Dodaj do ulubionych

Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest?

14.12.08, 14:20
Witam wszystkich serdecznie. Dopiero wczoraj wpadłam na Wasze forum
i dech mi zaparło bo cudownie się Was słucha. Jak to możliwe, że do
tej pory nic o Was nie wiedziałam? Chyba miałam "klapki bb" na
oczach. Od roku śledzę z uwagą wszystko co dotyczy bb a w
szczególności forum, gdzie jest jedna i tylko jedna prawda. A ja
mam wątpliwości...Wreszcie bez stresów mogę zadać pytanie wiedząc,że
mnie nikt nie ochrzani{mam nadzieję}i nie wyśle do FAQ. A oto one:
Rok temu zrobiłam badania WB IgM ujemny, IgG dodatni{p31+p39+}
Elisa w Lublinie babeszioza{-}
bartonella quintana IgG {+}256
-//- henselae IgG {+}256
jersinioza IgG{+}142
erlichioza IgG{+}256
mykoplazma IgM{-} IgG{+}15NTU/ml
chlamydia pneumoniae {+}32 psittaci i trachomatis{-}
Z tego wynika,że bb wraz z koinfekcjami przechodziłam a p-ciała są
bo być muszą, ponieważ ugryzł mnie kleszcz. Ale ten kleszcz ugryzł
mnie ponad 30 lat temu. Jak to możliwe,żeby p-ciała utrzymywały się
przez tyle lat na tak wysokim poziomie? Czy to wogóle możliwe? Rok
temu pod wpływem bezradności, bólu, niemocy, strachu, szoku i
jeszcze nie wiem czego rzuciłam sie na leczenie jak lwica. Wtedy
myślałam, że tylko potężne ilości antybiotyków mnie uratują.
Wytrzymałam tylko 4 m-ce. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale organizm
zaczął się buntować. Do fizycznego bólu doszedł ból psychiczny.
Przestałam sobie radzić sama ze sobą. To było straszne.I tu przyszło
opamiętanie. Pomyślałam, że nie dość że nie mogę chodzić to jeszcze
mam zostać wariatką? Mam 49 lat. Czy jestem stara? Dla moich dzieci
pewnie tak...ale mój mąż mówi, że najpiękniejsze lata jeszcze przed
nami. Posłuchałam go.
Pozdrawiam i proszę nie rezygnujcie z prowadzenia tego forum.
Jeszcze znajdą się zbłąkane owieczki.
Obserwuj wątek
    • maria.50 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 14.12.08, 18:20
      Ja też bym chciała wiedzieć co mi jest,a jeszcze bardziej chciała bym się tego
      wszystkiego pozbyć!!!
      Nie zakrzyknę:dobrze,ze"wreszcie" do nas trafiłaś!
      Powiem tak: witam ewawr w naszych progach,gdzie wszyscy staramy się podążać tą
      samą trudną drogą,którą pokręcił nam krętek,a wszyscy mamy jeden cel-ukręcić mu
      łeb!!!
      Tu nikt nikomu nic nie nakazuje,nie zakazuje a dialog jaki się tu toczy,służy
      nam wszystkim i pomaga w rozwiązywaniu szeregu nurtujących nas pytań,wątpliwości
      i zawiłości tej pokrętnej choroby.
      Tu też nie otrzymasz diagnozy i nikt tu nikogo nie leczy!
      • aqarel Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 14.12.08, 22:40
        Ewo.
        To dobrze że słuchasz swego ciała.... a czy dobrze zrobiłaś, czas
        pokaże. Wiesz co w Tobie siedzi w razie pogorszenie możesz podjąć
        leczenie. Masz wierzyć swemu mężowi, On ma raję najpiękniejsze lata
        są przed Wami. Jesteśmy w podobnym wieku, ja się leczyłem 40 dni
        w 2007r. Mimo że miałem jeszcze leki przestałem je brać po 40 dniach
        (nie planowałem czasu leczenia)...po prostu pewnego dnia podczas
        cofania samochodem mogłem zrobić pełny obrót przez prawe ramię
        i zobaczyć przez tylną szybę , co jest za samochodem!!!!
        Bardzo dużo czytałem o boreliozie i doszedłem do wniosku że to jest
        ten czas by zakończyć leczenie.
        Po roku wiem że dobrze zrobiłem podejmując leczenie i kończąc je
        w chwili dobrego samopoczucia ..życzę Tobie byś za jakiś czas mogła
        to samo powiedzieć.
        Ten rok był dla mnie magiczny, robiłem rzeczy o których wcześniej
        nie myślałem. Mogę np. powiedzieć o sobie – jestem maratończykiem,
        maratończykiem na miarę swych możliwości....ale nim jestem. smile
        Przebiegłem „Bieg Katorżnika” a jak ten bieg wygląda można poczytać
        tu www.kujawinski.com/index.php?id=45&id2=22
        Po przeczytaniu tego artykułu ...pomyślałem że może ja dam radę ten
        bieg ukończyć....dałem radę!!!
        Wszystkim leczącym się życzę magicznych chwil by kolejne dni były
        lepsze od poprzednich. Byście wybrali życie w „realu” a nie na
        forach czy czatach.
        ------
        Rower,bieg,pot,ból,ciągłe zmaganie się ze swym ciałem....
        To jest mój świat...

        • sylm8 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 15.12.08, 00:03
          Aqarel, gratulacje w temacie biegu smile!
          Podziwiam!
          Sama dostrzegam w swoim życiu kilka pozytywów, które zawdzięczam właśnie zachorowaniu, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało.
          I masz rację forum nie powinno zastępować życia.
    • kotakot1984 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 14.12.08, 21:25
      Ewo, fanie że do nas trafiłaś wink (tj tfu tfu niefajnie że masz bb
      ale jeśli już ją masz to lepiej na nią spojrzeć z różnych
      perspektyw ;P)

      Co Cie słoniło do rozpoczęcia leczenia rok temu? To że weszłaś
      kiedyś na forum o bb , przeczytałaś te straszne rzeczy ,
      przestraszyłaś się (jak chyba powiedzmy sobie szczerze my wszyscy)
      przypomniałaś sobie że miałaś daaawno temu kleszcza i ciach -
      bierzemy abx czy też wój stan zdrowia był zły?
      Tj mówiąc w skrócie czy leczyłaś wyniki czy objawy? Jeśli to
      pierwsze to nie zawsze jest chyba dobry pomysł zwłaszcza po 30
      latach, jeśli to drugie to już musisz się zdać na zdanie dobrego
      lekarza a najlepiej 2 - jednego "alternatywnego" i 1 standardowego

      (tu jest pewnie problem żeby znaleźć kogoś rozsądnego, jeśli chodzi
      o stronę naukową to chyba najlepiej funkcjonuje Białystok, ja jak
      zdecyduje się leczyć ponownie to mam taki schemat że najpierw udam
      się do jednego z lekarzy forum bb (pewnie będzie to dr z Zabrza bo
      olewające podejście do pacjętów dr B mnie przeraża ale to już temat
      na inny wątek), potem pojadę do Białegostoku z kompletem badań i
      prywatnie spróbuje uzyskać opinię. Nie wiem co to da ale tok
      postępowania wydaje mi się prawidłowy ;P)

