krywy11
01.08.09, 18:18
Witam wszystkich.
Śledzę to forum już od jakiegoś roku.Jak na razie nie miałem odwagi wypowiadać
się w tej kwestii ale dzisiaj w końcu powiedziałem dość tego.
Opowiem wam w wielkim skrócie jak wygląda moja choroba.
Wszystko zaczęło się w 1997 roku (jak dotąd to najgorszy rok w moim życiu)od
wypadku samochodowego w którym nie doznałem wielkich obrażeń fizycznych tylko
raczej psychicznych.
Mniej więcej po miesiącu od wypadku zacząłem mieć lekkie zawroty głowy z
potwornymi bólami głowy póżniej doszły szumy i zatykanie uszu.Miałem też stany
podgorączkowe niczym nie uzasadnione.Traciłem kondycję fizyczną i psychiczną a
dodam tylko że zawsze byłem człowiekiem bardzo dobrze wysportowanym i nigdy
nie miałem problemów ze zdrowiem.
Wszystko to prysnęło jak bańka mydlana.W jednym momencie stałem się wrakiem
człowieka.
Tutaj chcę nadmienić że w tamtym okresie nigdy nie pamiętam ugryzienia
kleszcza nie miałem tez rumienia.
Ale wtedy to jeszcze nie było najgorzej.
I tak trwałem w takim stanie jakieś trzy lata.Biegałem po lekarzach robiłem
wszystkie możliwe badania które oczywiście wychodziły bardzo dobre.Lekarze
odsyłali mnie do psychiatry.
Póżniej doszły mi problemy z gardłem,miewałem bardzo częste zapalenia z wysoką
temperaturą.Przeszło mi to dopiero jak wziąłem jakąś tam szczepionkę zalecaną
przez lekarza.
Jakoś tak się u mnie stało że z zębami też nie było najlepiej i musiałem ich
sporo usunąć i przy każdym usuwaniu musiałem brać antybiotyk bo rana nie
chciała się w ogóle goić i strasznie bolało.
Kilka razy lądowałem w szpitalu z powodu potwornych zawrotów głowy.
Leczyłem się też na jelito grube które w pewnym momencie odmówiło mi
posłuszeństwa.Mam też problemy z żołądkiem.
W ogóle nie toleruję alkoholu a najgorzej jest na drugi dzień bo wszystkie
moje objawy strasznie się nasilają.
Czasami w nocy zrywam się ze snu tętno mam chyba ze 160 z uczuciem jak bym się
dusił lub dławił cały jestem ścierpnięty.Mam bardzo częste tiki powiek.Teraz
doszło mi coś takiego że przy kichaniu boli mnie po prawej stronie żeber.Ale
najgorzej jest przy wysiłku fizycznym lub zdenerwowaniu bo wszystkie te moje
objawy się nasilają.
Dwa tygodnie temu zrobiłem sobie test pcr w Poznaniu i wyszedł negatywny.Nie
wiem co mam o tym wszystkim sądzić (może to nie jest jednak borelioza?)
Dodam jeszcze tylko jedno że ja cierpię bardzo ale moja rodzina chyba jeszcze
bardziej bo moja choroba zniszczyła wszystko co najpiękniejsze w moim życiu.
ps.
Bardzo proszę o komentarze w mojej sprawie.