Dodaj do ulubionych

Prywatne MIASTO ???????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 10:55
Odbyłem wczoraj bardzo interesującą rozmowę.

Czy naprawdę Siedlce są prywatnym miastem prezydenta i architekta ??????????
Obserwuj wątek
    • brat_szczepana Re: Prywatne MIASTO ??????? 22.02.05, 11:40
      Gruba przesada. Miastem prywatnym były Siedlce za czasów księżnej Ogińskiej.
      Po czym poznać "prywatność" miasta? Po tym, że prywatny właściciel za prywatne
      pieniądze buduje prywatne obiekty.
      Księżna sporo zaiwestowałała prywatnego grosza w różne budowle, a wspomniani
      panowie raczej nie.
    • gentelmen36 Re: Prywatne MIASTO ??????? 22.02.05, 11:44
      Z tego co czytam w mediach, z tego co słysze od ludzi w mieście, z tego co sam
      doświadczam żyjąc tutaj i czasem obserwując przetargi, to z wielka
      odpowiedzialnością stwierdzam, że TAK!!!
      Szczególnie to co słyszałem o ostatnim przetargu na ten skrawek ziemi pomiedzy
      10 lutego a Kś. Niedziałka to był kabaret i SKANDAL!!!
      • gentelmen36 Re: Prywatne MIASTO ??????? 22.02.05, 11:54
        Bracie Szczepana, źle zrozumiałeś ten wątek.
        Ktoś komuś ( mieszkańcy w wyborach prezydentowi, a przez niego i jego
        podwładnym urzednikom) powierzył w zarzadzanie to miasto. Pod słowem miasto
        nalezy rozumieć: budżet miasta, własności miasta np. spółki miasta,
        nieruchomości miasta, ziemie miasta, infrastrukturę, wszelkie zasoby itp.
        Masz w jednym rację, prezydent i jego najbliżsi współpracownicy nic nie wniesli
        swego do życia i majatku tego miasta, jednakże żyją z tego biorąc pensje z
        publicznych pieniedzy i jeszcze nieudolnie zarządzaja tym miastem gdyz nasz
        dług sięga prawie 80mln zł. to jest 53% w skali budżetu (jesteśmy na pierwszym
        miejscu w Polsce w zadłużeniu miasta na prawach powiatu, to podała Gazeta
        Samorzadowa w listopadzie 2004). I jeszcze taki kabaret i skandal przy
        przetargu na ziemię, o której wyżej wspomniałem.
      • krzycho1252 Re: Prywatne MIASTO ??????? 22.02.05, 18:17
        11-tego Lutego a księdza Niedziałka. Wygrał ten co dawał mniej niż inni ? Ustawa
        "Prawo o zamówieniach publicznych" mimo częstych nowelizacji jest nie do końca
        precyzyjna. Myślę,że prezydent do postępowania przetargowego się nie miesza, po
        co to mu ? Urzędnicy i prawnicy mogą poszaleć. Sienkiewicza 33 - przetarg
        został roztrzygnięty i dalej nie wiemy kto wygrał. W U.M. powinna być
        informacja w tej sprawie.
      • gentelmen36 Re: Prywatne MIASTO ??????? 22.02.05, 18:26
        To już nie chodzi o to kto wygrał, tylko o to jak przebiegał cały przetarg.
        jakie były kłótnie i przepychanki, obrzucanie się różnymi pomówieniami,
        wszystko było bardzo niesmaczne. Pani przewodniczaca nie potrafiła ogarnąc i
        rozładować sytuacji, bład za blędem.
        Myslę, że wkrótce przeczytamy o tym w mediach.
            • gentelmen36 Re: Prywatne MIASTO ??????? 22.02.05, 19:20
              Przerzucamy tutaj poważne rozmowy o samorzadzie i przyszłych wyborach
              samorzadowych (z wątku "Starówka w Siedlcach") choć także można było to wrzucić
              w wątek "Emektb na prezydenta", to i tam napisze.
              Jestem całkowiecie przeciwny, przy wygranej nowego prezydenta by ten zmieniał
              urzedników. I mam nadzieję, że tak nie będzie. Oczywiście w uzasadnionych
              przypadkach muszą być zmiany ale tylko w tych sferach gdzie od lat opinia
              publiczna i media sugerują nieprawidlowości. Są takie "święte krowy", wiemy o
              tym, ze obecny prezydent nie może nawet sobie z nimi poradzić.
              Czy ktoś wie w jakich wydziałach?
              Już kiedys pokazała pani Suchocka jak została premierem. Wymieniła wszystkich,
              łącznie ze sprzataczkami, meblami i dywanami w gabinetach. Uważam to za chore
              zachowanie. Stwierdzenie, ze urzędnik pracuje jak mu głowa każe ma swoje
              uzasadnienie. Jak juz sie nauczy to jestem przeciwny aby zmieniać, chyba, że
              nic się nie uczy tylko "pływakuje", wtedy tak.
              Drodzy urzędnicy, nie bójcie sie takiej rewolucji. Wiem, że każdy rozsądny nowy
              prezydent nie zrobi tego, nie będzie zmieniał pracowników, którzy wdrożyli sie
              właściwie w swoją pracę.
              Wiem, że to główny lęk urzędników, pracowników sfery budżetowej, ze nowy
              prezydent pozmienia wszystkich. Absolutnie nie!
              A utrzymywanie stanu takiego jaki jest czyli prezydenta bo on nas nie zmieni to
              bardzo virtualna i złudna ostoja egzystencji każdego z nas. Nie nalezy się bać
              swoich pogladów, nawet gdy się jest podwładnym prezydenta.
      • Gość: KonradWo Re: Prywatne MIASTO ??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 17:21
        Gość portalu: joker77 napisał(a):