      Pozdrawiam i zdrówka życzę wink


      • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 14.12.08, 22:47
        Dzięki Maria i Kotakot za ciepłe przyjęciesmile Oj, zakręcone te
        krętki,byleby dało się jakoś je odkręcić...Co mnie skłoniło do
        leczenia? Już mówie. Ostateczność. Pewnego listopadowego dnia nie
        mogłam wstać z łóżka. Wysiadł mi staw kolanowy do tego stopnia, że
        nie mogłam stanąć na nodze. Drugie też bolało,ale nie aż tak.
        Zaczęły się wędrówki od-do lekarza. Synwisc w kolano 3 zastrzyki i
        nic. A miało być jak nowe. W końcu zrobiłam usg i okazało się że
        chrząstka stawowa jest bardzo zniszczona-chondromalacja III stopnia.
        Oczywiście lekarz od razu powiedział że trzeba zrobić artroskopie.
        Owszem, pewnie bym się zgodziła, gdyby to dotyczyło jednego stawu.
        Ale tego szczęścia to u mnie więcej:prawa kostka, lewe kolano, prawy
        bark, prawy kciuk, no i oczywiście szyja. A tak wogóle to staw
        kolanowy zesztywniał i spuchł 3 lata temu i tak jest do dziś. Ale to
        nie wszystko. Wcześniej miałam półroczne dolegliwości: ból
        kręgosłupa-po pół roku samo przeszło, kołatanie serca /niesamowite
        wrażenie/ też półroczne, półroczna angina, zapalenie oskrzeli też,
        oczywiście co miesiąc nowy antybiotyk-wiadomo to się inaczej nie
        leczy, półroczne stany podgorączkowe, sezonowe swędzenie skóry
        okolice barków tzn zawsze latem, no i oczywiście wieczny kaszel,
        nocne poty i kac gigant.I takie tam... I co to wszystko przypomina?
        No właśnie. I tak tam trafiłam. Przestraszyłam się? O nieeee. Byłam
        przerażona, byłam w szoku ,wyłam w niebogłosy a serce siekało mi się
        na kawałeczki. Nie da się ukryć-potrafią wstrząsnąć. Stąd moja wola
        walki z ta okrutną chorobą. Ale narazie mam dość lekarzy, dość tego
        co mam, bo nie wierzę że to bb. Napewno jest jakiś "czynnik" który
        niszczy moje chrząstki, ale narazie dam mu spokój. Może jakoś się
        dogadamy? Może uda się współżyć w symbiozie? Ja jemu on mi?
        Zobaczymy. Truć zawsze się zdążę. A tak na marginesie co sądzicie?
        Mam bb?
        Pozdrawiam
        • sylm8 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 14.12.08, 23:52
          Ewa, nie wiem jak inni, ale ja nie czuje się na siłach odpowiedzieć na takie
          pytanie czy masz bb.
          Prawdopodobne, że kleszcz Cię zaraził borelią bo 2 paski masz charakterystyczne.
          Poza tym to są wyniki sprzed tego 4-miesięcznego leczenia jeżeli dobrze
          zrozumiałam. Ciekawe by było jak teraz po kilku mcach od leczenia wyglądają
          twoje wyniki. Taka erlichia powinna się np dosyć łatwo wyleczyć doxycykliną o
          ile dobrze pamiętam.
          Poza tym w większości infekcji IgG świadczy o przechorowaniu - ale nie wiem jak
          długo mogą się utrzymywać.
          Żeby określić stan zakażenia trzeba by np. dla takiej jersiniozy badać IgG, IgM
          i IgA.
          Dobra diagnostyka to podstawa, a potem dobry lekarz do interpretacji i ew. leczenia.

          Ewo, nie wiem czy masz bb, ale na pewno masz fajnego męża.
          Dobrze mówi, wszystko jeszcze przed wami. Dobrze, że możesz iść po to wszystko z
          kimś bliskim.
          Tak trzymajciesmile

          • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 15.12.08, 10:26
            Wow! Aqarel. Czapki z głów. Podziwiam.
            Bardzo podoba mi się tytuł "Pokonać ból"....
            Sylm. Dzięki za dobre słowo.
            Tak. Rzeczywiście są to wyniki badań sprzed leczenia. Po 4 mcach
            zawieszenia w próżni olałam "to co mam". Nie poszłam do żadnego
            lekarza, nie robiłam żadnych badań, nie chciałam mieć z tym nic
            wspólnego. Ale muszę przyznać, że te 4 mce nie poszły na marne.
            Z wszystkich dolegliwości pozostały tylko stawowe. Kaszel minął,
            wreszcie mogę oddychać pełną piersią, serducho też równiutko tyka i
            ogólnie czuję się ok. Jedynie mam kłopoty z chodzeniem. Muszę b.
            ostrożnie chodzić bo jak żle stanę to ból ścina mnie z nóg.
            Dosłownie. Inne stawy też działają na zasadzie przeszywającego bólu
            ale na szczęście tylko przy ruchu. Nie bolą na wciąż. I można tak
            żyć. Da się żyć. Antybiotyki to cud XX wieku. Ale metoda
            wieloletniego faszerowania się nimi zupełnie do mnie nie przemawia.
            Mamy XXI wiek. Czas na nowy cud. Poczekam na niego, jeśli dam rade.
            Pozdrawiam. ewa
            • zgoorek Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 15.12.08, 12:37
              Witaj, ewowr.
              Trudno powiedzieć, że się cieszę, bo oczywiście byłoby lepiej,
              gdybyśmy takiego wsparcia nie musieli szukać. Ale skoro musimy, to
              witaj - w kupie raźniej smile
              Czy jesteś stara, czy nie - zależy od Ciebie. Mam więcej lat od
              Ciebie - i nic z tego nie wynika. Nie daj sobie wmówić. Na starość
              się nie choruje, ale na choroby. Fajnie, że masz oparcie w mężu - to
              już dużo.
              Faktycznie nastroje na "tamtym" i naszym forum bywają skrajnie
              różne. Może tam trafiają tylko ciężej chorzy? Trudno powiedzieć.
              Staramy się nie oceniać, choć często bywamy oceniani (w 95%
              nieprzyjemnie, w 5% - obojętnie).
              • aqarel Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 16.12.08, 12:33
                Dzięki za pochwały... ponoć na „starość” robi się to o czym się
                marzyło za młodu.
                To u Ciebie z tym chodzeniem jest tak jak z seksem u jeży-”muszą to
                robić ostrożnie”. smile
                Myślałaś może o wykonaniu rezonansu magnetycznego stawu, usg to
                słabiutkie badanie.
                Jeśli się zdecydujesz na rezonans to wybieraj ośrodeki medycyny
                sportowej .
                Ja polecam Wrocław, takie badanie uchroniło nas przed zbędną
                operacją kolana.
                Ewo dla Ciebie i Twego chłopa....no i dla innych smile

                pl.youtube.com/watch?v=ziThYl6B2vw&NR=1
                Metallica - Nothing Else Matters

