirusy np
              powolne itd...Nie moge zgodzic sie z tym poglądem.I ja nie leczę w
              cimno ludzi chorych na boreliozę-wymagam jakiegoś potwierdzenia, czy
              to serologicznego, czy testem W-B,czy PCR.A poza tym chętnie bym
              poznał jakiekolwiek miarodajne doniesienie naukowe mówiące o tym,że
              krętki boreliozy moga być ukryte w pasozytach!
              Pozdrawiam
              Piotrek K
              • spinka7 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.02.08, 22:39
                > ...ja nie leczę w
                > cimno ludzi chorych na boreliozę-wymagam jakiegoś potwierdzenia, czy
                > to serologicznego, czy testem W-B,czy PCR.

                Piotrze,
                czesto powolujesz sie na ILADS.
                Wielu forumowiczow zna angielski i czytalo wytyczne ILADS dotyczace leczenia
                boreliozy.

                Wg ILADS:
                1. PCR nie jest w boreliozie badaniem miarodajnym (dyskusja na ten temat jest w
                watku "Wyniki PCR - interpretacja").
                2. Serologia (czyli np. Western Blot, bo lekarze zrzeszeni w ILADS uwazaja ELISE
                za bezwartosciowa) nierzadko wychodzi ujemna (pacjenci seronegatywni).

                LLMD oczywiscie szukaja potwierdzenia choroby w badaniach, czyli wykonuja WB i
                PCR-y, ale jesli WB i (zwlaszcza) PCR wychodza ujemne nie wykluczaja aktywnej
                infekcji. Wazna jest historia pacjenta i diagnoza kliniczna.
                Czasem wrecz zdarza sie, ze pacjent z negatywnym WB przed leczeniem staje sie
                seropozytywny (WB dodatni) przy wlasciwym leczeniu, bo zaczyna lepiej dzialac
                uklad immunologiczny.

                Niestety borelioza "zachowuje sie" czesto inaczej niz inne choroby zakazne.

                Pozdrawiam
                spinka

            • asmyk7 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.02.08, 15:39
              > ...a poza tym- borelioza u
              > psów bywa zazwyczaj śmiertelna.

              U psow smiertelna jest babeszjoza.

              Borelioza przebiega o wiele lagodniej niz u ludzi; jej objawy sa zwykle
              grypopodobne, czesto z bolami stawow. Zdarza sie, ze ulega samowyleczeniu.
              Pozdrawiam
              asmyk
        • franiolek1 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.02.08, 16:21
          Piotrze
          Chlamydia moze byc wspolinfekcja. Wspolinfekcja nie sa jedynie
          choroby przekazywane przez kleszcza; Wspolinfekcja moze byc
          oportunistyczna choroba, ktora rozwinela sie po infekcji kretkiem
          boreliozy lub innym patogenem przekazanym przez kleszcze, w naszym
          przypadku.
          W chorobie AIDS, wspolinfekcja nazywa sie wszelkie choroby
          rozwiniete od momentu nabycia wirusa AIDS. Mononukleoza lub
          toxoplasmoza, czesta u chorych na AIDS, jest rowniez wspolinfekcja.
          W kazdym razie taki termin znalazlam w artykulach medycznych.
          Tu link do artykulow o wspolinfekcji w chorobia z Lyme
          www.lymeinfo.net/coinfections.html
          I jeszcze o pasozytach....
          Moj lekarz przepisuje wszystkim pacjentom z borelioza leczenie na
          pasozyty. Jest profesorem chorob zakaznych w wielkim paryskim
          szpitalu Garches, szefem oddzialu chorob zakaznych. Moje dzieci tez
          takie leczenie dostaly od profesora pediatrii, ktory leczyl je na
          borelioze, w szpitalu St Vincent de Paul w Paryzu. Doktor Wright, w
          Londynie, w szpitalu zakaznym tez takie leczenie przepisuje
          systematycznie. Inni lekarze w Wielkiej Brytanii tez to robia. Opisy
          leczenia sa bardzo liczne na forum eurolyme, u angielskich pacjentow.
          W Stanach lekarze llmd tez systematycznie juz to robia.
          Tu jest opis leczenia pasozytow Scotta, chorego na borelioze,
          leczonego od trzech lat, w Stanach:
          www.betterhealthguy.com/images/stories/PDF/antibiotics.pdf
          A tu jest opis leczenia pasozytow i powoazanie ich z bb:
          www.betterhealthguy.com/index.php?option=com_content&task=view&id=40&Itemid=64

