ewawr
14.12.08, 14:20
Witam wszystkich serdecznie. Dopiero wczoraj wpadłam na Wasze forum
i dech mi zaparło bo cudownie się Was słucha. Jak to możliwe, że do
tej pory nic o Was nie wiedziałam? Chyba miałam "klapki bb" na
oczach. Od roku śledzę z uwagą wszystko co dotyczy bb a w
szczególności forum, gdzie jest jedna i tylko jedna prawda. A ja
mam wątpliwości...Wreszcie bez stresów mogę zadać pytanie wiedząc,że
mnie nikt nie ochrzani{mam nadzieję}i nie wyśle do FAQ. A oto one:
Rok temu zrobiłam badania WB IgM ujemny, IgG dodatni{p31+p39+}
Elisa w Lublinie babeszioza{-}
bartonella quintana IgG {+}256
-//- henselae IgG {+}256
jersinioza IgG{+}142
erlichioza IgG{+}256
mykoplazma IgM{-} IgG{+}15NTU/ml
chlamydia pneumoniae {+}32 psittaci i trachomatis{-}
Z tego wynika,że bb wraz z koinfekcjami przechodziłam a p-ciała są
bo być muszą, ponieważ ugryzł mnie kleszcz. Ale ten kleszcz ugryzł
mnie ponad 30 lat temu. Jak to możliwe,żeby p-ciała utrzymywały się
przez tyle lat na tak wysokim poziomie? Czy to wogóle możliwe? Rok
temu pod wpływem bezradności, bólu, niemocy, strachu, szoku i
jeszcze nie wiem czego rzuciłam sie na leczenie jak lwica. Wtedy
myślałam, że tylko potężne ilości antybiotyków mnie uratują.
Wytrzymałam tylko 4 m-ce. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale organizm
zaczął się buntować. Do fizycznego bólu doszedł ból psychiczny.
Przestałam sobie radzić sama ze sobą. To było straszne.I tu przyszło
opamiętanie. Pomyślałam, że nie dość że nie mogę chodzić to jeszcze
mam zostać wariatką? Mam 49 lat. Czy jestem stara? Dla moich dzieci
pewnie tak...ale mój mąż mówi, że najpiękniejsze lata jeszcze przed
nami. Posłuchałam go.
Pozdrawiam i proszę nie rezygnujcie z prowadzenia tego forum.
Jeszcze znajdą się zbłąkane owieczki.