                Jesteśmy sobie tak bliscy 
                Niezależnie od tego, jaka odległość nas dzieli 
                Nasze serca nie mogą już sobie więcej ofiarować 
                Ufać będziemy sobie zawsze 
                I nic innego się nie liczy 

                Nigdy nie otwierałam się w ten sposób 
                Ale to przecież my decydujemy jak chcemy przeżyć życie 
                Tego wszystkiego nie mówię ot tak sobie 
                Nic innego się nie liczy 

                Szukam ufności i znajduję ją w tobie 
                Każdy dzień odkrywa dla nas coś nowego 
                Umysły nasze są otwarte na odmienny punkt widzenia 
                I nic innego się nie liczy 

                Nigdy nie dbałam o to, co oni robią 
                I nie dbałam o to co wiedzą 
                Bo wiem, że 

                Jesteśmy sobie tak bliscy 
                Niezależnie od tego, jaka odległość nas dzieli 
                Nasze serca nie mogą już sobie więcej ofiarować 
                Ufać będziemy sobie zawsze 
                I nic innego się nie liczy 

                Nigdy nie dbałam o to, co oni robią 
                I nie dbałam o to co wiedzą 
                Bo wiem, że 

                Nigdy nie otwierałam się w ten sposób 
                Ale to przecież my decydujemy jak chcemy przeżyć życie 
                Tego wszystkiego nie mówię ot tak sobie 
                Szukam ufności i znajduję ją w tobie... 

                Nigdy nie dbałam o to, co oni mówią 
                Nigdy nie dbałam o to, w co grają 
                Nigdy nie dbałam o to, co robią 
                I nie dbałam o to co wiedzą 

                Bo wiem, że Jesteśmy sobie tak bliscy 
                I nic innego się nie liczy... 

                tłum. ~Stream
                • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 16.12.08, 22:09
                  Dzięki.Po raz drugi WOW!. Nie dość że sportowiec to jeszcze z
                  wrażliwą duszą. A na dodatek łamiący wszelkie prawidła i zasady z
                  forum obok. Gratuluję sukcesu w pokonaniu choroby! 40 dni! Ach,
                  pozazdrościć! Cieszę się, że tak szybko pozbyłeś się dolegliwości i
                  nie musiałeś misiącami się truć. Znaczy to, że każdy organizm jest
                  indywidualny i nie można wszystkich chorych brać pod wspólny
                  mianownik. Koniec. Kropka.
                  Co do rezonansu to nie było potrzeby, ponieważ opis na usg był
                  bardzo wyczerpujący. Nie będę cytować bo może byś się obraziłwink ja w
                  każdym razie nie wiem w którym miejscu bardziej mnie obrażają.
                  Apropos. Fajne o tych jeżach.
                  Pozdrawiam
                  • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 21.01.09, 18:42
                    Witam wszystkich i o zdrowie pytam.
                    Dni mijają a dolegliwości jak były tak są. Nie ma dnia w którym nie
                    zastanawiałabym się co mi jest. Jest możliwe, że krętki niszczą moje
                    stawy, ale coraz częściej myślę, że to nie one są sprawcami moich
                    dolegliwości. Bo dlaczego po tylu latach zaatakowały z taką siłą nie
                    ujawniając się (IgM ujemne)? To wszystko jest takie niezrozumiałe.
                    Zastanawiam się nad chorobą autoimmunologiczną. Oczywiście sama na
                    to nie wpadłam. Rozmawiałam ze znajomą, której mama jest lekarzem
                    sądowym i to ona zasugerowała albo bb albo choroba
                    autoimmunologiczna. Z tego co przeczytałam to mogę ją brać pod
                    uwagę. Czy ktoś z Was to przerabiał?
                    Pozdrawiam
                    • asia525 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 21.01.09, 20:54
                      Masz dodatnie IgG - ten wynik + objawy to rozpoznanie boreliozy. W późnej
                      boreliozie rzadko kiedy jest dodatnie IgM, często wszystkie testy są ujemne.
                      Dlatego podstawą do rozpoznania choroby są objawy.
                    • zgoorek Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 21.01.09, 23:37
                      Wydaje mi się, że jedno drugiego nie wyklucza: borelioza pod wieloma względami osłabia układ immunologiczny, więc chyba należałoby ją zaliczać do autoimmunologicznych. Niestety.
                      • stachenka Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 22.01.09, 00:22
                        Autoimmunologiczne nie polegają przypadkiem na "przedobrzeniu", a nie osłabieniu
                        układu odpornościowego?
                        • lastszogun Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 22.01.09, 01:09
                          hmm...
                          nie tyle przedobrzeniu co otumanieniu i ogłupieniu układu odpornoscowego
                          heheh
                          • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 22.01.09, 07:14
                            Dlaczego borelioza? Przecież równie dobrze możnaby te wyniki
                            sklasyfikować jako choroba autoimmunologiczna. Wszyscy tak łatwo
                            przyjmujecie bb jako pewnik, ale to nie może być wyrocznią. Ja wiem,
                            że nikt zdrowy tu się nie pojawia bo po co. Próbujemy znależć
                            odpowiedż co nam tak naprawdę dolega.Wiem, że są tu chorzy jedni
                            ciężko inni mniej ale dla każdego jego problem jest najważniejszy bo
                            nie może funkcjonować normalnie. To skłania do poszukiwań. Ja nadal
                            nie wierzę, że kleszcz który ugryzł ponad 30 lat temu dopiero teraz
                            się ujawnił. Przecież krętek miał tyle okazji - przechodziłam różne
                            choroby - organizm był osłabiony a on dalej czekał? Pozatym jak sami
                            wiecie jest niewiele osób, których potężne dawki abx wyleczyły.
                            Chyba, że tych z wczesną bb. Nie chcę nikogo zniechęcać do leczenia
                            się tą metodą bo przecież sama przez to przechodziłam i wtedy nic na
                            świecie nie odwiodłoby mnie od takiego leczenia bo byłam przekonana,
                            że to jedyna droga. A teraz wiem że nic nie wiem.
                            • asia525 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 22.01.09, 12:08
                              Nie masz racji. Jest BARDZO DUŻO osób, które wyleczyły się z boreliozy
                              prawidłową antybiotykoterapią. Osoby, które trafiają na forum i które opisują
                              swoje zmagania z boreliozą to tylko "ogon" - jeśli oceniasz na ich podstawie to
                              grubo się mylisz. Zdecydowana większość nie pisze na forum, bo są chorzy,
                              rozpoznają chorobę, leczą się i zdrowieją - o czym tu pisać? Pomijając brak
                              dostępu do internetu nadal olbrzymiej części naszego społeczeństwa.
                              • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 22.01.09, 12:44
                                Może i nie mam racji, ale poczekajmy z wnioskami czy jest to napewno
                                jedyna terapia i czy napewno te osoby są wyleczone Przecież nawet
                                lekarz forumowy powiedział, że nie każdą długotrwałą bb da się
                                wyleczyć do końca tzn mągą nastąpić nawroty.
                                Piszesz o braku dostępu do internetu. To jak ci chorzy się leczą? U
                                klasycznego dr klasyczną metodą? Przecież innej oficjalnie nie ma.
                              • zgoorek Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 22.01.09, 17:03
                                asia525 napisała:

                                > Nie masz racji. Jest BARDZO DUŻO osób, które wyleczyły się z boreliozy
                                > prawidłową antybiotykoterapią. Osoby, które trafiają na forum i które opisują
                                > swoje zmagania z boreliozą to tylko "ogon" - jeśli oceniasz na ich podstawie to
                                > grubo się mylisz. Zdecydowana większość nie pisze na forum, bo są chorzy,
                                > rozpoznają chorobę, leczą się i zdrowieją - o czym tu pisać? Pomijając brak
                                > dostępu do internetu nadal olbrzymiej części naszego społeczeństwa.

                                Mam wątpliwości: wbrew temu, co piszesz, dostęp do netu w Polsce ma dzisiaj ponad 40% ludzieńków. Mało tego: ci, którzy go nie mają, mają krewnych i znajomych, którzy mają dostęp.
                                Dlatego mało prawdopodobne wydaje mi się, że większość chorych na Bb. jest prawidłowo diagnozowana, leczona i wyleczona - a w internecie o tym cisza.
                                Nie żyję na wyspie bezludnej. Znam kilku leśników z potwierdzonymi objawami boreliozy - nieleczonych lub niby-leczonych. Na przyjęciu u jednego z nich - gdy zapytano mnie o moją stronę internetową, to potem już tylko słuchałam - niczego nie sugerując. Nasłuchałam się o wielu przypadkach wołających o pomstę do nieba.
                                Czemu moi znajomi nic nie wiedzą o nikim w tej - jak piszesz - zdecydowanej większości wyleczonych? Nasze kontakty to nie tylko internet - i całe szczęście wink
                                • asia525 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 22.01.09, 20:42
                                  Przepraszam, napisałam nieprecyzyjnie. Większość pacjentów z tych leczonych
                                  niestandardowo leczy się dobrze. Oni właśnie nie piszą na forum internetowym, bo
                                  nie mają takiej potrzeby.
                                  • 1-ludka Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 22.01.09, 21:39
                                    Ja mam tylko dodatnie igM a diagnoza brzmi borelioza stadium drugie
                                    lub trzecie (czyli najgorsze)lub neuroborelioza.Leczenie podjelam
                                    dopiero po pozytywnym tescie i objawach(prawie pelnych)Tak wiec nie
                                    wiem czym masz BB.A co do choroby autoimmunologicznej to jest
                                    50/50.Ja przez 4 lata chorowania nazwe choroba immunologiczna
                                    slyszalam z 20 razy od roznych specjalistow.Nie wiem,to ty musisz
                                    szukac (razem z lekarzami)Pozdrawiam
                                    • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 24.01.09, 08:19
                                      Dzięki Ci 1-ludka
                                      To nie jest tylko dodatnie IgM. Ty po prostu masz boreliozę! Masz
                                      szczęście w nieszczęściu bo w tym przypadku nie ma cienia
                                      wątpliwości co do leczenia. Wiesz z czym walczysz. Aż chce mi się
                                      powiedzieć że Ci zazdroszczę. Wiem że to nie na miejscu, wybacz, ale
                                      to tylko potwierdza moje wątpliwości.
                                      Pozdrawiam
                                      • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 01.02.09, 11:06
                                        Skoro już tak intensywnie się zastanawiam nad tym czy mam bb czy
                                        nie, to podzielę się z Wami kolejnym moim wnioskiem do jakiego
                                        doszłam. Otóż będąc swojego czasu na antybiotykach byłam na ścisłej
                                        diecie ze względu na candida tzn praktycznie niewiele jadłam, bo
                                        wszystko było gorzkie i nie smakowało na to co jadłam, więc
                                        ograniczyłam się do 1 kęsa czegokolwiek aby zjeść abxy. Po 3 m-cach
                                        byłam 14 kg lżejsza. Teraz zastanawiam się czy właśnie to
                                        niedożywienie nie spowodowało, że organizm pozytywnie zareagował bo
                                        zaczęłam chodzić a ta niemożność chodzenia była dla mnie najgorsza.
                                        Ale to już historia. Teraz zastanawiam się czy to może dieta
                                        przypadkiem nie zadziałała dobroczynnie? To powiedzenie każdy z Was
                                        zna "jesteś tym co jesz". Może przyczyną wszelkich zaburzeń
                                        organizmu jest właśnie nieodpowiednia dieta? Zdaję sobie sprawę że
                                        zniszczonych chrząstek organizm nie zregeneruje ale może odpowiednia
                                        dieta zatrzyma degradację. Nie wiem czy jest tutaj wiele osób z
                                        problemami stawowymi ale jeżeli są to mam prośbę poradżcie co
                                        robicie jak boli? Czy próbowaliście jakiejś diety? Czy też przyszło
                                        komuś do głowy oczyścić organizm, bo być może od tego należałoby
                                        zacząć? Co sądzicie?
                                        Pozdrawiam.
                                        • sylm8 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 02.02.09, 00:32
                                          Ewo(wr), ja tez się zastanawiałam wielokrotnie nad rzeczami o których piszesz. W szerszym nawet kontekście niż sama dieta.
                                          Już o tym gdzieś nawet pisałam - że tak sobie myślę, że jeśli zastosować same dodatkowe zalecenia Burrascano, bez Antybiotyków (!) to powinna być spora poprawa - dieta antygrzybicza, bezcukrowa, zdrowa, niskokaloryczna, regularny ruch ( codzienne ćwiczenia, czy raczej co drugi dzień wg zaleceń ) - czyli dbałość o formę bez forsowania, dużo tlenu, brak stresu, zero alkoholu, zero fajek, drzemka zawsze kiedy dokucza zmęczenie itd, itp.
                                          Jak miało by się nie poprawić ?- wg mnie doskonałe zalecenia.
                                          Tylko chcieć zastosować.
                                          ( najlepiej jak Aqarel powie coś na ten temat jeszcze, bo wygląda jakby tak właśnie zdrowo żył, ale nie wiem, tylko tak sobie myślę ).

                                          Osobiście mam spory kłopot z tymi zaleceniami, może dlatego tak marnie mi to leczenie szło?
                                          Nawet diety w czasie antybiotyków nie stosowałam, co ( niestety sad ) oznacza, że nie schudłam, a przydałoby się.
                                          Bo może być w tym zdaniu sporo prawdy - "jesteś tym co jesz".

                                          Na dodatek myślę, że chodzi nie tylko o jakość ale i ilość jedzenia - nadmierna działa trochę jak trucizna - zmusza ciało do większego wysiłku, żeby to przerobić.
                                          Nie wiem czy tak jest, ale tak gdzieś czytałam, że w większości ostrych chorób apetyt się wyraźnie zmniejsza i jest to naturalna obrona przed dodatkowym obciążaniem organizmu, który ma rezerwować siły na walkę z chorobą, a nie na trawienie jedzenia.
                                          Z tym, że to mogą być tylko teorie wyznawców głodówek zdrowotnych - bo nie wiem gdzie to czytałam.

                                          Czy mi się zdaje , czy ludziom trudniej jest się zdecydować na samą dietę, a łatwiej jeśli to element antybiotykoterapii?
                                          Tak myślę kiedy czytam różne wpisy, ale też mnie nawet łykanie antybiotyków nie zmobilizowało.
                                          • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 02.02.09, 16:56
                                            Dzięki za poparcie. Masz rację. Bardzo trudno wspomagać się dietą,
                                            zwłaszcza jak człowiekowi jest źle, albo coś dolega. Ciężko
                                            zrezygnować z powszechnych dobroci, które są w zasięgu ręki. Do
                                            antybiotyków podchodzimy z szacunkiem, bo przecież one tyle chorób
                                            potrafią zwalczyć. Nie bierzemy pod uwagę, że proste pożywienie
                                            także może być lekarstwem. No cóż, ja także lekceważyłam istotę
                                            odżywiania, ale zamierzam to zmienić. Lepiej póżno niż wcale.
                                            • sylm8 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 02.02.09, 22:51
                                              Aha, przypomniało mi się, że moja koleżanka która ma łuszczycę i łuszczycowe
                                              zapalenia stawów ma od regularnego lekarza zalecenia dietetyczne, nie pamiętam
                                              jakie dokładnie ale na pewno ma zabronioną wieprzowinę i wołowinę.
                                              Jak ją spotkam to dopytam.
                                              Wrzuciłam w Google hasło zapalenie stawów i dieta - i są reklamy diet które maja
                                              wyleczyć wszystko.
                                              Załączam jeden plik, który wygląda "poważniej";

                                              www.reum.am.wroc.pl/HC19-Dieta%20w%20rzs%20-Terapia.pdf
                                              - jest tam napisane, że w głodówce nie tylko większość odczuwała poprawę ale też
                                              spadały markery zapalenia - choć tylko na czas głodówki.
                                              Ale Ewo, rozsądnie i z rozwagą do tego podejdź.

                                              A że nadmiar jedzenia szkodzi zapewniam wszystkich - od 3 tygodni nie palę i jem
                                              wszystko co mi w ręce wpadnie i czuję się okropnie - nawet zginać się nie mogę i
                                              to wcale nie z powodu bólu stawów sad
                                              Ale to mam nadzieję przejściowe i stopniowo będzie z górki.
                                              A więc jak widzisz też postanowiłam żyć zdrowiej smile
                                              • zgoorek Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 02.02.09, 23:10
                                                Co do głodówki, to konsekwentnie wszędzie piszą, że nie wiadomo, jak skutkuje przy boreliozie. Wydaje mi się, że przy osłabionym systemie immunologicznym głodówka może okazać się wręcz szkodliwa. Nie mówię o diecie, ale o pełnej głodówce.
                                                • sylm8 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 02.02.09, 23:22
                                                  Oczywiście nie namawiam Ewy na głodówkę, tylko odnoszę się do tego, co napisała
                                                  wcześniej - że podczas antybiotykoterapii niewiele jadła przez ok. 3 mce ( o ile
                                                  dobrze zrozumiałam ).
                                                  • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 03.02.09, 07:31
                                                    Dzięki za zainteresowanie sylm i zgoorku. Nie martwcie się, że dieta
                                                    czy głodówka może mi zaszkodzić skoro dotychczasowe odżywianie -
                                                    mniemam - nie jest właściwe. Aktualnie jestem co do tego przekonana.
                                                    Czytając wiele artykułów zauważyłam,że diety wpływają dobroczynnie
                                                    na przebieg choroby. Znalazłam dietę oczyszczającą trwającą 6 tyg.
                                                    0 cukru, 0 tłuszczów, 0 białka, sól tylko morska, żadnych
                                                    konserwantów i przetworzonych produktów. Można jeść warzywa i owoce.
                                                    Ta dieta zaliczana jest do głodówkowej mimo, że się nie głoduje winkno
                                                    i jak każda dieta jest kontrowersyjna ale do mnie przemawia.

                                                    Sylm. Gratuluję rzucenia fajek. Ja próbowałam wielokrotnie, ale
                                                    kończyło się to dodatkowymi kg, mój rekord 7 mcy + 10 kg więc
                                                    narazie sobie daruję. Kiedyś rzucę. Ale za Ciebie trzymam kciuki.

                                                  • zgoorek Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 03.02.09, 15:16
                                                    Też gratuluję. Mnie w kwietniu minie 4 lata, od kiedy papierosy zamieniłam na Orbit bez cukru. Wiem, ani to eleganckie, ani smaczne (szczególnie po trzeciej pastylce), ale chyba lepsze od fajek.
                                                    Powodzenia smile
                                                  • 1-ludka Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 03.02.09, 15:28
                                                    Ja tez od pazdziernika nie pale ale musze sie przyznac ze niekiedy
                                                    mam taka ochote......no i tez 10kg+ Pozdrawiam
                                                  • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 08.02.09, 00:21
                                                    Szlag by to trafił!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Jestem wsciekła na wszystkie kleszcze świata.
                                                    Zrobiło się trochę cieplej i już czychają na nas.
                                                    Właśnie wyrwałam sobie kleszcza!
                                                    Usadowił się we włosach . To było strasznesad
                                                    I się zaczęło.... Czy był zarażony?
                                                    Co mam zrobić?
                                                    Chyba wpadam w paranoję, ale po prostu się boję.
                                                    Swędzi mnie cała skóra i mam wrażenie, że krętki
                                                    dobierają się do mnie.
                                                    Nienawidzę tego dziadostwa!!!!!!!!!

                                                  • zgoorek Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 08.02.09, 08:10
                                                    Qrde, w lutym - to faktycznie paranoja! Chociaż temperatury są
                                                    wczesnojesienne. Gdzie Cię dorwał?
                                                    Chyba wzięłabym serię min. 14-dniową antyboli. Współczuję bardzo.
                                                  • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 08.02.09, 08:35
                                                    Qurde. Dorwał w lesie. Jestem na działce. Od 9 lat chodzę z psem
                                                    zawsze tą samą drogą przez las i nigdy nie miałam kleszcza.
                                                    Czułam się bezpiecznie. A teraz? Boję się pomyśleć.
                                                    W domu została mi rif i unidox-chyba tak się nazywa
                                                    i duomoxu na tydzień. Co wziąć i ile.
                                                    Szaleję z niepokoju. Wszystko mnie swędzi.
                                                    Ratujcie. Please.


                                                  • sylm8 Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 08.02.09, 15:50
                                                    Ewa, przepraszam nie mam teraz czasu usiąść na dłużej przed kompem, więc szybko
                                                    - kleszcza (jak nie wywaliłaś ) można zbadać PCRem, w Poznaniu albo Puławach na
                                                    obecność krętka, w Poznaniu także na inne patogeny. z tym że to koszt spory i czas.
                                                    jak się tak bardzo boisz - są tacy co zalecają antybiotyk po każdym ugryzieniu
                                                    ( - nawet "zwykli" lekarze, ale Ci jakoś na jeden dzień czy coś takiego, nie
                                                    pamiętam dobrze ).

                                                    Jak zawsze z zastrzeżeniem, że nie powinno się leczyć internetowo, piszę - ja
                                                    bym wzięła tylko doxycyclinę ( Unidox ) przy mojej wadze ponad 60 kg - 2 x 2kaps
                                                    po 100.
                                                    Więcej mam nadzieję wieczorem napiszę.

                                                  • ewawr Re: Ja tylko chciałabym wiedzieć co mi jest? 08.02.09, 19:54
                                                    Dziękuję za rady dziewczyny. Już jestem w domu.
                                                    Mam 30 tabletek unidoxu, czyli starczy tylko na tydzień.
                                                    Wezmę to co mam 2x2 po 100.
                                                    Przypomniał mi się program tv sprzed tygodnia o chorym na borelioze
                                                    i jaką krzywdę wyrządził mu lekarz. Na ugryzienie kleszcza
                                                    dał mu zastrzyk p-tężcowy przez co jest sparaliżowany.
                                                    Nie chcę niczego zaniedbać. Nie będę czekać aż coś się wykluje.
                                                    Kleszcza oczywiście natychmiast zabiłam a potem utopiłam.
                                                    Miałam go blisko ucha we włosach i teraz czuję na skroni i za uchem
                                                    jakbym miała zdrętwiałą skórę - takie delikatne igiełki.
                                                    Rumienia nie widać. Może to tylko sugestia, no ale przecież to czuję.
                                                    No i jeszcze to swędzenie skóry. Może to nerwowe?
                                                    Jak myślicie 1 tydz wystarczy? Czy iść do lekarza forumowego?
                                                    Napiszcie co myślicie.
                                                  • zgoorek Świeże ukąszenie 08.02.09, 20:15
                                                    Nie wiem. Ub. lata mąż miał na torsie niewielki placek po ukąszeniu
                                                    kleszcza, ale - jak to chłop - nie chciał nic łykać. W ogóle ledwo
                                                    się przyznał. Twierdził, że to nie rumień, tylko sam sobie rozdrapał.
                                                    Lekarz w przychodni (1. kontaktu) powiedział, że nie trzeba, w końcu
                                                    dał abx "żeby żona była spokojniejsza". Dla tegoż świętego spokoju
                                                    mąż łykał więc, ale przez tydzień - więcej poświęcenia w sobie nie
                                                    wykrzesał wink
                                                    I co? I nie wiem. Może pomogło. A może się nie zaraził. A może
                                                    rozmaite dolegliwości, które miewa, to przez to właśnie, a nie z
                                                    innych przyczyn? NIE WIADOMO.
                                                    I to jedno jest pewne sad
                                                  • ewawr Re: Świeże ukąszenie 08.02.09, 20:36
                                                    Myślę, że kleszcza nie można lekceważyć. Takie małe zwierzątko a
                                                    może mieć tyle jadu w sobie. A najgorsze to konsekwencje i
                                                    powikłania. No ale facetowi trudno to wytłumaczyć wink
                                                    Zyczę zdrówka a ja łykam.
                                                  • 1-ludka Re: Świeże ukąszenie 08.02.09, 21:35
                                                    Kurcze az mnie przerazilas bo mysmy wczoraj chodzili po dzialce przy
                                                    lesie i zatrzewionej po pas ale chyba nikt nic do domu nie
                                                    przyniosl.Wspolczuje ci bardzo tej niepewnosci bo to chyba najgorsze
                                                    ale lykaj te tabletki i nie martw sie na zapas bo optymizm w tym
                                                    naszym chorobsku jest chyba najwazniejszy.Pozdrawiam
                                                  • ewawr Re: Świeże ukąszenie 09.02.09, 06:09
                                                    Już wiem skąd ten kleszcz. Odwiedzili nas znajomi z psem, który
                                                    biegał po wale p-powodziowym a tam spacerujący zrzucali z siebie
                                                    nawet po kilkanaście kleszczy naraz, więc jest ich zatrzęsienie.
                                                    Tam nie ma drzew jest tylko łąka i chyba te cholerstwa powychodziły
                                                    z ziemi. Ich pies musiał przynieść pasażera na gapę a ten dorwał
                                                    mnie. Temu psu też wyjęli kilka wbitych "gadów". Więc spacery w moje
                                                    ulubione leśne miejsca na działce się nie skończą. Kamień z serca mi
                                                    spadł. Będę po prostu ostrożniejsza i po każdym spacerze będę
                                                    wszystko przeglądać. A Wy też uważajcie na siebie.
                                                    pozdrawiam





                                                  • sylm8 Re: Świeże ukąszenie 10.02.09, 00:26
                                                    Może rzeczywiście trzeba się przy każdym wyjściu oblewać jakąś chemią? sad
                                                    Teraz szczegółowiej - ani Idsa ani Ilads nie zalecają wprost jedzenia antybiotyków po ugryzieniu. ( myślę, że nikt by sobie na to nie pozwolił, bo rzeczywiście brzmi to paranoicznie).
                                                    Ale potem, biorąc pod uwagę, że np. teren endemiczny, kleszcz był wczepiony długo ( też pojęcie względne ), albo że pacjent jest świadomy i się domaga ( to już wg Burrascano ) wskazują na możliwość profilaktycznej antybiotykoterapii - niestety nie pamiętam gdzie, ale widziałam gdzieś zalecenie podania jednorazowej dawki antybiotyku ("standardowi zakaźnicy")
                                                    -lub kuracja wg ILADS kiedyś 21 dni, w nowym Burrascano 28 dni dla przeciętnego dorosłego.
                                                    Uważam że doxy, bo łapie i inne ewentualne patogeny. I nie trzeba żadnej terapii skojarzonej, bo, jeśli w ogóle doszło do zakażenia , nie doszło na pewno do utworzenia trudnych do leczenia form.

                                                    Szansa na to że nie doszło do żadnego zakażenia i leczysz się niepotrzebnie jest naprawdę bardzo duża.
                                                    Ja po prostu po tych wszystkich przejściach wolałabym wziąć lek przez 4 tygodnie, niż czekać na nawet niepewne konsekwencje.

                                                    Ale te mrowienia za uchem i swędzenie całego ciała to raczej nerwy
                                                    ( pamiętam jak dawno temu wylądowałyśmy z córka na takiej cudnej nadmorskiej kwaterze z której wróciłyśmy z wszami, brr...
                                                    To był horror, ale chyba jeszcze pół roku widziałam je wszędzie i czułam jak po mnie łażą! - Tak mi się przypomniało )

                                                    Zważywszy, że masz charakterystyczne dla boreliozy paski w IgG nie będziesz miała pewności w razie wykonania badań czy jest coś nowego czy nie. ( choć warto moim zdaniem w "starej boreliozie" zrobić badania WB po pewnym czasie od takiej "prowokacji" antybiotykiem ).

                                                    Na razie spokojnie, a dla ciekawości poobserwuj się przez te kilka dni ( chociaż 5 ) i zmierz 2 x dziennie w tym okresie temperaturę.

                                                    Pozdrawiamsmile



                                                  • ewawr Re: Świeże ukąszenie 10.02.09, 17:38
                                                    Może rzeczywiście za szybko zareagowałam antybiotykiem, ale uwierz
                                                    mi, gdybym tego nie zrobiła o niczym innym nie potrafiłabym myśleć.
                                                    Szczególnie po tym co przeszłam. Łatwiej jest mi pogodzić się z tym,
                                                    że niepotrzebnie biorę abx niż jakbym miała czekać aż krętki namnożą
                                                    się tak, aż mi uszami zaczną wychodzić. Jest to cena mojego spokoju.

                                                    Niestety teraz wiem, że nie ma żadnego sezonu na kleszcze skoro zimą
                                                    mnie zaatakował. Zawsze trzeba być czujnym.

                                                    Skoro napisałaś, że zrobiłabyś badania WB to jeszcze mi powiedz
                                                    kiedy najlepiej je zrobić? Odczekać miesiąc czy dwa czy zaraz po
                                                    antybiotyku? Jakie są Twoje sugestie?
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • aqarel Re: Świeże ukąszenie 13.02.09, 14:41
                                                    ewawr napisała:

                                                    > Może rzeczywiście za szybko zareagowałam antybiotykiem, ale uwierz
                                                    > mi, gdybym tego nie zrobiła o niczym innym nie potrafiłabym myśleć.
                                                    > Szczególnie po tym co przeszłam. Łatwiej jest mi pogodzić się z tym,
                                                    > że niepotrzebnie biorę abx niż jakbym miała czekać aż krętki namnożą
                                                    > się tak, aż mi uszami zaczną wychodzić. Jest to cena mojego spokoju.

                                                    Witaj.
                                                    I ja miałem spotkanie(połowa sierpnia) z "czymś" co pozostawiło mi wielką plamę, z boku kolana, węzły chłonne pachwinowe urosły do wielkości śliewk w 36 godzin. Dostałem summamed, w przeciągu niespełna 3-4 dni plama znikła i zmniejszyły sie wezły chłonne.
                                                    Postanowiłem sie przeleczyć(bo rumień to ponoć na 100% borelka)...trzy antybole+probiotyki+ostra dieta.
                                                    Jedna ,forumowa, dobra duszyczka mówiła że te objawy niespecyficzne dla bb poczekać nie leczyć, odczekałem miesiąc i niestety DURNY BARAN połykałem "kolorowe cukiereczki"(stopniowo nie wszystkie na raz)...i doigrałem się (leczenie abx niespełna dwa tygodnie)a teraz leczę grzybicę już piąty miesiąc zaliczająć w miedzyczasie szpital neurologiczny. Napisałaś "gdybym tego nie zrobiła o niczym innym nie potrafiłabym myśleć" właśnie, wchodząc na dowolne forum tematyczne(hashimoto, borelioza, pasożyty) już jesteśmy wciągnięci w ten wir i wbijane jest do głowy że to jest ta jedyna choroba, której dotyczy dane forum i my ją na 100% mamy!!
                                                    Oby Tobie te anybole nie zrobiły takiego spustoszenia jak mi.
                                                    Tak nawiasem jak bardzo są chorzy Ci co potrafią w cieżkiej chorobie machnąć dziesiątki postów w ciągu miesiąca i setki-tysiące w ciągu roku?
                                                    Zyczę Tobie zdrowia...i żebyś nie widziała we wszystkich objawach boreliozy. smile

                                                    "Granica między złem i dobrem
                                                    Ma grubość nici z pajęczej sieci.
                                                    Klawisze fortepianu są czarne i białe
                                                    Ale brzmią jak milion kolorów w Twoim umyśle."

                                                  • ewawr Re: Świeże ukąszenie 14.02.09, 07:37
                                                    Współczuję Ci aqarelsad
                                                    Abx to była moja decyzja. Niestety mój organizm się z tym nie
                                                    pogodził. Czwartego dnia po kolejnej dawce dostałam strasznych
                                                    torsji. Wogóle przez te parę dni czułam się koszmarnie ale ten 4
                                                    dzień był krytyczny. W międzyczasie doszły mi bóle kości. Jeszcze
                                                    nigdy tak się nie czułam. Rozumiem bóle stawów ok już do nich
                                                    przywykłam ale wszystkie kości? Nic z tego nie rozumiem... Chciałam
                                                    dotrwać ale się nie dało i chyba dobrze się stało bo teraz czuję się
                                                    o niebo lepiej. Mój organizm sam zdecydował co jest dla mnie lepsze.
                                                    Nie wiem co to znaczy grzybek bo nigdy mie miałam, ot takie
                                                    szczęście, ale skoro leczysz 5 mcy to musi być zjadliwa bestia.
                                                    Wygoń ją jak najszybciej i wracaj do zdrowia.
                                                    Jestem właśnie na ukochanej działce i cieszę się urokami pięknej
                                                    zimy. Aż chce się żyć.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • aqarel Re: Świeże ukąszenie 14.02.09, 14:31
                                                    ewawr napisała:

                                                    > Współczuję Ci aqarelsad
                                                    > Abx to była moja decyzja. Niestety mój organizm się z tym nie
                                                    > pogodził. Czwartego dnia po kolejnej dawce dostałam strasznych
                                                    > torsji. Wogóle przez te parę dni czułam się koszmarnie ale ten 4
                                                    > dzień był krytyczny. W międzyczasie doszły mi bóle kości. Jeszcze
                                                    > nigdy tak się nie czułam. Rozumiem bóle stawów ok już do nich
                                                    > przywykłam ale wszystkie kości? Nic z tego nie rozumiem... Chciałam
                                                    > dotrwać ale się nie dało i chyba dobrze się stało bo teraz czuję się
                                                    > o niebo lepiej. Mój organizm sam zdecydował co jest dla mnie lepsze.

                                                    U mnie nic nie zapowiadało grzybicy(stosowałem dietę i nystatynę)...po dołączeniu amoxy, pieczenie jęzora, problemy z kiszkami(popijałem dużą ilością płynów, nie kładłem się).Wytrzymałem dwa tygodnie i zaprzestałem abx.Grzybica dziwna bo bez białego nalotu...język piekący, czerwony.