        > Moze troche konkretniej?? Co zarzucasz prezydentowi?? Jak nazywa sie ten
        > architekt??

        Hmmm

        Jeśli mieszkasz w Siedlcach jakiś czas i jesteś Świadomym Obywatelem - do
        doskonale wiesz, o kim i o czym mówię.

        Jeśli nie zaliczasz się do powyższej grupy to chodzi o:

        Prezydent Stowarzyszenia Krasnali Paprotnikowych
        Mścisław Muchomor-Sromotnik

        oraz

        Architekt Budowy Pojednania Krasnali Różnych
        Szaremin Kieszonka-Pieniążek

        pozdrawiam ;)
    • klemens.klemens Nowy prezydent, a obecni urzędnicy - co ma być? 22.02.05, 19:32
      gentelmen36 napisał:
      > Jestem całkowiecie przeciwny, przy wygranej nowego prezydenta by ten zmieniał
      > urzedników. I mam nadzieję, że tak nie będzie. Oczywiście w uzasadnionych
      > przypadkach muszą być zmiany ale tylko w tych sferach gdzie od lat opinia
      > publiczna i media sugerują nieprawidlowości. Są takie "święte krowy", wiemy o
      > tym, ze obecny prezydent nie może nawet sobie z nimi poradzić.
      > Czy ktoś wie w jakich wydziałach?

      > Stwierdzenie, ze urzędnik pracuje jak mu głowa każe ma swoje uzasadnienie.
      > Jak juz sie nauczy to jestem przeciwny aby zmieniać, chyba, że nic się nie
      > uczy tylko "pływakuje", wtedy tak.
      > Drodzy urzędnicy, nie bójcie sie takiej rewolucji. Wiem, że każdy rozsądny
      > nowy prezydent nie zrobi tego, nie będzie zmieniał pracowników, którzy
      > wdrożyli sie właściwie w swoją pracę.
      > Wiem, że to główny lęk urzędników, pracowników sfery budżetowej, ze nowy
      > prezydent pozmienia wszystkich. Absolutnie nie!
      > A utrzymywanie stanu takiego jaki jest czyli prezydenta bo on nas nie zmieni
      > to bardzo virtualna i złudna ostoja egzystencji każdego z nas. Nie nalezy
      > się bać swoich pogladów, nawet gdy się jest podwładnym prezydenta.

      Popieram ten punkt widzenia. Tak być powinno. Urzednik ma być magistracki,
      a nie prezydencki.