          Pozdrawiam serdecznie Joasia
          • hopekk Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.02.08, 22:55
            To, ze wg Piotra w pasozytach nie zyja bakterie choc to przeciez oczywiste patrzac na rozmiary jednych i drugich, to ze koinfekcje moga byc tylko odkleszczowe, to ze do leczenia nie wystarcza rozpoznanie choroby po objawach świadczy ze tak jest i kropka. To jest punkt widzenia z ktorym mozna sie zgadzac lub nie. Ja sie nie zgadzam. Nikt nie jest alfa i omega czy to dr czy mgr smile
          • hopekk Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.02.08, 22:59
            no i jeszcze jedno - jeden lekarz zacznie od leczenia pasozytow ( vide babesia) a inny nie. Wiele jest doniesien o tym, ze trzeba najpierw pozbyc sie pasozytow (np. babesji) bo leczenie nie bedzie skuteczne. Nie ma sensu nawet szukac doniesien w tej sprawie bo tego jest od groma.
            • katowiczanka10 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 23.02.08, 23:29
              No wlasnie dlatego nie rozumiem lekarza ktory leczy Franka,i
              powiedzial mi ze testy na babesie i bartonelle zrobimy po 10
              tygodniu kroplowki.Czyzby chodzilo o to zeby jak najdluzej leczyc
              pacjenta??
              sorry ,ze napisalam to w tym watku
              Pozdr Kasia
              • grizac Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 24.02.08, 08:00
                Spokojnie. Wszyscy się uczymy na własnych doświadczeniach (chorzy i ich lekarze).
                Przekopujemy internet, żeby tylko znaleźć coś, co może się przydać nam osobiście
                i innym. Robimy to, czego niestety nie podejmują się chętnie naukowcy i
                profesorowie-specjaliści od chorób zakaźnych. Szczerze mówiąc odwalamy za nich
                kawał roboty i już dostarczyliśmy im ogromnego materiału do przemyśleń.
                Kto z nas wiedział rok czy dwa wstecz tyle ile dziś?
                Ja wiedziałem tylko jak wygląda dorosły kleszcz i że są takie choroby jak
                borelioza i odkleszczowe zapalenie mózgu.
                • franiolek1 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 24.02.08, 08:12
                  To i tak grizaczku byles swiatly. Ja widzialam moze raz czy dwa
                  kleszcza, ale nigdy nie slyszalam o boreliozie i zagrozeniu
                  chorobami odkleszczowymi.
                  Moja ciocia jest wspaniala lekarka na emeryturze. Powiedziala, ze
                  nigdy w czasie swojej kariery nie spotkala sie z borelioza ( w
                  kazdym razie nie postawila takiej diagnozy), a wiadomosci o
                  boreliozie to jedynie mdle wspomnienie rumienia z Akademii
                  Medycznej. W czasie mojej choroby i leczenia odkryla skale problemu.
                  Zgadzam sie z Toba w zupelnosci, uczymy sie razem tej choroby. Wiem,
                  ze lekarze nie moga wlozyc tyle czasu, pracy i zapalu w gromadzenie
                  wiadomosci i badan. Maja przeciez w gabinetach jeszcze inne choroby,
                  nie tylko borelioze. Naprawde z wielka checia przekopuje internet w
                  poszukiwaniu wiadomosci, ktore przekazue lekarzom nie jako pewne
                  wiadomosci, ale jako sciezki do zbadania i tematy do przemyslen,
                  dla lekarzy z szeroka wiedza medyczna. Cale szczescie, ze na tym
                  forum mamy kilku lekarzy, ktorzy chca podjac walke z borelioza i
                  wchodza na sciezki wyluskane przez ludzi chorych.
                  Dziekuje Piotrze! To wielkie szczescie miec lekarza, ktory podejmuje
                  dyskusje z chorym!
              • hopekk Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 24.02.08, 10:21
                Widzisz to zalezy tez od stanu pacjenta. Mozna przeciez leczyc bb jako pierwsza aby pozbyc sie jak najwiekszej ilosci bakterii. Wiedza o problemach z bart i babs wiec nie masz co sie goraczkowac.
          • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 28.02.08, 08:06
            To że chlamydia może byc współinfekcją,ale nie przenosi się przez
            kleszcze tylko drogą najczęściej kropelkową(chlamydiophile
            pneumoniae)-to o tym właśnie piszę.Tak samo jak mykoplazma.Z tego co
            mi wiadomo termin koinfekcje w przypadku chorób odkleszczowych
            zarezerwowany jest dla chorób przenoszonych przez kleszcze-a jest
            ich juz ponad 20.Są to zoonozy których przekazicielem jest kleszcz.
            Co do pasożytów-mogę podać wiele artykułów i doniesień,że lekarze
            nie leczą w ciemno,tylko stawiają rozpoznanie i dopiero je leczą!!
            To dlaczego np w wytycznych miedzynarodowego naukowego
            stowarzyszenia ILADS czy dra Burrascano, dlaczego np w publikacjach
            prof Liegnera,Donta,Pierrone i innych nie ma adnotacji by leczyć
            pasozyty w ciemno!!!?Nie wiem,jakie konkretnie doniesienia naukowe
            mają wskazwać, że krętki boreliozy są też w pasożytach-chętnie je
            poznam,nie jestem alfa i omegą.Ale jeśli ktoś coś pisze,to niech
            podaje konkretne źródło naukowe
            Pozdrawiam
            Piotrek K
            • gmbh1 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 28.03.08, 11:38
              witam,
              mam takie teoretyczne pytanie: gdybym po 8 m-cach leczenia przerwała
              je (wyniki ok, dolegliwosci niewielkie) to czy gdyby dolegliwosci
              nasiliły się to czy znów można podjąc to 'nasze" leczenie?
              czy w takim wypadku barkeria bedzie uodporniona i podawnaie abx nei
              ma sensu?
              prosż epowiedziec jakie złe skutki ma przerwanie leczenia
              zakaznicy stosują metode,ze po kazdym abx robią przerwę,zeby
              organimz odsapnął....
              bo może te neiwielkie dolegliwości to wlasnei skutek jakiś abx???
              czy tka może byc???
              pozdrawiam serdecznie
            • hopekk Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 28.03.08, 15:15
              Primo
              Pasozytow jest duzo - zwlaszcza tych ktorych potencjalnie nie laczymy wcale z bb takich jak tasiemiec, tegoryjec wlosoglowka etc etc i nie da sie zrobic wszystkich badan w kierunku pasozytow.
              Secundo
              Sama babesja ma 3 rodzaje, ktore laczymy z zakazeniami ludzkimi tym patogenem - a jak wiemy badania nie sa robione tych trzech naraz.
              Tertio
              Same badania sa bardzo malo dokladne. Dr Klinghardt ma swoje dokladne zdanie w tym kierunku:
              "The Lyme ABC
              A. We start with deworming our clients....
              B. The next step is the treatment of giardia, entamoeba histolytica and
              trichomonas, which most often are overlooked. Lab detection of large
              parasites in most US labs is hopeless. Amoeba and giardia trophozoites can
              only be detected in a fresh stool for about 20 minutes. None of the labs
              available to us comply with this necessity. The detection rate is so
              substandard that only ART testing, a therapeutic trial or abdominal palpation
              by an experienced practitioner is capable of establishing the diagnosis." itp itd - warto przeczytac jego prace "LymeALookBeyond..."

              Dr Burrascano rowniez pisze czesto o koniecznosci leczenia w pierwszym rzedzie babesji (pasozytniczej infekcji odkleszczowej).

              Moje zdanie w tej kwestii jest takie ze jak nie idzie leczenie warto zrobic badania na inne choroby pasozytnicze (rowniez bakteryjne i wirusowe) - jak rowniez w wyniku negatywnych winikow probowac leczenia w ciemno przeciwpasozytniczemu.
              • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 30.03.08, 08:53
                W ciemno?
                Pasozytow jest b duzo i wiele róznych leków na nie.
                Lekarz nie leczy w ciemno, prosze mi pokazac poważne opracowania
                naukowe z zastosowaniem medycyny opartej na faktach tzw EBM, że jest
                takie postepowanie racjonalne.
                Dr Burrascano nie zaleca leczenia babesjozy w ciemno-tak na
                marginesie, ani inni lekarze z grupy ILADS.
                Pozdrawiam
                Piotrek K
                • hopekk Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 30.03.08, 10:49
                  W ciemno ? To zalezy jak rozumiemy to slowo. Wg mnie doswiadczony lekarz dobry lekarz nie zaleznie od specjalizacji potrafi opierac sie nie tylko na wynikach lecz rowniez potrafi diagnozowac choroby i przypadlosci wg przede wszystkim symptomow, wynikow morfoogicznych, stanu pacjenta, przebiegu leczenia, wiedzy na temat trudnosci diagnostycznych. Sam przeciez wiesz o trudnosciach diagnostycznych bb i pewnie nie wierzysz slepo w wyniki badania elisy.
                  • franiolek1 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 30.03.08, 11:21
                    Moj lekarz i doktor Wright z Londynu mowia, ze nie wiedza na jakiej
                    zasadzie dzialaja srodki przeciw pasozytom w przypadku chorob
                    odkleszczowych. Nie wiadomo czy chodzi tu o wybicie faktycznie
                    jakiegos pasozyta lub jego form, czy moze srodki na pasozyty
                    dzialaja na jedna z form w chorobie z Lyme - np na cyste jednej z
                    bakterii. Podawanie w tej chwili juz systematyczne, od samego
                    poczatku leczenia srodkow na pasozyty nie opiera sie na badaniu
                    naukowym, bo takowego nie ma. Sa to prawdopodobnie podwaliny do
                    takowego badania, ktore moze powstanie za dziesiec lat. Podawanie
                    takich lekow, jest oparte jedynie na doswiadczeniu lekarzy, ktorzy
                    maja setki pacjentow, opornych na leczenie "standartowe". Moj pan
                    profesor opowiadal mi, ze ma pacjenta ( Polaka zreszta), ktorego
                    stan nie poprawial sie od dziesieciu lat. Pacjent ten wzial
                    flubendazol ( bo leczyl robale w rodzinie) i nagle zaczelo sie cos
                    dziac, objawy sie nasilily i leczenie antybiotykiem nagle ruszylo.
                    Po kilku takich pacjentach moj lekarz zaczal proponowac pacjentom z
                    przewlekla i oporna borelioza te wlasnie srodki - i zauwazyl
                    wlasnie, ze cos sie dzieje.
                    W tej chwili przepisuje kazdemu choremu na chroniczna postac
                    boreliozy srodki na pasozyty.
                    Przeczytaj eurolyme - wszsyscy pacjenci z Wielkiej Brytanii maja
                    flubendazol albo albendazol na recepcie i maja z tym problem, bo
                    ktorys z tych lekow nie jest dostepny w Wlk Brytanii, musza go
                    sprowadzac z kontynentu.
                    Jeszcze raz, jest to przyklad na to, ze w chorobie z Lyme, nie ma
                    pewnikow, nie ma jednego sztampowego leczenia, nie ma dowodow w
                    badaniach. Trzeba sie dostosowac, korzystac z doswiadczen innych
                    lekarzy, pacjentow i posuwac sie metoda prob i bledow.

                    Podaje Ci link do strony na ktorej sa zdjecia rumieni u kobiety,
                    leczonej na bb od 7 lat ( chora jest prawdopodobnie od urodzenia).
                    Nigdy nie miala rumienia. Rumienie wyskoczyly po podaniu
                    flubendazolu wraz z potwornymi bolami glowy. Leczenie zostalo
                    przerwane, ze wzgledu na silnego herxa. W tej chwili ta kobieta
                    bardzo powoli wraca do srodkow na pasozyty, herxy sa coraz mniejsze.
                    health.ph.groups.yahoo.com/group/EuroLyme/photos/browse/efa3
                    Te rumienie byly obejrzane w szpitalu, sfotografowane na oddziale,
                    pobrano wycinki i spece stwierdzili, ze sa to rumienie bb, po
                    podaniu flubendazolu. Mozliwe, ze ktos to kiedys opisze....
                    • hopekk Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 30.03.08, 11:34
                      Bardzo ciekawe jest to co piszesz. Ja jeszcze nadmienie ze u mnie najwieksza poprawa, ktora moge nazywac krokami siedmiomilowymi w porownaniu do terapii abx nastapila po lekach na pasozyty. Lekach naturalnych. Byc moze gdybym sie zdecydowal na abx na pasozyty byloby jeszcze lepiej. Musze to przemyslec.
                    • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 09.04.08, 08:07
                      Witam
                      2 kwestie:
                      a/ktos ma borelioze i dodatkowa infekcję pasozytem-trzeba to
                      zweryfikować(tego pasozyta) i leczyć
                      b/moga leki p(pasozytnicze działać i na krętka boreliozy-to wynika z
                      Twojego opisu. Ale gdyby tak było były by już jakieś konkretne
                      doniesienia, pisałby o tym dr Burrascano, który zbiera doniesienia z
                      calego świata o chorobach odkleszczowych
                      Pozdrawiam
                      Piotrek K
                        • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 20.04.08, 16:05
                          Krótkie przypomnienie(najczęściej zadawane pytania)
                          1.Kleszcz przenosi wiele chorób-co najmniej kilkanaście. Jesli jest
                          obok boreliozy koinfekcja, to leczenie jest a/ trudniejsze,
                          b/znacznie dłuższe, nawet 1.5-2 lata,c/droższe
                          2.Możliwe drogi szerzenia się boreliozy
                          Wielu naukowców podnosi kwestię, że borelioza moze się szerzyć nie
                          tylko poprzez kleszcze, ale i
                          -drogą seksualną
                          -z matki na poczęte dziecko(przez łożysko)
                          -poprzez transfuzję krwi
                          -być może także poprzez karmienie piersią
                          Pozdrawiam
                          Piotrek K
                • mrowkolew Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 25.05.08, 00:43
                  w weterynarii ,zwłaszcza propagowane przez USA, jest profilaktyczne
                  podawanie leków przeciwpasożytniczych nawet co 3-4 miesiące (no ale
                  psiaki, kociaki wychodzace na dwór ciągle cos wąchają, potem
                  oczyszczają nos jęzorami, więc ryzyko jest większe niż u ludzi)-i to
                  nie ze względu tylko na zdrowie pupili, ale bezpieczeństwo ludzi-
                  przypadkowych żywicieli dla tych zwierzęcych pasożytów-są preparaty
                  dwu i trzyskładnikowe najczęściej-połączenia prazikwantelu z
                  pyrantelem-embonianem, z fenbendazolem lub febantelem, są też
                  długodziałajace preparaty podawane w formie kropli na skórę z
                  pochodną iwermektyn-selamektyną (ostatnio nawet prazikwantel zrobili
                  w postaci przezskórnej)-wchłaniajace się do krwiobiegu i działajace
                  ok. 4 tygodni
                  są też i zwolennicy badań kału najpierw-ale niestety (co i mnie
                  dotyczyło w dzieciństwie-wiem z opowieści rodziców-bóle brzucha a
                  wyniki ujemne, dopiero trzeci cykl badań wykazał jaja glisty
                  ludzkiej)-wykrywamy obecnie jaja pasożytów w kale a nie ich materiał
                  genetyczny,a że pasożyty mają przerwy w rozmnażaniu to nawet 3 x
                  pobrany kał może trafić akurat na tygodniową przerwę w rozmnażaniu
                  się pasożyta (u dorosłych psów glista psia często pozostaje w
                  postaci larw w tkankach, wiemy,że te "uspione" larwy reagują u suk
                  na zmiany poziomu hormonów płciowych w czasie ciąży, wtedy
                  uaktywniają się i z krwią a potem z mlekiem infekuja szczenięta-ale
                  nawet 30-dniowe podawanie fenbendazolu u suk przed porodem i po nie
                  spowodowało,że 100% szczeniąt po porodzie było nie zarobaczonych od
                  suk)