                                                    > Nie wiem co to znaczy grzybek bo nigdy mie miałam, ot takie
                                                    > szczęście, ale skoro leczysz 5 mcy to musi być zjadliwa bestia.
                                                    > Wygoń ją jak najszybciej i wracaj do zdrowia.

                                                    W badaniu wyszła candida albicans.
                                                    Dla uściślenia, grzybicę intensywnie leczę drugi miesiąc.

                                                    > Jestem właśnie na ukochanej działce i cieszę się urokami pięknej
                                                    > zimy.
                                                    Ja o dziesiątej byłem na "wybieganiu"...piekna pogoda do biegania, lekki przymrozek, pruszący śnieżek było super(moc powraca).

                                                    > Aż chce się żyć.
                                                    Oby nam się chciało-chcieć bo Adaś... www.youtube.com/watch?v=pVlMddE8TOc
                                                    > Pozdrawiam
                                                  • sylm8 Re: Świeże ukąszenie 15.02.09, 22:28
                                                    Biorąc pod uwagę dzisiejszy klimat na forum w sprawie herxów, sądzę, że właśnie wkładam głowę pod topór, ale postanowiłam napisać co myślę - najwyżej mnie Ewo-wr wywal ze swojego wątku.

                                                    Moje zdanie jest takie że reakcja którą opisujesz, może wynikać z dwóch przyczyn:
                                                    - reakcja nietolerancji na antybiotyk,
                                                    - reakcja Jarischa-Herxeimera, ( reakcja na masywny rozpad krętków, w przyp boreliozy najczęściej 3 doba - dlatego Ci pisałam, żebyś te 5 dni się poobserwowała )- i gdyby - to nie byłaby to wg mnie reakcja związana z tym świeżym ugryzieniem,

                                                    Piszę o tym dlatego, że tak strasznie rzygałam i nie mogłam się spionizować na Ceftriaxonie po powrocie do leczenia po półrocznej przerwie - najgorsze były 3 do 5 dnia. Myślałam, że zginę, zwalałam to na punkcję, ale chyba tak nie było bo temp mi się podnosiła i spadała.
                                                    Moja znajoma obecnie leczy się na boreliozę doxycycliną i od 2 do 5 dnia wymiotowała prawie non stop, po czym zupełnie przeszło. To nie były same wymioty, ale też b silne bóle głowy, stawów, uczucie rozbicia itp.
                                                    Wymiotowałam też w życiu kilka x po Doxy z powodu niewłaściwego przyjęcia leku ( na prawie pusty żołądek itp) - ale to były zupełnie inne wymioty, bez tego ogólnego okropnie złego samopoczucia.

                                                    Zróżnicowanie tych reakcji nie jest łatwe.
                                                    Uważam też że zawsze najważniejsza jest ocena człowieka który doświadcza reakcji ( intuicja co do własnego ciała ), potem lekarza, a daleeeko dalej internetowych znajomych.

                                                    A wszystko to nie zmienia faktu, że się cieszę, że po odstawieniu poczułaś się wyraźnie lepiej smile

                                                    Co do pytania kiedy robić badanie po prowokacji antybiotykiem nie mogę znaleźć gdzie to widziałam.
                                                    Ale ponieważ przeciwciał po ugryzieniu kleszcza szuka się po 4 - 6 tygodniach to może czas wytworzenia ich po pojawieniu się we krwi bakterii zabitych antybiotykami jest podobny? - i wtedy badanie trzeba by robić po tych 4- 6 tyg.
                                                    -a może szybszy bo to byłby kolejny kontakt? - i wtedy można by zrobić szybciej ?
                                                    Jak znajdę napiszę, ale może ktoś to wie?
                                                  • ewawr Re: Świeże ukąszenie 21.02.09, 10:03
                                                    Sylm dziękuję.
                                                    Bardzo sobie cenię Twoją opinię i uwagi, szczególnie dlatego, że
                                                    lubisz szperać i Twoje zdanie jest poparte wiedzą a nie widzimisie.
                                                    Tak. W tym przypadku jest "albo albo" ze wskazaniem na nietolerancje
                                                    na abx, ponieważ od pierwszej dawki czułam się źle a herx powinien
                                                    się pojawić po, jak piszesz, ok 3 dniach. Poza tym nie wiem dlaczego
                                                    ale odczułam ulgę, że nie toleruję tego leku. Brrrr.
                                                    Jak wrócę do domu to poszukam laba, gdzie zrobię badania na p-ciała.
                                                    Pozdrawiam i zdrówka życzę.
                                                  • aqarel Re: Świeże ukąszenie 21.02.09, 13:02
                                                    sylm8 napisała:

                                                    >... Co do pytania kiedy robić badanie po prowokacji antybiotykiem
                                                    nie mogę znaleźć
                                                    > gdzie to widziałam.
                                                    > Ale ponieważ przeciwciał po ugryzieniu kleszcza szuka się po 4 -
                                                    6 tygodniach t
                                                    > o może czas wytworzenia ich po pojawieniu się we krwi bakterii
                                                    zabitych antybio
                                                    > tykami jest podobny? - i wtedy badanie trzeba by robić po tych 4-
                                                    6 tyg.
                                                    > -a może szybszy bo to byłby kolejny kontakt? - i wtedy można by
                                                    zrobić szybciej
                                                    > ?
                                                    > Jak znajdę napiszę, ale może ktoś to wie?

                                                    "W przypadkach przewlekłego zakażenia Borrelia burgdorferi, gdy
                                                    krętki (antygeny krętkowe) stają się mało dostępne dla komórek
                                                    immunokompetentnych (są np. ukryte w OUN lub jamach stawowych, a
                                                    także występują w postaciach wewnątrzkomórkowych), zalecane jest
                                                    krótkie (np. 7-10 dniowe) podanie antybiotyków i/lub pochodnych
                                                    imidazolu (metronidazol, tynidazol), które spowodują uwolnienie
                                                    antygenów krętkowych i wznowienie produkcji specyficznych
                                                    przeciwciał.
                                                    Wyniki badań serologicznych należy zawsze rozpatrywać razem z
                                                    obrazem klinicznym. Jeśli wyniki badań serologicznych są niejasne
                                                    lub nieoznaczone, zaleca się powtórzenie testu w czasie rozwoju
                                                    choroby (np. po 3-4 tygodniach)."
                                                    www.wielkoszynski.webity.pl/zakres-
                                                    c59bwiadczen/borelioza/diagnostyka-zakazen-borrelia-burgdorferi/
                                                  • aqarel Re: Świeże ukąszenie 21.02.09, 13:05
                                                    kurcze link się podzielił smile ten jest dobry
                                                    tiny.pl/bq7p
                                                  • ewawr Re: Świeże ukąszenie 21.02.09, 14:32
                                                    Dzięki aqarelsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka