bambii
18.11.10, 20:22
tak sie zastanawiam nad haslem obecnego prezydenta "Zgoda...[..]" i mam duzy problem w zlokalizowaniu tej zgody. Abstrahujac od tego co sie dzieje w duzej polityce (wyrzucona z PIS nasza poslanka E. Jakubiak) tutaj ta zgoda wydaje sie kompletnie nie byc wypelniona trescia. Plakaty Dobijanskiego dystansujace sie od obcnego prezydenta, atak PIS na Sochacka oraz material napisany przez STS jednoznacznie wskazuje ze ta zgoda gdzies uciekla. Czy nie jest to czasem puste slowo ktore latwo wypowiedziec tak jak slowo "Kocham". Patrzac na to co sie dzieje tego "Kocham" nikt nie ma ochoty powiedziec obecnemu prezydentowi. Z czego moze wynikac taki obrot sprawy ? nie mam pojecia ale w tym kontekscie slowo "Zgoda" brzmi dosc groteskowo.
Dosc przewrotnie zgoda sie pojawia ale w zupelnie innym miejscu. Ta zgode mozna dostrzec w tym co sie rysuje pomiedzy PO-STS-SLD , i jest to zgoda na zmiane obecnego prezydenta.
Czy ta koalicja ma szanse na odmiane miasta ?
Bo jak inaczej rozumiec to haslo sygnowane przez PIS : czy to zgoda na zawlaszczenie sobie miasta ? bo zgody politycznej z tego co napisalem wyzej raczej nie ma.
O tym czy to puste haslo przekona wyborcow dowiemy sie 21 listopada w niedziele.
:)