                  wiemy też że akurat fenbendazol (być moze tez albendazol nie
                  stosowany teraz u psów czy kotów) działa na giardia lamblia w
                  dawkach dla zwierząt 50 mg/kg wagi ciała podawany minimum 3 dni
                  (choc miałam kilka przypadków które "poszły" dopiero na metronidazol
                  przez 2 tygodnie)-są też fora poswiecone lambliozie bo także u
                  niektórych ludzi jest problem z wyleczeniem (tutaj chociaż sa
                  badania już serologiczne na antygeny lablii,znacznie czulsze niż
                  szukanie cyst czy pasożyta w kale)
                  u ludzi pewnie tez glista ludzka czy lamblie są częste ale u
                  zdrowych dorosłych pewnie nie wywołują objawów chorobowych,musi być
                  rezerwuar jakiś skoro u dzieci często stwierdzane nadal (był nawet
                  taki film chyba na Discovery-o chorobach pasożytniczych u ludzi,
                  głównie te najgorsze jak malaria, nicienie powodujące ślepote i
                  słoniowatość kończyn w Afryce-głównie biedne rejony swiata, ale
                  zdaje się ostatnie zdanie mówiło że 1/4 ludności swiata jest
                  zainfekowana glistą ludzką

                  moja psica dostała w trakcie leczenia na neuroboreliozę selamektynę
                  (bałam się czy nie będzie miała jakiegos wpływu na cysty borrelia i
                  potem herx),latem ub roku fenbendazol (wtedy już miała to co teraz
                  wiem że to pseudolymphoma)i reakcji żadnej nie było, ale pies jest
                  regularnie co najmniej dwa razy w roku odrobaczany profilaktycznie,
                  na nicienie leki zmieniam, na tasiemce prazikwantel ale tasiemce
                  rzadziej się trafiaja i częsć(taenia sp.) są wrażliwe na fenbendazol
                  czy oxybendazol,w ięc też jest rotacja leków żeby nie było
                  lekooporności
                  takie odrobaczanie profilaktyczne, z rotacją leków z róznych grup
                  jest też stosowane u koni (awermektyny,fenbendazol i pyrantel z
                  prazikwantelem)-bo duża grupa w stajniach razem i potem pastwiska na
                  których niestety usunąć się jaj pasożytów, więc u ludzi chyba też
                  nie jest błędem podawanie leków przeciwpasożytniczych nawet mimo
                  ujemnych badań kału,u osób w stanie immunosupresji, osłabionych
                  chorobami, z potencjalnymi zaburzeniami funkcji jelit przy długiej
                  antybiotykoterapii? być moze skoro fenbendazol działa też na lamblia
                  (pasożyt jednokomórkowy) moze działa też na cysty borreli?
          • gassou lekarze w Paryzu 29.06.08, 06:14
            Joasiu,
            czy moge blagac Cie o namiary na dobrych lekarzy w Paryzu? Mieszkam
            w tym rejonie i przygotowuje sie na najgorsze, wiec bardzo Cie
            prosze o jakis kontakt. rzemioslo@gmail.com
            Z gory dziekuje.
            Ewa.
            • franiolek1 Re: lekarze w Paryzu 29.06.08, 09:23
              W Paryzu jest duzy problem z leczeniem boreliozy chronicznej,
              przechodzonej. Latwiej o leczenie swiezej boreliozy.
              Zaloz swoj watek, tak jak proponuje Ci zosia, bo zasmiecamy watek
              Piotra.
              I najlepiej napisz do mnie prywatnego maila, wytlumacze Ci wtedy
              jaka jest sytuacja i oczywiscie pomoge.
    • marmat1989 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 20.04.08, 21:30
      Choruję na boreliozę od około 24 lat/wtedy miałam bardzo silne bóle
      pod kolanami/ niestety żaden lekarz nie skojarzył tego z
      boreliozą,następnie pojawiały się na rękach potem na twarzy
      czerwone, drobne krosteczki. które po kilku dniach zamieniały się w
      otwarte rany.Na szczęście na nie pomagały maści sterydowe.Od 20 lat
      cierpiałam na bardzo silne , migrenowe bóle głowy.Niestety na ten
      problem żadne leki nie pomagały.W ubiegłym roku padły mi wszystkie
      stawy i wtedy P.dr reumatolog zleciła zrobienie badań w kierunku
      boreliozy.Wlipcu 2007r. wynik borelioza IgG 103,210, IgM 5,660
      Leczona byłam w szpitalu przez 14 dni biotraxonem, następnie w domu
      przez 5 dni dotur 2x1 tabl.Po 8 miesiącach zgodnie z zaleceniami
      zrobiłam wynik i borelioza IgG 192,420 IgM 3,478, CLAMYDIA
      PNEUMONIAE IgG 130,2.Borelioza była badana testem Elisa.

      Nie rozumię dlaczego w ciągu 8 m-cy nastąpił tak duży wzrost
      boreliozy IgG. W szpitalu p. profesor informowała mnie, że u mnie
      borelioza jest nieaktywna dlatego tak krótki okres leczena
      zastosowała.Robiłam jeszce badanie w kierunku jerseniozy wynik
      ujemny.CRP również ujemny.
      Obecnie leczę clamydię cipronexem 2x1.
      Na forum spotkałam się z informacją,że przy antybiotykoterapii
      powinna być stosowana odpowiednia dieta, niestety nie znalazłam
      odpowiedzi jaka dieta.Bardzo proszę o informację na ten temat.
      Pozdrawiam Maria
    • zazule Roksytromycyna 23.04.08, 09:53
      W innym wątku piszesz, ze makrolody nie przenikaja bariery krew mózg
      Wklejam zatem linki do pracy, w której udowodniono ze roksytromycyna
      przenika BBB

      www.aids.org/atn/a-075-07.html

      First, it overlooks the strikingly high concentration of
      roxithromycin in brain tissue, where toxoplasmosis is located. This
      very good penetration into the human brain is not found in the rat,
      so animal experiments would not be expected to show the benefits
      which might be found in humans. The study (cited above) which found
      the high concentrations in human brain tissue was presented as a
      poster session at the ICAAC conference last October, and may not be
      widely known.

      Stwierdzono wysoką koncentrację roksytromycyny w tkanace mózgowej
      ludzi podczas gdy badania u szczurów wykazuja że lek ten nie
      penetruje dobrze u tych zwierząt do mózgu.
      ----------------------------------------------------
      Pewnie dlatego uwaza sie za makrolidy nie penetruja bo badania na
      zwierzętach tak wykazały, jednak jak widac w przypadku rosky takie
      załozenie jest błedne.


      pozdr
      zaz
      • predrak pytanie o TFX 23.04.08, 20:27
        Czy ma pan doświadczenie w stosowaniu tego leku w praktyce ja
        właśnie rozpoczynam kurację tym lekiem ma 50 zastrzyków i jestem w
        trakcie kuracji abx 17 mies. pacjęt z diagnozą SM i neurobb.
        • piotr.kurkiewicz Re: pytanie o TFX 25.04.08, 20:22
          Witam
          Osobiscie nie, ale mam kolegów w USA którzy stosuja(praktyków, nie
          naukowców)-efekty sa niekiedy znaczące.
          Ale brak jest powaznych opracowań naukowych w tym aspekcie czyli
          neuroboreliozy, bo w sm są
          Pozdrawiam
          Piotrek K
          • piotr.kurkiewicz Re: pytanie o TFX 01.05.08, 07:58
            Witam
            Kilka nowych refleksji
            Toczy sie na świecie ozywiona dyskusja na temat bakterii majacych
            tzw formę L czyli bez sciany komórkowej prowirusa. Pod katem i
            praktycznym jak je leczyć. Poza borelioza nie ma takiego przypadku,
            aby juz 20-40 dniowa antybiotykoterapia była skuteczna. I tak w
            gruźlicy podaje się kilka antybiotyków naraz przez co najmniej 6
            miesięcy, a w przypadku gruźlicy mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych
            przez ok 1 rok. Inny przyklad to np mykobakteriozy-wg powaznych
            naukowych towarzystw podaje się 2 antybiotyki przez 1 rok do nawet 2
            lat. Również leczenie trądu jest bardzo długie.
            Dlatego nie spodziewajmy sie efektów antybiotykoterapii w boreliozie
            od razu, ale po kilku miesiacach. W podanych wyżej chorobach
            spowodowanych przez bakterie majace formę L nie zmienia się
            antybiotykoterapii, np co 2-3 miesiące, ale te same antybiotyki
            podaje się długi okres czasu. Stąd coraz wiecej lekarzy w USA tak
            samo robi w boreliozie, wypytujac dokładnie pacjenta czy obserwuje u
            siebie tzw potocznie Herxy, czy po co najmniej 4-6 miesiacach jest
            już jakaś niewielka poprawa. Niestety w boreliozie praktycznie nie
            mamy mozliwosci wyhodowania tej bakterii i nastawienia antybiogramu-
            hodowle udaja się na specjalnych podłozach tylko w 5 do 25%
            przypadków. Ja jestem zdania ze zmienianie zestawu antybiotyków co 2-
            3 miesiace jest poprostu bezsensowne-jest to zbyt krótki okres
            czasu, aby rozeznać się, czy leczenie jest właściwe.
            Pozdrawiam
            Piotrek K
            • piotr.kurkiewicz Re: pytanie o TFX 06.05.08, 17:26
              Witam
              Pisalem już o tym w kilku miejscach-teraz po raz ostatni.
              Ceftriakson nie penetruje do cyst, a w nich są "uspione" bo w formie
              L krętki-zawsze trzeba podać coś na rozpad cyst.
              Krętki mogą być "uspione" takze w tzw makrofagach-do nich wnikaja
              jedynie tetracykliny(doxycyklina lub tetracyklina) lub makrolidy(np
              azitromycyna)-też zdaniem wielu lekarzy powinny być zawsze
              podawane.Niestety tylko tetracykliny i to w dużych dawkach tzw
              bakteriobójczych penetruja przez barierę krew-mózg do mózgu- to
              niejako leki pierwszego rzutu w neuroboreliozie(tak uwaza coraz
              wieksza liczba lekarzy). Być może także do mózgu penetruje i
              roksytromycyna, ktora -jako makrolid- też b db wnika do makrofagów.
              Ale trzeba ją podawać z chininą lub amantadyną, aby zmienic pH
              otoczki-wakuoli. Ja dlatego wolę tetracykliny i je podaję z
              tinidazolem
              Pozdrawiam
              Piotrek K
    • nataszkam Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 10.05.08, 16:31
      Panie Doktorze, wklejam tutaj Pana wypowiedź z wątku geodety, bo
      uważam, że jest bardzo ciekawa i pozyteczna, a tam może po prostu
      zaginać:

      Pozwolę sobie coś zasugerować
      Wielu, coraz wiecej!, lekarzy w USA leczacych borelioze i inne
      odkleszczowe choroby, uważa że niezmiernie ważne jest -obok
      antybiotykoterapii-wzmacnianie odporności i ochrona przed osteoporozą
      (powoduje potworne bóle kostne nie do odróznienia od bólu w np
      boreliozie). Wielu lekarzy praktyków u przewlekłych chorych ba
      boreliozę zaczyna stosować wyciagi z grasicy, w Polsce jest dostepny
      preparat TFX. Stosuje sie je w przewlekłych zakazeniach i procesach
      autoimmunologicznych, a do takich nalezy też borelioza.
      Obok TFX podają oni też preparaty bezposrednio działajace na komórki
      zerne, w tym na makrofagi. To co jest dostępne w Polsce to Shitake
      lub beta Glucan(otrzymywany własnie z Shitake) lub zioło Vilcacora.
      jest dużo publikacji na temat oddzialywania wit D na system
      immunologiczny. Duze dawki wit D np podaje sie przy zakazeniu
      Chlamydią.Wg koncepcji dr Marshalla jednak trzeba ograniczać
      spozycie wit D. Wiadomo bowiem ze w makrofagach moga być ukryte
      krętki "uspione" w formie L-a do tego trzeba niedopuszczać. Być może
      ma to zwiazek z wit D-stąd koncepcja dra Marshalla, aby ograniczać
      jej spozycie. Ale inna koncepcja głosi, że jeśli się poda duze dawki
      wit D, to ona-być moze wraz z wit C i jonami wapnia-tak zaaktywizuje
      makrofagii, że po pochlonieciu krętka boreliozy makrofag go
      zniszczy!!!Podobnie jest z Chlamydią.Burrascano i ILADS zaleca
      spozywanie wit D, konkretnie jej pochodnej alfa i nie zaleca
      ograniczania jej spozycia.
      Stąd bierze się koncepcja w lekoopornej boreliozie, by stosować:
      1 TFX
      2 Shitake lub Vilcacorę
      3 Wit D z kwasami Omega 3 i 6
      4 wit C(najlepiej naturalną-patrz najnowszy doniesienia:

      www.zlotemysli.pl-zdrowie-e book pt Witaminy, minerały)


      5 Wapń , ale nie w postaci weglanu wapnia lecz np cytrynianu(patrz e
      book jak wyzej)

      W tym kierunku ida powazne badania w kilku osrodkach naukowych w USA-
      oczywiscie obok antybiotykoterapii.
      ==============

      I od razu mam pytanie odnośnie witaminy D i wapnia- czy są to dawki
      profilaktyczne, jesli chory nie ma stwierdzonych niedoborów na
      podstawie badań laboratoryjnych, czy jednak większe? Obawiam się po
      prostu o ewentualne następstwa wzrostu poziomu tej witaminy i wapnia
      w oprganizmie, co nie bywa obojętne dla zdrowia. Czy podczas takiego
      wspomagajacego leczenia trzeba regularnie kotrolowac ich poziom we
      krwi, by nie przekraczać ich norm?
      • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 11.05.08, 07:29
        Witam
        Wit D jest w tej chwili zalecana, wraz z suplementacją wapnia, u
        kazdej osoby po 50 r życia-dawka wit D dobowa profilaktyczna u osoby
        dorosłej to nie 5 mikrogramów(jak jest na ulotkach preparatów np z
        wyciagów z wątroby dorsza lub rekina), ale 8-10 mikrogramów, a
        wapnia 1000mg.Jest to spowodowane tym ,że wskutek zanieczyszczenia
        srodowiska mało promieni slonecznych aktywuje prowitaminę D w
        skórze. Takie są zalecenia endokrynologów, także juz o tym się mówi
        w Polsce.Podaja to amerykanie i wielu naukowców w Europie.
        W chlamydii stosuje się mega=dawki wit D, nawet 16-20 mikrogramów.
        Jest wiele publikacji na temat działania wit D na układ
        immunologiczny-trwają na świecie intensywne badania np w zapaleniach
        czy nowotworach. Niedawno był na ten temat obszerny artykuł
        w "Medycynie po Dyplomie"
        Ja podaję tran w kapsułkach(wit D musi być podawana z tłuszczem-jest
        rozpuszczalna tylko w tłuszczu!) w dawce 10 mikrogramów w
        przeliczenie na wit D i wapnia 1000mg-jak u dorosłej osoby

        Odpowiadając na inne pytanie z forum:
        ceftriakson znakomicie penetruje do mózgu, a tetracykliny tylko w
        wysokich dawkach(znacznie slabiej niz ceftriakson). Ale tetracykliny
        maja tą zalete, że działaja prawdopodobnie i na formę L krętka
        boreliozy i -co b ważne- penetrują do tzw makrofagow, a w nich moga
        być też "uśpione" krętki w formie L-tych działań nie wykazuje
        ceftriakson. Co więcej są doniesienia ze krętek boreliozy b szybko
        po dostaniu się do organizmu żywiciela(np człowieka) przemienia się
        w formę L bez ściany komórkowej, na którą jest niewrażliwy
        ceftriakson, szerzej beta-laktamy(czyli penicyliny i cefalosporyny)
        Pozdrawiam
        Piotrek K
          • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 11.05.08, 10:03
            Odpowiedż dla swigonki: może warto spróbować Vilcacorę(znane zioło
            andyjskie, ma juz wiele badań naukowych, są próby zastosowania m in
            w nowotworach, jest wiele informacji na jej temat w internecie)
            Pozdrawiam
            Piotrek K
            • ka_wier Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 16.05.08, 10:34

              Witam Panie Doktorze,
              mam pytanie, w czerwcu 2007 ugryzł mnie kleszcz, po 2 miesiącach zaczęłam leczenie, trwało do listopada, oprócz rumienia nie miałam innych objawów.(doxy, azitro, tini)
              teraz chciałabym zajść w ciążę, ale oczywiście boję się, że mogłabym zarazić dziecko.

              czy jakiekolwiek badania mogą mi dać jakąkolwiek pewność, ze jestem na razie "bezpieczna"?
              nie robiłam pcr w Poznaniu ani western blotta, czy od tego zacząć?

              dziękuje za odpwiedź,pozdarwiam, karol
              • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 16.05.08, 21:08
                Witam
                Warto zrobić PCR RT i Western-Blot na boreliozę, a także badania na
                koinfekcje. Wiadomo że bartonella w zwierząt(kotów) przechodzi przez
                łozysko-brak danych u ludzi, nie wiadomo jak w pozostałych
                koinfekcjach
                Pozdrawiam
                Piotrek K
                    • ka_wier Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 18.05.08, 12:56
                      każdy z nas to wie...
                      nawet 100 badań negatywnych nie będzie dawało pewności że ich nie ma,
                      ale co innego robić?
                      czy jest jakaś alternatywa, od zapewniania sobie chwili spokoju negatywnymi wynikami?
                      • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 24.05.08, 21:08
                        Moje 3 grosze...
                        Krętki maja 3 formy:typowa ze ściana komórkową(na nią są wrażliwe i
                        amoksycyllina i ceftriakson, cefuroksym-czyli antybiotyki zwane beta
                        laktamowymi), w formie prowirusa(na nie nie działają beta laktamy,
                        ale prawdopodobnie tetracykliny czy makrolidy w duzych,
                        bakteriobójczych dawkach) i w formie cysty,a ją rozbijają
                        metronidazol czy tinidazol.Krętki w formie prowirusa moga znajdować
                        się we wnętrzu tzw makrofagów, a do nich wnikaja jedynie
                        tetracykliny lub makrolidy. Makrolidy praktycznie nie wnikaja do
                        mózgu.
                        Jesli ktoś ma neuroboreliozę to optymalny zestaw antybiotyków jest
                        następujacy:
                        1 antybiotyk beta laktamowy(penetruje do mózgu)
                        2 tetracyklina w dużej dawce(penetruje w duzej dawce do mózgu, także
                        wnika do makrofagów)
                        3 tinidazol(metronidazolu nie powinno sie łączyć z tetracyklinami)
                        Jeżeli teraz np z forum geodeta ma zestaw z azitromycyną, to ona
                        nie penetruje do mózgu. Cedax owszem wytłucze krętki w formie ze
                        scianą komórkową w mózgu, ale nie w formie L, które moga być ukryte
                        w makrofagach mózgu(zwą się komórkami dendrytycznymi)!!!
                        Pozdrawiam
                        Piotrek K
                        • gavko Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 26.05.08, 10:10
                          Panie doktorze, czy w takim razie zestaw Doxycyklina i Tynidazol
                          jest wystarczający na borelie? Ja biore jeszcze Rifampicyne na
                          Bartonelle. Nie brałem innych abx. Lecze sie już piąty miesiąc i mam
                          pytanie czy narazie pozostać przy tych abx czy może warto wprowadzić
                          inne i zobaczyć jak zareaguje organizm?
                          • piotr.kurkiewicz Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 26.05.08, 15:33
                            Witam
                            Ja uwazam że zestaw tetracyklina w dużej, bakteriobójczej dawce
                            (penetruje wtedy do mózgu)+tinidazol jest zestawem optymalnym na
                            samą boreliozę-ten zestaw testują w USA. Jedynym powaznym minusem to
                            nadwrażliwość na swiatło!!!Ale wiele osób leczonych makrolidami z
                            beta laktamami i lekiem na rozpad cyst ma niepowodzenia w leczeniu,
                            jeśli krętki zaatakowały mózg.Co więcej makrolidy trzeba podawać z
                            pochodną chininy lub amantadyną, a leki te maja szereg działań
                            niepoządanych.
                            Pozdrawiam
                            Piotr Kurkiewicz
                            • dx771 Re: Lekarz z Warszawy-cz 2 27.05.08, 19:15
                              piotr.kurkiewicz napisał:
                              Co więcej makrolidy trzeba podawać z
                              > pochodną chininy lub amantadyną, a leki te maja szereg działań
                              > niepoządanych.

                              Jakie są te działania nieporządane???
                        • nataszkam Tetracyklina... 27.05.08, 18:55
                          Byłaby to niezbyt optymistyczna informacja dla rodziców chorych
                          dzieci- tetracyklin długo (albo w ogóle) u nich się nie da stosować.

                          Na forum amerykańskim, u dorosłych jednak tetracykliny nie są za
                          często stosowane.
                          • piotr.kurkiewicz Re: Tetracyklina... 27.05.08, 20:20
                            Tetracykliny sa p/wskazane u dzieci.Są poszukiwania innych
                            antybiotyków, które są a/skuteczne w boreliozie,b/penetruja do mózgu
                            przez barierę krew-mózg,c/i jednoczesnie w dawkach terapeutycznych
                            wnikaja do makrofagów
                            SĄ NADZIEJE ŻE MOŻE PYRAZYNAMID okaże się skuteczny w
                            neuroboreliozie-on spełnia dwa pozostałe warunki,ale brak danych czy
                            niszczy krętki boreliozy
                            Piotrek K
                            • gavko Re: Tetracyklina... 29.05.08, 09:09
                              Napisał Pan

                              "Ja uwazam że zestaw tetracyklina w dużej, bakteriobójczej dawce
                              (penetruje wtedy do mózgu)+tinidazol jest zestawem optymalnym na
                              samą boreliozę"

                              Ale nie otrzymałem odpowiedzi konkretnej. Nie jestem lekarzem i
                              nie znam sie na tych wszystkich nazwach leków i ich grupach. Ja
                              biore na neuroborelioze Doxy, Tini, i rifampicyne na bartonelle.
                              Dalej nie wiem czy to najlepszy zestaw jaki moge brać? Nie brałem
                              innych abx. Lecze sie u pana właśnie. Abx biore piąty miesiąc na
                              takim zestawie i jeśli czytam że optymalny zestaw to inne leki to
                              pojawia sie pytanie czy nie powinienem zmienić?
                                • flork74 Re: Tetracyklina... 29.05.08, 11:11
                                  Panie Piotrze, czy można stosować antybiotyk jeśli wcześniej był już
                                  stosowany, chodzi mi o to czy jest on tak samo skuteczny na krętki?
                                  miałem zestaw z tetracylkiną ale przerwałem ze względu na słońce czy
                                  np. jak wrócę do tego zestawu jesienią będzie miało to sens?
                                  • michal056 Re: Tetracyklina... 29.05.08, 12:09
                                    A jakie sa te duże dawki?.Czy dawka 1500 tetracykliny to jest ta duża dawka?.Swego czasu Artur podawał ze dr.Donta znany LLMD, leczy głównie Tetracykliną w dawce1500 starając sie by leczenie trwało około 18 mc.Ponoć pacjeci po cichu brali 2000g bo byli niecierpliwi i chcieli szybszych efektów.Nie ma Artura o dr.Doncie cisza na forum.
                                    • piotr.kurkiewicz Re: Tetracyklina... 29.05.08, 15:16
                                      Witam
                                      Dawki doustne tolerowane antybiotyków z grupy tetracyklin to dawki
                                      podwójne niż jest na opakowaniu, czyli np doxycyklina 2 x 200mg(dla
                                      osoby dorosłej o wadze 75 kg)-wyższe trzeba podawać dożylnie.Dr
                                      Burrascano zaleca nawet 600mg, prof S.Donta wyższe.Są doniesienia że
                                      np doxycyklina w dawce dobowej 400mg dość db penetruje do mózgu-ja
                                      takie dawki zlecam pacjentom zazwyczaj.Leczenie długie, w przypadku
                                      neuroboreliozy minimum 1 rok-podobnie jest długie w grużliczym
                                      zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych, trądzie czy mykobakteriozach
                                      (choroby te wywołują bakterie majace formę L czyli prowirusa, jak
                                      krętek boreliozy)
                                      Pozdrawiam
                                      Piotrek K
                                      • franiolek1 Re: Tetracyklina... 29.05.08, 15:36
                                        Dr Donta opisal dokladnie swoje protokoly - leczy makrolidami,
                                        glownie klarytromycyna podawana z plaquenilem. Ten protokol ma byc
                                        stosowany wedlug Donty dosc dlugo. Minimum to 7 miesiecy, a jezeli
                                        jest reakcja ( herx lub poprawa) to protokol ma pbyc przedluzany o
                                        nastepne 7 i tak dalej.
                                      • piotr.kurkiewicz Re: Tetracyklina... 07.06.08, 08:04
                                        Witam
                                        Sprawdzałem w kilku leksykonach leków: doxycyklina jest ponoć lepsza
                                        niż preparat noszący nazwę całej grupy tj tetracyklina.Tak np podają
                                        Podlewscy w swoim "Leksykonie leków".Dlatego ja preferuję
                                        doxycyklinę, znacznie lepiej jest tolerowana jej postać
                                        rozpuszczalna czyli Unidox
                                        Pozdrawiam
                                        Piotrek K
                                        • plusewaplus Re: Tetracyklina... 11.06.08, 00:18
                                          Witam! choruje od 10 lat ,nie pamietam ukąszenia ale dlugo infekujacy czerwony
                                          plac na stopie..pozniej przez kilka lat mialam bole stawow..zapalenie nerwu
                                          kulszowego..obrzeki,ale wszystko jakos znosilam.Ostry atak boli zaczal sie ok.
                                          5 lat temu.Czesto trzeba bylo odbarczac kolana i brzlam tzw.blokady,ktore znow
                                          przez 2,3 mias. pozwolily mi jakos funkcjonowac.Ostatnie 3 lata sa
                                          tragiczne.Obrzeki dloni,koan potworne bole stawow i..wszystkie objawy tu
                                          opisywane.Bywalo,ze w nocy budzil mnie potworny bol oczu,ktore wyciskaly mi sie
                                          od tylu..Lekarz zlecil sterydy-metypred,ktory biore od 4 lat.Prosze
                                          powiedziec-jak on wplynal na moj organizm przy boreliozie(ostatnie badanie Igg
                                          0,15 a I gM 57,48) Caly czas lecze sie u reumatologa ,i stwierdzono u mnie
                                          oprocz przewleklej boreliozy rzs.Slyszalam ,ze przy boreliozie sterydy sa nie
                                          wskazane..Bardzo prosze o opinie-co by Pan radzil,czy prerwac leczenie?..kiedys
                                          probowalam i objawy stawowe sie poglebily?moze to zbieg okolicznosci z atakiem
                                          boreliozy..Bede wdzieczna za odpowiedz-Ewa
                                          • piotr.kurkiewicz Re: Tetracyklina... 11.06.08, 21:45
                                            Witam
                                            1. jesli u kogokolwiek jest ślad po ukąszeniu kleszcza,
                                            nieustępujący pod wpływem antybiotykoterapii(zwykle wielkosci 50
                                            groszówki)-TO KONIECZNIE TRZEBA GO USUNĄĆ CHIRURGICZNIE(to moze być
                                            tzw pseudo-ognisko pierwotne-ognisko rozsiewu krętków!!!)
                                            2.w Pani przypadku proponuję włączyć azitromycynę(stabilna w kwaśnym
                                            środowisku,ale można dodać arechin 1 tabl co II-gi dzień) 500mg co
                                            drugi dzień,po 1-2 miesiacach dołaczyć Tinidazol 2 tabl co II-gi
                                            dzień,a metypred stopniowo odstawiać poczawszy od 3 miesiąca,o ile
                                            jest poprawa(ale jeśli są Herxy, to pociagnąć Metypred przez 4-5
                                            miesięcy.Sterydy zmniejszają Herxy, a w późnej boreliozie często
                                            współistnieje proces autoimmunologiczny.
                                            3.koniecznie badania na koinfekcje, ale nie serologiczne(bo steryd
                                            hamuje powstawanie przeciwciał-immunosupresja) tylko PCR w Poznaniu
                                            4.koniecznie od razu probiotyk
                                            5.koniecznie tran w kapsułkach tak by wit D było 8-10 mikrogramów np
                                            Iskial 8 kaps+wapń(nie węglan wapnia)np Ostram czy wapń z muszli
                                            ostryg
                                            6.ja zawsze przy boreliozie stawowej podaję najlepiej Jointprotex
                                            (firmy CaliVita) lub Litozin Forte 2 x 3 kaps
                                            7. koniecznie dieta p/grzybicza+ nie smażone+ nie tluszcz zwierzęcy
                                            (najlepiej dieta wg dr E.Dąbrowskiej "Ciało i ducha ratować
                                            żywieniem")
                                            8. oslonowo na wątrobę Liv 52 3 x 1 tabl+Hepatil(lepszy na receptę
                                            heparegen)3 x 2 tabl
                                            9. Mg z wit B6(z posilkiem,bo na czczo daje biegunkę)
                                            Pozdrawiam
                                            Piotrek K
                                            • plusewaplus Re: Tetracyklina... 11.06.08, 22:10
                                              Dziekuje za szybka odpowiedz i reakce ze strony Pana doktora.Udam sie do lekarza
                                              po recepty.Mam pytanie Panie doktorze-dostaje co 3 mies.lek na
                                              kosci-bonviva-podobno bardzo skuteczny na odbudowe kosc i chrzesci-czy
                                              musialabym z niego zrezygnowac i zrezygnowac z rehabilitacji na ktora mam
                                              ustalony termin na 25 lipca?Nie wiem jak beda reagowac na moja terapie
                                              antybiotykowa?bo chyba musze o tym poinformowac szpital..czy zrezygnowac z
                                              leczenia? Bardzo dziekuje za pomoc i rade-pozdrawiam-Ewa
                                            • fionka21 Re: Tetracyklina... 12.06.08, 11:00
                                              Zaintersowało mnie to co napisałeś o tzw. pseudo-ognisku pierwotnym rozsiewu krętków. Mam w związku z tym parę pytań:
                                              - czy mógłbyś podać link do publikacji, żebym mogła przeczytać więcej?
                                              Jeżeli byłoby to niemożliwe to kolejne pytania:
                                              - czy usuwa się chirurgicznie sam ślad, czy z okładem, jeśli tak to jakiej wielkości/głębokości?
                                              - czy wycięty materiał powinien być przebadany, jeśli tak to pod jakim kątem i gdzie?

                                              Pytam o to, bo od pewnego czasu, po około 7 miesiącach abx, zaobserwowałam zmianę w wyglądzie sinobrązowego guzka, który miałam na skórze nogi od wielu lat. Guzek pojawił się po ukąszeniu latającego owada, dość dużego, którego nie zdążyłam upolować, a było to około 30 lat temu, na plaży w ówczesnej Jugosławii. Był przez te wszystkie lata, miał średnicę około 1,5 cm, nieco wypukły, tkliwy po naduszeniu. Nie interesowałam się nim do czasu, ale pod wpływem abx zmienił się: zrobił się płaski i....pojaśniał w środku. Takie mini-bull eye....

                                              Jeżeli moje podejrzenia są słuszne - choruję ponad 20 lat dłużej, niż do niedawna myślałam. Objawy też miałam, tyle że tłumaczyłam je sobie bieżącymi przyczynami lub nie zastanawiałam się co było przyczyną dolegliwości, skoro same ustępowały wink

                                              Bardzo proszę o odpowiedzi na powyższe pytania.

                                              Pozdrawiam, Anka