            • siedlczanin11 Re: Nowy prezydent, a obecni urzędnicy 23.02.05, 10:28
              Miło mi czytać tak konstruktywne wypowiedzi...no i sam wątek jest bardzo
              interesujący i na czasie.
              Popieram Was Panowie w 100%. Urzędnik powinien być magistracki a nie
              prezydencki. Nie powinien być determinowany myślami, że z odejściem Prezydenta
              i on odchodzi. Nie może być takiej sytuacji. Jeśli jest kompetentny i służy
              ludziom (choć trochę zapomniano w Polsce co oznacza określenie SŁUŻBA CYWILNA i
              co ono znaczy - to się tyczy i tych rządzących i urzędników - obecnie zaczyna
              sie to zmianiać na lepsze i to także dzięki mediom), nie powinien się bać o
              swoje miejsce pracy.
              Wiele by pisać na ten temat i należy pisać...
              A może by stworzyć nowy wątek..?
              Np. "Współczesny urzędnik"
              albo "Urzędnik magistracki a nie prezydencki"
              albo "Służba cywilna a rzeczywistość..."
        • krzycho1252 Re: Nowy prezydent, a obecni urzędnicy - co ma by 23.02.05, 15:49
          Składali na budowę hali sportowej przy Królówce i na rewitalizację parku
          miejskiego, jakby nie było większych potrzeb. Myślą, że bilans podratują spółki
          miejskie; PEC składał na oczyszczanie dymu z komina, PWiK ma kanalizację i na
          coś z oczyszczalnią ścieków. ZUO miało budować sortownię odpadów( przez jej
          brak dwa lata temu zmienili zarząd) ale chyba nie ma jeszce pomysłu. Będzie
          odnowiony pałac Ogińskich to przydałby się park jak marzenie. Chyba obecny
          prezydent chce wrócić na uczelnię. Jest problem, czy wpuszczą go do rektoratu.
          Może? Dał im ziemię, dał im pałac. Parku nie chciał im dać.
          • brat_szczepana Re: Nowy prezydent, a obecni urzędnicy - co ma by 23.02.05, 17:26
            > PANIE I PANOWIE - RYBA PSUJE SIĘ OD GŁOWY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Wymieni sie głowę i ryba wyzdrowieje.

            > Składali na budowę hali sportowej przy Królówce i na rewitalizację parku
            > miejskiego, jakby nie było większych potrzeb.

            Potrzeby są i oszem. Ale gdyby porządnie przygotowano te dwa wnioski to może by
            coś kapnęło z europejskiego stołu. Ciekawe, kto przygotowywał wniosek AP?
            • siedlczanin11 Re: Nowy prezydent, a obecni urzędnicy - co ma by 23.02.05, 23:05
              Można powiedzieć, że tak wiele w 80-cio tysięcznym mieście zależy od jednej
              osoby... i faktycznie tak jest. Jednak co do programów unijnych, od poczatku IV
              kadencji Rady Miasta zwracałem na to uwagę, iż teraz największe szanse rozwoju
              są w środkach zewnętrznych. Nikt mnie jednak nie słuchał z rządzącej koalicji
              choć wspomnę o jednym virtualnym projekcie, na który chciano "złapać" środki
              unijne tj. Wschodnie Centrum Wystawiennicze. Nawet zatrudniono prywatną firmę
              do zbadania naszego rynku przedsiębiorczości czy jest potrzeba zrealizowania
              takiej inwestycji. Oczywiście badanie wyszło negatywne, praktycznie zero
              zainteresowania ze strony przedsiębiorców. Nawet wydano ponad 400 tyś. na
              projekty. Inwestycja miała zamknąć się w kwocie 25 mln zł. i cały szkopuł w
              tym, że miasto miało znaleźć 5 mln jako wkład własny. I tutaj mamy wyjaśnienie
              dlaczego nie starmy sie o środki zewnętrzne i dlaczego nie tworzymy programów o
              nie... po prostu nie mamy na wkład własny!
              Nawet jeśli stworzymy jakiś dobry program to żaden bank nie da już nam kredytu
              na ten wkład. Reasumując... konsekwencją naszego prawie 80-cio milionowego
              długu jest to, że nie mamy szans na środki zewnętrzne przy których potrzebny
              jest wkład własny. Jedynie mogą występować o środki unijne spółki miasta jako
              autonomiczne jednostki - instytucje. Stąd pewne określone programy tworzone są
              przez te spółki, a z jakim efektem..? Poczekamy...zobaczymy...
              Wymieniłem tylko jedną z konsekwencji naszego długu...a jest ich mnóstwo.
              Dla jasności...zapożyczanie się naszego miasta w bankach zaczęło się od wizyty
              naszego Papieża Jana Pawła II. Przypomniano mi kilka dni temu np. sytuację
              kiedy na zwykłe, nie przygotowane podłoże trawiaste lano asfalt aby tylko
              zrealizować to jedno spotkanie zamiast z głową przygotować tam plany pod całą
              infrastrukturę, która dziś mogła by słuzyć wszystkim Mieszkańcom Siedlec. Ta
              część miasta juz dziś byłaby terenem rekreacji i wypoczynku.
              Potem zadłużanie miasta szło lawinowo aż do tamtego roku. I tutaj muszę
              wyjaśnić, że część zadłużenia była spowodowana zbyt małymi subwencjami na
              oświatę i miasto z własnej kieszeni musiało łatać wiele dziur oświatowych.
              Faktem jest że można było dużo wcześniej zacząć restrukturyzację w tym obszarze
              i sukcesywnie schodzić z kosztów a nie w ostatnich 2 latach zrobić taką
              rewolucję, zwalniając tak wiele osób i likwidując żłobki, przedszkola, szkoły i
              internaty.
              Ale cóż... wtedy elektorat pracowników oświaty był bardzo potrzebny.
              Rok przedwyborczy był także bogaty w inwestycje.
              Taka jest prawda...
              • muchawka Re: Nowy prezydent, a obecni urzędnicy - co ma by 24.02.05, 16:50
                >Dla jasności...zapożyczanie się naszego miasta w bankach zaczęło się od wizyty
                >naszego Papieża Jana Pawła II. Przypomniano mi kilka dni temu np. sytuację
                >kiedy na zwykłe, nie przygotowane podłoże trawiaste lano asfalt aby tylko
                >zrealizować to jedno spotkanie zamiast z głową przygotować tam plany pod całą
                >infrastrukturę, która dziś mogła by słuzyć wszystkim Mieszkańcom Siedlec. Ta
                >część miasta juz dziś byłaby terenem rekreacji i wypoczynku.

                To jest prawda, ale nie pełna.
                Miasto było zdecydowane, o ile dobrze pamiętam, wybudować za jednym zamachem
                ul.Północną. Jednak jak zwykle znaleźli się protestanci, którym się nic i nigdy
                i nie pod ich oknem nie podoba.

                Smakowite cytaciki:
                >My na Nowych Siedlcach chcemy mieć ciszę i spokój.Ja się nie wtrącam do innych
                >dzielnic Siedlec więc niech też mieszkańcy innych dzielnic nie wtrącają się
                >do nas.

                >To my tu bylismy pierwsi a nie jakaś rozbudowa ulicy Północnej.Co innego
                >gdybym wybudowała dom w okolicy trasy szybkiego ruchu a później miała
                >pretensje że taka trasa istnieje.W obecnej sytuacji wybudowalismy domy
                >w takiej a nie innej dzielnicy a teraz chcą nam narzucić zmiany.
                >I właśnie dlatego protestujemy. Nie chcemy zmian.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=4894570&v=2&s=0
                Łatwo zatem powiedzieć, trudniej wykonać. Jak mozna urządzać tereny rekreacji
                i wypoczynku, jeżeli nie da się tam dojechać czy zaparkować? Można na dziko jak
                teraz.

                Wizyta papieża była nie niepowtarzalną okazją do uporządkowania całych
                fragmentów miasta. Sporo się udało, ale na błoniach nie.
                No i te długi! Ciężar niesamowity. Chociaż czasami myślę, że może lepiej pójść
                na całość i zrobić coś porządnie i do końca (Sienkiewicza, Asłanowicza, Wojska
                Polskiego, Piłsudskiego, Katedralna, Warszawska, Brzeska, Czackiego) niż
                ciupciać po kawałku i bez widocznego efektu(3-go Maja, Plac Dworcowy Zdanows-
                kiego). Być może z drugiej strony za dużo było inwestycji w jednym czasie lub
                zabrakło sposorów tych inwestycji?


                • siedlczanin11 Re: Nowy prezydent, a obecni urzędnicy - co ma by 24.02.05, 22:56
                  muchawka napisał...
                  > Miasto było zdecydowane, o ile dobrze pamiętam, wybudować za jednym zamachem
                  > ul.Północną. Jednak jak zwykle znaleźli się protestanci, którym się nic i
                  nigdy
                  > i nie pod ich oknem nie podoba.
                  >
                  > Smakowite cytaciki:
                  > >My na Nowych Siedlcach chcemy mieć ciszę i spokój.Ja się nie wtrącam do in
                  > nych
                  > >dzielnic Siedlec więc niech też mieszkańcy innych dzielnic nie wtrącają się
                  > >do nas.
                  >
                  > >To my tu bylismy pierwsi a nie jakaś rozbudowa ulicy Północnej.Co innego
                  > >gdybym wybudowała dom w okolicy trasy szybkiego ruchu a później miała
                  > >pretensje że taka trasa istnieje.W obecnej sytuacji wybudowalismy domy
                  > >w takiej a nie innej dzielnicy a teraz chcą nam narzucić zmiany.
                  > >I właśnie dlatego protestujemy. Nie chcemy zmian.

                  Tę sprawę załatwiono jakieś półtora roku temu uchwaąą o wprowadzeniu do planu
                  zagospodarowania terenu tej cześci miasta. Jest tam już wyznaczona ulica
                  Północna. W planie taka ulica widniała już kilkadziesiąt lat wczesniej, więc
                  mieszkańcy mieli świadomość, ze kiedyś gdy miasto się rozrośnie będziemy
                  musieli tworzyć nowe ulice aby odciążać centrum miasta. Konflikt powstał wtedy
                  gdy zaczęto nazywać ulicę Północną obwodnicą, co jest wielkim zniekształceniem
                  rzeczywistości. To ma być zwykła ulica jak każda inna w tej cześci miasta z
                  zachowaniem wszelkich już norm europejskich - nawet jeśli poziom hałasu byłby
                  zbyt duży to staną tam ściany dzwiękoszczelne odgradzajace domy od ulicy. Nie
                  ma o co kopii kruszyć. Poza tym uważam, iż miasto sie rozbudowuje i wszyscy
                  Mieszkańcy w jakiś sposób powinni akceptowac rozwój cywilizacyjny, rozwój
                  infrastruktury. Nie można powiedzieć, że tylko ta dzielnica ma być już
                  zamknięta dla nowych inwestycji, przecież służących wszystkim Mieszkańcom - a
                  co mają powiedziec Mieszkańcy centrum miasta..? Długo by mówić i przekonywać,
                  że powinnismy być bardziej tolerancyjni i patrzec perspektywicznie na rozwój
                  miasta a tym samym życie przyszłych pokoleń.
                  Rzeczywistość i tak na razie to koryguje gdyż nie ma środków na realizację tej
                  ulicy i nie wiadomo kiedy będą.
                  Pozdrawiam...
                • emektb Re: Nowy prezydent, a obecni urzędnicy - co ma by 24.02.05, 23:15
                  muchawka napisał:

                  > Jednak jak zwykle znaleźli się protestanci, którym się nic i nigdy
                  >
                  > i nie pod ich oknem nie podoba.
                  >

                  no tych protestantów to chyba tak wielu nie ma już raczej prawosławnych więcej
                  się znajdzie i to w tamtych rogatkach:))


                  > Smakowite cytaciki:
                  > >My na Nowych Siedlcach chcemy mieć ciszę i spokój.Ja się nie wtrącam do in
                  > nych
                  > >dzielnic Siedlec więc niech też mieszkańcy innych dzielnic nie wtrącają si
                  > ę
                  > >do nas.
                  >
                  > >To my tu bylismy pierwsi a nie jakaś rozbudowa ulicy Północnej.Co innego
                  > >gdybym wybudowała dom w okolicy trasy szybkiego ruchu a później miała
                  > >pretensje że taka trasa istnieje.W obecnej sytuacji wybudowalismy domy
                  > >w takiej a nie innej dzielnicy a teraz chcą nam narzucić zmiany.
                  > >I właśnie dlatego protestujemy. Nie chcemy zmian.
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=4894570&v=2&s=0
                  > Łatwo zatem powiedzieć, trudniej wykonać. Jak mozna urządzać tereny rekreacji
                  > i wypoczynku, jeżeli nie da się tam dojechać czy zaparkować? Można na dziko
                  jak
                  >
                  > teraz.
                  >
                  > Wizyta papieża była nie niepowtarzalną okazją do uporządkowania całych
                  > fragmentów miasta. Sporo się udało, ale na błoniach nie.
                  > No i te długi! Ciężar niesamowity. Chociaż czasami myślę, że może lepiej
                  pójść
                  > na całość i zrobić coś porządnie i do końca (Sienkiewicza, Asłanowicza,
                  Wojska
                  > Polskiego, Piłsudskiego, Katedralna, Warszawska, Brzeska, Czackiego) niż
                  > ciupciać po kawałku i bez widocznego efektu(3-go Maja, Plac Dworcowy Zdanows-
                  > kiego). Być może z drugiej strony za dużo było inwestycji w jednym czasie lub
                  > zabrakło sposorów tych inwestycji?
                  >
                  >
    • krzycho1252 Re: Prywatne MIASTO ??????? 05.09.05, 10:39
      A jednak !!! Na rogu Błonie - Czerwonego Krzyża ogrodzony teren i wykopy. Brak
      tablicy informacyjnej. Będą budować ten zaplanowany budynek o który było tyle
      krzyku ? Spółdzielcy już nie protestują?
        • krzycho1252 Re: Prywatne MIASTO ??????? 05.09.05, 11:03
          Przy katedrze róg ks.Niedziałka i Cmentarnej wychodzą z ziemi a na tablica
          informuje,że to budynek handlowo-mieszkalny. Co by nie powiedzieć, to jeden
          Strus przy tablicach informacyjnych, wiesza rysunek przyszłej budowli. Inny
          standart, warszawski!!!
            • klemens.klemens Re: Prywatne MIASTO ??????? 12.09.05, 17:40
              Ludzie, zlitujcie się - to jest miasto, a nie ogród-rezydencja.
              Bardzo dobrze, ze budują na rogu Cz.Krzyża i Błonia. Ulica powinna mieć
              normalną zabudowę miejską z domami, narożnikami, sklepami itp. W całej Europie
              są w miastach zabudowane gęsto kwartały - to właśnie stanowi miasto i jego
              klimat. Osiedle Błonie zbudowano w kształcie betonowych szaf rozrzutnie
              gospodarując terenem rzekomo pod pretekstem dostępu do światła słonecznego
              zgodnie z myśleniem tamtej epoki: dom-enklawa, zatomizowani mieszkańcy "bloku",
              bez nawiązywania do tkanki miasta, bezładna i niezagospodarowana w sposób
              przyjazny przestrzeń wokół "bloków" zniechęcająca do przebywania na zewnątrz
              budynku, bo po co?
              • krzycho1252 Re: Prywatne MIASTO ??????? 12.09.05, 21:41
                Masz rację klemens.klemens ja też jestem za budową miasta w mieście.Chciałem
                zwrócić uwagę, że grupa krzykaczy może wstrzymać najbardziej racjonalną
                inwestycję ,żeby uchronić kawałek klepiska w myśl zasady; nie, bo nie. Szukałem
                wyjaśnienia, że przed wyborami przedstawicieli członków SSM nie można było
                budować a dwa miesiące po już można. Lubię się dziwić. Bez litości.
                • Gość: jaro Re: Prywatne MIASTO ??????? IP: 81.15.159.* 12.09.05, 21:56
                  krzychu z tego co wiem (kolega pracuje w SSM) to spółdzielnia zaskarżyła
                  decyzję do NSA. Ciekawe co byście mówili jak byście mieszkali po sąsiedzku (tak
                  jak moi rodzice) i 15m od okna stawiali by wam blok. Inni kiedyś chcieli tam
                  budować i nie dostali zgody. Teraz pan R dał zgodę swojemu bratu R i jest ok.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka